wscieklyuklad
25.11.20, 18:21
UWAGA: TREŚĆ FJUTURYSTYCZNO-OPINIOTWÓRCZA!
Matoł-ekonomista na stolcu mifisterialnym - niejakie niedzielskie wydało Dyrektywe.
Dyrektywa wprowadza od grudnia roku bynajmniej nie łońskiego (choć niedzielskie wystąpiło zdecydowanie w roli Abrahama - o czym będzie poniżej)nakazało wykonywać testu antygenowe likozom POZ.
Oczywiście kretyn ma w dupie fakt, iż testy te cechuje niezwykle mała czułość, bowiem cel tego bandyckiego rozporządzenia jest całkiem inny. Prawdopodobnie wyniki tych testów nie będą przekazywane do centrali, a zwłaszcza do genialnego 19-latka z Łodzi, który udowodnił, że mafia nawet kłamać nie potrafi no chyba, że na potrzeby identycznych im debili, a zarazem przeważającej liczby wyborców zwanych popularnie Ciemnym Ludem ze względu na szczątkową umiejętność logicznego, analitycznego czy wreszcie krytycznego kumania.
Decyzja świra o głosie hipnotyzera (ziewam po kilku wyrazach) musi doprowadzić do dramatu.
Po pierwsze placówki POZ zostaną oblężone przez setki (setki tysięcy?) bomisiów, którym obecnie nie chce się dymać do punktów pobrań by odstać tam parę godzinek a następnie czekać na wynik badania do tygodnia włącznie licząc, iż zostanie przekazany rezultat wiarygodny.
Przy obecnych 60-80 porad dziennie, nie da się ot tak, bez personalnego wsparcia zabezpieczyć płynność działania placówki - teraz już faktycznie nie pozostanie nawet pięciu minut na tak znienawidzone przez bomisiów porady oraz leczenie osób z innymi - realnymi, ostrymi przypadłościami.
Ale jest jeszcze bardziej dramatyczna wizja przyszłości.
Znamy obrazki z punktów pobrań. Laborant ubrany jest w strój kosmonauty, bowiem nie wie czy nie zetknie się w trakcie pracy z chorym na COVID, który może go zarazić.
Buc niedzielskie dośle niewielką zapewne ilość testów, trudno wyobrazić sobie ilość inwektyw pod adresem personelu nie mającego do dyspozycji "przesiewówek" - przecież Ciemny nie skuma, że rzond po prostu pierdolił jak zwykle na ekranie a wszystkiemu co nie idzie wedle tego pierdolenia winni są wyłącznie pracownicy Sużby Zdrowia.
Najgorsze jak zwykle na koniec.
Poradnia dysponuje prześwitującym fartuszkiem jednorazowego użytku (wirus przechodzi przez podwójną warstwę rękawic ochronnych - tych - zakupionych naturalnie już ze środków poradni, która nie otrzyma absolutnie dotacji złodziei z NFZ-tu - może wystarczy tyle, że budżet placówki po raz kolejny zbierze w dupsko!)
Można wspomóc się (zakupioną jak wyżej) przyłbicą.
Ale przecież w Poradniach nie ma śluzy. Nie ma prysznica niezbędnego do dezynfekcji po zakończeniu pracy.
A przede wszystkim nie ma NIEZBĘDNYCH "KOSMOSÓW"!
Konsekwencje? Personel poradniany zostanie zdziesiątkowany! Kto przeżyje wolnym będzie, a kto umrze wolnym już.
Tyle, ze nie bardzo będzie kim zastąpić POZ-towców! To praca nad siły za gówniane wynagrodzenie - dziś mamy kłopoty z rekrutacją nowych kadr, bo młodzież znająca języki i mająca możliwość wyjazdu abroad ma w dupie stawkę 3tysiaki netto!
Poradnie pozostaną bez obsady.
Dla buca z Żoliborza, mniejniżzera i niedzielskiego to perspektywa smaczna.
Hejt wobec lekarzy odwróci uwagę od kolejnych afer złodziejskich i łamania konstytucji.
Dramat czeka nas mniej więcej za kwartał.
Jakaż to olbrzymia umiejętność tak spierdalać wszystko za co się ta banda weźmie.