Dodaj do ulubionych

Łi ar de czępjon!

01.05.20, 08:44
Autor tekstów i kompozycji wszystkich utworów śpiewanych fenomelanego (tylko z powodu tak znamienitego twórcy) zespołu Kłin - niejakie matołuszek, w samo południe krokiem co najmniej Gary Kupera z naplecnym Frankiem Millerem (rudy buc - czarny charakter wolskiej medycyny) wkroczyło na proscenium by ogłosić Światu Rewolucyjny Plan Walki z Pandemią.
Pionierski ów plan weryfikuje uprzednie zakazy wstępu INDYWIDUALNEGO do lasu (wycofane po tygodniu na fali wzrostu zachorowań - zapewne w nadziei, iż część zgonów będzie skutkiem ataku rozjuszonej dzikiej zwierzyny, która utraciła dystans wobec człowieka i przyzwoitość gdy chodzi o zachowanie bezpiecznego dystansu, tym bardziej, iż ponad sto tysięcy dzików wytłukli psychopatyczni myśliwi by stwierdzić iż AŻ u ok. 30. wykryto ASF).

Do lasu można zatem już chodzić stadnie - podobnie jak do galerii handlowych, w których mamy wprawdzie nie las drzew, lecz jedynie gąszcz stoisk. Ponieważ niektóre kraje (o faktycznie malejącej liczbie zachorowań) także ogłosiły ów plan, toteż nasz lokalny Will Kane (ale nie obywatel) dokonało podobnej wolty, po to, by za tydzień obwieścić ponownie Światu, iż tamci zmałpowali nasze Światłe i Pionierskie Decyzje.

Kuriozalne I FAKTYCZNIE PIONIERSKIE NA SKALĘ KOSMICZNĄ natomiast okazało się otwarcie żłobków i przedszkoli. Dzieciaki ucieszyły się ponoć jak nie wiem co, a rodzice zdecydowanie odetchnęli z ulgą na tak Światłą Nowelę Walki z Pandemią.
Pomijając danie samorządom kilku dni na dostosowanie placówek do wymagań rudego buca (o tym bydlaku za chwilkę), już samo spojrzenie na "wytyczne" funkcjonowania takich placówek obezwładnia czytelnika.
Nie sposób ustosunkować się do tych bredni punkt po punkcie, bo zajęłoby to kilkadziesiąt minut i tyleż ekranów.
rudy buc stając po prawicy Kane'a i nie wyrażając zdania odrębnego, dało dowód, ze nie ma kwalifikacji nie tylko na mifistra zdrowia ale w ogóle na wykonywanie zawodu lekarza.

Wiemy dobrze, iż dzieci są często bezobjawowymi nosicielami SARS-2 gdyż liczba ofiar w tej grupie wiekowej jest znikoma. Zatem nie da się wykluczyć, iż dojdzie do "wymiany" wirusa z tymi, które w ogóle nie miały dotychczas kontaktu z drobnoustrojem - dzieci te wyniosą infekcję do domu i przeniosą na rodziców, którzy "dzięki" otwarciu tych placówek z ulgą powrócili do pracy. Rodzice albo zachorują, albo narażą inne osoby w miejscu pracy na zakażenie. Powstanie błędna spirala zdarzeń, która może doprowadzić do prawdziwego dramatu.
Oczywiście scenariusz taki jest prawdopodobny i nie musi się spełnić, jednak rolą decydenta (tu rudy buc) jest profilaktyka i przewidywanie najgorszego. Oczywiście, gdy liczba zakażeń i ofiar nie wzrośnie będzie można wyjść na mównicę i kraśnieć z narcyzmu. Problem co, gdy jednak przyniesie to dramatyczne konsekwencje. mafijne skurwysyny będą sobie oczywiście nadal robić testy pięć razy na dobę siedem dni w tygodniu, ale co z pozostałymi, którzy czasem kilkanaście dni nie mogą doprosić się o diagnozę co dokumentowaliśmy już dziesiątki razy na naszym jedynie opiniotwórczym forum portalu GW.

Prawdziwy dramat może wyglądać następująco.
Rodzice gnają do pracy. Dziecko jest prowadzone do przedszkola przez dziadków (oczywiście nie pracujących zatem albo emerytów, albo... schorowanych rencistów!). To grupa osób szczególnie narażona na powikłania choroby. Uniknięcie kontaktu dziecka z dziadkami jest zatem mrzonką!
Nie wiem, czy dziadowie będą wpuszczani do szatni, bo przecież maluchowi konieczna jest pomoc w przebraniu się! A jeśli tak to dziadkowie zetkną się tam nie tylko ze swym zdrowym wnukiem ale z dziećmi o nieznanym statusie zdrowotnym!
Módlmy się o łaskawość niebios.
rudy buc, który sygnuje ten horror własnym podpisem stanie kiedyś przed komisją etyki zawodowej. I nie ma szans - jeśli dojdzie do eskalacji zachorowań/zgonów, na zachowanie dyplomu, który ktoś dał onemu pochopnie.
Zainteresowanych odsyłam do "wytycznych". Autor kierował się z pewnością biografią matołuszka, który już w kolebce łby hydrom urywał.
Nie ma możliwości wypełnienia ustalonych zasad.
A obowiązek dezynfekcji/dezynsekcji/deratyzacji placówek dosłownie co pięć minut wskazuje na konieczność zużycia środków dezynfekcyjnych w ilości cysterna/tydzień.
min hałsenowi się nie dziwie, bo to urodzony paranoik dbający obecnie wyłącznie o kasę (wstrzymanie zasiłku opiekuńczego dla "uruchomionych" zawodowo rodziców, wstrzymanie odszkodowań dla pracowników galerii)i stworzenie wrażenia, iż przeprowadzenie wyborów to najoczywistsza oczywistość i każdy (poza żydolewactwem i Targowicą) winno (bo Ciemna Masa) to skumać.

serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1473390,men-wytyczne-dla-przedszkoli-koronawirus.html
www.rp.pl/Zadania/200439931-Koronawirus-ostre-wytyczne-GIS-dla-przedszkoli-i-zlobkow.html
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka