Dodaj do ulubionych

Bylejakość

22.07.08, 21:56
Proponuję,aby w tym wątku informować o przypadkach byle jakiego traktowania
klientów w legionowskich sklepach lub innych firmach usługowych. Z jednej
strony posłuży to nam, klientom, gdyż każdy oceniwszy opisaną sytuację, sam
zdecyduje na ile dany "standard" mu przeszkadza, a jeśli bardzo, to będzie
miał szansę takiej obsługi uniknąć. W końcu nie tylko na własnych błędach
musimy się uczyć. Natomiast te firmy, które najwidoczniej do tego stopnie
cierpią od nadmiaru klientów, będą miały okazję nieco odetchnąć i przemyśleć,
w którym momencie jest czas, aby coś u siebie zmienić.
Zaczynam: dzisiaj moja córka była u specjalisty w klinice Mediq. Została
potraktowana jak rzecz, lekarka bez poinformowania, co jej dolega wypisała
receptę, bez numeru PESEL, co się okazało w aptece, gdy przyszło do płacenia
100%. Dodam, że córka jest od kilku lat pacjentką kliniki, i tak się
zastanawiam, po co te komputery i system informatyczny, skoro taka informacja
nie może być zapisana wśród innych danych pacjenta i odpowiednio wykorzystywana?
Dalej: pojawiam się w rejestracji, tam grupka znudzonych pracownic, nie
raczących dostrzegać pacjentów, każdy musi przyciągnąć wzrok upatrzonej pani i
ją zaczepić!
Obserwuj wątek
    • bronka29 Re: Bylejakość 22.07.08, 22:24
      świetny wątek
      Mnie w tej klinice też raz zagotowali - byłam z 8 tygodniową wówczas córeczką na
      kontroli bioderek, pani ortopeda do odstrzału ale o tym pisałam już w innym
      wątku. To co było dopełnieniem to nieczynna winda - musiałam wtachać wózek z
      małą po schodach na piętro a potem go znieść, nikt mi nie pomógł, żadna z
      uroczych pań siedzących w recepcji, tylko tak obserwowały, wawali się ta baba
      czy nie. Jeśli jesteśmy przy placówkach medycznych to powala mnie recepcja w
      Zdrowiu na 3-go maja, nigdy nie można się tam dodzwonić a jak się juz uda to
      zgłaszają się"Halo" i nie wiesz czy dodzwoniłeś się do warzywnego czy może
      prywatnego mieszkania, trzeba się dopytać. Swietni fachowcy byli w legionowskim
      oddziale Polbanku, konto mieliśmy tam góra 3 miesiące, dochodziło do totalnej
      paranoi - nikt nic nie wiedział. Ogromne wrażenie robią też na mnie panie w
      Urzędzie Pracy i proboszcz Koscioła Garnizonowego przy stacji;-)
      • onion68 Re: Bylejakość 22.07.08, 22:56
        To ja jeszcze dodam "Bomi", ale tylko dział mięsno-wędliniarsko-serowy - dwie
        niedziele pod rząd zdarzyło mi się, że byłam jedyną osobą przed ladą, cztery
        panie za ladą, a ja musiałam zaczepiać je, ponieważ sam widok klientki nie
        skłonił ich do przerwania rozmowy, na tematy prywatne zresztą.
        Na razie to wszystko, mam nadzieję, że na długo.
      • polokokt Re: Bylejakość 22.07.08, 23:07
        co do Polbanku, to chyba tak ogolnie jest. W necie jest masa informacji o tym ze
        bank mimo chyba terminu 15 dni na wyplate przyznanego kredytu wyplaca w ciagu
        nawet 30 dni. W watkach tych ludzie sie ostrzegaja zeby od razu umowe kupna nm
        mieszkania spisywac tak zeby za opoznienie w kasie nie placic zadnych kar, bo
        normalnie sprzedawca za takie opoznienie moze naliczyc jakas kare albo odstapic
        od umowy. szczegolow dokladnych nie znam, ale znajomy bral tam kredyt niedawno i
        jak zaczal miec opoznienie w wyplacie to sie ladnych rzeczy dowiedzial z
        internetu....
        Pozdrawiam
    • oz_patryk wydział komuniakcji 23.07.08, 08:00
      jakiś czas temu wymieniłem dowód osobisty, zmienił mi się też adres
      zameldowania. chciałem mieć ten sam adres w dowodzie rejestracyjnym co w
      osobistym. wpadam w poniedziałek... niby jest to jedyny dzień w tygodniu gdzie
      jest czynne dłużej, kolejka według numerków których już nie ma. Patrze nad
      jednym z okienek widnieje tablica informacja. myślę sobie pójdę się spytam co ja
      muszę zrobić, czy wymienić cały dowód czy w obecnym będę miał jakąś adnotację.
      do okienka wielka kolejka. okazuje się że po odbiór dowodów rejestracyjnych.
      Towarzystwo w kolejce oczywiście zdrowo zapieklone bo jak to ja chce się czegoś
      spytać, w informacji? i numerku nie mam?! przecież to nie do pomyślenia! kolejkę
      udało mi się "olać" bo gdy na początku się pytałem czy do informacji jest
      kolejka to każdy warczy, to poprostu oznajmiłem że ja nie po odbiór tylko do
      informacji z jednym małym krótkim pytaniem i na bezczela się wepchałem. Pani
      oczywiście cichutko pod nosem coś powiedziała, ale po co głośniej mówić,
      poprosiłem o powtórzenie nadal cicho pod noskiem pani niby coś do siebie mówi,
      na następne pytanie to samo gdy poprosiłem o mówienie głośniej to się na mnie
      spojrzała z wielką łaską i to pewnie ja mia bym uciszyć ten cały tłum ludzi
      ściśnięty w malutkim pomieszczeniu żeby ona była łatwiej słyszalna.

      kolejna paranoja wydziału komunikacji jest taka że w poniedziałki wydział czynny
      jest do 18. klienci obsługiwani są do 17:30 nie wiadomo dlaczego. Płatności
      można zrobić tylko w baku, niby tuż obok, niby bank jest czynny do 18 ale...
      bankomatu nie ma, a płatności kartą są tylko do 17 czy 17:30.
      • luizabla Re: wydział komuniakcji 23.07.08, 13:27
        ja polecam załatwianie spraw w wydziale komunikacji przez internet.
        Super sprawa - co prawda niewiele osob o tym wie... moze powinno byc
        wiecej informacji o tym, ale juz w to nie wnikam. Trafilam na to
        przypadkiem kiedys... Wysyla sie wniosek mailem, a potem pani z
        wydziału dzwoni i umawia na konkretna godzine. Dzieki temu
        wymienilam dowod rejestracyjny poswiecajac wizycie w urzedzie cos
        okolo pol godziny.
      • mamaaga9 Re: wydział komuniakcji 23.07.08, 18:28
        tak wydział komunikacje i panie które uważają ze są niewiadomo kim
        mnie tez powalają na kolana...
        ost spędział tam chyba ze 3 godziny
        jedna pani udawała ze pracuje i nie przyjnowała
        a druga jadła śniadanie tez dobrą godzine
        paranoja...niech ludzie sobie czekają
        kiedy tez się umówiala przez internet na rejestronie to nie mam
        jakis super wspomnien..
        • cornellia Re: wydział komuniakcji 27.07.08, 16:24
          Sympatyczny jest młody chłopak, też pracuje przy rejestracji pojazdów. Bardzo
          uczynny. Fakt jeden na kilkunastu pewnie pracowników, to nie jest powód do
          radości ale światełko w tunelu
    • onion68 Agencja "prawna" 29.08.08, 19:44
      Lex specialis - nie będę Was zanudzać prywatnymi sprawami, ale wierzcie mi.
      Dobrze, że zorientowałam się już na pierwszym spotkaniu, jaki jest poziom
      świadczonych przez nich usług. W każdym razie poziom wiedzy, jaki reprezentowała
      osoba rozmawiająca ze mną był niższy od przeciętnego, a zaangażowanie o wiele
      niższe...
    • oz_patryk Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pytania 31.08.08, 12:21
      Na przystankach nie ma, bo komuś się nie podobał, albo nie chciało się przykleić
      nowego, aktualnego. Wchodzę na stronę miasta i powiatu i... płakać mi się chce.

      Są tam rozkłady przewoźników zarówno państwowych jak i prywatnych. Można
      dowiedzieć się jak dojechać do Zegrza, do Serocka. Nie wiadomo jak dojechać do
      Jachranki, Dębego czy Pobyłkowa, pomimo że jeden z przewoźników dojeżdżający w
      tamte strony naszego powiatu ma już rozkład jazdy, ale tylko do Zegrza.

      Komunikacja lokalna ma strasznie nieczytelny rozkład. Otwieramy rozkład jazdy
      linii 103 to widzimy rozkład linii 103 i 104, otwieramy rozkład jazdy 104 to
      widzimy przystanki nie leżące na linii przejazdu 104 co nawet nie leżą w naszym
      powiecie np. Nowy Dwór Mazowiecki.

      Nie wiem dlaczego większość rozkładów która się otwiera to wielkie nieczytelne
      tabelki, na rozszyfrowanie których trzeba poświęcić chwilę czasu. Czy nie można
      zrobić rozkładu taki jak jest w warszawskim ZTM, czyli dla danej linii, dla
      danego przystanku mamy mały esencjonalny i przejrzysty.

      Pytania do Prezydenta miasta i Starosty Powiatu.
      Co prawda starosta odpowiada szybciej, ale wiem z własnego doświadczenia i daty
      ostatniej odpowiedzi naszego prezydenta że trzeba czekać ponad 3 tygodnie.
      • so_fine Re: Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pyta 02.09.08, 22:51
        Wydział kominukacji!!!

        Jestem stanowczo za!!
        To mój ulubieniec!! Faworyt! Taki klejnocik !!

        To było dość dawno, ale zapamiętam na zawsze:
        Tłum ludzi, kocioł. Smród i duchota.
        W kolejce stałam godzinę.
        Wreszcie podchodzę i czekam.
        Czekam, czekam..
        A "paniusia" - zgadnijcie co robiła???
        Czytała Superekspres!!
        Bossskie!!!
        • so_fine Re: Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pyta 02.09.08, 22:59
          No ale chyba muszę ustąpić miejsca pogotowiu legionowskiemu.

          Tak, tak.

          To jest jednak zdobywca mojej nagrody.
          I to w białych rękawiczkach.
          Tylko, że to nie jest już śmieszne...

          Tak jak nigdy nie musiałam mieć kontaktu z pogotowiem - to odkąd
          mieszkam w Legionowie - miałam conajmniej ze 4. I każde z nich
          nadaje się do gazety.

          Mój ostatni z nimi kontakt-w maju tego roku.
          Moje dziecko rozwaliło sobie brodę przedszkolu i po telefonie
          nauczycielki w te pędy pojechałam z nim na ostry dyżur.
          Mały się wił i mi uciekał.

          Wiecie co mi "pan" doktor chirug powiedział??
          Ze go nie zszyje, bo jest niegrzeczny.

          Gdybym nie była matką, to bym odsiedziała...
          • bronka29 Re: Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pyta 03.09.08, 15:40
            a ja na pogotowiu też miałam przejścia. To było pewnie z 8 może 10 lat temu. W
            autobusie translud mężczyzna zaczął umierać, osunął się na podłogę, stracił
            przytomność, to było tuż przed Jabłonną; kierowca nie zatrzymywał się na żadnym
            przystanku, pędził prosto na pogotowie; jakaś dziewczyna całą drogę próbowała go
            reanimować. Jak już dojechaliśmy to wyskoczyłam z autobusu, wbiegłam tam i
            zaczełam krzyczeć by ktoś szybko pobiegł ze mną do autobusu bo tam umiera
            człowiek. Na co prześliczna pańcia mieszając kawkę powiedziała"to co tyle ludzi
            w autobusie i nikt go tu nie moze przynieść"... myślałam, ze ją zamorduje;
            zamiast tego po prostu się popłakałam. Facet za mną już nie był tak delikatny,
            jak powiedział dobitnie to się ruszyli. Często myślę o tym panu, mam nadzieję,
            ze udało się go uratować.
            • oz_patryk Re: Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pyta 04.09.08, 08:14
              dodam swoje 3 grosze. bardziej dotyczy to numeru 999. musiałem kiedyś wezwać w
              środku nocy, bo o 4:30 pomoc do rannego. pod numerem 999 usłyszałem komunikat
              "wszystkie linie chwilowo zajęte", zadzwoniłem pod 112 pani szybko sprawnie i
              konkretnie przyjęła zgłoszenie, szczerze mówiąc naprowadziłem ją po budynkach bo
              nie znałem ulicy.
              Potem z ciekawości zadzwoniłem pod 999 jeszcze raz, chciałem towarzystwo
              opierdzielić... nie udało mi się, po godzinie nadal były wszystkie linie
              chwilowo nieczynne.
              • maxcom1 Re: Strona miasta i powiatu - Komunikacja i pyta 05.09.08, 06:57
                Oj jakiś ty upierdliwy no, to nie wiesz ze pani na pogotowiu tez
                człowiek i musi sie zdrzemnąć? :)
    • rybk_a Bylejakość w przychodni ELMED 06.09.08, 00:59
      Ja mam pecha do ELMEDU. Po wizycie w marcu u ginekologa od razu
      zapisałam się na kolejną, aby po zleconych badaniach usłyszeć
      diagnozę i ewentualnie podjąć jakieś leczenie. Czekałam cztery
      miesiące. Kiedy zjawiłam się w lipcu w umówionym terminie
      powiedziano mi, że pani doktor jest na urlopie i jej nie ma. Nikt do
      mnie nie zadzwonił i nie poinformował mnie o tym, a przecież mają
      numery telefoniczne do pacjentów. Straciłam czas i pieniądze, a
      przede wszystkim siły na dojazd - mam lekki stopień
      niepełnosprawności i nie mieszkam w pobliżu tej przychodni, więc był
      to dla mnie pewien problem. Nie mówiąc już o rozwalonym planie dnia.
      Kolejny termin wyznaczono mi za ponad miesiąc. Kiedy nadszedł ten
      dzień, zjawiłam się w przychodni i usłyszałam, że pani doktor zepsuł
      się samochód i nie dojedzie. Kolejny stracony dzień... Czułam się
      upokorzona i wściekła.
      W ELMEDZIE jest też beznadziejny specjalista rehabilitacji doktor
      Czopik, który zupełnie zbagatelizował schorzenie, na które cierpię,
      podczas gdy neurolodzy i neurochirurdzy dyskutują o konieczności
      operacji. Wyczekana 3 miesiące wizyta trwała może 3 min. Na
      dyskopatię proponował mi kupienie drogich preparatów dla sportowców!
      Oczywiście od niego, bo nimi handluje.
      Nie rozumiem też, dlaczego w ELMEDZIE na wizycie w ramach NFZ
      skierowanie otrzymuję na badania płatne (poziom stężenia
      progesteronu we krwi), podczas gdy powinny być one bezpłatne.
      Zapomniałam jeszcze o lekarzu o wschodnio brzmiącym nazwisku, który
      robi tam USG TV. Wstydzę się tu napisać, jakimi słowami komentował
      mój problem. Dość powiedzieć, że sugerował mi zmianę męża! Poza tym,
      okazało się, że nie potrafi dobrze wykonać i opisać tego badania.
      Nie polecam tej przychodni.
      • oz_patryk Re: Bylejakość w przychodni ELMED 07.09.08, 03:50
        hmmm.. szczerze? z własnego doświadczenia jako mąż żony (3 miesiąc ciąży, po
        por.. się znaczy przeżyciach) wiem że lepiej chodzić prywatnie...

        na marginesie: co się uwzięliście prywatnych klinik? idźcie do państwowej :D
        • onion68 Re: Bylejakość w przychodni ELMED 07.09.08, 05:47
          W Elmedzie też się chodzi prywatnie. A ja również ostatnio czekałam 45 minut na
          płatną wizytę, po czym zrezygnowałam. Teraz biję się z myślami, co dalej, bo
          sama pani doktor jest niesłychanie miła i pomocna, tylko ta punktualność coś
          ostatnio szwankuje.
          • oz_patryk Re: Bylejakość w przychodni ELMED 07.09.08, 19:37
            troszkę źle to nazwałem. pod pojęciem prywatnie miałem pojęcie nie klinikę,
            przychodnie tylko samodzielny gabinet i tylko gabinet, lokal gdzie prywatnie w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka