Takie miano przyznali prof. Chazanowi przebywający w Polsce Grecy... Spytacie, a co znaczy "chazos"? Otóż "chazos", to po grecku... "idiota"!



Oprócz tego zaszczytnego miana, Grecy przyznają mu jeszcze inne - "bandzior".
Przed chwilą mówił o tym w TV SUPERSTACJA Milo Kurtis, rodowity Grek, a od roku Polak z wyboru.
Mimo, że sporo w Polsce takich "chazosów", Kurtis twierdzi, że kocha swoją drugą ojczyznę i nie wyobraża sobie życia w żadnym innym kraju.
Co wy na to?