w.iwo 05.02.13, 12:08 Satysfakcja Klienta - taką intrygującą zakładkę odnalazłam na stronie starostwa przyznam, że niektóre pytania w tej rozbudowanej ankiecie mnie ... zaskoczyły zwłaszcza punkt 4 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 13:43 paradne :) Starosta Jan Grabiec potrzebuje podkładki a nie prawdziwej diagnozy? Prawdziwa diagnoza, (na moim przypadku) brzmi tak: drogi i umiłowany Panie Starosto, w ciągu 2 miesięcy już po raz drugi odwołuje Pan w ostatniej chwili spotkanie (dziś), poświęcone bezpieczeństwu dzieci na drodze powiatowej. Daje to marne świadectwo Pańskiego stosunku do problemów sygnalizowanych przez mieszkańców. W szeregu instytucji, które zwróciły się do Pana z tą sprawą (Komendant Policji w Legionowie, Urząd Gminy Jabłonna, Radni Gminy Jabłonna, Radni Powiatu Legionowskiego, Poseł RP) Pan, jako Starosta, jest najsłabiej przygotowany do uczestnictwa w tym procesie. Zamiast być inicjatorem i sprawnym wykonawcą, jest Pan, w tym konkretnym przypadku, jedynym hamulcowym dla inwestycji, o którą się do Pana zwróciliśmy, służącej 800 dzieciom i to w sytuacji, w której przychodzimy do Pana z gotowym rozwiązaniem, także formalnym. Słabo to także świadczy o szacunku dla mieszkańców. W dużej części my, osoby zaangażowane w projekt niezbędnego ronda w ciągu drogi powiatowej, pracujemy poza Legionowem. Umówić z Panem na spotkanie w południe oznacza dla nas wzięcie urlopu na ten dzień w pracy i odwołanie spotkań zawodowych. Usłyszeć potem, że odwołuje Pan takie spotkanie na godziny przed - bezcenne (już dwukrotnie bezcenne). Usłyszeć, że na drodze stanęła Panu nagła, jednodniowa choroba lub "planowy" urlop - żenujące. W cywilizowanym świecie, odwołując ważne spotkanie, ustala się jednocześnie następny termin; tego zwyczaju też Pan nie przyswoił. Mniemam, że w nadchodzących wyborach do Europarlamentu, w których zapewne będzie Pan chciał startować, mieszkańcy Powiatu Legionowa dokonają właściwej oceny Pańskiego obecnego postępowania i traktowania potrzeb mieszkańców. Tak wygląda moja satysfakcja Klienta z Pańskiej pracy - urzędnika pobierającego wynagrodzenie, pochodzącego z podatków mieszkańców. Mam nadzieję, że chwili wolnej znajdzie Pan czas na refleksję co do swojej służebnej wobec mieszkańców roli i zacznie Pan z nami współpracować dla dobra mieszkańców a nie sabotować kolejne terminy i ustalenia. Ponieważ ma Pan zdumiewający zwyczaj wysyłania do Pańskich krytyków z internetu pozwów z kancelarii prawnych, a my jesteśmy poważnie zdeterminowani w potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa naszych dzieci, przeto ja ułatwię Panu działanie i podpiszę się swoim nazwiskiem, tak by nie musiał Pan wikłać w to jeszcze Prokuratury. Marcin Mizgalski Odpowiedz Link Zgłoś
3goust Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 22:11 Może tak by zacząć od siebie i prawidłowo oznakować swoją ulicę? Na tę chwilę masz drogę która jest klasyfikowana jako obszar zamieszkania, z którego wyłączony jest ruch pojazdów kołowych dzięki B-1 bez tabliczki wyłączenia mieszkańców i służb komunalnych. To się sąsiedzi muszą cieszyć pchając samochody do garażu... bo chyba nie złamali przepisów i nie przejechali za znak B-1? Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 22:53 Goust, U siebie z zasady mam porządek, bo tak jest łatwiej :) Chcesz polemizować z zatwierdzoną przez Policję organizacją ruchu? Projektował to Pan, co robi organizację ruchu od 20 lat i zrobił połowę Gminy Jabłonna. Wytłumaczę: całość ulicy Kisielewskiego w Chotomowie jest oznaczona jako obszar zamieszkania (rzecz wciąż niezrozumiała dla dużej części kierowców). Wynika z tego parę konsekwencji, w tym ograniczenie prędkości do 20 km/ oraz bezwzględne pierwszeństwo pieszych na jezdni nad pojazdami (tego ostatniego nie kuma 100% kierowców, wszak pieszy na drodze to wróg). Jeśli masz na myśli naszą prywatną drogę, to też odsyłam do Policji po interpretację. Znak B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) jasno wskazuje ograniczenie na tym odcinku. Ale to jest teren prywatny a nie droga publiczna - to miesza się 100% kierowców, bo cyt. "jeśli da się przejechać, to to napewno jest droga a ja mogę po niej jeździć" :0. Więc to od naszej oceny, współwłaścicieli tego terenu, zależy, kto łamie zakaz. Jako współwłaściciele nie jesteśmy stroną skarżącą w postępowaniu o wykroczenie w przypadku śmieciarki, asenizacji etc (tego mechanizmu też nie kuma 100% kierowców). Możesz więc spać spokojnie, nikt z Sąsiadów ani służb się nie skarży, znaki sfinansowaliśmy wspólnie a Policja właściwie rozumie ich znaczenie. Chwalimy sobie to rozwiązanie, działa lepiej niż tabliczki "teren prywatny" czy "D-4a - droga bez przejazdu" - te działają jak ogłoszenie o kolędzie - nikt nie czyta. Ale nic tak dobrze nie tłumaczy jak przykład: ostatnio ujęliśmy dostawcę pizzy, co robił hopki przez progi. Nie mamy nic przeciwko pizzy (bardzo lubimy ;) i pewnie nikt nie zwróciłby na to uwagi, ale Rajd Barbórki to ma miejsce gdzie indziej a rajdowanie 70 km/h, na ograniczeniu do 20 km/h, 2 metry od naszych bram, to przegięcie. Na zwróconą grzecznie uwagę kierowcy, że przegina, obaj Panowie z bolidu Escort 1.4 zaczęli się odgrażać i były krzyki, że przecież nie mam radaru (nie musimy mieć, tak to działa), więc ująłem i przekazałem Policji. sumując: mamy porządek a prywatna droga jest oznakowana prawidłowo. A nasze dzieci będą bezpieczne za każdą cenę. pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
3goust Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 09:43 Bardzo ciekawa teoria... że to od zarządcy terenu zależy kto może łamać przepisy... przepraszam, dla kogo są znaki a dla kogo nie. I tak wójt może w swoim aucie mknąć 70 km/h za znakiem 30 km/h bo to od jej czystej interpretacji zależy kto łamie przepis... W chwili postawienia znaku D-52 znaki stały się prawomocne i organem do sprawowania kontroli stała się policja. Co do samej Policji jak pewnie słyszałeś że mają czasem dziwną interpretacje i dopiero sąd musi prostować ich interpretacje na właściwą. Zatwierdziła to KP Legionowo, wiec weź jakiegoś policjanta z drogówki z innej placówki... nie mówiąc mu jak to interpretują jego koledzy zapytaj się czy możesz wjechać za ten znak. A pan co robi organizacje ruchu, jest tylko człowiekiem i myli się. Ani gmina ani policja nie wytłumaczyła mi sens postawienia znaku D-43 w środku gminy.... Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 12:21 Goust, Twoja wypowiedz oznacza, ze należy do tych kierowców, którzy nie rozumieją: znak oznacza zakaz ruchu i ze obowiązują na tym Teresie przepisy ustawy o ruchu drogowym. Jeśli ja, współwłaściciel tej "drogi", złamie ten zakaz, to w przypadku terenu prywatnego (bo to nie jest droga publiczna) strona skarzaca naruszenie nie jest oskarżycieli publiczny (Policja) a oskarżycieli prywatny, czy ja. Gdybym więc chciał, mogę wezwać policję i zgłosić wniosek o ukaranie siebie lub swojej śmieciami. Mogę, a nie "muszę", tak? Nie widzisz różnicy miedzy publicznym zarządca drogi a prywatnym właścicielem gruntu? Dokonujemy uproszczenia i jesteś w malinach, co do wątku "ludzkiego" tak, zgadzam sie, ludzie są omylni, tak stawiając sprawe nie masz tez pewności, czy druga analiza bedzie wolna od błędów, to jest sofistyka. Pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Jan Grabiec i chichot losu :) 17.02.13, 00:36 :) będę musiał wyczyścić ekran :) cyt: "Jan Grabiec (...) Absolwent filozofii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (obecnie UKSW), zakończonej pracą magisterską na temat myśli społeczno-politycznej Stefana Kisielewskiego" Panie Starosto, chichot historii, nieprawdaż? Mieszkańcy ul. Stefana Kisielewskiego zagięli parol na Pana i ronda, na tej jakże pięknego patrona, Panu nie odpuszczą :) pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
kka69 Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 17:00 Uczciwość pracowników starostwa to też ważna sprawa. Widać że Starosta podchodzi do tego poważnie. Ja mam takie dziwne uczucie, że co poniektórzy pracownicy mają jakieś "dodatkowe dochody" dzięki swojej funkcji w Starostwie. Przykładem może być dziwny klucz przydzielania tablic rejestracyjnych do rejestrowanych samochodów. Pomijając wyjątkowo "ładną " tablicę auta Starosty , to jakoś dziwnie wszystkie inne "ładne" numery trafiają się na limuzynach, ogólnie na drogich autach. Prawda , że to troszkę dziwne żeby tylko biednym wiał wiatr zawsze w oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
bimm Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 21:51 Już nie ma ładnego numeru starosty :). A dla marudzących polecam małą podróż w przeszłość i porównanie jak wyglądała praca starostwa przed 2006 rokiem. Nikt nie jest doskonały, ale uszanujmy to czego Janek Grabiec dokonał. Odpowiedz Link Zgłoś
nielot_dodo Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 22:53 bimm napisał: > A dla marudzących polecam małą podróż w przeszłość i porównanie jak wyglądała p > raca starostwa przed 2006 rokiem. Nikt nie jest doskonały, ale uszanujmy to cze > go Janek Grabiec dokonał. Łoj, dokonał, dokonał. Płace i pochodne starostwa w 2007 = 3,45 mln a w 2013 UWAGA 35 mln!!! Wszystko stoi czarno na czerwonym w BIP Przy takim rocznym funduszu na kampanię, ups......... funduszu płac oczywiście, demokracja już sama się demokratycznie własnymi głosami wybierze na następną kadencję. Ręce precz od Janka!!! Takiego managiera może nam pozazdrościć nie tylko Jewropa ale i Azja!!! A że dzieciakom z upośledzeniami i niepełnosprawnością sprzężoną w Zespole Szkół Specjalnych cieknie na łeb, bo nie ma na remont, to szczegół. Jedyny kontakt ze światem - komputer, przypada jeden na czterech!!! Gratuluję dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 05.02.13, 23:11 :))) uproszona instrukcja oceny dokonań dowolnego samorządowca: a) bierzemy wajchę od time machine b) jadziem nazad jakieś 60 lat, c) patrzymy a tam pole gole i ruiny po II Wojnie Światowej, d) siadamy i w zadumie myślimy: "kurde, bez Grabca to naprawdę byliśmy w d.upie" :) Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Takie porównywanie w dół to chyba sensu wielkiego nie ma. Postęp od 2006 to głównie zmiany w prawie i rosnąca świadomość obywateli; o tym zresztą Starosta opowiada na swoich wykładach. W ujęciu finansowym Zarząd Powiatu, dysponujący największym budżetem w okolicy (z naszych podatków, nie inaczej), moją gminę, 15.000 ludzi, od 5 lat nie zauważa. I tak, wydatki inwestycyjne na terenie 1/5 powiatu w tym okresie = zero złotych. Poważnie. Po tylu latach potrzebujemy tylko jednego ronda przy szkole, żeby 800 dzieci (średnia liczba dzieci w szkole w Powiecie Legionowskim: 300, czyli mówimy o poważnej szkole) mogła bezpiecznie dojść/dojechać do szkoły. A Starosta Jan Grabiec nie tylko nie daje rady, ale też piętrzy problemy albo jak dziś - wystawia wszystkich, którzy wokół sprawy chodzą. Szanuję więc, czego dokonał, ale za siadanie na laurach nagród nie ma - potrzebujmy, żeby zrobił więcej. pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
bimm Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 07:13 Trochę się Panie Michale zapędziłeś gdyż droga od Jabłonny do Olszewnicy Starej kosztowała lekką ręką jak mnie pamięc poranna nie myli z 7-8 mln złotych i to wcale nie tak dawno. Walczcie z rondo, ale sam jeden Jan sprawy nie załatwi, a co z wójtem, co z radnymi powiatowymi? W innym wątku forumowicze piszą, iż nie starosta nie chce remontować szkoły specjalnej a z tego co wiem to robiony jest montaż finansowy żeby mimo masakrycznego Janosikowego i reguły wydatkowej Rostowskiego tą szkołę naprawić i zacząć z gminami rozbudować. Rozejrzyj się Panie Michale wokół to trochę inna Polska niż 2-3 lata temu, samorządy na inwestycje mogą wydawać dużo mniej nawet jeśli mają zdolność kredytową. Trzymam kciuki za bezpieczne drogę waszych dzieci ze szkoły w Jabłonnie, choć to kolejne pytanie jak postępy na budowie. Pamiętajcie, żeby nie wpuszczać dzieci zbyt szybko do nieosuszonego budynku. Chyba, że presja 2014 roku będzie tak duża, żeby mimo wszystko szkołę otworzyć a na starostę zwalić winę za rondo żeby znaleźć temat zastępczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 12:27 Wójt gminy, radni powiatowi, gminni, wszyscy są za. Nieomylny Jan (jak ktoś ładnie tu go podsumował) - uzależnia następne kroki od zupełnie niepowodzeniach decyzji Urzędu Gminy, w zupełnie innym miejscu i sabotuje organizowane spotkania, na ostatnim było ponad 10 osób, jak to świadczy o procedowaniu Starsty Grabca? Janosikowe? Jan Grabiec podważa prawo? No to go Sad naprostowal, wyrok już jest. Starosta nie rozumie, ze ma przed sobą rodziców 800 dzieci i jeśli stanie nam na drodze, to bedzie naszym wrogiem. Zupełnie bez sensu, nieprawdaz? Bo w imię czego traktuje nas wszystkich jak petakow? Na to naszej zgody nie, więc będziemy eskalowac tak długo, aż osiągniemy cel. Pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
kka69 Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 13:05 Wcale nie chce bronić Starosty, ale ma on też wiele innych problemów w powiecie. Ten Twój nie jest oczkiem w głowie, tym bardziej, że już pewne regulacje na drodze zostały zrobione, a jest wiele innych dróg w powiecie , które są drogami tylko z nazwy. I być może nad nimi należy się w pierwszym rzędzie pochylić. Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 14:13 Wszyscy mamy wiele problemów na głowie, to sie nazywa "priorytetyzacja". Ona, wraz ze zwykła przyzwoitoscia, nakazuje przynajmniej zachować minimum poprawności w komunikacji z mieszkańcami oraz innymi organami tego samego samorządu. Nie twierdze, ze rondo przy szkole jest najważniejsze, lecz przeliczajac budżet na niezbedne rondo vs ilośc ludzi, którym to służyć, ratio przemawia na korzyść bezpieczeństwa najmniejszych uczestników ruchu. 800 dzieciaków to 5% populacji Gminy a prosto licząc 1.500 rodziców to 1,5% populacji Powiatu, więc tak - w wyborach do Europarlamentu będziemy dla Starosty Jana Grabca albo sprzymierzencami, albo wrogami. Aż dziw, ze Starosta jeszcze tego nie zrozumiał. Pozdrawiam, Marcin Sprostuje: żadnych regulacji na tej konkretnej drodze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
3goust Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 14:38 Marcinie powiedz ile wypadków było na tym skrzyżowaniu? a ile śmiertelnych? W bieżącym roku powiat da do przebudowy ulicę, która jest najbardziej kolizyjną-wypadkową, i właśnie utworzy na niej rondo... jej na pewno nikt nie przebije bo stłuczki są tam co tydzień, Wypadki gdzieś co trzy miesiące a śmiertelne wypadki co pół roku wiec jak widzisz jednak ona będzie mieć większy priorytet. Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 16:36 Goust, Chyba tracimy czas: jak chcesz mieć wypadki śmiertelne, jak po obu stronach drogi jest dziś gołe pole? Taki sposób rozumowania, jaki prezentujesz, skazuje nas na ofiary, bo dopiero potem statystyki wykażą, że potrzebne jest uspokojenie ruchu przy szkole. Naprawdę tak musi być? Nie, tu się nie zgadzamy; dopiero co skończyliśmy prostować myślenie Policji, która jak nie ma ofiar w tabelce, to problemu nie ma. Za 1,5 roku będzie tam szkoła dla 800 dzieci. Świta w głowie jakaś różnica między teraz a stanem za 18 miesięcy? Nawet jeśli statystyka z dziś nie dostarcza materiałów do wyciągania wniosku? Rondo na ul. Parkowej jest potrzebne, obecna organizacja ruchu tam jest delikatnie ujmując - niedoskonała. Dość, że ja, jadąc parkową w kierunku Starostwa, mam mimo znaku STOP, pierwszeństwo nad najbardziej popularnym kierunkiem. Absurd. Ktoś, kto to projektował, nie zadał sobie trudu zrozumienia ruchu na tym konkretnym skrzyżowania, dlatego jego przebudowa na rondo jest słuszna i potrzebna. ALE: mam nadzieję, że zauważasz różnicę między stłuczkami przy prędkościach max 40 km/h a potrąceniem dziecka przy prędkości 60+. Że wydziwiam? Proszę bardzo: miesiąc temu wystarczyła zwyczajna awaria oświetlenia drogi i w 10-letniego chłopca, na oznakowanych pasach, wjeżdża dostawczak, że skutkiem śmiertelnym. Chcesz znać statystyki na tym skrzyżowaniu? Zerowe. 1,5 miesiąca temu umówiliśmy z Komendantem Policji i Radnym Gminy na spotkanie w miejscu planowanego ronda przy nowej szkole w Chotomowie. Wytrzymaliśmy może 15 minut (zimno było). Obserwacja: zero samochodów przestrzegających ograniczenie prędkości a po drugim wyprzedzaniu na wyraźnie oznakowanym skrzyżowaniu nie było sensu dalej patrzeć i Komendant się zwinął. Potrzebny komentarz? pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
kka69 Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 15:31 Są mieszkańcy powiatu, których marzeniem , i to od wielu lat jest to aby droga była zwykłym szutrem wysypana, nie mówiąc o odśnieżaniu. I czekają na swoją "kolejkę inwestycyjną". Czy uważasz, że przez to że kolejny już Starosta nie poprawił im drogi , to nie powinni na niego głosować? Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: satysfakcja klienta w starostwie 06.02.13, 16:56 a kim ja jestem, żeby mówić na kogo ludzie mają głosować? Ludzie sami podejmują taką decyzję, moją rolą jest jedynie ujawnienie, jak naprawdę zachowuje się obecny urzędnik, a wnioski niech każdy wyciąga sam. Co do kolejki inwestycyjnej - ja czekałem na Godota 7 lat (utwardzenie drogi), licząc sam nie wiem na co. Przestałem czekać i zacząłem korzystać z dostępnych mi praw. Jeśli ktoś nie upomina się o odśnieżanie, to szansa że znienacka wysunie się z chmur paluch i pokaże "o, tu mi proszę też odśnieżyć" jest nieduża, reszta jest wyłącznie w naszych rękach. pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
ralphie Re: satysfakcja klienta w starostwie 07.02.13, 08:03 kka69 napisał: > Wcale nie chce bronić Starosty, ale ma on też wiele innych problemów w powiecie W tym z własną "trzódką" z ul. generała ;) W mediach pojawiła się informacja o jednym z wydziałów i jak widzę od 4 lat jest tam bez zmian. O innych też pewnie słów kilka można by rzec. Stąd może ta ankieta. Ciekawe tylko, czy opinia publiczna pozna jej wyniki. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alakla Trzynastka dla starosty 06.02.13, 16:25 Usatysfakcjonowani jesteście klienci starostwa? gazetapowiatowa.pl/artykuly/Trzynastka-starosty,2223.html Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: Trzynastka dla starosty 06.02.13, 16:50 To akurat jest ustawowe uprawnienie Starosty. I to jest raczej kwestia etyki i stylu sprawowania powierzonej władzy. Przypomnę, że Marszałkowie Sejmu sami zrzekli się nagród rocznych (tym też jest "trzynastka"). Pytanie więc brzmi, jak się Jan Grabiec z tym czuje, skoro członkowie jego ugrupowania politycznego (przypomnę: Jan Grabiec jest przewodniczącym PO w Powiecie: www.mazowiecki.platforma.org/legionowski/nasze_wladze,,,przewodniczacy_w_powiecie.html) odstąpili swoje nagrody na rzecz organizacji pożytku publicznego. Panie Starosto, a może zamiast ankiety satysfakcji, zrobimy plebiscyt wskazań, gdzie my, mieszkańcy, proponujemy przekazanie Pańskiej nagrody rocznej? Będę widział się ze Starostą wkrótce, jeśli chcecie - zadam mu pytanie i wpiszę tu odpowiedź. A może lepiej będzie, jeśli zada mu to lokalna gazeta? Która? pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: Trzynastka dla starosty 06.02.13, 17:05 www.mazowiecki.platforma.org/legionowski/nasze_wladze,,,przewodniczacy_w_powiecie.html nawias mi się wciął na końcu :) pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
alakla Re: Trzynastka dla starosty 06.02.13, 17:18 zchotomowa napisał(a): > Będę widział się ze Starostą wkrótce, jeśli chcecie - zadam mu pytanie i wpiszę > tu odpowiedź. A może lepiej będzie, jeśli zada mu to lokalna gazeta? Która? > > pozdrawiam, > > Marcin To zadaj takie pytanie Marcinie i chętnie przeczytam odpowiedź starosty. Też pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
segowia0 Re: Trzynastka dla starosty 06.02.13, 20:07 A może wpadnij do jego gabinetu i zrób kipisz jak w gabinecie Grzegorza Kubalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Re: Trzynastka dla starosty 06.02.13, 20:22 Chyba poniosła Cię wyobraźnia, widac pamięć płata figle :-) Przypomne: ostatnie spotkanie z Kubalskim okazało sie brzemiennie, cel został osiągnięty, latarnie pojawiły sie w ciagu 2 tygodni a Pan Kubalski przeszedł do historii. Pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
segowia0 Re: Trzynastka dla starosty 07.02.13, 07:45 Może i ostatnie, ale chyba papiery z biurka fruwały i jakby tutaj były wójt Kubalski zajrzał to ciekawe czy wspominałby tak miło te spotkania? Odpowiedz Link Zgłoś
zchotomowa Spotkanie z Januszem Kubickim, 25.02.2013 25.02.13, 18:23 Dziś porozmawiałem z Panem Januszem Kubickim, Członkiem Zarządu Powiatu, w sprawie ronda przy szkole w Chotomowie. No i takie mam refleksje: Na plus: 1. Pan Kubicki nie odpowiada za drogi, jednak o inicjatywie wie. To dobrze. Znaczy, że urzędowa korespondencja ruszyła i że, mówiąc ordynarnie, terminy KPA lecą. 2. Znalazł czas na rozmowe, choć też trzeba oddać, że za dużo wyboru nie zostawiłem. Przekonany co do swoich racji, otwarcie przyznał, że jest na "nie" i przedstawił swój argument - wizję kolejnych rond, co to przeszkadzają mieszkańcom. Znienacka powiedział, że może by tak światła postawić, bo te ponoć tańsze. Otoż nie. Światła nie załatwiają sprawy ani też nie są tanśze, wskazywali na to już mieszkańcy, Policja, radni, inżynier. 3. Po chwili rozmowy, skonfrontowany z opinią fachowców od inżynierii drogowej oraz wyposażony w wiedzę zrozumiał, że jest w błędzie i przyznał to. Brawo za to, nie każdy to potrafi. Na minus: 1. Niestety, Pan Janusz Kubicki nie do końca rozumie relację szkoła - droga. Początkowo uznał, że rondo 400 metrów dalej załatwia sprawę. Nas to poważnie niepokoi, bo jeśli w tym stanie wiedzy chciał podejmować decyzję brzemienną dla 1.000 uczniów, to chyba nie tak winno wyglądać podejmowanie decyzji administracyjnej. 2. Absolutnie nie: rondo 400 metrów za szkołą absolutnie nie załatwia sprawy, tym bardziej, że to odległe rondo jest zaledwie w mglistych planach Powiatu (na dziś go fizycznie nie ma i nie zanosi się, by powstało). Odkładanie ważnej dla nas sprawy ad calendas grcecas - nie, nie, nie - nie ma na to naszej zgody, tę częśc też oceniam "na minus". 3. Największym smutkiem jednak napełniło mnie stwierdzenie Pana Kubickiego, że "Powiat czeka na rozstrzygnięcie scalenia w Gminie". Tak się składa, że Wójt GMiny Jabłona, Pani Muniak, była w zasiegu, więc od razu zasięgnąłem opinii. I chcę Panu Kubickiemu oraz całemu Zarządowi Powiatu, jednoznacznie oświadczyć: budowa ronda przy szkole nie ma ŻADNEGO związku ze scaleniem. Nie macie najmniejszych podstaw by uzależniać jedno od drugiego Ani rondo nie wchodzi na teren scalenia, ani w nim nie pomaga czy przeszkadza. Scalenie - magnes dla kierownictwa Powiatu? Z sobie znanych powodów już dwaj członkowie Zarządu Powiatu mieszają proces scaleniowy i uzależniają od niego budowę niezbędnego ronda. Smutne, bo to jest mantra, jakiej Starostę Jana Grabca usiłuję oduczyć ostatnie 3 miesiące a wgląda na to, że Panowie z Zarządu Powatu ustalili pomiędzy sobą taką "linię". Tu oczywiście pojawia się w głowie pytanie: "co powoduje taką solidarność członków zarządu Powiatu wokół scalenia na jednym z największych terenów pod budownictwo jednorodzinne? Bo Disneylandu/Szpitala/Biblioteki tam nie postawią". Chyba bliżej się temu przyjrzę, być może rozwiązanie zagadki impotencji Starosty w sprawie ronda jest właśnie w tym terenie?. Wnioski: Panie Januszu, ja mam nadzieję, że tylko przez brak wiedzy o lokalnym układzie urbanistycznym dał Pan sobie wcisnąć taką ciemnotę, że bez scalenia ani rusz. Przecież to głupota jest na maksa. Jest Pan rozumnym człowiekiem, niechże Pan podejmuje decyzję zgodne ze zdrowym rozsądkiem a nie ustaleniami na 4. piętrze. Po dzisiejszej rozmowie jestem zbudowany Pańską umiejętnością rewizji własnych poglądów, niech Pan nam pomoże przekonać Jana Grabca, bo jego ambiwalencja i opieszałość działa na szkodę naszych dzeciaków. Panie Januszu, zacytuję Panu dzisiejszego Premiera Tuska: "Miejcie odwagę podejmować deczyje brzemienne dla Polski". pozdrawiam, Marcin Odpowiedz Link Zgłoś