Dodaj do ulubionych

Święta singla

14.01.11, 08:10
Pani Kinga jest nie do zdarcia w opisywaniu rzeczy z punktu widzenia nie wiem kogo. Bo nie jest to punkt widzenia ani kobiet, ani les, może tranwescytów? Czyli ludzi całkowicie zagubionych w sobie. Pisaninkę odbieram jako "usprawiedliwianie" singli, lecz po co? Są dorośli i jeśli ktoś chce ich zaprosić na święta to raczej z sympatii a nie z żalu. Żal to będzie po 60 tce i to nie z powodu emerytury bo mogą być zamożni ale z powodu pustki do okoła. W tym wieku już nie czas na dyskoteki( choć nie do końca), przychodzi czas refleksji. Co się zrobiło i po co. Pani Kingo, co pani opowie o swoim życiu?
Obserwuj wątek
    • sarahsarah Święta singla 14.01.11, 10:12
      Zawsze czytam felietony Pani Kingi z przyjemnoscia, ale tego nie rozumiem. Pani Kinga jest za czy przeciw? A jak za, to za czym, a jak przeciw, to przeciw czemu? Aha, moze ona nie jest ani za ani przeciw, bo dzisiaj opowiadanie sie po jedenj ze stron jest niemodne, lepiej byc neutralnym i przedstawiac sprawy z perspektywy neutralnej. Tylko nie wiem, czy perspektywa neutralna istnieje w zyciu?
      W tym roku widzialam dwie samotne bliskie mi ososby i zadna z nich nie chciala spedzac Swiat sama. Ja ich nie zalowalam, nie chcialam przygarniac, chcialam dac prawo do spedzania Swiat tak jak chca, nie chcialam terrozyzowac przymusem bycia milym i rodzinnym. To one pierwsze powiedzialy, nie chce byc sama i nie dam rady.
      • zyta2003 Re: Święta singla 14.01.11, 15:52
        Czy zawsze musi byc puenta? Czy zawsze puenta jest sluszna, albo zgodna z naszymi odczuciami?
        Naogol mysle, ze lepiej nie byc samym, a potem obserwuje zwiazki wielu mlodych kobiet i nie watpie, ze na tym etapie zycia byloby im lepiej byc samym. Potem przychodzi starosc (w jakim wieku przychodzi?- bardzo roznie). I ci starzy, ktorzy poswiecili zycie nie tyle na przetrwanie, ile azeby ich niespelnione zludzenia zrealizowaly sie w dzieciach - nie umieja ze soba zyc. Oprocz obgadywania niedobrych, czy zle wychowujacych wnuki dzieci - niewiele maja wspolnego i nie wiedza co z soba poczac. Oprocz tego czesto kobiety sa dlugoletnimi wdowami, azeby sie zrealizowac "wisza" na domach swoich dzieci. Czytajac , slyszac zale, ze tak sie zostalo samemu na starosc mozna sie zastanowic, czy jednak nie lepiej bylo nauczyc sie zycia w pojedynke duzo wczesniej. Wtedy nie ma sie pretensji do losu, bo bylismy przyzwyczajeni do niego juz tyle lat.
        Saro, tak jak mowi Mleczko - "bogaty nie zrozumie biednego" i ty nie rozumiesz samotnego. O ile zrozumialam, nie zapraszasz, bo sadzisz, ze jak ktos chce, to sie sam zaprosi, czy wprosi. Nic bardziej mylnego. Mam doswiadczenie i jako osoba zapraszajaca przez wiele lat samotnych, a teraz nierzadko jako zapraszana samotna.
      • maugorzata2008 Re: Święta singla 15.01.11, 23:21
        Pani Kinga jest ZAWSZE PRZECIW. ;)
    • djenn Re: Święta singla 14.01.11, 21:47
      Na posiadanie dzieci, nie decydujemy się przecież dlatego, żeby zapewnić sobie na starość podcieranie dup, czy pomoc finansową, albo wypełnienie owej "pustki", o której pan pisze. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś płodził potomstwo z myślą o profitach za 50 lat.
      A jeśli już nawet, to jest loteria - mnóstwo dorosłych dzieci- wypina się rodzicieli. Dziecko to wybór pod wpływem instynktu w celu przedłużenia gatunku - a nie inwestycja na starość.
      • rannie.kirsted Re: Święta singla 19.01.11, 22:49
        a mnie sie instynkt przedluzenia gatunku przepoczwarzyl w instynkt posiadania kota. a konkretnie dwoch. teraz jest spoko tylko co ja zrobie na starosc olaboga?? czy podadza mi one szklanke wody przyslowiowa? czy beda odwiedzac i zakupy robic. cholera pewnie nie:( pierdziele w takim razie ide w miasto robic dziecko. faktycznie czas juz dorosnac i zaczac myslec przyszlosciowo.
    • drojb Krzysztofczyż nie do zdarcia 14.01.11, 22:55
      Z jakąś masochistyczną fascynacją pilnie czytuje feministyczne art. Kingi Dunin - by pod nimi prezentować bezmyślnie, że nic nie zrozumiał i napisać szereg patriarchalnych bezmyślnie powtórzonych za tzw. "opinią obiegową" stereotypów.
      Drogi Panie, każdy z nas bywa od czasu do czasu singlem, choć częściej tak mają kobiety, bo faceci nie dbają o zdrowie, napinają się za bardzo pełniąc przypisane im przez patriarchat schematy, więc szybciej kitują nogami naprzód.
      Kobiety też częściej s~ą singielkami- rowódkami.
      Ale Kinga pisze o czymś innym: o tym, jak wsp~ó~łcześnie zmienia się forma rodziny. I oto tu chodzi.
      • krzysztofczyz Re: Krzysztofczyż nie do zdarcia 14.01.11, 23:12
        Odnoszę wrażenie, że ma pani poważny problem z osobowością. Co więcej jestem przekonany, że pod tym nikiem kryje się nie kto inny jak pani Kinga. Życzę większego poszanowania cudzego zdania pani Kingo
        • bene_gesserit Re: Krzysztofczyż nie do zdarcia 15.01.11, 00:35
          Odnoszę wrazenie, ze Kinga Dunin ma inne rzeczy do roboty niz czytac twoje, bez obrazy, kuriozalne wypowiedzi.
    • best.dezynwoltura Święta singla 17.01.11, 09:44
      Oj, co racja, to racja... Niekiedy, już po świętach, zazdroszczę singielkom, że mogą sobie tylko odpoczywać i przychodzić na gotowe, bo ja - sterana "matka Polka" -po świętach nareszcie mogę odpocząć...
      • kocia_noga Re: Święta singla 19.01.11, 21:49
        Na razie jesteśmy parą singli. Singli, bo nie urządzamy świat rodzinnych, jesteśmy we dwoje i jest fajnie. Potem, za kilka albo kilkanaście lat jedno z nas zostanie singlem pojedynczym. Dopóki będzie w stanie, kontynuować będzie swoje singielstwo - domy starców są bardzo drogie. Na dzieci nie ma co liczyć, na wnuki tymbardziej. Egzystowanie kątem u kogoś, z powodu jego poczucia obowiązku jest chyba najsmutniejszą rzeczą mogącą kogoś spotkać.
        Żeby tylko móc chodzić i jako-tako trzeźwo mysleć, można być szczęśliwym singlem; widuję takie osoby dokarmiające koty, plotkujące z sąsiadami, uprawiające działkę.
        Cała ta rodzinność jest mocno pzrereklamowana.
        • rannie.kirsted Re: Święta singla 19.01.11, 22:44
          jezeli ktos jest ciekaw jak osoba samotna spedza swieta to polecam lekture wywiadu rzeki Lilianny Czaplewskiej ze Zbigniewem Beksinskim ("Bex@") Beksinski swietnie pisal o tym jak sztucznie nakrecana jest ta cala chopka ze swietami, ze od dziecka tego szczerze niecierpial, jak mial wlasna rodzine rowniez, a jak zostal sam to po prostu dbal zeby wczesniej zrobic zakupy. i tyle w temacie swiat hehhe. zreszta, z kim ze swoich znajomych nie pogadam - wiekszosc przymus siedzenia przez pare dni z rodzinka (z ktora na codzien ma sie rozne niesnaski, czasem mniejsze czasem wieksze...) i glownie zarcia plus gapienia sie w tiwi uwaza za dopust bozy. swieta = dopust bozy:)
    • squirrel9 Re: Święta singla 20.01.11, 02:11
      Kompletnie nie rozumiecie o czym pisze Dunin. A ona właśnie o tym,ze święta to taki czas, gdy wszyscy po singlach "utykają". Jakkby to rodzinne świętownie na mózgi się rzucało. Coś każe ludziom widzieć w wolnym człowieku człowieka innego, którego trzeba pożałować, trochę mu pozazdrosić ale tak z wyższością. Gazety pełne porad jak ma prztrwać singiel, no, najlepiej by znalazł druga połowę i tkliwych opowiastek o rodzinnym szczęściu.
      W tym roku też dorzucono rządowy program okrojenia emerytur z częstym i głosnym apalem "rozmnażajcie się".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka