14.09.07, 12:45
wszystko ok, ale mnie np krepuje taki konatkt z ludzmi "odziennie o pierwszej musieli sie meldowac u niego na lunchu" no ja bym po pierwszym razie uciekla... jaka wolnosc skoro nie wypada odmowic??? wole za grosze ale wlasnym samochodem i spanie na campingach :D i pomijaja Polske, zaliczylam juz 7 krajow, nie liczac takich co to przejazdem bylam tam 3 dni np.
Obserwuj wątek
    • tomilidzons Re: Stop! 16.09.07, 09:29
      autorka ma chyba problemy emocjonalne... plastyczka, historyczka, psycholożka,
      brakuje tylko kierowaczki (od kierowcy) i
      spadochroniarki, wtedy już będziemy mieli komplet ;-))

      Czy tylko mnie się wydaje, ze te wyrazy brzmią śmiesznie, nienaturalnie i pisała
      to zakompleksiona feministka?
      • aniorek Re: Stop! 16.09.07, 10:01
        Tylko tobie sie wydaje. Te wyrazy sa poprawne i funkcjonuja w jezyku polskim. To
        chyba Ty masz jakis problem, ze wynajdujesz nieistniejace problemy.
        • patrycja.c100 Re: Stop! 16.09.07, 10:42
          nie tylko jemu, ja mam podobne zdanie. niektóre wyrazy zmienbiane na siłę po
          prostu są śmieszne i jeśli ja z kims rozmaiwam to rozmaiwam z panią profesor a
          nie profesorką, jeśli jade samochodem to jestem kierowcą a nie kierowniczką,
          kierowaczką, czy jakkolwiek inaczej, jesli lece samoletem za którego sterami
          siedzi kobieta to lece z panią pilot, a nie pilotką (pilotka to czapka) itd itp
          • rudy_eco Re: Stop! 17.09.07, 00:20
            re: pilotka to czapka

            a pilot to do telewizora, hę?
        • pewuen Re: Stop! 16.09.07, 11:09
          mi tez sie to nie podoba, reżyserka, pilotka, te słowa mają juz swoje znaczenie.
          Psycholożka kojarzy mi sie ze smiesznym przekrecaniem przez dziewczynke z
          reklamy jogurtow a nie powaznym artykulem.
          • czystypociag problemy emocjonalne? 16.09.07, 12:39
            hehe,
            ciekaw jestem czemu sie tyle czepiacie?
            zastanawiam się ilu z Was podjęło by się takiego sposobu podróżowania, tylko po
            to, by wyzbyć się utartych schematów i sposobów na przemieszczanie się.

            W Europie stopem zrobiłem ok 13 tys km, w Polsce już kilka tysięcy i wcale nie
            uważam (cytując komentującego "przedmówcę"), że mam więcej problemów
            emocjonalnych, niż większość społeczeństwa.

            A jeśli już problemy emocjonalne bierzemy pod lupę, to uważa, że problemów
            emocjonalnych więcej mają Ci, którzy takiego sposobu podejmowania się nigdy nie
            podjęli i "wydziwiają" na to, że "ktoś został 3 dni u swego gospodarza, w ramach
            odwdzięczenia się za transport i pomoc". To po prostu ludzkie odruchy.

            Kpiąc z takich zachowań dajemy innym świadectwo, jak ludzcy jesteśmy bądź chcemy
            być..

            TO fakt, podróż własnym pojazdem, nocowanie w miejscu, które wypatrzymy sobie w
            kolorowym folderze biura turystycznego to wielka przyjemność. Podróżuję i tak,
            ale kpiących z tej formy podróżowania jaką jest autostop, chcę zapewnić - nigdy
            nie czułem się tak wolny od swoich codziennych zmartwień, nigdy nie potrafiłem
            tak dobrze nawiązywać kontaktów z drugim człowiekiem, nigdy tak dobrze nie
            doświadczałem uczucia "życia chwilą" jak wtedy, gdy stopem przemierzałem Europę.

            I to nie jest tylko kwestia odwagi, to także sposób na poznanie siebie i ludzi i
            na uwolnienie się od schematów, które rządzą wieloma aspektami naszego życia -
            także w kwestii podróżowania....

            pozdrawiam tych, którzy kiedyś tego spróbowali.
            CP
            • amoniak2 Re: problemy emocjonalne? 16.09.07, 13:15
              czystypociag napisał:

              > hehe,
              > ciekaw jestem czemu sie tyle czepiacie?


              Czytaj ze zrozumieniem kolego
          • dianucha Re: Stop! 16.09.07, 14:31
            A treść ma jakieś znaczenie, czy raczej nie???
            Gdyby opowieść była o mężczyznach samotnie podróżujących, parach
            małżeńskich lub narzeczeńskich podróżujących wspólnie, handlowcach,
            księgowych, sportowcach czy studentach ekonomii, podobałaby mi się
            równie również, bo jest w niej coś, co wykracza poza schemat bycia
            mężczyzną lub kobietą, psycholożką lub psychologiem, cukiernikiem
            lub cukierniczką:)
            Czytam i widzę w niej inne znaczenia, niż Wasze, przepraszam muszę
            to powiedzieć, pełne uprzedzeń.
        • solarv Re: Stop! 16.09.07, 12:34
          aniorek napisała:

          > Tylko tobie sie wydaje. Te wyrazy sa poprawne i funkcjonuja w jezyku polskim. T
          > o
          > chyba Ty masz jakis problem, ze wynajdujesz nieistniejace problemy.
    • edek-edek To wcale nie jest taka fajna zabawa 16.09.07, 09:32
      To wcale nie jest taka fajna zabawa prosić ludzi o kupno swioch obrazów, wejście do muzeum, możliwość przenocowania itd. uważam że możliwość zwiedzania i poznania innych ludzi nie rekompensuje tych niedogodności nawet częściowo .
      • quleczka Re: To wcale nie jest taka fajna zabawa 16.09.07, 09:52
        To lepiej po prostu nie ruszac sie z domu i wegetowac przez lata za 300zl
        wczesniejszej emerytury?

        Jasne,ze jak ktos ma mozliwosc pojechac w inny sposob to unika takich
        niedogodnosci, ale co jesli nie ma innej mozliwosci?

        Zreszta teraz mozna bez problemu nocowac u innych korzystajac z
        hospitalityclub.org lub couchsurfing.com.... nie widze w tym nic niedogodnego,
        polecam :)
      • dianucha Re: To wcale nie jest taka fajna zabawa 16.09.07, 14:34
        tym paniom najwyraźniej to nie przeszkadza. to są Twoje
        niedogodności, nie ich. ich ego nie cierpi z tego powodu
        najwyraźniej.
      • cochese Podroze stopem 16.09.07, 22:51
        Mi sie tam podobalo. Spanie w namiocie i poranny zwiad po okolicy, albo kimanie
        na dziko w czeskim akademiku w Pradze :)
        Kiedys na studiach udalo mi sie dojechac do Chorwacji na stopa.
        Polske przejechalismy pociagiem, czasami zdarzaly sie autobusy w Czechach ale
        glowna trase ze Slowacji do Chorwacji przejechalismy stopem.
        Pamietam ze mialem tylko 400zl i myslalem ze moich znajomych zostawie w Czechach
        z powodu braku funduszy ale sie udalo - do domu przywiozlem jeszcze reszte :)
        Po trzech dniach piwkowania z ludzmi z calego swiata w Pradze pojechalismy do
        Bratyslawy(polecam pozostanie do samego konca wieczorami na glownym placu pod
        kosciolem w Pradze, wtedy zaczyna sie najlepszy klimat...) a w Bratyslawie
        podjelismy decyzje o wyjezdzie do Chorwacji (wygrala z Wenecja), ale to juz
        dluzsza historia...

        To bylo jakies 2001 roku chyba :D

        Pozdo dla wszystkich autostopowiczow...
    • m.jak.m Re: Stop! 16.09.07, 10:53
      Zawsze zabieram autostopowiczow!
      Pozdrawiam wszystkie podrozujace panie :)
    • zewszad_i_znikad Re: Stop! 16.09.07, 11:00
      Też jestem samotną podróżniczką. Wprawdzie z autostopu korzystam
      rzadko (dziś naprawdę niełatwo coś złapać), zwykle wybieram pociągi
      i autobusy, ale sporo podróżuję całkowicie jednoosobowo. Nie mam i
      nie zamierzam mieć partnera, znajomi mieszkają daleko, więc jeżdżę
      sama. Specjalizuję się w zwiedzaniu skoczni narciarskich - wejść na
      szczyt, pstryknąć mnóstwo zdjęć, zejść - byłam na 165 i moim celem
      jest zaliczenie co najmniej tysiąca. Jestem zakochana w skoczniach,
      określam siebie jako skoczniołazicę i skocznioznawczynię. (Jakby co,
      mam jeszcze co najmniej kilkanaście innych zainteresowań).
      Dodatek na temat żeńskich końcówek: czy jeżeli kobieta nie zgadza
      się na traktowanie rodzaju męskiego jako uniwersalnego, to zaraz
      musi mieć "problemy emocjonalne"? Dobrze, może z perspektywy Ludzi
      Doskonale Przystosowanych gniew jest problemem emocjonalnym, a więc
      jestem szalona i dumna z tego. Nie jestem filologiem, filozofem,
      językoznawcą, skoczniołazem ani użytkownikiem. Jestem i będę rodzaju
      żeńskiego.
      PS. Tak, wolę skoki narciarskie kobiece niż męskie. Męskie są
      obrzydliwie apolityczne, a w Polsce ciągle jeszcze trzeba walczyć o
      to, żeby Polski Związek Narciarski nie zamordował skoków kobiet.
      • high_resolution Re: Stop! 16.09.07, 11:04
        Zewszad i znikad, dziekuje Ci za tego posta. :)
      • bezkonserwantow Re: Stop! 16.09.07, 11:10
        Podziwiam i życzę tej tysięcznej skoczni :)
        Niestety, nie mam zdrowia, żeby podróżować stopem, a w ogóle podróżując samotnie
        umarłabym ze strachu. Ale rozumiem Ciebie i wszystkich, którzy podróżują w taki
        sposób. Zamiast wylegiwać się na hotelowych leżakach albo biegać z wywieszonym
        językiem za jakimś niedouczonym przewodnikiem. Mnie się marzy rozklekotany bus i
        jakiś fajny kierowca, ktoś z kim na bieżąco można by się dzielić wrażeniami no i
        móc na niego liczyć w razie czego.
        • zewszad_i_znikad Re: Stop! 16.09.07, 11:58
          Dodam tylko, że ja wcale nie jestem osobą idealnie zdrową. Mam dużą
          nadwagę (czekoladki, kluchy, ryż...), astmę (na co dzień radzę sobie
          znakomicie, tyle że nie daję rady biegać - na nogach, na nartach
          biegowych owszem, byle nie za ostro - a na skoczni muszę co
          kilkanaście schodków odpocząć. Na największą skocznię na świecie + 3
          mniejsze w głębokim śniegu wchodziłam dwie godziny), bardzo silne
          uczulenie (i niestety swędzi mnie, kiedy się zgrzeję; prawie nie
          wychodzę z domu bez wachlarza) i jeszcze do tego uszkodzone kolana -
          miałam zerwane więzadła, pęknięcie kości, w jednym pękniętą
          łąkotkę... Lewe jest wyrehabilitowane rewelacyjnie, prawe gorzej i
          po latach się odzywa. Mimo tego czuję się uzależniona od nart
          (zjazdowych i biegowych, skokowe miałam na nogach raz i niewiele z
          tego wyszło) i skoczniołazostwa. Na nartach odpukać nic mi się złego
          nie dzieje, na "słabsze" kolano zakładam stabilizator - jeździ się
          całkiem dobrze, wbrew pozorom zwykła opaska - takiej używa moja
          mama, która też miała zerwane więzadło, a jest sprawniejsza - dużo
          bardziej utrudnia ruchy. Na skoczniach różnie bywa - czasami mnie
          boli i bardzo mocno zastanawiam się, gdzie leży granica moich
          możliwości, jeżeli chodzi o liczbę skoczni możliwych do zaliczenia
          jednego dnia (mój rekord to 11) albo dzień w dzień. Ale na przełomie
          lipca i sierpnia z kolei byłam z mamą na Litwie, Łotwie, w Estonii i
          Finlandii, w dwóch ostatnich krajach zaliczyłam w sumie 39 skoczni i
          kolano nie protestowało.
    • zlotabeczka Stop! 16.09.07, 11:04
      Niesamowite!!! Ja sama jeżdzilam na stopa, ale najdalej dotarlam do
      Antwerpii:)Zawsze z osoba towarzyszaca. Mimo potwornego zmeczenia,
      niemal zawsze spotykalismy ludzi, ktorych moznaby okreslic mianem
      Aniolow:) Na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie samotnej podrozy-
      dlatego jestem pod wielkim wrazeniem dokonań pan podrozniczek:)
      Pozdrawiam
      P.S. Ciekawe, czy legitymacja studencka historyka sztuki bedzie
      dzialala po skonczeniu studiow;)
      • beatrix13 zaimponowali mi 16.09.07, 11:07
        odwagą,
        ja tylko kilka razy korzystałam z autostopu w razie potrzeby,ale na
        taką podróż tylko stopem jeszcze nie mam odwagi,ale kiedyś mam
        nadzieję zapakować plecak i ruszyć na spotkanie przygody i nieznanego
        • onufry.zagloba Mnie ta starsza pani, Teresa. Wspaniala! n/t 16.09.07, 13:30
    • wafankulo Stop! 16.09.07, 11:08
      Imponujące!!!!!Trzeba mieć dużo odwagi i samozaparcia,żeby się w ten sposób
      realizować.Moje marzenie.Pozdrowienia dla autostopowiczek,bardzo silnych kobiet:)
    • sauternes to jakies szczesciary te kobitki,zeby tak samotnie 16.09.07, 11:33


      wypuscic sie w swiat autostopem.Nawet ta siedemdziesiecioletnia miala popozycje
      amorowa. A co jesli by Allah nie pomogl??
      To nie sa zarty. Stop stopem,ale nie mozna przesadzac z szukaniem wrazen. Jednym
      sie udaje ale nie wszystkim i w tym jest problem.
      Ale ta siedemdziesieciolatka to jest troche nie tego.
      Jak ona moze spac gdzeis w nieznanym pustym terenie nago??Tu jest jakies
      koloryzowanie ze strony Wybiorczej,co jest chyba jej standardem.
    • superapteka_pl Stop! 16.09.07, 11:45
      super kobitka !!!!
    • prababka44 zostaje 55-letnią bezrobotną. 16.09.07, 11:46
      Jak to bezrobotną ? Chyba juz obowiązywała ustawa o emeryturze ?... (min. 30 lat
      pracy i 55 lat zycia ... :)
      • syfek17 Re: zostaje 55-letnią bezrobotną. 16.09.07, 13:02
        Gazeta Wyborcza tak pie..ze sie zesrac mozna,
        wszystkie tematy bierze ze swojego forum Gazeta pl, nie musi sie wysilac na
        reportarze,..a to wszystko kosztem polskich abortowanych dzieci
        • beatrix13 Re: zostaje 55-letnią bezrobotną. 16.09.07, 15:38
          syfek17 napisał:

          > Gazeta Wyborcza tak pie..ze sie zesrac mozna,
          > wszystkie tematy bierze ze swojego forum Gazeta pl, nie musi sie
          wysilac na
          > reportarze,..a to wszystko kosztem polskich abortowanych dzieci
          ....................
          przeczytaj to jeszcze raz i przemyśl,a potem puknij się w głowę
    • orlowska_milena Stop! 16.09.07, 13:45
      Moj chlopak wraca wlasnie z Pakistanu. Pojechal na stopa i tak tez
      wraca. Balam sie o niego, ale zobacze go juz na dniach-w Grecji,
      czyli tu gdzie jestem.
      Pare lat temu byl na stopa w Indiach.
      W zeszlym roku wracalismy z Tallina do Polski w ten sposob. Nigdy
      nie zapomne pewnej podgranicznej miejscowosci na Lotwie, gdzie nikt
      nie chcial nas zabrac. Padalo, wialo, a my caly dzien z ciezkimi
      plecakami szlismy te 20 km.
      Ale jak doszlismy do Litwy;)i zlapalismy stopa, w 2 godziny bylismy
      w Polsce, bo Litwini b. szybko jezdza;)
      Czy sama odwazylabym sie podrozowac na stopa? Nie. Pozdrawiam
      Monike, ktora jezdzi na stopa po Polsce;))
      • orlowska_milena Re: Stop! 16.09.07, 13:48
        I jeszcze jedno...

        W Nowy Rok Karol zlapal pociag na stopa. Z samolotem jeszcze nie
        probowal, ale znam go i nie wykluczam opcji, ze sprobuje . I ze mu
        sie uda:))
    • b.seweryn Stop! 16.09.07, 14:28
      Dla mnie niedoścignionym wzorem w podróżowaniu na stopa jest Ś.P Kinga Choszcz.
      Dla tych którzy o niej nie słyszeli polecam stronke
      www.geocities.com/kingachopin/
      • talita82 Re: Stop! 16.09.07, 17:12
        ja slyszalam o Kindze i Chopinie, sluchalam programu radiowego z
        Ich udzialem i bylam na pokazie slajdow w Krakowie. inspirujacy i
        wspaniali ludzie. dawno nie zagladalam na ich strone i nie mialam
        pojecia o tym, co sie stalo! wlasnie zamierzam zapoznac sie ze
        strona fundacji Free Spirit.
    • totalizator Stop! 16.09.07, 14:36
      Moja pierwsza zona tez kochala skokiboki i wyskoki. Wyskoczyla za
      daleko, jestem wolny i tak lubie.
      • dianucha Re: Stop! 16.09.07, 14:43
        a ja kocham te wszędobylskie w przestrzeni internetu posty
        frustratów.
    • emerytus Stop! 16.09.07, 15:50
      CYTUJE "odwiedzonych krajów: 8, przebytych kilometrów: 1898, czas podróży: 174 dni."
      Wychodzi mi po 11 kilometrow dziennie .Takie osiagniecia to ja mam po bulki do
      piekarni.POzdrawiam.
      • piekielnica1 Re: Stop! 16.09.07, 20:34
        > Takie osiagniecia to ja mam po bulki do
        > piekarni.POzdrawiam.

        skoro bulki sa twoim celem to gratuluje zainteresowan
    • asiouek Brawo:) 16.09.07, 18:34
      Mam nadzieję, że w wieku Pani Teresy też jeszcze będę miała siłę i chęci do
      takich podróży. Moje osiągnięcia autostopowe nie są takie wybitne - przejechałam
      parenaście razy Polskę, jeżdżąc spod Gdańska w góry, poza tym najdalej
      zajechałam do Rumunii, ale mam zamiar nadrobić kiedyś te zaległości - pewnie
      dopiero, jak dziecko pójdzie na studia:) Gościnność ludzi na wschodzie i
      południu Europy jest super, "koszta" takich podróży, jakie wymieniają
      poprzednicy naprawdę są warte tego, żeby poznać blisko ludzi, kulturę ich
      kraju, codzienność życia... nawet, jeśli czasami "nie wypada" odmówić np.
      ugotowania obiadu gospodarzowi albo wycieczki z nim po mieście:))) dzięki temu
      mamy tym ciekawsze wspomnienia.
    • abhaod uciekam od siebie.. 16.09.07, 18:55

      ale nie ma gdzie:)
      • cochese Re: uciekam od siebie.. 16.09.07, 22:35
        chodz do mnie :)
        moze pomoge...
    • lucjola Re: Stop! 17.09.07, 06:01
      Też jeździłam pod koniec lat 80-tych stopem po Fracji. To wszystko
      prawda ( z tą gościnnością)
    • kawit22 Stop! 18.09.07, 02:54
      Ja dojechalam dwz razy do Barcelony raz z kolezanka, pozniej z
      chlopakiem (z facetem idzie znacznie wolniej) bylam rowniez w
      Czechach i Niemczech. Cala Polske zjechalam kilka razy... Trzeba byc
      ostroznym ale to swietna zabawa! serdecznie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka