Napisałam kiedyś, że nie powiesiłabym Twoich obrazów u siebie na ścianie. Fakt! Wolałabym je oglądać w galerii albo muzeum, bo są zbyt dosłowne, zbyt demaskujące rzeczywistość, a ja..., no, cóż idealistką jestem. Ale doceniam ostrość Twojego spojrzenia i zdolność przełożenia go na... surrealizm.
Z netu:
"(...) jest przedstawicielem stylu malarskiego, który można
określić jako realizm surrealistyczno-fantastyczny. Jego obrazy cechuje
niewiarygodna fantazja, pozostawiająca jednocześnie wiele miejsca
dla własnej fantazji odbiorcy.
Każdy może tutaj popuścić wodze swojej własnej fantazji. Zajmuje nas ona tak długo, jak wiele jest miejsca na własne skojarzenia i idee. Artysta nie chce się sam wypowiadać na temat swych prac, uważając, że każdy zobaczy w nich coś innego."