tom1003
02.10.06, 12:19
"Znany też z życia codziennego. Zirytuj partnerkę/partnera, poniż, dokop, a
potem pochyl się z troską i powiedz: po co te emocje? Histeryzujesz? Patrzcie
państwo, wariatka! A wtedy wariat wariuje sobie dalej i staje się coraz
bardziej oszołomem albo histerykiem."
Doskonała ilustracja sposobu, w jaki środowiska gazetowowyborcze traktowały
przeciwników politycznych w latach dziewięćdziesiątych (a i do tej pory
traktują).
To również swietna ilustracja sposobu, w jaki zwolennicy poglądu, że "druga
wojna światowa równa się Jedwabne" traktowali ludzi, którzy stracili swoich
najbliższych z rąk Żydów kolaborujących z NKWD na dawnych Kresach
Mimo wszystko nawet te babuleńki w moherowych beretach słuchające Radyja i
stanowiące swoisty folklor wydają się być sympatyczniejsze niż
rozwrzeszczane feministki z gazetki wybiórczej.