wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 14:49 cowkraju.pl/2024/02/26/ten-mezczyzna-powiedzial-mu-to-prosto-w-oczy-dawno-mu-sie-tak-nie-dostalo-przez-osiem-lat-oszukiwal-pan-ludzi/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 15:12 I sa! Omawiają je na każdej porannej odprawie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 17:48 NISZCZENIE ZBOŻA JEST PRZESTĘPSTWEM Pierwszy przypadek miał miejsce w Dorohusku, drugi w Medyce, wczoraj trzeci przypadek w Bydgoszcz. Wysypano zboże jadące tranzytem przez Polskę. z neciszcza ktoś musi wreszcie wziąć za ryj to promafijne bydło popańszczyźniane! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 17:55 Fuckt! przypominała wyraz mordy lwa srającego na pustyni w trakcie gradobicia Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 18:07 youtu.be/mBSO4l18sxQ?si=XDIdMQ3-MyIQGxfq i zabulicie bydlęta popańszczyźniane! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 18:10 Chyba, że wiedzę o gen. Dombrowskim (źródła niemieckie) zastąpi wychowaniem seksualnym! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 18:28 Nie ma egzorcyzmu zdolnego wypędzić diabła z pisona! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 18:36 To jest Edgar. Edgar sypie kuleszków mafijnych dojących szmal za wizy dla ciapatych. Może być w takim stresie, że wkrótce popełni samobójstwo - identycznie jak Andrzej Lepper! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 26.02.24, 18:43 A potem identycznymi czwórkami na dłuuuuggggiiiieee latka do pierdla! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 16:16 O tak! Tuskiewicz puści nas we włosiennicach i słomkowych kapelutkach! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 16:26 Ty się lepiej żydolewacki nienawistniku-hejterze pochyl nad wykształceniem Nowackiej i zegarkiem Nowaka! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 16:29 www.youtube.com/live/jb_fXw_yDH0?si=Wp0wuYzfwYSCxNmJ do czworaków z tym promafijnym bydłem! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 16:48 Polski rolnik w czapce Bossa opowiada jak jest jemu źle... Bieda aż piszczy😏 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 16:53 bo to był indywidualny tok studiów - uczeń sam zdecydował o terminie uzyskania dyplomu! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 27.02.24, 17:07 www.rp.pl/przestepczosc/art39902901-collegium-humanum-ujawniamy-tak-dzialala-fabryka-fikcyjnych-dyplomow?fbclid=IwAR0s4mOHj0Wwlgz35IBmjT8-vsgWo0ifpeSowzDEOUPO4nv7WaV62Z3OZk8#Echobox=1709024657 Zajmij się lepiej uczelnia ojca Nowackiej żydolewacki nienawistniku-hejterze-trollu! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 28.02.24, 17:00 I jeszcze żeby wypierdalali do czworaków i gnoju! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 29.02.24, 16:07 A czego oczekiwać od ćwoctwa popańszczyźnianego? Skoro dyplomowane opiekunię uwierzyło, że Szanowny Pan Marszałek Rotacyjny Seymu odgrodził się od motłochu promafijnego barierkami ustawionymi w dodatku za stołem marszałkowskim! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 01.03.24, 14:09 Zachowujcie się przez chwilę bardzo cicho, nie włączajcie czajnika bezprzewodowego, nie gadajcie z koleżanką lub współpracownikiem, nie wychodźcie z psem na spacer i nie włączajcie telewizora! Absolutna cisza jest potrzebna, bo pan widoczny na zdjęciu właśnie bardzo intensywnie o czymś myśli... A gdy on myśli cały świat powinien zastygnąć w bezruchu, by mu tych myśli nie mącić. Na szczęście ten pan myśli bardzo rzadko... Są ludzie, którzy urodzili się bez rąk, nóg lub narządów płciowych, są również tacy, którzy urodzili się niewidomi lub głuchoniemi. Możemy im tylko współczuć i trzymać kciuki za to, by pomimo swojej wrodzonej niepełnosprawności mogli zrealizować swoje życiowe cele, ambicje i marzenia. Widoczny na zdjęciach pan Leonard Krasulski też urodził się z pewną poważną ułomnością. Brak mu było najważniejszego u wszystkich kręgowców tzw. centralnego organu ośrodkowego układu nerwowego... Czyli mózgu, odpowiedzialnego m.in. za myślenie. I tak mu pozostało do dziś, bo gdy człowiek rodzi się bez zwojów mózgowych, to nie ma szans, by mu te zwoje mózgowe po jakimś czasie się wykształciły. Dlatego też, gdy już pan Krasulski próbuje zacząć myśleć, to konieczne jest mu wyjątkowe skupienie i absolutna cisza, a i wtedy to myślenie mu nie za bardzo wychodzi. Pan Krasulski jest PIS-dzielcem i to PIS-dzielcem od dawien dawna. Jest jednym z najstarszych i najwierniejszych druhów pana Prezesa Kaczyńskiego. Ich bardzo bliska znajomość zawiązała się jeszcze w czasach PC i przetrwała do dziś. To nie przypadek, że pan Krasulski, choć nie pełni we władzach PIS żadnych istotnych funkcji, to od kilku kadencji zasiada w ławach sejmowych tuż za swoim Prezesem. On jest taką swoistą ariergardą Kaczyńskiego, chroniącą go od ciosów z tyłu. Taką tarczą założoną na plecy... Nie zawracałbym Wam głowy panem Krasulskim, bo właściwie nie ma tu o kim ani o czym pisać, gdyby nie afera związana z Collegium Humanum, ulubionym "dzieckiem" europosła Ryszarda H. Czarneckiego. Przy okazji wybuchu afery z kupowaniem dyplomów tej prestiżowej i szacownej "uczelni" (nazywanej "kuźnią kadr PIS") wyszło na jaw, że jednym z jej absolwentów jest właśnie pan Leonard Krasulski, czyli człowiek cierpiący na wrodzony brak mózgu. Ten wrodzony brak mózgu nie przeszkodził mu jednak w zdobyciu w cuglach dyplomu MBA (Master of Business Administration) owej "uczelni". To tak, jakby prestiżową Collegium Humanum ukończyło krzesło ogrodowe, drewniane grabie lub kuchenny zlewozmywak. One też nie mają zwojów mózgowych... Jest to możliwe, oczywiście pod warunkiem, że krzesło, grabie lub zlewozmywak zapiszą się wcześniej do PIS. W ostatnich latach nasz kraj zaskakiwał świat niejednokrotnie. Mieliśmy po prostu w Polsce taką władzę, która lubiła zaskakiwać wszystkich. Świat zaniemówił ze zdumienia np. wtedy, gdy Patryk Jaki obronił swoją pracę doktorską. Doktorat jak doktorat, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Niezwykłe było jednak to, że przewód doktorski pana Jakiego trwał raptem... 7 miesięcy! A to już należy rozpatrywać w kategoriach rekordu świata! Mamy w Polsce dziesiątki tysięcy osób ze stopniem naukowym doktora lub doktora habilitowanego, ale żadnemu z nich nie udało się uwinąć z przewodem doktorskim i obroną pracy w czasie krótszym niż 12-14 miesięcy! A na ogół trwa to kilka lat. Fakt, że "dochtor" Jaki bronił swoją pracę z zakresu więziennictwa na… Akademii Sztuki Wojennej (stworzonej przez Antka Macierewicza) to już mało istotny szczegół. Bardziej zastanawiające jest to, że recenzentami jego pracy byli specjaliści z zakresu... lotnictwa! W jaki sposób zdołali oni w ciągu zaledwie 2-3 miesięcy przeczytać kilkusetstronicową pracę Jakiego (dotyczącą dziedziny, o której nie mieli zielonego pojęcia), nanieść do niej poprawki, ponownie przeczytać i na końcu zrecenzować - pozostanie słodką tajemnicą ich oraz samego Patryka Jakiego. Tajemnicą pozostanie również to, że w jaki sposób Patryk Jaki zdołał zdać egzamin z języka angielskiego, skoro gdy wyjeżdżał do Brukseli znał zaledwie kilka słów w tym języku. W dodatku były to w większości słowa niecenzuralne... I gdy wydawało się, że już nikt nie jest w stanie przebić dokonania Patryka "dochtora" Jakiego, okazało się, że jednak zdołał tego dokonać czołowy "myśliciel" PIS o nazwisku Krasulski, który dyplom "wyższej uczelni" europosła Ryszarda Czarneckiego zdobył bez większego wysiłku. Zdobył go zatem nie tylko człowiek z wykształceniem zaledwie podstawowym, ale także "niekumaty", a prawdopodobnie również "nieczytaty" i "niepisaty". Sądzę, że przy podpisywaniu się przez posłów PIS pod projektami ich ustaw ktoś musiał wyręczać posła Krasulskiego, bo nawet postawienie znaku "X" wymaga pewnego wysiłku intelektualnego, na który posła Karsulskiego po prostu nie stać. Niewykluczone zresztą, że poseł Krasulski jest również "niegadaty", a już na pewno ma olbrzymie problemy z artykułowaniem dźwięków nazywanych powszechnie "ludzką mową". W ciągu ostatnich 10 lat słyszałem chyba tylko jedną wypowiedź posła PIS Krasulskiego, taką jednozdaniową. I ja tego jednego zdania przez niego wypowiedzianego tak szczerze mówiąc nie zrozumiałem. PIS-dówek i PIS-dzielców, którzy cierpią na kompleksy związane ze swoim niezbyt imponującym wykształceniem (lub jego całkowitym brakiem) jest całe mnóstwo. Można powiedzieć, że w tej partii jest to jedna z najczęściej występujących obsesji, obok ślepego posłuszeństwa i uwielbienia dla Prezesa oraz słynnej już na całym świecie obsesyjnej PIS-owskiej zachłanności. U jednych PIS-dzielców to poczucie niższości przejawia się w przywłaszczaniu sobie stopni i tytułów naukowych, do których nigdy nie mieli prawa. Widać to zresztą nawet u tych polityków PIS, którzy mogą się pochwalić bardzo przyzwoitym wykształceniem. Gdyby bracia Kaczyńscy nie zbudowali mitu „profesury” Lecha, pewnie nikt w partii by go nie tytułował profesorem. W rzeczywistości Lech Kaczyński nawet nie otarł się o prawdziwą profesurę (był tylko profesorem akademickim), bowiem, żeby otrzymać ten tytuł, trzeba się przede wszystkim wykazać dorobkiem naukowym. A Lech po zrobieniu habilitacji miał w dorobku już tylko udział w… jednej konferencji naukowej. Czyli nie miał żadnych osiągnięć naukowych. Nie znał również żadnego języka obcego. cdn Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 01.03.24, 14:10 Ale dla obu „kartofli” nie do przetrawienia była sytuacja, w której ich koledzy z roku (np. Rzepliński lub Safjan) już dawno otrzymali tytuły profesorskie i są prawniczymi autorytetami, a oni dwaj są nadal tylko doktorami. Obsesja Kaczyńskich nie ograniczała się zresztą tylko do tytułu profesorskiego Lecha, ale nawet tytułu „prezydenta”. Głośno było swego czasu o jego wizycie w dużym mieście, kiedy to zwracając się do urzędującego Prezydenta tego miasta powiedział: „Prezydent w Polsce jest tylko jeden, to ja nim jestem, więc niech pan wybaczy, ale będę się do pana zwracał - Panie Burmistrzu!". Można by się śmiać z tego zakompleksionego przygłupa i błazna, gdyby nie to, że był on jednak głową naszego państwa… Niemal identycznie wygląda zresztą sprawa profesury Pawłowicz. Cały jej „dorobek naukowy” z ostatnich lat to chamskie i ksenofobiczne wpisy na platformie X (dawnym Twitterze) i jakieś dziwaczne tasiemce emotikonów, których pewnie nawet ona sama nie rozumie… Nie ma więc żadnych szans, by kiedykolwiek została mianowana profesorem, tym tzw. belwederskim. Ale to nie przeszkadza wcale PIS-dzielcom w tytułowaniu jej właśnie „profesorem”. Następny taki PIS-owski „profesor” to ten kundel Czarnek. On też jest profesorem uczelnianym (oczywiście KUL), a nie profesorem zwyczajnym. Co jest wart ten jego stopień naukowy profesora (stopień naukowy, a nie tytuł naukowy!), skoro nadała mu go jego macierzysta, katolicka uczelnia? Na którą zresztą dostał się dzięki protekcji swojego wuja, też takiego profesora uczelnianego na KUL… To szambo o nazwie KUL co roku wypuszcza całe zastępy kolejnych „doktorów” i „profesorów”, których cały „dorobek naukowy” sprowadza się do głoszenia światu, że istnieje jakiś „bóg” i do wychwalania pod niebiosa spuścizny JPII… Skoro nawet PIS-dzielcy posiadający wyższe wykształcenie i stopnie naukowe próbują tak na chama podwyższyć swój statusu, to co się dziwić, że ci, którzy nigdy nie ukończyli żadnej uczelni stają na głowie, by jakoś zdobyć choćby tego „magistra”. No i chwytają się różnych sposobów, na ogół nieuczciwych i żenujących. Jak choćby ta odrażająca żmija Stachowiak-Różecka, która zaliczenie niegdyś 3 semestrów na wrocławskim „uniwerku” uznała za równoznaczne z ukończeniem 5-letnich studiów, uzyskaniem absolutorium oraz obronieniem pracy dyplomowej. I kazała się tytułować magistrem… Stało się to już takim znakiem rozpoznawczym wielu polityków PIS. Jak któryś jest doktorem, to twierdzi, że jest profesorem. Jak jest magistrem, to robi z siebie doktora. Jak ma wyksztalcenie średnie, to wciska kity, że ma wyższe. A jak ma tylko podstawowe, zawodowe lub niepełne średnie, to zapisuje się do… Collegium Humanum pana Czarneckiego! Po kilku miesiącach ma już wyksztalcenie wyższe i to z przeskokiem, z pominięciem średniego. I nie ma co się specjalnie dziwić lub oburzać, bo tak w czasach „dobrej zmiany” wyglądał nie tylko lifting wykształcenia PIS-dzielców, ale w zasadzie wszystko, co oni wyprawiali w Polsce i na arenie międzynarodowej. Dopóki ten edukacyjny lifting służył tylko zaspokojeniu ich ambicji i zagłuszeniu poczucia niższości oraz kompleksów, był „tylko” bezczelny i żałosny. W momencie kiedy zaczął służyć robieniu karier, zdobywaniu intratnych posad i majątków stał się także niebezpieczny i bardzo kosztowny dla całego społeczeństwa. A także krzywdzący dla tysięcy obywateli, którzy ukończyli studia wyższe dzięki własnej pracy i zdobytej wiedzy, a nie partyjnym układom. I to oni powinni objąć odpowiedzialne, atrakcyjne posady, które zajęły setki PIS-owskich nieuków. Przecież dziś już wszyscy wiedzą, że europoseł Czarnecki wpadł na pomysł utworzenia swojej „uczelni” nie dlatego, że nagle zaczął się troszczyć o stopień wyedukowania Polaków. Chodziło mu wyłącznie o kasę (Czarneckiemu zawsze chodzi o kasę) i o ułatwienie jego partyjnym kumplom dostępu do wysokich stanowisk w instytucjach i władzach spółek SP. Do zdobycia tych stanowisk niemal zawsze potrzebny jest jakiś dyplom, a tylko zdobycie dyplomu MBA Collegium Humanum leżało w zasięgu ich możliwości. Ważne były bowiem ich „chody” i możliwości finansowe, a nie intelektualne i nie pracowitość lub chęć zdobywania wiedzy. Tak więc począwszy od 2018 r. (wtedy utworzono CH) zaobserwować można było wśród setek polityków PIS prawdziwą eksplozję chęci kształcenia się, istny „edukacyjny szał”… Choć wcześniej większość z nich nie garnęła się wcale do nauki. Dziwić mogło tylko to, że spośród wielu kierunków na wielu uczelni wyższych prawie wszyscy PIS-dzielcy wybierali ten jeden – studia MBA. Master of Business Administration Leonard Krasulski to oczywiście dość skrajny przypadek... Pozostali PIS-dzielcy, którzy zdobyli dyplomy "uczelni" Rysia Czarneckiego chyba jednak przynajmniej pisać i czytać potrafią. Co do ich kondycji psychicznej można już mieć jednak pewne wątpliwości, np. gdy się obserwuje Antoniego Dudę, stryja naszej „głowy państwa”. Ukończenie CH przez Krasulskiego dowodzi jednak niezbicie, że nikogo z władz i kadry dydaktycznej tej "uczelni" nie interesowały kwalifikacje i wiedza osób opuszczających ich mury. Ważna była kasa uzyskiwana za dyplomy oraz wdzięczność władz partii, której polityków i działaczy oni niby kształcili. Jakby nie było rząd PIS wpompował w tę "uczelnię" grube miliony naszych pieniędzy. Wg informacji, których nie miałem już jak sprawdzić, tylko Czarnek przekazał jej z budżetu MEN ponad 10 mln zł! W zamian PIS dostawało tak bardzo im potrzebne "kadry menedżerskie", którymi potem obsadziło rady nadzorcze spółek SP. Wilk był syty i owca cała. PIS-dzielcy zasiadający we władzach tych spółek SP zarabiali krocie, ale dzielili się zyskami ze swoją partią-matuszką, przelewając na konto jej funduszu wyborczego bardzo hojne darowizny.... Nikogo z „centrali” PIS nie interesowało to, że przecież przepisy wymagające od członków władz spółek SP odpowiedniego wykształcenia wprowadzono kiedyś w konkretnym celu, kierując się dobrem państwa, gospodarki i milionów Polaków. Chodziło o to, by ci ludzie posiadali wiedzę i wysokie umiejętności biznesowe, menedżerskie, prawnicze, marketingowe itd. Tymczasem PIS umościło w władzach państwowych firm, w tym także firm o strategicznym dla państwa znaczeniu, setki przygłupów, nieuków i pospolitych przestępców, którzy po trwających kilka miesięcy „studiach” zdobyli dyplomy MBA… www.facebook.com/profile.php?id=100090158624547 Dziękuję za uwagę. I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da... Jacek Nikodem/Awarski/Winiarski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 01.03.24, 14:21 mafijne gufno zostanie spuszczone z gnojem Niagary! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 01.03.24, 14:45 Jak może krew się wylać do czegoś czego nie ma? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 02.03.24, 10:22 Oczywiście żydolewacki hejterze-nienawistniku-kłamco nie napiszesz, że 99.99999% tych firm upadło między 15.10.23- 31.12.23!! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 02.03.24, 14:58 promafijne gnoję zostanie przemielone i zrównane z glebą w trakcie konfrontacji. A potem bezrobocie i sprawa dyscyplinarna/karna! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 02.03.24, 19:13 Bossszzzeee! Za mafii takich okrucieństw nie było! Dopiero za Tuskiewicza przyjmujemy zwyrodniałą moralność od Dojczlad! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 03.03.24, 07:18 Zwróć lepiej uwagę Dunajcu na tło! Do takiego stanu chce teraz Tuskiewicz z profaszystowską ekipą doprowadzić mafiosów i propisonów! Zrujnować, zdewastować majątek a najlepiej go przejąć. I ustanowić rządy dyktatury proniemieckiej spadkobierczyni nazizmu - KO! Skąd czerpię to przekonanie? Ano ze studiowania nieskończonego konglomeratu wypierdów niemieckojęzycznego łemigracyjnego dobywanych z bezmuzgowia nie do pobicia - to bezmuzgowie z opcją wpisu do księgi rekordów G. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: HA167 03.03.24, 10:54 To błędna perspektywa - obecnie pod rządami Tuskiewicza i reszty bandy - Polska idzie w kierunku faszyzmu/nazizmu i destrukcji. Pojawia sie jednak problem - czy zbieranie niemieckich szparagów rzez polskiego najemnika uratuje Jewropę? Odpowiedz Link