wscieklyuklad
13.07.17, 19:03
Doszliśmy do ściany. Zapędzeni w ringowy narożnik, już nez bokserskich rękawic, z rozciętymi łukami brwiowymi i opuszczoną gardą. pisonie bydło w ciągu kilku dni wyprowadzi sierpowy, który zwali nas ostatecznie na kolana.
Wypełni się obietnica dana Ciemnemu Ludowi - rozprawa z Drugim Sortem. To teraz on w przyklęku będzie spoglądał bezradnie na panoszące się wszędzie nieudane bydło - bandę nieudaczników, których jedynym celem było zdobycie władzy i napawanie się nią do syta.
Apele o zjednoczenie opozycji we wspólnym bloku spełzło na niczym. Pełowskie cieniasy dziś karzą dwójkę debili, którzy nie opuścili Seymu zapewniając pisonom kworum i dając zielone światło rozwałki naszej demokracji.
I cóż z tego, że Europa bije na alarm? I cóż, ze WSZYSTKIE tutejsze i zagraniczne instytucje prawne (poza Wielka Rusią i Turcją) walą w dzwony?
pisony mają to w najgłębszej dupie, gdyż celem zjawiska z sarkofagu jest wyłącznie zemsta a ta bez wyprowadzenia Wolski z UE nigdy się w pełni nie powiedzie.
Od samego początku dewastacji kraju pisałem, iż bez przelewu krwi się nie obędzie. Tego bydła nie zatrzyma ani nikt, ani nic.
Ciemny Lud pławi się w nieoczekiwanym i trwałym dobrobycie - dziś widziałem wypasionego Peugeota na którego klapie bagażnika przyklejono "kupiony za 500+".
Nażreć się, znaleźć parking dla nowo nabytej fury, ot to, co jest dziś dla ciemniactwa najważniejsze.
Nie miesza się do polityki, zatem wisi mu Trybunał Konstytucyjny, KRS-y, Sądy Najwyższe lub najniższe (wierzy, że teraz prawo będzie po jego stronie gdyby co) śmesy, ćmesy itd.
Wieczorami i tak gna ulicami komputerowych gier kosząc wroga wirtualnymi pociskami z takiejże giwery. W weekendy barbokiuje, piecze kiełbaski, wystawia ryj na słoneczne promyki, żłopie piwsko albo inne napoje wyskokowe. Fejsbukuje i twitteruje, Skajpuje i sms-uje.
Czyta - jak podaje statystyka - nieco ponad JEDNA książczynę rocznie - tych ostatnich nie kupuje nie z powodu prostytuowania się autorki, lecz z niechęci do trawienia intelektualnych i zbyt długich treści.
Póki będzie mieć dostęp do internetu i nie naruszy tam godności pisonów - może spać spokojnie - propisonie bezmuzgofce już przecież ostrzegają przed rozprawą z wyrażającymi na forach odmienne od ich poglądy. Świry nie zawahają się uderzyć z całą brutalnością, lub entuzjastycznie przyklasnąć tym, którzy wyręczą ich -siedzących dupami na wygodnych zagranicznych fotelach i nie konsumujących całego tutejszego syfu - w tym dziele.
Publikatorżnictwo zapiało z zachwytu nad tłumionym warknięciem ratlerka, gdy ten zawetował ustawkę, której jedynym celem było natychmiastowe usunięcie ze stolca przeciwników pisonich. "Wybił się na niezależność" - zapiały matoły. A przecież ustawka wróci do Seymu i zostanie przypudrowana a następnie bez zbędnej zwłoki (czyli jeszcze przed wydrukowaniem w Dzienniku Ustaw) - podpisana przez notariusza Adriana - ma pozostać jednak wrażenie, iż prezio jest teges.
Sorell w innym wątku przywołała wypowiedź funkcjonariusza Sużb (PiSownia obowiązują), który wieszczy opozycji jesienną apokalipsę - czytaj "zrobienie z dup opozycji jesieni średniowiecza".
Rozbita na grupki walczące o samczyzm alfa partyjki prawicowe opozycyjne wobec pisonów zmarnowały wiele szans zdominowania sondaży społecznych.
Pozostały więc już tylko dwa warianty: tratowanie przez pisony Ziemi Wolskiej przez długie dziesięciolecia, albo... rozlew krwi.
Ta ostatnia perspektywa prowadzi do czarnowidztwa. Białe róże - nawet wkładane za wycieraczki suk ZOMOpisonich, nijak się mają do maczet, kastetów i kijów bejsbolowych kibolstwa i nacjonalistów. Nijak się mają do wodnych armatek (cipciosunia już tokowało na wyobrażenie takich rozwiązań) czy ZOMOpiśnych pałek.
Trzeba było się jednoczyć w zarodku demolki kraju.
Teraz pozostaje już tylko czekać na kolejne ustawki.
Jakie?
Ulisses w swym awatarze zawarł motto o braku granic, których durnota pisonia nie mogłaby przekroczyć.
Jest tu ktoś stęskniony zasmakowania tego w realu?