w.iwo
05.02.08, 15:09
właściwie czemu nie ?
czemu nie szczurek, powiedziałam i tak się zaczęło... przez tydzień siedziałam
szukając informacji na temat życia społecznego gryzoni i ich zapotrzebowania
na opiekuna, bowiem szczurek adoptowany, a raczej szczurzyca miała już roczek...
tydzień nie podchodziłam do klatki bliżej niż na odległość metra... brrr
po dwóch tygodniach szczurek oswoił mnie na uległą i zachwyconą
dostarczycielkę smakołyków...
cdn.