wscieklyuklad
29.04.20, 16:03
ćpun zapowiedziało awarię systemu komputerowego w trakcie decydującego głosowania nad odrzuceniem planu mordowania Narodu z Kolan Powstałego!
No i dziś próba generalna! W pełni udana - jak każdy mafijny przekręt!
"Awaria podczas obrad Sejmu. Część posłów nie dostała kodów do logowania/Niemal zaraz po rozpoczęciu posiedzenia Sejmu pojawiły się problemy techniczne. Wszystko przez awarię jednej z sieci komórkowych, która spowodowała, że część posłów nie otrzymała haseł do logowania się w systemie. I choć usterkę udało się naprawić, to pojawiły się sugestie, że to nieprzypadkowe działanie.
W środowe południe Sejm rozpoczął posiedzenie. Ma zająć się m.in. projektami uzupełniającymi pakiet tzw. tarczy antykryzysowej, wśród proponowanych rozwiązań jest pomoc dla restrukturyzowanych firm, dodatkowe ulgi w składkach czy ułatwienia w realizacji zamówień publicznych.
Awaria podczas posiedzenia Sejmu
Z harmonogramu obrad wynika, że posiedzenie Sejmu zaplanowane jest na pięć dni - środę i czwartek (29-30 kwietnia) oraz wtorek, środę i czwartek w przyszłym tygodniu (5-7 maja). Niestety, początek obrad przyniósł... pierwszą przerwę. Wszystko przez awarię jednej z sieci komórkowych, w wyniku której część posłów obradujących zdalnie nie otrzymała kodów, które umożliwiałyby im uczestnictwo w posiedzeniu.
Zobacz także
Szef PKW miażdży pomysł "wolnych" wyborów 10 maja: „Jest tyle zastrzeżeń, że…”
Wskutek tych kłopotów marszałek Elżbieta Witek zarządziła zwołanie konwentu seniorów, a następnie obiecała zwołać przerwę. Wcześniej uspokajała, że wszystko jest pod kontrolą i że usterka szybko zostanie naprawiona. Z najnowszych informacji wynika jednak, że awaria została zażegnana, a posłowie wrócili do pracy.
Opozycja sugeruje, że to nie przypadek
Posłowie opozycji poinformowali wcześniej o sprawie na Twitterze, sugerując jednocześnie, że problemy techniczne nie muszą być dziełem przypadki, Wyrazili obawę, że mogą się powtórzyć także w przyszłym tygodniu, gdy izba wyższa będzie ponownie głosować nad przeprowadzeniem korespondencyjnych wyborów prezydenckich.
"Do posłów mających numery telefonów w jednej sieci nie doszły kody do głosowań. Ciekawe, czy jak będzie głosowanie w sprawie wyborów korespondencyjnych, też kody będą trafiać wybiórczo? To jakiś test?" - pytała Katarzyna Lubnauer.
Z kolei Paweł Kowal (także z KO) stwierdził, że może mieć to związek z wtorkowymi słowami wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, który stwierdził, że podczas zdalnego posiedzenia „komuś się zatnie komputer, komuś wyłączy się światło".
"Czarny sen marszałka Terleckiego właśnie się spełnił. Cześć posłów nie ma kodów do głosowania, innym padła łączność, reszta głosuje. Każdy głos się liczy Mrugająca buźka Co tu będzie się działo za tydzień?" - pytał. Podobnego zdania jest jego kolega z klubu Michał Szczerba.
"Czy Terlecki raptem wczoraj nie mówił o scenariuszu usterek technicznych? „Komuś się zatnie komputer, komuś wyłączy się światło". Cała opozycja demokratyczna 7 maja musi być w gmachu Sejmu" - ocenił."
RadioZET.pl/PAP/Twitter