Dodaj do ulubionych

Bagaż podręczny

14.07.08, 18:35
Czytując gazeta.pl wiele już przeszedłem ale nie czytałem jeszcze
czegoś równie durniejszego, co najwyżej jakieś michnikowe bzdety
albo ukryte reklamy funduszy inwestycyjnych typu wpłać i zapomnij. A
tymczasem: wykrywacz pigułki gwałtu - oto najważniejsza rzecz pod
namiot dziewczyny!
Obserwuj wątek
    • anders76 Bagaż podręczny 14.07.08, 19:38
      "wodę utlenioną w żelu - Peroxygel (ok. 6 zł), albo maść z antybiotykiem w
      saszetkach (Tribiotic, 10 szt., ok. 16 zł).
      Krwawienie błyskawicznie zatamujesz sprayem hemostatycznym (Promax, ok. 20 zł;
      Kwizda - Pierwsza Pomoc, ok. 27 zł; Traumastem S Dry, ok. 35 zł; Newaid
      Stop-Krew, ok. 19 zł), a jeśli problem dotyczy nosa, użyj specjalnych zatyczek
      hamujących krwotok (Gelaspon Strip, 5 szt., ok. 18 zł; Kwizda, 2 szt., ok. 18
      zł; Promax, 2 szt., ok. 14 zł)."
      Pomyslcie ile kasy zaoszczedzicie nie kupujac tych g..wien, ktore moga co
      najwyzej zaszkodzic.
      Woda, mydlo i czysty opatrunek sa tansze i lepsze.
      Szczegolnie to "blyskawiczne tamowanie krwawienia" mi zaimponowalo, musze
      polecic chirurgom.
      No i podobno jak artykul sponsorowany to trzeba to zaznaczyc.
      • kiciiaa Re: Bagaż podręczny 15.07.08, 07:45
        1. woda, mydlo i opatrunek jest spoko, tylko ciekawe jak np. zdobędziesz to np.
        przy podejściu na Rysy. albo w całodniowej wycieczce w Alpach. Będziesz to
        dźwigal ze sobą? bo plaster w sprayu jest mały, wygodny i lekki, więc wolę nim
        psiknąć na otarcie i mieć spokój, niż się opatrunkami bawić. inna rzecz, że za
        mydło by cię chyba lekarz śmiechem zabil, bo bezpieczne dla rany jest jedynie
        mydło szare, a jak świat światem, jakoś nikogo z szarym w schroniskach nie
        spotykalam.

        2. rivanol w tubce do odkażania jest idealny dla dzieci, bo nie pieze i
        dezynfekując ranę malolatowi, masz przynajmniej ten spokój, że sąsiedzi z całego
        osiedla nie zlecą się na ten ryk. jest też wygodniejszy w uzyciu i w
        przeciwieństwie do jodyny można go uzywać bezpośrednio na ranę, bez obaw o
        zakażenie lub omdlenie z bólu wskutek dzialania jodyny (bylam świadkiem). woda
        utleniona jest duża i niewygodna.

        3. chirurdzy znają te środki, bo plastry w sprayu polecił mi lekarz, który jest
        takim samym fanatykiem gór jak ja i też stosuje i też woli nosić rzeczy lekkie i
        wygodne, zamiast całych aptek.

        4. ja bym jeszcze dodala altacet w żelu, bo czasem w trasie bywają kłopoty z
        opuchlizną oraz takie specjalne wkładki żelowe, nakladane na miejsca otarć.
        zwykłe plastry się do tego nie umywają, a z tymi można przelazić ile się chce.

        ogólnie biorąc, to tak mi się widzi, że nie mialeś zbytnio okazji wybierać się
        na górskie włoczęgi, co?
        gdybyś mial, to byś wiedział, że wprawdzie można iść w góry jedynie z bandażem i
        wodą utlenioną, ale jak się często chodzi, to ludzie sobie wolą ulatwić zycie.

        a w ogóle, to żenujący są ludzie, którzy wypowiadają się tylko, żeby się
        przyczepić do artykułu - bo tacy najwidoczniej nie mają sami nic do zaoferowania
        ani do doradzenia, więc się wyzywają krytyka, bo tylko to umieją.

        czego ci nie życzę

        papa
        • iluminacja256 Re: Bagaż podręczny 15.07.08, 10:02
          Napisz mi coś więcej o tych wkładkach!
          • kiciiaa wkładki 15.07.08, 13:33
            są żelowe lub silikonowe
            ja osobiście wolę żelowe - takie małe, przezroczyste, przypominające
            wyprofilowane plasterki na palce lub stopy, o grubości ok. 1 mm, do przyklejenia
            w miejscu, gdzie grozi otarcie.
            znajdziesz je głównie w dobrych sklepach z obuwiem górskim i sportowym, a czasem
            i w większych aptekach.
            zdecydowanie skuteczniejsze niż plastry na długie wyprawy, a kosztują chyba 20
            zeta za komplet? coś koło tego
            • iluminacja256 Re: wkładki 15.07.08, 14:25
              Dzięki bardzo, cholwernie by mi się to cos przydało, bo chociaz buty
              mam rozchodzone, a własciwie przechodozne od 5 lat, to ciągle lewy
              mnie zabija na dluzszych trasach, na wysokosci ponizej scięgna;/

              Nie ma to jakiegoś zdjęcia w necie, bo jak dotad slyszałm tylko o
              wkładkach do szpilek?
    • lia.13 Re: Bagaż podręczny 14.07.08, 23:56
      no więc wyobraź sobie palancie, że co by nie sądzić o ttym artykule, że jest
      sponsorowany cy też nie, to test na wykrycie pigułki gwałtu może się akurat
      przydać. zapewniam Cie, że takowe pigułki pojawiajasienie tylko na amerykańskich
      filmach
      • adamschodowy lia trzynastoletnia chodząca erudycjo też użyj 15.07.08, 02:35
        wyobraźni lub googla:
        po co ci test wykrywający gammahydroksymaslan skoro
        a) wykrywa się go językiem - jest słony jak cholera
        b) ketaminę też się wykrywa językiem bo jak większośc amin jest gorzka
        c) istnieje 15409867 innych np aptecznych substancji które potrafią skutecnie
        zmulić a nawet przeciwnie - tak uwrażliwić sensual że większośc lasek sama się
        po nich będzie łasić, jak nie do romana w remizie to do stołu bilardowego, i są
        tańsze oraz łatwiej dostępne niż wspomniane, btw dość egzotyczne na czarnym
        rynku, toksyny. przy okazji też łatwiej je podawać bo wspomniane w artykule ghb
        jest niemal zawsze PŁYNEM (ale skoro artykuł straszy pigułkami to uważaj na pigułki)
        d) najpowszechniej stosowaną i równie skuteczną 'pigułką gwałtu' jak powszechnie
        wiadomo jest etanol czyli substancja za którą w knajpie płacisz grubu hajs lub
        jesteś wniebowzięta gdy jakiś marian ci ją kupi, i której sama wymagasz i nie
        potrzebujesz testu za 4,50 aby wiedzieć że masz ją w drinku i zawsze ci jej mało
        • kiciiaa ech, wy besserwizerzy 15.07.08, 07:38
          którym największą przyjemność sprawia krytykowanie innych.
          otóż
          1. GHB można kupić w tabletkach, które wrzucone do napoju, błyskawicznie się
          rozpuszczają. mialam wątpliwą przyjemność widzieć partie skonfiskowanych.
          2. spróbuj geniuszu, rozpoznać większą słoność albo goryczkę np. w Krwawej Mary
          - drinku, gdzie zasadniczym elementem jest sok pomidorowy (wyraźnie kwaskowy) i
          tabasco oraz worcesteir. jezeli umiesz, to zgloś się do laboratorium
          kryminalistycznego, będziesz się na psa śledczego naddawał
          3. odnośnie etanolu - to musisz mieć ciekawe znajome, skoro tak się zachowują po
          drinku. tylko pogratulować otoczenia.
          • the_rapist Re: ech, wy besserwizerzy 15.07.08, 12:39
            A ja szlajam sie po barach, zlopie driny ze stolow jak leci, lasze
            sie do wszystkich i .... nic, nikt mi niczego nie 'zapodal'. Biedne
            te dziewczyny, ktore do knajpy, ba! na kawe wybieraja sie z
            podrecznym laboratorium kryminalistycznym.
            • kiciiaa Re: ech, wy besserwizerzy 15.07.08, 14:00
              wiesz, tu nie chodzi o laboratorium, ale o wyśmiewanie ostrożności.
              najlepiej po prostu nie zostawiać drinków samych, a niepewnych nie pić.
              a testery swego czasu były w kilku warszawskich klubach dostępne.

              a poza tym, skoro tobie nic nie grozi, to nie znaczy, że nie grozi nikomu - może
              po prostu ty nie budzisz niczyjego zainteresowania do tego stopnia, żebyś musiał
              się pilnować :D
              • the_rapist Re: ech, wy besserwizerzy 15.07.08, 16:33
                Ja nie wysmiewam ostroznosci, raczej utyskuje na czasy, w ktorych
                kawa albo soczek w kawiarni moze stanowic tego typu zagrozenie dla
                klienta. Lepiej sprawdzac testerem kazdy soczek niz ten jeden raz
                nie sprawdzic. Co prawda na dluzsza mete grozi to rozwojem psychozy
                maniakalnej, ale nietety staje sie konieczne.
    • michal_polonus Bagaż podręczny 15.07.08, 08:38
      zawsze kiedy w Gazecie pojawia się artykuł poradniczy zlatuje się masa
      "Znawców", którzy "Wiedzą lepiej" i atakują autora przypisując mu jakie bzdurne
      motywacje (typu artykuł reklamowy, sponsorowany itd.)
      Mnie się niedobrze robi czytając te mądrości forumowiczów - specjalistów od
      leczenia mydłem albo testerów środków na seks za pomocą języka.

      Za artykuł bardzo dziękuję, na pewno skorzystam z niektórych rad.

      i jeszcze jedno: niektórzy mają obsesję na punkcie artykułów sponsorowanych.
      Niedługo nie będzie można napisać "użyj kremu" bo wyskoczą tropiciele spisków
      lobby kremowego.
      • kiciiaa no, jeden normalny 15.07.08, 08:46
        popieram :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka