sorel.lina
07.01.21, 11:08
Upadek narcystycznego szaleńca, który nie umiał przegrać, nie potrafił pogodzić się z porażką, opuścić urząd z honorem. Honor jest - jak się okazało - dla tego prostackiego miliardera-biznesmena pojęciem nieznanym.
I żeby tylko to!
Po wczorajszych wydarzeniach w Waszyngtonie, wywołanych podsycaniem nienawiści, kłamstwami, podżeganiem do buntu, do złamania prawa, wręcz do przemocy - cyt. "You must show strength!" - po tym, co z jego inspiracji stało się wczoraj na Kapitolu, gdzie 4 osoby straciły życie, a wiele zostało rannych, można śmiało powiedzieć, że ten oszalały autokrata ma krew na rękach.
Ta hańba zaciąży na nim i wielu jego zwolennikach na zawsze.
Uznanie należy się natomiast wice-prezydentowi Pensowi i tym senatorom/kongresmenom z Partii Republikańskiej, którzy wobec tych tragicznych wydarzeń, stanęli w obronie Konstytucji USA wycofując swoje protesty, jakie wcześniej planowali złożyć, a które miały podważyć wyniki wyborów w niektórych stanach.
Tak więc demokrację udało się obronić, Trump będzie musiał oddać władzę.
God bless America!