Dodaj do ulubionych

Abby Lee zabiła Bridget Jones

10.12.06, 21:26
Nie to mnie bynajmniej razi, że ta kobieta ma taki temperament i tylu kochanków.
Razi mnie wszechobecne stawianie seksu na piedestale - to także wina pruderii
i zakłamania poprzedniej epoki.
Niedawno jeszcze swoboda seksualna była związana z buntem, przełamywaniem
tabu. A dziś? To już tylko materializm i hedonizm, jeszcze jeden przejaw
konsumpcji.
Ludziom się coś pomyliło - jakby regularne przeżywanie orgazmu było jakąś
cnotą czy mistyczną wartością. Dlaczego nie słychać głosów, że to kult
prymitywnych doznań fizycznych? (Bynajmniej nie chcę powiedzieć, że seks
zawsze się do tego sprowadza!) Że to jakże często płaskie i jałowe,
porównywalne z obżarstwem. Dobrze, niech się obżerają głodni i łakomi, ale
czemu do tego dorabiać ideologię, robić z tego cnotę, modę, sposób na życie?
W czasach saskich wkładano sobie palce do gardła, prowokowano wymioty, żeby
zrobić miejsce na nowe jedzenie. Mamy takie "czasy saskie" jeśli chodzi o seks.

Słowo "orgazm" często gości na okładkach czasopism kobiecych – temat seksu
stał się papką umysłową do przeżuwania dla mas.
Obserwuj wątek
    • mikmyk Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 21:43
      O tak. Po doskonale ilustruje tą bliskość doznań film "Wielkie żarcie".
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Cóż za sensacja... 11.12.06, 10:36

        Myślę, że ta książka będzie objawieniem tylko dla ludzi, którzy mają jakieś
        zahamowania. Np. dla kobiet, które myślą dużo o seksie, ale się tego wstydzą.
        Albo dla mężczyzn, którzy marzą o takich kobietach, ale dali sobie wmówić, że
        takich kobiet na świecie nie ma.

        Właściwie to zabawne, że wystarczy, gdy jedna kobieta powie: "Mnie to bez
        przerwy seks w głowie" - i już jest międzynarodowa sensacja. Jak to świadczy o
        naszym europejskim społeczeństwie? Okazuje się, że w swym oświeceniu nie
        wysforowaliśmy wiele dalej niż np. społeczeństwa muzułmańskie, z taką wyższością
        przez nas traktowane. (Nawet może się okazać, że to oni są bardziej do przodu -
        w końcu to oni są zdania, że kobietom tylko jedno w głowie i z tego powodu
        wykonują na nich przeróżne zabiegi obrzezania. Ale to tak na marginesie.)

        Drugą sprawą jest, czy autorka, dla której myśleć=robić jest przykładem wyższego
        stopnia oświecenia? Skoro myśli o seksie, to konsekwentnie za myślą muszą iść
        czyny. To nie najbardziej cywilizowane podejście, o czym z pewnością wiedzą
        mężczyźni, którzy podobno - jak podają pisma kolorowe - myślą o seksie średnio
        raz na minutę, lecz - jak obserwuję - jakoś jednak opanowują się i nie rzucają
        codziennie na inną ponętną koleżankę.


        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • kadanka Re: Cóż za sensacja... 11.12.06, 12:45
          Anuszka - akurat jezeli chodzi o nowe podejscie do seksualnosci czlowieka, to
          epoka oswiecenia, XVIII wiek ma 2 twarze:) bo z jednej strony "odkrywa sie" w
          pewien sposob milosc heteroseksualną(jako wazny skladnik malzenstwa, do tej
          pory traktowanego jako transakcja), odkrywa sie przyjemnosc seksu, ale tylko
          hetero. bo to wlasnie racjonalne, ateistyczne oswiecenie bardzo ostro potępiło
          masturbacje - jako grozną chorobę. takze "oswieceni" tez nam niezle dziedzictwo
          zostawili:/
          • plaszcz @@ Nic nowego - zwykła nimfomanka @@ 11.12.06, 18:58

            • stara.krupczatka zwykła nimfomanka- i do tego szpetna 16.12.06, 19:26
              ale cóż, Anglicy ładnych rodaczek mają jak na lekarstwo to na nagrzanego
              paszczaka też polecą:))))
    • a.lina Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 21:46
      a ja z wielka checia czekam na polskie wydanie abby lee
      • silezius.monachijski to będzie "Życie seksualne dzikich" 10.12.06, 22:08
        autor: Andrzej Loepper
      • roger45 Promuje sie seks i homoseksualizm a tępi molestowa 10.12.06, 22:18
        molestowanie. Organizuje sie i chwali marsze homo, a molestowanie czyli
        wlasciwie normalny i odwieczny element stosunkow miedzy kobieta i mezczyzna jest
        obecnie czyms najgorszym, w mediach oczywiscie.
        • eora Re: Promuje sie seks i homoseksualizm a tępi mole 10.12.06, 22:53
          rozumiem, ze dla ciebie nie ma roznicy czy kobieta mowi "tak" czy "nie"?
          • uii Nawet jak mowi "tak" to jest zle. Patrz seksafera 13.12.06, 15:36
            A pozniej biedula, ktora dawala na prawo i lewo komu sie tylko dalo "padla
            ofiara molestowania"
    • ojciec.dyrektor Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 21:54
      takie postawy doprowadzą do krachu naszej cywilizacji.
      po nas zostaną tylko rasy inne - kolorowe, które nie uprawiają sodomy i gomorii
      zakazać zboczeń pod karą śmierci. to by pomogło zachować naszą rasę


      ---
      Radio Maryla: Katowicki głos w twoim domu
    • silezius.monachijski już jest asystentką posła Łyżw. 10.12.06, 22:04
      takie fantazje można zrealizować tylko w Samoobronie. O tym będzie druga część
      książki.
      • betsaida Zboczen? 10.12.06, 22:14
        Jakich zboczeń? Jakie obżarstwo? Dlaczego pojawiły się same krytyczne posty?
        Może i ta pani ma "konsumpcyjny" stosunek do seksu.. no i takie jej prawo. Za to
        należą się jej wielkie brawa, za to, że powiedziała to co dla większości młodych
        kobiet jest oczywiste- seks jest naprawdę dobry :]I naprawdę go lubimy (przy
        zachowaniu minimum wzajemnego wyczucia, naturalnie) O czym paplają kobiety? O
        facetach przecież i to właśnie głównie w tym kontekscie. I co w tym złego? Seks
        naprawdę nie jest wymysłem Szatana, tylko narzędziem do dawania sobie nawzajem
        szczęścia.Kochajmy się :] Pozytywna wymiana energii jest dobrą rzeczą :]
        • p.i.s to jest szczęście? 10.12.06, 23:40
          myślisz że szczęściem jest dawanie dupy każdemu facetowi który się do ciebie
          uśmiechnie i tak naprawdę nikt cię nawet nie lubi a co dopiero 'kocha' jeśli mu
          dupą nie służysz, gdy nie masz nikogo naprawdę bliskiego kto cię przytuli nawet
          wtedy gdy w lustrze widzisz rozstępy, to ma być 'szczęście' - przypuśćmy że
          będzie przez chwilę, a co potem?
          • grosz-ek Re: to jest szczęście? 11.12.06, 17:53
            Tiaaa,
            prawdziwe szczęście to tylko w Zakon-Erze dzięki absolutnej wstrzemięźliwości.

            Przeczytaj wywiad jeszcze raz i sprawdź, czy aby napewno to jest przyczyną
            takiego postępowania. Bo dla mnie to ona poprostu ma nałóg - w seksoulogii
            definiowany jako nimfomania/erotomania.

            I nie ma po co mieszać do tego pogardy. Należy tylko współczuć.
        • peet_1906 Re: Zboczen? 25.12.06, 17:37
          Kochajmy sie ?? Jesli w Twoim swiecie milosc = seks - to wspolczuje Twoim
          dzieciom - chociaz z drugiej strony pewnie nie zostawisz po sobie potomstwa
    • boen234 Co to za zdjecia??? 10.12.06, 22:11
      no niestety,widac ze szkoda gazecie pieniedzy na fotografa. Te "fotki", bo inaczej nazwac tego sie nie da
      to straszliwa porazka, poczawszy od ekspozycji a konczac na kadrach i calej reszcie. Takie czasy widac,
      dziadostwo, brak samokrytycyzmu autora , brak zdrowego rozsadku u zastraszonego fotoedytora i waz w
      kieszeni u produkcji... hehehe wierzcie dalej w reklamy cyfrowek a daleko nie zajedziecie na takich
      gniotach.
    • jatyononaono kijem bym nie ruszył 10.12.06, 22:28
      Nie dość, że wygląda jak wiedźma, to strasznie wyuzdana. Co faceci mogą w niej
      widzieć? Mnie brzydzą tego typu kobiety. Spać z kim popadnie, "kolekcjonować
      członki", mówić o tym bez skrępowania - to chyba zaprzeczenie kobiecego uroku,
      powabu, wdzięku.
      Dla mnie to babsko jest wyjątkowo obleśne, mam takie skojarzenia, że obija jej
      się spermą i ma na sobie pot tysięcy desperatów (bo kim trzeba być, by widzieć w
      niej kobietę i chcieć się z nią pieścić).
      Nie mówiąc już o tym, że to chodzący rezerwuar wstrętnych chorób - od grzybicy
      poczynając, a na HIV-e kończąc.
      Jeszcze Polmos Starogard tyle nie wyprodukował, żebym się miał skusić na takie
      coś. Kac moralny by mnie chyba nie opuścił do śmierci.
      Człowiek, choć nie wierzący, zaczyna doceniać takie cechy jak: powściągliwość i
      wierność. Przecież seks to nie tylko przyjemność, ale także i często ohyda,
      dewiacje, bród i choroby.
      Fuj - na pawia się zbiera.
      • remedium57 Re: kijem bym nie ruszył 10.12.06, 22:36
        ha ha ha!!!!!!! to mi się podoba! świetna reakcja ! muszę zaraz zobaczyć te
        zdjęcia, a tak na serio to jest chyba reakcja na męski szowinizm z którym
        kobiety nie mogą sobie poradzić.... pozdrawiam
        • ckodwro ktos slyszal o Seksoholizmie????? 10.12.06, 23:22
          Moze sie nie znam ale czy w psychologii (a moze psychiatrii) nie ma takiej
          jednostki chorobowej jak seksoholizm, czyli nieodparta ochota (przymus)
          uprawiania kompulsywnego seksu???? Bo zdaje się ze jest, i łatwo to zdjagnozować

          Boze co za gó..... swiat w ktorym tematem numer jeden jest gadanie o orgazmach
          jest chyba gorszy od najgorszych wizji McŚwiata i teleswiata...

          Czesc, co u Ciebie?

          Mialam wczoraj dwa orgazmy, a u ciebie?

          Ja tylko jeden, ale wiesz...
        • uii E, tam kazdego czasem przycisnie 13.12.06, 15:48
      • kropkacom Re: kijem bym nie ruszył 11.12.06, 00:23
        jatyononaono napisał:
        > Fuj - na pawia się zbiera.
        A mnie o wiele bardziej odrzuca Twoje podejście do sprawy, aniżeli ta babka i
        cały artykuł.
    • byniu3 Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 23:12
      Super!!! Chciałabym Ja przeczytac i jak bedzie film poogladac,nie powiem ma
      kobieta w sobie temperament,ale w koncu kazdy jest inny.Mi sie podoba Abby nie
      kryje tego co naprawde pragnie .I wiem ze gro kobiet to przeraza co robi Abby
      mnie nie,poprostu jest taka i juz.Tak,tak kobiety na ogoł boja sie naprawde
      mowic otwarcie o swoich potrzebach i nie tylko o nich, wiec co robic,poprostu
      marzenia spełniac.
      • martusia_25 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 08:41
        Strach pomyśleć, co będzie, jak tej pani zachce się kupę w autobusie... Czy
        opowie wszystkim o swojej potrzebie, czy też może bez skrępowania od razu
        zrealizuje?
    • agniea Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 23:16
      naprawdę zgadzam się z Tobą w 100%, nie można było tego lepiej ująć. Gratuluję:)
      • agniea to oczywiście do Tatiany 10.12.06, 23:17

    • ropuch1pincet Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 23:27
      Sora Leszek,taki fajny temat a taki slaby artykol,szkoda,slabo!!!!co 5 minut gadki i 3 strony textu?Pozdro!
    • thebel nieswiadomy plagiat? 10.12.06, 23:37

      dziwie sie szumowi wokol ksiazki, jakis czas temu ukazala sie ksiazka Katherine
      Millet, cenionej pani historyk sztuki z Paryża, ktora opublikowała "Życie
      seksualne Catherine M." powiesc autobiograficzna, w ktorej autorka dokaldnie
      opisuje swoje bujne zycie seksualne: pragnienie, dazenie do orgazmu niewazne z
      kim, byle dobrze wyposazony, lesbijski seks, orgie, etc - nie widze roznicy
      pomiedzy pisarkami - tyle, ze jedna z Londynu, druga z Paryza

      • konradmol Diagnoza 10.12.06, 23:46
        Ludzie czy nikt juz nie ma wyksztalcenia w podstawowej psychologii?
        Toz to przeciez klasyczny przypadek depresji z objawami mani hiperseksualnej
        A wy na forum robicie debaty moralizowanie vs postep Lewica vs Kosciol a tu
        pacjentce trzeba Litu.
        Nota bene ktos juz zauwazyl ze ludzie z depresja/mania czesciej sa po lewej
        stronie politycznej psychopaci po prawej ( i w samoobronie)
      • kadanka Re: nieswiadomy plagiat? 11.12.06, 12:50
        przy "zyciu seksualnym" millet mozna usnac. drobiazgowo opisuje swoje baardzo
        bogate zycie intymne w sposob jakby, hmm, robila jakies szczegolowe
        sprawozdanie, czyli totalnie beznamientnie wylicza, wymienia, spisuje co gdzie
        z kim jak, jak dlugo. przyznaje, ze nie wiem czemu ma sluzyc taka literatura.
        moze chodzi o to, ze dzis jest generalnie moda na totalne wywlekanie
        wszystkiego. łącnie z seksem. wywlekanie swoich uczuc, traum jest troche
        zenujace i.. nudne. drobiazgowe, pornograficzne relacje zblizen seksualnych tez
        niestety wieja nuda. bo seks staje sie tu taka sama czynnoscia fizjologiczna
        jak, dajmy na to, odzywianie. staje sie tak nudnym, rutynowym zajeciem, jak
        mycie zebow:/
    • inith Nie podoba mi się ta Abby Lee ;-( 10.12.06, 23:40
      Ta tematyka to żadna nowość. Są świetne rzeczy o seksie z obcymi,
      chociażby "Intymność" na podst. Hanifa Kureishi, czy "Cząstki elementarne"
      Houellebecqua. Ale tam jest jakas myśl na całość, jakiś pomysł na bohaterów. A
      tu???... Z artykułu wynika, że całość jest mocno prymitywna, podrajcuje co
      najwyżej nastoletnich prawiczków. Bo nie sądzę, żeby dojrzałe osoby złapały się
      na taką pustotę i literackiego pornola. No chyba że po 18-godzinnym dniu pracy
      dla odmóżdżenia i oderwania od zawodowych problemów. Ale tez nie sądzę... Ta
      książka wieje nuda już z opisu. Bridget Jones może spać spokojnie. Przynajmniej
      można się było pośmiac przy czytaniu.
      A tak btw. - pani serdecznie współczuję. Jest pusta jak bęben, jeśli to
      wszystko prawda, i niestety - powinna się leczyć u psychiatry. Bo taki nałogowy
      seks niczym sie nie różni od alkoholizmu.
      • konradmol fakt to jest przypadek psychiatryczny 10.12.06, 23:50
        tylko w "nowej" psychiatrii dopuki niezglosi sie dobrowolnie albo nie zlamie
        prawa pomoc nie mozna. Dodac litu do herbaty pomoze ale to nie etyczne zal mi
        dziewczyny skonczy sie albo samobojestwem albo powaznymi problemami zdrowotnymi
        • inith Re: fakt to jest przypadek psychiatryczny 11.12.06, 00:02
          Poważne problemy to ona już ma - natury psychicznej. Taki nałogowy seks to
          ucieczka. Przydałby sie dobry psychoterapeuta, moim zdaniem, który by w niej
          troszkę pogrzebał i przepracował z nia troche tematów z jej życia.
          Przypuszczam, że miałby sporo pracy... Poza tym dziewczyna jest ewidentnie
          niedowartościowana. No dramat po prostu ;-/
    • numat Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 10.12.06, 23:48
      Wszystkie kobiety sa piekne.
      A temperament jest elementem tego piekna.
      Trudno odszukac kobiety o jasnej przeszlosci.
      Popieram praktyki czestego przeprowadzania testow na
      grzybice, hsv, hiv i inne syfy.
      • konradmol testy sa koniczne ale nie wszystkie 10.12.06, 23:52
        grzybice HBV i chlamydia sa prawie gwaratowne chwala Bogu HIV ciezko dostac w
        klasycznym stosunku szansa 5 na 10000
        • martusia_25 Re: testy sa koniczne ale nie wszystkie 11.12.06, 08:49
          Do tego rzęsistek pochwowy, kłykciny kończyste, opryszczka narządów płciowych,
          grzybicze i bakteryjne zapalenia jamy ustnej, że już nie wspomnę o całej masie
          bakterii nie dających specyficznych objawów chorobowych, a których ślady
          działalności uwidocznią się dopiero przy bezskutecznych próbach zajścia w
          ciążę. Ale to akurat może i lepiej, bo chyba żadne dziecko nie chciałoby trafić
          w księgarni na tego typu książkę, napisaną przez własną matkę.
      • brunerka przeciez to facet jest 11.12.06, 00:02
        trzeba miec lekko niszowe potrzeby, zeby sie nim podniecac.
    • theaccidental Kobieta wynaturzona 11.12.06, 00:18
      Mój Boże, skoro są takie kobiety i skoro ich styl życia propaguje się w tonie
      raczej pochwalnym niż ganiącym, skoro "miliony kobiet" natychmiast stwierdziły,
      że są takie jak ona, to naprawdę trudno się dziwić, że mężczyźni dziś też nie są
      mężczyznami. Gdybym była facetem i przeczytała coś takiego, zaczęłabym się bać
      kobiet, gardzić nimi i na pewno nie miałabym ochoty na stały związek z taką
      panią. A ponieważ człowiek chętnie upraszcza i generalizuje, łatwo pewnie panom
      wyobrazić sobie, że wszystkie jesteśmy takie same.
      Za popapraństwo obecnych związków i - nie boję się tego słowa - zepsucie, a
      nawet zdziczenie współczesnych obyczajów, winę ponoszą głównie kobiety.
      Poczynając od gimnazjalistek, które pozwalają rówieśnikom w swojej obecności
      kląć, spluwać - o trzymaniu rąk w kieszeniach i paleniu nie wspomnę, bo
      przypuszczalnie i tak już w tym miejscu większość czytających mój post dziewczyn
      nie rozumie, o co mi chodzi.
      A ja wcale nie jestem starą radiomaryjną ciotką.
      • piotrog Re: Kobieta wynaturzona 11.12.06, 00:32
        A mnie tylko zastanawia, jak długo jeszcze w naszym zakłamanym społeczeństwie
        pokutować będzie taki schemat:
        - facet, który lubi seks i posiadł wiele kobiet, to Casanova, hero, łamacz serc,
        "kogut", etc.
        - kobieta, która lubi seks i posiadła wielu facetów, to dziwka, nimfomanka,
        zboczona, etc.
        Ludzie, opamiętajcie się!
        • sonntag Re: Kobieta wynaturzona 11.12.06, 00:52
          Moja odpowiedź: póki taki ktoś nie rujnuje życia innym, niech robi, co robi....
          Ale jest takie proste słowo: pogarda! W nim zawiera się moj stosunek do tego
          typu osób. Krzyż na drogę. Życzę satysfakcji z zakupu 101 pary majtek! To
          rzeczywiście osiągnięcie życiowe......
        • martusia_25 Re: Kobieta wynaturzona 11.12.06, 08:55
          Facet który posiadł dużo kobiet to dziwkarz. Kobieta która posiadła wielu
          mężczyzna, to puszczalska. A lubienie seksu nie ma tu nic do rzeczy, bo jest
          wiele kobiet, które z seksu nie czerpią przyjemności a mimo to mają bardzo
          wielu prarterów (np. prostytutki). Jest też wielu mężczyzn, którzy uwielbiają
          seks, ale uprawiają go tylko w swoich związkach, z kobietami, z którymi łaczy
          ich miłość.
          • grosz-ek Re: Kobieta wynaturzona 11.12.06, 18:07
            E tam,

            poczytaj na roznych forach, chatach itd ilu z nich tez tego pragnie, tylko sie boi.

            Tak - nasza meska wiernosc jest podszyta strachem. Facet, ktory sie nie boi, nie
            jest wierny.
            • pianazludzen Re: Kobieta wynaturzona 12.12.06, 10:23
              a nasza, kobiet, to niby czym jest podszyta?
        • szczunia Re: Kobieta wynaturzona 02.11.07, 22:55
          - facet, który lubi seks i posiadł wiele kobiet, to Casanova, hero, łamacz serc,
          "kogut", etc.
          - kobieta, która lubi seks i posiadła wielu facetów, to dziwka, nimfomanka,
          zboczona, etc.

          nie prawda ;/

          - facet, który lubi seks i posiadł wiele kobiet, to meska dziwka
          - kobieta, która lubi seks i posiadła wielu facetów to dziwka
      • sir.vimes Re: Kobieta wynaturzona 11.12.06, 10:45
        Poczynając od gimnazjalistek, które pozwalają rówieśnikom w swojej obecności
        kląć, spluwać - o trzymaniu rąk w kieszeniach i paleniu nie wspomnę, bo
        przypuszczalnie i tak już w tym miejscu większość czytających mój post dziewczyn
        nie rozumie, o co mi chodzi.
        A ja wcale nie jestem starą radiomaryjną ciotką.


        To poobserwuj tatusiów na niedzielnych spacerach, jeżeli cię to dziwi. Klną,
        plują , wrzeszczą, idą obok wózka z puszką piwa (a to, że picie w miejscach
        publicznych jest nielegalne to mały pikuś) ; przy placach zabaw rozsiadają się
        tatusiowie też z napojami i omawiają interesującym słownictwem nurtujące ich
        sprawy a do dzieci zwracają się np: "gdzie leziesz, cioto" albo "ty , żydu"
        (sama słyszałam, jak tak tatuś córkę wołał, a koledzy pękali ze śmiechu). Co w
        tym dziwnego, że gimnazjalistki akceptują chłopców zachowujących się jak ich
        właśni tatusiowie??????
    • qui_pro_quo Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 01:44
      A ja nie będę czytała tego nastepnego badziewia które nam usiłują wmówić tak
      samo jak Bridget Jones.
    • wojtek2784 Lęk samotnego kurczęcia w ciągłej ucieczce 11.12.06, 02:37
      Ta smutna opowiesć o slizganiu się na desce po powierzchni życia w którym o nic
      się nie walczy ?
      Bardzo przygnębiająca relacja młodej osoby która ogłupiona przez media i modę
      szuka zapomnienia w banalnych przygodach.
      • isabar Re: Ciekawe diagnozy 11.12.06, 03:40
        Doprawdy na podstawie w/w tekstu absolutnie nie odważyłabym się postawić żadnej
        z proponowanych tu diagnoz może poza stwierdzeniem, że kobieta(o ile to
        prawda), ma duże potrzeby seksualne i nie dojrzała jeszcze do trwałego związku.
        Znam sporo podobnych osób, moze nieco młodszych, większość z nich nie szuka aż
        tak wielu partnerów, ale to ma też związek z różnicami kulturowymi,
        większość mężczyzn w Polsce niezbyt pozytywnie reaguje na propozycje wprost ze
        strony kobiet.
        Sporo osób w Polsce ma bardzo wąskie wyobrażenie o potrzebach i fantazjach
        seksualnych innych ludzi, bo rzadko rozmawia się o tym w sposób zwyczajny,
        dlatego też z taką łatwością serwuje się etykiety kliniczne dla nieco
        odmiennych wzorców postępowania od naszych.
        Warto też pamiętać, że w granicach szeroko pojętej normy znajdują się osoby
        bardziej lub mniej wyrafinowane, bardziej lub mniej proste, to nie jest podział
        czarno-biały, zero-jedynkowy.
        Pozdrawiam, szczególnie dziewczyny z temperamentem.
    • lyzwinski Nawet ja bym jej nie przelecial 11.12.06, 05:19
      Tluste to jojne.
    • trollomsmierc Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 10:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=51627937&wv.x=2&a=52667181
      etam mamy swoje polskie wcale nie gorsze i w tym samym wieku , tylko jakby
      bardziej refleksyjne..
    • sir.vimes Ciekawe czy literacko książka jest interesująca 11.12.06, 10:48
      Może to taki Zwrotnik Raka z kobieca narracją?? Abstrahując od Abby, która
      pewnie liczy kasę i śmieje się w kułak, że wszystkich tak bulwersują zmyślone
      kiblowe romanse; to najbardziej ciekawi mnie czy KSIĄŻKA jest godna uwagi.
    • kapitan.kirk Sensacja sezonu 11.12.06, 11:10
      Kobieta która lubi opisywać seks. Za miesiąc będzie to człowiek, który nigdy
      nie widział nic zółtego, a za kwartał - mężczyzna o trzech pośladkach...

      A co do tzw. merita:

      1.) P. Talko słusznie zauważa, że gdyby podobną książkę popełnił dzisiaj
      mężczyzna to byłoby to ekstremalne wykroczenie przeciwko politpoprawności.
      Warto jednak pamietać, że historia literatury pełna jest tego rodzaju książek
      pisanych z męskiego punktu widzenia, od pamiętników Casanowy począwszy (a może
      i od "Dekamerona"?).

      2.) Kobiety w sumie żal. Co z tego, że myśli sobie: "(...) kiedyś może będzie
      ktoś na stałe. Kiedyś może będą dzieci. Jeszcze nie teraz." A kiedy i niby
      dlaczego miałoby to się stać? Kto chciałby być z tą panią? Ktoś kto nie zna jej
      hobby? Musiałaby go zatem cały czas oszukiwać co do swojej tożsamości, a to
      mało możliwe zważywszy, że stała się "celebrity". Zaś każdy, kto wie kim ona
      jest i co pisze po prostu z nią nie wytrzyma, nawet gdyby ją pokochał - cały
      czas bowiem będzie sobie podświadomie zadawał pytanie, czy ma właściwego penisa
      i czy miesci sie chociaż w pierwszej pięćdziesiątce rankingu kochanków; a
      jeżeli nie, to czy ona nie szuka sobie tradycyjnego pocieszenia gdzie indziej,
      a może i opisuje to najakimś innym blogu? Życie we dwoje z taką świadomością
      jest raczej niemożliwe. Smutne to w sumie, że już w wieku 33 lat potencjanie
      ukochanej osobie nie ma się do zaofiarowania nic poza upublicznioną listą 1000
      i 1 kochanków. Może trzeba było się leczyć póki czas? Bo latka leca i już
      niedługo cotaz trudniej będzie o chętny, żywy wibrator (przynajmniej za darmo) -
      a czymś w końcu trzeba wypełnić sobie życie.

      Btw. nie wychodzi tu ze mnie męska szowinistyczna świnia - dokładnie to samo
      myślę o nader popularnym gatunku "wiecznych kogutów" rodzaju męskiego.

      Pzdr
    • starosta Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 12:01
      > Niedawno jeszcze swoboda seksualna była związana z buntem, przełamywaniem
      > tabu. A dziś? To już tylko materializm i hedonizm, jeszcze jeden przejaw
      > konsumpcji.
      > Ludziom się coś pomyliło - jakby regularne przeżywanie orgazmu było jakąś
      > cnotą czy mistyczną wartością. Dlaczego nie słychać głosów, że to kult
      > prymitywnych doznań fizycznych? (Bynajmniej nie chcę powiedzieć, że seks
      > zawsze się do tego sprowadza!) Że to jakże często płaskie i jałowe,
      > porównywalne z obżarstwem.

      Niestety muszą się zgodzić z przedmówczynią.
      Ja nadal uważam, że seks powieniem być czymś więcej niż tylko zaspokojeniem
      potrzeb stricte seksualnych.
    • asiulka81 ...... 11.12.06, 12:05
      mnie historia jej zycia nie bawi zbytnio... tak szczerze mowiac to jej
      wspolczuje.
      • kadanka Re: ...... 11.12.06, 13:10
        ja jej nie wspolczuje. mysle, ze aby wspolczuc komus, trzeba jednak z nim
        podzielic doswiadczenie, z ktorego powodu wspolczujemy. nie sypiam codziennie z
        roznymi facetami. ale nie wiem jak to jest: moze "strasznie, chore, zboczone,
        psychiczne, neurotyczne.." itp, a moze - calkiem w porzadku? wasze wspolczucie
        wydaje mi sie strasznie obludne, bo pewnie wiekoszosc z was nie ma nawet
        procenta doswiadczen seksualnych jakie ma bohaterka ksiazki Abby Lee. ale
        tacyscie pewni, ze dno, zgnilizna moralna, itp. jejku jejku.
        to naprawde obrazuje, jak polacy sa zaklamani w sferze seksu. jestem
        monogamistka, mam wyobrazenie romantycznej milosci, itp - ale czy z tego powodu
        musze potepiac osobe, ktora za glowna przyjemnosc zycia uwaza seks? chyba nie.
        moze powinnam jej zazdroscic? wiekszosc polakow, co najdziwniejsze, takze
        mlodych, nie akceptuje ze ludzie moga miec rozne wizje seksualnosci i sposoby
        realizowania sie w tej dziedzinie. i dopoki nie robi sie krzywdy drugiej
        osobie, to o co chodzi?ch
        pozostaje jeszcze kwestia literatury. sir vimes wspomniala henry'ego millera.
        moznaby jeszcze dodac anais nin i lawrence'a i mamy klasyke XX wieku:D dzisiaj
        zarowno w kinie i w literaturze, sztuce, jest jakas moda na totalny
        ekshibicjonizm w kazdej sferze zycia, nie wylaczajac seksualnej. ekshibicjonizm
        jest dla mnie zenujacy sam w sobie, nie zaleznie czy dotyczy uczuc, czy dupy.
        mozna sie zastanawiac na ile caly ten blog abby lee jest takim naiwnym
        dziennikiem dotyczacym realnych wydarzen z jej zycia, a na ile zaplanowanym
        produktem, czyms co powstalo z mysla, zeby to dobrze sprzedac - bo ja zaczynam
        wierzyc w to drugie. sa ludzie, ktorzy lubia czytac o seksie, nie interesuje
        ich kontekst, a sam opis pozycji, i na takiej zasadzie sprzedaje sie millet,
        moze houllebecq, i tak sie sprzeda abby lee.
        moze pamietacie film "intymnosc", i cala ideologie do niego dorabianą? film
        artystyczny, rezyser - chareau, samotnosc czlowieka, lęki ponowoczesnosci, bla
        bla bla. ja widzialam tylko pare kopulujaca przez jakas godzine. no coz, chyba
        nie wczulam sie w "artyzm":D
        • naels Re: ...... 11.12.06, 15:25
          Kadanka, dziekujemy ci, jestes wspaniala! No popatrz, cale forum sie glowilo,
          dlaczego wlasciwie postawa Abby Lee im sie nie podoba i co jest nie tak;
          dopiero ty przyszlas i wprawilas nas wszystkich w oslupienie swoim trafnym
          wnioskiem. My jej po prostu wszyscy zazdroscimy! Wiekszosc z nas nie miala
          nawet procenta doswiadczen seksulanych, jakie ma bohaterka ksiazki Abby Lee, i
          po prostu jestesmy sfrustrowani, niewyzyci, zazdroscimy jej i dlatego sie
          pastwimy nad biedna dziewczyna. Coz za trafna diagnoza!

          A tak powaznie, styl zycia bohaterki ani mnie ziebi, ani grzeje. Jedni lubia
          czekolade, inni sporty ekstremalne, inni jeszcze seks z kim popadnie w
          publicznych toaletach - ich zycie, ich sprawa. Mnie natomiast bulwersuje co
          innego - skrajne chamstwo i brak kultury osobistej, jakiego trzeba bylo, zeby
          to wszystko opisywac na blogu, a pozniej w ksiazce. Powiedz, jak ty bys sie
          czula, gdyby ktorys z twoich bylych partnerow wydal ksiazke, i znalazlabys w
          tej ksiazce dokladny opis waszej upojnej nocy z fizjologicznymi detalami?
          ("Kadanka byla w sumie fajna, ale mialem zawsze mieszane uczucia na widok tych
          cyckow, podskakujacych na prawo i lewo w pozycji na jezdzca. W dodatku te jej
          jeki milosne! Wypisz-wymaluj skamlacy pudelek sasiada!" itp.) W dodatku jeszcze
          z informacja, ktora pozwolilaby cie spokojnie zidentyfikowac - gdzie pracujesz,
          jakiego koloru masz wlosy, ile lat, jaka herbate lubisz itd. Dzielo literackie
          na poziomie plotkujacego smarkacza z przedszkola.
          • kadanka Re: ...... 11.12.06, 15:42
            nie wiem, skad i po co twoja agresja i ironia wobec mojej wypowiedzi.
            nadal twierdze, ze czesc wypowiedzi osob "zalujacych" badz "wspolczujacych" Abby
            jest dla mnie czystą obłudą. nie tyle zazdrosc w tym widze co totalna
            nieakceptacje wobec innego myslenia niz nasze. nie wiem, kogo krzywdzi ksiazka
            Abby - bo ja naprawde widze w niej twor po czesci fikcyjny, w kazdym razie na
            pewno tworzony w okreslonym-marketingowym celu.
            rozumiem, ze jestes na tyle zbulwersowana "skrajnym chamstwem" ksiazki abby, ze
            musialas wymyslic rownie skrajnie chamski przyklad z uzyciem mojej osoby? nie
            jest to dobra metoda przekonania do swoich pogladow:)
    • agoko Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 13:22
      czytam czytam i nie mogę przestac się śmiac. moralisci hehehe uwielbiaja
      zagladac innym do lozek zeby potem krecac z odraza nosem mowic jakie to fe i be
      i z tym trzeba do doktora. jest jeden doktor i nazywa sie doktor love :)
      dziewczyna na zywo ma zapewne nieodparty urok i seksapil co ze zdjec zwykle
      trudno odczytac a opisy jej obyczajow seksualnych nastrajają mnie refleksyjnie.
      no i tak sobie mysle: prawdziwie slodki i pelny seks wydarza sie kiedy jest nie
      tylko namiętnośc pomiedzy ludzmi ale i namietnosc kazdego z osobna do
      uprawiania seksu i sprawiania rozkoszy drugiej osobie. Ale jak czytam wasze
      wypowidzi to czesto mam wrazenie ze glownym problemem jest jakas ukryta
      zazdrosc i podejrzliwosc dotyczaca przyjemnosci i orgazmu traktowanych
      smiertelnie serio. a prawda jest zabawna, wystarczy przywolac z pamieci miny
      partnerow jakie mieli w chwilach calkowitego zapomnienia :D No i nic nie zmieni
      tego ze od kiedy ziemia sie kreci i bębny dają rytm, byli ludzie ktorzy
      uprawiali seks radosnie, duzo i z pelnym oddaniem dla tej dziedziny zycia, tacy
      ktorzy nie oddawali sie namietnosci w pelni, oraz tacy ktorzy w ogole nie
      pragną tylko prawia moraly i ze to fe a tamto be.
      Jest pewien problem ktorego chyba nie potrafie oddac ale sprobuje - chodzi o
      pewne przesuniecie podczas lektury - dlaczego niektorych oburza takie lekkie
      traktownie partnerow? przeciez w rzeczywistosci to sam miod. lekko z usmiechem
      prosto w oczy pragne ciebie (calowac lizac drapac itd) a nie prezentow, kina,
      spaceru, jedzenia czy rozmow o zyciu, pracy i pogodzie. Podsumowujac luzne
      mysli, niektorzy po prostu iskre i seksualne poczucie humoru nosza zamiast
      bizuterii, a inni musza dochodzic do tego na drodze dlugich pertraktacji
      handlowych podczas wspolnego konsumowania. upadek obyczajow jest kiedy ludzie
      sie nie kochaja a nie kiedy uprawiaja duzo rozmaitego seksu. a co do krytyki -
      albo czytacie ksiazke i rozmawiamy o lekturze i literaturze, albo o
      współczesnych obyczajach seksualnych i wówczas jest ona tylko jednym z
      elementów krajobrazu. czepianie sie autorki, jej wygladu jest eeee no nie wiem
      dziecinne? hej pozdrawiam :)
      • jendrek121 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 22:19
        agoko przecież ta babka bo jakaś maszyna. Jakaś dziura do walenia byle jak. Nie
        rozumiem czego tu bronić. Tak jak nie rozumiem czym się tak przejmować. Dla mnie
        jako faceta to nawet nie jest ktoś do przelecenia bo nie posiada krzty uroku czy
        kobiecości. Moja pierwsza reakcja to wzruszenie ramion - wielkie halo z byle
        czego. I to by było na tyle
        • jendrek121 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 22:57
          Jeszcze jedno do Agoko:
          .. jak czytam wasze wypowidzi to czesto mam wrazenie ze glownym problemem jest
          jakas ukryta
          zazdrosc i podejrzliwosc dotyczaca przyjemnosci i orgazmu traktowanych
          smiertelnie serio. ...

          Powiem tak. Patrzenie z góry na krytykantów Abby może przyjemnie łechce Twoje
          ego. Wiesz na zasadzie "Jestem lepsza bo nie moralizuję". A ja mam wrażenie, żę
          ktokolwiek kto był wychowany w szacunku dla ludzkiego rozumu, odwagi, dobroci
          itp wielkie słowa jest lekko wkrwiony że na świeczniku jest nie ktoś kto ma łeb
          lub serce ale ktoś kto fizjologicznie pisze skądinąd fajnej sprawie jaką jest seks.
          Jak Ci powiem, że nie rozumiem popularności Wiśniewskiego, Dody bo to nic
          szczególnego bo gdzie im tam do Jopek, WW, Stańki, Dudziak, Kaczmarskiego itp to
          może zrozumiesz. Więc zrozum, że analogicznie jest a Abby. To, że jest tu tylu
          jej krytyków to akurat wg mnie nie kwestia kompleksów ale dobrego gustu
          dysputantów, nawet jeśli język nie akademicki.
    • afrykan Poważne pytanie do dziennikarzy śledczych GW 11.12.06, 13:25
      Kiedy opiszecie życie seksualne wiceprezydenta/oberredaktora. Bo wydaje mi się,
      że na razie same tematy zastępcze. Kto się odważy?
      • trollomsmierc Re: Poważne pytanie do dziennikarzy śledczych GW 11.12.06, 14:15
        Abby opisala swoje wlasne zycie , zarobila kase a ty rzadsz opisow zycia
        erotycznego osob mniej eshibicjonistycznych ; mozna sobie poczytac o epoce
        przed upadkiem Rzymu , wyciagnac wnioski. Po nas przyjda muzulmanie ,
        przeprowadza odnowe moralna ,a takie pannienki beda sluzyly jako przyklad ,co
        sie dzieje jesli kobieta- maszyna zawsze zadna seksu , namietna i plugawa, ma
        za duzo wolnosci. Niech sie bawi jej prawo, ale moze siegnijcie po "Nowy
        wspanialy swiat" , madra ksiazka,chociaz troche stara i niemodna .
    • kuchenny Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 15:12
      Przeczytałam słaby artykuł Talki (jak zwykle zresztą słaby), ale za to temat nośny. Przeczytałam wszystkie posty pod artykułem. Po czym popadłam w zadumę.
      Też mam 33 lata. Też lubię seks (bo kto nie lubi? ;)). Ale czynienie z niego sensu życia to już co najmniej niepokojące. Ale jeszcze da się znieść. Za to czynienie z niego sensu życia przez zaliczanie kolejnych penisów (właściciel przymocowany do niego ma chyba pięciorzędne znaczenie) to już jednak jakaś jednostka choroba ;>
      Coś mi się zdaje, że Abby wcale nie chodzi o dobry sex, bo ten można mieć nawet z jednym, stałym partnerem. Jej chyba zależy na tym, żeby przelecieć maxymalnie dużo facetów póki jeszcze może. Tylko, co ona biedulka zrobi, jak któregos pięknego dzionka zbudzi się, wyjdzie jak zwykle w miasto w poszukiwaniu kolejnego chętnego, a tu nawet zesperowani lumpi uznają, że nie bawi ich numerek z 50-letnią panią? :D
      Bridget Jones spokojnie może nadal liczyć kalorie, Abby się skończy zanim naprawę się zacznie ;>
      • nett1980 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 11.12.06, 15:26
        jasne , chyba ze bedzie kusila apanazami i dobra praca jak przedstawiciele
        pewnej partii , z donosow prasy wynika ,ze plec nie miala takiego znaczenia.
        • drzejms-buond Kto zabije Abby Lee? 11.12.06, 15:58

          przynajmniej nie można o niej powiedzieć ,ze jest dziwką...
          bo nie można, prawda?
          ale skoro wzięła pieniądze za książkę...?
          • pochodnia_nerona Re: Kto zabije Abby Lee? 12.12.06, 01:02
            Co mnie śmieszy - to, że jest rozgłos, bo napisała to kobieta. Jakby napisał
            facet - nie byłoby sprawy, albo byłoby oskarżenie o przedmiotowe traktowanie
            kobiet. Jak jest przedmiotowe traktowanie mężczyzn, to "wyzwolony" dodatek
            reklamuje. A ja wolałabym, aby nikogo tak nie traktowano.
            Nieważne kto napisał, ta książka jest dla mnie bezwartościowa. Moim skromnym
            zdaniem, to rzecz dla snobek, które łykną wszystko, o czym "się mówi".
            Naprawdę, guzik mnie obchodzi, ile, z kim i kiedy ta pani to robiła, widać
            Angielki nie mają już innych rozrywek ani zainteresowań, a trzeba jakoś się
            wypromować, to pisze się o tym, co się lubi czy umie robić. Z lekka to
            obrzydliwe, bo ekshibicjonizm, zwłaszcza podyktowany chęcią wylansowania się,
            jest niesmaczny. Podobne odczucia mam w stosunku Catherine M., choć zastanawia
            mnie, że napisała tę książkę osoba z tak pięknymi zainteresowaniami, cóż, może
            faktycznie zachodnie społeczeństwo jest przesycone...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka