sorel.lina
21.01.14, 14:30
Każdy ma swój. I każdy ma swoje racje. Nic to, że czasem niewiele majace wspólnego z rzeczywistością.
Ktoś "widzi" rzeczywistość PRL- owską: każdemu według potrzeb, mi się należy, itd.
Ktoś myśli, jest przekonany, że gdzieś tam (gdzie?) jest właśnie tak - według potrzeb, ba! według życzeń!
O święta naiwności!!!
Nigdzie tak nie jest. Raj nie istnieje od kiedy człowiek zaistniał.
Punkt widzenia...
"Żyłem/am w Polsce x lat temu i wiem". Cha, cha, cha... Nic nie wiesz! Chcesz wiedzieć to, co chcesz. Zbierasz wiadomości zgodne z tym, co sobie założyłeś/aś, by usprawiedliwić, uzasadnić swój wybór. Nic to, że lata minęły. Nic to, że teraźniejszość zadaje kłam twojej "rzeczywistośći".
Ty dokonałeś/aś wyboru i on musi być słuszny.
Niech ci więc będzie. Nie zamierzam ujmować choćby krzyny z twojej szczęśliwości.
Ale nie oczekuj także, że będę pluć na moją rzeczywistość. Nie oczekuj, że pozostanę ślepa na to, co dokonało się i dokonuje w moim Kraju. Nie oczekuj, że będę padać z zachwytu nad tym, co w twoim (obecnie) kraju. Bo ludzie, ludziska, błędy popełniają wszędzie. Ubermensche nie istnieją.