Dodaj do ulubionych

Rycz man, Pure man.

28.09.17, 20:19
Jakieś 40 lat wstecz jeszcze wtedy Prawdziwie Publiczna telewizja - niewiele wówczas mająca wspólnego ze współczesnym wolskim medialnym burdelem (publicznym) wyemitowała 12- odcinkowy serial amerykański pod mocno spolszczonym tytułem.
Już wtedy komunistyczna propaganda bazując na szczytnych ideach Szanownych Panów Marksa, Engelsa, Lenina i ich marnotrawnych synów batiuszki Koba Stalina Dżugaszwilego - dla przyjaciół Józka a dziś JPZICHK - starała się ugruntować w świadomości Prawdziwego Miłośnika Ustroju (a w innych wzmóc prokomunistyczną deklarację), iż całe zło tego świata zależy od elit, których bogactwo wiedzie na manowce i jest źródłem nieszczęść Suwerena i to bez względu na miejsce jego zamieszkania i wyznawaną religię.
W oryginale serial nosił nazwę "Rich man, poor man", natomiast ze względów jak wyżej przetłumaczono go na "Pogoda dla bogaczy" sugerując, że biedak dupę (w odróżnieniu od takiego np. "Rock E Felera") zawsze ma z tyłu, a wiatr w ryja mu wieje deszczem, gradem, śniegiem i ptasim łajnem w oczy nadto rażąc.

cdn.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 28.09.17, 21:00
      Ideologię tę odgrzano obecnie w Wolsce, mnożąc przy tej okazji przekonanie Ciemnego Ludu, iż dołek w jakim tkwi nie jest bynajmniej owocem światowej wojny i poorania gleby transzejami od Wiślanej Mierzei po Turbacz, lecz skutkiem łakomstwa bogaczy, którym wiecznie mało toteż swe brudne, burżuazyjno-lewackie łapska (w tym zlepku tkwi naturalnie paradoks, gdyż wyjściowe lewactwo przeciw burżujom stawało na barykadach) wyciągają po resztki ze stołu nędzarza, jako, że od przybytku głowa nie boli.

      Co zatem dalej?
      Pojawiają się nowe zachęty do wychodzenia na barykady. Lewactwo ma teraz stawać nie przeciw burżujom, lecz będącym na dorobku Nowym Elitom, które Ciemnemu Ludowi tłoczą do durnowatych łepetyn, iż wszystkiemu winna jest poprzednia dekada złodziejstwa, a one sprzątają, przywracają normalność i porządek... oddając Narodowi to, co mu zwędzono (hahaha).
      Czynią to głosem uroczystym, z ryjem pokerzysty, pod którą kryje się niebywały cynizm, chamstwo, buta, bezwzględność i determinacja szui, wiedzącej doskonale, iż Wolaka nic tak nie wkurwi jak świadomość, iż ktoś go szmalcu pozbawił.

      Kto ma zatem wyjść dzisiaj na ulice i w jakiej sprawie?
      Ostatnie tygodnie zniweczyły nadzieje MILIONÓW ludzi, którzy mimo wakacji przez długie tygodnie wychodzili na ulice i place, by manifestować sprzeciw wobec demolki demokracji i państwowych instytucji. Media pełne były relacji i zdjęć porywających tłumy i doprowadzających do szału pisonie i propisonie bydło.
      Najpierw Sąd Najwyższy sfajdał się w gacie ze strachu co to będzie, gdy wyda orzeczenie (=opinię), iż mariuszkaK objęto amnestią prezydencką niezgodnie z przepisami prawa, a przygłupska została wybrana niezgodnie z Konstytucją i obowiązującymi w TK przepisami.
      Potem I Pani Prezes SN udała się z Przyjacielską Wizytą do Pałacu, by uścisnąć dłoń nowo mianowanego dublera w TK, co potem skwitowała zdziwionym uniesieniem brwi z powodu nieskumania wagi tego wydarzenia (nazwanego dla przyjaciół lewaków - OMYŁKĄ- w dodatku jakże ludzką).

      Pozwolę sobie zatem spytać Ulissesie co dla kogoś, kto protestował przeciw tym idiotom narażając się na ZOMOpisonie szykany (vide Mirka) ma być bodźcem do ponownego dreptania na Pl.Dąbrowskiego -siedzibę Sądu Okręgowego, który owszem pokazał zbysiowiitd fucka, ale jest jak dotąd JEDYNYM, który sprzeciwił się juncie?
      Co ma być bodźcem do protestu dla ludzi z Kłaja i Pcimia?
      Przecież Sn dał jasny przekaz, iż w całej tej zabawie zwanej "walka o sądy i demokrację" liczą się tylko ich własne dupy przylepione do stołków - powiem szczerze - NIECH JĄ WYPIERNICZĄ NA ZBITY PYSK. Straciła już prawo do bycia symbolem obrony niezależności sądów.

      Powiem Ci na co liczę.
      Na Czarny Protest 03.10. w obronie praw kobiet. To jedyna siła, która ma szansę stawić tamę tym bezwzględnym, cynicznym bandziorom.
      A co będzie dalej?

      Ryczący na opozycję (wystarczy obejrzeć dowolną "dyskusję" z udziałem pisona) Pure (niepokalany) Człowiek, zrobi co zechce, gdyż pokojowy opór ma w dupie, a prawo wkrótce zmienia tak, iż będzie działał w jego imię (nawet gdy złamie Konstytucję uznając wyższość ustawy a nawet dekretu nad nią).
      Jakie mają szanse?

      OLBRZYMIE.
      Idzie bowiem zima stulecia.
      Trzydziestostopniowe mrozy oraz opady śniegu podobne tym sprzed lat 40-tu, stworzą wymarzoną aurę do ataku na media. Wszyscy zakopią się wówczas w puchowych pierzynkach przyglądając się CAŁKOWITEMU ZAWŁASZCZENIU PAŃSTWA przez to oszalałe w pasji niszczenia stado.

      Jakieś drogi wyjścia?
      Poszukiwanie charyzmatycznego przywódcy musi skończyć się klęską, gdyż jeśli ktoś taki istnieje, to nie jest przedmiotem zainteresowania na miarę pierwszych stron gazet.
      Bez zjednoczenia opozycji NIE MA SZANS NA NIC.
      Barykady? Czas pokaże, ale dzisiejsza postawa ZOMOpis, demolka armii, WOTK, a przede wszystkim faszystowskie bojówki i profaszystowska dziś "Solidarność" bonzów źle wróżą.

      No ale jest jakaś droga wyjścia.
      Docieranie do szykanowanych grup społecznych i nagłaśnianie czarnych efektów deform.
      Mija miesiąc od deformy szkolnictwa. Pobiadolono nad 10 tys zwolnionych. Gdzie z nimi wywiady, spotkania? Może miast do nawoływania do lewackich "masówek" warto zapraszać na nie ludzi, którzy odsłonią kulisy zbrodni dokonywanej na organizmie państwa?
      Wierszyki czytane przy tej okazji są czasem miłe dla uszu, ale to sztuka a nie brutalna rzeczywistość.
      Okresowo na fejsie ukazują się szczątkowe z reguły informacje o obrazie szkoły.
      Nie wiemy nic o skali nakładów na tę bzdurną reformę mającą wychować Prawdziwego Wolaka - bezmózgowca na usługach reżimu. W radio JEDYNA audycja poświęcona temu problemowi biadoli nad tłumieniem swobodnego myślenia uczniów i tłumieniu poglądów nie przybliżyłą słuchaczowi CO I JAK TŁUMIONO.
      Opozycja winna aktywnie zabiegać o współpracę z jeszcze przez krótki czas wolnymi mediami.
      Podsuwać tematy. Proponować uczestników audycji.
      Wolne media skupiają się dziś wokół deformy sądownictwa.
      A uczniowie siedzą w szkołach na trzy zmiany - wielu rodziców przyprowadza do domu jedno dziecko kolejne odprowadzając do szkoły by wyjść po nie o 18.30. Dzieci do dziś nie mają podręczników z wielu przedmiotów. W wielu szkołach noszą krzesła i ławki do swych klas bo jest ich zbyt mało w stosunku do potrzeb.
      TO SĄ NP. PRAWDZIWE PROBLEMY mogące przybliżyć metody demolki systemu i skłonne poruszyć ogół, gdyż dotyczą faktó nie ideologii.
      Sądy?

      Mnie już nie ruszą.


      • sorel.lina Re: Rycz man, Pure man. 28.09.17, 21:10
        Mnie jednak ruszą. smile
        Bo nie o konkretne osoby mi chodzi, ale o system. O zasadę.
      • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 28.09.17, 22:43
        Powiem Ci, co myślę. Problem, nie tylko Twój, polega na tym, że dzięki wysokiej (wyższej niż dysponują inni smile) świadomości i samoświadomości nie kiwniesz palcem w żadnej ze spraw. W rezultacie, jak sam kiedyś wspomniałeś, zostaniesz oczywiście "wydymany", ale za to w poczuciu niczym nieskalanej wyższości nad hołotą, która: A. wprowadziła "dobrą zmianę" , B. przeciwstawiała się jej.
        Problemów bowiem jest tyle, że nie sposób zająć się którymkolwiek z nich inaczej, jak tylko "werbalnie".
        Cóż, ja jako prostaczek, naiwniak i frajer będę "spacerował" tak długo, aż coś to da. Albo nie. Dlaczego? Bo tak. smile

        PS. Myślę, że Mirka, rozczarowana, "przegrana" lub odwrotnie, uradowana i wygrana, jest z zupełnie innej bajki niż ta, którą piszesz Ty. Wierz mi, wiem, co mówię.
        • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 28.09.17, 23:33
          PS. Uzależnianie wlasnego czynnego przeciwstawiania się temu wszystkiemu, co uznaje się za naganne, od prawdopodobieństwa wygranej, oznacza że jeśli postrzega się ja jako nikła, nie robi się nic (konformizm) a jeśli jest duża, albo nie dołaczamy (bo po co?), albo dołączamy, bo jest duża (też konformizm). Jakby nie patrzeć, jak mówi przysłowie, "d..a z tyłu" smile Pamiętasz cytacik z Camusa na moim FB? Niezmiennie jest aktualny.
          • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 07:28
            To moja wstępna zajawka do późniejszej odpowiedzi Ulissesie.

            9 na 10 osób, które to czytają nie podpisało petycji. Przechodzą obojętnie, gdy trzeba pomóc.
            Test na przyzwoitość, odwagę (choć nie ma żadnego zagrożenia) i świadomość obywatelską.
            Okazuje się, że w Polsce ciężko znaleźć nawet 10 tys. osób, którym by zależało na WOLNOŚCI SŁOWA I PRAWIE DO BYCIA INFORMOWANYM o tym co robią rządzący opłacani z naszych pieniędzy i zarządzający naszymi podatkami.
            Taka jest smutna rzeczywistość.
            Jeśli jeszcze gdzieś się ostali ludzie PRZYZWOICI I SOLIDARNI:
            Drodzy,
            Podpiszcie tę petycję Amnesty International do Zbigniewa Ziobry w sprawie dziennikarza Tomasza Piątka ściganego przez prokuraturę za napisanie książki o Macierewiczu i jego kontaktach ze zwolennikami Putina.
            To ratowanie człowieka przed więzieniem, to ratowanie resztek wolności słowa i Waszego prawa do bycia informowanym. Podajcie dalej. Podpiszcie.
            Dziękuję.
            amnesty.org.pl/ak…/powstrzymaj-atak-na-wolnosc-slowa


            • dunajec1 Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 15:51
              Podpisalem.
              • 1zorro-bis Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 15:55
                A ja robie swoja robote. Tym czym moge i potrafie....smirk
                • sorel.lina Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 16:10
                  1zorro-bis napisał:

                  > A ja robie swoja robote. Tym czym moge i potrafie....smirk

                  Tak właśnie powinno być! Każdy tak, jak może i tak, jak potrafi. smile

                  • 1agfa Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 17:29
                    sorel.lina napisała:
                    (...)
                    > Tak właśnie powinno być! Każdy tak, jak może i tak, jak potrafi. smile

                    Nawet jeśli niewiele może, to wiele może! Np. wspierać myślami, trzymać kciuki, a poważniej mówiąc - podpisać Petycję! Zwykły podpis; nawet jeśli Petycja pójdzie do kosza co prawdopodobne przy tej waadzy sUchającej ludu, to bierze się odpowiedzialność i udział w możliwie dostępnej, innej dla każdego formie. Pozdrawiam Sorellino, pozostając w oczekiwaniu na Wasz (wspólny z WU) fotoreportaż wakacyjny. Czasem czytam, z prawdziwym zachwytem i zainteresowaniem. Niniejszym przepraszam za dygresję w bardzo ważnym i poważnym wątku. Dziękuję smile
                    • sorel.lina Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 17:57
                      Agfo kochany! Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie ucieszył widok Twojego nicku znów na Podwórku!
                      Serdeczności Ci moje ślę. smile

                      P.S. Relacje z wakacji będą (nie tyle reportaż, co garść wrażeń) już nie długo, obiecuję.
                      Lubię dzielić się przeżyciami i przemyśleniami z przyjaciółmi. smile

                      P.S. P.S. Mamy już plan "wypadów" na przyszły rok - w dwa różne miejsca, jak dobrze pójdzie.
                      Boże, ale potem pisania będzie! smilesmilesmile
            • 1agfa Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 17:16
              wscieklyuklad napisał:
              (...)
              Podpiszcie tę petycję Amnesty International do Zbigniewa Ziobry w sprawie dziennikarza Tomasza Piątka ściganego przez prokuraturę za napisanie książki o Macierewiczu i jego kontaktach ze zwolennikami Putina.
              To ratowanie człowieka przed więzieniem, to ratowanie resztek wolności słowa i Waszego prawa do bycia informowanym. Podajcie dalej. Podpiszcie.
              Dziękuję.

              amnesty.org.pl/ak…/powstrzymaj-atak-na-wolnosc-slowa
              2 podpisy smile Książkę czytam. Z przerwami.

              Wszystkich z Podwórka i sympatyków pozdrawiam najserdeczniej.
              • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 17:26
                Dunajcu i Agfo, jakże się cieszę z Waszych podpisów. Małymi kroczkami musimy budować REALNY sprzeciw wymagający personalnej odwagi. Im więcej protestujących przeciw demolowaniu Polski, tym większe przyszłe reperkusje dla tej hołoty.
                Trochę mniej mnie teraz na forach, ale październik oznacza dla mnie kilka obowiązków ale i sporych przyjemności.
                Weekendy w rozjazdach, lecz jakże miłych gdy chodzi o kolejne sukcesy. Teraz sza - ale obiecuję przybliżyć je gdy już klamka oficjalnie zapadnie.
                Liczę, że nadal będziecie zaglądać na Podwórko.

                Buziaki
              • k.karen Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 19:08
                1agfa napisał:

                >
                > Wszystkich z Podwórka i sympatyków pozdrawiam najserdeczniej.


                Buziaki, Agfo
                kiss

                Jak się cieszę!

                ps. a petycję podpisałam już dawno smile
                • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 19:18
                  No to słów kilka w odpowiedzi na Twoje posty Ulissesie.
                  Słów Camusa na Twoim profilu FB niestety nie pamiętam, ale chętnie przeczytam, jeśli przypomnisz je na Podwórku, gdyż szukałem ich niestety bez efektu.
                  Odpowiem najpierw na wypowiedź jaką zamieściłeś w PS.
                  Z Mirką akurat się nie porównywałem. Natomiast wielokrotnie (czego pewnie nie zauważyłeś rzadko bywając ostatnio na forum) - podkreślałem mój podziw dla Jej determinacji i konsekwencji. Spotkamy się niedługo w Warszawie przy okazji innego niż polityczne wydarzenia. Wymienimy uwagi, ustalimy dalszy plan działania - także wsparcia.
                  Sprzeciw wobec reżimu nie ma dla mnie charakteru licytacji, ni przepychanek kto jest lepszy, kto gorszy, kto mniej lub bardziej aktywny. Ale skoro wspomniałeś o Obywatelach RP to przyznam, iż są oni zdecydowanie z bliższej mi bajki niż KOD - oni REALNIE protestują i to NIEWIELKĄ GRUPKĄ - jeśli śledziłeś profil Mirki a nawet Jej wpisy na Podwórku, to zapewne rzuciła Ci się w oczy gorycz zrodzona brakiem KONSOLIDACJI DZIAŁAŃ I WSPARCIA ZE STRONY KOD-u - te wrażenia pochodziły z czasów, gdy na czele KOD stał Mateusz Kijowski - miał się pojawiać na pikietach Obywateli RP przy okazji protestów z udziałem mediów po to, by uwieczniono go bodaj w tle wydarzeń.
                  Jak widzisz - opozycyjne bajki bywają różne.

                  cdn.
                  • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 19:25
                    No dobra, skoro mowa o cytatach, pozwolę sobie na przypomnienie "Indyka" Mrożka.

                    Mieszkańców księstwa, którzy zdumiewająco przypominają mieszkańców Polski Ludowej, ogarnął pesymizm i przeżywają kryzys wartości. Chłopom nie chce się siać, orać, kosić ani hodować - wszelka inicjatywa upada, nim się narodzi:

                    "Chłop III: Może by zaorać co?

                    Chłop I: A co?

                    Chłop III: Ano, czy ja wiem... Choćby i pole...

                    Chłop I: Iiii...

                    Chłop III: Albo co..

                    Chłop II: Eeeee..."

                    Poecie nie tylko brak natchnienia; brak mu również chęci do lektury. "Znajdzie pan na tym stole prawie cały dorobek ludzkości w dziedzinie sztuk pięknych i filozofii [...] Cóż, kiedy nie dały nam odpowiedzi na żadne z zasadniczych pytań bytu". W odróżnieniu od swoich wielkich poprzedników, przedstawicieli innych generacji, zwłaszcza romantyków, Poeta, choć chwilami pozuje na romantycznego artystę, choć przyjechał do karczmy, by zbierać w okolicy stare podania i pieśni ludowe, nie ma zamiaru występować przeciwko klasykom - po prostu nie czuje takiej potrzeby. "O, gdyby mi dana była owa gwałtowność, z którą dawniej występowało się przeciw tradycji. Byłbym uratowany".

                    Kapitan przyjechał do oberży, aby, zgodnie z rozkazem, werbować w okolicy rekruta. Gdy tylko przekroczył próg, stracił chęć wykonania rozkazu. Teraz uczy się grać na skrzypcach wierząc, że w ten sposób odzyska wolę życia i chęć do służby. "Do wszystkiego ochoty brak. Od środka. Od spodu. Od duszy samej. Nieochota". Nawet indyk traci chęć, by dokazywać z kurami. "...Wydając ciche bulgotanie, zbliżył się do gromadki kur w celach zupełni jednoznacznych [,,,] Nagle indyk zamarł, jakby się zamyślił i po chwili, raptownie, oddalił się, zniechęcony, znowu cicho do siebie bulgocąc".

                    Mieszkańcy księstwa nie mają motywacji, by starać się o cokolwiek. Podstawowe potrzeby mają zaspokojone, a na zaspokojenie wyższych aspiracji i tak nie ma szans: "O, utrzymanie mamy w tej karczmie zapewnione. Choć skromne, ale zapewnione, wystarczy, żeby żyć. Widoków na przyszłość niewiele, ot, aby, aby. Za to jest ciepło, choć trochę śmierdzi, ale nie za bardzo. Zresztą uciec stąd nie można, choćby się chciało, bo nie ma dokąd, drogi złe, pustkowie wokół straszne. Owszem, można by się wziąć do tego czy owego, ale po co? Na niczym to nie zaważy, niczego to nie polepszy, ani nam się pogorszy, ani poprawi, zresztą wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie naczelne. W jakim celu?"

                    Do Karczmy wpada Rudolf, niosąc w ramionach zemdloną Laurę. Ukochana uciekła z nim z zamku ojca, który chciał wydać ją za Księcia. W zamierzeniu autora postać Rudolfa jest parodią romantycznego bohatera - jego marzeniem jest "wskoczyć na grzbiet koński, choćby i wprost na oklep, i pędzić, pędzić wydając okrzyki, przesadzając rowy i płoty, szumieć i działać!" Chciałby uciec z Laurą daleko "Aby gdzieś, w zakątku, daleko od świata i próżnego zgiełku, gdzie ruczaj tylko albo ptasząt śpiewy, snuć miłości naszej dozgonną przędzę..." Wśród innych mieszkańców księstwa Rudolf wyróżnia się oporem wobec władzy i chęcią działania.

                    Po ucieczce z zamku Rudolf i Laura szukali schronienia w chatce Pustelnika, lecz ten wypomniał im grzeszną miłość i przegnał z pustelni, a potem doniósł o nich Księciu, który przybył do karczmy w ślad za uciekinierami. Pustelnik liczy na to, że Książe zechce ukarać zbiegów, "a w najgorszym razie ożenić się z tą dziewczyną". Książe istotnie zamierzał poślubić Laurę, by dać dobry przykład swoim poddanym i wyrwać ich z apatii. Ucieczka Laury i Rudolfa nasunęła mu jednak inny pomysł przełamania ogólnego zniechęcenia - postanowił upaństwowić miłość, "ostatnią osobistą sprawę na świecie", tworząc nowy resort - Pary Kochanków Państwowych i proponując objęcie tej funkcji Rudolfowi i Laurze. Zachowanie Poety i Kapitana, którzy próbują ukryć zbiegów, utwierdziło go w słuszności tego pomysłu: "Wystarczyło pojawienie się tej pary amantów, żeby was wytrącić z apatii. Do tego stopnia, że nawet ich ukrywacie". Lecz pomysł Księcia nie podoba się Rudolfowi ani Laurze. Rudolf woli romantyczną ucieczkę, a Laura protestuje przeciwko przedmiotowemu traktowaniu jej przez mężczyzn.

                    Wykorzystując sprzeczkę kochanków, Poeta zaczyna uwodzić Laurę. Rudolf, Kapitan i Książę są tym faktem poważnie zaniepokojeni. Rudolf jest zazdrosny, Kapitan traci kompana i czuje się osamotniony w swojej apatii, a dla Księcia Poeta - "element niepewny" - nie jest odpowiednim kandydatem na Kochanka Państwowego. Namawia więc Kapitana, by się ogolił, przyczesał wąsy, pozapinał i stanął do rywalizacji o Laurę. Kapitanowi nie udaje się odbić dziewczyny, lecz Poeta kompromituje się, wychodząc z roli romantycznego kochanka i przygotowując Laurę do roli służącej, kucharki, ale i muzy zarazem: "Tylko ja nie znoszę, jak są cerowane inną nicią", "Jajecznicę toleruję tylko ze szczypiorkiem", "Wymagam, aby mnie rozumiano".

                    Sprowokowany przez księcia Rudolf obraża Poetę. Podczas przygotowań do pojedynku znika Laura. Tymczasem Kapitan, zachęcony przedtem przez Laurę, rzępoli na skrzypcach, wierząc, że potrafi grać. Rudolf do reszty kompromituje się jako romantyczny bohater, prosząc Księcia o posadę. Gdy znika idealna kandydatka na Kochankę Państwową, Książę postanawia rozprawić się z apatią obywateli, ogłaszając wojnę, wszystko jedno z kim: "Chodzi o zasadę". Gdy Książę znajduje wroga zewnętrznego, Chłopi na swój sposób rozprawiają się z apatią, panującą w naturze. Skutki narzucania ideologii rzeczywistości są jednak dość nieoczekiwane:

                    "Chłop I: "Zasię u mnie indyk się ożenił z kurą [..] Na początku nawet nie chciał, jeno gulgotał. Alem go wziął na bok i przetłumaczył [...]

                    Chłop II: A kura?

                    Chłop I: Kura jak kura. Jajko zniosła. [...] Cała bieda tylko w tym, że nie jest ci ono okrągłe [...]

                    Chłop II: W samej rzeczy, spiczaste jakieś..."

                    To opracowanie rodem z netu, więc bryk taki sobie.
                    Ale jakże ci on aktualny...

                    cdn.
                    • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 19:48
                      Wczoraj w "Piaskiem po oczach" wystąpiła świeżo upieczona efemerytka sędzia Basieńka Piwnik.
                      Basieńka to dawna Twarz walki ze skurwysyństwem. Skurwysynami byli członkowie mafii pruszkowskiej, których Twarz walki bezkompromisowo czołgała przed kamerami - nie bała się podzielenia losów włoskich komisarzy policji udokumentowanych w serialu "Ośmiornica", ale waliła równo i pa szwam. Media uwielbiały Basieńkę stawiając za wzór stanowczości i stróża prawa.
                      Od kilku miesięcy z narastającym zniesmaczeniem oglądałem wywiady z Basieńką, która im starsza tym bardziej traciła "jaja" (w pojęciu przenośnym naturalnie). Oczywistą oczywistością był wniosek, iż Basieńka powoleńku pisiała - naturalnie w sensie politycznym, coraz to jawniej przyklaskując kolejnym etapom demolki Wolski - Z SĄDOWNICTWEM WŁĄCZNIE.
                      Prowadzący audycję zadał więc Basieńce pytanie czy prawdą jest, iż Basieńka jest główną kandydatką pisonów na objęcie kierownictwa KRS-u. Basieńka próbowała zachować poker fejs, ale czający się w kącikach ust uśmieszek Mona Lizy oraz błysk rozmarzenia w ślepkach świadczył, iż jest CAŁYM SWYM JESTESTWEM ZA.
                      Dziś TVN przypomniała wypowiedź Zbafcy Kosmosu, który wybredził: takich sędziów jak pani Piwnik należy się pozbyć.

                      Bajka?
                      A jeśli to czy bliższa braciom Grimm, cy może romantyzmowi Andersena? (to uwaga w nawiązaniu do "Indyka" Mrożka).

                      Środowisko sędziowskie sprzedało nas z kretesem. Karierowiczostwo jednych (nie do wybaczenia) czy obrona własnych posad i uniknięcie zwolnienia/przeniesienia w tym do innego miasta (co w jakimś stopniu uległość usprawiedliwia) MNIE NIE ZACHĘCA DO MASZEROWANIA W ICH OBRONIE. I TYLKO DO TEGO!
                      Sądy zostaną przejęte nie dlatego, że junta tworzy antydemokratyczne prawo, ale dlatego, że środowisko sędziowskie (vide prezes SN) ma w nosie nasze poparcie, gdyż strach przed konsekwencjami sprzeciwu każe im się skurwić - nie popieram tego nie z braku odwagi, ale pogardy.
                      Nie wolno zapominać, że stopień brutalności, buńczuczności, chamstwa i miernoty tych co rządzą jest o niebo dramatyczniejsza, niż idea komunistyczna wprowadzana za czasów PRL. Tam protesty wstrząsały władzą, a poniesione ofiary owocowały zmianą ustrojową.
                      To bydło nie liczy się z niczym i z nikim. Zdemoluje kraj - w perspektywie media i kodeks wyborczy nie oglądając się na nikogo i na nic.
                      Europa tupie obuwiem ozdobionym pistoletowym tłumikiem, by zbyt mocno nie razić uszu wandali głosem wystrzału. Trybunał Sprawiedliwości być może wyda wyrok w sprawie Puszczy Białowieskiej późną wiosną (źródło - wywiad z Panem Prof. Safjanem) a więc wtedy, gdy połowa drzewostanu zostanie zdemolowana a Ciemny Lud uwierzy w siłę bicepsów swych idoli.

                      cdn.
                      • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 19:57
                        Zachęcam Cie Ulissesie, byś nieco uważniej zapoznał się z treścią moich postów.
                        Być może odnajdziesz w nich propozycje rozwiązań, które posunęłyby naprzód skuteczność docierania do tłumów.
                        Pozwolę sobie nieśmiało przypomnieć fotografie z protestu pod Sądem Okręgowym w Łodzi w trakcie lipcowych wieczorów. Jest wśród nich i moja zatem uwagę o wygodnym ukryciu się w kącie w dodatku w poczuciu wyższości nad motłochem uważam za nadużycie.
                        Bez zmiany formuły takich spotkań/marszów i wobec baku konsolidacji obozu politycznego antypisoniego, przy absolutnym braku charyzmatyka na czele ruchu sprzeciwu same tłumy NICZEGO NIE ZMIENIĄ.
                        Niecierpliwie czekam na marsz Parasolek - zobaczymy jak wiele kobiet utrzyma determinację i publicznie zamanifestuje brak zgody na deformy bydła tak w zakresie antykoncepcji, aborcji jak i zgody na bezkarną przemoc domową. Będę uważnie wsłuchiwał się w przemówienia przy tej okazji (marsz nie jest w Łodzi - uprzedzam od razu pytanie o to co zrobię w tej sprawie)

                        Miast kontrować postaraj się przemyśleć moje uwagi z postów wyjściowych.
                        Tyle na razie. I niewykluczone, że kiedyś znów do zobaczenia we wspólnym marszu (jak choćby w obronie Prezydent Łodzi - jak widzisz nie zawsze siedzę wygodnie na przypiecku)
                        Pozdrawiam.
                        • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 22:13
                          Bandzior Masa dołączył do Basi P. w pochwałach dla junty.
                          Ten artykuł wiele tłumaczy powody.

                          Komu przeszkadza, że PiS łamie prawo?
                          ▪ Kierowcy, który osiedlową uliczką grzeje stówką wśród bawiących się dzieci?
                          ▪ Palącym przemycone fajki?
                          ▪ Pracodawcom zatrudniającym na czarno i na pół czarno Polaków, Ukraińców?
                          ▪ Pracownikom biorącym pod stołem pół wypłaty, lub całą, bo bez "pieprzonego" podatku, bo bez "złodziejskich" składek?
                          ▪ A może tym śmiecącym na prawo i lewo w lesie, na polu i w wodzie, w mieście - i w internecie?
                          ▪ Tym rodakom, którym "zakombinować, załatwić, zapierdolić, wyrwać", to chlebek powszedni, czy im przeszkadza łamanie prawa przez PiS?
                          Przeciwnie, taki arogancki styl rządzenia sprawia, że wszelacy kombinatorzy, najróżniejsze mendy podnoszą znów głowy, znów mają swój czas.
                          I w oczach takiego elektoratu, przekręty rządzących, władzy nie dyskredytują, a raczej ją nobilitują i wskazują owym wyborcom drogę.
                          A jest tych "szczuropodobnych" w Polsce niemało, a proporcjonalnie pewniej najwięcej w Europie.
                          Żeby być uczciwym należy przyznać, że tak duża liczba chamskich i cwancykowatych Polaków, to nie tylko "zasługa PiS.
                          Największy udział w zepsuciu tak dużej części narodu, mieli zaborcy i PRL. Ale także działania wszystkich rządów po 89 roku, które ograniczały się do karania patologi, bez należytej troski o nauczanie, o propagowanie i nagradzanie propaństwowych prospołecznych postaw.
                          A komu kością w gardle Sądy niezależne?
                          ▪ Byłym, teraźniejszym i przyszłym podsądnym i ich rodzinom, przyjaciołom, klientom, znajomym - na pewno.
                          ▪ Partyjny uległy sąd, jak przymknie oczy na grzechy partii, to i nie zauważy przekrętów zwolenników partii.
                          ▪ Co nasz rząd może to i naszemu suwerenowi wolno.
                          ▪ Prokurator ominie, sędzia nie spostrzeże, kościół rozgrzeszy.
                          Wiwat Polonia! Wiwat polskie pany!
                          Jest też inny pisowski elektorat "plus plus plus".
                          Uczciwi, pracowici i przeważnie niewychylający się, wierzący, że tak czy tak to będzie dobrze, albo jeszcze gorzej.
                          Oni jeszcze nie widzą pomyłki wyboru, a nawet jak już czują zapach zły, to i tak nie są jeszcze gotowi, żeby się do tego przyznać.
                          Coraz bardziej syci i dopieszczani jak gęsi na tydzień przed rzeźnią mają w "tłustych" tyłkach wolność, równość, demokrację i praworządność.
                          I bezwolni jak jabłka przed soków ciśnięciem grzeją się w resztkach jesiennego słońca.
                          Jeszcze inni, jak nieziemsko cierpliwe świeżo wymalowane szczeble w partyjnej drabinie, deptane i polerowane, deptane i polerowane, i znów deptane.
                          W ciągłej wspinaczce partyjnych notabli po jeszcze większą władzę, zaszczyty, profity....
                          I niestety dopóki ostre odpryski przestępczych i irracjonalnych działań rządzących nie zranią boleśnie suwerena "jeb jeb" i wyborcy "plus plus" to znaczący spadek notowań PiS uważam za mało prawdopodobny.
                          Z drugiej strony- między Odrą a Bugiem jest tyle niewiadomych.
                          I jest także i wciąż przybywa tych co chcą, nie boją się i wiedzą gdzie, kiedy i jak pokonać wzniesionego nad miarę karła na glinianych nogach ulepionych z pogardy i bezmyślnego chciejstwa.
                          Trzeba w zwycięstwo wierzyć, trzeba wierzyć w siebie - i choć to oczywista oczywistość, to wśród demokratycznej opozycji dziś jeszcze niestety za mało eksponowana, za mało ceniona.
                          A to widać słychać i czuć.
                          Adam Czejgis.


                        • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 30.09.17, 23:57
                          Nie oceniam i nie pozycjonuję działań. Obywatele RP pomagają KOD-owi i innym organizacjom, my, jako KOD-łodzkie robimy to samo w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, wszędzie, gdzie jest taka potrzeba. Nie przypisuj mi zatem, tego, czego nie powiedziałem.Odnioslem się do treści Twoich postów, a nie ich intencji. Co do marszu/pikiety/demonstracji Parasolek - spójrz w kalendarium. Ten wtorek. Łodź. Propozycje rozwiązań - przyjdź, przedstaw je, tak żeby MIAŁY SZANSĘ zaistnieć w rzeczywistości. Przekonaj do nich innych. Czy przyjdziesz na ktoryś z "marszów", czy sie na nim spotkamy, czy nie, pozostaje wyłacznie kwestią twojego wyboru i sumienia. Mnie nic do tego.
                          Od siebie powiem: to nie mój kraj musi zasluzyć na mnie, ale ja na niego. Tyle.
                          • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 09:29
                            Przedstawiłem. W trakcie demonstracji winno zapraszać się specjalistów, którzy przybliżą zgromadzonym na czym polega wandalizm junty. Same okrzyki oburzenia i transparenty niczego nie rozwiążą. Ta inicjatywa ma REALNĄ SZANSĘ realizacji. Gdzie są zwolnieni z pracy nauczyciele? Gdzie są ci, którzy zachowali pracę ale w zdemolowanej organizacyjnie i programowo szkole?
                            Gdzie lekarze z Izb Przyjęć, które zatkają się od dziś z powodu demolki nocnej pomocy? ( masz dobrego znajomego pracującego w ramach SOR - moźe warto go zaprosić na manifestację by przybliżył skutki deformy?).
                            Przedstawiłem. Konieczność bliższej współpracy z antyreżimowymi mediami - Twój jednostkowy występ to zbyt mało. Trzeba dostarczać dziennikarzom jak najwięcej dowodów łamania prawa i zachęcać do nagłaśniania ich w mediach. Ta inicjatywa ma REALNĄ SZANSĘ realizacji.
                            Przedstawiłem. Konieczność bardzo ścisłego rejestrowania wszelkich aktów bezprawia, tak by rozliczenie bandytów było sprawniejsze i dotkliwsże. Ta inicjatywa ma REALNĄ SZANSĘ realizacji.
                            • sorel.lina Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 09:43
                              Myślę, że nie chodzi Wam o "czy", ale o "jak".

                              Jeśli chodzi o mnie, to na protest się wybieram, bo chociaż mam jedynie słabą nadzieję na jego skuteczność, to chcę dołożyć moją małą cegiełkę do tego, żeby ci, którzy demolują nam ustrój i niszczą demokrację przynajmniej widzieli, że nie stoi za nimi cały naród, czy - jak to kochają mówić - suweren.
                              • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 10:45
                                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/22050225_133254174073679_7122404611095939009_n.jpg?oh=84e02f3ff605456d0c6a09fb789df403&oe=5A4A458E
                                • wscieklyuklad Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 10:55
                                  Acha, zapomniałem dodać, że uczestnictwo w wydarzeniach typu demonstracja zależy nie tylko od chęci i sumienia, ale też możliwości czasowych, że o zdrowiu nie wspomnę.
                              • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 11:13
                                Pełna zgoda, Sorellino smile
                              • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 11:32
                                PS. Gdyby w demonstracjach wzięli udział wszyscy, którzy mają slabą nadzieję na ich skuteczność, to w każdym demokratycznym kraju zmiotłyby one każdą władzę. smile Paradoks? I tak i nie. smile
                                • sorel.lina Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 11:44
                                  ulisses-achaj napisał:

                                  > PS. Gdyby w demonstracjach wzięli udział wszyscy, którzy mają slabą nadzieję na
                                  > ich skuteczność, to w każdym demokratycznym kraju zmiotłyby one każdą władzę.


                                  Nasuwa mi się analogia: gdyby w wyborach wzięli udział wszyscy, którzy mają słabą wiarę (albo nie mają jej wcale) w moc swojego głosu, to ich wynik byłby diametralnie różny od tego, którego skutki teraz widzimy.




                                  • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 11:46
                                    Właśnie tak jest, Sorellino.
                            • ulisses-achaj Re: Rycz man, Pure man. 01.10.17, 11:24
                              "W trakcie demonstracji winno zapraszać się specjalistów, którzy przybliżą zgromadzonym na czym polega wandalizm junty" - tak przecież było w lipcu. Nie incydentalnie, ale praktycznie na każdym proteście.
                              "Gdzie są zwolnieni z pracy nauczyciele?". No wlasnie, gdzie?
                              Lekarze. Byli. Ale tej jesieni może ich być więcej. Zapraszam takze i Ciebie.
                              Media. Są informowane na bieżąco. Decyzje, jakie zapadaja w ich redakcjach zależą wyłacznie od ich kierwonictwa. Materiału mają multum.
                              Akty bezprawia. Rozmaite organizacje demokratyczne, w tym także KOD, robia to od dluższego czasu.
                              Podsumowanie: WU, to o czym piszesz, to nie sa propozycje ale postulaty. Propozycja to konkretny na coś pomysł (co, kto, gdzie i jak), przedstawiany do realizacji, "obrabiany" w większym gronie osób i ostatecznie przekładany na rzeczywistość.
                              Czas i zdrowie. Oczywiście. WSZYSCY tak mają i nie da sie tego przeskoczyć. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka