Dodaj do ulubionych

Rowerowy survival

20.10.13, 22:37
Minionej soboty znowu wybrałem się, w gronie kilku kolegów, na całodzienną wycieczkę rowerową. Tym razem - kierunek Bory Tucholskie.
Liczyliśmy na ładną, weekendową wyprawę, sielskie krajobrazy, jesienne barwy. Na początku wszystko przebiegało zgodnie z oczekiwaniami:

http://img18.imageshack.us/img18/205/wnkf.jpg
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: Rowerowy survival 20.10.13, 22:40
      Rzeka Wda tworzyła urocze zakola, rozlewała się, na których to rozlewiskach królowały wyspy. Sielski krajobraz. Nic, tylko patrzeć i chłonąć naturę:

      http://img30.imageshack.us/img30/6932/1ms.JPG
    • hardy1 Re: Rowerowy survival 20.10.13, 22:46
      Jeszcze przed południem, kiedy poranne mgły zniknęły z Borów, a temperatura podniosła się z minus jeden aż do plus osiem, z żywym zainteresowaniem przeczytaliśmy zajazdowskaz :

      http://img132.imageshack.us/img132/8259/mqw9.jpg
      • hardy1 Re: Rowerowy survival 20.10.13, 22:50
        Nie wypadało nie kierować się zajazdowskazem. Ktoś się natrudził, postawił... trzeba mieć szacunek dla ludzkiej pracy. Jako porządni rowerowi turyści, postanowiliśmy okazać ten szacunek, i skierowaliśmy się we wskazanym kierunku. W nagrodę mogliśmy odpocząć, zjeść dobry obiad, wypić chłodne... eee, napoje smile

        http://img707.imageshack.us/img707/5890/qs5a.jpg
    • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 09:19
      Na mapie była zaznaczona żółta trasa turystyczna. Nieznana nam wcześniej. Czas było poznać nowe tereny. Ruszyliśmy. Na początku asfalt, potem dobrze ubity szuter, potem zaczęły się lekkie trudności. Ciągle wzdłuż Wdy, blisko rzeki. Można jeszcze było jechać, czasem pchać. Małe podejścia i zejścia nie były kłopotliwe. Ważne, że trasa szeroka, dogodna dla nóg i rowerów. Jakiś pień w poprzek leżący? Zdarza się, jedna przeszkoda to nie przeszkoda. Taka natura dość dzikiej Natury wink :

      http://img163.imageshack.us/img163/97/8w8e.jpg
      • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 09:22
        Troszkę gorzej. Drugie drzewo. Zwalone? Zdarza się. Jakoś je ominiemy...:

        http://img36.imageshack.us/img36/9062/n9j.JPG
        • k.karen Re: Rowerowy survival 21.10.13, 09:45
          Ależ to piękne! Wygląda jak dziewicza puszcza! smile
          Uuuu... takiej wyprawy, to można pozazdrościćsmile
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 16:48
          Trochę gorzej. Ścieżka niknie pod liśćmi, pod nimi błoto, ślisko, pod górę i z góry, ciągle nowe drzewa, zwalone w poprzek...

          http://img820.imageshack.us/img820/9755/x311.jpg
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 16:50
          Zwalone drzewo przy ziemi, drugie zaczepiuone wyżej. Jak je przejść? Ani górą, ani dołem... trzeba sposobem...

          http://img853.imageshack.us/img853/6365/0lft.jpg
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 16:54
          Przecisnąć się można. Tylko na cholerę jeszcze przeszkadzają sztywne, suche konary? Są jak ostrokół, czy zasieki z drutu kolczastego...

          http://img443.imageshack.us/img443/2681/y5q1.jpg
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 16:58
          Chwila lżejszej trasy. Leżące obślizgłe, omszałe pnie, nie są wielką przeszkodą. Dalej leżące drzewo też nie wygląda na problem nie do przebycia:

          http://img29.imageshack.us/img29/9940/xsh5.jpg
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 17:04
          Kilkanaście metrów spokojniejszego odcinka. Niedługo trwała chwila oddechu. Przed nami wyrosły następne groźne zasieki ze zwalonego drzewa:

          http://img713.imageshack.us/img713/959/45nl.jpg
        • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 17:11
          Żebyśmy nie popadli w rutynę i monotonię pokonywania zwalonych drzew, co kilkadziesiąt metrów spotyka nas urozmaicenie, w postaci płynących po stoku strumyków w małych jarach. Węższe jakoś przekraczaliśmy, szersze stwarzały większe trudności. Dobrze że były płytkie smile Tylko to wszechobecne błoto, śliskie i utrudniające zejście, a następnie wspięcie się z rowerem... :

          http://img89.imageshack.us/img89/9483/f2rd.jpg
          • k.karen Re: Rowerowy survival 21.10.13, 19:17
            To chyba był najgorszy i najtrudniejszy odcinek trasy?
            • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.10.13, 21:14
              Ten odcinek wolę nazwać najbardziej... atrakcyjnym wizualnie i nie powodującym monotonii wink Nie żadne tam nudne asfalty i płaskie trasy wink
              • k.karen Re: Rowerowy survival 21.10.13, 21:45
                No, przecież! Asfalt to tylko dla matek karmiących big_grin big_grin big_grin

                Ale może pomyśl jednak o zmianie opon? tongue_out
                • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 00:31
                  Ee tam smile Wolę mimo wszystko asfalt smile Ale czegóż się nie robi dla minimum atrakcji i w dobrej grupie kolegów? smile Inaczej bym nie poznał Polski naszej całej, również tej trudniejszej do przebycia, z dala od uczęszczanych szlaków, ale pięknej w swej dzikości smile
          • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 09:46
            Chyba dobry kierunek zachowujemy... ścieżka prowadzi tędy czy tamtędy?

            http://img268.imageshack.us/img268/8329/pj1n.JPG
          • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 09:50
            Wspaniałe chłodzenie zgrzanej stopy, na pozostałą część trasy. Kiedy się wdepnie po kostki w błoto, ukryte pod opadłymi liśćmi, żaden październikowy gorąc już nie grozi wink

            http://img849.imageshack.us/img849/1962/tqx9.jpg
          • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 09:54
            Jedyny właściwy kierunek wskazywała Wda. Kręciła się zakolami, nie trzymała prostego kierunku, ale przynajmniej prowadziła. I te wspaniałe widoki uroczego zakątka leśnego, prawdziwej natury smile

            http://img96.imageshack.us/img96/9250/pnr2.jpg
          • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 09:56
            Znowu przeszkoda. Już jednak nabraliśmy doświadczeniu w ich pokonywaniu...

            http://img42.imageshack.us/img42/3315/x0y2.jpg
            • 1agfa Re: Rowerowy survival 22.10.13, 12:18
              Wspaniałe to, Hardy: rowerowy cross, survival, przyjazne wspólne wędrowanie - włóczęga "w nieznane" i pokonywanie przeszkód, taki zdrowy wysiłek, aż kości trzeszczą...i późniejsza satysfakcja z pokonania przeszkód - no zazdroszczę! suspicious
              ( to jest to, co tygrysy lubią najbardziej).
              Pokonywałeś tereny rzadko tykane ludzka stopą, dzikie i całkowicie naturalne - i to z pojazdem, który niejednokrotnie sam nosiłeś, zamiast on - Ciebie tongue_out
              Ale przecież w tym cały urok podobnych wypraw (i okoliczności towarzyszących wink), jak pamiętam.
              Dzięki za wspaniały fotoreportaż.
              • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 16:10
                Jeżeli już wspomniałeś o trzeszczeniu kości, Agfo... po drodze natknęliśmy się na resztki zwierzęcia. Nie nie, to nie resztki po naszym leśnym posiłku. Jakieś leśne drapieżniki były chyba szybsze; nic nam nie zostawili. A może mrówki?
                Możliwe że zwierzę padło po złamaniu tylnej nogi.

                http://img845.imageshack.us/img845/8333/trh5.jpg
                • k.karen Re: Rowerowy survival 22.10.13, 19:37
                  Z ludzkiego punktu widzenia, to może wydawać się okrutne, ale takie są prawa natury.
                  Myślę, że ten zwierz padł śmiercią naturalną. Gdyby był postrzelony, to myśliwi na pewno by go znaleźli. Nie widać tam wnyków, więc to też nie jest sprawka kłusowników. Może było chore, albo złamało kończynę. Selekcja naturalna i jak najbardziej zgodna z prawami natury, sprawiedliwa.
                  Zdjęcie niesamowite, realistyczne i jeszcze bardziej podkreśla w jakim uroczysku się znaleźliście.
                  Mimo takich przykrych widoków z tym zwierzęciem, mieliście niezwykłą okazję obcować z przyrodą i jej prawami. Zwiedzając zabytki nie przeżylibyście czegoś tak wyjątkowego, mam na myśli całokształt tej wycieczki smile
                  • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 22:43
                    Raz nasze wyprawy ukierunkowane są na zwykłą przejażdżkę, innym razem na ciekawe miejsca, ludzką ręką wykonane, jeszcze innym na obcowanie i zmaganie się przede wszystkim z przyrodą smile
                  • 1agfa Re: Rowerowy survival 21.11.13, 18:13
                    Normalna rzecz, Hardy - naturalne zjawisko w przyrodzie, sądzę jak Ty. Skoro nie było widać w pobliżu wnyków, drucianych pętli, paści itp. czyli oznak działalności kłusowników, to szkielet tego koziołka oznacza naturalną selekcję (drapieżnik?), albo zwykłą śmierć; może z przyczyny choroby.
                    Kłusownik zabrałby przecież rogi młodego koziołka, jako trofeum.
                    Fotka rzeczywiście jest świadectwem, że zagłębiliście się w szczery bór.
                    Dobrze, że są jeszcze takie rzadkie miejsca, wolne od ludzkiej ingerencji! smile
                    • hardy1 Re: Rowerowy survival 21.11.13, 20:18
                      Agfo, dzięki wycieczkom na rowerach odkryliśmy kilka takich "diabelskich miejsc", które w nocy pewnie wyglądają jak uroczyska z wiedźmami. Naprawdę jakbyśmy przenieśli się w dawne czasy dzikich kniei smile
          • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 16:23
            My się przepychaliśmy brzegiem rzeki, trudną ścieżką. Wda zaś nic sobie z naszych wysiłków nie robiła, leniwie dalej płynęła wink

            http://img34.imageshack.us/img34/5250/b2a.JPG
            • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 16:27
              My zaś, nasyciwszy oczy widokami leśno-wodnej natury, zmuszeni byliśmy do pokonywania kolejnych przeszkód. Już się przyzwyczailiśmy. Jedynie pytanie kołatało nam w głowach - ile jeszcze? jak daleko do cywilizacji?

              http://img822.imageshack.us/img822/8607/z4y5.jpg
            • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 16:31
              Wreszcie zaczynało się przejaśniać między drzewami. Czyżby? To nic, że pod górkę, ważne, że kończyły się chaszcze i błoto. Można było nawet wsiąść na rower...

              http://img19.imageshack.us/img19/7376/o0ex.jpg
            • hardy1 Re: Rowerowy survival 22.10.13, 16:35
              Jest! Widać! Pewnie pole uprawne na skraju lasu! Cywilizacja!

              http://img28.imageshack.us/img28/1198/ecrq.jpg
              • hardy1 Re: Rowerowy survival 23.10.13, 21:14
                Niestety, taka panorama ukazała się nam . Panorama po przejściu trąby powietrznej uncertain

                Wyszliśmy na ogromną porębę. Straszne pustkowie w środku Borów Tucholskich. Dopiero w tym momencie zrozumiałem, że jest to trasa trąby powietrznej z połowy lipca ubiegłego roku, która poczyniła ogromne zniszczenia. Widziałem ten kataklizm na żywo, znalazłem się w tamtym roku na skraju. Pisałem o tym w ubiegłym roku na Podwórku.
                To dzisiejszy widok, po wykarczowaniu połamanych drzew. Widok, który zobaczyliśmy po przebyciu Diabelców 2 i wyjechaniu z lasu:

                http://img22.imageshack.us/img22/4244/ktl6.jpg
                • hardy1 Re: Rowerowy survival 23.10.13, 21:31
                  Tak zaś wyglądało w ubiegłym roku, w kilka dni po po przejściu tej trąby powietrznej. Jedno z moich zdjęć, które wtedy zrobiłem:

                  http://img842.imageshack.us/img842/5556/nnk8.jpg
                  • k.karen Re: Rowerowy survival 23.10.13, 21:41
                    Pamiętam. Znalazłam ten wątek z Twoją fotorelacją.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,92813,138348467,,Bory_Tucholskie_Miesiac_po_trabie_powietrznej_.html?v=2&wv.x=1
                    • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:04
                      Dziękuję, Karen
                      Dzisiejszy widok zasmuca:

                      http://img849.imageshack.us/img849/4936/674c.jpg
                      • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:05
                        Widok z innej perspektywy:

                        http://img20.imageshack.us/img20/4446/n3v1.jpg
                        • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:14
                          Nie było co długo patrzeć. Przejechaliśmy przez ten zniszczony teren leśny. Na skraju terenu, zniszczonego przez trąbę powietrzną, mogliśmy zobaczyć, jaką miało siłę. Wysoko na drzewie zawisł kawał blachy z jakiegoś dachu:

                          http://img855.imageshack.us/img855/4711/4kh0.jpg
                          • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:15
                            Tak wygląda w zbliżeniu:

                            http://img7.imageshack.us/img7/1112/rog7.jpg
                        • k.karen Re: Rowerowy survival 18.11.13, 12:20
                          Hardy, znalazłam zdjęcia z jeszcze innej perspektywy. Dopiero z góry widać, jak wielkie są zniszczenia.

                          www.twojapogoda.pl/wiadomosci/113026,zobacz-jak-znikaja-lasy-w-polsce
                          https://static.twojapogoda.pl/2013/01/1_04.png
                          • hardy1 Re: Rowerowy survival 18.11.13, 17:51
                            Wklejone przez Ciebie zdjęcie faktycznie pokazuje o wiele lepiej, jakie zniszczenia przyniosła ta trąba powietrzna. Miała szerokość około 400 metrów.
                            Po prawej widać domek. Właściciele mieli cholerne szczęście. Byli prawie na skraju zniszczeń...
                            • k.karen Re: Rowerowy survival 18.11.13, 23:09
                              To zaledwie kilkanaście metrów od tego pobojowiska, niesamowite.
                              Pamiętam ten dzień i będę jeszcze długo pamiętać.
                              • 1agfa Re: Rowerowy survival 21.11.13, 21:44
                                Niezwykły widok gospodarstwa - domu obok tego martwego pasa, drogi zniszczenia; niczym oaza pośród gruzowiska. Szczęściarze, nie ma co!

                                Podobałoby mi się takie pomieszkiwanie w ciszy, wśród lasów...

                                Dowiedziałem się, że 1 człowiek potrzebuje 30 kg tlenu na dobę.
                                60. letnia sosna produkuje tlen dla 3 dorosłych osób.
                                1 ha drzew produkuje dziennie tlen dla 45 osób.
                                3 do 10 razy więcej niż użytki rolne na tej samej powierzchni.
                                Lasy na ziemi produkują ca 26.6 mld litrów tlenu, połowę całkowitego zapotrzebowania dla wszystkich ludzi i zwierząt.
                                A ilość lasów topnieje w zastraszającym tempie...
                                Trzeba sadzić drzewa! wink

                                k.karen napisała:

                                > To zaledwie kilkanaście metrów od tego pobojowiska, niesamowite.
                                > Pamiętam ten dzień i będę jeszcze długo pamiętać.
              • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:20
                Wreszcie dojechaliśmy do oznak cywilizacji. Tablice z informacją o szlakach turystycznych, to też historia tej ziemi:

                http://img577.imageshack.us/img577/4205/jd5f.jpg
                • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:21
                  Trafiliśmy na tablice, które mogą zainteresować naszych warszawiaków smile :

                  http://img703.imageshack.us/img703/3320/ymmb.jpg
                  • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:22
                    http://img607.imageshack.us/img607/3378/ga58.jpg
                • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:26
                  W tym regionie odbyliśmy naszą wyprawę:

                  http://img407.imageshack.us/img407/1334/jfzh.jpg

                  I to jest koniec wycieczki, proszę wycieczki smile Dziękuję za uwagę smile
                  • fenikss.2972 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 18:40
                    fajne fotki smile
                    powitać
                    zazdroszczę kondycji, choć zawsze wolałem piesze wycieczki w takie rejony, bo tachać plecak i do tego rower, to już za leniwy byłem big_grin
                    • hardy1 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:13
                      Cześć Feniks smile
                      Rowerowe dają dużo lepsze możliwości zwiedzania. Pieszo nie przejdziesz w jeden dzień odległości między jednymi a drugimi ciekawymi obiektami, jakie opisałem i obfotkowałem np. w poprzednim moim wątku o wycieczce.
                      • fenikss.2972 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:17
                        no i dlatego tachałem plecak, bo wycieczki musowo trwały od dwóch do kilku dni big_grin
                        • hardy1 Re: Rowerowy survival 25.10.13, 00:36
                          Nie każdy ma takie możliwości, na dwa-trzy dni. Na rowerze każdy z grupy może jeden dzień weekendowy znaleźć, zwłaszcza że jeździmy praktycznie co tydzień smile
                    • k.karen Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:21
                      Wreszcie ktoś z mojej "brygady" piechurów, Tyś mi brat, Feniksie! smile

                      Ale wiesz co, rowerzyści też mają dobrze. Oni nie muszą taszczyć plecaków, mają sakwy na rowerach smile
                      • fenikss.2972 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:26
                        nooooooooo
                        więc taszczą rowery z sakwami big_grin
                        a poważnie, to po prostu robiło się wypady weekendowe na przykład. Z biwakowaniem, nocnym wyciem przy ognisku i degustacją miejscowych browarów. Bo w sumie ode mnie w fajne miejsca jednak kawałek jest. Więc jechać z rowerami pociągiem, żeby się przejechać po górkach i zaraz wracać to żadna radocha.
                        • k.karen Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:28
                          Nie, nooo... przecież nie każda wycieczka to taki survival big_grin
                          Ale całkiem logiczna uwaga big_grin
                          • fenikss.2972 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:33
                            rowerem to tylko nad zalew, uważając, żeby nie skończyć plackiem na środku ulicy, bo ze ścieżkami rowerowymi to parę.....naście............. lat temu było u nas krucho.
                            no jeszcze mi się zdarzy logicznie rozumować ...big_grin
                            • k.karen Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:37
                              U nas ścieżki rowerowe mogą być wzorcowe, naprawdę włodarze się postarali. Ale to jest wynik dużo wcześniejszych działań, bo miasto należy do "miast bez barier".
                              • fenikss.2972 Re: Rowerowy survival 24.10.13, 20:40
                                nasze też bez barier.....big_grin żadnych big_grin
                                • hardy1 Re: Rowerowy survival 25.10.13, 00:40
                                  Na szczęście u mnie wystarczy krótki wypad poza miasto, i już człek może się naoglądać lub nawdychać smile Stwierdzam, (czego wcześniej nie zauważałem), że mieszkam w bardzo ciekawym zakątku Polski big_grin
                                  W lato zaś robimy i 2-3 dniowe wypady, połączone z przejazdem pociągiem. Takie jak na Hel i do Trójmiasta w tym roku. Na przyszły rok znowu coś dłuższego zaplanujemy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka