Dodaj do ulubionych

Fakty i mity o Misogino/wstęp do kogucik.2872 z DC

09.02.17, 14:42
WSTĘP

Do nick'a - kogucik.2872 z forum DWORZEC CENTRALNY

Kogut!
Masz dowody winy WU i Sorelliny, albo kogokolwiek ( na to, że założyli na TVN forum-sektę, na to, że Podwórko to też sekta, na to, że czerpali/czerpią z tego korzyści materialne, że doprowadzili kogoś do depresji, załamania nerwowego, a nawet do śmierci, na to że WU jest pedofilem, zboczeńcem i naciągaczem) to pokaż te DOWODY.

Do tej pory wypisujesz tylko duby smalone, wskaż wreszcie osoby POSZKODOWANE i uzasadnij, dlaczego są poszkodowane. Nie na zasadzie - podobno, może, wydaje się, możliwe- ale konkrety. Jeśli nie chcesz/nie możesz publicznie, to przynajmniej pokaż zawiadomienie do prokuratury.

Jeśli nie pokażesz dowodów i zawiadomienia do prokuratury i nie zrobisz tego niezwłocznie, to wszyscy będą mieli pełne prawo traktować tę twoją "akcję" jako pomówienia, szkalowanie, manipulację, ubliżanie i hejt, a ciebie za najpodlejszego nautę na forach GW, trolla i hejtera, szubrawca, łajdaka, do tego ukrywającego się za zasłoną anonimowości, któremu w dodatku wydaje się, że może bezkarnie krzywdzić ludzi.

Jest jeszcze inne wyjście, jeśli tak bardzo boisz się ujawnić w prokuraturze swoje nazwisko, adres, zawód, to może niech do prokuratury złożą zawiadomienie byłe uczestniczki Misogino, te - cytuję - "dziwki z kalejdoskopu" - jak je niedawno "uroczo" nazwałeś, przynajmniej one nie są anonimowe, a jedna z nich nawet publicznie, na forach GW ujawniła swoje nazwisko tu:

forum.gazeta.pl/forum/w,50394,152107139,152107139,a_co_mi_tam_.html?p=152107139
a co mi tam

al-szamanka 20.07.14, 11:26
... polecam moją książeczkę dla dzieci.

www.empik.com/teczowa-julenka-urbaniak-aldona,p1097607714,ksiazka-p



ps. wbrew rozpowszechnianym o nas kłamliwym opiniom, o naszym rzekomym tchórzostwie - nick kogucik2872 - został wpisany na listę uczestników Podwórka w dniu 15-11-2016 o godz. 11:46 (fakt, już w trakcie jego furii) i do dzisiaj nie wypisał się z tej listy, ani nie został zbanowany (screen logów dostępny na życzenie).

Natomiast furia (jak sam to nazwał) z powodu rzekomego specjalnego blokowania mu dostępu na P. ( spowodowana wklejeniem postu nicka chelka1), jest bezpodstawna. Jak się zmienia co chwilę nicki to należało zgłosić chęć uczestnictwa w chwili założenia konta, a nie najpierw wpadać w furię, a później zgłaszać chęć uczestnictwa.

Nikt nie śledzi, kogut, twojej historii na forach do tego stopnia, żeby zwracać uwagę, kiedy masz kaprys na następne alter ego. Twoje poprzednie nicki zostały dodane na listę uczestników - koguciik-2972 w dniu 19-05-2012, a także - fenikss.2972 w dniu 03-04-2014 i do dzisiaj są na tej liście.

Podwórko zostało zamknięte z powodu trollowskich harców buld-ozera, a nie twojej furii... chyba że buld-ozer to też twój nick...


Czekamy, więc, na konkretne DOWODY i opublikowane zawiadomienie do prokuratury, a póki co, będę powoli przedstawiać w tym wątku moje uwagi z obserwacji dot. Misogino, z publicznie dostępnych materiałów źródłowych - postów, a w razie potrzeby - screenów, gdyby się okazało, że coś w ostatniej chwili zostało "zamiecione pod dywan".
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/wstęp do kogucik.2872 09.02.17, 15:19


      droga dziwna karen

      kogucik.2872 09.02.17, 14:54
      dowody ?
      poczytaj sobie doktorka, którego cytowałem - w ebolance i eboli.
      Tam jest wszystko. smile
      Ja dałem radę poczytać to i ty może przesylabizujesz - wiem wiem, trudno się ten bełkot czyta, ale jest wykonalne.
      miłej lektury.
      i nie strasz mnie lala big_grin

      o co chodzi z tym blokowaniem i alter ego (sprawdź w google co to bo zmiana nicka na kolejny wszystkim znany nie pasuje do definicji)
      też masz problem z czytaniem ? gdzie ja pisałem że mnie p blokuje ?
      napisałem że było zamknięte kiedy ukradłaś treści z dworca. A potem już nic w temacie nie pisałem, więc nie twórz sobie niunia rzeczywistości na własne potrzeby.
      Ps - kłamiesz i to udowadniam od razu - nie możesz mieś nicków kogucik.2972 i fenikss.2972 na liście, ponieważ nicki te zostały zlikwidowane - po likwidacji nicku system usuwa go ze wszystkich list forów. Widzisz jak łatwo udowodnić ci kłamstwo lalunia ?




      To co wyprodukowałeś w swojej ebolance i eboli, to bajki z mchu i paproci, z których tylko koń by się uśmiał, a nie żadne dowody dla prokuratora. Ale także i twoje manipulacje z oszczerstwami. Ale spokojnie, nie denerwuj się, poczekaj , co ja przedstawię w najbliższych dniach i co czytelnicy będą mogli porównać.

      Taki sam z ciebie śledczy, jak i forumowy "informatyk". Widzisz, jak łatwo udowodnić ci manipulację, kłamstwo i przy okazji ignorancję? Oto LOGI z Podwórka



      https://hostmat.eu/images/37367549698516358469.jpg
    • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/wstęp do kogucik.2872 10.02.17, 20:54
      Z POZYCJI OBSERWATORA

      Ponieważ nie byłam uczestnikiem forum TVN - "Na liście lektur jednak nie będzie Gombrowicza" nazywanego Misogino, więc tylko na podstawie:

      - pierwszej awantury i prób prostowania ścieżek byłych już uczestników M. - na forum GW "Net bez chamstwa i manipulacji":

      z wątków, z których nic właściwie nie wynika w sprawie eboli, a na pewno żadne, wg mnie, dowody na to, że Misogino było sektą, że uprawiano tam terror psychiczny, że czerpano jakieś korzyści materialne, oszukiwano, manipulowano i pastwiono się nad biednymi nautami. Ale jak się komuś chce tę (za przeproszeniem) "nawalankę" przeczytać, to proszę:

      forum.gazeta.pl/forum/w,92835,128170023,128170023,Casus_Misogino_I_forum_TVN24_poczatek.html
      i przeniesionej dyskusji na nowy, ponieważ poprzedni ma 598 postów

      forum.gazeta.pl/forum/w,92835,128377117,128377117,Casus_Misogino_I_forum_TVN24_poczatek_c_d_.html
      - także na podstawie (założonego tu na GW) forum "Było sobie forum" z wklejonymi postami z TVN, z początków Misogino. Nie mogę podać linka, ponieważ forum już nie istnieje, przypuszczam, że od dawna. Jednak wtedy, kiedy istniało, przeczytałam tam wszystko i moją opinię mogłabym w skrócie nazwać - przesada, egzaltacja i infantylizm.
      Nie musiała mi się podobać "estetyka" czytanych tekstów, taka była moja opinia i dzisiaj ją powtarzam, ale to nie była ocena całego forum, tylko jego początków, więc na pewno niemiarodajna. Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś w tych samych tekstach (pierwsze kilka m-cy istnienia M., zaledwie 20 stron) wymyśli "sprawę do prokuratora"...

      - a także na podstawie bajek z mchu i paproci, grochu z kapustą, wymieszanych komentarzy z których nie wiadomo kto jest autorem i jaki jest kontekst, a wszystko to stworzone przez domorosłego, naczelnego śledczego GW- koguta, który nie był uczestnikiem Misogino, ale za to z tezą, że M. "nadaje się do prokuratora" (?!)
      • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/wstęp do kogucik.2872 10.02.17, 21:18
        W poniższych wklejonych postach UWAGA na DATY:
        najpierw z tego wątku

        forum.gazeta.pl/forum/w,129162,162955356,162955356,eboli.html#p162968631

        Bajkopisarz rozpoczyna swoją bajeczkę 12.12.2016 i nagle, po dwóch dniach BOMBA!, śledczy właśnie odkrył, że sprawa nadaje się do prokuratora:

        kogucik.2872 14.12.16, 22:30
        i nie łudź się
        historia, o której tu będę pisał, to historia dla prokuratora
        wiesz co to przemoc psychiczna ?
        jak nie wiesz, to masz czas, żeby się douczyć


        Po takim stwierdzeniu, to na pewno miał już niepodważalne dowody i powód, żeby sprawę natychmiast zgłosić, przynajmniej na policję, czyż nie?

        Tymczasem śledczy zawiadomienia nie złożył, ale za to wyprodukował sporo postów i radośnie, po miesiącu śledztwa oznajmił:


        kogucik.2872 15.01.17, 21:46
        i gdyby kogoś dziwiło, że właśnie ja się za to wziąłem - choć sprawę znam tylko z opowiadań - to podpowiem - samo demaskowanie historyjki jest po prostu zabawne. Natomiast absolutnie zabawne nie jest to - do czego ta historyjka posłużyła. Ale wszystko w swoim czasie.



        Hurrraaaa! Nareszcie, jest, jest, jest! 16.01.2017, wreszcie trzymał materiały źródłowe (jakie, skąd, nie wiadomo, ale mniejsza o to), ale przecież już miesiąc temu 14.12.2016 wiedział, że sprawa nadaje się do prokuratury, mimo że znał ją tylko z opowiadań...


        kogucik.2872 16.01.17, 23:09
        ale ok
        dzięki życzliwości kilku osób, mam wreszcie oryginały tej zajebistej historyjki.
        Mam czas.
        Sobie poczytam, aż dotrę do pierdzącego na kolorowo samolociku.
        Nie wiem czemu, ale ten samolocik przykuł moją uwagę big_grin
        może dlatego, że oglądałem popisy grupy Iskra big_grin twórca tej bajki chyba też big_grin
        one te samolociki tak sobie latają w kupie i pierdzą na kolorowo z okazji różnych imprez. A ja między Radomiem, Radawcem a Świdnikiem - nie muszę dupy ruszać z miejsca, bo zawsze przelatują nad nami big_grin



        kogucik.2872 18.01.17, 22:39
        na bieżąco, bo dopiero teraz czytam źródła.
        owszem - dawno to było niby, ale echa grzmią do dziś.
        a osoba, która chciała, żebym ją wysłuchał w tym temacie - a ja ją olałem - nie żyje.
        więc traktuję to jak epitafium.
        oraz ostrzeżenie dla wszystkich naiwnych.
        ale wiesz co ?
        masz rację - spróbuję to jakoś uporządkować w odcinki.



        Po 10 latach ostrzeżenie dla naiwnych? Zwłaszcza że domniemani winowajcy od sześciu lat
        aktywnie uczestniczą w życiu Podwórka i kilku innych forów i śledczy zna się z nimi tak samo długo?



        ciąg dalszy nastąpi...
        • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/wstęp do kogucik.2872 11.02.17, 11:53

          ... śledczy czyta, studiuje, tworzy następne kilometrowe posty, dalej nic z tego pisania nie wiadomo, jakoś dziwnie cicho zrobiło się w tych elaboratach-składakach na temat sekty...
          Ale już wie, że ten temat jest chyba za mało sensacyjny, zainteresowania czytelników nie budzi, więc nagle pojawia się insynuacja pedofilo-nekrofilii, to musi chwycić:

          kogucik.2872 21.01.17, 10:54
          ptok wie, że to wytwór chorej wyobraźni. Ptok doskonale to wie. Jednak kierunek, jakim ta wyobraźnia podąża, u przeciętnego czytacza sprowadza się do niepokojącego wniosku - fascynacja małymi dziećmi, które tworzy się jeszcze bardziej bezbronnymi i uległymi, przez dodawanie im ciężkich chorób, a na koniec uśmiercanie.
          Ten motyw powtarza się cały czas, w tym co już przeczytałem. A jeszcze wiele mi do czytania zostało.




          Jednak i pedofilo-nekrofila nie chwyciała, więc czyta dalej...
          Dużo czyta, choć wiele jeszcze do czytania zostało, ale wreszcie 28.01.2017 pierwsze oświadczenie, strasznie groźne... drżyj czytelniku, pewnie odkryje kanibalizm, bo o sektach już było, o pedofilii było, to teraz... no, nieeee... będzie o tym jak... dochodzi...


          kogucik.2872 27.01.17, 20:59
          ciul jakiś napomknął, że mnie ośmieszył w temacie medycyny.
          Tedy ci ciulu zapowiem, że musiałbyś wiedzę jakąś posiadać, żeby wyższości dowieść. Ale mnie to mało interesi. Natomiast to, do czego dojdę ja..................to sęp przy tym mieni się pikusiem.
          papatki.



          Ten "ciul", jak GO nazwał, jest lekarzem, więc wiedzę posiada i z racji jej posiadania zawsze udowodni (i jak już udowodnił) jej wyższość, a kogut kim jest? Wie ktoś?
          A to koguta - "do czego dojdę ja", to tak z pomocą tych, jak je nazwał - "dziwek z kalejdoskopu", czy jednak samemu? shock


          Dni mijają elaboraty-składaki się produkują, jest już 02.02.2017, na pewno doczytał materiały źródłowe do końca, nooooo, teraz to dopiero pokaże... Tyle że po dochodzeniu, bez urazy panowie, ale wy wiecie, że z pokazywaniem to raczej coś nie teges, ale kogut chyba nie wie..


          kogucik.2872 02.02.17, 22:30
          ebolanka to jedna bajka. Jeszcze nie skończona. I twórca miał cel jej tworzenia i ja dziś mam cel jej wyśmiania.
          Ruda - to raczej sprawa prywatna.
          Fox...........to też inna bajka.
          A reklamy ?
          google śledzą Twoją aktywność w necie. To tzw boot roboty. W dzisiejszych czasach to normalne. Kliknij na buta, bo szukasz i zaraz masz reklamy butów.
          A ja mam Adblock i reklamy w dupce - bo są blokowane.
          Nie wszystkie, ale zdecydowana większość.



          Ojej, buuuu... to już nie będzie kryminalhorrorzbokowątków? O, jaka wielka szkoda!
          Ach, tak... więc to tylko chodzi o WYŚMIANIE? No, chyba że pojawią się w następnych koguciodochodzeniach masoni, cykliści i kabała ze zmową Żydów, a może tylko białe myszki?

          Jeśli to nie jest ohydna manipulacja, to można tę "akcję" tłumaczyć jedynie niezrównoważeniem psychicznym domorosłego śledczego i samozwańczego pogromcy trolli, i to nie ja wymyśliłam tylko on sam Na początku zna sprawę jedynie z opowiadań, ale twierdzi, że to się nadaje do prokuratury, stawia tezy o sekcie, pedofilii, wyłudzaniu pieniędzy, ale kiedy przeczytał te 20 pierwszych stron Misogino, to się okazało, że nadaje się tylko do wyśmiania?!

          Przy okazji, z tymi białymi myszkami jednak może być coś na rzeczy:

          WU wkleił zdjęcie, ot tak zwyczajnie, na dobranoc. Proszę, koniecznie musicie obejrzeć to zdjęcie! Jest duże, więc wklejam tylko link do wątku:

          forum.gazeta.pl/forum/w,92813,163249235,163249235,Opcja_na_wieczor_jak_zwykle_zreszta_.html?p=163249235



          ... a jak reaguje na to dochodzący śledczy?

          kogucik.2872 24.01.17, 20:12
          zamknij mordę wściekły
          o chujach pogadamy później.


          kogucik.2872 24.01.17, 20:55
          znowu gołe dziecko ??
          mam to kurwa wreszcie zgłosić ??






          ciąg dalszy nastąpi, ale nieprędko, jako że weekend...
          • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Mniej lotni? 12.02.17, 11:46
            MNIEJ LOTNI?

            kogucik.2872 11.02.17, 12:33
            gdybyś umiała czytać niunia, to byś doczytała, że cały czas opisuję zachowanie guru i sekty, popierając to cytatami tychże. al że czytać nie umiesz, to pi tm sobie na zdrowie. Ja i tak zrobię swoje big_grin ale na twoją prośbę, będę pisał dla mniej lotnych - używając sprecyzowanej nomenklatury (czyli nazewnictwa) zamiast tylko opisów. Może wtedy uda ci się nadążyć.


            Ja też zrobię swoje, ale różnica między mną a kogutem polega na tym, że ja mam odwagę zrobić to sama, bez pomocy klakierów.


            Sorell i WU, przyszło do Was wezwanie, zaproszenie, jakieś małe, maleńkie, najmniejsze? Dwa miesiące minęły, to nawet pisząc po jednej literce, co godzinę, do tej pory kogut miałby kilkanaście razy możliwość powiadomienia prokuratury.


            "FORUM" Misogino

            Dlaczego w cudzysłowie? Ponieważ to nie było forum takie, jak na portalu GW. To był wątek, JEDEN WATEK i komentarze pod wstępniakiem z tytułem "Na liście lektur jednak nie będzie Gombrowicza". Był to największy, najdłuższy wątek, liczył 700 stron i napisano tam ponad 100.000 postów. Stare Podwórko na TVN miało (chyba, nie jestem pewna) 110.000 postów, ale to Misogino było widoczne zawsze na samej górze strony, jako to najczęściej odwiedzane i komentowane.
            Można więc pokusić się o porównanie i szacowanie, że M. mogło mieć nawet 120.000 postów. Gdyby porównać to z naszym obecnym Podwórkiem, na którym jest w tej chwili ponad 125000 postów, (napisanych w ciągu 7 lat) to widać skalę zainteresowania.
            A jak ocenić? To jest tak, jakby ktoś postronny chciał przeczytać wszystkie posty na Podwórku (obecnym) od początku jego istnienia i na tej podstawie mógłby wydawać opinie o naszej podwórkowej historii. Konia z rzędem temu kto to zrobi, powodzenia.
            Ale Podwórko istnieje, jest forum otwartym i jeśli ktoś bardzo chciałby, to nie jest to niemożliwe. Misogino nie istnieje, zostało zlikwidowane razem ze wszystkimi forami na TVN w pod koniec 2010r. (!) Zostały tylko kopie, pierwszych 21 stron, zrobione 10 lat temu przez maskę i trochę więcej kopii na prywatnym forum Mirki - Zmieńmy Świat.

            Kuriozalne jest to, że awantury z powodu Misogino nie dotyczą wszystkich 700 stron, a jedynie PIERWSZYCH i co najwyżej 21 stron(!) obejmujących zaledwie kilka pierwszych miesięcy istnienia, a nie trzy i pół roku. Paradne, koń by się uśmiał. Dlaczego paradne?

            Pytanie nr 1. - bo na logikę, czy można mieć obiektywną opinię i ocenę o jakimś forum nie będąc jego uczestnikiem i znając tylko jego początki, w dodatku szczątkowo, bez chronologii z wyrwanymi z kontekstu komentarzami?

            Na pewno ani ja, ani kogut nie jesteśmy do tego uprawnieni. Jedyną znaną mi osobą i będącą "po drugiej stronie barykady", a więc po stronie oskarżycielskiej, może być Zuza-anna (Alutka). Niestety, nie mam z nią prywatnych kontaktów, ale może ktoś ma i przekaże jej moją prośbę o kontakt, a także o ewentualne uczestnictwo w dyskusji. Mam wielką nadzieję, bo zaszło to już zbyt daleko i wkroczyło w real, że Zuza-anna będzie miała odwagę potwierdzić poważne oskarżenia koguta, powiedzieć publicznie - tak, WU i Sorellina założyli na TVN sektę. Tak, WU wyłudzał od nas pieniądze, bo.... Tak, WU jest pedofilo-nekrofilem, bo.... A później odważnie zgodzi się być świadkiem oskarżenia w prawdziwej sprawie sądowej.

            Jak można zauważyć, w moim wątku dot. tej sprawy, oprócz mnie nikt inny nie pisze, nawet Sorellina i WU, nie mówiąc o pozostałych Podwórkowiczach, a także postronnych obserwatorach z innych forów. I chcę to mocno podkreślić - NA MOJĄ WYRAŹNĄ PROŚBĘ. Podwórko jest zamknięte dlatego, żeby nagle nie pojawiło się tu kilka/kilkanaście stworzonych na potrzebę chwili nicków adwokatów lub oskarżycieli. Nie potrzebuję tu żadnych pomocników, stada klakierów, nie muszą mi pomagać żadne koalicje.

            Jeśli ktoś publicznie stawia tak poważne zarzuty, to powinien uzasadnić je mocnymi dowodami. Na razie, w tym co wkleja kogut nie widzę ani jednego dowodu, który miałby umocowanie prawne. Nic, oprócz pomówień i oszczerstw.


            cdn.
            • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Mniej lotni? 15.02.17, 15:45
              Karen, nie chcę zakłócać Twojego wątku, więc tylko krótko:

              Dziś mija 6-ta rocznica śmierci Marco. Odszedł 15 lutego 2011 roku o godzinie 10:10.
              Pamiętamy.
              • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 15.02.17, 16:14
                Nie zakłócasz, Sorell...

                ps. do "tematu" Marco, jeszcze wrócę, a zwłaszcza do Jego autentyczności, a także rzekomych maili wysyłanych po śmierci...
                • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 17.02.17, 00:32
                  Moi Drodzy,
                  z powodu braku czasu i późnej pory, dzisiaj tylko "sensacja" mailowa,
                  ale zapewniam, ciąg dalszy na pewno nastąpi.




                  Co tam słychać w prokuraturze, zawiadomienie już złożone?


                  kogucik.2872 15.02.17, 22:21

                  dobrze niunia, to wstawię pościki panów marco i wielebnego - te o kasie - już wstawiałem, ale widać tak wolno sylabizujesz, że przegapiłaś big_grin

                  to wrzucę jeszcze raz dla mniej lotnych.

                  Marcuś pewnie teraz trzepie kasę na czym innym. W końcu nie bez kozery rozsyłał dziwne maile po ludziach i instytucjach niespełna pół roku temu. I .....................przygotuj się.........................mam takiego maila. Od trupka macusia



                  Niesamowite, on ma takiego maila... straaaaaszneeee...


                  To wyżej cytowane jest tylko następnym świadectwem na kolejne duby smalone, insynuacje i podłość koguta. Możliwe że w jego środowisku bliskie osoby zmarłe określa się mianem... trupki, ale w środowisku normalnych ludzi tak się nie mówi.

                  Do niczego nie muszę się przygotowywać. Rozmawialiśmy już na P. na ten temat i nawet Sorell wkleiła screen.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,92813,162041746,162041746,Jancia_z_Zielonego_Wzgorka_Lonowego.html?p=162068657


                  Poźniej wykasowała go z dysku i z tinypic. Ale dzięki przezorności i uprzejmości Mirki, która także była jedną z adresatek (tak jak Klara, Hrabina Bałkańska, Alutka i WU), jest w archiwum i mogę go pokazać.
                  Mail został wysłany 12 marca 2016r. ( a nie 17.07.2016r) z ARGENTYNY i co dziwne, jednym z adresatów był także... Marco Antonio Polanski, z adresem "it" - Włoch.

                  O tym pisała też Klara:

                  klara_izydor 18.07.16, 18:43
                  Czarek,mnie Wściekłego Układa na prawdę szkoda...
                  Nie wiem,kto go wrobił w Sonię i cały ten cyrk.
                  Wczoraj dostałam e-mail od....Marca Antonio Polanskiego.
                  Mnie to już wisi,ale ktoś nadal się w ten sposób bawi.

                  klara_izydor 21.07.16, 20:18
                  Żeby nie było wątpliwości - mail od Marca Antonio Polanskiego trafił również na pocztę Wściekłego,na co są dowody.



                  https://https://i63.tinypic.com/4uj637.jpg



                  Mam także korespondencję WU do Mirki, zaraz po tym wydarzeniu, z którego wyraźnie wynika, że wszystkich to zaskoczyło. Dlatego Sorell, WU, Mirka (nie podejrzewam też Alutki i Hrabiny B.) nie mogli mieć nic wspólnego z rozsyłaniem tego maila od Marco. I tak następna insynuacyjka koguta poszła w las...


                  https://i64.tinypic.com/1ex7hi.jpg
                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 00:38

                    kogucik.2872 15.02.17, 22:28
                    zastanawia też jedno - wobec tylu bzdur jakie tam powstały - ciebie niunia najbardziej interesuje kasa - choć napisałem po drodze, że ślad się urwał - wiesz jak to wygląda ? że jednak wyłudzili, ale są pewni, że nikt im tego nie udowodni.... smile



                    Taaaa... jak dowody nie pasują do teorii (dub smalonych i fantasmagorii) to tym gorzej dla dowodów?

                    W prokuraturze urlop, czy jakiś pomór? Z domu też można wysłać zawiadomienie.

                    Dzisiaj o następnej "rewelacji". Tożsamość Marco/FM/Hrabiego Koniecpolskiego , Hrabiny Bałkańskiej, ale także Sorell i WU. To informacje dla "mniej lotnych", ponieważ lotni właśnie wymyślają... nie, nie, jeszcze nie kanibalizm, ale są na dobrej drodze. Na razie tylko porwania dzieci...



                    kogucik.2872 18.02.17, 17:10
                    zarówno za nick, znany z interii jako soniaIQ195, jak i za rzekomego Włocha - pisał ktoś inny. Wystarczyło porównać sposób pisania osoby pod tym nickiem na interii i na tvn - dwa różne światy.


                    Powiem tak, wierzę ludziom, ale sprawdzam. Kosztowało mnie to dużo czasu i sprawdziłam.
                    Nie żałuję, warto było i to z wielu powodów, z osobistych także, ale o tym napiszę na końcu, w podsumowaniu całości, także o Soni. Nie nastąpi to szybko, bo jest jeszcze wiele spraw, o których muszę wcześniej napisać.
                    Wszystko, co tu wklejam to DOWODY. Przyznaję, zawsze z dystansem podchodziłam do wydarzeń Misogino, nie chciałam na jego temat wiele rozmawiać, nudziły mnie te opowieści, ale dzisiaj już wiem, że moja opinia o M. była powierzchowna...

                    W sreenach z forum Zmieńmy Świat, adresy IP (z oczywistych względów fragmenty ukryte, oprócz IP Marco) ale także hosty. Proszę także zwrócić uwagę na daty, a nawet godziny.


                    ps. Marco często prosił Sorell o tłumaczenie Jego tekstów.


                    https://i63.tinypic.com/29nflhw.jpg

                    i host
                    https://i66.tinypic.com/22o04.jpg


                    przetłumaczony przez Sorell

                    https://i65.tinypic.com/28md6jn.jpg

                    i host
                    https://i68.tinypic.com/i2otv4.jpg


                    ******************************************************************


                    https://i68.tinypic.com/2jeuy2u.jpg

                    i hosty

                    https://i68.tinypic.com/muh4sx.jpg

                    https://i64.tinypic.com/10y0whs.jpg

                    https://i68.tinypic.com/29d9ytz.jpg


                    *************************************************************

                    A tu dowód na to, że Marco szukał kontaktu z WU, a nie odwrotnie:

                    https://i67.tinypic.com/mimixf.jpg

                    i hosty

                    https://i64.tinypic.com/2uy54qg.jpg

                    https://i64.tinypic.com/2gv4u9w.jpg
                    • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 00:55

                      Niżej cytowany post Klary (tylko jego fragment, niedługo do niego wrócę i wkleję cały) mógłby wystarczyć i na pewno jest dowodem na realność Hrabiny, ale po spotkaniu w Bułgarii, w październiku, Hrabina napisała dosyć istotny komentarz i dlatego postanowiłam pokazać sreen. Później Klara miała spotkać się w Krakowie z Marco, w kwietniu 2009r. i zapoznać się z dokumentami, świadectwami istnienia Soni. Nie wiadomo dlaczego nie przyjechała, tego nie dowiemy się już nigdy. Można się tylko domyślać... jednak domysły to tylko spekulacje.



                      izydor88 17.05.14, 18:47
                      Na forum dworcopodobnym towarzyszka-westalka-szantażystka użala się,że...w lipcu 2008roku twierdziłam,że ją cenię.
                      Owszem - za umiejętność radzenia sobie z trudnościami życia codziennego.
                      Ale po lipcu nastąpił wrzesień i nasz urlop w Słonecznym Brzegu,gdzie zjechała i Hrabina Bałkańska.




                      https://i66.tinypic.com/inaa0g.jpg

                      https://i66.tinypic.com/e8s6mq.jpg


                      i host

                      https://i68.tinypic.com/v7awb6.jpg





                      Na koniec także inny post Hrabiny B. - jako ciekawostka, ale całkowicie zgadzam się z tym, co napisała. Jednego tylko nie przewidziała, że śledczoświromisogono będzie kontynuowane jeszcze po 9 latach... a Jej komentarz będzie nadal aktualny.



                      https://i63.tinypic.com/vl4li.jpg

                      https://i64.tinypic.com/24ot0le.jpg



                      ciąg dalszy nastąpi...
                      • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 12:44
                        kogucik.2872 19.02.17, 10:15
                        zaraz !! to potem najlepszym przyjacielem ebolanki nie był umierający marco, tylko jakiś umierający f.m vel hrabia koniecpolski ? big_grin
                        wklejaj dalej ! coraz lepsze jaja big_grin


                        Ręce opadają, powalająca zdolność kojarzenia faktów...
                        To jeszcze raz - jeśli DOWODY nie pasują do teorii (dub smalonych i fantasmagorii) to tym gorzej dla dowodów.

                        Podobno kogut dokładnie wszystko sprawdza. To jaki problem skontaktować się z Alutką, wiarygodną bo "po drugiej stronie barykady" (Zuzą-anną) i zapytać o Marco/Amico di Sonia/ marcoantonio/ FM/ Hrabiego Kniecpolskiego - czy wszystkie wymienione nicki to ta sama osoba?


                        Ciao, miłej niedzieli...
                        • zuza_anna Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 16:09
                          k.karen 19.02.17, 12:44
                          kogucik.2872 19.02.17, 10:15
                          zaraz !! to potem najlepszym przyjacielem ebolanki nie był umierający marco, tylko jakiś umierający f.m vel hrabia koniecpolski ? big_grin
                          wklejaj dalej ! coraz lepsze jaja big_grin

                          Ręce opadają, powalająca zdolność kojarzenia faktów...
                          To jeszcze raz - jeśli DOWODY nie pasują do teorii (dub smalonych i fantasmagorii) to tym gorzej dla dowodów.

                          Podobno kogut dokładnie wszystko sprawdza. To jaki problem skontaktować się z Alutką, wiarygodną bo "po drugiej stronie barykady" (Zuzą-anną) i zapytać o Marco/Amico di Sonia/ marcoantonio/ FM/ Hrabiego Kniecpolskiego - czy wszystkie wymienione nicki to ta sama osoba?


                          Potwierdzam, że Marco/Amico di Sonia/ marcoantonio/ FM/ Hrabia Koniecpolski to ta sama osoba, i potwierdzam że Marco istniał naprawdę. Rozmawiałam z nim osobiście kilka razy na Skajpie, Pocztę prywatną którą otrzymywałam od Marco pochodziła z Rzymu.
                          Zaprzeczam że Misogino było jakąś SEKTĄ, i że Wsciekły Układ był naszym GURU a tym bardziej jakimś pedofilem.
                          Zaprzeczam także, że były wyłudzane jakiekolwiek pieniądze na rzecz Misogino. To po prostu nieprawda.
                          Jedyne konto było podane prze ze mnie na PAH PAJACYK.
                          A jeszcze jedno, to my wszyscy dostaliśmy od Wściekłych na Święta prezenty. Ja dostałam książkę. Chciałam wkleić, ale zdjęcie wyszło nie wyrażnie.

                          Także Kogut nie wypisuj bzdur.

                          Pozdrawiam Alutka
                          • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 16:28
                            Zuziu, dziękuję.
                            Mam do Ciebie jeszcze pytanie:

                            czy ktokolwiek z Podwórkowiczów (a szczególnie Sorell, WU i ja) kontaktował się z Tobą w celu wymuszenia, lub choćby z najmniejszą sugestią, co masz napisać na temat Misogino, WU, Marco, Sorelliny itp.?

                            ps. jesteś, jak zawsze, mile widziana na P.
                            • zuza_anna Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 19.02.17, 16:51
                              k.karen 19.02.17, 16:28
                              Zuziu, dziękuję.
                              Mam do Ciebie jeszcze pytanie:

                              czy ktokolwiek z Podwórkowiczów (a szczególnie Sorell, WU i ja) kontaktował się z Tobą w celu wymuszenia, lub choćby z najmniejszą sugestią, co masz napisać na temat Misogino, WU, Marco, Sorelliny itp.?

                              ps. jesteś, jak zawsze, mile widziana na P.


                              NIKT z Podwórka się ze mną w sprawie Misogino nie kontaktował, napisałam to co myślę ponieważ oszczerstwa są wyssane z palca.

                              Pozdrawiam Alutka
                              • 1agfa Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 20.02.17, 01:26
                                Tym samym wszelkie ślady wątpliwości - z mojej strony - są rozwiane.
                                Dziękuję Ci Zuziu-Anno. Jak zwykle śmiała i bezkompromisowa.
                                Pozdrawiam z nieustającą sympatią smile
                                (zarażenie mnie Pajacykiem trwa...wink)

                                zuza_anna napisała:

                                > k.karen 19.02.17, 16:28
                                > Zuziu, dziękuję.
                                > Mam do Ciebie jeszcze pytanie:
                                >
                                > czy ktokolwiek z Podwórkowiczów (a szczególnie Sorell, WU i ja) kontaktował się
                                > z Tobą w celu wymuszenia, lub choćby z najmniejszą sugestią, co masz napisać n
                                > a temat Misogino, WU, Marco, Sorelliny itp.?
                                >
                                > ps. jesteś, jak zawsze, mile widziana na P.
                                >
                                >
                                > NIKT z Podwórka się ze mną w sprawie Misogino nie kontaktował, napisałam to co
                                > myślę ponieważ oszczerstwa są wyssane z palca.
                                >
                                > Pozdrawiam Alutka
                                • zuza_anna Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 20.02.17, 12:49
                                  1agfa 20.02.17, 01:26
                                  Tym samym wszelkie ślady wątpliwości - z mojej strony - są rozwiane.
                                  Dziękuję Ci Zuziu-Anno. Jak zwykle śmiała i bezkompromisowa.
                                  Pozdrawiam z nieustającą sympatią smile
                                  (zarażenie mnie Pajacykiem trwa...wink)

                                  Dziękuję Drogi Agfo, zawsze Cię miło wspominam. Pozdrawiam smile



                                  PS. Masko

                                  Wiesz dlaczego odeszłam z Kalejdoskopu? bo Ty ciągle nadajesz na innych ludzi, dokuczasz Im, wyśmiewasz z wyglądu, a tak nie powinno być.
                                  Teraz to ja jestem atakowana, ale to było do przewidzenia.
                                • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Marco 20.02.17, 13:11
                                  To prawda, Agfo!

                                  Zuzia nie po raz pierwszy dała świadectwo swojej przyzwoitości i odwagi.
                                  Pamiętam jak przed laty dzielnie sprzeciwiła się obrzydliwemu hejtowi i próbie zaszczucia Yuki przez jakiegoś red-foxa/ mr-sajgona z aktywną pomocą kalejdoskopowiczek.
                                  Wtedy tylko Zuzia miała odwagę potępić ten hejt, a kreująca się na arbiter elegantiarum - maja-z-podwórka (też przecież kalejdoskopowiczka) - przyzwalająco milczała.

                                  Moje wcześniejsze komentarze, dodatkowo potwierdzone oświadczeniem Zuzy, powinny definitywnie zamknąć temat Misogino, ale jest jeszcze kilka spraw, w tym jedna z ważniejszych dot. manipulacji, które wymagają omówienia, ale o tym później.
                                  Dzisiaj tylko dwie sprawy - 1) "pisizm Soni" i 2) ostateczne wyjaśnienie, a dotyczące obsesji koguta w temacie "wyłudzania kasy".


                                  *** Przy okazji, próba dyskredytacji i zaszczucia teraz Zuzy przez koguta i jego klikę, też się nie uda, a także gdyby kogut&klika wyprodukowali nawet następnych 500.000 postów w temacie Misogino, i to przez kolejnych 10 lat...

                                  Bilans na dzisiaj dot. Misogino:
                                  - kogut&klika, i tylko na dworcu = 471
                                  - Podwórko = 24




                                  ale do meritum:

                                  1) pisizm Soni:

                                  teraz kogut próbuje, nieudolnie zresztą, "ubrać" Sonię w pisizm, cytując jej rzekome posty z nielogowanego forum w Interii. Choćby tylko ze względu na Klarę, która zawsze deklarowała antypisizm, więc nie mogła podziwiać spisiałej Soni, próby koguta są kuriozalne. Cytowałam już te posty wcześniej, ale dla "śledczego" jeśli dowody nie pasują do jego dub smalonych i fantasmagorii, tym gorzej dla dowodów:


                                  skrót cytatu:

                                  kogucik.2872 19.02.17, 22:28
                                  (...) Zamiast dzień dziecka świętować, bandażyki ekstra rozdawać - ta o ZUSie pisała ! big_grin I chyba mucha tse tse ją upierdoliła, bo strasznie skakała z opcji na opcję, w gorączce zapewne.... big_grin Wiem, wiem, to wszystko podróby. Prawdziwa była tylko ta umarta.... big_grin

                                  >~sonia IQ195 - 01.06.2007 (14:33)

                                  >najwyzszy czas,tylko PiS i tylko PiS zrobi porzadek w mojej kochanej Ojczyznie. Zeby jeszcze >nie zapomnial rozliczyc to zlodziejstwo poprzednich ekip zwalaszcza okresu Olino-Millera.



                                  A co o tym wcześniej pisali Klara i Marco?

                                  klara17_06
                                  Wysłany: Nie Sie 12, 2007 12:16 pm Temat postu: Ku pamięci Soni....
                                  ________________________________________
                                  Sonia nas połączyła,a dzięki Basi tu trafiliśmy,już prawie w komplecie-Marco,Hrabina Bałkańska,Gama,Basia i ja.Myślę,że to dobre miejsce,żeby o Soni,dzięki której wszyscy staliśmy się lepsi,opowiedzieć...
                                  _________________
                                  clara



                                  marcoantonio
                                  Gość
                                  Wysłany: Nie Sie 12, 2007 1:12 pm Temat postu: Ku pamieci Soni!
                                  ________________________________________
                                  Klaro!,wlasnie wczoraj o 22.01 minal miesiac od ostatniej wiadomosci napisanej przez Sonie.Miala...cichutka mala prosbe do "Wscieklego",byscie kontunuowali przyjazn i dobro miedzy ludzmi.Lza mi sie kreci w oku na wspomnienie kiedy mnie prosila :wez moj pecet,czuje ze moj koniec sie zbliza,ale ja mam przyjaciol w Polsce,nie chce aby sie martwili o mnie,lub pomysleli ze ich opuszczam dobrowolnie.Wtedy jeszcze nie wiedzialem ze pisywala na polskich portalach.Z kazdym dniem,kiedy Ona dzielnie walczyla o zycie,nie dawla i nie chciala sie poddac chorobie odkrywalem powoli jak bardzo kochala Polakow i Polske.Pisywala na najlepszch portalch BBC,NYT,byla poliglota,wszedzie szanowana,na portalch polskich z wyjatkiem TVN-u spotykala sie z wrogoscia,kpinami,podrabiaczmi podpisujacymi sie Jej nickiem.Ale byla garstka osob zyczliwych,hm**** a potem Ty,sprawliscie ze niezrazona niespotykanym dla Niej chamstwem pisala,tyle ze zdecydowana wiekszosc cudownych postow ...nigdy na Interii sie nie ukazala,a zwlaszacza pisane do Ciebie i Amico di Quattro Stella,jak Go sobie po wlosku nazwala.
                                  (...)
                                  Marco amico di Sonia
                                  Autor postu otrzymał pochwałę.



                                  klara17_06
                                  Wysłany: Nie Sie 12, 2007 7:24 pm Temat postu: SoniaIQ195!
                                  _______________________________________
                                  Małe sprostowanie-na Interii Sonia miała licznych wielbicieli i jak każda wybitna osobowość,również naśladowców!Musisz zrozumieć Marco,że nick soniaIQ195 mógł brzmieć jak żart i do żartów prowokował,a że często niewybrednych....tak bywa na różnych forach!Dziękuję,że tyle nam o Soni napisałeś...
                                  _________________
                                  clara


                                  **************************************************************

                                  2) obsesja koguta na temat "wyłudzania" kasy i "rzekomego" Marco:


                                  kogucik.2872 19.02.17, 16:49

                                  >zuza_anna 19.02.17, 16:09
                                  >Zaprzeczam także, że były wyłudzane jakiekolwiek pieniądze na rzecz Misogino.
                                  > To po prostu nieprawda.



                                  czyli twierdzisz, że ani rzekomy marco, ani wielebny nie pisał o zbiórce pieniędzy na "lazaret", a wielebny nie "pozyskał" budynku, opieszałość w działaniu tłumacząc papierologią, mimo że wkleiłem żywcem skopiowane teksty o tym traktujące ?



                                  To przypomnę jeszcze raz, co na ten temat pisał wtedy WU:


                                  wscieklyuklad
                                  Wysłany: Pią Sie 24, 2007 7:43 am Temat postu:
                                  ________________________________________
                                  Przyjaciel mnie wczora odzwiedzil - dzialacz spoleczny prawdziwie - jeden z nielicznych co drugim pomoc niosac sam niczego w zyciu nie zyskal poza mieszkaniem sluzbowym i samochodem takimz. Tedym Mu o Sonieczce opowiesc snul a On zadumany twarz swa usmiechem rozjasnil a projekt taki przedstawil. Zwiazek na czele ktorego stoi, od miasta budynek dwupietrowy zyskal na przeznaczenie dowolne. Tedy mysl Mu w glowie zaswitala by w budynku tem stworzyc szpitalik dla ludzi starszych zniedoleznialych, opuszczonych co dzieciom osieroconym podobni a w samotnosci swej niezdolnych do zadbania o siebie, a i bodaj medykamentow wykupu. Idei tej przyklasnalem ochoczo, bo tyle na nas narzekan a utyskiwan, tyle niesprawiedliwych czesto opinii i slow krytycznych, a przecie wiekszosc z nas nad sily pracujac z niezyczliwoscia i biurokracja- a z bieda zwlaszcza sie baruje.
                                  Przyjaciel moj to desperat dzialania- ufam zatem ze mysl swa w czyn oblecze. A wtedy idee humanitarna zakrzewim a moze i ludzi wspanialych -jako Wy chocby - pozyskamy by czyn Sonieczki bohaterski utrwalic a hold mu oddac , a czlowiekowi drugiemy, blizniemu naszemu pomoc niesc.
                                  ____________________________________________________



                                  Jak widać, pomysł "lazaretu" nie jest autorstwa WU, ani Marco, a Zuza (Alutka) swoim stanowczym oświadczeniem rozwiała definitywnie wątpliwości dot. "wyłudzania pieniędzy".

                                  Jednak kogut dalej brnie w oszczercze dywagacje zawijając w te sreberka i przy okazji pokazuje, jak marnie idzie mu to śledztwo.

                                  Nigdy nie twierdziłam, że jestem "dobrym człowiekiem", ale czytając... pierdoloty koguta nawet i mnie ogarnęła litość, więc podpowiem:

                                  Przyjaciel WU to pan Z.G., ówczesny przewodniczący KSEiR NSZZ SOLIDARNOŚĆ, z siedzibą (wówczas) w Łodzi.

                                  A teraz do dzieła, szukać! Więcej nie podpowiem, bo nawet litość ma swoje granice...

                                  Aha, żeby to było jasne, nikt nie oczekuje, że kogut kogokolwiek z nas przeprosi, ponieważ przepraszają tylko ci, których cechuje choćby minimalne poczucie przyzwoitości; kogut nie ma nawet tego minimum...



                                  ciąg dalszy nastąpi...
                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Opinie 02.03.17, 22:41
                                    Zgodnie z obietnicą - kontynuacja, jednak zanim przejdę do wniosków, dzisiaj tylko opinie o Misogino. Wiem że trwa to trochę długo, ale życie toczy się w realu, a nie w necie, więc brak czasu nie pozwala mi na szybkie zakończenie.

                                    Wiem, dużo czytania, ale nie ma innego wyjścia. Jeśli ktoś chce naprawdę obiektywnie ocenić wydarzenia z M. to powinien zapoznać się z materiałami źródłowymi, a nie tylko na podstawie tez wyssanych z koguciego&kliki palca , wymieszanych w tyglu ich wyobrażeń, z sosem nienawiści pod tytułem - "bo wiedzą, że nic im się nie udowodni".

                                    ps. wszystkie screeny i posty można sprawdzić z oryginałami.

                                    - jako pierwsza, chyba jedna z najważniejszych opinii - Agaty, córki Klary

                                    Rok 2007, ciekawe, że akurat już po okresie (słynnych 21 stron), tak szyderczo nazywanego przez domorosłych śledczych - żałobą, ołtarzykami, kwiatkami i sektą:


                                    https://i66.tinypic.com/2po5ou8.jpg


                                    - rok 2009 październik - Podwórko
                                    w dyskusji na temat - dlaczego wcześniej "stare" Podwórko nie przeniosło się na GW:

                                    maja-z-podworka 07.10.09, 17:46
                                    Witajcie smile
                                    Czemu tak długo tam byliśmy?
                                    Mogę mówić za siebie - nie potrafię się pogodzić z czymś takim....To
                                    jest wbrew regułom, które każą kończyć historię Happy Endem smile. To
                                    niewiarygodne, że spora grupa ludzi, którzy chcą tylko spokojnie
                                    porozmawiać, nie może tego zrobić bo ktoś urządził sobie okrutną
                                    zabawę.Nie mogłam w to uwierzyć...
                                    Drugi problem to przywiązanie do miejsca narodzin...W zamyśle - to
                                    nie było złe forum - gdyby moderatorzy pracowali, zamiast zabawiać
                                    się w demiurgów, byłoby świetne. Tam zaczynaliśmy - wydaje mi się,
                                    że tu, taki nagły szybki rozwój wątku, swobodny napływ dużej ilości
                                    ludz (bez obciążenia logowaniem) byłoby niemożliwe.
                                    Tam zostali ludzie, z którymi nie chciałam tracić kontaktu - teraz
                                    nie zaglądam na TVN, a przecież wcześniej przywykłam do odwiedzin na
                                    przykład na Gombrowiczu....

                                    Świadomość, że po naszym odejściu, nasi wrogowie będą nas swobodnie
                                    opluwać...
                                    I w końcu - jakkolwiek decyzja o odejściu była naszą decyzją, była
                                    jednak wymuszona. Nienawidzę być do czegoś zmuszana....Nawet Maska z
                                    tego powodu oberwała, zaskoczyła mnie tym forum...Mówiliśmy o tym
                                    wcześniej - nie bylismy w stanie się zdecydować...Dlatego składam Ci
                                    Maseczko moje prywatne podziękowanie za to forum...Bo jednak dobrze,
                                    że się tu przeneśliśmy....

                                    kkkkosmita 07.10.09, 18:41
                                    Ale wiesz co Maju...
                                    Warto na Gombrze bywać... i coś tam ludziom powiedzieć.
                                    Przecież na tamtym forum... to wszyscy normalni się męczą...
                                    Ile tam było fajnych wątków... okrutnie rozbitych, skłóconych...


                                    Jaki problem...,żeby tu pomalutku sobie zrobili kąt, do gadania... jak ich tam nie wpuszczają...
                                    Mogą sobie założyć własne forum... może gdzieś w naszych okoooliicach...
                                    Tu też mogliby zajrzeć...
                                    Niech zobaczą ... i pomyślą... to przecież niewiele roboty....

                                    Inna sprawa..., że ilu wartościowych i chętnych do pogadania nautów się straci...
                                    Na tamtym forum... to jednak masy ludzi przepływały...i będą przepływać... tego to mi szkoda...
                                    Zupełnie nie wiem... ka np. złapać kontakt z Nietoperzem... tak jakoś nagle się zjawił... i fajny był...
                                    (...)

                                    - rok 2010 październik - na Podwórku - ze strasznym podtytułem w wątku:

                                    KATASTROFA

                                    al-szamanka 18.10.10, 20:11
                                    Kochani, stała się przykra rzecz!!! Na tvn24 zdmuchnięto cały wątek Gombrowicza!!! Wyobrażacie sobie??? Ponad trzy lata wspólnego pisania, wspólnych smutków i radości zniszczone przez mściwą kreaturę.
                                    Jestem zdruzgotana
                                    sad


                                    m.maska 18.10.10, 21:16
                                    i znowu jak wtedy, kiedy rozwalone zostalo Podworko: zufrieden - czy ta istota potrafi tylko tyle po niemiecku - jak maaarnie....

                                    Zuzanko, bardzo mi przykro, wiem jak przywiazana bylas do tamtego miejsca - ja chociaz tam juz od jakiegos czasu nie pisalam...tez zagladalam czasami, zwlaszcza w ostatnim czasie, kiedy to wzmogly sie objawy choroby u tego krwiozerczego insektu, jak tam ktos napisal...nie potrafila nigdy zniesc faktu ze inni potrafia spokojnie ze soba rozmawiac, zawsze chciala byc w centrum - widac w realu w centrum byc nie moze, to chociaz na forum - wlasnie tak rozwalila Podworko, doprowadzila do powstania wzajemnych podejrzen i nieufnosci - teraz ruszyla na kolejna grupe ludzi ze soba zzytych i gdyby nie nasza determinacja, byc moze juz dawno stalibysmy i my nad kaluza rozlanego mleka i nie mogli uwierzyc, ze to dzieje sie naprawde - jak Wy dzisiaj...przykro mi...
                                    Wraz z naszym odejsciem na GW przestalismy byc dla niej osiagalni - bywa ze probuje wejsc tylnymi drzwiami, ale nie ma juz szans na akcje jakie robila na tvn-ie i tak jest dobrze...


                                    zuza_anna 18.10.10, 21:39
                                    Najgorsze, jest to, że zniknął cały wątek. Znalazłam w archiwum Onetu, ale, nie otwierają się strony --> Na liście, nie będzie Gombrowicza...sad. I kto wie, czy Modeo TVN nie jest zamieszany, w te wklejki. Przede wszystkim ta chora osóbka ! Ja, już dawno bym wszystko skopiowała, założyła forum, tutaj i przeniosła, Misogino, ale cóż ja mogę, jak Inni nie chcieli się zgodzić.
                                    Szkoda tych trzech lat sad WU, na pewno do nich napisze, ale czy toś da, zobaczymy !


                                    zuza_anna 18.10.10, 22:14
                                    Szok !, tyle na dziś mam do powiedzenia. Idę spać, ale czy usnę to nie wiem. Dobranoc Maseczko, Dobranoc Moi Mili.
                                    PS. Ile razy pisałam, żeby założyć Forum... chyba, tak musiało być ! Przykro mi, bo mogę nie spotkać, Osób, które bardzo lubiłam sad

                                    al-szamanka 19.10.10, 09:18
                                    KATASTROFA, Zorro....wyobraź sobie, że piszesz na Loży i Podwórku przez trzy lata, dziesiątki tysięcy wspaniałych wpisów, przyjaźnie, wspólnie przeżyte troski i radości...budzisz się któregoś ranka, a po tym wszystkim nie ma nawet śladu. Bo jakaś mściwa, obłąkana osoba postanowiła to zniszczyć - tak jak nas kiedyś, lecz na szczęście przyszliśmy tutaj, na forum logowane - tamci ufali, że to się nigdy nie stanie.

                                    m.maska 19.10.10, 11:38
                                    DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
                                    dzien wstal ponury i... mgla ktora mi towarzyszyla jeszcze dwa dni temu do poludnia w drodze z lotniska niczego dobrego nie zwiastowala...dzisiaj spadl tam juz pierwszy snieg... łeeee zdazylam na czas...
                                    Wybaczcie, ale jakos nic mi nie przychodzi do glowy -chce mi sie zwyczajnie milczec, po tym co sie wczoraj stalo...jak ja ich rozumiem - zniszczono Im miejsce, ktore mialo dla Nich znaczenie szczegolne, ktore budowali kazdego dnia dokladajac po malej cegielce i zbudowali palac.
                                    Kiedys wraz z AL podjelysmy decyzje, zeby nasze rzeczy, ktore tam pisalysmy przeniesc do Nas. Wlasnie tego obawialysmy sie, ze beda nie do odzyskania - zadna z nas nie prowadzila archiwum... pamietacie jak Nam zdmuchiwano cale Podworka? Pamietam jedno z ostatnich, Ulisses umiescil tam bardzo fajny tekst - nie zdazylam go skopiowac...zniknal w matrixie. Wlasnie z ta mysla by to utrwalic otworzylam galerie Klasyki Podworka...kasandrycznie moze...ale dobrze, ze jest.


                                    m.maska 19.10.10, 13:53
                                    Zorro tam gdzie nie ma logowania, nie ma tez zadnej kontroli, dyskutanci nie maja mozliwosci usuwania niechcianych postow a takie chore monstrum moze pisac pod dowolnym nickiem - takze pod ukradzionym komu innemu, moze powodowac awantury miedzy ludzmi, ktorzy nigdy skloceni nie byli - takie monstrum chyba jednak "musi bo inaczej sie udusi" odreagowac swoje wlasne realne pieklo

                                    m.maska 19.10.10, 14:47
                                    to bylo na forum tvn-24....kompletny kanal, ale tam spotkalismy sie i tam zesmy sie meczyli, moderatorzy ktorzy sie zabawiali, trolle - trudno bylo nam stamtad odejsc, ale w pewnym momencie nie mielismy juz wyboru... w tej chwili Gombrowiczom zdmuchneli kolejnych 40 postow, pogrywaja sobie z ludzmi a troll szaleje z radosci...
                                    • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Opinie 02.03.17, 22:53
                                      m.maska 19.10.10, 15:06
                                      Hej Jokker smile
                                      Watek Gombrowiczowski na tvn-ie byl prowadzony od lipca 2007, ponad 700 stron a wszystko przez trolla...ciekawi ludzie tam pisali teraz sa w szoku bo nie byli na to przygotowani...wiele miesiecy temu postanowilysmy to co tam pisalysmy przeniesc na Podworko liczac sie z taka ewentualnoscia, ze ktos, kiedys zdmuchnie wszystko jednym kliknieciem...a potem juz kontynuowalysmy to tutaj...
                                      Jokker - przyzwyczajenie jest druga natura czlowieka...Nam tez ciezko bylo stamtad odejsc a w koncu zmusili Nas do podjecia takiej decyzji, ktorej oczywiscie nie zalujemy - czego takze zycze Misoginianom...


                                      - rok 2010 październik, kilka dni później - z Gombra:

                                      24.10.2010 07:08
                                      ~mariola
                                      Powoli wyzbywam się złudzeń,to co zostało z Misogino już niko chyba nie interesuje.Zamikli niemal wszyscy,albo przenieśli się gdzie indziej ,gdzie pozostałym trudno trafić.Przykre to,bo była możliwośći nadal jest,by ożywić wątek i przwrócić mu należną range. Pozdrawiam serdecznie.

                                      24.10.2010 07:11
                                      ~łowca świrów
                                      Próba kolejna zamieszczenia postu.Może tym razem los i do mnie się uśmiechnie.
                                      Katastrofą,określili"Podwórkowicze" zniknięcie po ponad 39 miesiącach Misogino dzień póżniej
                                      "Czarną Kartą w historii Forum TVN24".
                                      Zacytuję ostatni mój post jaki ukazał się na Misogino:"Na niezbyt przychylny czas trafiłem po blisko 2 miesięcznej przerwie.Wygląda na to, że się pospieszyłem,nic tutaj po mnie ,kiedy twórców nie brakuje i z dnia na dzień przybywa. I jak się świetnie bawią. Nie mam zamiaru im przeszkadzać.Powodzenia"
                                      .Dzisiaj uważam źe źle zrobiłem,ustępując przemocy ignorując zuchwałość i obrzydliwy sposób w jaki zabawiała się wielonickowa osoba.Stało się jak się stało,wypada wyciągnąć wnioski i zdecydować czy kontynujemy Misogino w tym samym miejscu,czy szukamy takiego portalu na którym podobne praktyki nie mogą mieć miejsca,zarówno te arbitralne cenzorskie działania moderatorów jak i nieproszonych "gości",których jedynym celem jest niszczenie,prowokowanie i upokarzanie innych forumowiczów.Korzystam również z okazji by podziękować wszystkim tym,którzy do końca wierzyli że dobro przezwycięży zło.Osobne podziękowania dla Forumowiczów z "Nowego Podwórka" za słowa solidarności i otuchy.
                                      Ja osobiście nie mam nic przeciwko G.W,wręcz przeciwnie,czytam ją od deski do deski,kiedy mam okazję,kupić od przewoźników z Polski.Zdaję sobie sprawę że wszyscy teraz czekają na to co napisze lub zdecyduje WU,bowiem On i kilka osób od lat piszących na Misogino,mają moralne prawo do zdecydowania co dalej.Ja pójdę tam gdzie WU,Sorellina,Alutka,Mirka,basia...lista Misoginian jest długa i każdy wie po której stronie stoi.Życie ma sens,to co dotychczas zdołaliśmy dokonać było tego dowodem,zatem nic nie stoi na przeszkodzie by dalej ić pod prąd,w nieznane. Ważne by chcieć,bo jak na dzisiaj, nic nie stoi na przeszkodzie by Misogin istniało ku uciesze wszystkich zainteresowanych budowaniem mostów przyjźni,poszanowania i wspólnego pielęgnowania tego co zwiemy dobrem .Psmirk Powyższy tekst pisałem w dniach 19-21.10.10.

                                      <<Piszę zawsze i wyłącznie to co myślę,nawet za cenę[ ryzykując] że zostanę dobrze zrozumiany,>>



                                      - rok 2010 listopad - Podwórko

                                      maja-z-podworka 07.11.10, 00:15

                                      Październik na TVN24
                                      czyli
                                      POGROM
                                      Portal TVN24 to miejsce, skąd przyszliśmy.

                                      Wśród wielu istniejących tam wątków, z kilkoma byliśmy związani w sposób szczególny, wśród nich wątek Misogino na forum „Na liście lektur jednak nie będzie Gombrowicza”.
                                      Czytaliśmy Ich, Oni odwiedzali nas, czasem pisaliśmy „na Gombrowiczu”.... Niektórzy z nas pisali tam regularnie, a dla Zuza_anny był to wątek najważniejszy.


                                      Misogino założone zostało w lipcu 2007 roku i w październiku 2010 było wątkiem z olbrzymią liczbą (kilkadziesiąt tysięcy) wpisów, z wiernymi czytelnikami i uczestnikami którzy, podobnie jak my, tworzyli znającą się wzajemnie wspólnotę Misoginian. Oni również byli atakowani przez trolle, jednak charakter wątku sprawiał, że były to ataki nieco inne i wyraźnie mniej nasilone niż te, które były naszym udziałem. Kiedy odeszliśmy z TVN24, Oni tam pozostali.

                                      21 października 2010 nagle wątek został usunięty; kilkadziesiąt tysięcy postów, nieraz długich, ciekawych wypowiedzi.
                                      Zniknęły wówczas wszystkie długie wątki, z którymi w jakiś sposób byliśmy związani, usunięto również Podwórko. O ile pozostałe wątki były już praktycznie nieaktywne, to Misogino działało cały czas i cała ta akcja uderzyła przede wszystkim w Nich. Próba wznowienia wątku początkowo została udaremniona – usunięto posty. Dopiero po interwencjach pozwolono na powtórne założenie wątku pod starym tytułem. Cały dotychczasowy dorobek Misogino został jednak utracony.
                                      Na Forum TVN przez cały czas, kiedy nasze watki były niedostępne, widniała informacja o awarii. Dziwna awaria. Dotyczyła tylko niektórych tematów.
                                      Redakcja przekazując tu słowa współczucia Przyjaciołom z Misogino, będzie niewątpliwie wyrazicielem uczuć wszystkich Podwórkowiczów.



                                      - aż wreszcie jest rok 2011 lipiec


                                      maska 23.07.11, 21:11
                                      Dlaczego zniknal caly ogromny watek Gombrowicza?...........
                                      komu na tym moglo zalezec? komu zalezalo, zeby zniknal madry watek Zenka?... i wiele innych wartosciowych watkow?

                                      Takie moje dywagacje...
                                      A gdyby ktos chcial te co lepsze teksty, WU, Hrabiny, Klary, Krzysia ex, Zenka i innych - wykorzystac?....
                                      teoria spiskowa? byc moze - ale faktem jest, ze watkow nie ma a IP jest...



                                      Miesiąc później na kalejdoskopie pojawiła się izydor88/klara_izydor czyli Klara z Misogino...


                                      cdn.
                                      • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Manipulacje 08.03.17, 21:06
                                        Na początek jeden z ostatnich postów koguta skierowany do Zuzy_anny:

                                        kogucik.2872 19.02.17, 17:04
                                        matko kochana !!co oni Ci zrobili od 2011 roku ?? To Twoje słowa !

                                        ... z tym się zgadzam, właśnie, co oni jej zrobili OD 2011r?!
                                        Dokładnie w tym czasie Zuza odeszła z Podwórka z kalejdoskopowiczkami...



                                        MANIPULACJE
                                        "Sekty wirtualne również posuwają się do szantażu. Przykładowo potrafią swoich potencjalnych członków postawić przed wyborem: albo oni albo my. W takiej sytuacji, zastraszony użytkownik musi okazać swoją lojalność i zrezygnować z odwiedzania innych społeczności internetowych. W zamian zostanie przyjęty do sekty i dostanie bałwanka lub inną maskotkę. Kolejnym przykładem są najważniejsze postacie w sekcie, członkowie tak zwanej elity, którzy otwarcie oznajmiają że nie obdarzą swą łaską osób zadających się z nieporządanymi osobnikami czy całą grupą ludzi."


                                        zuza_anna 28.02.17, 15:19

                                        m.maska 28.02.17, 11:50
                                        Data zalozenia watku: 2.02.2011... to moze tak dla przypomnienia - to jeden z pierwszych watkow na Kalejdoskopie - bo forum powstalo 26.01.2011... hmmm czyzby jej ktos kazal? w tym czasie nikt na forum GW nie slyszal o wielebnym i jego praktykach - co natknelo Zuzanne do pisania o tym? kto ja "namowil"... potem kiedy Maja pisala, ze Misogino mialo znamiona sekty, tez nie protestowala... a teraz prosze karlutka przemowila do rozumku i zrozumiala swoj "blad" i teraz juz wie smile



                                        Zrozum Kobieto nikt mi nic nie kazał, i nikt się ze mną nie kontaktował, napisałam prawdę.
                                        Powtarzam Misogino nie było żadną sektą, może miałam jakieś wątpliwości pod wpływem maili od Klary,
                                        ale po przemyśleniu zrozumiałam, że to nie prawda.

                                        Zresztą zawsze musicie mieć chłopca do bicia, teraz trafiło na mnie, ale mi to...........

                                        Żegnam!


                                        a teraz prosze karlutka przemowila do rozumku i zrozumiala swoj "blad" i teraz juz wie smile


                                        ... a co, maska z autopsji to wie? Przemówiła "do rozumku" Zuzy w 2011r.???


                                        Już dawno pisała o tym Czaro:


                                        czaro.01 01.03.12, 04:29

                                        Sorellino,
                                        Cieplanata i Zorro zaczęli rozmawiać, wymieniać swoje poglądy, doświadczenia.
                                        Al uważa, że jest mistrzynią manipulacji. A tu nagle Zorro chce na srokatym koniu pojechać
                                        /srokaty - łaciaty, koniarze wiedzą i woltyżerki też/ czyli może zrozumie i porozumie się z interlokutorem, merytorycznie....nie ad personam. "Psychologiczne" fiasko dla Al-szamanki.
                                        Maską też manipuluje, to jasne od dawna.
                                        La Commedia è finita! może być przyczyną nagłej "migreny" Al.

                                        Czaro.

                                        czaro.01 02.03.12, 06:12
                                        Za chwilę idę na spacer z psami...ptaki śpiewają, a WY czyli Ty Masko i Al /Al szamanki nie chciałam nigdy poznać- fałszem wiało/ potrafisz tak kłamać? za godzinkę czy dwie umieszczę tu zdjęcia wysłane i jak wyglądam teraz i jak kiedyś, poparte cytatami z Twoich maili.
                                        Więc nie kłam, ośmieszasz się ....a szamanka zaciera rączki, bo nudzi się.
                                        poczta przechowała i galeria też, jak dobijałaś się do mnie. Kłamczuszki jesteście....
                                        poziom przedszkola, albo i nie ... Strach, że Zorro, Sakral zaczną "główkować", zuza-anna wie, że kłamiecie, ale boi się.....jeszcze się boi. Masko...wydawało mi się, że telefonując do mnie
                                        mówisz prawdę....chociaż co dziesiąte słowo wink za stara jestem na takie klocki, za poważna

                                        Czarodziejka - Czaro
                                        • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Manipulacje 08.03.17, 21:08
                                          ... a to nie jest szantaż emocjonalny?! w podtekście przypominanie Zuzi - uważaj! znamy twoje tajemnice!



                                          do alutki-zuzki
                                          al-szamanka 20.02.17, 17:03
                                          Miałam do Ciebie napisać na pocztę prywatna, ale zaniechałam tego, bo być może okażesz odwagę i ustosunkujesz się publicznie do mojego pisania.

                                          1) Mówisz, że odeszłaś z Kalejdoskopu ponieważ Maseczka jakoby naśmiewa się z wyglądu innych i oznajmiłaś to akurat na Podwyrku, gdzie od zawsze właśnie to robią sorelcia, wściekły, zerro i karlutka - i co Ty na to? Sama się do mnie skarżyłaś, że dawali Ci odczuć, iż jesteś gorsza niż oni. Zapomniałaś?
                                          2) Wchodzisz w komitywę z k.karen, z ordynarną trollicą produkującą się pod nickiem partita. Zapomniałaś, jak bardzo byłaś na nią oburzona, gdy bez powodu i nad wyraz prymitywnie mnie zaatakowała?
                                          3) Twierdzisz, że Misogino nie było SEKTĄ, być może nawet w to wierzysz, ale to nie ma znaczenia, gdyż wasza wierchuszka agitowała wtedy właśnie jak najprawdziwsza sekta. Rozpoznała to Klara i do końca życia nie dawało jej to spokoju.
                                          4) Potwierdzasz istnienie Marco. A kto z nas temu zaprzecza? Co więcej, Marco, ojciec trzech dorosłych synów istnieje nadal i ma się dobrze.
                                          5) Natomiast wszystkie fakty dowodzą niezbicie i logicznie, że nigdy nie było darfurskiej Soni, nigdy też nie było wypadku śmierci na ebolę w rzymskim szpitalu. Jak myślisz, kto to wymyślił i w jakim celu?
                                          6) Klara zwróciła się do nas o pomoc, nie tylko w rozwikłaniu zagadki. "Pośmiertny" mail od Marco skutecznie zgasił wątły płomyk jej życia - czas najwyższy, aby bezlitośni manipulatorzy zostali ujawnieni. Nie uważasz, że to wyrównanie rachunków Klarze się należy?
                                          7) A teraz możesz napisać na Podwyrku jaką to wstrętną osobą i ja jestem - i nie bój się, nawet wtedy nie zdradzę naszych tajemnic.

                                          m.maska 20.02.17, 18:36
                                          al-szamanka napisała:

                                          ... nawet wtedy nie zdradzę naszych tajemnic.

                                          ani ja...
                                          • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Manipulacje 08.03.17, 21:15
                                            A czy to nie jest paskudna manipulacja?

                                            najpierw kogut napisał:

                                            kogucik.2872 18.02.17, 17:10
                                            zarówno za nick, znany z interii jako soniaIQ195, jak i za rzekomego Włocha - pisał ktoś inny. Wystarczyło porównać sposób pisania osoby pod tym nickiem na interii i na tvn - dwa różne światy.

                                            i dlaczego już wtedy szamanka nie sprostowała tych bredni, a dopiero wtedy, kiedy pokazałam dowody na istnienie Marco i po oświadczeniu Zuzy? Ach... pewnie będzie się tłumaczyć, że tym razem to ona nie czytała koguta?


                                            al-szamanka 19.02.17, 16:57
                                            Nastapilo nieporozumienie Alutko, od dawna wiemy, ze te wszystkie nicki to Marco. Wierzymy, ze z nim rozmawialas na skype, dlaczego nie. Marco istnial i nadal istnieje... a Ty zostalas wpuszczona w maliny, jak to swojego czasu sama twierdzilas. Jezeli przeczytasz dokladnie pierwszy post tego watku, to tym bardziej sie w tym upewnisz - w koncu logika podpowiada logicznemu czlowiekowi wylacznie logiczne wnioski, prawda?

                                            Taaaak? Marco nadal... istnieje? To może jakiś dowodzik na Jego "zmartwychwstanie"


                                            A to nie jest ohydna manipulacja, kłamstwo, hipokryzja i zabawa krystka fabuloso-al-szamanki razem z maską? Już dawno w stosunku do Krzysia, który stanął w obronie WU, Sorell i Misogino?

                                            Krystek fabuloso...
                                            m.maska 13.01.13, 19:33
                                            urodzil sie, bo sie urodzic musial - czytalysmy "wiersze" Krzysia ex fabula i pamietam dyskujse z Ulim, ktory powiedzial, ze Krzys obraca sie w takich rejonach, ze on Uli, nie ma do nich dostepu... od slowa do slowa, AL podjela decyzje, ze tez pojdzie w te "rejony" i zaczelo byc zabawnie....
                                            Nick byl juz parodia tamtego nicka... i zaczely sie parodie "wierszy".
                                            Krystek pojawil sie kilka dni przed moim wylotem do Turcji, na forum Misogino i zostal przyjety ostroznie.... taka "poezja" jakby lustrzane odbicie Kexowych "wierszy".
                                            Zabawa byla przednia.
                                            Polecialam do Izmiru, ale codziennie wpadalam na gg i na forumm, bo trudno bylo zrezygnowac z tak pysznej zabawy.

                                            m.maska 13.01.13, 19:38
                                            Poczakowo nieufni Misoginianie zaczeli stopniowo nabierac zaufania i zachwytom nie bylo konca. Krystek byl hitem a mysmy mialy ubaw po pachy.
                                            "Wierszyki" byly wiecej niz bez sensu i mialy takie byc, bo chcialysmy sie przekonac, jak daleko mozna sie posunac i kiedy w koncu przestana sie zachwycac bylejakoscia - na prozno.... do konca sie zachwycali - oczywiscie dopoki Krystek/AL pisala u nich... zgodnie z zasada, "nasze zawsze jest najwspanialsze, nawet jesli to byleco"....
                                            Krystkowe Przeklejanki, to jedno... ale AL uznala, ze nie wszystkie durnoty mozna wklejac, ja mam u siebie jeszcze te wczesniejsze, te "pierwsze Krystki"... oczywiscie durnoty mozna pisac, bez konca, ale Krystkowi sie znudzilo i jak to AL mowi "wydoroslal"... niestety tego nie mozna powiedziec o innych, ktorzy tak jakby rozwijali sie w kierunku przeciwnym...

                                            al-szamanka 13.01.13, 19:42
                                            Ha, pamiętam, Krystkowi, czyli mnie, "wiersze" sypały się z rękawa lawiną, co jeden, to durniejszy. W końcu sam Krzyś ex fabula wyznał, że krystki są tak doskonałe, że czasami się myli i wydaje się mu, jakby on sam je napisał.

                                            al-szamanka 13.01.13, 19:43
                                            ... a my wyłyśmy ze śmiechu

                                            al-szamanka 13.01.13, 19:47
                                            A potem sięgnęłam następnych szczytów i ogłosiłam, że teksty WU czytam na głos i nagrywam je na dyktafon, aby, odsłuchując, tym bardziej smakować w jego niebiańskim talenciebig_grinbig_grinbig_grin
                                            To był numer!!!
                                            Najlepsze w tym jednak było, że sam WU święcie w to uwierzyłbig_grinbig_grinbig_grin

                                            m.maska 13.01.13, 19:47
                                            No bo rzeczywiscie byly na jego miare... tylko mysmy widzialy je wlasciwych wymiarach... nie wiem o co chodzilo, czy bali sie powiedziec, ze nie zanjduja w tym nic madrego i ze to zadna poezja, tzn. hop krol jest nagi, czy naprawde w tych durnotach cos wyczytali?
                                            No wiec oglaszam uroczyscie: "poeta" nie mial nic na mysli, poza robieniem sobie jaj....

                                            m.maska 08.08.14, 22:03
                                            Podciagam, bo warto... a w koncu "narodziny" Krystka lacza sie nierozerwalnie z tym, ze na Misogino byli tak nadeci jak balony, ze trzeba bylo wetknac szpilke jedynie by to peklo... niestety nawet wyglupy Krystka nie otrzezwily ich, dalej wypisywali te swoje nadmuchane bzdety.

                                            ach, tak? to było "robienie sobie jaj? A może te ohydne posty wyjątkowo obrzydliwego trolla na Misogino o "wanienkach, wsuwkach, plamach opadowych" to też było robienie sobie jaj? "Dziwnym trafem" "wanienkowy obrzydliwiec" pojawił się na M. w tym samym czasie, co krystek fabuloso... i "dziwym trafem" nigdy nie aktakował krystka? Za to atakował WU, Krzysia, Sorell, Klarę, Hrabinę , Alutkę i Mirkę?
                                            • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Manipulacje 08.03.17, 21:18
                                              A to? Kto nie z Mieciem (szamanką i maską, ale kogut ma tak samo) tego zmieciem? Szantażyk? "Ach, ach... TYLE nam zadzięczasz, ty niedobra Klaro i tak się odwdzięczasz?"

                                              klara_izydor 04.02.16, 16:43
                                              Ośmielam się przedstawić własne zdanie:
                                              - Gdyby mój mąż został posądzony o molestowanie pewnej samiczki w paryskim kiblu - blond loczki samiczki walałyby się po podłodze paryskiego kibla...
                                              - Gdyby mój mąż został posądzony o składanie wyznań miłosnych pewnej samiczce - powiedziałabym - spadaj palancie...


                                              Dużo Wam zawdzięczam...
                                              klara_izydor 15.07.16, 18:20
                                              ...a zwłaszcza Mai z Podwórka - w walce ze świrami od Soni i innych "uśmierconych" internautów.
                                              Dziękuję i życzę Wam wszystkiego najlepszego smile

                                              m.maska 15.07.16, 18:49
                                              Zdaje sie, ze o jednym malym detalu zapomnialas, ze Majka nie ruszylaby dla Ciebie palcem, gdyby nie my wiec badz laskawa i jesli wypowiadasz sie na nasz temat to wypowiadaj sie dopiero wtedy jesli bedziesz znala wersje nie tylko "wielkiego malarza" ale takze osob przez niego ponizanych, tlamszonych, gnojonych, co najmniej jakbys zapomniala jak na ukrytym forum wszyscy usilowali go powstrzymac przed gnojem, ktory robil - moze dla Ciebie sklowa pana malarza maja wieksza wartosc - ale w takim razie zatrzymaj swoje uwagi dla siebie - bo nie masz pojecia co on naprawde wyprawial na FB...

                                              al-szamanka 15.07.16, 19:07
                                              Tak, to fakt, zawdzięczasz nam nie tylko dużo, ale bardzo dużo.
                                              Dlatego na koniec możesz się odwdzięczyć, wklejając kopię postu, który ponoć ja napisałam (cytowałaś ponoć to co ja napisałam), a który wkurzyłby Ciebie gdyby dotyczył Twojego męża. Bo przecież jeżeli o tym pisałaś, to dokładnie coś takiego musiałaś przeczytać - podpisane moim nickiem.
                                              Chyba stać Ciebie na taki mały rewanż za naszą pomoc.
                                              Jeżeli nie potrafisz szukać, to karlutka z przyjemnością zrobi to dla Ciebie, wystarczy ją o to poprosić.


                                              Klara nie wkleiła, ale zrobił to Zorro na Salonie Odrzuconych, a ja dzisiaj tu:

                                              al-szamanka 08.06.15, 08:54
                                              Na FB jest wszystko pod własnym nazwiskiem, możesz się śmiać, ale masz szczęście, że jeszcze nie przypomniałam jak to w paryskiej restauracji wciskałeś się na mną do toalety... prędzej czy później twoja żona dotarłaby do tej informacji. Wtedy potraktowałam to jako głupi żart, teraz jednak myślę inaczej.
                                              • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Krzyś 08.03.17, 21:22
                                                kogucik.2872 10.02.17, 22:59
                                                ale Krzyś był fajny sad lubiłem go sad


                                                ...taki był fajny i lubiany, że teraz można go krzywdzić pomówieniami o sektę na Misogino? Krzyś też był głupi i naiwny? Krzyś?! Ten sam Krzyś, którego kogut nazywał przyjacielem i bratem?!

                                                Dla Krzysia Misogino było dużo ważniejszym forum niż Podwórko. Krzyś pierwszy raz odszedł z Podwórka już tu na GW przez maskę, bo nigdy nie umiała być dyskretna. Wrócił, kiedy zaczęła się nagonka na WU i Sorell na "Necie bez chamstwa". Napisał tam wtedy wiele ważnych słów... ale "śledczy" kogut tego nie przeczytał, bo po co? Zburzyłoby to jego podlą i kłamliwą tezę - Misogono to sekta, ta historia nadaje się do prokuratora, stosowano tam terror psychiczny. Nie przeszkadza też kogutowi, że jego nowa koalicja kalejowa szydziła i nadal szydzi z Krzysia...



                                                Jeszcze na M., (w czasie kolejnych ataków trolla/trolli) Krzyś napisał (przy okazji mała próbka Jego poezji, tak wyszydzanej przez szamankę i maskę):

                                                10.05.2008 02:07
                                                ~Krzyś ex fabula
                                                *** Dla Hrabiny.

                                                Żyć,
                                                jak żyją ptaki
                                                Macać
                                                ogniem zboże

                                                Szeptać sobie aż do syta
                                                strzępami podmuchu

                                                Zdradzić,
                                                czym jest światło

                                                A wszystko to czynić

                                                Czystym Dwuramiennym Ciałem

                                                Raniąc zaś dłonie
                                                o kryształy słodkiej wody

                                                wyostrzamy sobie dotyk...

                                                Pisklęce ognie, każdym ruchem z głębi
                                                dziękują
                                                miłosierdziu wyżyn
                                                a liście
                                                kuszą drzewa

                                                do odlotu __________

                                                Dziękuję Ci Hrabino, wiesz jak bardzo.
                                                Dziękuję Wam wszystkim Kochani.

                                                Cóż, moja cierpliwość i jakiś " ciąg " niespożyty do zrozumienia ludzi też często ku wyczerpaniu zmierzały.
                                                Od kiedy jestem na forum nigdy nie asekurowałem siebie zdaniem, że 24 godziny stresu na dobę, przy mojej pracy i arytmicznym sercu, to o dość za dość... teraz jednak napiszę o tym,
                                                z dedykacją dla tych, którzy z różnych powodów, wojenek na forum szukają, potwierdzeń dla własnej myśli... ( a jakże, cel uświęca środki ! ) dla tych " którzy zabić gotowi orła by pióra na pióropusz zdobyć " i nic złego w tym nie widzą.
                                                Często zastanawiałem się też jakie, w gruncie rzeczy, nudne i " atrakcji" pozbawione życie prowadzić muszą skoro potrzebę pewnych przeżyć odczuwają w internecie.
                                                Dopiero na Misogino znalazłem grupę która nie walczyła z nikim, ludzi którzy wymieniali się myślami, pisali sercem, nie czuli potrzeby udawadniania całemu światu swej " nadludzkości ".
                                                I to po raz.
                                                Imponowała i wciąż imponuje mi postawa Soni, w ten sposób, ( jak sam go zwę - bezfilozoficzny wielce ) odpowiedziałem kiedyś swojej Przyjaciółce " a bo widzisz, Ona pokazała jak iść z podniesioną głową, jak podnosić się po tragediach, dramatach, których tak wielu z nas doświadczyło, doświadcza, doświadczy, jak być dobrym człowiekiem, mimo-pomimo... i nie mieć żalu do ludzi, świata, życia... "
                                                I to po wtóre.
                                                Rozpętała się też akademicka dyskusja na temat zaufania, jego rozmiarów i zakresów...
                                                I kolejne moje cóż.
                                                A więc, cóż : ci, których zaszczyt i przyjemność osobistego poznania miałem, okazali się
                                                być tymi, których poznałem na forum, tyle jedynie, że przy bezpośrednim kontakcie jeszcze lepiej, jeszcze cieplej, jeszcze wspanialej wypadli. Ja nie miałem potrzeby udawania kogoś innego, Oni też nie, i wszystkim nam się to " opłaciło ".
                                                Równocześnie gdy spojrzę na fotografię ( aj, zazdościsz azorku drogi ? ) państwa doktorstwa, Marco, Basi... wiem jakimi są ludźmi - mają wypisane swoje charaktery na twarzach ( nie gniewajcie się drodzy moi, za poufałość aby ; -) ... i bardzo blisko mi do Nich.
                                                • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Krzyś 08.03.17, 21:24
                                                  tu na Net bez chamstwa i manipulacji (najpierw prosił Mirkę, żeby wkleiła Jego maila, później już sam. Wiem, to bardzo długie posty, ale chyba posty przyjaciela i brata można przeczytać?

                                                  llmirka 29.08.11, 18:57

                                                  Przeczytałem, usiadłem i w godzinę napisałem.
                                                  Jako, że nie mogę tam postu umieścić [....] proszę o umieszczenie na wątku Casus Misogino.

                                                  Krzyś

                                                  Myślałem, ba - byłem przekonany, że już nigdy nie zechcę / nie bedę zmuszony popełnić wpisu na jakimkolwiek forum. Jednak po pobieżnym przejrzeniu wątku ( wtręt pierwszy : niektóre posty czytałem w całości, czym uprzedzam ewentualny zarzut o nieznajomości tematu ) stwierdziłem, że to nie casus Misogino lecz... zmartwychwstanie / reanimowanie niechlubnego Orła Cień ( to samo, tylko - jak zwykłem mówić - lepiej ubrane ) jako żywo tutaj się odbywa.

                                                  (...)

                                                  Wracając do tematu ( - ów ) forumowych, casusu, netu bez chamstwa itd.
                                                  Zdaje się, że moje ostatnie wpisy ( Wernyhora, Kasandra czy cuś jeszcze lepsiejszego ze mnie! ) na ukrytym forum Podwórka dotyczyły postaw z którymi się nie godziłem ( konkretnie wtedy - obrażanie przez Maskę Czarodziejki i kasowanie Jej postów na forum ).


                                                  Jakieś, niepojęte dla mnie, pielęgnowanie urazów, podziały i " wieczne szukanie " prawdy bardziej mojszej od niemojszej " odpychały mie od zarania pobytu na forum.
                                                  Moje ostatnie zdanie brzmiało ( Wernyhora, Kas... ) : " dbajcie o Kogucika i nie skrzywdźcie go ", w domyśle jasno się wyraziłem ( prawda Al? )

                                                  że prędzej czy później za "internetowe przyjaźnie" ten wrażliwy chłopak zapłaci cenę
                                                  podobną tej, którą ja sam zapłaciłem.

                                                  (...)

                                                  A teraz do rzeczy:
                                                  Zmasowany atak na Misogino, wiele zarzutów, które tutaj padło, to również atak na mnie
                                                  ( od określenia sektą, poprzez ołtarzyki ( wtręt drugi : ileż to jeszcze razy
                                                  wierzący inaczej Krzyś będzie z jakąkolwiek znaną ludzkości religią bezmyślnie łączony?)
                                                  aż po rzekomy udział w manipulacji ( nieistotne - czy sam manpipulowałem, czy zostałem
                                                  zmanipulowany ) oraz zło i kłamstwo , które tam dojrzało.

                                                  Konsylium i kapituła. Jury i komisja śledcza.
                                                  Skład doprawdy przezacny.
                                                  Sam tytuł już powala ( net bez chamstwa i manipulacji - sic! ). Zastanowiłbym się jeszcze jedynie nad rozszerzeniem składu komisji o śmieszki, komandorów i inne osoby szczególnie na tym polu zasłużone. Dodałoby to jeszcze bardziej wiarygodności.
                                                  Może dałoby się też jakieś nowe ilustracje do poparcia własnej słuszności i przewodniej " idei walki " przedstawić?

                                                  Mając wszak, pośród nieskazitelnych wojowników o czystość i prawdy wszelakie, autorkę montażowania na najwyższym światowym poziomie, że przypomnę np.
                                                  leżącego na ziemi lumpa Krzysia z butelką denaturatu, prowadzącego na służbie świnię albo lądującego w tyłku, aż dziw bierze, że to poletko przekazu pozostaje tu wciąż puste.
                                                  Nawet Ty, Marto, mogłabyś np. - nawet nie dużym nakładem sił,
                                                  zastąpić obraz nautki ( z trampkiem na twarzy ) obrazem Sorelliny... trampek może zostać,

                                                  lub w miejsce Czarka z kolejnej " produkcji " wstawić Wściekłego. Dla dobra sprawy, rzecz jasna, pewnie AL i Majce nie bedzie to przeszkadzało, wszak liczy się cel główny, liczy się uświęcenie środków ( i rewolucja! ), wszelkie nieistotne " szczegóły " nie mogą przesłonić nam ( słusznego ) zarysu.
                                                  Zresztą, obie potrafią to prędko wytłumaczyć i wyjaśnić, tu - marginalna recz, tam fundamentalna, ówdzie - nadinterpretacja, gdzie indziej błędny błąd...

                                                  Reasumując : w takiej formule, w takim składzie, jesteście dla mnie grupą
                                                  pozbawioną wszelkich podstaw do oceniania innych, do rozstrzygania kim był Marco, co mógł, a czego nie mógł...

                                                  Widząc to wzajemne wspieranie się w " słusznej sprawie " osób, które same obrażały, wyśmiewały, kłamały na poczekaniu lub/i dla których już 90 % " znajomych " z internetu okazało się być " tchórzami, trollami, kłamcami i ludźmi niegodnymi ", wszelkie pojęcia proporcji na głowie stoją.

                                                  W całym ciągu pytań, stwierdzeń i pewników, które tutaj padają, wystarczy
                                                  odrobina wyobraźni, ciut większej od szkiełka i oka jednych oraz prywaty drugich, by absurdalność wywodów zobaczyć.

                                                  (...)








                                                  --
                                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Krzyś 08.03.17, 21:26
                                                    ciąg dalszy:


                                                    Ot, pierwsza z brzegu refleksja :
                                                    Osoba, która spędza dość dużo czasu na forach, z pewnością nie robi tego w oderwaniu od najbliższych. Ci - kwestia relacji - z dużą dozą prawdopodobienstwa, znają treści, adres itp. Istnieje zatem, i to wcale nie mała, szansa na to, że ktoś jednak powiadomił o przykrym zdarzeniu z udziałem uczestnika forum.
                                                    Jeżeli zatem wykluczyć tego nie można, to choćby i w jednym przypadku jest to możliwe.
                                                    O jednym za dużo... wobec tego, co tutaj wyprawiacie w swoim " do prawd dochodzeniu ".
                                                    Już ten jeden hipotetyczny przypadek sprawia, że można więcej szkody / krzywdy tym wyrządzić niż pożytku.
                                                    ( tyle tylko, że chyba jeden jedyny, powszechny i nieumiarkowany " cynik "Ulisses, w tym całym świecie " empatycznych i wrażliwych ", potrafił swoim powszechnym i nieumiarkowanym cynizmem ogarnąć to zjawisko i powtarzał : tam, gdzie nie mamy absolutnej pewności, uważajmy by nie skrzywdzić... ).
                                                    Obrazowo wyglada to tak : mąż pani X powiadamia, w takiej czy innej formie, o jej odejściu na forum, wiedząc o tym, że ta spędzała tam sporo czasu, że w jakimś sensie bylo ono dla niej
                                                    ważne itp.

                                                    Za chwilę zbiera się Komisja Śledzcza zacnych nautek, która i ten przypadek,
                                                    oczywiście pod mikroskopem, rozstrzygnie. Nie dość, że mąż pani X nagle dowiedział się, być nie mężem a żoną, lecz co gorsza... ten mąż, czy też żona, wcale nie istniała.
                                                    Nigdy nie zdecydowałbym się na podjęcia takiego ryzyka. Żadna rzecz nie jest tego
                                                    warta.

                                                    Rzecz kolejna : udział i rola Klary, no cóż by to dostrzec też trzeba troszkę wyobraźni, wygląda to bowiem tożsamo do tego jak wyglądałoby (lub mogłoby wyglądać ) dzisiejsze wsparcie śmieszki w rozliczeniach z " wątkiem Podwórko. Ni mniej, ni więcej.
                                                    To, co rozbawiło mnie dokumentnie, to teza przewodnia : Wściekły stworzył
                                                    formułę w której mógł się spełnić!
                                                    Piramidalna bzdura. Chyba tylko osoby znające nie same treści lecz tylko ich relacje
                                                    i interpretacje lub te, o braku jakiegokolwiek własnego talentu w dziedzinie szeroko pojętego pisania, mogą dojść do takich wniosków..

                                                    Dzisiątki tekstów z których nawet rąbek sukni Soni nie wystawał - tekstów
                                                    o sztuce, filmie, Służbie Zdrowia i dziesiątkach zwykłych, codziennych spraw wyszły spod klawiatury Wściekłego.
                                                    Sonia go, wbrew pozorom,ograniczała, nie była mu ani " pomocna " ani też niezbędna ".

                                                    Wściekły ( wtręt trzeci : ocena bez odrobiny nawet " zaślepienia " ) bije talentem i umiejętnościami w dziedzinie połowe uczestników portali razem wziętych ( wtręt czwarty, wtrętny we wtręcie :
                                                    także z winy Ulissesa, gdyby ten miast stąpać po ziemi chciał raz po raz polecieć... pisałby podobnie ) z dodaniem " zawodowych " pisarzy i redaktorów. Takiemu talentowi "zbędna" byłaby ( i była ) i Idea, i Sonia, i dochodzenie własnych racji w sporach, poradziłby sobie doskonale w każdym temacie i w każdej formule słowa pisanego.

                                                    Argumenty o setkach postaci... W jakiś sposób, moim zdaniem, obarczone niestety
                                                    własnymi doświadczeniami. Skoro ja sam, absolutny nowicjusz w sprawach forum, mający do tego dystans ( " trudny charakter " ! ) ba - nie porafiący nawet technicznie dojść do strony bez pomocy innych, dotarłem i czytałem je, to równie dobrze mogły, w taki czy inny sposób, docierać tam dziesiątki innych osób.
                                                    Więcej - przynajmniej ja sam znam kilku ludzi, którzy nigdy nie napisali choć jednego posta na tamtym forum, a czytali je systematycznie.
                                                    Do dziś zresztą posiadam na poczcie zestaw e-mailli ze stronami Misogino, które to, proszony, wysyłałem znajomym ( nie każdy jest informatykiem, nawet i domorosłym, niektórzy naprawdę mają problemy z tak prozaicznymi, wydawałoby się, rzeczami jak otwieranie stron na portalach ).
                                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Krzyś 08.03.17, 21:26
                                                    Abstrahując już nawet od tego, że temat jest znany komisji dość ogólnie, często z " drugiej ręki ". lecz nie zauważyłem by podobne " rozstrzygania i dowodzenie " pt. ( np. ) " casus Podwórka ", dowodzące nieistnienia Majki, interpretujące poczynania Marty, podające w wątpliwość wiarygodnośc Klary i próbujące zgłębic powody Al, wyszły gdzieś w necie spod pióra szukającego własnych fundamentalnych prawd i używającego żywych ludzi w formie tkanki badawczej, Wściekłego lub kogokolwiek innego ( stąd, między innymi, porównanie do Orła Cień, bo choć tu lepiej ubrane robicie to samo ).

                                                    Uważam, że znacznie korzystniej ( większa wiedza i możliwa refleksja z racji własnego udziału ) byłoby zająć się jednak studiami nad własnym udziałem na portalach, spróbować ocenić swoje postępowanie, powody, sukcesy, konsekwencje, błędy i wypaczenia itp.

                                                    Ewentualnie można iść też już " na całość ": zjednoczyć swoje wielkie talenty analizatorskie i wyjaśnić wreszcie dokumentnie katastrofę w Gibraltarze,

                                                    wskazać winnych ( brzoza na sprężynie? ) tragedii smoleńskiej lub chociażby ustalić niejasności związane z ostatnimi dniami III Rzeszy ( E.Braun. M.Bormann! ).

                                                    Zdecydowałem się, już w trakcie pisania tak wyszło, na tekst dość długi, w pewnym sensie nieskładny i chaotyczny, do tego spontaniczny i w częsci oczywiście niepoprawny.
                                                    Mam pełną świadomość krytyki, wyłuszczania i rozbijania poszczególnych zdań.
                                                    ( znajdzie się słowo... ) lecz jak wielu z Was wie, od czasu zalewania złośliwościami wątku Misogino, nauczyłem się wystawiać szlaban i nie odpowiadać na próby analizatorskie... które to, od słowa po słowo, od dowodu po " dowód " można z jednego postu przeciągnąć na postów dziewięćset, z jednego dnia na miesięce trzy... a po których to dalej końca nie widać a wszyscy i tak stoją tam, gdzie byli wcześniej.

                                                    Jakkolwiek Al nie zinterpretuje, naukowo wyjaśni i objaśni, nawet klicznie nie nazwie... Jakiekolwiek " nowe dowody " Marta nie przedstwi ( e-maile, skype czy gg do wglądu - ;D ) uważam, że to, co tutaj rozpętałyście jest płytkie i miałkie,
                                                    do tego głupie.

                                                    Krzyś
                                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 08.03.17, 21:36

                                                    WNIOSKI

                                                    najpierw jeszcze raz fragment cytatu Krzysia:


                                                    Jakieś, niepojęte dla mnie, pielęgnowanie urazów, podziały i " wieczne szukanie " prawdy bardziej mojszej od niemojszej " odpychały mie od zarania pobytu na forum.
                                                    Moje ostatnie zdanie brzmiało ( Wernyhora, Kas... ) : " dbajcie o Kogucika i nie skrzywdźcie go ", w domyśle jasno się wyraziłem ( prawda Al? )

                                                    że prędzej czy później za "internetowe przyjaźnie" ten wrażliwy chłopak zapłaci cenę
                                                    podobną tej, którą ja sam zapłaciłem.




                                                    Krzysiu, zawsze trafnie przewidywałeś zdarzenia. Niestety, nawet Ty w najśmielszych przypuszczeniach nie przewidziałeś, że to kogut okaże się najpodlejszym poznanym przez nas nautą, że to kogut będzie krzywdził i to bez żadnego powodu.

                                                    Cóż, gdyby wcześniej przedstawił się nam tak, jak w swojej wizytówce, może wszystko potoczyłoby się inaczej... Wszyscy zastanawiamy się, jaki ma powód tak niegodziwego postępowania? Nie wydarzyło się nic, co usprawiedliwiałoby jego podłość, nienawiść, oszczerstwa i hejt, a nawet publikowanie treści maili, czyli strefy, której przyzwoici ludzie, nawet gdy ich coś poróżni, nie naruszają. Możliwe że powodem są jakieś plotki, ale kogut nie ma odwagi o tym rozmawiać, woli kampanię hejtową.

                                                    Krzysiu, pamiętasz, co mówiłam o Misogino wtedy, kiedy znowu postanowiłeś odejść z forów?
                                                    Powiedziałam, że widzę w M. dużą przesadę, a przecież znałam bardzo pobieżnie i na podstawie tylko nielicznych fragmentów. Wybacz, Krzysiu, Sorell, WU, Mirko, Basiu, Alutko, Hrabino i Wszyscy, którzy tworzyliście to bardzo wyjątkowe miejsce, MYLIŁAM SIĘ. I to jest jedyny plus w tej kolejnej awanturze - WARTO było poznać Misogino!
                                                    Znowu próbowano Was zaszczuć, niesprawiedliwie oskarżono, wystawiono najgorsze opinie i ktoś znowu chciał prostować Wasze ścieżki - to musiało być forum niezwykle wartościowe, że od dziesięciu lat ciągle kogoś boli.




                                                    Sonia

                                                    Nie mam powodów, żeby nie wierzyć w Jej istnienie, ale nie mam dowodów na Jej istnienie. Jedynymi osobami, które znały Ją realnie i mogłyby to udowodnić są Marco, Jego żona - Anna Veronica i ich synowie. Marco nie żyje. A jak komuś potrzebne są dowody na istnienie Soni to proszę zwrócić się do rodziny Marco, a nie do Misoginian.

                                                    Łączność internetowa w Afryce

                                                    W tym nie ma nic dziwnego. Zarówno telefony satelitarne jak i internet już wtedy były dostępne.

                                                    Misja

                                                    W tym również nie ma nic dziwnego. Nie pierwszy i nie ostatni raz organizacje takie jak np. Lekarze bez granic wywozili z terenów zagrożonych ciężko chore dzieci i dorosłych.

                                                    Ebola

                                                    Przyznam że mam wątpliwości. Możliwe że Marco w tej kwestii konfabulował. Bardziej prawdopodobną przyczyną śmierci Soni byłaby malaria. Jednak tak szybki transport zwłok (zaledwie kilkanaście godzin od zgonu) paradoksalnie świadczyłaby o eboli. Należy pamiętać, że to był rok 2007 i nie było jeszcze tak zaostrzonych procedur związanych z tą chorobą. Kto wie, może właśnie dlatego, że przyczyną śmierci była jednak ebola, spowodowało tak szybkie pozbycie się zwłok. O tym, że przypadki eboli były niejednokrotnie ukrywane niech świadczy choćby ten jeden artykuł.


                                                    www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/kobieta_znajdujaca_sie,p743546878

                                                    I co teraz? Czy ktoś na podstawie artykułów (tych o pierwszych przyp. eboli we Włoszech lub ten wklejony wyżej) może jednoznacznie stwierdzić, że Sonia umarła, lub nie umarła z powodu zarażenia ebolą? To mógłby wyjaśnić tylko i wyłącznie Marco (lub Jego żona), bo jako jedyni znali ją realnie.


                                                    Klara

                                                    Miała okazję widzieć się z Marco realnie, była zaproszona na spotkanie w Krakowie. Nie przyjechała. Ze mną też mogła spotkać się w realu i opowiedzieć o "strasznych winach" Sorell i WU, sama to zaproponowała na kaleju. Potraktowałam tę propozycję poważnie i poprosiłam, żeby skontaktowała się ze mną mailowo, gdzie mogłybyśmy ustalić miejsce i czas. Klara mieszkała niedaleko mojego miasta i często przyjeżdżała do L. I co? Nie odezwała się, wystraszyła się możliwość poważnej dyskusji, tak jak wtedy z Marco?

                                                    Nazwisko Klary poznałam przypadkowo (nie od Sorrel i WU), dzięki wklejonemu zdjęciu na kaleju, jest na nim Klara razem z mężem (NL-em). Rozpoznałam go z tego zdjęcia. Nasze miasta i środowisko lekarskie (a NL pracuje od wielu lat w szpitalu) jest znane. Jednak Klara nie wiedziała (a mogłaby się o tym dowiedzieć na naszym spotkaniu), że mamy wspólnych znajomych lekarzy i nie tylko. Mój i mojego męża wieloletni znajomy, jest krewnym męża Klary.


                                                    Kogut

                                                    Na jego temat już mi się nie chce pisać, szkoda mi klawiatury i czasu. Może tylko taka konkluzja na koniec:

                                                    Z wizytówki koguta:

                                                    kogucik.2872

                                                    Mężczyzna 44 lata,
                                                    O mnie

                                                    wszystko co powiesz
                                                    zostanie użyte przeciwko tobie
                                                    co powiesz na priv jakiegoś wieczoru
                                                    wkrótce odnajdziesz na czyimś forum
                                                    i niech to posłuży za ostrzeżenie
                                                    by się nie bratać ze zidioceniem



                                                    Człowiek uczy się na błędach, jednym z moich było "bratanie się ze zidioceniem".

                                                    Więcej takiego błędu nie popełnię i myślę, że moi Przyjaciele z Podwórka także.



                                                    KONIEC
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 02:34
                                                    Chciałam już więcej na ten temat nie pisać.
                                                    Urazy, frustracje, niechęć, nienawiść - zapiekłe, zawzięte, odpychające, wstrętne.
                                                    Dla mnie niezrozumiałe, bo podwórkowych czasów zaprzeszłych, "mezozoicznych" nie tylko nie pamiętam ( bo i skąd?), ale zwyczajnie ich nie znam.
                                                    Czasy jednak "odkopane", "odkopywane" w nieskończoność z uporem i zawziętością...
                                                    Forumowa era mezozoiczna.

                                                    http://i66.tinypic.com/15xnvuu.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 02:46
                                                    Motywy "wykopalisk", Jakie są? Prymitywna ciekawość, wola pomszczenia jakichś krzywd ( prawdziwych czy urojonych?), utwierdzenia i potwierdzenia ego? Odreagowanie frustracji? Zbudowanie własnej wartości? Nie wiem, psychologiem nie jestem.
                                                    Przyciągnięcie uwagi, ożywienie umierającego forum?
                                                    A może zwykłe upodobanie do wojen i wojenek, bez których żyć się nie da?
                                                    W myśl, że konflikt buduje zainteresowanie? Zamiast dyskusji, insynuacje, obelgi, prowokacje?
                                                    Żer dla maluczkich.
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 02:55
                                                    Wybacz wiec, Karen, za wtręty na Twoim wątku.

                                                    Nie będę pisać wiele. Ot! parę oryginalnych dokumentów, bez zbędnych komentarzy. Niech przemówią fakty - realne!
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 03:02
                                                    Marco

                                                    Rzym, lotnisko Fiumicino, październik 2008
                                                    http://i63.tinypic.com/2enxagk.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 03:11
                                                    Według "śledczych" Marco zmartwychwstał. Czy wygląda tak?

                                                    http://i67.tinypic.com/k398qa.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 03:28
                                                    Idę spać, wybaczcie. Do jutra.
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 12:06
                                                    "Imię, nazwisko..
                                                    jakies zdjęcia...
                                                    KONKRETY!!!!"


                                                    Pusty śmiech ogarnia!
                                                    Samozwańczy śledczy, oskarżyciele i sędziowie, "odważnie" kryjący się pod wymiennym nickiem- wielonickiem żądają konkretów! Za kogo się mają? Kto im dał takie prawo?
                                                    Oni żądają!!! Żądają upublicznienia danych osobowych. Już sam ten fakt wznosi ich na wyżyny bezczelności, a i głupoty, skoro oczekują, że te żądania zostaną spełnione, tylko dlatego, że oni tego wymagają, bo oni tego chcą.

                                                    Otóż, aaszoo, nie zostaną spełnione! Jeśli "wysoki sąd" nie rozumie, dlaczego, to... w ogóle niewiele rozumie.

                                                    Przypomnę tu jedynie słowa hrabiny bałkańskiej, czyli mieszkającej w Bułgarii Ewy P., którą znała osobiście i którą odwiedzała śp. Klara.

                                                    http://i66.tinypic.com/vwy9p4.jpg
                                                    http://i67.tinypic.com/14n0exe.jpg
                                                    http://i68.tinypic.com/34rh93r.jpg



                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 12:29
                                                    Kiedyś już wysuwali żądania wobec Ulissesa - miał udowodnić, że jego przyjaciel nie żyje.
                                                    Teraz żądają, żebym ja udowodniła, że nie żyje Marco. Nie, nie pojadę na rzymski cmentarz, żeby obfotografować jego nagrobek, jeśli nie wystarczy im to, co tutaj zamieszczę, to ich problem.
                                                    Ale może niech śledczy przedstawią "twarde" dowody na to, że Marco żyje nadal i ma się - jak piszą - dobrze?

                                                    http://i63.tinypic.com/10x94i9.jpg
                                                    http://i65.tinypic.com/30a9vyt.jpg
                                                    *Anna Veronica - żona Marco, z pochodzenia Polka z Krakowa
                                                    *Martino, Enrico i Andrea - synowie Marco, dziś dorośli. Mają konta na FB, może więc niech śledczy do nich napiszą?

                                                    http://i65.tinypic.com/2ilhffd.jpg
                                                    http://i66.tinypic.com/34t235w.jpg

                                                  • ulisses-achaj Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 13:09
                                                    Udowodniłem. To była chyba najohydniejsza rzecz, jaka mnie osobiście dotknęła na forach. Na "przeprosiny" nie licz. Wyciągnąłem z tego wnioski. Wam też to doradzam. Znacie mój stosunek do sprawy "wyjaśniania" prawdy o Misogino.
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 13:37
                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Udowodniłem. To była chyba najohydniejsza rzecz, jaka mnie osobiście dotknęła n
                                                    > a forach. Na "przeprosiny" nie licz..

                                                    Oczywiście, że na przeprosiny nie liczę! smile
                                                    Za to liczę na niepodważalne dokumenty - nie w postaci fotek, postów, maili, zapisów rozmów na komunikatorach itp - liczę na dowody, potwierdzające że Marco nadal żyje i ma się dobrze. Jeśli takie dowody zostaną mi przedstawione, to wtedy ja złożę przeprosiny. smile
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 15:33
                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > Za to liczę na niepodważalne dokumenty - nie w postaci fotek, postów, maili, za
                                                    > pisów rozmów na komunikatorach itp - liczę na dowody, potwierdzające że Marco
                                                    > nadal żyje i ma się dobrze. Jeśli takie dowody zostaną mi przedstawione, to wte
                                                    > dy ja złożę przeprosiny. smile


                                                    Okazuje się, że jednak to jakiś mail jest owym niezbitym dowodem!
                                                    No, niestety - nie jest!
                                                    Co do dializ w krakowskim szpitalu - wolę wierzyć własnym zmysłom: byłam przy tym ( wraz dwojgiem moich krakowskich znajomych) i widziałam.
                                                    Rozumiem, że powinnam to jakoś udokumentować, oficjalne zaświadczenie przedstawić? - i to są właśnie sidła! Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz na mnie zastawiane.
                                                    Na próżno, nic z tego nie będzie! smile

                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 15:40
                                                    P.S. Śledczym proponuję zasięgnąć języka u źródła - u synów Marco. Nic prostszego, jak do nich napisać i zdobyć informacje z pierwszej ręki.
                                                    Na temat śmierci Marco, z mojej strony, koniec przekazu.
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 17:56
                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > P.S. Śledczym proponuję zasięgnąć języka u źródła - u synów Marco. Nic prostsze
                                                    > go, jak do nich napisać i zdobyć informacje z pierwszej ręki.
                                                    > Na temat śmierci Marco, z mojej strony, koniec przekazu.


                                                    Ale idźmy dalej.

                                                    Śmierci na Misogino.

                                                    http://i68.tinypic.com/24llkjo.jpg


                                                    Przez prawie 4 lata istnienia forum było więc ich ( nie licząc Soni, a potem Marco) - 4:

                                                    Adorator66 (Marian)
                                                    Maria Sz.
                                                    Azor (Roza)
                                                    Wątpiący

                                                    Na Forum GW, (tych o których wiemy) w przeciągu ostatnich kilku miesięcy - 4

                                                    Kichonor
                                                    Klara
                                                    Witek
                                                    Czaro

                                                    plus chyba trochę wcześniej - Piotr

                                                    Niemożliwe? Niestety, możliwe...


                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:05
                                                    Adorator66... to właśnie wiadomość o jego śmierci najbardziej wstrząsnęła Klarą...

                                                    http://i63.tinypic.com/x5pied.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/n19oig.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:16
                                                    http://i63.tinypic.com/2irrl3l.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:32
                                                    Od momentu śmierci Adoratora nastąpiło nerwowe załamanie Klary, a w konsekwencji wmawianie sobie, że to my - WU i ja - wymyśliliśmy i "uśmierciliśmy" Mariana-Adoratora i innych... Mechanizm obronny?

                                                    http://i63.tinypic.com/zlenm0.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 21:40
                                                    No, ale wróćmy jeszcze do naszych baranów, jak mówią Francuzi

                                                    > Od momentu śmierci Adoratora nastąpiło nerwowe załamanie Klary, a w konsekwencj
                                                    > i wmawianie sobie, że to my - WU i ja - wymyśliliśmy i "uśmierciliśmy" Mariana-
                                                    > Adoratora i innych... Mechanizm obronny?
                                                    >
                                                    > http://i63.tinypic.com/zlenm0.jpg

                                                    Ale i tak też było
                                                    http://i67.tinypic.com/5kr6es.jpg

                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 22:01
                                                    http://i63.tinypic.com/2a95wlx.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/w2blw7.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/2uj379x.jpg

                                                    I tylko on - Krzyś - nie dał się zwieść, od samego początku wiedział z kim ma do czynienia.
                                                    Podjął nawet grę - chwaląc "poezję" Krystka. smile

                                                    Myślę, że pisanie krystkowych "dzieł poetyckich" nie sprawiło Szamance trudności, jako że... jej własne poezje nie odbiegają zbytnio w charakterze i uduchowieniu od tych krystkowych.
                                                    Oto próbki z innego forum. Żeby nie było: otwartego, ogólnie dostępnego!

                                                    http://i67.tinypic.com/2lw3bbn.jpg


                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 22:15
                                                    Narcyzm i szacunek Krystka dla człowieka

                                                    http://i64.tinypic.com/2u4lwdx.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/2aj6jb5.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/eqxzqv.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/k9iazq.jpg
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 22:19
                                                    Acha. Jak cos, to mnie szukalcie pod : JALI. Bo tak sobie w testamencie zazyczylem.big_grin
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 22:47
                                                    Wchodzenie w real.

                                                    Podszywanie się pod cudzą tożsamość

                                                    http://i64.tinypic.com/wpglk.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/1hwakj.jpg
                                                    http://i65.tinypic.com/2mn0hvt.jpg
                                                    http://i68.tinypic.com/293kj8l.jpg

                                                    Naruszanie dobrego imienia, pogróżki...

                                                    http://i68.tinypic.com/2wcfeh1.jpg

                                                    Jak wobec powyższego rozumieć to:

                                                    http://i67.tinypic.com/dljkm8.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 22:56
                                                    "Donosy" WU

                                                    http://i66.tinypic.com/5xuafd.jpg
                                                    http://i68.tinypic.com/otn4u8.jpg
                                                    http://i68.tinypic.com/5o5quw.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/14m56l5.jpg
                                                    http://i63.tinypic.com/osxx7n.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 00:05
                                                    Podważanie kwalifikacji zawodowych, naruszanie dobrego imienia

                                                    http://i66.tinypic.com/2s9681h.jpg

                                                    http://i65.tinypic.com/200d4j8.jpg

                                                    I fakty

                                                    http://i67.tinypic.com/156cys6.jpg
                                                    http://i67.tinypic.com/rsbrlz.jpg
                                                    http://i65.tinypic.com/72x4w9.jpg
                                                    http://i68.tinypic.com/m83ady.jpg
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 00:57
                                                    Na koniec "wątek kasy", czyli wyłudzanie, naciąganie, brudne interesy WU, itp.

                                                    Dowodami miały być posty o planach budowy "lazaretu".
                                                    Odsyłam ponownie do zasięgnięcia informacji o sprawie u jej źródła, czyli u pomysłodawcy tej inicjatywy, przewodniczącego KSEiR SOLIDARNOŚĆ w tamtym czasie, pana Zbigniewa G. - odnalezienie go nie powinno sprawić trudności.

                                                    Zanim rzuci się na kogoś tak ciężkie oskarżenie, należy sprawdzić jego zasadność, inaczej będzie to tylko insynuacją i pomówieniem. Wyjątkowo podłym, tym podlejszym, że czynionym z niskich pobudek - osobistej animozji i żądzy zemsty.


                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 01:31
                                                    Na tym kończę temat "Misogino i okolice".
                                                    Od tej chwili wszystkie zaczepki, insynuacje i prowokacje z czyjejkolwiek strony, a dotyczące tego tematu, nie spotkają się z żadną reakcją z mojej strony.
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 08:05
                                                    O......kurcze! Przeczytalem. Cuchnie na kilometr emigrantkami. Z Austrii i Niemiec. Obydwie maja wprawe w pisaniu donosow do prokuratury, pracodawcow, galerii, hotelarzy i innych..... smirk
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 08:10
                                                    Czytam teraz reakcje na watku....SRALINO. Powiem jeszcze raz: Aldonko z Salzburga, jesli sie nie uspokoisz wyladujesz znowu u....baronowej. Na czarno.
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 08:15
                                                    Jeszcze raz: Swiat jest maly, a Salzburg jeszcze mniejszy. Tak sie sklada ze....znam tam kilka osob, ktore ciebie tez znaja. big_grin No i zeby byla jasnosc, bylem pare lat temu przez kilka dni ta targach sztuki w Salzburgu. Wtedy o takiej osobie jak ty jeszcze nie slyszalem. Natomiast teraz wypadalo tylko popytac paru moich tam znajomych. To miasteczko to zadupie i ludzie sie znaja....big_grin
                                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 10:09
                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > Na tym kończę temat "Misogino i okolice".
                                                    > Od tej chwili wszystkie zaczepki, insynuacje i prowokacje z czyjejkolwiek stron
                                                    > y, a dotyczące tego tematu, nie spotkają się z żadną reakcją z mojej strony.


                                                    Sorell, przeceniłaś zdolność percepcji "śledczych". Nie wystarczy Dyplom Specjalisty II Stopnia. Im trzeba łopatologicznie, choć i tak wątpię, że cokolwiek z tego zrozumieją, więc i na przeprosiny i "odszczekanie" oszczerstw nie ma co liczyć. Przepraszają tylko ci, którzy posiadają choćby minimum poczucia przyzwoitości, "śledczy" nie mają nawet tego minimum.


                                                    www.jurczyszyn.zdrowemiasto.pl/?art=13

                                                    Interna - tzw. królowa nauk medycznych (łac. internus - wewnętrzny), jest to dział medycyny zajmujący się schorzeniami narządów wewnętrznych (m.in. choroby układu krążenia, układu oddechowego, układu trawiennego, układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej) i jest podstawą wiedzy oraz umiejętności dla wielu specjalności szczegółowych. W innych krajach jednak częściej używa się określeń general medicine lub medicine. Większość działów medycyny odpowiada specjalnościom medycznym i tak mamy tu lekarza specjalistę chorób wewnętrznych (potocznie internistę).

                                                    Szeroki zakres świadczeń, które kiedyś oferował chorym m.in. np. lekarz internista lub lekarz pediatra powinien przejąć i aktualnie często przejmuje lekarz rodzinny lub inaczej lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Należy jednak pamiętać, iż lekarz rodzinny jest specjalistą z zakresu medycyny rodzinnej i mimo, iż jest przeszkolony w tym kierunku, to jednak nie jest specjalistą chorób wewnętrznych.

                                                    Przy bardzo szybkim postępie nauk medycznych rzadko występuje taka sytuacja, że pacjentowi wystarczy tylko jeden lekarz. Często koniecznym staje się skorzystanie z pomocy różnych specjalistów. Zawsze musi być pewna podstawa, na której specjaliści się spotykają. Tą podstawą dla wielu specjalności niezabiegowych jest właśnie interna.

                                                    Działy Interny (w kolejności alfabetycznej):

                                                    1. Alergologia - zajmuje się leczeniem schorzeń alergicznych; alergia (uczulenie, nadwrażliwość) to nieprawidłowa bądź nadmierna reakcja organizmu na rozpowszechnione w środowisku alergeny; schorzenia np.: astma oskrzelowa, odczyny alergiczne ze strony przewodu pokarmowego, obrzęk naczynioruchowy Quinkego, pyłkowica, wstrząs anafilaktyczny, atopowe zapalenie skóry, wyprysk kontaktowy

                                                    2. Angiologia - zajmuje się układem naczyniowym
                                                    3. Pulmonologia lub pneumonologia – zajmuje się schorzeniami układu oddechowego
                                                    4. Diabetologia - zajmuje się leczeniem cukrzycy i jej powikłań
                                                    5. Endokrynologia - zajmuje się schorzeniami gruczołów dokrewnych (zaburzenia wydzielania hormonów)
                                                    6. Gastroenterologia - (inaczej gastrologia) zajmuje się czynnościami i schorzeniami układu pokarmowego: żołądka, jelit, odbytu i gruczołów trawiennych oraz dróg żółciowych
                                                    7. Geriatria - zajmuje się schorzeniami wieku podeszłego
                                                    8. Hematologia - patrz w dziale CZYTELNIA -> Hematologia
                                                    9. Hepatologia - zajmuje się schorzeniami, budową i funkcjonowaniem wątroby oraz pęcherzyka i dróg zółciowych
                                                    10. Hipertensjologia - zajmuje się leczeniem nadciśnienia tętniczego
                                                    11. Kardiologia - zajmuje się schorzeniami układu sercowo-naczyniowego: serca (cor), naczyń krwionośnych (vasa sanguinea) i aorty
                                                    12. Nefrologia - zajmuje się schorzeniami nerek
                                                    13. Reumatologia - zajmuje się badaniem i leczeniem szerokiego kręgu schorzeń reumatycznych i reumatoidalnych (uogólnione choroby tkanki łącznej), a w szczególności leczeniem chorób, schorzeń lub zaburzeń funkcjonowania układu ruchu (stawów, ścięgien, więzadeł i mięśni), które nie spowodował przebyty uraz lub przeciążenie, nie wynikają z wad wrodzonych (w tym genetycznych) lub wad nabytych.
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 12.03.17, 14:13
                                                    AMEN!!!big_grin
                                                  • wscieklyuklad AMEN, czyli 13.03.17, 17:31
                                                    Jak zostać guru inteligentnych inaczej.
                                                    Inteligentni inaczej nie potrafią już żyć bez wspomnienia o mnie.
                                                    Każdy dzień moi żarliwi wielbiciele i wyznawcy rozpoczynają od wizji ( niekoniecznie o charakterze jasnowidczego przebłysku) WI.
                                                    WU, WU, WU - kołacze się pod bidną kopułką, która już nie jest w stanie skupić się na czymkolwiek innym.
                                                    WU to, WU tamto, WU sramto.
                                                    WU jest taki. WU jest siaki. WU jest owaki.
                                                    WU jest ogólnie be czyli zły.
                                                    Innymi słowy moi wyznawcy i wielbiciele są zwolennikami Cywilizacji Śmierci czyli mnie i - jak przystało na sektę na czele której stoję, cały czas trwają swym nędznym wprawdzie ale jednak jakimś tam jestestwem w moim pobliżu.
                                                    Czym żywią się kochający mnie nad wszystko wierni ?
                                                    Ano martwią się, że nie zrobiłem naukowej kariery.
                                                    Chlipią, nad brakiem specjalizacji. Chlipią nad niskim poziomem wykształcenia.
                                                    Chlipią nad wzrostem, podobno łysiną, wyglądem ubioru, pogardą wobec chorych.
                                                    Chlipią nad mgłą wokół mnie, nad plamką na obrusie.
                                                    Piszą nawet para limeryki czy mini fraszki. Jestem w nich - jak przystało na guru, którego religia ich zniewoliła tak, że już beze mnie nie są zdolni do marnej własnej wegetacji - uosobieniem zła.
                                                    To cieszy, że tak ich fascynuję.
                                                    Cieszy, że moje wykształcenie tkwi im ością w gardle. Cieszy, gdy wywalona z pierwszego roku astronomii z powodu dramatycznie złych wyników egzaminacyjnych i poprawkowych, a która w życiu niczego nie osiągnęła, chlipie nad tym, źe nie zostałem i nigdy nie będę profesorem.
                                                    Chlipie,a łkając zapomina, jak oszukiwała setki tysięcy nautów łgając, iż ma dyplom magistra - dziś naturalnie grono mych wyznawców i ubezwłasnowolnionych mym autorytetem - chlipie, iż jakobym chwalił się swymi sukcesami w poczuciu małej wartości, którą pokrywam autopochwałą. Pisze to byt, który kupił dyplom magistra na bazarze Różyckiego, by spróbować szczęścia za granicą - życiowa porażka zawodowa i praca daleka od kupionych wprawdzie ale jakichś przecież uprawnień musi owocować chlapaniem.
                                                    Chlipie byt, który zamieniony w szmatę podnóżkową czesze internet ( z efektem dramatycznie słabiutkim) by dokuemntować, że jednak WU poza tym, źe guru, to nic więcej. Byt ten nie pochwalił się własnymi sukcesami - prawdopodobnie jedynym było forum, które zdechło, a teraz kwitnie dzięki komu? DZIĘKI MNIE!
                                                    Byt ten nie wie nawet, z jaką radością czytałem brednie przelewane przezeń na ekran po wklejeniu przez Sorell nic nie znaczących dokumentów dotyczących mych kwalifikacji. Te właściwe ukryłem przed okiem mych wielbicieli, by z szałem zapamiętania i ogniem w oczach szukali, szukał i szukali. By udowadniali prawdę przez siebie odkrytą. By nie potrafili spędzić minuty w ciągu dnia bez myśli o swym Bogu- guru, którego biografię piszą namiętnie w oparciu o Głębokie Studia.
                                                    Tak, to i tylko to było manipulacją.
                                                    Do końca waszego marnego żywota nie znajdzie się choćby chwila, w której wyzbędziecie się myślenia o mnie,
                                                    I tak ma być!
                                                    Macie myślęć o mnie. macie pisać o mnie - prozą i wierszem - choć wolę prozą, bo poziom poezji urąga jej znaczeniu.
                                                    Macie szkalować mnie na każdym kroku.
                                                    Macie mi ubliżać i odkrywać kolejne o mnie prawdy.
                                                    Zabraniam wam pisać o kimkolwiek i czymkolwiek innym naturalnie poza bezprawnym przepisywaniem przewodników bo to kwestia uczciwości złodzieja tych opisów - złodzieja, bo nie podaje się źródła tych przeklejanek.
                                                    Miałem przez ostatnie tygodnie niezły z was ubaw.
                                                    Wreszcie mam grupę podwładnych,których opanowałem bez reszty. Nie umiejących już beze mnie żyć. Nie umiejących skupić się na czymkolwiek i kimkolwiek innym.
                                                    I nie wolno wam rezygnować z tej podległości. Nie oczekuję na wdzięczność za stan w jakim dzięki mnie jesteście. Wystarczy, jak nadal każdy post w dowolnym miejscu będzie odnośnikiem do mnie.
                                                    waszego GURU.
                                                  • wscieklyuklad Re: AMEN, czyli 13.03.17, 17:58
                                                    A teraz macie sobie wyobrazić, że ten na scenie to wasz Guru.
                                                    Takie macie mieć reakcje, jak słuchacze!
                                                    Szloch też dopuszczam.

                                                    www.facebook.com/incrediblebeaches/videos/1423849427656788/
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:23
                                                    Sorry, ze sie wtrace. Nie uczestniczylem w tym...przypadku "Misogino", ale jednej rzeczy nierozumiem : po jaka cholere i dlaczego tlumaczycie sie kilku oszolomom?! Bo w ten sposob zdechla kura chciala swoje zdechle forum ozywic? Na tym forum po jego chamskich tekstach o lezbijkach opisujacy w ohydny sposob sposob ich praktyki - a dzisiejszych kolezanek - zaden normalny czlowiek na tym forum juz nie chcial pisac. I wtedy ta zdechla kura wymyslilabakcje p.t zemsta za wpis - i zaczal wypisywanie bzdur, ktore znowu zadnego normalnego forumowicza by nie interesowaly. Ale oczywiscie udalo mu sie dzieki temu znowu ozywic swoje zdechle forum bo znalazl nagle kilku chetnych do robienia afer. Nota bene tych samych, ktorych w obrzydliwy sposob wczesniej obrazal, wyzywal i upakarzal. Ja wiem, ciagnie swoj do swojego - ale dlatego czy nie lepiej to TOWARZYCHO zostawic im samym sobie? Niech sie dalej sami taplaja w tym bagienku.....
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:40
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > Sorry, ze sie wtrace. Nie uczestniczylem w tym...przypadku "Misogino", ale jedn
                                                    > ej rzeczy nierozumiem : po jaka cholere i dlaczego tlumaczycie sie kilku oszolomom


                                                    Przez wzgląd na dawną sympatię, Zorro! smile
                                                    Poza tym, nie tłumaczymy się "oszołomom", piszemy to dla tych, których szanujemy.
                                                    Ale ten wątek będzie ostatnim na ten temat.
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 18:55
                                                    Zgadza sie. Ale na kazdy Wasz wpis jest natychmiastowa reakcja z "klubu swira". I tylko dzieki temu to zdechle forum zyje.....smirk
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 19:01
                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > Zgadza sie. Ale na kazdy Wasz wpis jest natychmiastowa reakcja z "klubu swira".
                                                    > I tylko dzieki temu to zdechle forum zyje....
                                                    .

                                                    Już niedługo to "źródło życia" wyschnie.
                                                    Ale jak znam życie (forumowe), wytryśnie nowe. smile
                                                  • 1zorro-bis Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 19:20
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > Zgadza sie. Ale na kazdy Wasz wpis jest natychmiastowa reakcja z "klubu s
                                                    > wira".
                                                    > > I tylko dzieki temu to zdechle forum zyje....
                                                    .
                                                    >
                                                    > Już niedługo to "źródło życia" wyschnie.
                                                    > Ale jak znam życie (forumowe), wytryśnie nowe. smile
                                                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 20:50
                                                    Kochani, gdyby mi się zdarzyło nagle przenieść na tamten świat (od razu zaznaczam, że mam się doskonale i się tam nie wybieram), to koniecznie szukajcie na cmentarzach k.karen, a nie czasem jakąś inną Karen np. Blixen.
                                                    Martwię się jednak, co to będzie kiedyś, jak przyjdzie nam szukać na cmentarzach np. wsciekly uklad, albo 1zorro-bis - w tym przypadku to już zupełnie nie wiadomo, które imię, a które nazwisko. Ale najgorzej to będzie w przypadku ulissesa-achaja, bo nie dość, że był tylko legendą, mitem, to jeszcze z czasów starożytnych... shock
                                                  • sorel.lina Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 21:07
                                                    big_grin big_grin big_grin

                                                    Mnie też niech pochowają pod moim prawdziwym imieniem - sorellina big_grin

                                                    Ale co zrobić z aaszaami? big_grin

                                                    Przy okazji - drogie aaszee - styl to człowiek, pamiętacie? A ja jeszcze na studiach "naumiałam" się style rozpoznawać. smile
                                                    Poza tym, o to czy akurat wy będziecie mnie uważać za oszustkę, dbam tak samo, jak o to czy 11.03. roku 1856 padał deszcz. smile




                                                  • wscieklyuklad Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 06:40
                                                    Ojej a ja w innej strefie czasowej. Przywolalas rycine Kichonora, najlepsze podsumowanie bytow. Nie wiem czy to dobre przypomnienie bo Kichonor juz zna cala prawde o fijolku podalpejskim i strasznie sie wstydzi ze tak fijolka zle ocenil bo fijolek to byt z gatunku cacy i
                                                    odmiany teges. Byt dolaczy kiedys do Kichonora jak kazdy z nas i nie jest to zyczenie dla bytu o czym wspominam bo fijolek nicziewo nie kuma. a wtedy okaze sie kto bedzie zawstydzony i kto ocenial fijolka wlasviwie. Fijolek rownolegle pozna prawde o Misogino i wszytkich osobach i tresciach tam sie pojawiajacych. Fijolek jak i inne byty bredzace musza cierpliwie i bez wiercenia sie na zadkach bez owsikow czekac na ten moment. Fijolek twierdzi, ze tam po drugiej stronie zycia ziemskiego tez mozna sie wstydzic. Zapewniam fijolka, ze mozna o czym sie fijolek and company przekonacie
                                                  • wscieklyuklad Re: Fakty i mity o Misogino/Wnioski 11.03.17, 06:53
                                                    Oczekuje tez na aktualna fotografie zmartwychwstalrgo Marco, fijolek bredzi jak zwykle, choc nie wiadomo czy w zacmieniu czy przeblysku jasnowidczego ze wie ale nie powie. fijolek jest bowiem wszech wiedzacy, a po prawdzie wszech bredzacy. Sugeruje pozostawienie bytow z ich chora wyobraznia i rezygnacje z polemiki. Nakreca ona jedynie adresatow do degradacji wlasnej karmy co zle wrozy w aktualnym swiecie Kichonora. I tak z kazdym dniem sa coraz blizsi poznania zawstydzajacej byty prawdykonczac bo czas na wydarzenie z powodu ktorego tu jestem sugeruje bytom by gdybym mial to nieszczescie spotkac je w obecnym swiecie Kichonora, obeszly mnie szerokim lukiem. Tam tez nie chce miec z tymi bytami nic wspolnego, a przeprosiny z ich strony beda tam dla mnie bez znaczenia
            • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:16
              Ołtarzyki, świeczki, kwiatki, motylki i... WIELKA KASA! Wyłudzona?

              kogucik.2872 18.01.17, 19:17
              no właśnie. Przecież nie o to chodziło. Alutka - osóbka szybka w działaniu - na hasło - pomoc - błyskawicznie znalazła sposoby - i dla miejscowych i dla "zamiejscowych" polecając fundację pajacyk. Ale....nie do tego dążyli. Przecież już budynek gotowy pod nowy, prywatny szpital, a prognozowane koszty utworzenia placówki mają być wysokie. Co tam po pajacyku. No nie o to chodziło !!


              ... i "śledczy" jako dowód cytuje -jadzię

              06.09.2007 10:23
              ~jadzia
              A ja sie domyslam dlaczego nasza Alutka nie spala?,za okazana inicjatywe i dobre serduszko zostala napastiwie upomniana przez tzw.Ksztalciuchow.Podejrzliwosc niektorych forowiczow dorownuje niektorym politykom ,szkoda!.



              A O CO CHODZIŁO? NO, O CO?!

              Po przeczytaniu na forum Zmieńmy Świat skopiowanych komentarzy (kopie z wątku na forum MY-Kształciuchy "Ku pamięci Soni" , który założyła... TAK, Klara, ta Klara, czyli znana nam z GW - izydor88/klara-izydor) ja już wiem, o co chodziło...
              O MANIPULACJĘ. Nie, nie WU, ale... to już sami oceńcie.
              Ktoś może się zastanawiać, po co ten mój wątek? A po to, że gdyby znalazła się choć jedna osoba, która zadała sobie trud i przeczytała "twórczość" koguta i zwątpiła w uczciwość WU, to sprawiedliwe byłoby, gdyby zadała sobie i tym razem trud i przeczytała, jak to było naprawdę.
              Dużo czytania, ale dla tych, którzy cenią prawdę i nie wierzą tylko jednej stronie, przeczytanie wklejonych przeze mnie postów na pewno nie będzie problemem.


              [ kopie na Zmieńmy Świat pod linkiem :
              www.zmienmyswiat.pun.pl/viewtopic.php?id=243&p=1
              a tu oryginały, ale niestety wątek jest niedostępny dla gości, więc nie mam możliwości porównania. Jednak nie znajduję żadnych powodów by podważać autentyczność kopii. Jeśli ktoś chce porównać, to może się zarejestrować na My-Kształciuchach, lub skontaktować z właścicielem - Cyklop i poprosić o dostęp.

              my-ksztalciuchy.pl/ ]


              Wklejam tylko wybrane posty, całość można przeczytać, jak wspomniałam wyżej, pod wklejonym linkiem z ZŚ:

              ********************************************************************
              klara17_06
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 12:16 pm Temat postu: Ku pamięci Soni....
              ________________________________________
              Sonia nas połączyła,a dzięki Basi tu trafiliśmy,już prawie w komplecie-Marco,Hrabina Bałkańska,Gama,Basia i ja.Myślę,że to dobre miejsce,żeby o Soni,dzięki której wszyscy staliśmy się lepsi,opowiedzieć...
              _________________
              clara
              ************************************************************

              marcoantonio
              Gość
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 1:12 pm Temat postu: Ku pamieci Soni!
              ________________________________________
              Klaro!,wlasnie wczoraj o 22.01 minal miesiac od ostatniej wiadomosci napisanej przez Sonie.Miala...cichutka mala prosbe do "Wscieklego",byscie kontunuowali przyjazn i dobro miedzy ludzmi.Lza mi sie kreci w oku na wspomnienie kiedy mnie prosila :wez moj pecet,czuje ze moj koniec sie zbliza,ale ja mam przyjaciol w Polsce,nie chce aby sie martwili o mnie,lub pomysleli ze ich opuszczam dobrowolnie.Wtedy jeszcze nie wiedzialem ze pisywala na polskich portalach.Z kazdym dniem,kiedy Ona dzielnie walczyla o zycie,nie dawla i nie chciala sie poddac chorobie odkrywalem powoli jak bardzo kochala Polakow i Polske.Pisywala na najlepszch portalch BBC,NYT,byla poliglota,wszedzie szanowana,na portalch polskich z wyjatkiem TVN-u spotykala sie z wrogoscia,kpinami,podrabiaczmi podpisujacymi sie Jej nickiem.Ale byla garstka osob zyczliwych,hm**** a potem Ty,sprawliscie ze niezrazona niespotykanym dla Niej chamstwem pisala,tyle ze zdecydowana wiekszosc cudownych postow ...nigdy na Interii sie nie ukazala,a zwlaszacza pisane do Ciebie i Amico di Quattro Stella,jak Go sobie po wlosku nazwala.
              To ze pisze w miare poprawnie po polsku i czytam to...Jej zasluga,Wloszki,chorej na polskosc.
              Kobiety wyjatkowo pieknej a jednoczesnie skromnej,wyksztalconej wszechstronnie,lecz nie zabiegajacej o laury.Ratujacej zycie z pasja i oddaniem,altriustki niespotykanej,zawsze usmiechnietej gotowej niesc pomoc ,czesto bez proszenia a przy tym tak ciezko doswiadczonej przez okrutny los ktoy sprawil ze jednego dnia stracila coreczke i meza.
              Kiedy pomysle jaka cene zaplacila ratujac te malenstwa ,myslalem na poczatku ze to straszliwie niesprawiedliwe,dzis powoli zaczynam rewidowac swoje mysli ,chyba Pan Bog wzial Ja do siebie i polaczyl z Rodzina w nagrode,a nam dal przyklad w osobie Soni ze warto byc czlowiekiem.
              Marco amico di Sonia

              Autor postu otrzymał pochwałę.
              Powrót do góry

              ******************************************************************

              Dana
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:43 pm Temat postu: Re: Ku pamieci Soni!

              Mieliście wielkie szczęście, że spotkaliście
              TAK WSPANIAŁEGO CZŁOWIEKA na swojej drodze.


              *******************************************************************

              alutka51
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 4:07 pm Temat postu: Film o Soni
              ________________________________________
              Oglądałam film o Soni który Basia udostępniła nam podając stronę
              w internecie.Byłam wzruszona.Mam nadzieję że Sonia tam spotkała
              się z rodziną i jest teraz szczęśliwa.Pozdrawiam was wszystkich dobrze
              że jesteście z nami tu na forum

              *****************************************************************

              klara17_06
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 7:24 pm Temat postu: SoniaIQ195!
              ________________________________________
              Małe sprostowanie-na Interii Sonia miała licznych wielbicieli i jak każda wybitna osobowość,również naśladowców!Musisz zrozumieć Marco,że nick soniaIQ195 mógł brzmieć jak żart i do żartów prowokował,a że często niewybrednych....tak bywa na różnych forach!Dziękuję,że tyle nam o Soni napisałeś...
              _________________
              clara

              ******************************************************************

              kszzzz
              Wysłany: Nie Sie 12, 2007 10:42 pm Temat postu:
              ________________________________________
              Wzruszyłam się historią Soni, choć nie wszystko z niej zrozumiałam. Film, obejrzałam, choć bez dźwięku i jestem pełna podziwu dla Niej i bardzo wzruszona. Wyjaśnień na FSK, o których pisała Basia, nie znalazłam, szkoda, że nie podała linku, bez wyszukiwarki to jak szukanie igły w stogu siana ...
              Cieszę, że trafiliście na nasze forum, cieszę się, że tak Wspaniali Ludzie trafili na nasze forum. Mam nadzieję, że nie tylko wspomnienie Soni będzie Was tu trzymało.
              Zadomowcie sie u nas .
              _________________
              ....
              ****************************************************************


              marcoantonio
              Wysłany: Pon Sie 13, 2007 6:02 am Temat postu: Ku pamieci Soni
              ________________________________________
              Nie wiem jak Wam dziekowac ze zechcieliscie sie zainteresowac historia nieodzalowanej Soni.Dzis nawet na Google wpisujac haslo Misogino Gombrowicz mozna na biezaco sledzic nasze wpisy do postu Soni.Dziekuje raz jeszcze Klarze za pomysl by "wciagnac" Was
              do naszej nieustajacej dyskusji i pamieci o Soni.To Jej dzis moge dziekowac ze mam kontakt z Wami i ze mnie ciagnie ku Polsce i Polakom.

              Odkrylismy w sobie poklady dobroci,zyczliwosc powiem nawet czlowiczenstwa,wiec nalezy tylko sie cieszyc z kazdego wpisu,kazdej refleksji jaka tutaj umiescicie.
              Wszystkiego dobrego kochani.
              Marco amico di Sonia
              *******************************************************************

              hrabina_b
              Wysłany: Pon Sie 13, 2007 9:25 am Temat postu: Soni już nie ma, ale...
              ________________________________________
              ... Duch Jej czuwa nad nami. Wczoraj pisałam do Marco, że w tym wszystkim co się teraz dzieje jest coś niesamowitego, coś fenomenalnego, coś z czym przynajmniej ja w swoim życiu po raz pierwszy się spotykam - by ktoś kogo już nie ma dalej przyciągał i jednoczył ludzi. Ile przyjaźni serdecznych zrodziło się dzięki Soni?
              • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:20
                hrabina_b
                Wysłany: Pon Sie 13, 2007 9:25 am Temat postu: Soni już nie ma, ale...
                ________________________________________
                ... Duch Jej czuwa nad nami. Wczoraj pisałam do Marco, że w tym wszystkim co się teraz dzieje jest coś niesamowitego, coś fenomenalnego, coś z czym przynajmniej ja w swoim życiu po raz pierwszy się spotykam - by ktoś kogo już nie ma dalej przyciągał i jednoczył ludzi. Ile przyjaźni serdecznych zrodziło się dzięki Soni? Gdyby nie Ona to nawet nie mielibyśmy pojęcia o sobie...
                Nasz Przyjaciel wędruje pewnie teraz po deszczowym Krakowie, po uliczkach i zaułkach, które kiedyś mieli odwiedzić razem z Sonią i szuka Jej, Jej obecności, szuka Jej oczu błękitnych, nasluchuje czy nie dobiegnie skądś dźwięk Jej kroków po krakowskim bruku, ale ja wierzę że Ona znów da Mu jakiś namacalny znak - że mimo że już tak daleka to jednak tak bardzo bliska - białym pióreczkiem lub motylem objawi Mu się i poprowadzi na Skałke, na Wawel, na Kazimierz, do Nekropolii Rakowickiej gdzie szczątki wielkich Polaków spoczywają...
                Mnie zafascynowała wielka miłość Soni do Polski i do wszytkiego co polskie. Tak mało w nas teraz miłości i troski o Ojczynę naszą, miłości do Rodaków naszych co widać na każdym kroku jak wszyscy z byle powodu skaczą sobie wzajemnie do oczu, a ta Wspaniała Kobieta która po dalekich przodkach jeno odziedziczyła kroplę krwi polskiej tak Polskę umiłowała, czuła się bardziej Polką niż wielu z nas i ta Jej wielka miłość przemawia przez każde Jej słowo. To Sonia napisała kiedyś, że nie ma na świecie hymnu, w którym wspomniano by inny kraj - tylko w polskim hymnie śpiewa się "z ziemi włoskiej do Polski"... Jakie to znamienne! Musiała odejść by wielu nam otworzyły się oczy, byśmy zaczęli dostrzegać nawet tak oczywiste sprawy a jednak niedostrzegalne przez nas do tej pory. Teraz spoczywa w pokoju ale Jej duch mieszka w nas, zapisała się w naszej pamięci na zawsze...

                Autor postu otrzymał pochwałę.
                ****************************************************************

                klara17_06
                Wysłany: Pon Sie 13, 2007 9:19 pm Temat postu: SoniaIQ195!
                ________________________________________
                Kazdy z nas ma swoją własną historię, ja jako poczatkująca intrnautka pisałam na Interii,bo tak mi mąż komputer ustawił!Chyba w kwietniu pojawiła sie nowa intrygująca postać!Dobrze wiecie,jak to jest na "zwykłym" forum-mnóstwo nienawiści i zwykłego chamstwa,perełki takie jak Sonia łatwo wychwycić!Potem Sonia przeniosła się na forum TVN24,a my,jej wyznawcy wzajemnie się informując,za niąA dalej to już wiecie...Dobranoc!
                _________________
                clara

                ************************************************************

                hrabina_b
                Wysłany: Pon Sie 13, 2007 10:05 pm Temat postu:
                ________________________________________
                ANS! O naszej przyjaźni dowiesz się wszystkiego wpisując w Google "Misogino Gombrowicz" bo na stronie www.msf.ch dowiesz się jedynie o miejscu w którym była dr Sonia.
                Zyczę dobrej lektury.
                HB
                Gwoli informacji! Forum MY-Kształciuchy poleciła nam nasza Przyjaciółka Basia, a czy czujemy się zawiedzeni lub zadowoleni to... chyba jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek wnioski. Faktem jest, że Forum to na pierwszy rzut oka bardzo różni się od innych w dobrym tego słowa znaczeniu. Na razie okazało się... dość gościnne.
                HB
                ************************************************************

                kszzzz
                Wysłany: Sro Sie 15, 2007 8:13 am Temat postu:
                ________________________________________
                Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie. Osobiście cieszę się z Waszego przybycia. Nasz Cyklop jest bardzo miłym i otwartym człowiekiem, na pewno uczyni wszystko, żebyście się tu dobrze czuli. Na razie jeszcze Was prawie nie poznał- kilka dni temu popsuł się mu komputer.
                Chamstwa w zasadzie u nas nie ma, a sporadyczne incydenty są konsekwentnie tępione. Dyskusje, na które może natrafiliście, dotyczące forum, mają tylko jeden cel- niedopuszczenie do obniżenia jego poziomu. Tu, na naszym forum macie możliwość zarówno spotykania się we własnym gronie, jak i uczestniczenia w pozostałym życiu forum. Jest to właściwie forum dla każdego. Jeśli będziecie mieć taką potrzebę i poprosicie Cyklopa, może nawet wydzielić na Wasze potrzeby osobny kącik (np. w Blogowni - może on tam być widoczny dla niezalogowanych lub ukryty- zgodnie z Waszym życzeniem).
                Po nicku Soni, poprzez Google, trafiłam na Interię i odnalazłam jej posty. Widziałam co się tam działo
                Żałuję, że Jej wcześniej nie poznałam i żałuję, że już Jej nie ma i, że nie będę miała możliwości z Nią porozmawiać, ale nawet obecność Jej Ducha czyni życie lepszym
                _________________
                ....
                *************************************************************
                klara17_06
                Wysłany: Pią Sie 17, 2007 8:28 am Temat postu: Soniu!
                ________________________________________
                Dla lekarzy,zwłaszcza polskich,zwłaszcza dzisiaj,możesz być patronką!Leczysz z frustracji,uczysz życzliwości dla innych,pokazujesz,że nasze problemy to drobiazg w porównaniu do Twojej walki o życie dzieci z Darfuru!Cześć Twojej pamięci Wspaniała Istoto!
                _________________
                clara
                *******************************************************************

                Basia
                Wysłany: Pią Sie 17, 2007 11:29 am Temat postu:
                ________________________________________
                Ach ten czas... Wydaje się,że to zaledwie wczoraj natrafiłam na wątek gombrowiczowski na forum TVN i spotkałam Sonię, choć przecież już Jej nie było wśród żyjących.
                Minął miesiąc od tej strasznej wiadomości przesłanej przez Marca a czas jakby "zgęstniał" w wydarzenia. Dzieje się coś przedziwnego, bo oto ludzie poruszeni Jej historią, szukają się jak mogą, kręgi się rozchodzą jak na spokojnej wodzie, docierając ku najdalszym brzegom. Tak też widzę obraz Soni, która sama deklarowała swą nieagresywność w stosunku do innych (nawet gdy była ostro atakowana) i spokojnie ale i dowcipnie przedstawiała swoje racje. I obraz drugi: lawiny, która swoim przykładem porywa innych i nabiera prędkości, niosąc nie zniszczenie lecz siłę ku działaniu dla innych, zwłaszcza najbardziej bezbronnych.
                Zapłonęła Jej gwiazda mocno, choć zbyt krótko, a jednak spowodowała, że poszerzający się wciąż krąg ludzi też stara się świecić światłem, choćby tylko odbitym.
                _________________
                Basia
                **************************************************************

                wscieklyuklad
                Wysłany: Pon Sie 20, 2007 12:29 pm Temat postu:
                ________________________________________
                Wszyscy jesteście wspaniali, bo nikt przecież bez kompaniji takiej niczego by nie dokonał. Dziś , gdy autorytetów -moralnych zwłaszcza - mniej coraz, a ludzie wielcy po kolei nas opuszczają, ktoś taki jak Sonia choć na chwilkę lukę tę wypełnić zdołał. Na krótko - to słowa smutne, ale postac Jej a czyny nietuzinkowe wspominając wzór mamy niedościgniony. Każdy z nas ma w sercu buławę świętości. Mozemy kierunek innym nią pokazywać, ale i po głowie bez opamiętania walić. Sami zdecydować musiecie jak z niej korzystać. A kiedy wzorzec doskonałym jest łatwiej o to , choć każdy z nas inny jest przecie i inną drogę ku dobru obrać musi. Nie musi ona być Soni czynow powielaniem, zawsze jednak musi być prosta, jasna i dla inszych wygodna.
                ******************************************************************

                klara17_06
                Wysłany: Pon Sie 20, 2007 12:34 pm Temat postu: Soniu IQ195!
                ________________________________________
                I w ten oto sposób Sonia patronką lekarzy została!Polscy Dottore i Dottoressy,biorąc z niej przykład dobro chcą czynić,choć czasy takie niełaskawe!Ileż to razy cierpliwość tracąc,o Soni myślę i czoło mi się rozpogadza...To oczywiście nie znaczy,że chcemy Sonię zawłaszczyć,wszak ona przede wszystkim ,dobrym człowiekiem była!
                _________________
                clara
                *******************************************************************
                • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:29
                  I UWAGA... OD TEGO POSTU KLARY ZACZYNA SIĘ WRESZCIE TEMAT KASY...

                  klara17_06
                  Wysłany: Wto Sie 21, 2007 9:55 am Temat postu: SoniaIQ195!
                  ________________________________________
                  Czytam wzniosłe słowa Hrabiny i Wściekłego,zadumałam się...a tu samo życie!Moja kotka uznała,że jej troje kociąt dojrzało i czas na łowy,a więc im żywą mysz na taras przyniosła i...I jakie ja mam wyjście,mysz ratować?zaufanie kotki zawieść?Przecież ona robi to co powinna każda kocia mama ,a w nas,ile tego instynktu?Poczytałam o akcji Janiny Ochojskiej-Budujmy studnie dla Darfuru,czyli Sonia pomagała dzieciaczkom i kobietom z Darfuru,a mężczyźni walki wzniecają,bo tak mają zakodowane?Błędne koło...
                  _________________
                  clara
                  **************************************************************
                  marcoantonio
                  Wysłany: Sro Sie 22, 2007 4:54 am Temat postu: Ku pamieci Soni
                  ________________________________________
                  Nie znajduje slow by wyrazic moje uznnie ,by podziekowac Wszystkim Ksztalciuchom za pamiec i zainteresowanie sie losami naszego Aniolka ..Soni.
                  Dzieki Wam wielkie!.Gdybysmy jeszcze wspolnie zrobili cos dla dobra tych dzieciatek i nie tylko...
                  Marco,amico di Sonia.
                  P.S.
                  nie jestem jeszcze w pelni sil,dalej lze w szpitalu,stad moja mala aktywnosc na tym forum,ale wierze ze czasem bede mogl czesciej bywac z Wami,wszystkiego dobrego..
                  Marco
                  *******************************************************************

                  wscieklyuklad
                  Wysłany: Sro Sie 22, 2007 6:12 am Temat postu:
                  ________________________________________
                  Marco Najdrozszy sily oszczedzaj a jak najwiecej wypoczywaj , bos zdrowie zaniedbal w przyjazni przy Sonieczce trwajac. Tak oto oba te piekne slowa spelniles przybyles bowiem zarowno jak i trwales do chwil Jej ostatnich o sobie nie myslac. I oto moralnosc kolo zatoczyla a nowy symbol slowa Przyjazn nam daje Przybadz i zostan taki oto zlepek wyznawac nam trzeba.
                  A wszystkich tu zgromadzonych do zdan wymiany namawiam. Nikt nie zasmieci niczego wypowiedzi swemi, a kazde zdanie dobor tworzace, kazda mysl ciepla zbliza nas przecie do siebie, wnetrze nasze ubogaca. Jako na forum tvn24 napisalem dzisiaj - nie czytadlo to a powiesc zycia, powiesc rzeka co nam wszystkim do nurtu jej wstapic trzeba.
                  Przepraszam za fonty nie polskie - na ekranach naszych Przyjaciol zagranicznych fonty te sie nie wyswietlaja i maja czesto klopoty z tekstu objeciem. A teraz do pracy pedze myslami przy Tobie Marco pozostajac w nadziei ze moze dzis wieczorem lepsze wiesci o zdrowiu Twoim poslysze.
                  *********************************************************

                  wscieklyuklad
                  Wysłany: Sro Sie 22, 2007 2:29 pm Temat postu:
                  ________________________________________
                  Dzis rano kiedyzem przed namiot wychynal scene oto piekna ujrzalem. Wpatrywalem sie w nia minut wiele a ze wzruszeniem mnie przejela tedy ja Wam pokrotce opowiem fontow polskich wszakze unikajac by Przyjaciel nasz Marco - Polak, co niemoca zlozon w Italskiem szpitalu zdrowieje - mogl ja przeczytac.
                  (...) Wiele minut przejscie tych metrow kilkudziesieciu im zajelo a jam stal jak wryty slowa wczorajsze na forum wpisane w pamieci majac a Darfur i Sonieczki dzielo przywolujac w myslach a wstyd tym wiekszy czujac, bo po roznych forach sie poruszajac predzej zlosliwosc, przytyk atak i agresje spotkasz niz przyjazn, sympatie czy neutralnosc bodaj.
                  Kiedym do komputyjera zasiadl post Zima madry a staropolskiej goscinnosci pelen przeczytawszy scenem te ujrzal ponownie a nad przyjazni sensem siem zamyslil.
                  (...) Przyjazni takiej nawet zgrzyty solidne rozbic niezdolne. Ale bliskosc rownie wazna jako swiadomosc bycia jest. Wie to Marco co na wiesc o Sonieczki chorobie wszystko porzucil a na stan zdrowia swoj nie zwazajac pomknal ku Niej w Przyjazni nadludzkiej by do ostatnich chwil przy boku Jej trwac. Teraz sam niemocon zlozon. Sam kiedys o tym opowie moze - ja do tego upowazniony sie nie czuje. Ale On wlasnie oba ogniwa lancucha tego Przyjazni polaczyl - "przybyl" by " zostac".
                  Jako i ja zacheta Klary a i jOlki wiedziony tu do Was "przybylem" by zyczliwej Przyjazni poszukac a z Wami "zostac". A i Was "przyzywam" byscie przy mnie trwali. Przyjazn dobrem jest, pieknem jest. Piszac to usmiecham sie pod wasem sumiastem a obrazek poranny przywoluje, Was przywoluje, Marco co ogniwo owo polaczyl przywoluje, a madre slowa Zima przywoluje.

                  ******************************************************************
                  kszzzz

                  Wysłany: Sro Sie 22, 2007 8:44 pm Temat postu: Re: Ku pamieci Soni

                  ____________________________________________________
                  Piękna to przyjaźń i warta hołubienia, a i pielęgnacji wszelakiej. Zostańcie z nami, a my zostaniemy z Wami, by słodkie owoce naszej wspólnej przyjaźni po wsze czasy raczyły nas swym dobrodziejstwem. Pięknym jest słowo "zostań" w języku przyjaźni.

                  Dodane po 8 minutach:
                  marcoantonio napisał:
                  Gdybysmy jeszcze wspolnie zrobili cos dla dobra tych dzieciatek i nie tylko...
                  Marco,amico di Sonia.

                  Trzeba koniecznie pomyśleć co moglibyśmy zrobić dla tych biednych dzieciaczków z Dartfuru. Kontynuacja dzieła Soni byłaby najlepszym sposobem uczczenia Jej pamięci. To byłby najwspanialszy pomnik, jaki można postawić Soni...
                  Drogi Marco, ja również życzę Tobie rychłego powrotu do zdrowia i do sił
                  _________________
                  ....
                  *******************************************************

                  wscieklyuklad
                  Wysłany: Sro Sie 22, 2007 9:08 pm Temat postu:
                  ________________________________________
                  I oto przyklad Przyjazni takiej, bliskiej idealowi mamy. Bo otom ledwo sie tu w sobote zjawil a zaraz waz grozny a przecie tak zyczliwej lagodnosci pelen podpelzl a przez wertepy prowadzil nick prawdziwy odzyskac pomagajac. A i teraz jako Quetzalcoatl jaki po schodach Majow piramid pelznacy wiosne zwiastuje. Boski ten waz nie znal mnie przecie a na powitanie nie kasal, jeno ksztalt rzygacza przybrawszy wode zrodlana przejrzysta a ozywcza toczyl. Kiedy pijesz ze zrodla owego dume czujesz bo watpliwosci nie ma, ze codziennie cos dla innych robimy - tu na tym forum wlasnie. Przyjazn pielegnujac a mnozac , dobro wszakze mnozymy, karme swiata mnozymy. A ona plynie,plynie biegunow siegajac. Wiec i o Darfur zahaczy i o tyle innych miejsc strasznych groze budzacych. Przybywajmy wiec by pozostac, by karma owa wszechswiat napelniac. A weza syk slyszac strachu nie czujmy jeno jak faraony jakie swiadomi badzmy jak potezna chroni nas moc. Takie bylo marzenie, takie bylo Sonieczki wlasnie przeslanie. Wystarczy przyjazn mnozyc by przeslanie to spelnic bo przecie dzialac mozemy jedynie na miare sil naszych.

                  ****************************************************

                  klara17_06
                  Wysłany: Czw Sie 23, 2007 1:35 pm Temat postu: SoniaIQ195!
                  ________________________________________
                  Wsciekly Ukladzie!Dzieki za materiały o Darfurze,czytam po kawalku i przerazona uciekam,potem wracam do lektury...jak ta pensjonarka!
                  _________________
                  clara
                  *******************************************************************
                  • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:36
                    marcoantonio
                    Wysłany: Pią Sie 24, 2007 6:05 am Temat postu: Ku pamieci Soni...
                    ________________________________________
                    Wscieklyukladzie.posilony dobrem i przyjaznia do ludzi jaka krzewisz ,kontunuujac dzielo Sonieczki,prosze Cie abys sie podzielil z reszta zacnych Ksztalciuchow idea o ktorej mi pisales w korespondencji prywatnej.Wierze ze istnieje chec i potrzeba w nas dzialania dla dobra innych.Tedy okaz nam pomysl w szerszym gronie .Na moj i w imieniu Sonieczki wklad w szczytny cel puoi contare.
                    Klaniam sie nisko i pozdrawiam wszystkich Ksztalciuchow.
                    Marco
                    ********************************************************

                    prowincjusz
                    Wysłany: Pią Sie 24, 2007 8:52 pm Temat postu:
                    _______________________________________
                    wscieklyuklad napisał:
                    Przyjaciel mnie wczora odzwiedzil - dzialacz spoleczny prawdziwie - jeden z nielicznych co drugim pomoc niosac sam niczego w zyciu nie zyskal poza mieszkaniem sluzbowym i samochodem takimz. Tedy mysl Mu w glowie zaswitala by
                    ...
                    Przyjaciel moj to desperat dzialania- ufam zatem ze mysl swa w czyn oblecze. A wtedy idee humanitarna zakrzewim a moze i ludzi wspanialych -jako Wy chocby - pozyskamy by czyn Sonieczki bohaterski utrwalic a hold mu oddac , a czlowiekowi drugiemy, blizniemu naszemu pomoc niesc.

                    ... to co proponujecie KONKRETNIE ? ...
                    s,,MY-k,,i POMÓC MOGĄ ... tak myślę ...


                    ************************************************************

                    klara17_06
                    Wysłany: Pią Sie 24, 2007 9:15 pm Temat postu:
                    _______________________________________
                    Prowincjuszu,zawsze bardzo poważałam umysły ścisłe,nie wiem nadal,jak się pochwały przyznaje,przez lenistwo własne,przyznaję,a więc następny medal dla Ciebie za rzeczowość!Konkrety,to oczywiście Wściekły Układ!
                    _________________
                    clara
                    *********************************************

                    wscieklyuklad
                    Wysłany: Pią Sie 24, 2007 9:42 pm Temat postu:
                    ________________________________________
                    Dzieło nasze Prowincjuszu Szanowny łatwym nie jest a i szybkiej realizacji jego trudno oczekiwac. By zrobic cos w tym kraju pozytecznego wiele biurokratycznych przeszkod pokonac trzeba, o finansach nie wspominajac. Ale my pamiec Polsko-Włoskiej lekarki co życie poswięciła innym pomoc niosac uczcic chcemy a dzielo Jej kontynuowac innym pomoc niosac. Innym -znaczy przede wszystkim tym co z bezradnoscia swoja rady sobie nie daja- sa samotni, zniedolezniali, nie maja nikogo kto w trudnych chwilach bylby przy nich a o niedoli zapomniec pozwolil. Mamy juz budynek do zagospodarowania, pomyslow kilka a i finanse tez na to sie znajda jesli mnie intuicja nie myli. Lekarz polski - tak media ucza -jawi sie w tym kraju nie jako ten co pomoc niesie , zycie ratuje, czesto nad sily pracujac, ale jako ten CO W GARAZU MA. My temu klam chcemy zadac. Jest w Polsce wielu ludzi dobrego serca a i inicjatyw pelnych ,wiara zas gory pono przenosi. Kazdy dzien wyzwan wiele ze soba niesie a przecie od nas samych zalezy jak im podolamy. Tak jak tu - na kształciuchach dzieło piekne tworzymy, przyjaźni serdeczne zawiazujemy, a dowody ze mysl i inteligencja w narodzie naszym nie wymarly zupelnie dajemy, tak codzien na zewnatrz wychodzac ku drugiemu czlowiekowi kierowac sie możemy - takze z mysla i ochota pomocy. Kazdy drobny gest uczyniony, kazdy usmiech na drugiego twarzy przywolany dzialaniem naszym dzielo to pomnaza. Takze i Ty Prowincjuszu zainteresowaniem swoim. Obojetność bowiem grzech to najwiekszy. Nasz Marco Kochany, Hrabina Bałkanska Rodacy co poza granicami mieszkaja a wiecej w sobie polskosci maja niz wielu z tu zyjacych, wiele by dali, by do dziela naszego czynnie sie wlaczyc. Ale i tam - w Ojczyznach Ich nowych - choc w jakims sensie Ojczyznach z przymusu nie z wyboru caly czas sa z Polska a swoim zyciem chluby nam przysparzaja. Bo swiat ludzi takich dostrzega, ludzi takich ceni. Wiec nie tylko smiech i kpiny po swiecie tym sie niosa ale i milosc do nas. Od nas jeno samych zalezy kpin tych czy milosci wiecej bedzie.
                    ***********************************************************
                    kszzzz
                    Wysłany: Sob Sie 25, 2007 1:17 am Temat postu:
                    ________________________________________
                    Na razie jest znany charakter i przesłanie dzieła tego wielkiego i chwałę Soni niosącego. Chętnie się włączę do pomocy, jednaj na razie jeszcze nie wiem w jaki sposób. Może powinna powstać fundacje, gromadząca środki na dalsze tego dzieła wielkiego etapy?
                    _________________
                    ....
                    ***************************************************************

                    marcoantonio
                    Wysłany: Sob Sie 25, 2007 5:20 am Temat postu: Ku pamieci Soni
                    ________________________________________
                    Drogi "Wsciekly",widze ze pomysl Twoj i Przyjaciela zywo zainteresowal naszych drogich Ksztalciuchow.Moja "cegle" i w imieniu Soni juz masz..
                    W czymkolwiek moglbym byc pomocny,sponsorow w Italli szukajac mozecie na mnie liczyc.Moi przybrani Rodacy maja wielkie serce i potrafia kieszen otworzyc..nie raz tego doswiadczylem.Na koniec,prosze Cie pamietaj ze piszac np.do mnie co fontami polskiemi nie dysponuje nie uzywaj ich,na tym forum jednak tak!,zauwaz ze wszyscy pisza niemi i da sie wszystko poprawnie czytac.
                    Marco amico di Sonia

                    ********************************************************
                    • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:45
                      ********************************************************************
                      UWAGA, UWAGA... TERAZ DOPIERO WU PRZYSTĘPUJE DO NIECNEGO WYŁUDZANIA
                      KASY OD ZMANIPULOWANYCH NAUTÓW!

                      ********************************************************************


                      wscieklyuklad
                      Wysłany: Sob Sie 25, 2007 8:22 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Za wszystkie wpisy serdeczne a entuzjazmu pełne wielce dziękuję łagodność swą niespotykaną jak na układ wściekły wzbudziwszy .O szczegółach wieczorem opowiem bo teraz praca do 20.00 mnie czeka. Zostańcie więc skoro przybyliście a do wieczornej pogawędki , na ktrą ogromnie się cieszę !
                      Dodane po 13 godzinach 53 minutach:
                      Przez calym dzień poszukiwał osób co dzieło nasze podjąć gotowi - znamienite to zaiste nazwiska, a może i fundusze Unijne uruchomione będą. Dziekuję serdecznie Przyjaciele Drodzy za słowa zachęty i otuchy. Nawet przez moment nie śmiałbym wątpic w zaangażowanie Wasze - jesteście grupą osob najbliższą sercu memu toteż gdy tylko plany zaczną się materializować na bieżąco będę Was informował o wszystkim.Umysły tak pełne pomysłów macie, że okazać sie łacno może, że właśnie to propozycje owe dzieło to dalej w przód popchną niż moneta niejedna. Pewnie, że i bez nakładów obyć sie nie może w Waszym przypadku bardziej jednak na koncepty liczę ! Cieszę się, żem łachy cywilne zrzucił - w takiej armii służyć - zaszczyt to prawdziwy.
                      Autor postu otrzymał pochwałę.


                      ********************************************************************
                      I następnie wiele, wiele postów, w których już nie ma ani słowa o "lazaretach, fundacjach, składkach, wpłatach...itd. aż do tego postu Alutki51 (czyli znanej nam z GW Zuzy-anny):
                      ********************************************************************

                      alutka51
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 3:42 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Nie wiem czy mi puszczą na forum.Na wszelki wypadek tu wkleję.
                      Zgodnie z rozmową telefoniczna przesyłam numer konta bankowe dewizowego prowadzonego w EUR

                      /*********/ prowadzonego w banku BPH S.A o/w-wa ul.Nowy Swiat 6/12 00-400 warszawa
                      Shift code:BPHKPLPK
                      Dorota Lewandowska
                      (...)
                      www.pah.org.pl
                      www.wodapitna.pl
                      ......i Ty możesz pomóc "klękając w brzuszek Pajacyka": www.pajacyk.pl
                      Pamiętaj, również w tym roku możesz przekazać nam 1% swojego podatku.
                      www.pah.org.pl/jedenprocent
                      (...)
                      ***************************************************************

                      cyklop28
                      Administrator
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:35 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      alutka51 napisał:
                      /****************/
                      Alutka....prosze cie o podanie strony źródłowej z nr konta do weryfikacji. Jeżeli w ciągu 3dni nie podasz w tym wątku adresu skad wziełaś ten nr. to go wywalam
                      Pozdrawiam

                      *******************************************************************
                      alutka51
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:46 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Cyklopie osobiście dzwoniłam do Fundacji Janiny Ochojskiej w Warszawie.
                      I Pani księgowa przysłała mi nr. konta bo są osoby które mieszkają zagranicą i chcą wpłacić na fundację.Chciałam pomóc ,czy ja coś żle zrobiłam
                      Jak coś zle robię to proszę mnie wyrejestrować z forum.


                      *******************************************************************

                      cyklop28
                      Administrator
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:53 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Czy źle robisz nie wiem... jednak chcialbym podkładkę pod ten nr konta. Przeszukałem całe Google i nie znalazlem nawet podobnego. przeszukałem stronę PAH i żaden z podanych nr kont nie zgadza się z podanym przez Ciebie. Dbam jedynie o to...by nikt nie podawał numerów kont prywatnych. Mam nadzieje, że zrozumiesz o co mi chodzi. Jest wiele osób, które chcą zarobić na cudzym nieszczęściu( nie podejżewam Ciebie), dlatego wolę sie upewnić. Jeżeli nie będę miał wiarygodnego źródła tego konta... ten nr zniknie.
                      ******************************************************

                      Gościówa pyzunia
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 10:03 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Kochani!
                      Alutko i Cyklopie!
                      Podany przez Alutkę na forum numer konta jest tożsamy z numerem konta podawanym na stronie PAH - tu link www.pah.org.pl/7112.html

                      Aby wyświetlić ten numer należy wejść na stronę PAH w wersji angielskiej i do zakładki - How to donate.
                      Tam znajduje się następująca treść:
                      How to donate
                      There are three ways to donate:
                      Donate on the PHO account. There are separate account numbers for different currencies. When transferring money from abroad you need to use SWIFT number: BPHKPLPK, which is the same for all accounts given below.
                      For PLN:
                      BPH PBK o/W-wa, Nowy Swiat Street 6/12, 00-400 Warszawa, /************/
                      For USD:
                      BPH PBK o/W-wa, Nowy Swiat Street 6/12, 00-400 Warszawa, /************/
                      For Euro:
                      BPH PBK o/W-wa, Nowy Swiat Street 6/12, 00-400 Warszawa, /************/
                      If you wish to donate to the specific purpose e.g. the "Wooden Puppet" campaign, you must write the name of the program you wish to support on your bank transfer request
                      (...)
                      ***********************************************

                      cyklop28
                      Administrator
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 10:34 pm Temat postu:
                      _______________________________________
                      Alutko, oczywiście, że wierzę w Twoją uczciwość, ale administrowanie forum nie na odczuciach się opiera są pewne jasno określone zasady, zwłaszcza w kwestiach tak istotnych jak finanse. Gdy w grę wchodzi możliwość wpłacania pieniędzy na konto podawane na forum, jego prawdziwość musi być udokumentowana. Zrozum, w środowisku takim jak intenet nie możemy opierać się wyłącznie na wzajemych sympatiach.
                      Przepraszam Cię za ten agresywny ton, ale sprawa była poważna.
                      Sprawa wyjaśniona.
                      Pozdrawiam Serdecznie

                      ***************************************************
                      hrabina_b
                      Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 11:13 pm Temat postu:
                      ________________________________________
                      Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuufffffffffffffffffffffffffffffffffff !
                      Kwiatki dla Alutki i Pyzuni a... szkiełko i dla Szanownego Cyklopa!

                      ********************************************************
                      ans
                      Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 12:21 am Temat postu:
                      ________________________________________
                      Moim zdaniem forum nie jest odpowiednim miejscem na to aby podawać tutaj numery kont na które wzruszeni użytkownicy coś wpłacą.
                      Jak Ty Alutko mogłaś odnaleźć ten numer to inni także mogą, jeśli odczują taką potrzebę. Dlaczego Cyklop ma tracić czas na weryfikację podanych przez Ciebie danych ?
                      Nie lepiej byłoby gdybyś podała tylko nazwę strony z informacją, że tam można także znaleźć stosowne numery kont ?
                      ________________
                      *************************************************
                      alutka51
                      Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 4:14 am Temat postu:
                      ________________________________________
                      Niestety ans konta na wpłatę z zagranicy nie znalazłam.Dlatego zadzwoniłam
                      do Fundacji żeby sie dowiedzieć .Główna księgowa nr. konta mi przysłała i
                      tu wpisałam.Ale też chciałam być 100% pewna że konto jest prawdziwe.
                      Powinnam też napisać do cyklopa28 na PW i się spytać czy mogę konto tu
                      wpisać,nie zrobiłam tego i przepraszam.Chciałam dobrze a wyszło jak wyszło.
                      ***********************************************************
                      • k.karen Re: Fakty i mity o Misogino/KASA 15.02.17, 19:53
                        Gościówa pyzunia
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 8:09 am Temat postu:
                        ________________________________________
                        ans napisał:
                        Nie lepiej byłoby gdybyś podała tylko nazwę strony z informacją, że tam można także znaleźć stosowne numery kont ?
                        Ans - i po co jątrzysz?
                        Jakbyś nie znała "początków" i błądzenia po sieci.
                        Alutka zachowała sie zwyczejnie - po ludzku i osobiście skontaktowała się z PAH i ustaliła wszystkie dane potrzebne do dokonania przelewu z zagranicy.
                        Rozumiem, że po słowach Cyklopa poczuła się zapędzona w "kozi róg", bo skoro podała dane, które z wysiłkiem uzyskała z pewnego źródła to jednak nie wzięła pod uwagę, że TU może okazać się i ona i jej informacja - niewiarygodną.
                        Fakt - w żadnym miejscu nie ma jej zdjęcia, nie uczestniczyła w żadnym spotkaniu sympatyków Szkła Kontaktowego, a wiekszość "zna" Alutkę jedynie jako Alutkę i nie może uzyskać więcej o Niej informacji.
                        Jednak źle odebrałam Twój głos Ans. Właśnie jako dalsze -chociaż już zbyteczne -"gnębienie" Alutki. Tylko Alutki. Nie odczytałam tego jako "zdania na temat zamieszczania lub nie numerów kont".
                        To Alutka uczestniczyła w rozmowie i Ona chciała wykazać się inicjatywą.
                        I wykazała inicjatywę.
                        Dzięki Alutce i ode mnie dzieci coś dostały, bo poszukałam, poczytałam i wysłałam.
                        Mam nadzieję, że nie tylko ja.
                        Chce zapytać też Hrabinę - skąd to "ufffffff" - czy wiąże się ze słusznymi, ostatnimi słowami Cyklopa czy związane są z dokonaną przeze mnie weryfikacją danych czyli potwierdzeniem autentyczności numeru konta?
                        Przykro mi, że taka sytuacja zaistniała.
                        Nie widzę nic złego w podaniu numeru konta PAH ani innej organizacji charytatywnej na forum.
                        Weryfikację natomiast każdy może sam przeprowadzić zarówno weryfikację numeru konta jak i własnego serca.
                        Nie chcesz - nie wysyłaj a nawet nie czytaj.
                        Pozdrawiam
                        ********************************************************************
                        ans
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 10:35 am Temat postu:
                        ________________________________________
                        Oburzonej Pyzuni chciałam napisać, że nie od dzisiaj "bywam na rozmaitych forach internetowych". W związku z doświadczeniami z tym związanymi nie podoba mi się podanie numeru konta na które "wzruszeni użytkownicy forum " mają w porywie serca wpłacać . Bywało bowiem, że wpłacano bez jakiejkolwiek weryfikacji, bo "taka miła osoba polecała", a potem pretensje zgłaszano do administratora danej strony.
                        Jeśli ktoś chce wspomóc jakąś akcję humanitarną drogę sam znajdzie !
                        Nie chciałam swoim wpisem dokuczyć nieznanej mi osobiście Alutce, ani nikomu innemu.
                        Jeśli mogę coś poradzić to... nieco mniej egzaltacji.
                        **********************************************************************
                        OLA
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 10:37 am Temat postu: Hej !!!
                        ______________________________________
                        Drogi Cyklopie ! Alutka jest najwspanialszą osobą jaką poznałam tu na forum, chciała pomóc, a Ty na nią z góry, chyba przepraszam to będzie za mało, a może nie ?To jest bardzo Kochana , wrażliwa na cudze nieszczęście osoba i proszę ją zrozumieć. Ja mam w najbliższej rodzinie osobę ciężko chorą i też zbieramy na konto, ale w żadnym wypadku, nie podałabym je tu na forum, a nawet na PW. Alutka nie wiedziała, że trzeba było to z Tobą uzgodnić, proszę, Cyklopku, załagodź to jakoś, może kwiatki. Dzięki za wysłuchanie mnie , pozdrawiam wszystkich OLA
                        ************************************************************************
                        cyklop28
                        Administrator
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 11:16 am Temat postu:
                        ________________________________________
                        Czegoś nie rozumiem Jeżeli uważacie, że spuszczę głowę, podwinę ogon i będę sie kajać? N I E. Nie będę. Uważam swoje zachowanie za sluszne. Chciałem podkładki, weryfikacji, dowodu na to, że to konto faktycznie jest PAH-u. Wiele się słyszy o osobach, które wyciągają pieniądze podszywając się pod akcje harytatywne. Przede wszystkim nie zagroziłem Alutce żadnymi konsekwencjami, nie byłemwulgarny ani nic podobnego. Byłem jedynie stanowczy i nic więcej. Dlatego z mojej strony sprawa zakończona, a słowo Przepraszam musi być wystarczające, moim zdaniem to nie napadłem tak Alutki, bym mial teraz padać na kolana.
                        Pozdrawiam
                        *************************************************************************
                        hrabina_b
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 11:33 am Temat postu:
                        ________________________________________
                        Moi Drodzy!
                        Cyklop zrobił co zrobił bo ma do tego pełne prawo. Sprawa została wyjaśniona i powinno być... po sprawie! Bardzo proszę nie psujcie wątku Soni, nie szargajcie Jej pamięci bo dla Jej przyjaciół jest to zbyt przykre i bolesne. Przenieście swoje osobiste anse w inne miejsce. To miał być wątek o prawdziwej przyjaźni i niech takim zostanie.
                        Z powazaniem
                        HB
                        *************************************************************************
                        wscieklyuklad
                        Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 3:47 pm Temat postu:
                        ________________________________________
                        (...)
                        Alutka dobrze chciała, choc przecie w żadnym poście do wpłat jakichkolwiek nigdym nie zachęcał. Pieniądze do czynów dobrych faktycznie niezbędne są. Idea nasza Drodzy moi jest jednak trochę odmienna. Rozmowy nasze dobro mnozyć mają w nas i otoczeniu.
                        Jeśli my serce drugim, dłoń pomocną pokażemy, świat lepszym będzie. Zła jest wiele-zła prawdziwego, nie ustami polityków obnażonego, jeno dnia codziennego szarzyzną. To z nim musimy walczyć. A czy egzaltacja to tego jest potrzebna ? Oczywiście, ze tak. Egzaltacja to uczucie na wyżyny nas wznoszące. Uczucie emocji, chęci działania pełne. Nie jest to egzaltacja paniusi na sofie spoczywającej a świat do uniesień swoich dostosowującej, czerpiącej z niego dla siebie jeno i tyle ile chce sobie pozwolić.
                        Nasza egzaltacja ku dobru popycha. Tylu innych w domach swych siedzi sensu żadnego w trwaniu nie widząc. Są jako bohaterowie dramatów Mrożka, co siedzą przy stołach a dyskutują jak to by się tu co zrobić chciało. Jeden z nich po wielokroć powtarzał : Zasiałoby się co.
                        I dalej na swym krześle siedział w nadziei na myśli spełnienie. Przez kogo jeno, przez kogo ?
                        To co na tym forum najpiękniejsze było to własnie emocje pozytywne, zapach kwiatow, delikatność muzyki dźwięków, wzajemne wspieranie, miła słów wymiana. Dostrzeganie wokół zła i próba z nim walki.
                        "Polacy nie powinni tak sobie dokuczać" - słowa to Soni, w rozmowie do mnie skierowane. To Jej spostrzeżenie zawstydziło mnie najbardziej.
                        Egzaltujcie się więc, egzaltujcie, a uczucie to w Waszych sercach wzniosłe niech świat ten lepszym czyni.
                        Niech małe to zamieszanie wokół przesłania Soni perspektyw nam nie zaciemnia. Niech nikt do nikogo pretensji nie ma.I Alutka i Cyklop zadanie swoje spełnili. W sposób idealny dyskusji nie podlegający. Podziwiam determinację i uczciwość Was obojga. Idźmy więc dalej raz wytyczoną drogą.
                        (...)

                        ************************************************************


                        OT, I CAŁA PRAWDA Z "WYŁUDZANIEM" PIENIĘDZY.

                        A wezwania do prokuratury dla WU i Sorell jak nie było, tak nie ma...


                        ciąg dalszy nastąpi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka