wscieklyuklad
10.09.22, 07:06
ponury kres
Po wywiadzie gen. Pytla ten żałosny rząd powinien upaść. Ale to nie w Polsce ...
Gen. Piotr Pytel był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2014-2015. Wcześniej przez rok pełnił obowiązki szefa SKW. Wcześniej służył w Urzędzie Ochrony Państwa i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ze stanowiska został odwołany w listopadzie 2015 r. decyzją ówczesnej premier Beaty Szydło.
W 2016 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Pytlowi zarzut przekroczenia uprawnień w związku z funkcjonowaniem SKW.
W grudniu 2017 r. Pytlowi zmieniono zarzuty, ale prokuratura nie ujawniła na jakie. Tego samego dnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała generała.
W 2021 r. RMF24 doniósł o tajnym akcie oskarżenia skierowanym przeciwko byłemu szefu SKW. RMF twierdzi, że to jedyny efekt ponad pięcioletniego śledztwa prowadzonego przeciwko Piotrowi Pytlowi.
A teraz do rzeczy - w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" gen. Pytel sugeruje, że:
"Rosja poprzez PiS realizuje w Polsce swoje interesy.
Wszystko, co się stało w Polsce po 2015 r., wpisuje się w rosyjskie interesy na tym obszarze. A nasze służby pozostawiły polskie państwo w obliczu zagrożenia ze strony Rosji nagie i pozbawione ochrony."
Zdaniem gen. Piotra Pytla, "w PiS jest mocne zaplecze agenturalne działające dla Rosji". Dowodem tego mają być e-maile publikowane przez serwis Poufna Rozmowa
Pytel uważa, że publikowane wiadomości ze skrzynki e-mailowej Michała Dworczyka mają być formą nacisku na otoczenie premiera Mateusza Morawieckiego i szefa jego kancelarii
Na przykładzie ujawnionej wiadomości ze skrzynki Daniela Obajtka, Pytel zastanawia się, czy jest to forma nacisku Rosjan w kwestiach surowców.
Zdaniem byłego szefa SKW za wyciekiem korespondencji stoi "72. centrum specjalnej służby GRU z pomocą służb białoruskich".
A nie mówiliśmy?
Przecież taśmy U Sowy to prezent od kacapstwa