Dodaj do ulubionych

Akcja "kaloryfer"

12.08.11, 19:30
Czy u Was już ruszyła akcja pod podanym tytułem?
U mnie była Pani sprzątaczka z wygniecionym zeszytem w którym zapisywała niestarannie wymiary kaloryferów.Nie miała pojęcia jak to zmierzyć i w ogóle.Następnego dnia dzwonek do drzwi... ponownie ta sama Pani z wymiętolonym kajecikiem znowu chciała spisywać...
Tak szczerze bardzo wątpię w w wyniki tego spisu i wiarygodności danych zawartych w "kajecie".
Obserwuj wątek
    • martyna.j Re: Akcja "kaloryfer" 12.08.11, 23:19
      Nasza gospodyni miała czysty i gładki kajecik :) oraz przejrzysty spis w formie tabelki, który polegał na zliczeniu żeberek w poszczególnych pomieszczeniach :)
      Skoro już metry kwadratowe "jeżdżą" windą, to teraz pora, żeby płacić za ogrzewanie "od żeberka" :)
      • harp Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 08:40
        Zamiast wziąć się za remonty z prawdziwego zdarzenia, to łobuzy ze spółdzielni, robią z ludzi idiotów.
        • e-legionowo Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 08:59
          Trochę chyba przesadziłeś, "łobuzy ze spółdzielni" czyli kto prezes? administratorzy? czy szeregowi pracownicy? Nie popieram działań prezesa SMLW ale Ty zdążyłeś obrazić przynajmniej kilka osób które nic nie zrobiły złego, tylko tam pracują.

          Wracając do tematu, nie wiem jak u Was ale ja jeszcze miałem pytanie dotyczące okien czy są nowe i czy we wszystkich pokojach. Wygląda to na przygotowania spółdzielni do oszacowania realnych potrzeb w zakresie zapewnienia ogrzewania dla budynków spółdzielczych może w odniesieniu do planów sprzedaży PECu ? No ale mogłem trochę za bardzo pojechać z tą teorią :)
          • harp Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 10:43
            ok może nieco przesadziłem, niech zatem będzie spryciarze ze spółdzielni, i wiadomo, że nie miałem na myśli szeregowych pracowników, chodzi o wierchuszkę.
      • migmig1 Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 21:11
        > Skoro już metry kwadratowe "jeżdżą" windą

        sorry, ja mieszkam gdzie indziej, więc pewnie absurdy inne, czy powyższe stwierdzenie oznacza, że winda jest opodatkowana w zależnie od powierzchni lokalu? :))
        • pomagam-w-legionowie Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 21:36
          migmig1 napisał:
          > dzenie oznacza, że winda jest opodatkowana w zależnie od powierzchni lokalu? :)
          Nie wiem czy legionowska spółdzielnia tak rozlicza. Jednak rozliczanie takich rzeczy jak:
          - winda,
          - sprzątanie,
          - oświetlenie,
          - śmieci,
          - ochrona (jeśli jest)
          muszą być rozliczane od powierzchni mieszkania. Wymóg ustawowy, narzucony przepisami UoWL. Wspólnoty nie mogą tego zmieniać, choć powszechnie rozliczają np. śmieci "od łebka". Spółdzielnie nie wiem czy muszą się doń stosować. jeśli tak, to nie mają wyboru :)
          • mamazlegionowa Re: Akcja "kaloryfer" 15.08.11, 08:42
            a możesz podać wg jakiej ustawy?

            ongiś, bo teraz mieszkam w bloku bez windy, winda była liczona od człowieka, śmieci też. Śmieci sprawdzę u siebie w papierach wieczorem
            • 3goust Re: Akcja "kaloryfer" 15.08.11, 09:16
              w Legionowie jest podatek od osoby za wywoź śmieci, i jeśli spółdzielnie pobierają od metra to niezły wałek robią
            • kwitkows Re: Akcja "kaloryfer" 15.08.11, 09:41
              Art. 12 i 13 ustawo o własności lokali, a dla spółdzielni chyba art 4 i 5 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
              • mamazlegionowa Re: Akcja "kaloryfer" 15.08.11, 17:26
                dziękuję, w chwili wolnej poczytam :)
    • kwitkows Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 18:27
      Liczenie żeberek się nie podoba, ale gdyby spółdzielnia powiedziała, że montuje ciepłomierze po 500PLN + robocizna + inne zmiany w instalacji to też by się nie spodobało. Ale pani z brudnym kajecikiem by nie musiała przychodzić. Tylko byś musiał za to zapłacić.
      • harp Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 07:59
        kwitkows napisał:

        > Liczenie żeberek się nie podoba, ale gdyby spółdzielnia powiedziała, że montuje
        > ciepłomierze po 500PLN + robocizna + inne zmiany w instalacji to też by się ni
        > e spodobało. Ale pani z brudnym kajecikiem by nie musiała przychodzić. Tylko by
        > ś musiał za to zapłacić.
        >

        Gdyby babcia miała wąsy...Akurat w bloku, w którym mieszkam od lat nic nie zrobiono a opłaty na fundusz remontowy ciągle rosną. Na innych osiedlach w blokach ponad 35 letnich wymienia się już instalację co a nie liczy żeberka.
    • mamazlegionowa Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 21:56
      u nas była pani dozorczyni z arkuszem formatu A4, formularzem gdzie było miejsce na żeberka ;) w poszczegółnych pomieszczeniach. Grzejnik łazienkowy pani zmierzyła i zapisała w formularzu. O lokalizacji pionów nic nie mówiła. Pytała o okna.

      Z tego co wyczytałam w gazetce SMLW certyfikat energetyczny i analizę ma robić p. Dzierzgowski z PW. Znam go jako dobrego fachowca i zażartego przeciwnika podzielników grzejnikowych w tej postaci w jakiej są wciskane teraz. I słusznie
      • w.iwo Re: Akcja "kaloryfer" 13.08.11, 23:18
        a blok ocieplony? bo inaczej żeberka można sobie liczyć w nieskończoność ;D
        • pomagam-w-legionowie Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 00:04
          I.wol liczenie żeberek ma jak najbardziej sens zarówno, przed ocieplaniem jak i po jego wykonaniu.

          Liczenie żeberek, stan okien, piony (czy odsłonięte czy zabudowane, długość przyłączy) to wszystko pozwala wyliczyć zapotrzebowanie na moc cieplną.
          Ktoś zapewne w spółdzielni zauważył, że na poszczególne bloki zamawiana jest moc "od czapy".
          A ponieważ za "zamówioną moc" trza płacić niezależnie od tego czy się ją wykorzystało w 100% czy w 10%. Stad dlatego próba naprawy wieloletnich zaniedbań (pewnie w spółdzielni nikt nie inwentaryzował instalacji CO - stąd bezładne mierzenie grzejników lub liczenie żeberek przez gospodarzy.

          Prościej tłumacząc - spółdzielcy przez lata mogli przepłacać za zamówione "od czapy" ciepło, którego nie trzeba było tyle zamawiać... Ku radości budżetu PEC...
          • mamazlegionowa Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 10:50
            oczywiście, że sens jest (mój blok mają ocieplić coś ok 2018roku ;) )

            Jednak mam obawy co do osób robiących spis. Jedni zaangażują się i wykonają swoją pracę rzetelnie, inni po prostu oleją i wypełnią sami część danych...
            Jeśli analiza będzie oparta na prawdziwych danych, wykonana rzetelnie może udać się znacznie obniżyć moc zamówioną - wtedy PEC podniesie ceny ;). Pamiętam jak w szpitalu Bródnowskim zrobiono taką analizę i redukcję mowy zamówionej - spadek był naprawdę duży
            • harp Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 10:53
              Prezes Rosiak na spotkaniu z mieszkańcami (15 marca 2011 roku) mówił, iż w przypadku mniejszego zużycia ciepła, PEC właśnie podnosi ceny:-)
        • stevex Re: Akcja "kaloryfer" 16.08.11, 10:53
          Odkąd ocieplili blok roczne niedopłaty coraz wyższe, gdy nie miał ocieplenia były nawet nadwyżki:)
    • aallicja Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 10:55
      To ciekawe, że mój blok ma jedno z najmniejszych zużyć ciepła (to był argument Rosiaka przeciw wnioskom o wcześniejsze niż w 2018r. ocieplenie), a jednak każdy lokal po sezonie grzewczym musi dopłacać po minimum 300zł. Nie wierzę w dobre intencje spółdzielni.
      • 3goust Re: Akcja "kaloryfer" 14.08.11, 13:22
        i tak ok:68% idzie na ogrzanie rury która doprowadza ciepło...
        Pec nie ma żadnego ryzyka, wszystkie koszty i tak ostatecznie przerzuca na nas.... Wiec być prezesem takiego przedsiębiorstwa to tak jak strzelać do pustej bramki z dwóch metrów. Trzeba być nie lada p... by upadło.;)
    • marceli_proust Z niedowierzaniem czytam Wasze beztroskie wpisy... 16.08.11, 15:04
      Oprowadzacie obcych ludzi po własnych mieszkaniach wierząc nie tylko w uczciwość wydelegowanych do realizacji spisu (to gospodarze domu, których znacie od lat - Wasi sąsiedzi czy "przygodni" pracownicy z zewnętrznej firmy porządkowej wynajętej przez administrację?) oraz w to, że spis ma na celu zrobienie Wam dobrze. Nie chcę generalizować i nie twierdzę, że pracownicy firm sprzatających to degeneracji i nieuczciwcy, ale przecież mogą nieświadomie puszczać informacje o tym co widzieli w obieg niefrasobliwie plotkując itp...
      Czy ktoś z Was zastanowił się skąd włamywacze czerpią informacje o tym do którego mieszkania się włamać? Czy ja mam obsesję dbając o to żeby po moim domu nie platali sie obcy i nie skanowali majątku?

      Czy naprawdę wierzycie w to, że chodzi o to aby obniżyć Wasze opłaty za ogrzewanie budynków? A może to tylko pic, albo podkładka uzasadniająca nadchodzące podwyżki czynszu?

      Cały w strachu z nadzieją, że to Wy macie rację.
      Marcin.
      • marceli_proust I jeszcze o oknach... 16.08.11, 15:18
        Jakie ma znaczenie czy okna są stare czy nowe? Chodzi o szczelność?
        A jeśli ktoś ma nowe okna, kaloryfer rozkręcony na full i zimą wszytskie okna otwarte, bo lubi świeże powietrze (sam znam przynajmniej 6 takich w starym miejscu zamieszkania)?
        Czy to zostało uzględnione w wywiadzie i jest pytanie o wietrzenie?

        Co "prawo" administracji mówi o samowolnej zmianie kaloryferów? Czy nie trzeba mieć zgody i autoryzacji administracji po remoncie sieci ogrzewania w mieszkaniu? Zdaję się, że samowolki uprawiać nie można i w takim razie w dokumentacji wszytsko powinno być i to gdzie instalacja jest standardowa i to gdzie jest wymieniona na inną. W jednym i drugim przypadku administracja/spółdzielnia doskonale wie ile żeberek i jakiej szerokości grzejnik znajduje się w jakim pomieszczeniu.
      • guayazyl1 Re: Z niedowierzaniem czytam Wasze beztroskie wpi 16.08.11, 21:20
        marceli_proust napisała:
        Oprowadzacie obcych ludzi po własnych mieszkaniach [...] ale przecież mogą nieświadomie puszczać informacje o tym co widzieli w obieg niefrasobliwie plotkując itp...Czy ktoś z Was zastanowił się skąd włamywacze czerpią informacje o tym do którego mieszkania się włamać? Czy ja mam obsesję dbając o to żeby po moim domu nie platali sie obcy i nie skanowali majątku?
        -------------------------------
        Panie,
        sam się złapałem na tym, że corocznie nawiedza mnie pare interesujących osób. Bo to i kurier z UPS przywiózł mi zamówione sadzonki krzaków i Pan od Cyfry wymienił mi dekoder i ten od Netii dostarczył mi router, a bardzo wczesną wiosną (albo późną zimą) pleban zaszedł po kolędzie. Z każdym zamieniłem kilka słów, a niektórzy musieli wejść do środka. Czy oni coś skanowali? Pewno rozglądali się jak nie patrzyłem im w oczy, taka już ludzka natura ale czy z ich zachowania można od razu wysnuć teorię, że sa na usługach włamywaczy?
        Nikt nie lubi obcych pałętających się po mieszkaniu ale sprawdzić domofon albo instalację kominową czy gazową, nie oglądając jej to jednak wielka sztuka jest.
        • marceli_proust Re: Z niedowierzaniem czytam Wasze beztroskie wpi 17.08.11, 11:20
          guayazyl1 napisała:

          > Panie,
          > sam się złapałem na tym, że corocznie nawiedza mnie pare interesujących osób.
          > ...
          > Czy oni coś skanowali?
          > Nikt nie lubi obcych pałętających się po mieszkaniu ale sprawdzić domofon albo
          > instalację kominową czy gazową, nie oglądając jej to jednak wielka sztuka jest.

          Ech... może jak "letko" przesadzam faktycznie?
          Ursany po pachy jestem sam w kominie grzebie, krzaki za kuriera noszę i takie tam.
          :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka