Dodaj do ulubionych

23 lutego 20914, CWP

23.02.14, 10:41
Dzień dobry smile
Niedzielnie witam na nowiutkim CeWuPe. Wspaniała pogoda, więc się nie dziwię, że cisza jak makiem zasiał. Znaczy, wszyscy już na spacerach lub dalszych wycieczkach. Ja także muszę wyskoczyć. Wiosnę czuć smile
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 11:50
      Cześć, Hardy smile

      Jeszcze jestem w domu, ale za chwilę rodzinnie wyruszamy smile
      Pogoda niesamowita, w słońcu plus 15°, czuje się wiosnę w każdym oddechu i można rozmarzyć się czekając na majówkę smile
      I w tym wiosennym rozmarzeniu, przypomniał mi się wiersz Gałczyńskiego:

      "Prośba o wyspy szczęśliwe"

      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
      wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
      ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
      we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

      Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
      rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
      dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
      myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.





      Wszystkim życzę wspaniałego, wiosennego dnia smile
      • hashimotka88 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 13:23
        Dzien dobry smile

        wszedzie cieplutko, slonecznie a w prawym dolnym rogu pochmurzasto suspicious Mimo ze pogoda nie wspolgra to i tak czlowiek grac sie wybierze smile Dokladnie tydzien temu sezon rozpoczety, rakieta tenisowa z kurzu wytarta (oj. tam w grudniu jeszcze czlowiek gral bo cieplo bylo) To juz 3 wiosna smile a raczej przedwiosnie. w tamta niedziele nawet czlowiek nie wiedzial kiedy 2 godziny mu zlecialy. a Tu pan z orlika przyszedl by zamknac nam pole do gry suspicious
        Ja nastepnego dnia zakwasow nie mialam ale kolezanka sie na uda i tylek skarzyla wink heheh w tamtym tygodniu sobita byla niezwykle sloneczna. pozniej niedziela pochmurzasta. a mimo to mnostwo ludzi wyszlo wtedy na spacer. grajac w tenisa tylko patrzylam jak co jakis czas ludzie sie przwwijali. to grupa rowerzystow - kolarze. to za chwile grupka rowerzystow- amatorow w zwyklym stroju. to motocyklisci to za chwile skuterzyscie. i dwoch biegaczy zdalo sie zauwazyc i pieszych a na koniec nawet szla kobieta z kijkami. To najwyklejsza byla droga, bez specjalnych urokow. orlik a obok droga asfaltowa a ludzi nosilo na spacer mimo pochmurzastej pogody. strasznie musieli byc stesknieni smile smialam sie z kolezanka ze po slonecznej sobocie wszyscu sie poumawialo (z reszta my tak zadzialalysmy big_grin ) rowery przygotowali na niedziele i inne sprzety powyciagali, siebie tez ^^
        dzisiejsza niedziela tez pochmurzasta a mimo wszystko znowu bedzie powtorka z zeszlej niedzieli. znowu sobie popykami. oby tylko nic nie spadlo z nieba suspicious

        P.S.
        mam cos zaleglego do odpisania.. szczegolnie do Hardego... a wybieram sie jak sojka nad morze by dotwych slow nawiazacuncertain. jaksie dobiore do laptopa to naskrobie smile

        i ja milego dnia. mimo ze z nieco pochmurnego zakatka to w srodku, w serduchu w miare slonecznie jest smile
        • mirekms 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 18:44


          kol.Szaliczkowa,jesteś?,to ja,Mirosław,tak,tak,to ja
          na stronie FB Daniil Trifonov odnośnik do PR 2 (link)
          było i działo,oj działo się,o godzinie 15


          a teraz tylko troszeczkę,tak dla zachęty,wstawione 26 stycznia 2014 roku
          • hardy1 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 20:56
            Dobry wieczór Wszystkim smile
            Wspanmiały dzień - na leśnym spacerze, potem w gronie kolegów na rowerze, potem na oglądaniu zakończenia igrzysk. Teraz na chwilę przed komputerem smile

            Karen - wygląda na to, że w całej Polsce dzisiaj była wiosenna, słoneczna pogoda smile Musiałem jechać w samej koszuli i tylko kamizelce, tak było ciepło. Kilometrów nakijkowałaś dzisiaj, jak mniemam smile

            Hashi, doradź koleżance, aby zaczęła systematycznie jeździć na długich łyżwach. Wzmocni mięśnie ud, nie będzie miała siniaków wink

            ... a Mirek jak zwykle nasze panie zadowala piękną muzyką wink
            • hardy1 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 21:04
              PS. Chyba nie chodziłaś "o kijkach", Karen. Wybrałaś się rodzinnie.
              A wiersz o miłości piękny, nie znałem go. To oznaka wiosny wink
              • k.karen Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 21:09
                Dobry wieczór Wszystkim smile

                Nie Hardy, nie trenowałam dzisiaj "z kijami" big_grin Rodzinnie wybraliśmy się na wieś, ale wróciliśmy przed transmisją ceremonii zamknięcia Igrzysk smile

                Cieszę się, że spodobał Ci się ten wiersz, bardzo go lubię smile
            • hashimotka88 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 23:05
              > Hashi, doradź koleżance, aby zaczęła systematycznie jeździć na długich ł
              > yżwach. Wzmocni mięśnie ud, nie będzie miała siniaków wink

              Pisałam, że miał być dzisiaj tenis, bo miał być suspicious ale większą piłką zaczęłyśmy grać, choć także przez siatkę wink Panowie zaproponowali nam wieczorem grę w siatkówke, więc z tenisa zrezygnowałyśmy. Raz (dwa lata temu) będąc na korcie w tenisa nie zarezowrowałyśmy sobie boiska (prawie nigdy tego nie robimy ^^) chwilkę pogrąłyśmy ale zaraz grupka ludzi przyszła. No i wciągnęli nas do siebie do drużyny, gramy tak do tej pory. Na orliku ale tak jak dziisja zdarza sie zagrać i w szkole. Niezwykłe jest to że wiele osób to rodzina, jest matka, ojciec a nawet dzieciaki w moim wieku. Te starsze osoby nie muszą sie niczego wstydzić. Dobrze im gra idzie. Echhh, lubie taka grę. Wiele pięknych akcji było, wiele wymiany, starania się. heheh nieraz nogą odbiłam. Oni mnie już znają wiedzą, że czasem piłki nie do odbicią nogą wyciągne wink hehe dzisija to nawet łokcia użyłam. Lubie nawet takie szybkie niespodziwane. Dzisiaj wszytskim chciało się grać po zimowym zastaniu. Wszyscy werwę mieli i chęci do gry smile
              Co do siniaków... to w siatkówce dopiero ich można nazbierać tongue_out parę razy na parkiecie się lezało wink nieraz się uklękło. hehhe miałeś na myśli pewnie zakwasy tongue_out hmm zawsze po siatce bolą przedramiana od odberania piłki dołem no i okolice nadgarsków. No ale podczas 2 i pół godziny gry trochę odbić się zaliczyło. Miło było smile i liczymy na kolejne zaproszenia ^^

              23 lutego 20914

              Hardy, z tą datą chyba za bardzo wybiegłeś do przodu tongue_out taką odrobinę wink
              • hardy1 Re: 23 lutego 20914, CWP 24.02.14, 22:58
                Ciągle myślę o przyszłości, jak siwat będzie wyglądał. Byłem akurat w marzeniach, co będzie za gdzieś 19.000 lat...no i tak mi się napisało smile
                • hashimotka88 Re: 23 lutego 20914, CWP 26.02.14, 23:55
                  big_grin
                  marzyciel..
                  ales wybrnal wink
          • k.karen Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 21:14
            Mirku, nie jestem pewna czy tylko Szaliczce dedykowałeś Szopena, ale nawet jeśli tak, to i tak bardzo dziękuję, musiałam wysłuchać. Taką muzyką to zawsze uśmiechniesz moją duszę smile
            • mirekms Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 21:58
              program Polskiego Radia 2 kojarzy mi się z kol.Szaliczek
              stąd ten cały ambaras
              • k.karen Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 22:32
                Nic się nie stało, Mirku, bardzo lubię te Twoje muzyczne interludy smile
                • hardy1 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 23:23
                  ... a ja już mówię Wam - dobranoc smile Jutro nowy tydzień się zaczyna, trzeba się wyspać smile
                  • hashimotka88 Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 23:33
                    DN smile
                  • k.karen Re: 23 lutego 20914, CWP 23.02.14, 23:34
                    I na mnie też czas, a z przebiśniegami od Hardego, to pewnie i sny wiosenne będą smile


                    Dobranoc Wszystkim, do jutra smile
    • k.karen 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 14:28
      Dzień dobry smile

      Poniedziałek, nowy tydzień i praca. Widzę, że u wszystkich podobnie.
      Weekend dał nam piękną pogodę a dzisiaj choć słonecznie, to wieje bardzo zimny wiatr.

      Chwila na uśmiech: smile

      Po jakiś 15 latach małżeństwa, z powodu narastających nieporozumień, para postanowiła udać się do poradni małżeńskiej.
      Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich związku.
      Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochaną, ciągłych obowiązkach domowych jak sprzątanie czy pranie i innych swoich potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa.
      Wreszcie, po długim okresie czasu, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje biurko, poprosił żonę by wstała, po czym objął ja i namiętnie
      pocałował.
      Kobieta zamilkła i cicho usiadła. Terapeuta odwrócił się do męża i powiedział:
      - I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu.
      Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie a następnie odparł:
      - Hmm, mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby!



      big_grin
      • hashimotka88 Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 14:45
        big_grin

        hehe

        Dzien dobry, Karen smile
        oj, nie ma i nie bylo slonca. pogoda taka jak wczoraj - pochmurzasto, a dzisian w dodatku nawet zimniej. jednak w tym tygodniu ma sie slonce u mnie obudzic i wylezc spod pierzyny wink
        • k.karen Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 15:12
          Cześć Hashi smile
          A w jakim regionie mieszkasz? Gdzie jest tak pochmurno?
          • hashimotka88 Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 15:22
            Tam gdzie jest przewaznie dosc duzo promykow ale akurat na razie, slonce jest troche nazbyt niesmiale suspicious by pokazac cala swoja golizne wink dolny prawy rozek to moja siedziba smile
            hehe nawet moja "kraina" ksztaltem mi rog mysliwski przypomina
            • k.karen Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 15:36
              Podkarpackie?
              • hardy1 Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 23:18
                ... teraz wiem, dlaczego Hashi tak roztrzepanie pisze big_grin Musi chodzić po górkach i dolinach, po połoninach góra - dół. To pisząc co chwila łapie oddech a gubi wątek wink
                • hashimotka88 Re: 24 lutego 2014, CWP 25.02.14, 17:40
                  Ja i roztrzepana?! No wiesz co Hardy? suspicious wink
                  hehe już kiedyś w wirtualu trzpiotką zostałam nazwana, taka sobie pisarska. Jednak ja w naturze to poważna jestem, poważnie suspicious może nieco powabna... oj już nie przesadzajmy. Dodajmy do tego niezgrabna i będzie graba big_grin a i rozwagi szczypte, lub nawet dwie można dodać wink i spokoju we mnie co niemiara ale on - na szczęście - czasem niespokojny bywa big_grin

                  hmmm człowiek pisząc jakby oddaje się swoim myślom, bezwarunkowo. Sam jest ciekaw co mu one przyniosą. Często tworzą się w trakcie, często zdarzają się być i dla niego niespodzianką.
                  To jak być dzieciakiem. Nauczyć się czegoś nowego, nauczyć się innych ruchów. Zamiast raczkować zacząć chodzić. Jest wtedy ogromna radość, można więcej zobaczyć, więcej dotknąć, dalej dojść, można więcej... Z początku ciężko nieco nad tym zapanować. Można sie poplątać i o własne nogi potknąć. Mimo wszytsko się próbuje bo radość z tego sie otrzymuje.
                  Zaczęłam "chodzić", w zupełnie inny sposób wyrażać własne myśli a że czasem się poplątam... trudno tongue_out Może stąd to moje roztrzepanie suspicious pojawiają się również do moich myśli jakieś przylepy a ja im ulegam.

                  Musi chodzić po
                  > górkach i dolinach, po połoninach góra - dół.

                  Tak z Podkarpacia jestem ale te Karpaty nie są aż tak mi bliskie - niestety, wręcz przeciwnie górek u siebie nie zaznam a w kotlinie siedzę wink dookoła otulona wzniesianiami. Także u mnie to nie wyżyna a równina. Czyli nie hasam po Połoninach sad hmmm czym by były dla Bieszczady, gdybym miała je na wyciągniecie ręki? - nie tękniłaby tak za nimi, jak teraz smile A tak, to czasem do nich powzdycham, powspominam, jak kiedyś nam miło razem było.

                  • hardy1 Re: 24 lutego 2014, CWP 25.02.14, 19:13
                    Echh, trzpiotka wink
                    No dobrze, przyzwyczaję się do Twego pisania smile
      • mirekms Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 20:23

        chłop ma rację,15 lat,Boże Ty mój
        i jak potrafi czasem gospodarować
          • k.karen Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 21:51
            No cóż, Mirku, takie życie big_grin

            A Czesław jest świetny! smile
          • 1agfa Re: 24 lutego 2014, CWP 27.02.14, 18:33
            Złudzenia zawodne, chęci niedosiężne, zamiary przebrzmiałe, marionetkowe pragnienia - czy do tego sprowadza codzienność (filmik smutny?). Nie, życie z pasją i z zainteresowaniami, iskrzące się radością i gniewem, tupiące i szumiące, również wredne - i także dlatego - nie jest szare.
            Chociaż czasami przygnie i zakręci, boleśnie dobije. Trzeba wstać.
            Nie tylko ćwierkać marionetkowo, żyć!
            Trzeba wstać!

            mirekms napisał:


            > a teraz Czesław śpiewa
        • hardy1 Re: 24 lutego 2014, CWP 24.02.14, 23:14
          Dobry wieczór smile Dzisiaj dopiero teraz mogłem zaglądnąć. Ostatnio mnie dodatkowe zajęcia dorwały, do tego na własne życzenie smile Ale cóż, kiedy się powiedziało "A", trzeba powiedzieć i "B", znaczy wywiązać się z danego słowa smile
          Ale nie płaczę, to dość przyjemne jednak dodatkowe zajęcia smile

          PS. Współczuję temu facetowi od "piętnastolecia". Nie dość, że prawie w ogóle nie ma wolnego czasu dla siebie, to jeszcze żonę musi w tym wolnym czasie wozić...suspicious
          • k.karen Re: 24 lutego 2014, CWP 25.02.14, 00:04
            Nie zdradzę na razie tajemnicy, Hardy, ale mocno trzymam kciuki za Twoje "B" wink

            Strasznie późno, co ja tu jeszcze robię... smile

            Dobranoc Wszystkim smile
    • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 07:50
      Dzień dobry smile

      Mam nadzieję, że nie obrazicie się za moje wtragniecie w nagłówek tego wątku suspicious wink
      Dobrze zaczęłam ten dzisiejszy dzień to i podzielę się nim.
      Wczoraj powzięłam myśl, że się przebiegnę, swoją ulubioną ścieżką. W końcu, po zimie, polna dróżka już nie jets taka błotnista ^^ a nie biegałam 2 tyg, łapę kurowałam.
      Nie do końca się udało. Po pierwsze... to ja przegrałam. Słońce, na mecie, na rzeczką było pierwsze przede mną o_O i to o całe 10 min uncertain po drugie... łapa podczas biegania jest nadal odczuwalna (ten 4 km bieg nie był ciągły, połowe maszerowałam), na razie nie lubi jednostajengo nacisku. Przy grze w tenisa czy siatke nie było problemu. A po jendym razie w tym roku zdarzyło mi się zaliczyć te gierki. oczywiście liczę na więcej wink
      DObiegłam by sie przywitać, spóźniona suspicious ok, zawsze to ja wygrywałam wieć tym razem dałam onemu słoncu radość z wygranej wink to było zaplanowane.
      Jednego bażanta w locie ujrzałam, psica do lotu go poderwała. Gile śpiewały swoje diu... o 3 dzieciłoy widziałąm, prawdpodobnie zielone lub zielonosiwe ale to udało mi sie dosztrec bedac jeszcze w pokoju. wspomagając się dodtkawymi "oczmi" wink

      Wczoraj furtki swojej nie opuściałam, brak potrzeby a i pogodę znichęcała uncertain dzisiaj pięknie dzień zaczęłąm.
      Po dwóch pochmurzastych dniach, w końću słońce ujrzałam ^^ zapowiada się ładna pogoda.
      To właśnie ono dzisiaj ze mną wygrało suspicious

      https://images.tinypic.pl/i/00503/bp2i5l51p1qp.jpg

      zdjecie zwyczjane, jak zwykle telefonem zrobione to i kolorów nie uchwyciło ale liczy się fakt że z dzisiejszego 25 dnia lutego smile

      Miłego tego dnia, słonecznego
      a ja ide dalej spać ^^
      • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 09:48
        Cześć Hashi smile

        Jaka obraza? Wpisuje się pierwszy ten, kto się pierwszy rano wpisze smile
        Zaczęłaś biegać rano? To się chwali i popieram, przynajmniej ze wstającym słońcem możesz biegać w zawody smile

        Tyle, że Ty teraz poszłaś spać, a mnie obowiązki czekają. Takie życie wink
        • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 09:48
          PS. Kurde, piękna fotka o brzasku smile
        • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 11:17
          > Tyle, że Ty teraz poszłaś spać, a mnie obowiązki czekają. Takie życie wink

          Oj tam, ja też już przecież wstaje suspicious wink ale po poranym biegu (nie do końca miał tak wyglądać, miał być ciagły, bez zatrzymanki, noga nie pozwoliła uncertain) zdrzemnęłam się na chwile a nawet 2 chwilowe godziny. Zdarzyłam nawet mieć sen. A śniło mi się ze to był osttanim dzień zimy, w tv tak głosili. Byłam na spcerze przechodzę przez most nad rzeką (rzeka co na zdjęciu widniej) i widzę ze coś płynie, widzę jedynie kształty zarysowane jakiejś postaci ale ona bezbarwna była. Podchodzę pod rzekę i widzę jej kolory. WYciągam rękę i.... ciągnę za włosy. Wyłowiłam marzanne w postaci jakiegoś młodzieniaszka blondnego i długowłosego wink hmmm wtedy miałam myśli, że przypomina mi Robin Hooda, aż z ciekawosci zerknęłam teraz do netu czy on kiedykolwiek był blondasem suspicious i co? jak nic, On Ci był z mojego snu, lecz ja widziałam go jeszcze młodszego.
          echh, pomyślałam, że Ci ludzie to teraz marzanny kupują uncertain plastikowy on był... jedynie włosy w miarę naturalne, sianowate wink
          hehhe jak zaczęłam pisać o snie przypomniałam sobie jaką kiedyś z koleżąnką zrobiłyśmy marzenne na konkurs w gimnazjum. Taka ona była (zdjecie zdjecia zrobione ale coś widać)

          https://images.tinypic.pl/i/00503/6izu5ailbdqs.jpg

          Pod spodem był tekst:
          "Ja nie jestem sobie ludek, jestem zwykły krasnoludek. W ręcę trzymam bazie, pierwsza oznaka wiosny - jak na razie. Na nartach sobie szusuję a w dzień wiosny do rzeki wskakuję"

          Skubany nawet miał narty, dwa panele big_grin więcej pomysły było koleżanki jakby co suspicious ale i ja coś od siebe dodałam smile

          > Zaczęłaś biegać rano? To się chwali i popieram, przynajmniej ze wstającym słońc
          > em możesz biegać w zawody smile

          w tamtym roku tylko raz się przebiegłam przed wschode słońca. Dwa lata temu wrześnień/pażdziernik, praktycznie dwa razy w tygodniu ścigałąm sie ze słońcem wink No właśnei to takie zawody były. Włączałam budzik 10 min przed wschodem. Nie było czasu by właczyć sobie drzemke tongue_out bo bym przegrała suspicious raz ciach, i już w biegu, by dotzreec pierwsza nad rzekę. Najczęściej to ja wygrywałam.
      • mirekms Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:01
        kolorowych snów
        pięknie o ptakach napisałaś
        • mirekms 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:04

          wtorek link pogoda
          • mirekms Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:08

            do wiosny już/aż 26 dni
            szefowa RDC,red.Ewa Wanat już wita wiosnę (link)
            • mirekms Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:18


              w RDC (link)
              Karramba i Loca,jedna odchodzi na emeryturę,a druga obwąchuje studio (link)
            • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:56
              Mirku, dobrze że pamiętałeś o kalendarzu smile

              Świetne motto na dziś:
              „Do triumfu zła potrzeba tylko aby dobrzy ludzie nic nie robili.” Edmund Burke

              smile
              • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 11:09
                A jak ktoś potrzebuje poprawić sobie nastrój, to najlepsze będą te zdjęcia. Warto obejrzeć, zachwycić się i uśmiechnąć smile

                deser.pl/deser/51,111858,15437413.html#BoxSlotIMT
                • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 19:18
                  Takie zdjęcia zawsze wywołają uśmiech smile
                  Karen, wczoraj na przechadzce, w lasku, na wybiegu dla koni widziałem, jak koń z psem się bawili, skakali naokoło siebie i skakali smile))) Ale był widok big_grin
                  • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 21:33
                    Hardy, to musiał być niesamowity widok, aż żałuję, że tego nie widziałam smileAle może chociaż zrobiłeś zdjęcia? smile
                    • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 22:23
                      Tego żałuję, że nie zrobiłem. Przecież mogłem nawet krótki filmik nagrać... okazja minęła. A pierwszy raz w życiu widziałem taką scenkę smile
                      • 1agfa Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 18:46
                        Szkoda, Hardy smile Zdarzyło mi się takie widoki zobaczyć, istotnie rzadkie to jak piszesz. Razem koń (klacz i źrebię) z psami chowały się od małego, źrebię się przyzwyczaiło. Chyba inaczej nie byłoby to możliwe. Oczywiście tylko na starym papierze pamięci mam ten widok. Co innego na żywej fotce. Jednak sam opis fajny, uruchamia wyobraźnię - i przypomina.
                        Obaj "koniarze" jesteśmy i psiarze (ja z kotem big_grin)
                        Może się jeszcze okazja trafi w Twoich dwukołowych podróżach smile

                        hardy1 napisał:

                        > Tego żałuję, że nie zrobiłem. Przecież mogłem nawet krótki filmik nagrać... oka
                        > zja minęła. A pierwszy raz w życiu widziałem taką scenkę smile
                        • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 18:54
                          Ech, mogłem zatrzymać się, strzelić fotkęsmile Tak to jest , Agfo, że człek czasem za późno się zreflektuje, iż mógł uwiecznić taką interesującą scenkę smile
        • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 11:48
          > kolorowych snów

          No i coś wyśniłam i nawet kolorowe to było, a raczej ten Marzan wink

          Miłego smile
      • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 10:52
        Dzień dobry smile

        Zawsze myślałam, że na Podkarpaciu, to górki są wszędzie smile

        Przymrozkowo było w nocy i dobrze, że jeszcze nie ściągnęłam otulin z bardziej wrażliwych roślin.
        A teraz słonecznie i ciepło zachęca do wyjścia z domu smile

        Miłego dnia smile
        • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 11:35
          > Zawsze myślałam, że na Podkarpaciu, to górki są wszędzie smile

          oj nie, u mnie to dość równiuteńko, chyba, że jakaś kretówka z ziemi wyskoczy big_grin
          Co do górek.... polecam bardzo Bieszczady, urokliwe, nieco dzikie, szczególnie Ustrzyki Górne wink Byłam w Bieszczadach chyba ze 4 razy, zawsze miło wspominam.

          > Przymrozkowo było w nocy i dobrze, że jeszcze nie ściągnęłam otulin z bardziej
          > wrażliwych roślin.

          tak był przymrozek, czułam na policzkach i widziałąm go na kałużach, echhh pies chciał sie napic i nie dał rady, bidulek wink
          • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 12:16
            A ja zapraszam w Sudety i polecam wyprawę Głównym Szlakiem Sudeckim smile

            pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3wny_Szlak_Sudecki
            hozu.flog.pl/wpis/5033556/panorama-karkonoszy-z-krzyznej-gory-w-rudawach-janowickich
            • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 18:18
              Nigdy nie bylam w Sudetach.... mam nadzieje, ze kiedys bedzie mi je dane odwiedzic.... nie zapuszczam sie az tak w zachodnie strony.... ani polnocne.... Jedynie na poludnie odrobine sie wychylilam smile
              Tobie Karen blisko do gorzystych krain? czesto bywasz w Sudetach?
              • mirekms 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 18:59


                https://fbcdn-profile-a.akamaihd.net/hprofile-ak-prn2/t1/1798791_10151969022598946_1339664604_a.jpg tygodnik Polityka (link)
                • mirekms Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:00



                  w najnowszym numerze (link)
                  • mirekms Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:02

                    https://static.polityka.pl/_resource/res/path/90/24/9024bbf5-7239-4ba7-bbaa-cbe903c7237e_f178x178 Stanisław Tym (link)
                    • mirekms 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:22


                      czy link jest otwarty ?


                      czytając dzisiejszych antysemitów i rasistów,przypomina mi się
                      tygodnik "Rzeczywistość" i organizacja ZP Grunwald,te same
                      gęby i idee,"osobistym" wrogiem tego dziadostwa był tygodnik
                      "Polityka",i M.F.Rakowski

                      w Świnoujściu kupiłem (u pana księgarza zamówiłem)
                      wydane przez IPN,rok wydania - 2012
                      "Koncesjonowany Nacjonalizm ZP Grunwald 1980-1990"
                      autor - Przemysław Gasztold-Seń, stron 446, (link)
                      • hardy1 Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:32
                        Link jest otwarty.
                        Poręba to taki Moczar w filmie. Ale "Hubala" zrealizował naprawdę świetnie. Do dzisiaj ten film ogląda się dobrze, nie zestarzał się.
                    • hardy1 Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:28
                      Cześć Mirku.
                      Ten felieton Tyma już chyba wcześniej linkowałeś. Przeczytałem jednak drugi raz z przyjemnością.
                      • mirekms Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:35

                        Hardy
                        popatrz,nie trzeba pić,a człowiek nie wie co robi,sorry

                        ----------------------------------

                        spis treści (link)
                        • mirekms Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 19:37



                          https://static.polityka.pl/_resource/res/path/5e/e0/5ee072df-6e36-4699-a919-ec5ce3d20062_f178x178 z życia sfer (link)
                          • hardy1 Re: 25 lutego,jutro w kiosku Polityka 25.02.14, 21:00
                            Ten felieton przeczytałem po raz pierwszy.
                            Cóż, Mirku, mnie też zdarza się powtarzać. Zbyt duży natłok informacji.
              • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 19:34
                Karen, Hashi - mimo że mieszkam na północ od Was, naokoło mam pełno górek i dolinek. Na rowerze rzadko kiedy pojedziemy przez całą trasę "po płaskim". Czasem są to bardzo ostre podjazdy, można się dobrze napocić smile Cóż, pojezierze...
                • mirekms 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 20:24

                  wracając do mojej pomyłki,wydało się
                  pisałem na Loży 20.02. o moim czytaniu

                  bardzo lubię teksty sprzed 6 miesięcy
                  wtedy już wszystko wiem,co,jak i kto
                  a ostatnio to nawet zrezygnowałem
                  z prasy codziennej,o tv nie wspomnę

                  to wszystko jest tak przewidywalne,aż do bólu

                  a jak będzie koniec świata,przez okno raczej
                  zobaczę,oczywiście Koleżeństwo poinformuję
                  o tym jakże frapującym wydarzeniu,na 100%
                  poduszkę muszę sobie kupić,na parapet

                  na marginesie
                  gdzie jest kol.Agfa ?
                  schował się,i udaje,że go niema
                  a teraz jest wołacz.....
                  • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 21:03
                    Czasem wracam do "staroci", ale wole być na bieżąco z tym, co się w Polsce i w szerokim świecie dzieje. Z racji zawodu i zainteresowań...

                    Agfa z dzień czy dwa dni temu napisał na Podwórku, że nie będzie go z tydzień.
                  • 1agfa Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 16:22
                    mirekms napisał:
                    (...)
                    > schował się,i udaje,że go niema
                    > a teraz jest wołacz.....

                    Cześć Mirku.
                    Jestem, jestem smile
                    ...wyglądam zza krzaka,
                    ot i cała draka!
                    Jednak uprzedziłem,
                    przed tym,
                    nim "nie byłem".
                    (miło wiedzieć, że Ktoś pamięta rzadko obecnego, ale... vis major)
                    • 1agfa Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 17:39
                      Errata: vis maior - siła wyższa, oczywiście, a nie major, chociaż także wyższa szarża big_grin Się osunął paluch nieposłuszny, ręce odwykły.
                      Na dokształcenie pora wink
              • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 21:44
                Tak, Hashi, dosyć blisko. W Jeleniej Górze i Karpaczu mam rodzinę. A ostatnio byłam na nartach na Łysej Górze smile
                • hardy1 Re: 25 lutego 2014, CWP 25.02.14, 22:29
                  Mam jeszcze trochę pracy, więc powiem już - dobranoc smile Śpijcie spokojnie, ktoś chyba czuwa wink
                • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 26.02.14, 23:51
                  Tez bym chciala byc blisko gor, w moim przypadku Karpat, choc z drugiej strony jakbym miala je na wyciagniecie reki to bylyby dla mnie czyms zwyczajnym, a tak to przynajmniej sa od swieta i jedzie sie w gory z utesknieniem smile
                  Czesto Karen jezdzisz na nartach? Masz na mysli narty zjadowe na stoku czy biegowki?
                  ja w zeszlym bylam pierwszy raz na nartach. godzina jazdy samochodem i jest sie na stoku. czyli nie jest tak zle by znalezc jakas gorke mimo ze na rownienie mieszkam wink sama jazda ... hmm polegala bardziej na uczeniu sie... upadania wink mnostwo tego bylo. gdy sie za bardzo rozpedzilam lub nie moglam zmoenic toru zjazdu wolalam sie przewrocic. stok nie byl jakis specjalnie latwy. byl sredni. dla mnie duzy i trudny suspicious praktycznie przy kazdym zjedzie lezalam uncertain nawet po kilka razy sie zdarzylo ^^ nie moglam opanowac jednej strony ciala, nie moglam ja skrecic i czesto do tylu mnie obracalo uncertain
                  nie wspominam.zle tej pierwszej jazdy na nartach ale czulam si nieswojo.
                  w tym roku w styczniu bylam.drugi raz i..... szlo mi o wiele lepiej smile w koncu zaczelam.zjezdzac bez wywrotek. ten sam stok. nauczylam sie lepiej skrecac cialem. w koncu jazda sprawiala mi przyjemnosc. czulam szybkosc. czulam.ze bardziej panuje nad nartami smile
                  od dawna jezdzisz na nartach. jak u Ciebie to wyglada. mialas instruktora?
                  • k.karen Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 09:52
                    Hashi, naukę jazdy na nartach trzeba zaczynać od "pługa", później "skręty płużne", na początek to wystarczy. Jeżdżąc "na krechę" nigdy nie nauczysz się dobrze jeździć, a może się to skończyć bardzo poważną kontuzją. Na stokach często są szkółki z instruktorami, podłącz się do takiej grupy i powodzenia. Podstawową sprawą jest dopasowanie sprzętu ( nie tylko nart i wiązań, ale także butów, które są bardzo ważne, a nawet wg mnie najważniejsze ze względu na bezpieczeństwo) w zależności od stopnia zaawansowania smile
                    Jeżdżę od dawna, a czy często, to zależy od czasu. Miałam dwóch rodzinnych instruktorów. Nie jeżdżę ładnie stylowo, raczej wypracowałam sobie własny styl. Ale traktuję to jak rekreację, zabawę, więc i nie muszę jeździć pięknie technicznie. Mam dwie pary nart i używam ich w zależności od warunków na stoku. Jedna para to szybkie, twarde narty zjazdowe, druga to miękkie carvingi.

                    Obejrzyj ten filmik, to na początek i tylko jako zapoznanie się z tematem:

                    www.youtube.com/watch?v=irlS94r7sQE
                    • hashimotka88 Re: 25 lutego 2014, CWP 27.02.14, 13:22
                      > Hashi, naukę jazdy na nartach trzeba zaczynać od "pługa", później "skręty płużn
                      > e", na początek to wystarczy. Jeżdżąc "na krechę" nigdy nie nauczysz się dobrze
                      > jeździć, a może się to skończyć bardzo poważną kontuzją.

                      Oj, nigdy na krechę nie jeździłam. Z resztą na tym stoku co byłam w ten sposób się nie da. OK, da sie ale efekty takiego zjazdu nie byłyby ciekawe big_grin Niby stok średni ale prędkosci można na nim nabrać. Od początku zaczynałam od pługa. Miałam jednak problemy ze skrętami. NIe zawsze mi się udawało. Ciało było chyba zbyt spięte. Jak potrfaiłam wykonać skręt na jedną stronę tak w drugą był problem i zdarzało się że obracało mnie do tyłu (tak było za pierwszym razem gdy narty założyłam. 15 zjazdów - niecałe dwie godiznki). Ostatnim razem jak byłam (drugi wypad w życiu na narty) było już lepiej. Nauczyłam się w końcu skrętów. Na pewno wyglądam niezbyt zgrabnie jak zjeżdzam suspicious ale przynajmniej odrobinę narty poczułam i ciało zaczęło się ukłądać jak powinno. Zjeżdzam na wyczucie, nie znając za bardzo zasad. Dzieki Karen za filmik, mozna się z niego przydatnych rzeczy dowiedzieć smile
                      Hmmm w swoim życiu zjechałam dopiero 30 razy ze stoku więc wiadomo, że pięknie to nie wygląda suspicious jednak zadowolona jestem z ostatniego razu. W miarę zaczęłam czuć narty i ciało jeźdizło z nartami. heheh nie macie pojęcia ile mnie później mieśni bolało big_grin cały praktycznie tłów, mieśnie przyżebrowe, skośne, miesnie w tali (hmm nie wiem jak sie nazywają suspicious) aaa i najbarzdiej miesienie piersiowe większe, czyli pod pachą. Te moje dwa razy na nartach to było takie zapoznanie jedynie. Masz racje, najlepiej byłoby skorzytać z instruktora. Jednak wtedy chciałam jedynie sprawdzić, czy może mi sie spodobać taka aktywność. Za drugim razem, zaczęłam odczywać przyjemnosć ze zjazdów, była poprawa, było lepiej niż za pierwszym razem. Wiadomo, że to kwestia praktyki i początki są trudne. Nie od razu człowiek nauczył się chodzić smile

                      > Jeżdżę od dawna, a czy często, to zależy od czasu. Miałam dwóch rodzinnych inst
                      > ruktorów. Nie jeżdżę ładnie stylowo, raczej wypracowałam sobie własny styl. Ale
                      > traktuję to jak rekreację, zabawę, więc i nie muszę jeździć pięknie techniczni
                      > e. Mam dwie pary nart i używam ich w zależności od warunków na stoku. Jedna par
                      > a to szybkie, twarde narty zjazdowe, druga to miękkie carvingi.

                      smile czyli zjazdów masz za sobą mnóstwo, nie to co moje 30 - stka. MOże jeszcze kiedyś powiększe tę liczbę i wybiorę się znowu na narty, za rok.
                      Jak człowiek dojdzie do wprawy to takie zjeżdzanie musi sprawiać ogromną przyjemnosć smile

    • hardy1 26 lutego 2014, CWP 26.02.14, 20:27
      Dzień dobry wieczór smile Wreszcie mogę zaglądnąć na Podwórko, ale widzę, że inni też zajęci swoimi sprawami. Widocznie wiosny szukają wink

      Pójdę oglądać mecze w tivi, później zaglądnę.
      PS. A na Wschodzie zmiany...
      • k.karen Re: 26 lutego 2014, CWP 26.02.14, 21:21
        Dobry wieczór Hardy i WKN smile

        Nie miałam dzisiaj czasu na szukanie wiosny, siedzę zagrzebana w papierach i znowu muszę wykonać tę pracę na "wczoraj". Zaglądam więc na chwilę się zameldować smile

        Ps. Tak, na Wschodzie znowu wrze. Słucham wiadomości...
        • mirekms Re: 26 lutego 2014, CWP 26.02.14, 23:02


          w dzisiejszej Polityce doskonały tekst
          pseudochoroby,pseodolekarze,pseudoleki (link)
          red.Pawła Walewskiego


          https://static.polityka.pl/_resource/res/path/d0/5d/d05da1f6-ced8-478d-b159-fa211bb81e7b_470x
          • mirekms Re: 26 lutego 2014, CWP 26.02.14, 23:10

            tekst odsłuchałem,i przeczytałem
            z umiarkowanym zrozumieniem
            problem nie dotyczy tylko Polski


            najgorszy pacjent co leczy się sam
            prosta droga do grobu,i będzie amen
            reklamy do końca ludzi ogłupiają (link)


    • mirekms 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 09:05



      czwartek

      https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQxxorB_x5_C0H68qIqTiEJvlEKRaMTOHampnOpZ51Xdlarhw2JCFlvdls
      • k.karen Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 10:04
        Dzień dobry smile

        Dzisiaj tłusty czwartek, Mirek przyniósł nam, ale tylko jednego pączka, więc to bardzo za mało smile

        Dokładam i może ta ilość wystarczy wink


        https://img.gwe24.pl/artykuly/2012-02-15_paczki1.jpg


        .

        I jeszcze moje ulubione faworki albo chrust, jak kto woli nazywać:

        https://3.bp.blogspot.com/-BD-Hm4-aCcY/UQGVpcWLe-I/AAAAAAAAFGo/b_OI4u4y_xo/s640/IMG_0003b.JPG
        • k.karen Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 10:44
          A na dokładkę jeszcze śląska piosenka o kreplach, czyli pączkach big_grin

          • mirekms 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 11:34

            nie będzie o pączkach,będzie o popularności

            można mówić be,ale Osoba prowadzi forum
            które jest bardzo popularne,ludzie odnoszą
            się do wpisów tam zamieszczanych,co już
            jest dużym osiągnięciem
            do treści się nie odnoszę,nie znam

            forma jest komunikatywna
            skuteczność przekazu informacji w szumie informacyjnym

            emocje osiągają zenitu
            i tylko życzyć podobnej skuteczności innym internautom

            to napisaliśmy my,Wasz ukochany i
            umiłowany kol.prezs Mirosław (link)

            korzystając z okazji wszystkiego najlepszego
            dla Matki Założycielki z okazji zbliżających się świąt,smacznego jajka
            • mirekms 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 11:45


              filmik z 30 stycznia,ca.24 s.
              odżywka do włosów (link)
            • tan.nawe Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 12:10
              Cześć wszystkim w pączkowy czwartek! smile
              Smacznego forumowania bez absmaków i nosa skręcania. ;-D
              • hashimotka88 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 13:02
                Cześć smile
                I w drugą stronę życzę. Nosem to można jedynie kręcić i wodzić nim z unoszącym sie zapachem pączków smile
                Mnie na razie biorą na wstrzymanie. Jeszcze nie zdarzyłąm zjeść ani jednego pączka. Na razie czekam aż się zarumienią smile Robicie własnoręczne, czy jednak kupujecie? U mnie kupnych brak ale sama też nigdy nie zrobiłam suspicious Przypomniało mi się jak kiedyś była robiona marmolada różana, w tekiej dużej misce, w środku z zaznaczonymi nierównościami, pierścieniami. Brało sie taka drewnianą buławkę i ucierało róże. Wtedy mnie to dziwiło jak można jeść płatki, które się trzepie z koszyczka wink Teraz już sie nie robi takich marmoladek ale do pączków znajdzie się własna. ZObaczymy o jakim smaku.

                Echhh, mam coraz większego smaka na pączka.... Karen, nie za dużo ich pokazałaś suspicious wink

                Smacznego smile
            • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 18:15
              Mirek napisał:
              > nie będzie o pączkach,będzie o popularności
              >
              > można mówić be,ale Osoba prowadzi forum
              > które jest bardzo popularne,ludzie odnoszą
              > się do wpisów tam zamieszczanych,co już
              > jest dużym osiągnięciem
              > do treści się nie odnoszę,nie znam
              >
              > forma jest komunikatywna
              > skuteczność przekazu informacji w szumie informacyjnym
              > emocje osiągają zenitu


              ?
              Mówisz Mirku o czymś, o czym precyzyjnie i starannie zapomniałem.
              Można zapomnieć. Bo w istocie już nie warto pamiętać.
              Chyba że kogoś fascynuje era mezozoiczna i badania.
              To wtedy pedantycznie bada, ot rodzaj dziwactwa, bywa że niemiłego dla otoczenia.
              Ja nie badam, treści nie znam. Dobrze mi z tym smile
        • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 15:22
          Smaczne pączki i smacznego smile
          Tłusty czwartek, pączka od Mirka pewnie już ktoś dawno zjadł. Karen jednak bardziej o nas zadbała, więcej przyniosła, więc dwa - trzy uszczknę smile
          • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 16:33
            Dzień dobry Panie kwiat i Panowie, dzień dobry Wszystkim smile
            Wow! Tak jest, dzisiaj smakowity Tłusty Czwartek, a ja mogę duuuuużo big_grin
            (Już mi pachną na stole faworki, już rumiane różane pączki połyskiem przypieczonych boczków się zalecają i kuszą, jedyna przykrość że dopiero po obiadku dobrać się do tego wszystkiego mogę - tak zeszło; ale to już wkrótce - za chwilę).
            wink
            Karen za hałdę pączków, stosownie do mojego apetytu dobraną - podziękowanie.
            Ciii...tego od Mirka ja zjadłem, przyznaję się...łakomstwo nieujarzmione wink)
            hardy1 napisał:

            > Smaczne pączki i smacznego smile
            > Tłusty czwartek, pączka od Mirka pewnie już ktoś dawno zjadł. Karen jednak bard
            > ziej o nas zadbała, więcej przyniosła, więc dwa - trzy uszczknę smile
            • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 16:44
              PS. Widzę, że napisane jest wiele i to mocno interesujących tekstów na Podwórku, powstałych podczas mojej nieobecności - po orgii obżarstwa, której mam zamiar (jak wspomniałem) się oddać za chwilę - poczytam z uwagą.
              To na razie cześć smile
              PS. 2 - Dzisiaj o godzinie 3.30 (w środku czarnej nocy) obudził mnie wielki wrzask ptasi; leciały jakieś nad moim miastem, nawet nad wysokie i zadymione centrum się zapuściły, w ciemności jeszcze wielkiej i sennej, a duże być musiały bo bardzo głośne. Nie wiem które, jakie, na drugi bok obrócenia się dały sygnał wink
              Wiosna big_grin
            • hashimotka88 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 16:47
              Witaj Agfa smile

              Mnie pol dnia katowali gdy widzialam niezarumienone paczki na stole, gdy tak staly nieruchome, gdy urosnac probowaly suspicious dopiero teraz zaczely sie pluskac w oleju wink a ja dopadlam od razu takiego z unoszacym sie dymkiem. Takiego cieplego a z wnetrzem jeszcze goretszym wink
              Bestialstwo! Jak mozna sie tak nad czlowiekiem znecac, zeby tyle czekac ? suspicious dwa zaliczone ale licze jeszcze na wiecej. Tym razem juz pewnie bez unoszacego sie dymku. powidlo do nich sliwkowe bylo, zurawiny odrobina i.... - to mnie zdziwlo - odrobinka rozanej marmolady. Myslalam ze nie znajde jej dzisiaj w paczku, a tu niespodzianka. choc to odrobina to bardziej dla zapachu byla.

              Pysznosci. warto bylo czekac pol dnia na te chwile smile
              • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 17:57
                Dzień dobry, Hashi, miło Cię widzieć smile
                Wiadomo, że teraz pączki są rozmaite, z rozmaitym nadzieniem, ale mnie jakoś najbardziej różane pasuje, a przynajmniej częściowo z różą - najsmaczniejszy taki pączek się wydaje; może to pozostałości z najdawniejszego dzieciństwa - tradycja?
                O ile rozpoznaję, to "czysta" róża w pączku powoduje zbyt silny zapach. Ale trochę tej róży musi być koniecznie - i wtedy są pyszności.
                Współczuję Ci znęcania się nad Tobą, i rozumiem to w pełni - też podlegałem takiej torturze oczekiwania wink
                Co najlepsze, to wcale nie przepadam za słodyczami (poza ciastami owocowymi i orzechowymi...i czekoladą i...wink), ale w Tłusty Czwartek mnie szczególnie napada, atmosfera jest zaraźliwa: to wpływ tych zapachów, unoszących się w domu i zza okien smile
                Smacznego, Hashi - z pozdrowieniami smile
                (...)
                > Bestialstwo! Jak mozna sie tak nad czlowiekiem znecac, zeby tyle czekac ? suspicious
                > ; dwa zaliczone ale licze jeszcze na wiecej. Tym razem juz pewnie bez unoszaceg
                > o sie dymku. powidlo do nich sliwkowe bylo, zurawiny odrobina i.... - to mnie z
                > dziwlo - odrobinka rozanej marmolady. Myslalam ze nie znajde jej dzisiaj w pac
                > zku, a tu niespodzianka. choc to odrobina to bardziej dla zapachu byla.
                >
                > Pysznosci. warto bylo czekac pol dnia na te chwile smile
                • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 18:40
                  Cześć smile Co ja czytam?! Hashi się torturuje patrzeniem na rosnące pączki, Agfa (jesteś wreszcie) torturuje się jedzeniem...suspicious A ja zjadłem kilka pączków bez tortur, za to ze smakiem big_grin

                  PS. Karen, faworki bardzo lubię smile Muszą być jednak cieplutkie jeszcze smile
                  • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 18:57
                    Objadanie się do niemożliwości trwa, jakie będą efekty nie zważam, Hardy (cześć smile) - tortura to było czekanie, aż dojdzie do wspomnianej orgii pączkowo-faworkowej. Hashi to pięknie opisała: zapachy, zapachy i widoki przepowiadające smakowitą uciechę.
                    To niecierpliwe oczekiwanie...No co zrobię: łakomczuch jestem na dobre jeście!
                    I to w niemałych ilościach wink
                    A tak, wreszcie jestem i cieszę się Podwórkiem smile
                    Pisać nie mogłem.

                    hardy1 napisał:

                    > Cześć smile Co ja czytam?! Hashi się torturuje patrzeniem na rosnące pączki
                    > , Agfa (jesteś wreszcie) torturuje się jedzeniem...suspicious A ja zjadłem k
                    > ilka pączków bez tortur, za to ze smakiem big_grin
                    >
                    > PS. Karen, faworki bardzo lubię smile Muszą być jednak cieplutkie jeszcze :
                    • mirekms 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 19:27


                      Agfo
                      serce moje wypełniło się radością,nareszcie jesteś,balsamie Ty mój
                      Agfo
                      do kina se pójdę,i zobacz na jakie zgorszenie w przestrzeni publicznej (link)
                      • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 20:02
                        Cześć Mirku, cześć smile

                        mirekms napisał:

                        >
                        > serce moje wypełniło się radością,nareszcie jesteś,balsamie Ty mój
                        Ty o balsamie wink, a niedawno dowiedziałem się, żem zimny drań! wink

                        > do kina se pójdę,i zobacz na jakie zgorszenie w prze
                        > strzeni publicznej
                        (link)

                        Podobno więcej sobie obiecywano, niż ujrzano w tym filmie wink
                        Jasne, że i ja pójdę kiedy tylko się trafi okazja - zgorszenia w przestrzeni publicznej nie można pozostawić bez nadzoru. Ciekawe, czy pod kinami już nie chadzają jakieś patrole Prawdziwych Polaków big_grin
                        Oni lubią wydawać opinie i recenzować coś, czego nawet nie widzieli.
                        Były już takie zdarzenia. A ja sie poświęcę, narażę...big_grin
                        Zapowiedź jest obiecująca. Z surową uwagą i należytym przejęciem obejrzę to gorszące wydarzenie big_grin
                        Hm...Lars von Trier, to Ktoś!
                        • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 21:58
                          ... to ja poczekam, aż Agfo oceni ten film. Mnie się nie godzi pierwszemu chodzić na takie sprośności!
                          ... no i Prawdziwych Polek i Polaków można przed kinem po głowie parasolką oberwać... wink
                  • sza.aliczek Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 19:23
                    Słodki temat : )

                    Ja wole chruściki. Bezapelacyjnie : )
                    Paczki są zbyt ... nie wiem jak określić? Ciężkie?
                    Jeszcze takie prosto co wyjęte z tłuszczu? Ale to z kolei trzeba odsączać.
                    A faworki są mniammmm .... i co najważniejsze; potrafię je przyrządzić! : )
                    Podczas gdy do pączków się nie zabiorę : ) (600 razy uderzać w ciasto??? mowy nie ma : )
                    • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 19:45
                      Dzień dobry, Szaliczku : ) Jakże miło Twój nick zobaczyć, przypominają mi się Twoje fotki ptasie (i zapracowanie nazbyt wielkie!).
                      Faworki są pyssszne i fakt, że nie tak tłuste jak pączki (pączki na bibułę odkładane dla odsączenia, niedługo zdążyły poleżeć wink), ale strasznie kruszą się, trzeba jeść jak za dawnych czasów bywało: z ogromniastą serwetą pod brodą! : D
                      Przygotowanie jak do operacji "homar" : D

                      sza.aliczek napisała:

                      > Słodki temat : )
                      >
                      > Ja wole chruściki. Bezapelacyjnie : )
                      > Paczki są zbyt ... nie wiem jak określić? Ciężkie?
                      > Jeszcze takie prosto co wyjęte z tłuszczu? Ale to z kolei trzeba odsączać.
                      > A faworki są mniammmm .... i co najważniejsze; potrafię je przyrządzić! : )


                      Nie miałem zielonego pojęcia: sześćset uderzeń w ciasto?! To bardzo pracochłonne, wręcz siłowe zajęcie i przepis. Jakoś u nas nie wyglądało to tak groźnie, a pączki wyszły - pychota.
                      Dowiedziałem się, że mogę je jeść w dowolnej ilości.
                      Albowiem są ludzie, wierzący w mój rozsądek : D
                      (Faworki, pączki, faworki, pączki...; )

                      > Podczas gdy do pączków się nie zabiorę : ) (600 razy uderzać w ciasto??? mowy n
                      > ie ma : )
                      • sza.aliczek Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 21:40

                        Kochany Agfo, w niedzielę robię faworki z dwóch porcji, takie gościowe.
                        Nawet róże wykroję, a co mi tam : )
                        Co do upaćkania to i owszem, niemal zawsze. Ale to nic. Ot, drobna przeszkoda : D

                        Mam w domu stary, żeliwny garnek. Oj, bardzo stary, szalenie ciężki. Niebieski! : )))
                        Służy do pewnych tylko potraw. W wigilię "dogorywa" w nim karp w szarym sosie, kurczak w agreście też w nim. I właśnie faworki.
                        Jak to bezwiednie dziesiątki lat niektóre czynności i przeznaczenia są powielane.
                        : )
                        • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 22:02
                          Ech, faworki... Karen nie zdąży mi podesłać, aby ciepłe jeszcze były... ale Ty, Szaliczko, masz bliżej... Może nadasz do mnie paczkę z nimi ? Własnej roboty... Jeżeli będą dobre, na pewno darmowo pochwalę na Podwórku wink
                        • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 28.02.14, 18:50
                          Szaliczek narobiła mi smaku, a myślałem, że objadania się smakołykami w ten Tłusty Czwartek wystarczy - jednak nie!
                          O naturo zachłanna! suspicious

                          > w niedzielę robię faworki z dwóch porcji, takie gościowe.
                          > Nawet róże wykroję, a co mi tam : )
                          > Co do upaćkania to i owszem, niemal zawsze. Ale to nic. Ot, drobna przeszkoda : D


                          Cóż, Szaliczku miły: życzę aby udała się "gościowa" praca faworkowa.
                          Masz rację: pomimo upływania czasu i zmiany pokoleń, tak wiele pozostaje przyzwyczajeń, machinalnie i bezwiednie powtarzanych, a czasem z pietyzmem: czynności, tradycji i tradycyjek - z tego składa się rodzina : )
                          I pomimo, że tak radykalnie obrócił się świat obyczajów - wiele rzeczy nieprzerwanie trwa.
                          Udanej niedzieli, taka będzie Szaliczku : )
                          (...)

                          > Mam w domu stary, żeliwny garnek. Oj, bardzo stary, szalenie ciężki. Niebieski!
                          > : )))
                          > Służy do pewnych tylko potraw. W wigilię "dogorywa" w nim karp w szarym sosie,
                          > kurczak w agreście też w nim. I właśnie faworki.
                          > Jak to bezwiednie dziesiątki lat niektóre czynności i przeznaczenia są >powielane.
                  • hashimotka88 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 20:56
                    Co ja czytam?! Hashi się torturuje patrzeniem na rosnące pączki
                    > ,[b]

                    Jak to nie? suspicious Człowiek co jakis czas zagląda co się kryje pod ściereczką a tam pączki... co położenia swego nadal nie zmieniły ale próbują urosnąć suspicious jeszcze nie są zarumienione, Człowiek tylko patrzy i wie, że swoich ust nie może w nich zanurzyć. One nie są jeszcze gotowe. Czy to nie jest tortura? suspicious i tak przez pól dnia było.... W końću zanurzyły się w oleju, rumieńców nabrały i były gotowe by można je było pałaszować ^^ zjadłam 4 ale.... ochotę mam na 5 suspicious kto wie... kto wie... może się pokuszę o kolejnego. najwyżej jutro je wywiosłuje. Jakoś spale te zalegające kalorie wink no właśnie... tak sie doczekać nie mogłam, że zjadłam ciepłego co dosłownie z niego dymek ulatywał.
                    • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 22:04
                      Przynajmniej silną wolę poćwiczyłaś, Hashi smile
                      Jednak uważaj z ilością! Ja sam ledwie cztery zjadłem... ale może mam już mniejsze możliwości? Dawniej i osiem potrafiłem spałaszować wink
                      • hashimotka88 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 22:48
                        No i zjadłam 5 -ego.... suspicious hehhe przegryzłam go jabłkiem a nawet dwoma. Hmmm macie tak.... że z jabłka to tylko szypułkę zostawiacie? Ja tak czasem robie ale to zależy od samego jabłka, jeśli jest tak smaczne to praktycznie tylko ogenek z niego zostawiam. Jeżeli łyski gniazda nasiennego nie są odczuwalne to zjem całe jabłko, razen z nasionkami smile Tak było teraz. ZOstawiłam tylko dwie szypułki suspicious tak był wczoraj... też tylko dwa ogonki sie ostały. Mam nadzieję, że nie tylko ja jestem taki głodomór na jakbłka suspicious hmmm wiecie co jest najlepsze w jabłku? Kielich i zagłebienie kielichowe ^^ najsłodsze. A większość ludzi go zostawia, nie ja big_grin Dobra, żeby nie było, czasem szypułke plus ogryzek wyrzucę. Gdy jestem między ludźmi big_grin lub jabłko nie ma w sobie tyle smaku.
                        Dobra.... przyznaję się... jestem nałogowcem jeśli chodzi o jabłka. Jak przyjdzie pora na własne papierówki to nie mogę się nimi najeść. A mam taką starą jabłonkę, na pewno pół wieku ma (mama pamięta jak za młodu się na nią wspinałą). Nieraz dzięcioły ją obsiadały. SIedział na niej dziecioł duży, średni (echhh, kiedyś myślałam, ze to białoszyi uncertain) i dzięciołek. Wiamo, że sikory czy kowalik tez coś z jabłonki wydłubywały. Co roku praktycznie jablonka obradza a papierówki są przepyszne. JUż jak są takie zielone, kwaskowate to się nimi zajdam. Jeszcze jak pestki mają białe. Mogę je jeść w dużych ilościach i nie mam dość.

                        Co do pączków... po osttanim zaczęłam wiosłować, z 5 min wyszło, tylko ale coś uszczypnęłam tych kalorii, taką małą odrobinkę wink

                        Ja sam ledwie cztery zjadłem... ale może mam już mniej
                        > sze możliwości? Dawniej i osiem potrafiłem spałaszować wink

                        może, może... Nie no, tych 5 nie zjadłam tak od razu. Jadłam na 3 tury. 2 x 2 i na kolację jeszcze jeden. w dodatku moje były domowe. Ostatnie to juz wybierałam jak namniejsze big_grin

                        Jutro wszystkie pączuchy spalimy smile
                        • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 28.02.14, 18:31
                          Hashi smile Ja codziennie wieczorem zjadam przynajmniej jedno surowe jabłko; nie ma już mojego ulubionego gatunku, koksy pomarańczowej (poza rzadko - bo co dwa, trzy lata owocującymi kilkoma starymi drzewkami na działce), ale jem inne, aby były soczyste i tzw. winne, pachnące jabłkowo. Nieco kwaskowe i chrupiące. Mmmm! smile
                          Nie obieram ze skórki, przecież to ona jest podobno taka ważna.
                          Jak widać, nie jesteś osamotnionym jabłkolubem wink

                          > że nie tylko ja jestem taki głodomór na jakbłka suspicious hmmm wiecie co jest najl
                          > epsze w jabłku? Kielich i zagłebienie kielichowe ^^ najsłodsze. A większość lud
                          > zi go zostawia, nie ja big_grin Dobra, żeby nie było, czasem szypułke plus ogryzek wy
                          > rzucę. Gdy jestem między ludźmi big_grin lub jabłko nie ma w sobie tyle smaku.
                          > Dobra.... przyznaję się... jestem nałogowcem jeśli chodzi o jabłka. Jak przyjdz
                          > ie pora na własne papierówki to nie mogę się nimi najeść. A mam taką starą jabł
                          > onkę, na pewno pół wieku ma (mama pamięta jak za młodu się na nią wspinałą)


                          Moje stare jabłonki jesienią padają często ofiarą ptaków, które lubią obdziobywać jabłuszka (podejrzewam, że wybierają które najlepsze) i ścigamy się, kto pierwszy owoce zbierze: ptaki czy ja big_grin
                          Zostawiamy im na późną jesień trochę wiszących na gałęziach (często już bezlistnych) rumianych jabłek: tych naddziobanych i mniej dojrzałych, aby pomogły ptactwu przetrwać. Nawet dużo.
                          Tyle że rzadko owocują moje koksy, nie tak jak Twoja jabłoń, obfita i szczodra wink

                          > ie pora na własne papierówki to nie mogę się nimi najeść. A mam taką starą jabłonkę, na pewno pół wieku ma (mama pamięta jak za młodu się na nią wspinałą). Ni
                          > eraz dzięcioły ją obsiadały. SIedział na niej dziecioł duży, średni (echhh, kie
                          > dyś myślałam, ze to białoszyi uncertain) i dzięciołek. Wiamo, że sikory czy kowalik te
                          > z coś z jabłonki wydłubywały.
      • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 20:38
        Niezwykle naciągane, żenujące, dla mnie nieznośne, scenariusz czysta agitka!
        sad

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15537012,_Smolensk__Krauzego_bez_dotacji__PISF__Scenariusz.html#Cuk
        Bez dotacji - i słusznie. Tragedia zaprzęgnięta do kolejnej kampanii wyborczej.
        Wkurzyłem się, bo jak długo można Katyń wykorzystywać. Żerować.
        • hardy1 Re: 27 lutego 20914, CWP 27.02.14, 22:05
          Nawet nie czytam, Agfo. Szkoda czasu na to żenua
            • 1agfa Re: 27 lutego 20914, CWP 28.02.14, 18:06
              Niech będzie, Mirku smile - niech będzie, nie krzyczę...słucham każdorazowo, w słuchawkach ściśle dociśniętych, w skupieniu i w zamyśleniu - nie sposób inaczej obcować z Bachem.
              Oczekuję, szukam, słucham muzyki, wyglądam jej jak kania dżdżu.
              Najbardziej smakuje przed zachodem.
              Chorał (1,14 min?)
              W spodziewanym momencie odezwania się chłopięcego chóru, widać zatykanie uszu osoby najbliżej siedzącej.

              Ktoś nie chce ich słyszeć? ...

              mirekms napisał:

              > wiem,i proszę na mnie nie krzyczeć,już było,a będzie jeszcze nie jeden raz
              > któtkie info,o co w tym wszystkim chodzi (link)
              >
              > proszę zwrócić uwagę na fragment w 1,14 minucie
              • mirekms Re: 27 lutego 20914, CWP 28.02.14, 20:14


                Agfo
                raczej zaskoczenie,i to przyjemne,dla widowni to była nowość
                mam wykonanie na krążku DVD

                Agfo,ile mi daje muzyka,tego nie jestem w stanie opowiedzieć
                muzyka tak pięknie i prawdziwe rysuje czas,ten przeszły,teraźniejszy,i to co przed nami

                z pozdrowieniami
                Mirosław

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka