Dodaj do ulubionych

Prajd of Woland

14.08.17, 07:09
Kolejny suck-cess dobrej zmiany.
Wywalony z roboty światowej klasy fachowiec zarabia grosiwo w Katarze, a Janów dołuje w sposób określany mianem: żal dupę ściska.
Utargowano kwotę ledwie wystarczającą na miesieczny zestaw wacików dla jęczydła i kilka z tego co pozostanie dla bettysaskaprzepraszaniechmipanipozwoliK.
Pies z kulawą nogą nie będzie w przyszłości uczestniczył w tym wizerunkowym blamażu a straty Skarbu Wolski sięgają milionów dolarów - tyle przecież zyskiwano w czasach, gdy hodowlę dozowali nie relegowani ze studiów niepojętni studenci, którzy nie potrafili przyswoić sobie prościutkiej wiedzy z fizyki i zostali skreśleni z listy scholarów. Przy czym raczej nie były to studia astronomiczne jako, że nawet mierny studencina zna pojęcie kwot astronomicznych, a takie właśnie straty poniesiono w Janowie. Warto, by publikatorżnictwo sięgnęło do danych odnośnie takich aukcji w obecnym miejscu pracy wyrzuconego kierownictwa (kilka państw) i opublikowało jako nie jedyny dowód, że rządzą nami matoły bez krzty wiedzy za to z niewyczerpanymi pokładami buty, chamstwa i zapału demolowania wszystkiego, czego się dotkną.
Przepraszam za krótki, poranny wpis - postaram się nadrobić po powrocie z pracy.

www.tvn24.pl/aukcja-pride-of-poland-sprzedano-6-koni-z-25,764377,s.html
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland 14.08.17, 09:43
      https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/20729290_2046252192275465_3416739325442158279_n.png?oh=ba72312ec8e1eb52cfa3d5c2bf0b1e3c&oe=5A2F03BE
      • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland 14.08.17, 09:49
        https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/20768172_2046174768949874_2219212363732815023_n.png?oh=195da4504ec6052a315a274a045be0fd&oe=5A21301C

        Bo uny przed Junesko wciąż na kolanach!
        • dunajec1 Re: Prajd of Woland 14.08.17, 12:39
          Araby to muzulmanie, niewazne konie czy ludzie, a jak konie zaczna robic zamachy jak kon trojanski to co? Dobrze ze sie ich pozbywaja. No!
          • 1zorro-bis Re: Prajd of Woland 14.08.17, 14:57
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            dunajec1 napisał:

            > Araby to muzulmanie, niewazne konie czy ludzie, a jak konie zaczna robic zamach
            > y jak kon trojanski to co? Dobrze ze sie ich pozbywaja. No!
            • sorel.lina Re: Prajd of Woland 14.08.17, 15:33
              https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/20800131_2046386615595356_8117057164467561929_n.png?oh=e1b098f8b6ffbd4595b37df5e0d8cea8&oe=5A1F0F36
              • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 14.08.17, 21:38
                W Janowie Podlaskim zakończyła się doroczna aukcja Pride of Poland – z najsłabszym wynikiem od lat. Sprzedano tylko 6 z 25 wystawionych do licytacji koni za sumę około 400 tys. euro. Dla porównania w 2015 roku uzyskano ze sprzedaży blisko 4 mln euro, a rok wcześniej ​w Janowie wylicytowano konie za ponad 2 mln euro. Takie sumy wpływały do kasy stadniny przed zdobyciem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Wiemy jednak, jakie są tego przyczyny. Przeprowadziliśmy wnikliwe śledztwo, co zaowocowało dotarciem do szokujących dokumentów.

                Dokumenty które dostarczono nam na wycieraczkę przedstawiają porażające kulisy aukcji w Janowie Podlaskim. Gdy zaczęliśmy je analizować i układać w logiczny ciąg, okazało się, że dramat jaki rozegrał się podczas aukcji, był wynikiem puczu. Litry wypitej kawy, hektolitry wylanych napojów energetyzujących oraz dostarczone nam przez anonimowe osoby kanapki z szynką i serem doprowadziły do tego, że ta szalona noc nie mogła nas doholować do innych ustaleń.

                Ta zatrważająca historia ma swój początek pod koniec 2015 roku. To wtedy, jak wynika z naszych ustaleń, tajemniczy brukselski łącznik – znamy jego nazwisko, ale nie podamy – zaczął przekazywać opozycji w Polsce instrukcje mające na celu wywołanie chaosu wśród koni. Jesteśmy w posiadaniu pogłębionych analiz weterynaryjnych, które zostały sporządzone na zlecenie rządu i wynika z nich niezbicie, że cała hodowla konia arabskiego została poddana działaniu broni elektormagnetycznej. Nasz informator z Brukseli powiedział nam, że części składowe tej broni przywiozła Angela Merkel i przekazała je Grzegorzowi Schetynie podczas spotkania w ambasadzie Niemiec w Warszawie. To dlatego lider Platformy wychodząc ze spotkania miał tak wypchane kieszenie w spodniach. Wiemy również, że uczestniczący w spotkaniu Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymał zlecenie od kanclerz Niemiec, żeby tę śmiercionośną broń poddać testom na swoim polu, gdzie prawdopodobnie uprawiany jest owies.

                To była tylko część przesyłki, którą dostarczyła Angela Merkel, a bez wszystkich elementów nie dało się przeprowadzić testów, które miały finalnie oszołomić owies na polu lidera PSL. Wtedy do gry weszła Komisja Europejska i wysłała z tajną misją do Polski Fransa Timmermansa. Oficjalnym celem wizyty miał być mało znaczący spór o trójpodział władzy, ale tak naprawdę Timmermans miał inny cel wizyty. Jesteśmy w posiadaniu tajnego dokumentu, który opisuje spotkanie Donalda Tuska z bardzo tajemniczym Francuzem. To na tym spotkaniu w podparyskiej wsi Francuz przekazał szefowi Rady Europejskiej dwa złote widelce wbijając je w stół pamiętający czasy bitwy pod Grunwaldem. Gdy Napoleon szedł na Rosję ze swoim wojskiem, już wtedy w jego głowie zaświtała myśl, że ten stół kiedyś się przyda, nie tyle do biesiadowania, co do brutalnego wymordowania hodowli koni w Polsce. Gdy Donald Tusk chciał wyrwać wbite widelce Francuz – roboczo przyjmijmy o imieniu Emmanuel – chwycił za dłonie byłego premiera i powiedział znamienne słowa – teraz albo nigdy! Załatwimy te konie! I wtedy oboje zaczęli przybijać żółwiki. Donald Tusk przekazał te dwa widelce Timmermansowi, który pod pretekstem sporu o Trybunał Konstytucyjny przywiózł je do Polski i przekazał przez pośrednika opozycji.

                Wszystkie elementy broni elektromagnetycznej były już w posiadaniu opozycji, tylko nie do końca było wiadomo jak ją złożyć. To wtedy z tajną misją do Brukseli udał się Ryszard Petru, szczęśliwie przemycając w drodze powrotnej instrukcję obsługi, pomimo obstawy kilku tajniaków, którzy mieli za zadnie go śledzić. Gdy powodzenie całego puczu konnego było już bliskie pojawił się problem, bo jeden z elementów był za duży i nie pasował do konstrukcji. Wtedy zwrócono się z prośbą do Radosława Sikorskiego po piłę, którą piłował skrzydło w tupolewie. Jesteśmy w posiadaniu taśmy prawdy, na której są nagrane odgłosy piłowania jednej z części składowych. Stenogramy z tego nagrania dostarczyliśmy telewizji publicznej, ponieważ tylko tam będzie można przeprowadzić rzetelną analizę tych dźwięków.

                Testy broni elektromagnetycznej wypadły nad wyraz dobrze. Zaatakowany owies pęczniał i wybuchał po zgnieceniu lub rozgryzieniu. Wtedy zdecydowano jednomyślnie po konsultacjach w Brukseli, że należy przejść do realizacji planu. Autobusami zwieziono pod osłoną nocy młodzieżówki partyjne, które wędrowały od pola do pola atakując bez skrupułów pola z uprawami. Partie napęczniałego owsa dotarły do stadniny w Janowie Podlaskim na krótko przed licytacją zrzucone z niewidzialnych helikopterów Black Hawk przejętych przez Schetynę, Petru i Sikorskiego. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie ustalić wszystkich powodów, przez które sprzedano tak mało koni. Jednak z naszej wnikliwej obserwacji wynika, że konie po puczystowskim owsie miały wzdęcia, co przesłaniało kluczowe walory na które zwracają uwagę licytujący.

                Dwa tygodnie temu prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące rzekomej niegospodarności w zarządzaniu stadniną koni arabskich w Janowie Podlaskim, kiedy dyrektorem był Marek Trela. Ówczesny dyrektor jest aktualnie menedżerem stadniny szejka w Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nie wiemy ,jaka była dokładnie jego rola przy przygotowaniu puczu konnego. Mamy jednak nadzieję, że to co ujawniliśmy przyczyni się do wznowienia śledztwa, które jak się okazuje zostało umorzone przez mało uległą prokuraturę. Dla naszych stałych czytelników przygotowaliśmy płatną prenumeratę elektroniczną, w której podamy wszystkie przyczyny składające się na tak fatalny wynik aukcji oraz niewyjaśnioną rolę Marka Treli.

                Twitter/ BWicinski


                • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 15.08.17, 12:22
                  https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/20840944_2046936935540324_4149126448448627361_n.png?oh=532ba10067607a4ba989dd09d3aa520d&oe=59EEB073
                  • sorel.lina Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 15.08.17, 14:32
                    Takie konie jaki Sakiewicz - "pride" of Poland! Hahahaa... buuuuu!
                    • sorel.lina Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 15.08.17, 14:36
                      Pride of Poland. Koń by się uśmiał!

                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/20785817_1535849469824418_2335484322752304045_o.jpg?oh=d921df976ca6184cdbb1ec184b61f2a2&oe=5A25876D
                      • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 16.08.17, 07:11


                        Powszechnie oczekiwano, że tegoroczne Dni Koni Arabskich, czyli Narodowy Pokaz i Aukcja Pride of Poland 2017 będą wyjątkowe. Czy takie były? Czy Jubileusz Stadniny był wyjątkowym wydarzeniem?

                        Moim zdaniem ogromna wartość promocyjna jubileuszu 200-lecia Stadniny Koni w Janowie Podlaskim nie została wykorzystana nawet w najmniejszym stopniu. Tegoroczna impreza zamiast mieć zasięg światowy na co w pełni zasługuje i czego się tzw. świat koński spodziewał, ograniczyła się do jedynie lokalnego wydarzenia.

                        Obchody 150-lecia obecni na nich wspominają do dziś, lecz niestety tegoroczny jubileusz nie zapadnie w pamięci zgromadzonych, a jeżeli nawet, to z powodu którego nikt z miłośników koni i Janowa by sobie nie życzył.

                        Smutne to, bo znaczenie tej stadniny zawsze było ogromne i nawet okupanci niemieccy w 1940 roku wydając kartę pocztową z wizerunkiem stajni Zegarowej doceniali to podpisując ją – „Słynna Stajnia Zegarowa”. Wcześniej inni zaborcy, w charakterystyczny dla siebie sposób docenili wartość janowskiej hodowli uprowadzając wszystkie konie na Kaukaz i traktując je jako najcenniejszą zdobycz.

                        Nie jest mi łatwo oceniać tegoroczne wydarzenie, gdyż nie brałem w nim bezpośredniego udziału. Nauczony zeszłorocznymi wypadkami postanowiłem nie pojawiać się w tym roku w Janowie, co uważam dziś za bardzo słuszną decyzję. Swoje opinie opieram więc na obserwacji fragmentów przekazu internetowego z imprezy oraz opiniach przyjaciół z całego świata, dzielących się ze mną swoimi odczuciami i wrażeniami.

                        Opinia ogólnie jest taka, że w Pokazie Narodowym konie były ani lepsze ani gorsze niż zwykle, widać było jedynie różnice między końmi różnych wystawców w jakości przygotowania i prezentacji. Wyniki nie budziły zazwyczaj wątpliwości co do słuszności decyzji komisji sędziowskiej. Miałem podobne odczucia oglądając fragmenty pokazu.

                        Bardzo bogata oprawa techniczna robiła wrażenie, czemu nie ma się co dziwić wiedząc kto za nią był odpowiedzialny. Trudno szukać w Polsce bardziej doświadczonych ludzi w organizowaniu takich imprez niż Targi Poznańskie.

                        Aukcja jaka była – cały świat sobie obejrzał. Moim zdaniem było w ofercie aukcyjnej kilka prawdziwych perełek, które zasługiwały na naprawdę wysokie ceny. Coś jednak zawiodło.Może było to przygotowanie kondycyjne i pielęgnacja koni? Widać było spore różnice kondycji poszczególnych koni.

                        Dziwiło mnie bardzo, że schodziły niesprzedane konie całkiem słabej jakości mimo osiągnięcia w licytacji kilkunastu, czy nawet ponad 20-30 tys. Euro, co było ceną za nie aż nadto odpowiednią. Zbyt wysokie rezerwowe ceny? Może inne powody?

                        Czemu więc Aukcja tegoroczna była wyraźnym niepowodzeniem?

                        Specjaliści, z którymi rozmawiam zgodnie twierdzą, że był to efekt błędów popełnionych przez ludzi odpowiedzialnych za promocję. Opieranie się o jedno z branżowych pism zagranicznych z prawie całkowitym brakiem innych działań promocyjnych, brak dostępnych informacji o imprezie, brak możliwości kontaktu z organizatorem, wszystko to nie zachęcało do odwiedzenia Janowa.

                        Słabej jakości zdjęcia koni w katalogu aukcyjnym umieszczone wewnątrz pisma pełnego najwyższej jakości zdjęć reklamowych wykonanych przez najlepszych profesjonalistów i jeszcze dodatkowo odpowiednio obrobionych stawiało nasze konie w bardzo niekorzystnym świetle.

                        Nie mogę się wypowiadać o przebiegu licytacji, gdyż jej bezpośrednio nie oglądałem (po raz pierwszy od 38 lat), trudno jednak byłoby spodziewać się od klientów chęci do licytowania w czasie Aukcji, bez wiary w jej uczciwość. Jest to wyraźnie spuścizna ubiegłorocznych wydarzeń.

                        Ostatecznie, ogólny wynik był bardzo słaby, a osiągnięcia Stadniny w Michałowie - dwa konie sprzedane za sumę 83 000 euro to już nie porażka, nie pogrom a wielki skandal!!! Nie można sobie lekceważyć imprezy sztandarowej dla całej polskiej hodowli i tym samym kompromitować dokonań pokoleń hodowców.

                        Twórcy potęgi polskiej hodowli arabskiej, którzy stworzyli system selekcji oparty na ścisłej współpracy stadnin państwowych pod nadzorem fachowym inspektorów organu kontrolnego załamaliby się widząc co się dzieje obecnie.

                        Arogancja, buta widoczne na konferencjach prasowych, do tego rażąca ignorancja w ocenie rynku, brak profesjonalizmu w ocenie wartości koni a co najgorsze lekceważenie klientów odczuwalne przez nich mimo różnic językowych dały efekt oglądany w niedzielę. Jest to bardzo smutne a ogarnia mnie przerażenie, kiedy pomyślę co nas jeszcze czeka w przyszłości.

                        Kiedy wspomnę sobie naszych mentorów Andrzeja Krzyształowicza, Ignacego Jaworowskiego, Izabellę Pawelec-Zawadzką i wyobrażę sobie co oni mieliby dziś do powiedzenia to ogarnia mnie wstyd i żal.

                        Boję się również bardzo, że w ślad za tą porażką pójdą rozpaczliwe próby sprzedaży "rodowych sreber" czyli koni najwyższej wartości, które normalnie nie byłyby na sprzedaż. Nabywców takie konie na pewno znajdą, gdyż najlepiej się kupuje od kogoś kto sprzedać koniecznie musi. Są tacy, którzy doskonale potrafią wykorzystać takie sytuacje i tylko czyhają na okazję.

                        Nie zgadzam się z twierdzeniami, że rynek na konie arabskie jest obecnie słaby. Najlepiej o jego sile świadczą ceny uzyskiwane na coraz liczniejszych aukcjach na świecie. W szczytowym okresie zainteresowania arabami, w latach 80-tych, organizowane były niezliczone aukcje zarówno w USA jak i innych krajach co świadczyło wówczas o ogromnym potencjale tego rynku.

                        Kryzys, który później nastąpił wymiótł prawie wszystkie aukcje a ostała się tylko „nasza” polska, której przyszłość teraz jest poważnie zagrożona. Mam nadzieję, że czynniki odpowiedzialne za polską hodowlę koni sobie to uprzytomnią i wyciągną odpowiednie wnioski oraz że dotrze do nich - niestety po fakcie - wiedza, że nie reperuje się czegoś co nie jest zepsute. (to wyboldowane to dla chłonących treści z jedynego już opiniotwórczego portaku GW jakim jest Podwórko, choć wątpię by czytajace skumało, że prze 2/3 lata psuto, a nie naprawiono)

                        źródło: Dziennik Wschodni.pl
                        • wscieklyuklad Re: Prajd of Woland - coraz bliżej Prawdy 18.08.17, 20:08
                          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/shirley-watts-pride-of-poland,236,0,2355948.html
                          • wscieklyuklad Czekaj tatka latka 18.08.17, 20:09
                            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/stadniny-koni-janow-podlaski-marek-trela,130,0,2355586.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka