Dodaj do ulubionych

Greetings from Britain!

19.03.16, 00:05

http://i65.tinypic.com/97qn1i.jpg

Pogoda prawdziwie angielska, tzn. niezbyt zimno, ale pada, kropi, mzy, a w przerwach niesmiale slonce. Czyli - jak to sie tutaj mowi - "not so bad!" wink
Ale wystarczy wziac parasol, przywolac usmiech na twarz i... juz mozna ulec urokom angielskich "klimatow"!

http://i68.tinypic.com/2eqdifa.jpg

See you soon, Podworko!
Obserwuj wątek
    • 1agfa Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 00:53
      Dobry wieczór, Sorellino smile!
      W UK jak zwykle.
      Ktoś powiedział (nie pamiętam kto, któryś z poetów), że zima w Anglii kończy się w lipcu, a zaczyna się od września smile Ale to przecież było powiedziane dawno i nieprawda.
      Patrząc na uśmiechniętą twarz cieszę się z Twego oderwania od tutejszej zatrutej szarzyzny i prymitywizmu; tam pada i jest mglisto, ale to tylko dobry i potrzebny deszcz...W Polsce huśtawka temperatur, huśtawka małych i ważnych spraw, lilipucich nadęć i ropuszego napinania. Może tutejszy deszcz pozwoli rosnąć ludziom wielkim...może. Są potrzebni jak dawno nie bywało...
      Zielono już tam masz i kwitnąco jak widzę - podczas kiedy nas ściska obręcz chłodu (pod miastem). Tylko krokusy wybiły się kolorowo, niebiesko i fioletowo, także derenie zażółciły się kępkami podobnymi do drobnych kłębków puchu na swoich gałązkach, jeszcze pozbawionych liści. Zazdroszczę i dziękuję za fotki - komplementując z przekonaniem. Dobrego, udanego pobytu Sorellino - wszędzie gdzie bogowie poniosą smile
      Pozdrawiam, wyglądając choćby skromnych relacji.

      (Przepraszam za dygresje w brytyjskim wątku.)

      sorel.lina napisała:

      >
      > http://i65.tinypic.com/97qn1i.jpg
      >
      > Pogoda prawdziwie angielska, tzn. niezbyt zimno, ale pada, kropi, mzy, a w prz
      > erwach niesmiale slonce. Czyli - jak to sie tutaj mowi - "not so bad!" wink
      > Ale wystarczy wziac parasol, przywolac usmiech na twarz i... juz mozna ulec uro
      > kom angielskich "klimatow"!
      >
      > http://i68.tinypic.com/2eqdifa.jpg
      >
      > See you soon, Podworko!
      • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 01:24
        1agfa napisał:

        > Dobry wieczór, Sorellino smile!
        > W UK jak zwykle.
        > Ktoś powiedział (nie pamiętam kto, któryś z poetów), że zima w Anglii kończy si
        > ę w lipcu, a zaczyna się od września smile Ale to przecież było powiedziane dawno
        > i nieprawda.

        Tak, nieprawda! Bo jesli juz to jest tu przez dziesiec miesiecy w roku lagodna jesien, albo jak kto woli - wczesna wiosna.smile
        Moze to wlasnie dzieki tej wyspiarskiej wilgotnosci wiosna szybciej niz polska sie zieleni?

        Tak o tej porze roku wygladaja angielskie osiedla

        http://i65.tinypic.com/33nb32r.jpg

        Zadziwiaja zielenia traw przy jeszcze w wiekszosci nagich drzewach... chociaz krzewy juz sie kolorowia... W ogrodzie mojej corki kwitna juz zonkile...


        > (Przepraszam za dygresje w brytyjskim wątku.)

        Nie przepraszaj, Agfo! Dla naszej Ojczyzny nadejdzie... maj. smile
        • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 07:44
          a tak na marginesie .....Turysta pyta sie Brytyjczyka: czy u was jest w ogole lato?! Brytyjczyk odpowiada: tak, oczywiscie w zeszla srode mielismy piekne lato.big_grinbig_grinbig_grin
        • hardy1 Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 07:57
          "Jeszcze na naszej ulicy zaświeci słońce..." Agfo smile

          Dzień dobry. Sorellino, jak tam brytyjska mieszanka kultur? Spotkałaś jakiegoś "zatrzymanego w kadrze wieków" Pikta, Sasa czy też Bryta? wink

          Zorro, dla mnie pod względem klimatu Wielka Brytania jest jednym z ostatnich miejsc do zamieszkania. Nie ma porządnego lata z ciepłymi zbiornikami wody - mnie tam nie ma smile
          • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 09:43
            hardy1 napisał:

            > Dzień dobry. Sorellino, jak tam brytyjska mieszanka kultur? Spotkałaś jakiegoś
            > "zatrzymanego w kadrze wieków" Pikta, Sasa czy też Bryta? wink


            Dzien dobry, Hardy! Jesli za takowych mozna uznac Walijczykow ( a oni uwazaja, ze mozna), to, owszem, spotkalam. Tesc mojej corki jest Walijczykiem i ma stare celtyckie korzenie.

            > Zorro, dla mnie pod względem klimatu Wielka Brytania jest jednym z ostatnich mi
            > ejsc do zamieszkania. Nie ma porządnego lata z ciepłymi zbiornikami wody - mnie
            > tam nie ma
            smile

            To chyba jednak stereotypy. Bywalam w Anglii w lipcu i sierpniu i... bylo slonecznie, goraco! A morze, np. w Brighton wcale nie jest zimniejsze niz nasz Baltyk. smile
            Ale ja tez nie moglabym na stale mieszkac w UK, jednak z zupelnie innych powodow. Napisze o tym pozniej, teraz jade poczuc atmosfere "foggy day in London town"! smile
            Do milego!
          • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 10:28
            Hardy....tez nie przepadam za UK. Jade tam z koniecznoscu. Dzieci, wnuki......big_grin
            A jedzenie paskudne. no, chyba ze u Chinczyka albo Japonczyka.big_grin
            • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 10:30
              Anglie uwielbialem, ale to bylo lat temu.....ho, ho, ho!
              Teraz to juz nie jest moje UK....big_grin
              • vidavil-125 Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 10:33

                Sorellino. Ładna baba z Ciebie.
                • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 11:12
                  prawda?big_grin
                  vidavil-125 napisał:

                  >
                  > Sorellino. Ładna baba z Ciebie.
                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 21:33
                    Pisalam juz, ze choc lubie Anglie. to jednak mieszkac tam bym nie chciala. Na przyklad dlatego, ze nie umialabym zyc w takim kraju gdzie nie ma kioskow z prasa na kazdym skrzyzowaniu. big_grin Gdzie - jesli zdarzy mi sie zapomniec o jakims drobiazgu, o przyslowiowej pietruszce czy pudelku zapalek, to nie moge ot, tak po prostu wyskoczyc z domu na druga strone ulicy, ale musze odbyc "podroz" samochodem do oddalonego o kilka lub kilkanascie kilometrow Tesco, czy innej Almy.
                    Naprawde, angielskie osiedla mieszkalne to rzedy ladnych, zadbanych, ale monotonnych, niemal jednakowych domkow, ktore trudno od siebie odroznic.

                    http://i66.tinypic.com/2zxunw1.jpg

                    To "sypialnie", z ktorych wyjezdza sie rano ( do pracy, do klubu, do pubu, itp) i wraca dopiero wieczorem, czasem poznym. Sasiedzi mowia sobie grzecznie "dzien dobry" i "do widzenia" ( o tak! Anglicy sa wciaz jeszcze bardzo uprzejmi i grzeczni, to im jeszcze we krwi zostalo ). A wiec rytualne "Hello, how are you? Fine, thank you, and you?", a potem kazdy oddala sie we wlasna strone, na ulicach zywej duszy... zycie chowa sie za mury ogrodkow - obowiazkowych przy kazdym domku, chocby mial on byc wielkosci chusteczki do nosa.
                    " My home is my castle!". Anglicy cenia sobie spokoj i cisze, ale... co za duzo to niezdrowo! Spokoj czasem przeradza sie w nude, a mordercza cisza az dudni w uszach...
                    I nie chodzi tu bynajmniej o o jakies male miasteczka! Nie, nie! Tak jest nawet w ogromnej brytyjskiej stolicy. Tylko centrum wyglada imponujaco, monumentalnie, reszta wyglada wlasnie tak

                    http://i65.tinypic.com/33nb32r.jpg

                    http://i57.tinypic.com/2wrkktt.jpg

                    http://i58.tinypic.com/2pu09zq.jpg

                    • wscieklyuklad Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 21:54
                      Ojejciu jakie sliczne drzewko!
                      • 1agfa Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 01:06
                        Drzewko (niby nic a cieszy), rzeczywiście ładne. Wygląda podobnie jak kształtowane misternie drzewko bonsai, choć jest duże. Najpewniej to stare drzewo, a już zazieleniło się bogatym listowiem. Dzisiaj, 20 marca, pierwszy dzień wiosny...W Londynie już widoczna smile

                        wscieklyuklad napisał:

                        > Ojejciu jakie sliczne drzewko!
                    • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 19.03.16, 22:34
                      Lubie Londyn. Przytlaczajacy swoim ogromem, zarazem konserwatywny i ultranowoczesny,
                      Nie bede jednak pisac o jego zabytkach, monumentach itp., bo i po co? Sa tak dobrze znane, ze kazdy chyba - nawet jesli nigdy tam nie byl - na pewno wiele razy o nich slyszal i potrafilby je nie tylko wymienic, ale i sporo o nich powiedziec.
                      W Londynie czuje sie zycie, ale plynie ono tam wieloma odrebnymi torami i w roznym rytmie. W City inaczej niz w Westminster, w Westminster inaczej niz w Chelsea, Mayflower, Richmond odmiennie niz w Eastend.
                      Nie podjelabym sie tego wszystkiego opisac, to trzeba poczuc, byc tutaj, powloczyc sie pieszo bez celu i bez ogladania sie na "obowiazkowe" punkty na mapie turystycznej.
                      Wiec tylko garsc impresji.
                      Spojrzcie, to jest City of London, centrum swiatowej finasjery, bankow i bankowcow o zmierzchu. Jeszcze pare godzin, godzine wczesniej wrzalo tu zycie, panowal frenetyczny pospiech, roilo sie od ludzi... Teraz wydaje sie miejscem wymarlym...

                      http://i66.tinypic.com/varm0.jpg

                      O tej samej porze - Picadilly Circus, Regent Street obowiazkowa wizyta u Harrodsa smile

                      http://i68.tinypic.com/34eawqs.jpg

                      http://i63.tinypic.com/2zeh0gi.jpg


                      I Strand, dzielnica teatrów, klubow, pubow i wszelakiej rozrywki, plac przed Covent Garden

                      http://i67.tinypic.com/2lnzfi9.jpg

                      http://i65.tinypic.com/112dfld.jpg

                      Elegancki Westminster

                      http://i66.tinypic.com/20ark2o.jpg

                      Wreszcie Rotary Club - miejsce bardzo, bardzo angielskie. Ale jedzenie, mimo to - dobre! wink

                      http://i65.tinypic.com/s2sdx0.jpg

                      http://i68.tinypic.com/353b81i.jpg



                      • 1agfa Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 00:51
                        WOW!! Sorellino ...smile
                        nc smile

                        > http://i68.tinypic.com/353b81i.jpg
                        smile

                        Tylko spytam o legendarne City: czy zgodnie z dawniej oglądanymi widokami trafiają się jeszcze klasyczni osobnicy w melonikach?
                        Strand chyba wygląda jak zwykle, na miejsce pełne życia.
                        Zachęcasz fotkami do małej wyprawy smile
                        • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 10:45
                          1agfa napisał:

                          > Tylko spytam o legendarne City: czy zgodnie z dawniej oglądanymi widokami trafi
                          > ają się jeszcze klasyczni osobnicy w melonikach?

                          Podobno jeszcze sie czasem sie trafiaja, ale mnie sie nie trafili smile

                          Nice to see you, Agfa! Witaj z wiosna! smile

                          • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 11:22
                            czesc Sorellino! Albo bedziesz robic super ostre zdjecia albo bedziesz musiala sprezentowac "kochajacym inaczej" okulary.
                            Masz wolny wybor.smirk
                            Ale tak talej byc nie moze!big_grinbig_grin:_D
                            • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 13:20
                              Czesc, Zorro!
                              Malo dbam o jakosc fotek, dla mnie liczy sie to, co na nich jest, chwila ktora zatrzymuja. Poza tym, to nie ja jestem ich autorka. smile
                              Aha, sama tez nosze okulary, ale dbam o to, zeby nie byly zbyt rozowe dla "swoich", a zbyt "ciemne" dla "onych".wink

                              P.S. Pierwszy dzien wiosny w Anglii zupelnie nie angielski - bardzo sloneczny i cieply. smile
                              • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 17:25
                                Czesc! no widzisz jak to u niektorych jest? Ty napiszesz o UK "A" a gdzie indziej juz tysiace komentarzy....
                                A najlepsze to ze w pewnym naddunajskim kraju nie ma ZADNEJ korupcji! I to od 35 lat - pisze pewna z tych "kochajacych inaczej".....big_grinbig_grinbig_grin
                                To ja sie pytam z czym tak ci super obywatele tam tak walcza ze az do tego ministerstwo maja?big_grinbig_grinbig_grin
                                Küss die Hand, Mafame.....big_grin
                                Voila:
                                Bundesamt zur Korruptionsprävention und Korruptionsbekämpfung
                                1010 Wien
                                Telefon +43-(0)1-531 26-6800
                                Fax: +43-(0)-1-531 26-10 85 83
                                E-Mail: BMI-IV-BAK-SPOC@bak.gv.at
                                Webseite Bundesamt zur Korruptionsprävention und Korruptionsbekämpfung
                                • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 19:47
                                  a tak poza tym Sorellino....to nie moge doczekac sie spotkania z jedna z istot
                                  - z tych "kochajacych inaczej."
                                  Naprawde! I mysle, ze ta szczeka jej na moj widok nie wypadnie....big_grinbig_grinbig_grin
                                  • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 19:57
                                    ja wiem ze "kochajacy inaczej" mysla rowniez "inaczej".....
                                    Ale Sorellino, po co mam to tlumaczyc? Wystarczy do stolicy naddunajskiego kraju pojechac....big_grin
                                    Ale to kosztuje. Taniej "palcem po mapie" i w jednym lozku.big_grinbig_grinbig_grin
                                    Hotelowym oczywiscie!big_grinbig_grinbig_grin
                                    • wscieklyuklad Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 20:45
                                      No i po sesji!
                                      Otworzę nowy won-tek w tym celu.
                                      A propołs jinglisz u shitów co to palcem po mapie.
                                      Grupka wzbogaciła się o wyspiarskiego murzdrzaka.
                                      Wyspiarski murzdrzak poszukuje "biblijnego potwierdzenia" na wzór Tomasza.
                                      Wyspiarski murzdrzak budzi mój zachwyt, gdy tylko coś wystuka klawiszami.
                                      Zabawa, gdy się to czyta zajebista, bo wyspiarski murzdrzak usiłuje anal-lizować to co mu siatkówka odbije w tzw. neuronach lustrzanych.
                                      No i wyspiarskie murzdrzak nie uwierzyło!
                                      W co wyspiarskie murzdrzak nie uwierzyło?
                                      Co w wyspiarskim murzdrzaku wzbudziło niedowiarstwo?
                                      Ano wyspiarskie murzdrzak patrząc na słitfocie dostrzega oto Katedra pawełka i sceptycznie bredzi, że to nie City of London, ale Katedra w rzeczy samej, a skoro katedra a nie City of London, to znaczy, że jeśli ktoś pisze, że City of London jest na słitfoci to łże, znaczy się, że zna znacznie gorzej City of London, niż wyspiarskie murzdrzak.

                                      Pozwolę sobie wkleić fragmencik poświęcony katedrze, co to dla wyspiarskiego murzdrzak jest dowodem łgarstwa.

                                      atedra Świętego Pawła (ang. St Paul's Cathedral) ? jeden z najbardziej znanych kościołów anglikańskich w Wielkiej Brytanii i budowli Londynu. Jego budowę ukończono w 1710. Znajduje się w samym sercu londyńskiej dzielnicy City of London i formalnie pełni funkcję głównej świątyni tej dzielnicy. Pieczę nad nim sprawuje bezpośrednio Lord Mayor.

                                      Wyspiarskie murzdrzak zapewne nie wie nie tylko co to mózg, ale co to serce.
                                      Otóż samo serce czegoś to - symbolicznie naturalnie - SAM ŚRODEK TEGOZ!
                                      Innymi słowy słitfocia prezentuje City of London.
                                      Podobnie jak Wieża Ajfla odzwierciedla okolicę Pól Marsowych.
                                      Naturalnie na czole murzdrzaka wyspiarskiego są te marsy.

                                      Ja pierwiaszczę,, to straszne jak jeden, drugi czy trzeci debil oraz skażona depresją wieczystą przyciągają jeszcze większego od nich murzcdrzaczka - w dodatku zza wód!
                                      • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 21:19
                                        wscieklyuklad napisał:

                                        > Ano wyspiarskie murzdrzak patrząc na słitfocie dostrzega oto Katedra pawełka i
                                        > sceptycznie bredzi, że to nie City of London, ale Katedra w rzeczy samej, a sko
                                        > ro katedra a nie City of London, to znaczy, że jeśli ktoś pisze, że City of Lon
                                        > don jest na słitfoci to łże, znaczy się, że zna znacznie gorzej City of London,
                                        > niż wyspiarskie murzdrzak.


                                        big_grinbig_grinbig_grin

                                        E tam! Bywaja wsrod nowych " wyspiarzy" gorsze przypadki. Moja corka ma z racji zawodu dosc czesto z podobnymi "londynczykami" do czynienia w urzedach, przychodniach, sadach, czasem nawet w wiezieniach. Ale zawsze stara sie bronic honoru swoich rodakow, bo rodak to przeciez rodak mimo wszystko. smile

                                        A ja nie aspiruje do oprowadzania wycieczek po Londynie i - mimo czestych tam wizyt - nie pisze przewodnika turystycznego po tym miescie. smile
                                        • wscieklyuklad Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 21:33
                                          Jakie było największe osiągnięcie stanu wojennego w Polsce?

                                          Wyjazd matołów i nieudaczników wszelkiej maści pod pretekstem obaw o polityczne prześladowania.

                                          Jaki był największy sukces przyłączenia Polski do UE?

                                          Wyjazd matołów i nieudaczników bez pretekstu.
                                          Wyjechali półanalfabeci nie tylko nie czytający ze zrozumieniem, ale czytający po łebkach.
                                          A wtedy jedno dziecko mające teścia Walijczyka, wzbogacone jest o rodzeństwo, a w dodatku zamieniła się z teściem adresem.

                                          Bosssszzzzzee spraw, żeby to matołectwo już nigdy nie wróciło do Polski.

                                          Im głębiej w las, tym bardziej rozumiem, co za SORT sam w sobie zafundował nam ten wieloletni syf rzonduf.
                                          • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 21:43
                                            wscieklyuklad napisał:

                                            > Wyjechali półanalfabeci nie tylko nie czytający ze zrozumieniem, ale czytający
                                            > po łebkach.
                                            > A wtedy jedno dziecko mające teścia Walijczyka, wzbogacone jest o rodzeństwo, a
                                            > w dodatku zamieniła się z teściem adresem.

                                            Tesc mojego dziecka (jednego, wiecej nie posiadam) jest Walijczykiem, tesciowa Angielka, mieszkaja zas w Lincolnshire, sporo na wschod od Walii. smile
                                            Ale coz, pomylic sie ludzka rzecz, nawet znawcom sie zdarza. smile
                                            • 1agfa Re: Greetings from Britain! 23.03.16, 22:05
                                              Pięknie opisałaś jedną ze swoich brytyjskich wizyt, Sorellino, dziękuję. Nie byłem tam przysłowiowe sto lat, zatem mnie cieszy taki opis ze zdjęciami. Jestem zdany na relacje Młodych, którzy częściej "wyskakują".
                                              Oglądałem (na fotkach tylko, ale i to dobre wink) oxfordzkie wnętrza - jedna z wielkich sal zagrała w kolejnych filmach o Harrym Potterze sławną, wspaniałą i ogromną jadalnię. Niewiele trzeba było dodatkowych dekoracji. Każdy kto widział film skojarzy smile
                                              Pozdrawiam.
                                              • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 23.03.16, 22:46
                                                Dobry wieczor, Agfo! smile
                                                W Oxfordzie jeszcze nie bylam, niestety. Za to w Cambridge - tak (moi Mlodzi mieszkaja bardzo blisko tego miasta). Zauroczylo mnie to miejsce, bylam w Cambridge dwa razy, latem I wiosna. Byc moze bede tam znowu w maju, zobaczymy. Na maj w planach mam jeszcze Stonehenge i York, chociaz tam tez juz bylam. Ale sa takie miejsca na swiecie, do ktorych moglabym jezdzic wiele razy i wlasnie York - dawne rzymskie Eboracum, miasto Konstancjusza Chlorusa, ojca Konstantyna Wielkiego - do takich miejsc nalezy.
                                                No, tak! I znowu mi w glowie Konstantynopol! smile
                                                Serdecznosci, Agfo!
                                                • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 21:39
                                                  Pisałam już, że lubię Anglię i angielskie klimaty, chociaż... jakież one odległe od mojego ukochanego Środziemnomorza! I chociaż żyć bym tam chyba nie potrafiła.
                                                  Powiem coś, co was może rozśmieszy (mnie dziś śmieszy): otóż moja sympatia do Albionu zaczęła się jeszcze w podstawówce, gdy wpadły mi w ręce... "Przygody Sherlocka Holmesa", a potem sagi rodów Forsytów i Palliserów. Banalne, ale... tak mi się to zaczęło. smile
                                                  Przez myśl mi wtedy nie przeszło, że kiedyś, moje dziecko założy rodzinę w tym wyspiarskim kraju, że ten kraj stanie się mojego dziecka drugą ojczyzną, że i ja będe tak często w nim bywać.
                                                  Ani to, jak wiele schematów myślowych, utartych sądów, dalekich od rzeczywistości wyobrażeń, wciąż jeszcze pokutuje na temat kraju Jej królewskiej Mości i jego mieszkańców!

                                                  Co mi się rzuciło w oczy od pierwszej tam wizyty: Anglicy wcale nie są tak bardzo zamknięci w sobie, są o wiele bardziej gościnni i życzliwi obcym, niż by się mogło zdawać. Owszem, są dość powściągliwi w uzewnętrznianiu emocji, na pytanie "How are you?" zawsze odpowiedzą "Fine", choćby nie wiem jak im źle było. Bo tego wymaga grzeczność, a oni są grzeczni, uprzejmi, często się uśmiechają. Inna rzecz, że może to być mylące, bo tak naprawdę to nie wiadomo, czy ten uśmiech to uśmiech, czy maska przybrana po to, by np. nie zawracać innym głowy swoimi zmartwieniami.

                                                  Anglicy kultywują też związki rodzinne, pielęgnują rodzinne tradycje, choć z drugiej strony np. rozwody są tam bardzo częste. Ale dla dzieci, dla rodzin robi się tam bardzo wiele.

                                                  Oczywiście, to wszystko uogólnienia, które nigdy nie oddadzą całej, obiektywnej prawdy. To uproszczenia, które są jedynie wnioskami z moich obserwacji, ale tworzą obraz kraju i ludzi, jaki noszę w sobie.
                                                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 22:03
                                                    Albo klimat. Zobaczcie, tak wyglądał pierwszy dzień wiosny u moich Młodych smile

                                                    Trawa się zieleni, niebo błękitne, nie pada, ale na ulicy - jak już pisałam - puuuusto!

                                                    http://i63.tinypic.com/34o6f0l.jpg

                                                    Krzewy przed domem też już się zielenią

                                                    http://i67.tinypic.com/2qw1mqw.jpg

                                                    http://i65.tinypic.com/2qwg5d3.jpg

                                                    Ogródek udaje, że jest ogrodem tropikalnym smile Palmy czują się w nim bardzo dobrze! smile

                                                    http://i65.tinypic.com/2nkqwj5.jpg

                                                    Zakwitły żonkile...

                                                    http://i64.tinypic.com/332mjcm.jpg



                                                    Koty wyszły przywitać wiosnę

                                                    http://i63.tinypic.com/wu3tk1.jpg

                                                    http://i65.tinypic.com/343oxvo.jpg



                                                    Mnie też opanowała wiosenna radość smile

                                                    http://i64.tinypic.com/20gb0up.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/vmsjn7.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 22:21
                                                    Z koteczką Deeną mieliśmy zmartwienie! Zachorowała na zapalenie trzustki. Antybiotyki, kroplówki, środki antybólowe, dieta. Nacierpiało się biedactwo!
                                                    Długo też nie mogła się nadziwić swojemu wygolonemu do USG brzuszkowi, przeglądała mu się, lizała...

                                                    http://i67.tinypic.com/2aj8akx.jpg

                                                    Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i znów mogła ułożyć się, tak jak lubi, przed kominkiem...

                                                    http://i65.tinypic.com/2u63g48.jpg

                                                    ... albo zasiąść na "pańskiej" pufie smile

                                                    http://i64.tinypic.com/kd7csj.jpg

                                                    i z figlarną minką zapraszać do zabawy

                                                    http://i66.tinypic.com/n3rf2s.jpg



                                                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 22:33
                                                    Miałam też powód do dumy! Mój wnuś odnosi sportowe sukcesy, został wybrany do szkolnej reprezentacji cricketa! smile

                                                    http://i64.tinypic.com/35d88yt.jpg

                                                    Mój mały dżentelmen najbardziej jednak lubi "urzędować" w maminym gabinecie smile
                                                    Bardzo lubię te angielskie szkolne mundurki, są eleganckie i w pewien sposób wymuszają u dzieci dobre zachowanie.

                                                    http://i65.tinypic.com/2zg6zw3.jpg




                                                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 22:40
                                                    A to jego portreciki szczęśliwej...

                                                    http://i67.tinypic.com/vg66xk.jpg

                                                    ... i bardzo dumnej z wnusia babci!

                                                    http://i67.tinypic.com/htrxg3.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 28.03.16, 23:08
                                                    Na pożegnanie chciałam się jeszcze pobawić z kotkami, ale rudy Garfield gdzieś zniknął ( marcował?), a szylkretowa Deena wolała spać na werandzie, a potem poszła... między żonkile!
                                                    Cóż, będę musiała poczekać do maja! smile

                                                    http://i65.tinypic.com/2jea5nr.jpg

                                                    http://i66.tinypic.com/2qn30ig.jpg
                                                  • k.karen Re: Greetings from Britain! 29.03.16, 11:30
                                                    Cześć, Sorellino smile

                                                    Dziękuję za miłą fotorelację smile Nie dziwię się, że rozpiera Cię duma - Wnuk, Córka - jak się wychowało dzieci, taka i duma, czyż nie? smile Gratuluję!
                                                  • sorel.lina Z wyspy na wyspy 01.04.16, 10:16
                                                    Mama wróciła z wyspy do kraju, a córa z rodzinką poleciała z wyspy na wyspy... Polinezji smile

                                                    http://i64.tinypic.com/20q0xv5.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/14m4end.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/1118gbc.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/msm24x.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/sor4lx.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/2i27pl5.jpg

                                                    I sensacja! Nawet na antypodach miejsce zarezerwowane na wyłączność dla... wink big_grin

                                                    http://i66.tinypic.com/os69us.jpg

                                                  • wscieklyuklad Re: Greetings from Britain! 01.04.16, 14:53
                                                    Fakt Karen, dobre rodzicielstwo to trudna sztuka. Dopiero wtedy udaje się wychować dzieci na porządnych ludzi.
    • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:02
      od 40 lat w Londynie bywa sie pomylic ,sorelko , bywa big_grin big_grin big_grin
      Nie to co wizytorzy ,oni wiedzo lepiej big_grin
      Milej wizyty anyway big_grin
      • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:15
        Dlaczego na fotkach masz samochodziki z 90tych?
        Stare fotki pokazujesz ? czy obracasz sie w takich groovie dzielnicach???
        • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:24
          Widocznie obracam sie w groovies, bo w latach 90' nie jezdzilam jeszcze do Londynu, ani w ogole do UK. A samochodach to sie w ogole nie znam.
      • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:19
        a74-7 napisał:

        > od 40 lat w Londynie bywa sie pomylic ,sorelko , bywa big_grin big_grin big_grin

        Alez oczywiscie, ze bywa! Mieszkam w moim miescie dluzej niz 40 lat i tez sie czasem myle. smile

        > Nie to co wizytorzy ,oni wiedzo lepiej big_grin

        Jestem w Londynie "wizytorka" i nie wiem lepiej. tzn. moze niektore rzeczy wiem lepiej. Na przyklad, ile mam dzieci, kim sa i gdzie mieszkaja tesciowie. smile Oraz to, ze St Paul's Cathedral znajduje sie w City of London. smile

        > Milej wizyty anyway big_grin

        Thanks! Welcome to Podworko! smile


    • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:16
      No I torebki teraz na zlamanej rece sa modne ,raczej niz takie smutno wiszace big_grin big_grin
      • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:28
        Nie podazam za moda, jesli chodzi o torebki szczegolnie.
        A tak w ogole, droga a74-7 to czemu zawdzieczam Twoje nagle zainteresowanie moja skromna osoba?
        • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:43
          ot,tak wpadlam na chwilke, widze ze ktus troszke szkaluje moje miasteczko,wiec reaguje ,pozwolisz co ?
          • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:47
            darlin' mila buzka, ale trzeba prawde o uk powidziec smile
            • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:59
              a74-7 napisał:

              > darlin' mila buzka, ale trzeba prawde o uk powidziec
              smile

              Moja prawda jest bardzo dla UK zyczliwa, ale zyc bym tam raczej nie umiala. To chyba nie grzech?
          • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 22:52
            a74-7 napisał:

            > ot,tak wpadlam na chwilke, widze ze ktus troszke szkaluje moje miasteczko,wiec
            > reaguje ,pozwolisz co ?

            Alez pozwole, oczywiscie! Tylko moze najpierw dobrze byloby sie przywitac, bo tutaj to akurat Ty jestes "wizytorka". Nice to meet you, then. smile
            A ten " ktus" to kto? I gdzie szkaluje Twoje, hmmm... miasteczko, bo nie zauwazylam?
            • a74-7 Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 23:02
              Londynu nigdy nie ogarniesz w kilku ndniowej wizycie, wiec po co sie wysilac ?
              • sorel.lina Re: Greetings from Britain! 20.03.16, 23:16
                a74-7 napisał:

                > Londynu nigdy nie ogarniesz w kilku ndniowej wizycie, wiec po co sie wysilac ?


                Nawet nie probuje! Ale skad wiesz, ze to tylko jedna kilkudniowa wizyta?
                Poza tym nie musisz bronic swojego "miasteczka", bo ja go nie atakuje, ba! nawet ogromnie je lubie.
                Zreszta do wrazen I refleksji mialabym chyba prawo nawet po jednej, krotkiej wizycie, czyz nie?
                Swoja droga - powiem niezbyt moze grzecznie, ale Twoje "po co sie wysilac" tez grzeczne nie bylo, wiec... zapytam: co Ci wlasciwie do tego?
              • ulisses-achaj Re: Greetings from Britain! 21.03.16, 00:35
                Przeczytałem twoje "peregrynacje" po naszym forum i mam prośbę: nie wracaj - to nie twój klimat ani miejsce dla ciebie.
                • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 21.03.16, 07:10
                  ja piernicze......big_grin
                  Zjawil sie "Agent a....00 cos tam", na zlecenie "kochajacych inaczej" i strasznie mundruje...
                  No coz, ja do takich mundralinskich w zawody nie staje bo ja prosty czlowiek. W UK bylem pierwszy raz w.....1971 roku, moja zona mieszkala na stale od 1971 roku, dzieci i wnuki w UK mamy, jezdzimy tam z koniecznosci big_grinbig_grinbig_grin non-stop, ale takich mundrosci jak agencik bym nie mowil.
                  Ja mysle, ze rola agencika od "kochajacychinaczej" tu nie wypalila....big_grinbig_grinbig_grin
                  • 1zorro-bis Re: Greetings from Britain! 21.03.16, 07:19
                    a tak a propos "szkalowania" miasteczka Londyn. Bylem Londynem w 1971 roku zaczwycony, w pozniejszych latach juz mniej, a teraz za darmo w najlepszej dzielnicy nie chcialbym tam mieszkac. A jak ktos nie ma Londynu dosyc to niech sie do londynskiego "Karaczi" przejedzie.big_grinbig_grinbig_grin
                    www.google.de/search?q=Southall&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjE96aDkdHLAhXJQJoKHdb0BrMQsAQIMQ&biw=1600&bih=789

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka