wscieklyuklad
19.03.19, 17:25
Posłali do TSUE jakiegoś debila pisoniego, które zachowywało się niczym reprezentant tegoż rzondu i zaczęło wystapienie od żądania wyłączenia się z procedowania Prezesa TSUE (bo będzie stronniczy!!! - co za kutafon)
Prezes odpowiedział debilowi, że sam nie ma takiego zamiaru, ale podporządkuje się decyzji pozostałego składu orzekającego.
Debilek wcinał się z bełkotem w trakcie wystąpień sędziów TSUE próbując przemycić przekaz "dna" i nie reagując na przywoływanie do porządku - wedle uczestników wyglądało to tak, jakby debilę (pomyliwszy miejsce, w którym procedowano) prowadziło obrady a nie było w nich podrzędną stroną.
Pozostaje żywić nadzieję, że TSUE przemieli kretyna na frytki.
www.facebook.com/WolneSady/videos/598349133966410/