tjaryma6 08.10.09, 15:55 Zobaczcie jak gotuje www.pbs.org/juliachild/ jest strasznie oryginalna i zabawna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pytacz-zanudzacz Tu Julia Child. Bon appétit! 08.10.09, 19:05 "Właściwie pierwsza gwiazda kulinarna w historii telewizji nie miała w sobie nic z gwiazdy. Ani urody Nigelli Lawson, ani szelmowskiego uśmiechu Jamiego Oliviera, ani piekielnej energii Gordona Ramsaya." To tak trochę jakby napisać, że Pele nie miał w sobie nic z gwiazdy futbolu. Ani wzrostu Rivaldo, ani fryzury Beckhama, ani wywrotnych zdolności Christiano Ronaldo. Za to zarówno Nigella, jak i Jamie czy Gordon muszą mieć w sobie z Julii Child, jeśli chcą być telewizyjnymi kucharzami. Przecież ta kobieta ustaliła kanon. Odpowiedz Link Zgłoś
motoricus Julia Child & French Culinary Institute NYC. 08.10.09, 19:29 W roku 2000 skonczylam 9- miesieczny kurs gotowania w French Culinary Institute w Nowym Jorku. Zajecia odbywaly sie pod okiem najlepszych owczesnych szefow kuchni francuskiej w NY- Andre Soltner, Alain Shailac, Jack Pepin...itp. Wrazenia niezapomniane do konca zycia i solidny kawal kuchi francuskiej od podstaw- nauki trzymania noza do najbardziej wymyslnych technik kulinarnych. Pamietam jak pewnego razu zrobilo sie ogromne zamieszanie w szkole- wlasnie "wpadla" z wizyta Julia Child- dystyngowana starsza pani, ktora byla per "ty" ze wszystkimi szefami w szkole,...wow naprawde bardzo ciekawa osoba. Byla z tej okazji rowniez mala prezentacja w szkolnym audytorium. Bardzo mile wspomnienia a dyplom z ukonczenia szkoly do dzisiaj wisi nad moim biurkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
referee Re: Julia Child & French Culinary Institute NYC. 08.10.09, 20:03 Jeszcze raz potwierdza sie,ze elita kucharska,to artysci,a kucharzenie to sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
bnch Re: Julia Child & French Culinary Institute NYC. 09.02.10, 12:20 Zgadza się. Dlatego fakt, że w Polsce przez długi czas ośrodkiem kształcenia zawodowego kucharzy były zasadnicze szkoły zawodowe, jest symbolem schamienia kulinarnego PRL. Dzięki ciągłemu niedoborowi wszelkich dóbr dla wielu naszych rodaków kotlet schabowy jawi się jako najwyższy poziom kultury kulinarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
an99na Re: Julia Child & French Culinary Institute NYC. 28.11.09, 18:03 Zazdroszczę!! Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwyonline Tu Julia Child. Bon appétit! 11.10.09, 20:32 Pani Bosacka, w artykule Pani o Julii Child /napisanym zreszta fatalna polszczyzna / widzac " The French Chief ", pomyslalem "typo" /capisci??/, za drugim razem bylem pewny, ze nie wie Pani o czym mowi, tj. pisze. Mozna ? Z pewnoscia nie, gdy mowa o " quality journalism. " Odpowiedz Link Zgłoś
melanto Julie/Julia - o książce słów parę 12.10.09, 08:16 Skuszona popularnością filmu "Julie/Julia" postanowiłam najpierw przeczytać książkę pod tym samym tytułem. Liczyłam na literaturę lekką, dowcipną, z konceptem i przepisamu do wynotowania. Po przeczytaniu 50 stron z przykrością stwierdzam, że jedynie ostatnie z moich oczekiwań zostało w jakimś procencie spełnione. Książka niestety nie powala mimo naprawdę ciekawego tematu - kobiety realizujace swoje pasje i kulinaria - lecz irytuje brakiem spójności fabuły, nieczytelnymi skrótami myślowymi autorki, przekombinowanymi i nadmiernie rozbudowanymi metaforami. Może byłoby lepiej, gdyby autorka Julie Powell poprzestała jednak na pisaniu bloga, którem w swojej konwencji zdecydowanie daleko do dobrej literatury. Liczę tylko, że film będzie lepszy. W końcu gwarancją jest Meryl Streep. Odpowiedz Link Zgłoś
floress Julie&Julia - Rewelacyjny film!! 15.10.09, 09:53 Film jest świetny, lekki, ale jednocześnie wciągający, dowcipny, choć to nie komedia. I wspaniała Meryl Streep, niesamowita aktorka, kobieta która jest przekonująca zarówno jako zimna Miranda Priestly (Diabeł ubiera się u Prady), jak i lekko zwariowana Julia Child. Resztę obsady również dobrze się ogląda. Ten film zaliczam do jednego z najlepszych filmów, cudownie spędzone 2 godziny (z Mężem i Rodzicami, każdy z nas lubi co innego, a wszyscy wyszli zauroczeni). Odpowiedz Link Zgłoś
elenita wątroba wymiękła 15.10.09, 23:51 Szanowna Autorko! Chciałabym zobaczyć, jak z ręką na sercu potwierdzasz, że zrozumiałaś dowcip z ocalaniem wątroby. Bo ja, czytając tę anegdotkę w Pani artykule, nie zrozumiałam ni w ząb. Po obejrzeniu filmu, owszem, rozumiem. Mam też słownik angielski, i Pani również zaleciłabym wejście w posiadanie stosownego. "Save" nie znaczy tylko "ocalić" czy "uratować". "Save" znaczy też "zachować". I o to tu chodziło - Julia Child apelowała, by nie wyrzucać z drobiu wątróbki (czyli nie WĄTROBY), bo może się przydać. W omawianym skeczu przydała się do tamowania krwotoku. Pal diabli wątroba, ale zęby mnie rozbolały od stylistyki tego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
bnch Re: wątroba wymiękła 09.02.10, 12:23 Tak w tym skeczu zdecydowanie chodzi o to, że wątrobę warto zachować, bo może być przydatna (m.in. do finałowego tamowania krwawienia). Tłumaczenie autorki jest bardzo słabe, niemniej artykuł dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
jere-nka Re: Tu Julia Child. Bon appétit! 17.10.09, 09:05 A ja ugotowałam zupę cebulową wg. przepisu Julii. Pycha!!! Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
an99na Tu Julia Child. Bon appétit! 28.11.09, 18:02 Nie czytałam książki - jeśli taka denna - mała strata. Film jest rewelacyjny. Julia (w tej roli Meryl)mówi dziwną intonacją, przedłuża głoski, jest ekscentryczna. Ten jej upór by zabłysnąć na kursach Cordon Bleu, siekanie stosów cebuli na czas! Podobała mi się też rola Julie. Gotowanie rzeczywiście może uporządkować problemy - własne i męża :)) Odpowiedz Link Zgłoś