... reżimowy, PRLowsko- stalinowski, sprzedajny, karierowicz. Tak mówią o sędzim Łączewskim fani M.Kamińskiego i jego kolegów. Popatrzmy na to zdjęcie i zastanówmy się, czy ten sędzia może pamiętać komunę i to stalinowską?
Otóż ma on 38 lat, a sędzią jest od lat siedmiu. Nawet Gierka nie może pamiętać. Jaruzelskiego i stan wojenny ledwie, ledwie, bo chłopięciem wtedy był.
No więc, jeśli argument "stalinowski" odpada, to trzeba znaleźć inny.
I znaleźli. Jaki? Ano - karierowiczostwo!
"Młody, więc pewnie zrobił to dla sławy" – piszą niektórzy.
Jak skomentował Łukasz Warzecha, "to typ młodego sędziego pistoleta efekciarza".
Jednym słowem jak by nie stanąć to d.. z tyłu!
I nic to, że prof. Zbigniew Ćwiąkalski w rozmowie z naTemat zwraca uwagę, że Łączewski już wcześniej orzekał w kontrowersyjnych sprawach, a bywało, że "korzystnie" dla prawej strony, która dziś go atakuje. – Uchylił na przykład postanowienie o umorzeniu w sprawie katastrofy smoleńskiej. Trudno mówić o chęci zrobienia kariery – zaznacza.
To reżimowiec, sługus lemingów, karierowicz i już! Tak, bo tak!