Dodaj do ulubionych

Racicami przez prerię

02.07.20, 19:12
Mafijne bydło gna przez kraj demolując co się pod racice nawinie.
Jeśli piesek zostanie na stolcu, Wolski nie będzie znacznie szybciej niż w pięć lat!


"Prawie setka lekarzy ze szpitala w Pile pisze w otwartym liście, że od dłuższego czasu musi mierzyć się z falą hejtu i nienawiści prowokowaną przez internetowe wpisy starosty pilskiego Eligiusza Komarowskiego, sędziego bokserskiego.We wtorek 87 lekarzy, czyli niemal wszyscy medycy, po raz pierwszy założyli czarne koszulki z białym napisem „NIE dla niszczenia, TAK dla leczenia” i wyszli przed siedzibę Szpitala Specjalistycznego im. Stanisława Staszica w Pile, by zaprotestować przeciwko "hejtowi pilskiego starosty". Tak ma być codziennie, aż do odwołania.

"Nie dla niszczenia"

Od 2016 roku starostą w Pile jest Eligiusz Komarowski, międzynarodowy sędzia bokserski, były dziennikarz i działacz SLD, członek stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe, które wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością rządzi obecnie w Pile (Wielkopolska). Słynie z bezceremonialnych ataków na opozycję w sieci, i znajomości z przedsiębiorcą, byłym senatorem Henrykiem Stokłosą. Pięć lat temu w wyborach parlamentarnych Stokłosa hojnie wspierał przegraną kampanię Komarowskiego do Senatu.

Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego im. Stanisława Staszica w Pile oskarżają starostę o hejt i szerzenie nienawiści. Ataki - przede wszystkim w sieci - potęgują się od stycznia tego roku, kiedy Komarowski interweniował osobiście w szpitalu w sprawie chorego z tzw. wieczorowej pomocy. Matka jednego z pacjentów po wizycie miała pretensje, że lekarze odesłali do domu jej syna z bólem brzucha. - O sprawie dowiedział się starosta. Pojawił się na oddziale ratunkowym, i ogłosił - cytuję - że "zrobi tutaj porządek". Od tego czasu zaczęła się permanentna nagonka - mówi Krzysztof Jarzyński, kierownik SOR (złożył wymówienie, pracuje do końca sierpnia).

Komarowski w czasie wizyty wymusił badania i przyjęcie chorego na oddział, a gdy jeden z lekarzy zaprotestował, że nie ma do tego wskazań medycznych, starosta miał nazwać go "bucem".

Lekarze: - Pacjent z polecenia pana starosty trafił do szpitala z niewymagającym pilnej interwencji bólem brzucha, dostał leki przeciwbólowe i został nazajutrz wypisany z oddziału do domu. Na jakiej podstawie starosta decyduje, jak mamy leczyć chorych i kogo mamy hospitalizować? Przecież nie jest lekarzem.Hejt na lekarkę

Ataków na lekarzy jest więcej: w styczniu w szpitalu pracę stracił twórca chirurgii dziecięcej w Pile oraz miejski radny Koalicji Obywatelskiej Włodzimierz Bystrzycki. Zdaniem pracowników szpitala był to zwyczajny polityczny odwet. - "Lokalni politycy próbują narzucać dyrektorowi szpitala zatrudnianie 73-letniego polityka lekarza, który posiada emeryturę i inne dochody. Wam naprawdę wciąż mało?" - pisał na Facebooku Komarnicki, zapominając, że pracujący emeryci ratują polski system ochrony zdrowia. W internecie zawrzało. "Lekarze to największa kasta w Polsce", "Bystrzycki, to szczepionkowy sprzedajczyk" - wtórowali pod postem starosty internauci.Kolejną ofiarą Komarowskiego była lekarka zakażona koronawirusem, która zgłosiła się na badania w punkcie tzw. drive-thru (do punktu badań podjeżdża się własnym autem). Komarowski napisał o niej publicznie: "Zakażona z potwierdzonym koronawirusem lekarka postanowiła złamać przepisy i... ( wybaczcie słownictwo) olała obowiązek izolacji i zakaz kontaktowania się z innymi osobami. Jakim trzeba być nieodpowiedzialnym człowiekiem!" - grzmiał. Okazało się, że lekarka przyjechał do punktu w wyznaczonej godzinie za zgodą szpitalnego zespołu epidemiologów. Miała kontakt w szpitalu tylko z pielęgniarką ubraną w kombinezon, maskę i gogle, która pobrała od niej wymaz. Na badanie przyjechała własnym autem, bo pobranie wymazu przez sanepid w domu opóźniło się. Mąż lekarki, Wojciech Gajewski: - Starosta to wszystko przemilczał. A przecież mamy opinią epidemiologa, że żona nie przerwała zasad kwarantanny.

Artur de Rosier, prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej 10 czerwca zaapelował do starosty o przeproszenie lekarki za formę i treść wpisu na portalu społecznościowym: - Starosta nie ma uprawnień ani wiedzy, by oceniać czy lekarka złamała prawo, czy nie. Od tego jest sanepid i Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej (bada tę sprawę). Pisanie, że lekarska "olała" obowiązki, to ferowanie wyroków.

Komarowski nie przeprosił. A ponieważ podobnych sytuacji jest o wiele więcej, we wtorek, 30 czerwca pilscy lekarze razem z Wielkopolską Izbą Lekarską wydali wspólne oświadczenie. Piszą w nim: „Stanowczo protestujemy przeciwko publicznej, bezpodstawnej, oskarżycielskiej krytyce pracy lekarzy pilskiego Szpitala w mediach społecznościowych przez Starostę Eligiusza Komarowskiego. Działania Starosty prowadzą do odchodzenia lekarzy ze Szpitala w Pile i rzutują na niesprawiedliwy, jednostronny osąd pracy medyków Szpitala w Pile. Postawa Starosty podważa dobre imię Szpitala i jego pracowników, niwecząc wypracowaną przez lata dobrą markę placówki.”

Kiedy się to skończy?
Komarowski zdążył już usunąć część wpisów. Ale protestujący lekarze twierdzą, że machina nienawiści ruszyła, i dziś zmagają się ze skutkami fali hejtu i nienawiści prowokowanej przez wpisy starosty: - Sposób narracji pana starosty jest oburzający, niegodny osoby pełniącej publiczne stanowisko, pan starosta podaje niepełne, lub niesprawdzone informacje. Krzywdzi całe środowisko medyczne, skutecznie niszczy zaufanie do lekarzy i buduje strach wśród pacjentów - podkreślają.Krzysztof Jarzyński: - Z SOR i wieczorowej pomocy lekarskiej odeszło już pięcioro medyków. Nie ma chętnych na ich miejsce. Lekarze nie chcą pracować w Pile.

Beata Nowak-Krupińska, anestezjolożka: - Za chwilę z powodu hejtu nie będziemy w stanie wyjść na ulicę, zrobić zakupów. Jesteśmy przerażeni.
Sam Komarowski nie widzi w rozliczaniu lekarzy na forum publicznym niczego złego: - Działam w interesie społecznym. Jestem przewodniczącym rady społecznej szpitala w Pile i doskonale wiem, o czym piszę. Od dawna dociera do mnie masa skarg na pracę kilku lekarzy. Zdaniem pacjentów podstawowym lekiem, którego brakuje w pilskim szpitalu jest brak empatii wobec chorych. Nie widzę nic złego w mówieniu o tym publicznie: forma nagłośnienia negatywnego zachowania lekarza być może doprowadzi do tego, że lekarze uderzą się wreszcie w pierś i zastanowią nad swoim zachowaniem. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa i każdemu należy się szacunek. Nie jest natomiast prawdą, że stawiam zarzuty wszystkim medykom. Moje zarzuty dotyczą paru osób. Nie jest też prawdą, że lekarze masowo odchodzą z pilskiego szpitala.

Komarowski znów podgrzewa atmosferę w Pile, w środę umieścił na Facebooku sondaż: Czy jesteś zadowolony z pracy pilskiego SOR?

Lekarze, którzy założyli czarne koszulki z białym napisem „NIE dla niszczenia, TAK dla leczenia”, będą je nosić w pracy do odwołania."
"poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26087618,lekarze-protestuja-przecikow-hejtowi-starosty-zalozyli-czarne.html#s=BoxLoPoMT

WAR-CHO-ŁY! WAR-CHO-ŁY! WAR-CHO-ŁY!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka