fesia
04.02.10, 09:50
ABC prezydenckiego fałszu:
A.
Pierwszą, najważniejszą grupę stanowią kłamstwa w granicach reguł gry. Polega
to na tym, że komunikat jest tak zmanipulowany, że wszystkie informacje
szczegółowe są prawdziwe, ale wniosek, jaki na ich podstawie może wyciągnąć
niezorientowany słuchacz – jest całkowicie fałszywy. Ten wniosek ma zawsze
brzmieć tak samo: „prezydent Frankiewicz jest geniuszem Gliwic, a my musimy
zapewnić mu dożywotnie rządy, bo nie urodził się taki, który by mu dorównał”.
B.
Łgarstwo w żywe oczy. Ten rodzaj kłamstwa jest stosowany przez naszego
prezydenta wtedy, gdy udowodnienie tezy przeciwnej jest niemożliwe, trudne,
nudne lub gdy wiadomo, że oszukany nie może się wypowiadać w danej sprawie
ze względu na ochronę prywatności, interes osób trzecich lub dobro wyższe.
C.
Trzecia kategoria – to różne warianty ulubionej metody prezydenta,
inspirowanej pewnym dowcipem, którego pointa bywa następująca: „no i popatrz:
z kim ja tu muszę pracować!”. Ta metoda stosowana jest wtedy, gdy naprawdę
prezydentowi nie wypada gadać aż takich głupstw, jakie bez żenady wygłosi i
premię chętnie przyjmie – opłacany przez prezydenta urzędnik.
www.ajarczewski.republika.pl/Poradnik/False.htm