Dodaj do ulubionych

Czy jak...

02.11.06, 13:56
... zostałabym kloszardem w trampkach to wciąż chcielibyście ze mna gadać ?
Czy byście policją pogonili ? A gdybym sprzedawała włosnoręcznie rysowane
smętne widoczki to kupilibyście jeden ?
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 pewnie ze tak... 02.11.06, 17:34
      ja nie w temacie Jołanno ale nie wiem gdzie sie wkleic ze swoim tekstem, ktory
      zdaje sie mocno nerwopsujny jest :)
      to jak w koncu z Tobą lalka jest? bo kto umi czytac to wyczyta rano jak
      psioczysz na mnie, ze jak zebrak rumunski z warszawskiego Nowego Swiatu jestem
      namolny dopraszając sie Waszego towarzystwa i ządam odpowiedzi na kazden swoj
      post. a juz wieczorową porą sama chlipiesz, ze przydalby Ci sie ktos do rozmowy.
      na przyklad tu...o tu...

      "A ja, choćbym chciała, to nie wiem czy dotrwam do rocznicy Cafe, bo nie za
      bardzo lubię primadonny, które każą na siebie czekać..."

      konsekwentna to Ty jestes jak szproty w puszce, ze zacytuje kogos :)

      aha...powiedz mi jeszcze lalka co to za pomysł z tym nowym nickiem? moze ja nie
      jestem za mundry ale po co ta zmiana? dla mnie czy z buw czy z nikąd to ta sama
      Jołanna...
      • joanna-z-nikad Re: pewnie ze tak... 02.11.06, 18:25
        Kiedy to nie chlipanie było. Bo ja nawet nie chlipię w publiczne rękawy. To
        było tylko takie "No ile mam na Ciebie czekać ?", ale bez złości. Może tylko
        lekko złośliwie... jak to ja. Bo ja się zawziełam i wróciłam, a Ty wpadałeś na
        krótkie "Nie, nie przyjdę", "Nie, nie wrócę", "Jak mi się zachce to wrócę". To
        Ci nagadałam od primadonn. Jak ja, uparta mogę, to Ty też możesz wrócić.

        Zmiana nicka po to co zwykle - mała manifestacja. I tak jak mówiłam - joanna-z-
        buw jest już w procesie zamknięcia. Czekam tylko na odpowiedź z gazety w jednej
        kwestii a potem zamykam. Tylko oko przeniosę. Joanna-z-nikad to... chyba stąd,
        że jestem na etapie gdzie już do jednego miejsca nie przynależysz, a jeszcze
        nie znalazłeś tego drugiego. W dowolnym kontekście. Ot, taki ziemski Czyściec,
        żeby było bardziej dramatyczniej i joanno-podobnie. Możesz to też nazwać,
        Syrop, Izolatką.

        I korzystając z okazji mała prosba do Was: zniknę na jakiś czas, dobrze ? Tak
        po prostu, bez manifestacji. Może na tydzień, może na kilka dni, tak nawet bez
        czytania. Od kilku tygodni bez przerwy pracuję. Tak naprawdę bez przerwy,
        sypiam nie więcej niż dwie pełne noce w tygodniu. Weszłam już na taki poziom
        abstrakcji, że nie czuję juz nawet zmęczenia, ale wychodzę na zimno ubrana w
        bluzkę z krótkim rękawem a przedmioty na stole same się ruszają.
        Zasnę, wyśpię się i wrócę.

        J.
        • guayazyl1 :) 03.11.06, 02:15
          uprzejmnie informuję, ze korzystajac z dobrego nastroju w jaki wprawil mnie
          znow zwawy moj samochodzik, puszczam w niepamięc Twoje donosy na mnie.
          co do nicka zas to dam sobie żyły podciąć jak mi to ktus prosciej wytlumaczy.
          a poza tym odpoczywaj...wysypiaj się dziecino...tylko nie obudz się kiedy
          skowronki zaczna spiewac albo i zaby kumkac.

          z harcerskim pozdrowieniem - Syrop
          • joanna-z-nikad Re: :) 03.11.06, 12:04
            Syrop, ja Cię kiedyś caciukam kołkiem...
            Nie donosiłam. Publiczne karcenie to nie donos. Ty donosisz. Jakieś liściki
            Władzy puszczasz.
            Poczekaj, niech znajdę... o, jest:
            Guayazyl : "Czy ta zabawa ma jakis zwiazek z moim listem?"
            Za używanie słowa donos i donosiciel to teraz nawet dostać można, wiesz ?
            Michał Markowski przyłożył Antoniemu Liberze własnie za to, że ten żonę mu
            donosicielką nazwał.
            Więc teraz idę spać, ale jak wstanę to oberwiesz :)

            :) J.
            • joanna-z-nikad Re: :) 03.11.06, 12:13
              Albo nie oberwiesz, może tylko Cię po prostu zaciukam :)
              • guayazyl1 Re: :) 03.11.06, 18:06
                kobieto...zima idzie...cos ciepłego bys sprawiła męzczyznie swemu wirtualnemu:)
                wirtualny sweter...szaliczek na wirtualnych drutach...albo chociaz pochuchała
                cieplutko w monitor pod moim adresem.

                kobiety! dziewczyny! lasie!
                dzis Międzynarodowy Dzien Męzczyzn. a gdzie zyczenia ja się pytam?
                • guayazyl1 jeszcze sloweczko... 03.11.06, 18:11
                  w zwiazku z MDM dzis kazdy z nas...męzczyzn... powinien miec w skrzynce
                  pocztowej tonę listow od wzdychajacych do nas kobiet. ja dziękuje w.iwo. mam
                  ubaw z czytaniem jej korespondencji:)
                  • guayazyl1 aha... 03.11.06, 18:17
                    ...tak bym chciał se pozyc...chociaz przy swięcie:)

                    bi.gazeta.pl/im/4/3621/z3621374G.jpg
                • joanna-z-nikad Re: :) 03.11.06, 20:32
                  Na chuchanie to sobie trzeba zasłużyć :)
                  • guayazyl1 Re: :) 03.11.06, 20:47
                    joanna-z-nikad napisała:
                    Na chuchanie to sobie trzeba zasłużyć :)
                    ---------------
                    no fantas magoria po prostu...oczekiwania zupełnie bezzasadne. moje zaslugi juz
                    w tej chwili oceniam na duuuzo więcy niz na takie tam chuchnięcie jak na stare
                    lustro.
                    • joanna-z-nikad Re: :) 03.11.06, 20:57
                      A te zasługi to... ?
                      • joanna-z-nikad Re: :) 03.11.06, 21:01
                        Miałam nie pytać, ale spytam: co to ten "mężczyzna wirtualny" ? Do czego taki
                        służy ? :-)
                        • guayazyl1 Re: :) 03.11.06, 21:17
                          taki sam chłop...robi się z nim dokładnie to samo tylko w sferze imaginacji.
                          doznania większe, ryzyko mniejsze...

                          ale...ale...wychodzę na taras bo cus tu za goraco :)
                          • joanna-z-buw Re: :) 03.11.06, 21:29
                            Guayazylu, a pana-z-nikad Ty się choć trochu nie obawiasz ? Że zaloguje się
                            jakiś i pogoni Cię ? I mnie przy okazji ? No. To szybko na ten taras i całą noc
                            na nim przeleż.
                            A ja tymczasem popełnię forumowe samobójstwo, bo już czas :-)

                            J.
                            • mike56 Re: :) 03.11.06, 21:49
                              Jak dla mnie to tu zamiast trupów jest potrzebny ktoś naprawdę niezwykły.
                              Temperowanie quasiprzeciwnika lub kontrowanie osoby niewiadomego pochodzenia to
                              niepotrzebne antagonizowanie sytuacji. Ja już kiedyś zaproponowałem sympatyczną
                              postać mogącą służyć za osobę pojednawczą. Pisząc te słowa liczę na odpowiedż
                              tego medium, dla dobra naszej kawiarenki.
                              -
                              • guayazyl1 Re: :) 04.11.06, 17:43
                                mike56 napisał:
                                Jak dla mnie to tu zamiast trupów jest potrzebny ktoś naprawdę niezwykły.
                                Temperowanie quasiprzeciwnika lub kontrowanie osoby niewiadomego pochodzenia to
                                niepotrzebne antagonizowanie sytuacji.
                                ------------------------------
                                a wiec wydaje Ci sie Majk ze jestesmy dzikusami i pastwimy sie nad soba? ja
                                jestem przekonany, ze tak nie jest. czy mily mediator w postaci Majka przyda
                                sie na tym forum? ja jestem przekonany, ze tak.
                                pozdrowionka :)
                                • mike56 Re: :) 07.11.06, 08:41
                                  guayazyl1 napisał:
                                  > mike56 napisał:
                                  > Jak dla mnie to tu zamiast trupów jest potrzebny ktoś naprawdę niezwykły.
                                  > Temperowanie quasiprzeciwnika lub kontrowanie osoby niewiadomego pochodzenia
                                  to
                                  > niepotrzebne antagonizowanie sytuacji.
                                  > ------------------------------
                                  > a wiec wydaje Ci sie Majk ze jestesmy dzikusami i pastwimy sie nad soba? ja
                                  > jestem przekonany, ze tak nie jest. czy mily mediator w postaci Majka przyda
                                  > sie na tym forum? ja jestem przekonany, ze tak.
                                  > pozdrowionka :)

                                  Do czego jak do czego, ale do mediacji ja się w szczególności nie nadaję. Nie
                                  raz i nie dwa wykazałem się, zdaniem niektórych, najróżniejszymi niedomaganiami
                                  co było reakcją na empiryczne postrzeganie zjawisk a to z dyplomacją nie ma nic
                                  wspólnego. Na szczęście wróciła (pod mniej znanym loginem) nasza czołowa
                                  psycholożka.
                            • guayazyl1 Re: :) 04.11.06, 17:36
                              joanna-z-buw napisała:
                              Guayazylu, a pana-z-nikad Ty się choć trochu nie obawiasz ? Że zaloguje się
                              jakiś i pogoni Cię?
                              ----------------
                              jak to pogoni?!!
                              czy Twoj męzczyzna jest typem zazdrosnika co leje po mordzie kazdego co do
                              Ciebie zagada albo się usmiechnie?
                              moj Boze...z jakimi ludzmi ja muszę pracowac...
                              • joanna-z-buw Re: :) 07.11.06, 20:22
                                Z najlepszymi.
                                • chotomow72 Re: :) 08.11.06, 01:02
                                  witam,

                                  ja bardzo prosze pisac wyłącznie za siebie.

                                  Szeryf
                                  • joanna-z-buw Re: :) 08.11.06, 02:07
                                    [odgłos zjadanych chrupek]
    • foamclene Re: Czy jak... 06.11.06, 21:57
      mysle, ze nawet chetniej
      • foamclene Re: Czy jak... 06.11.06, 21:58
        dla polaka wiekszej przyjemnosci nie ma jak obcowanie z tymi, ktorym sie noga
        powinela ;)
        • mike56 Re: Czy jak... 09.11.06, 14:59
          foamclene napisała:
          > dla polaka wiekszej przyjemnosci nie ma jak obcowanie z tymi, ktorym sie noga
          > powinela ;)
          www.youtube.com/watch?v=oidh5oH0Y_U

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka