onlyar 15.07.08, 09:05 Bardzo wartosciowy tekst. Uszanowania dla autorki. A.R. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuszka_ha3.agh.edu.pl Niekonsekwencja 15.07.08, 09:50 Razi mnie jedna niekonsekwencja. Najpierw autorka mówi, że wydarzenia w rodzinie na pewno nie wpłynęły na rozwój autyzmu u siostry, gdyż autyzm jest "tylko" nieprawidłowością pracy mózgu. Potem natomiast ta sama autorka wyraża przekonanie, że atmosfera w szpitalu pogorszyła stan jej siostry. Osobiście jestem zdania, że zewnętrzne okoliczności NA PEWNO wpływają na stan cierpiącego na autyzm. Podobnie jak w przypadku np. schizofrenii - osoby ze skłonnością do tej choroby mogą pozostać przez całe życie zdrowe, lub też mogą zapaść na nią pod wpływem negatywnych okoliczności. Możliwe, że osoby ze skłonnością do autyzmu nie mogą pozostawać całkowicie zdrowe. Ale z pewnością autyzm może być łagodniejszy lub głębszy w zależności od wychowania, wydarzeń w rodzinie i innych okoliczności życiowych. Inaczej ani pobyt w szpitalu niczego by nie pogorszył, ani rehabilitacja cierpiących na autyzm nie miałaby sensu. A propos, warto tu też wspomnieć o tym, że autyzm to całe spektrum zaburzeń, od ciężkich do łagodnych. Łagodna odmiana autyzmu nazywana jest zespołem Aspergera. Okazuje się, że cierpi na nią bardzo wielu ludzi, lecz również wielu bardzo dobrze radzi sobie w życiu i robi karierę. Ci ludzie charakteryzują się ponadprzeciętną inteligencją. Prawdopodobnie niejeden wybitny uczony czy specjalista z jakiejś dziedziny - ma zespół Aspergera. To jest bardzo ciekawy temat, bo pokazuje, że właściwie nie da się znaleźć granicy pomiędzy osobami "zdrowymi, normalnymi", a "chorymi, zaburzonymi". Odpowiedz Link Zgłoś
roza_am Re: Niekonsekwencja 15.07.08, 13:23 Sandrine Bonnaire powiedziała, że sytuacja rodzinna nie SPOWODOWAŁA pojawienia się autyzmu. Myślę, że to bardzo ważne zdanie dla wszystkich matek obwiniających siebie za chorobę dziecka. Zgadzam się, że sytuacja rodzinna, czy szerzej społeczna ma wpływ na życie osoby dotkniętej autyzmem, tak samo jak ma wpływ na życie każdej osoby. Nie wiem, czy może pogłębiać autyzm jako taki, ale może wzmacniać dodatkowe objawy w rodzaju lęków czy depresji, bądź utrudniać przystosowanie się do życia w środowisku społecznym. Podobnie pobyt w szpitalu wpłynął negatywnie na osobę z autyzmem, tak samo jak wpłynąłby negatywnie na osobę zdrową. Podobnie wystąpiłyby skutki uboczne leków czy zaburzenia lękowe wywołane traumą szpitalną. Krótko mówiąc, świat zewnętrzny oddziałuje (pozytywnie i negatywnie) na każdą osobę. Cieszę się, że wspomniałaś o spektrum autyzmu. Też mi brakowało rozwinięcia tego tematu w wywiadzie. Osób z Zespołem Aspergera jest więcej niż z klasycznym autyzmem. Większość z nich nie została nigdy zdiagnozowana, gdyż jest to stosunkowo młoda "jednostka chorobowa", tzn. pojawiła sie w rejestrze chorób i zaburzeń dopiero w latach 90-tych. Do tej pory nie jest powszechnie znana i rozpoznawana. Choć tak naprawdę nie powinna być nazywana ani chorobą, ani zaburzeniem, co najwyżej niepełnosprawnością. Odpowiedz Link Zgłoś