Dodaj do ulubionych

Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow...

IP: *.bmj.net.pl 26.03.02, 16:59
Wracam sobie dzis do domu - a tu patrze - jakis list w skrzynce - wyciagam ....
a to nie jakas tam reklamowka tylko zyczenia swiateczne od p. Frankiewicza
(prezydent Gliwic. przyp.) Jakie bylo moje zdziwienie jak zobaczylem ze w
kazdej skrzynce cos takiego jest . Ile jets osob w gliwicach?? 200-300
tysiecy??!! Czy na to nie szkoda pieniedzy? Sa na pewno wazniejsze inwestycje!
Czy nie mozna by czegos zrobic za te pieniadze - to bylby najmilszy zajaczek -
i jaki praktyczny...
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Mada Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 26.03.02, 20:53
      Moje zdumienie było nie mniejsze. Początkowo nawet pomyślałam, że to jakas
      normalna kartka, lecz adresat pt "Szanowni Państwo, mieszkańcy Gliwic" nieco
      mnie zaskoczył.....
      Moim zdaniem to nic innego jak kampania wyborcza ( w formie znaczka było w
      końcu logo Platformy Obywatelskiej a niedługo wybory samorządowe z- w końcu-
      bezpośrednimi wyborami prezydentów miast....)
      Nie oburzyło mnie więc to tak bardzo, bo pomyślałam, że jest to finansowane
      przez PO.
      Piszac sczerze nie wyobrażam sobie innego rozwiązania.....
      Jeżeliby jednak było inaczej- cóż wtedy w rzeczy samej jest to z naszego
      punktu widzenia ( Gliwiczan) wyrzucanie pieniędzy w błoto.
      Bo z punktu widzenia p. Frankiewicza z pewnością nie :)))
      • Gość: Ballest Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.02, 21:11
        Tez tak myslalem, ze to tylko kampania wyborcza .
        • Gość: marek7 Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.bmj.net.pl 26.03.02, 22:49
          hmmm kampania wyborcza?? no nie wiem - z mojego punktu (kierowcy) jak by PO
          naprawilo ulice - przedluzenie Konarskiego w strone Dworcowej bardziej by na
          mnie wywarli wrazzenie - to by byl fakt.
          Wtedy , widzac co robia w Gliwicach - szczerze bym zaglosowal - a tak to sie
          zniechecilem
          pzdr :)
          • Gość: ballest Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.02, 14:07
            Dziuochy , wom sie to podobou???
            • Gość: Ee Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: 157.158.202.* 28.03.02, 07:14
              Nie, nam się to nie podoba. Dlatego wolałabym się zwrócić z pytaniem z jakich
              pieniędzy było to finansowane. Jeżeli miejskich to jakim prawem był tam znak
              Platformy. Jeżeli partyjnych - to taka partia jest dla mnie żałosna.
      • Gość: gandi Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: localhost 11.04.02, 12:27
        Paplać każdy może. Dobrze jednak wiedzieć o czym się mówi.
        • Gość: Tagore. Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.02, 12:35
          A co z pisownią

          PS

          autora
    • Gość: choze Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 27.03.02, 23:09
      Ja myślę, że to z pieniędszy publicznych - Pan Frankiewicz i pieniądze swojej
      partii na głupoty wydawać - nie możliwe - ja nie wierzę.
      • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 27.03.02, 23:24
        No choze - przeciez to proste jak drut ! Swoja kase sie szanuje a głosy zdobywa
        sie za publiczny grosz. Ale mam nadzieje,z e pan Frankiewicz nie bedzie juz
        dłuzej musial nosic tego brzemienia na sobie i nie wygra w nastepnych wyborach.
        Tego wszystkim nam zycze.
        • Gość: piotlik Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.warsnet.trzepak.pl 28.03.02, 16:50
          Gość portalu: Guciek napisał(a):

          > No choze - przeciez to proste jak drut ! Swoja kase sie szanuje a głosy zdobywa
          >
          > sie za publiczny grosz. Ale mam nadzieje,z e pan Frankiewicz nie bedzie juz
          > dłuzej musial nosic tego brzemienia na sobie i nie wygra w nastepnych wyborach.
          >
          > Tego wszystkim nam zycze.

          Proszę wypowiadaj się w swoim imieniu, a nie w imieniu wszystkich. Ja chciałbym
          prezydentowi Frankiewiczowi podziękować za świąteczne życzenia.

          • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 28.03.02, 22:10
            No tak tylko sam za nie zaplaciles hihihi
            • Gość: piotlik Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.warsnet.trzepak.pl 28.03.02, 23:43
              No i co z tego ???
              • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 29.03.02, 23:21
                Tobie moze co z tego ale ja swoja kase szanuje. a ponoc Frankiewicz sfinansował
                to nie w ramach kampani tylko w podziece za zyczenia od mieszkancow. No tak
                roznie to mozna tłumaczyc i nie za pieniadze miasta tylko za PO i GIO. No tak w
                sumie - partie sa utrzymywane z budzetu...czyli jak nie patrzec sam sobie
                sfinansowałem zyczenia,.
    • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 27.03.02, 23:29
      A apropo publicznego grosza. Urzad Miejski sie rozrasta - co rusz nowe meble,
      co rusz nowe komputery iptp itd. Tylko jakos dziwnie brakuje im na podwyzki dla
      nauczycieli, na remonty drog na onbwodnice... ja nie wiem czy akurat urzednicy
      musza pisac na superkompach z supermonitorami? czy nie mozna tej kasy inaczej
      spozytkowac tylko tak? Albo wysyłajac w dobie przeroznych dzior w budzecie
      jakies kartki swiateczne za forse publiczna?
      Chyba nie tedy droga. Moze tak Gazeta Wyborcza zajeła by sie tym problemem -
      problem uposazen w parze z miernota wykonawcza jest powszechnie znany szkoda,
      ze nie podnoszony i nie badany przez GW.
      • Gość: Mada Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 28.03.02, 22:41
        Piotlik- popieram. Niezależnie od wszytstkiego, miło czytało mi się te
        życzenia.
        Nikt nie ma gwarancji,że pieniędze z życzeń byłyby kiedykolwiek wykorzystane
        w inny sposób, niezaleznie od źródeł finansowania ( w końcu w każdym przypadku
        de facto- idzie to z naszych podatków- bo z czego w końcu otrzymuje się PO?)


        A forma kampanii, jaką wybrał p. Frankiwiecz - jest najefektywniejsza pod
        warunkiem,że nikt nie dojdzie do wniosku że p. Frankiewicz traci pięniądze
        podatników :))))Najefektywniejszą jest dlatego, że trafia taka kartka do
        każdego indywidualnie.

        A najbardziej wykorzystują swoje stanowiska posłowie.To tak na marginesie.
        Ileż oni wysyłają życzeń, tylko dlatego,że wysyłanie białych kopert z żółtym
        paskiem nie trzeba płacić...
        I wysyłają je nie tylko tuż przed wyborami....

        Mnie się te życzenia miło czytało. I nie chcę mysleć z jakich pieniedzy
        było to finansowane i kto na tym stracił, bo i tak nic to nie da.
        • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 29.03.02, 15:10
          Gratuluje dobrego samopoczucia. W sumie samemu sobie sfinansowaliscie zyczenia
          swiateczne. A poza tym to jest wygodnictwo nie wiedziec skad sie biora pewne
          rzeczy i jak sa finansowane. Wtedy troszeczke mniej głowa boli prawda? Nie
          dziwie sie teraz ze Polska "nierzadem stoi" i bedzie tak stala jesli myslenie
          jej obywateli nie ulegnie zmianie.
          • Gość: Mada Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 29.03.02, 21:41
            Są rzeczy, nad ktorymi jest sens się zastanawiac i marudzć - ah, dlaczego tak
            a nie inaczej.
            Są także sprawy, nad którymi nie warto ciągle debatować, bo to i tak niczego
            nie zmieni.
            Możemy owszem pójść do prezydenta Gliwic, oddac mu kartkę i zarządac zwrotu
            pieniędzy. I co nam to da? I jaką możemy miec gwarancje, że gdyby kartki nie
            zostały wysłane - pieniądze poszłyby na coś innego?... Mogłyby pójść na inne
            cele, na przykład na - plakaty PO, ulotki, czy cokolwiek. Ja wolę dostac
            życzenia na kartce, niż oglądac bilboardy.
            A PO, z której funduszy najprawdopodobniej kartki były sfinansowane- i tak
            pieniądze przeznaczyłaby na promocję.
            Zmieńmy zasady finansowania partii, a nie atakujmy Frankiewicza za to, że
            pożytkuje je zgodnie z przeznaczeniem.

            Nie czuję się odpowiedzialna za to, że Polska nierządem stoi. W Polsce
            nie ma władzy bezpośredniej i nie mi przyszło decydować o losach finansowania
            partii politycznych. A ci na których głosowałam- cóż o ile mnie pamięc nie
            myli, cały Sejm chciał, by partie były finansowane z budżetu.
            Ale tego nikt nie mówił cztery lata wcześniej, w trakcie kampanii wyborczej.



            A poza tym, myslę że warto potraktowac życzenia poważnie i spędzić miłe
            święta. Bynajmniej nie na zastanawianiu się nad tym kto, z czego, za ile i
            czyim kosztem
            • Gość: choze Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 30.03.02, 10:27
              Po części się zgadzam z panią Magdą - ale nie zastanawianie się nad tym skąd
              się więły pieniądze na taki czy inny cel? Dość mało rozważne.
              To zostało przerobione w latach Gierkowskich - gdzie ludzie nie zatsanawiali
              się skąd sa banany, lecz cieszyli sie że są, a pozyczki za banany Brazylii
              słaciliśmy nie tak dawno.
              Teraz sobie wyobraź Pani Magdo - że prezydent Polski też wysyła kartki na
              Święta z logo SLD - wiem on ponoć jest bezpartyjny - lecz wywodzi się z tej
              parti i po zakończeniu najprawdopodobniej do niej wróci - to dlaczego nie miał
              by wykorzystać swego stanowiska i za pieniądze, tak czy owak podatnika,
              przesłać nam wszystkim Polakom - bojeśli one by były z funduszu parti - to tak
              jak słusznie zanaczyłaś, partie są finansowane z budżetu, a jak nie to z
              funduszu reprezentatywnego, za podatki podatników. Czy nikt w Polsce by się nie
              oburzył?
              A tak na marginesie to po to jest takie forum? Chyba po to aby wypowiedzieć
              swoje opinie - i ty masz do tego celu prawo jak i ja i inni.
              Ja myślę że pan Frankiewicz nie odpisze - lecz na pewno dojdą do niego te
              informacje - taką czy inną drogą, lecz dojdą.
    • Gość: Jarek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.BMJ.net.pl 30.03.02, 11:43
      A ja tylko napiszę, że kartka jest paskudna (na mój gust). Siedzi kaczka w jakimś dziwnym czymś (czy
      to koszyk?), nad nią bazie a po lewej stronie jak mi się wydaje dwa kominy z czerwonej cegły i coś co
      mi się kojarzy z chłodniami kominowymi. ponizej paskudna wstążka z herbem Gliwic. Całość w żółtej
      ramce, na której napis: Wesołego Alleluja.
      Same życzenia Zygmunta Frankiewicza są przyjemne, choć z drugie strony spece od kampanii
      powinni wiedzieć, że skoro zbliżają się wybory, a Zygmunt Frankiewicz jest Prezydentem,
      naturalnym skojarzeniam ludzi będzie, że te życzenia to tylko chęć zdobycia głosów. W dodatku
      kosztowna forma życzeń spowodowała, że ludzie zastanawiają się z jakich pieniędzy sfinansowano
      druk i dystrybucję kartek (z pewnością z pieniędzy PO i GIO). Pojawiające się pomysły, że to z
      pieniędzy publicznych (ufam, że błędne) na pewno odniosą negatywny a nie pozytywny skutek dla
      kampanii p. Frankiewicza. Coś Ci spece od kampanii jacyś nieprzewidujący... W dodatku chyba
      życzenia na adres "Szanowni Państwo Mieszkańcy Gliwic" z przyczyn psychologicznych nie wywołują
      pozytywnych odczuć wśród adresatów (ja przynajmniej wolę, gdy kartki adresowane do mnie
      zawierają moje imie i nazwisko).
      Reasumując: pomysł chyba przyniósł więcej strat niż pożytku (przez te wszystkie dociekania).
      Nie prościej było zamieścić ogłoszenie w prasie w stylu "Wszystkim Mieszkańcom Gliwic z okazji
      zbliżających się Świąt życzę wszystkiego najlepszego. Zygmunt Frankiewicz, Prezydent Miasta". Na
      pewno byłoby taniej, można by to sfinansować z pieniędzy publicznych (nikt by pewnie nie
      protestował, bo to praktykowany zwyczaj) więc i partia by zaoszczędziła, nie było by całej dyskusji,
      wizerunek przyszłego kandydata w wyborach by nie ucierpiał. Przynajmniej mi się tak wydaje...
      • Gość: Jarek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.BMJ.net.pl 30.03.02, 11:48
        Aha, przypomniało mi się, że w sumie nie istotne, z jakiego konta przelano pieniądze na kartki - obojętnie
        czy z kasy miasta, czy z kasy PO i GIO. W tym wszystkim i tak są pieniądze publiczne - partie w tym kraju
        otrzymują przecież publiczne pieniądze na działalność.
        • Gość: piotlik Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.warsnet.trzepak.pl 30.03.02, 19:15
          Sam Guciek nie jest pewny rzeczywistego stanu rzeczy, pisze on/ona bowiem:
          "...ponoć Frankiewicz sfinansował to..."
          "...nie wiedzieć skąd się biorą pewne rzeczy i jak są finansowane..."

          Dlatego ciężko jest w takiej sytuacji upierać się przy swoich poglądach w tej
          akurat sprawie, ponieważ ich fundamenty nie są zbyt stabilne i pewne. Poza tym
          kartka świąteczna miała być miłym i sympatycznym gestem, niestety przez
          niektórych źle zrozumianym. Czy lokalna władza chciała przez to pokazać choć w
          pewnej mierze "ludzką twarz"? Możliwe. W każdym razie należy szanować gesty
          dobrej woli, a nie rozpętywać tradycyjnego "polskiego piekła". Bo o przepływie
          publicznych pieniędzy i tak nie mamy żadnego pojęcia, nie mówiąc już o kontroli
          nad legalnością, gospodarnością, rzetelnością i celowością ich wydawania.
          • Gość: Ee Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 31.03.02, 21:45
            Zupełnie nie na tym polega "polskie piekło". Pytania o państwowe pieniądze są
            przejawem dojrzałości politycznej, która wreszcie pomału się w naszym kraju
            pojawia. Wreszcie ludzie zaczynają rozumieć, że nie ma "państwowych" pieniędzy,
            bo pochodzą one z naszych kieszeni. W krajach UE jest czymś oczywistym, że
            społeczności lokalne rozliczają swoich polityków co do grosza. I nikt się nie
            oburza, bo dobrze wiedzą ,że pilnowanie kasy daje dobre efekty - mniej
            przekrętów i lewizn.
            • ballest Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... 31.03.02, 21:50
              Ewuniu, wspaniale, skad masz te wiadomosci, moge tylko przytaknac.
              Wprawdzie wygladasz zacieta, ale TWOJE POSTY sa na miejscu.
            • Gość: piotlik Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.warsnet.trzepak.pl 01.04.02, 12:38
              Oczywiście zgadzam się, a użyty przeze mnie zwrot "polskie piekło" jest trochę
              za mocny i na wyrost. Jednak "czepianie się" kartek świątecznych jest również
              pewną przesadą. Dlaczego nie przeszkadza nam sprawa kamienicy nr 6 na gliwickim
              rynku, sprzedaż przez miasto budynku na pl. Piastów za 1% jego wartości
              klubowi "Piast Gliwice" czy straszący od kilkunastu lat kikut niedokończonego
              budynku przy GCH? Czepiamy się małych spraw, a wielkie przemykają koło nas. A
              na marginesie chciałbym zaznaczyć, że na tych "nieszczęsnych" kartkach widnieje
              logo PO i GIO, a to właśnie w tych środowiskach widoczny był sprzeciw wobec
              finansowania działalności partii politycznych z budżetu państwa. No, ale skoro
              pomysł nie trafił na podatny grunt i nie było wystarczającej woli politycznej
              to dlaczego teraz, skoro jest taka możliwość, nie można analogicznie sięgnąć do
              budżetu miasta?
              • Gość: Choze Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 01.04.02, 15:18
                A Godność - czy należy wykorzystywać urząd prezydenta miasta do promowania
                swojej partii??
                A jeśli PO miała takie postulaty to dlaczego ucieka się do wykożystywania
                póblicznych pieniędzy - niech da przykład, że można egzystować na "rynku"
                politycznym bez pieniędzy publicznych.

                Dość zawiedziony wyborca PO.
                • Gość: Mada Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 02.04.02, 20:50
                  Wcale nie uważam, że nie należy zastanawiac się, nad różnymi rzczami... Wręcz
                  przeciwnie- warto sobie w końcu - tak jak napisala Ee - zdać sobie sprawe, że
                  niemal wszystkie poubliczne pieniądze to pieniądze podatników.
                  Jednakże uważam, że nie ma co płakać non stop nad rozlanym mlekiem, czyli
                  czynic niekontruktywnego rozdrapywania ran.... Chyba, że może stać sie ono
                  konstruktywne....
                  Co do prezydenta - taak, bezpartyjnego -Polski- a czym Choze, różnią się
                  Twoim zdaniem kartki od ulotek z wizerunkiem, rozdawanych w 1995 i 2000?
                  Wiem, miałeś na myśli wykorzystywanie stanowiska,a nie kampanię wyborczą.
                  Otóż nie kto inny jak Aleksander Kwaśniewski w 1997 roku był inicjatorem
                  akcji, rozdawania egzemplarzy konstytucji maturzystom z listem od prezydenta
                  na 1 stronie. Myśle że liczba maturzystow w 1997( cała Polska) była niemała
                  Cóż, może nie była to kampania, bo do wyborów pozostawały 3 lata.... Ale co
                  innego jak nie wyokorzystywanie stanowiska...?
                  A że nie powinno się wykorzystywac stanowisk? Do tego chyba daleko jeszcze,
                  niestety- przykład posłów, którzy z pewnością rzadko znają nawet adresatów,
                  ale wysyłają mnóstwo życzeń rokrocznie- jest tego dowodem.


                  A zwrot Szanowni Państwo mieszkańcy Gliwic, szalenie mnie rozbawił- i
                  wywarł akurat nieszczególne wrażenie :))))


                  • choze Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... 03.04.02, 11:00
                    Bardzo mnie cieszy że jedno jest ustalone - tak czy owak pieniadze sa
                    podatników. Lecz jeśli PO wyda takie czy owakie pieniądze na tak "szczytny Cel"
                    to im bedzie brakowac na jakies inna rzeczy (np. na nowe wybory terytorialne),
                    no może im nie zabraknie, ale pewniej mieli by miej. A tak z racji piastowania
                    Urzedu - p. prezydent miasta Gliwic - zrobil prezent nie tylko nam, ale i
                    swojej partii.
                    Prosze mnie nie postrzegac ze jestem skrajnie prawicoy czy tez lewicowy - Ja
                    nie widze róznicy miedzy AWS (była) i SLD (dzisiejszą) - te same komunały - to
                    tak na marginesie.
                    A co do PO - mialem nadzieje ze jest to grupa bogatych ludzi którzy nie bedą
                    chcieli kraść na potęgę.
                    Po drugie - nigy nie głosowałem na obecnego prezydenta RP ( ani w pierwszych
                    wyborach ani w drugich - choć nie mówię że źle rządzi).
                    To co on zrobił to już było bardzo dawno i to bym nazwał płakaniem nad rozlanym
                    Mlekiem - Polak jak czuje że grunt pali mu sie pod nogami w jakieś dyspucie,
                    zaraz ucieka się do porównania - a to do innej osoby, która coś tam zrobiła 5 -
                    10 lat temu - a to zdarzania które miało miejsce 20 - 30 lat temu. Zdaje sobie
                    sprawe że komuna to było Szubrastwo i jedne wielkie kłamstwo, ale tego Polacy
                    nie potrafili ocenic - i teraz można zaśpiewać: Ale to już było...
                    A rozmowa na gorąco to co zrobli obecnie rządzący politycy - ma swój sens -
                    nawet jak czytają to tylko wybrane osoby, które stać na komputer po pierwsze i
                    po drugie maja stałe złacze. Taki głos jak tutaj na pewno dochodzi do p.
                    Frankiewicza - a czy on sobie z tego coś robi czy nie to już jego sprawa - a
                    jeżli będzie robł takie cyrki - przynajmniej ja na niego nie będę głosować - i
                    tyle.
                    A tak na zakończenie - nie można opłakiwać spraw które jeszcze nie miały
                    miejsca - ponieważ nie zna się ich skutków - a co zrobi jeden z drugim (czytaj
                    rządzący) to jeden Bóg raczy wiedzieć.
                • Gość: Mada Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.necik.pl 02.04.02, 21:00
                  Gość portalu: Choze napisał(a):

                  > A Godność - czy należy wykorzystywać urząd prezydenta miasta do promowania
                  > swojej partii??
                  Obowiązuje tutaj zasada coś za coś. Frankiewicz dzięki partii ( choć może
                  niekoniecznie PO:))) zdobył stanowisko. Teraz pora więc by spłacić dług wobec
                  partii.
                  Dług zaciagnął u UW,a spłaca PO, ale co tam :)))Uwaga na marginesie.

                  > A jeśli PO miała takie postulaty to dlaczego ucieka się do wykożystywania
                  > póblicznych pieniędzy - niech da przykład, że można egzystować na "rynku"
                  > politycznym bez pieniędzy publicznych.

                  Wydawało mi się, że PO także była za finansowaniem partii z budżetu
                  argumentując, że tylko taka forma gwarantuje przejrzystość finansowania... Ale
                  może sie mylę
                  A że wykorzystuje te pieniądze?
                  Pewnie inaczej w ogóle istnieć by nie mogła, a mało kto w ogóle dowiedziałby
                  się, że nie korzysta z funduszy państwa ( zbyt skromna promocja)

                  Takie metody rzadko sie sprawdzają.
                  Po ataku na USA we wrześnie ub.roku PO i UW zdecydowały się ograniczyć kampanię,
                  niejako w "hołdzie" - rezygnując m.in. z czasu antenowego w TV.
                  Informacja o tej decyzji pojawiła się raz, gdzieś na szarym końcu
                  jakiegokolwiek z mediów. I choć - powiedzmy-decyzja była słuszna- doprowadziła w
                  efekcie do straty głosów.
                  Inne partie wykorzytały dany im czas. UW i PO nie. Cóż tego że cel był
                  szczytny...?
                  Brak środków ( na kampanię) ktory w tym przypadku był środkiem zmierzającym
                  do celu ( zdobycia wiekszej ilości głosów)- na pewno nie wpłynął korzystnie na
                  wynik tych partii.
                  A celem partii jest "zdobyć władzę i realizować program". Ważne jakim
                  kosztem....?


          • Gość: Guciek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gze.pl 02.04.02, 21:54
            Pewnym rzeczywistego stanu rzeczy jest jedynie pan Frankiewicz i jego swita.
            nawet jelsi byłoby sfinansowane z publicznej kasy to i tak nikt nic nie pisnie
            w Urzedzie - bo po co tracic robote prawda?
            • Gość: Klient Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.derep.cegelec.alcatel.fr / 10.22.34.* 03.04.02, 15:11
              Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie tylko wypisuja sie tu na tym forum
              ? Za co my placimy tak drogi prad ?
              Moze by powrocic do TEGO tematu co ??

              Klient
              • Gość: Guciek Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 03.04.02, 20:06
                A czy młotku uwazasz, ze jak sie ma adres GZE to sie siedzi w zakładzie?
                Przecioez komputer korzystajacy z tej domeny moze sie znajdowac w roznym
                zakatku slaska prawda? Jak sie nie znasz to nie wypisuj głupot.
                pozdrawiam
                • Gość: pap Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.02, 21:24
                  Nie, młoteczku... Ja uważam, że ludzie z GZE i z innych miejsc powinni najpierw
                  sprawdzić fakty, zanim zaczną o czymś dyskutować. Wystarczy wejść na stronę
                  Gliwic, zajrzeć do tamtejszego biuletynu i dowiedzieć się, że UM i pieniądze
                  podatników nie miały z tymi pocztówkami nic wspólnego. Tym sposobem połowa
                  powyższych wypowiedzi może iść od kosza.
                  Druga połowa może iść do szpitala psychiatrycznego z powodu ostrej
                  schizofrenii. To przecież reprezentanci narodu, czyli sejm, ustalił
                  finansowanie partii z budżetu. Ale ten (czy tamten, kolor nieistotny) sejm nie
                  wybrał się sam. I jak pieniążki są z budżetu wydane, to już nie są publiczne.
                  Trzecia połowa :) która ma pretensje o to, że prezydent miasta reprezentuje
                  jakąś opcję polityczną, powinna wyprowadzić się do dowolnej republiki
                  bananowej. Kandydatów do rady miejskiej wystawiają partie polityczne. Ludzie na
                  nich głosują. Każdy radny, w tym prezydent, pochodzi z wyboru politycznego.
                  Jeśli komuś się ten system zwany demokracją nie podoba, może nie głosować i
                  ewentualnie tęsknić do nie tak dawnych czasów, kiedy wyniki wyborów były znane
                  już przed samymi wyborami.
                  • choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 04.04.02, 10:25
                    sorry pap - to sa takie nasze dywagacjie - ze cie urazilem swoimi
                    wypowiedziami - ale czy demokracja nie wiąże sie tez z wolnosica wypowiedzi??
                    A druga sprawa - to kultura polityczna - w zlym smaku i gusicie jest
                    wykożystywac swoje stanowiska publiczne do promowania jakiejkolwiek opcji
                    politycznej
                  • Gość: Ee Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: 157.158.202.* 04.04.02, 12:46
                    Demokracja polega między innymi na tym, że mogę (i powinnam) głośno i otwarcie
                    zapytać "reprezentanta narodu" co robi i za czyje pieniądze. I nic nie muszę
                    sprawdzać w żadnych dokumentach, bo wolę zapytać wprost.
                    • choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 04.04.02, 14:58
                      Słuszniutko - pani Ee
                      • Gość: Mada Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.necik.pl 04.04.02, 22:10
                        Ale niestety- rzadko możemy zrobić cokolwiek oprócz pytania... Mandatem
                        wolnym dysponują nasi reprezentanci... Ani odwołać ( posłów), jezeli chodzi
                        natomiast o radnych - można całą radę odwołać w drodze referendum, ale nie
                        wiem, czy można indywidualnych radnych :(((
                  • Gość: pap Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 22:30
                    do choze:
                    z tą urazą to bez przesady. demokracja wg mnie wiąże się nie tylko z wolnością
                    wypowiedzi, ale równiez i przede wszystkim z odpowiedzialnością za to, co się
                    mówi. nie chodzi mi o odpowiedzialność w znaczeniu ciągania się po sądach,
                    tylko myśleniem przed, a nie po. w swoim poscie starałem się tylko wykazań
                    niekonsekwencję, niekompetencję i niezrozumienie zagadnienia przez przedmówców.

                    w złym guście jest wykorzystywać do celów politycznych stanowisko publiczne i
                    apolityczne, takie jak np. sędzia. ale jeśli stanowisko jest z definicji
                    polityczne, bo tak stanowi ustrój państwa? przecież wszyscy radni i prezydenci
                    miast pochodzą z wyboru politycznego, bo tak to jest określone w ordynacji
                    wyborczej i ustawach o samorządzie. skąd więc pretensje, że prezydent się
                    przyznaje do swojej przynależności politycznej? a radni sld to co -
                    reprezentują towarzystwo miłośników kanarków?

                    i do ee:
                    oczywiście, że możesz zapytać reprezentanta, co robi i za czyje pieniądze. tyle
                    właśnie, że powinnaś to zrobić wprost - pisząc pismo, telefonując, wysyłając
                    maila do urzędu, a nie na tym forum, bo to nie jest wprost. tu, jak widać na
                    przykładach, raczej wszyscy prezentują swoje opinie. jak widać m.in. w tym
                    temacie, w sprawach, o których niewiele wiedzą. skąd ten brak informacji,skoro
                    pisały na ten temat gazety, w tym "GW". dlaczego przed wypowiedzią nie
                    zasięgnąć wiadomości we właściwym miejscu, choćby na stronie internetowej
                    miasta? dla użytkowników tego forum nie powinno być to chyba problemem.
                    demokracja nie polega na tym, żeby się pienić i pyskować (choć tego uczą nas
                    transmisje obrad sejmu). chodzi o to, żeby być świadomym, poinformowanym,
                    zaangażowanym obywatelem i dopiero wtedy mówić, kiedy naprawdę ma się coś do
                    powiedzenia.
                    • choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 05.04.02, 15:55
                      Jakbyś czytał moje wcześniejsze wypowieidzi to zapewne byś wiedział/a
                      Panie/Pani pap jakie mam zdane o naszych politykach. W Polsce pokutuje prawo
                      Kalego (wśród poltyków oczywiście) Kali chcieć Kali mieć Kali może - i tak jest
                      z każdym ugrupowaniem. A po krótce streszcze Ci na czym to polega:
                      AWS - "banda" zasłużonych; SLD - "banad" kolesi; PO - "banda" obłudników; PSL -
                      "banda" chłopów (choć tych bardziej rozumnych; LPR - "banda" oszołomów;
                      Samoobrona - "banda" jednego (niedobrego); UW - "banda" intelektualistów.
                      I w tych prostych określeniach zawiera się cała esensja całego Establishmentu
                      politycznego Polski.
                      Jeśli ktoś jest w Polsce człowiekiem uczciwym, to albo nie jest politykiem -
                      lub nie ma szans na wybicie się - bo zrobią go malućkim.
                      Następna sprawa - to czy ja czytam takie czy owakie wypowiedzi na łamach czegoś
                      tam - nie mam fizycznej możliwości aby wszystko przeczytać - zaraz pewnie
                      padnie pytanie: to po co zabierasz głos w sprawie o której nie masz pojęcia?
                      Ja tu jesetm Głosem Ludu "Demokratia" i wyrażam swoje opinie - a mam co do tego
                      pełne prawo - przy tym nie urażając nikogo żadnymi inwektywami czy też
                      posądzając o nieprawdę.
                      Teraz drogi pap odpowiem Ci co możan by było zrobic aby nie było takiej
                      rozmowy: Jakby PO wyszłoby z inicjatywą przekazania jakiemuś domu dziecka
                      paczek na święta, czy pewnego sprzetu komputerowego - czy tez podstawówkę z
                      której wywodzi się p. Frankiewicz (choć nie wiem czy uczęszczał w Gliwicach do
                      szkoły podstawowej) jakimś sprzętem komputerowym - lub jakimś innych pomysłem i
                      p. Frankiweicz pod tym by się podpisał jak prezydent Miasta Gliwic, to byłbym
                      za tym, a i rozmowy na ten temat by nie było. Wiem zaraz mi powież czy to nie
                      jest wykorzystywanie swego stanowiska - jest odpowiem bez zastanowienia. Lecz
                      to by był bardziej szczytny cel - a cel uświęca środki. Jest jeszcze jedna
                      sprawa - czy p. Frankeiwcz zamierza innym wiarom (czytaj Prawosławie) też
                      wysyłać kartki świąteczne - przecież mamy kaplicę Ormiańską?? Bo jeśli nie, to
                      coś jest tu nie tak - czyli jakaś dyskryminacja wyznaniowa?? - a chyba p.
                      Prezydent nie chce być prekursorem takiego zachowania?? A o osobach
                      niewierzących zapomniano - ateiści są wśród nas - i co do nich też zostały
                      wysłane takie zyczenia - wyżucenie w błoto pieniedzy - tacy ludzie nie wierzą w
                      Boga - to co takiego mają świętować (ja jestem dość ortodoksyjnym
                      chrześcijaninem - tak na marginesie)

                      Na sam koniec wyjaśniam słowo "BANDA" - Potocznie o grupie ludzi zżytych ze
                      sobą, podobnych do śiebie pod pewnymi względami, prowadzących podobny tryb
                      życia; paczka. (Za Słownikiem Wyrazów Obcych - PWN W-wa 2000, pozycja 2)

                      Z życzeniami poświątecznymi Choze.
                      • macpor Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 05.04.02, 16:15
                        choze napisał(a):

                        > Jakbyś czytał moje wcześniejsze wypowieidzi to zapewne byś wiedział/a
                        > Panie/Pani pap jakie mam zdane o naszych politykach. W Polsce pokutuje prawo
                        > Kalego (wśród poltyków oczywiście) Kali chcieć Kali mieć Kali może - i tak jest
                        >
                        > z każdym ugrupowaniem. A po krótce streszcze Ci na czym to polega:
                        > AWS - "banda" zasłużonych; SLD - "banad" kolesi; PO - "banda" obłudników; PSL -
                        > "banda" chłopów (choć tych bardziej rozumnych; LPR - "banda" oszołomów;
                        > Samoobrona - "banda" jednego (niedobrego); UW - "banda" intelektualistów.
                        > I w tych prostych określeniach zawiera się cała esensja całego Establishmentu
                        > politycznego Polski.
                        > Jeśli ktoś jest w Polsce człowiekiem uczciwym, to albo nie jest politykiem -
                        > lub nie ma szans na wybicie się - bo zrobią go malućkim.
                        A nie jest tak, że jak ktoś jest w Polsce człowiekiem uczciwym i politykiem to i
                        tak go mają za łobuza. Bo się w głowach ludziom nie mieści, że taki może
                        istnieć? Każdy myśli "ja na jego miejscu bym kradł to pewnie i on kradnie"?
                        Choze i jak ty sobie teraz wyobrażasz politykę jeżeli z góry wszystkich
                        skreślasz?
                        Myśle że twoje poglądy są mocno pod wpływem ostatniej kampani wyborczej -
                        wszystkie partie które się dostały do parlamentu starały się wywołać wrażenie,
                        że polityka jest brudna, a tylko oni są ci jedyni czyści, nie skalani. Co
                        oczywiście nie świadczy, że w obecnym parlamencie są same łobuzy.
                        • macpor Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 05.04.02, 16:18
                          I jeszcze jedno Choze - politycy są od robienia polityki i nie wymagaj od nich
                          żeby byli stadem świętych mikołaji.
                          • Gość: choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 06.04.02, 16:01
                            macpor napisał(a):

                            > I jeszcze jedno Choze - politycy są od robienia polityki i nie wymagaj od nich
                            > żeby byli stadem świętych mikołaji.

                            Ja tego nie oczekuję, żeby politycy byli św. Mikołajami – za mało w Polsce
                            Czerwonych kubraczków :)
                            A jeśli chodzi o polityków – to są i porządni, tu odniosę się do przysłowia:
                            Jedna Jaskółka wiosny nie czyni (proszę tego nie brać dosłownie)
                            A wiesz dlaczego na następne wybory do parlamentu nie pójdę – bo nie ma na kogo
                            głosować – a ja mam już dość głosowania nie na swojego kandydata – lecz przeciw
                            opcji politycznej, którą słusznie bądź nie uważam za politycznie niepoprawną.

                            Choze z ozdrowieniami nie tylko dla macpor.
                      • Gość: piotlik Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.warsnet.trzepak.pl 05.04.02, 16:19
                        Ciebie należy się bać. Dlaczego? Wystarczy, że Cię zacytuję:

                        "...jestem ortodoksyjnym chrześcijaninem..."
                        "...cel uświęca środki..."

                        p.s. nie wspomnę o spiskowej teorii dziejów, w której główną rolę odgrywa
                        wszechobecna i tajemnicza "banda". Życzę większej wiary w człowieka (powinno to
                        być poniekąd Twoim atrybutem skoro deklarujesz się jako chrześcijanin). Problem
                        może być natomiast z Twoją "ortodoksyjnością"...zresztą wytłumacz proszę co
                        masz przez to na myśli.

                        Pozdrawiam.
                        • Gość: Guciek Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 05.04.02, 22:52
                          Gość portalu: piotlik napisał(a):

                          > Ciebie należy się bać. Dlaczego? Wystarczy, że Cię zacytuję:
                          >
                          > "...jestem ortodoksyjnym chrześcijaninem..."
                          > "...cel uświęca środki..."
                          >
                          Po pierwsze Piotlik straszliwie upraszczasz sprawe. Wyrwałes słowa z kontekstu i
                          na nich opierasz swoja wypowiedz. To jest poprostu partactwo a nie
                          profesjonalizm - choc moze profesjonalizm ale w Twoim wydaniu. najpierw
                          przeczytaj a dopiero pozniej odpowiadaj spoglagadajac w szerszej perspektywie na
                          problem a nie zawezajac go do kilku nie majacych wiekszego znaczenia
                          pojednynczych zdan.
                          natomiast co do "bandy" to ja sie podpisuje pod tym stwierdzeniem obydwoma
                          rekoma. Wystarczy spojrzec na to co sie dzieje dookola. Pan Miller funduje
                          rozwiazania ruinujace społeczenstwo, pan Kalinowski i LPR wraz z samoobrana chca
                          nas wysłac na Bialorus - czy to nie jest "banda"? Wydaje mi sie ze tak i to do
                          potegi. A kolejna sprawa - wyczyny pana Kaczmarka w spolkach skarbu panstwa -
                          wymienia wszystkjich na swoich kolesi - znamienne jest jego stwierdzenie "Staszek
                          chce sprobowac sil w biznesie na pewno sobie poradzi" - to o bylym ministrze
                          Obrony Narodowej. Czy takich fachowcow nam potrzeba? Czy czasem ich nie trzeba
                          sie bac?
                          A swoja droga to ja sie boje takich jak Ty Piotlik. Bo człowieku nie uzywasz
                          mozgu zgodnie z przeznaczeniem, lecz dajesz sie omamic jakims prostackim frazesom
                          wmawianym na kazdym kroku naszemu biednemu społeczenstwu. No coz moze nie wartos
                          ie dziwic twoim pogladom w koncu mieszkasz w naszej kochanej Polsce i wszystko
                          dla Ciebie jest piekne - Polak z krwi i kosci wszedzie weszy spisek !!!! zastanow
                          sie nad soba - moze jeszcze nie jest za pozno !!!!
                        • choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 06.04.02, 08:47
                          Drogi Piotliku – na wstępie dam Ci radę. Na pulpicie (lub na Desktop-ie) Jest
                          Ikona Niebieskie E (czyli Internet Explorer) kliknij sobie tak abyś mógł
                          widzieć w jednym oknie: Okno do wpisywania treści, a w drugim to do czego się
                          odnosisz. Mam pewne wątpliwości co do tego czy przeczytałeś mój post w całości –
                          lub jak go przeczytałeś to zapomniałeś co ja w nim zawarłem. Takie rozwiązanie
                          umożliwi Ci prawdziwe odwoływanie się do powyższych postów rzetelnie i zgodnie
                          z wolą autora postu do którego się odnosisz. To tak na początek taka rada –
                          zwykłego człowieczka – ja tak robię, co mi pozwala czytać na bieżąco to do
                          czego chcę się odnieść. W następnym poscie wyjaśnię Ci o co mi chodzi.
                        • choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 06.04.02, 09:25
                          Gość portalu: piotlik napisał(a):

                          > Ciebie należy się bać. Dlaczego? Wystarczy, że Cię zacytuję:
                          >
                          > "...jestem ortodoksyjnym chrześcijaninem..."
                          > "...cel uświęca środki..."
                          >
                          > p.s. nie wspomnę o spiskowej teorii dziejów, w której główną rolę odgrywa
                          > wszechobecna i tajemnicza "banda". Życzę większej wiary w człowieka (powinno to
                          >
                          > być poniekąd Twoim atrybutem skoro deklarujesz się jako chrześcijanin). Problem
                          >
                          > może być natomiast z Twoją "ortodoksyjnością"...zresztą wytłumacz proszę co
                          > masz przez to na myśli.
                          >
                          > Pozdrawiam.


                          A teraz Cię zacytuję i odniosę się do tego co napisałeś.

                          A więc.....
                          Jak wyżej wspomniałem, pominąłeś pewne części zdania, istotne dla mojej
                          wypowiedzi, czyli ja nie napisałem że ........jestem ortodoksyjnym
                          chrześcijaninem....
                          Lecz ja jestem dość ortodoksyjnym chrześcijaninem, podkreślam tu słowo dość –
                          które może jest nie na miejscu, a powinno być Jestem umiarkowano ortodoksyjnym
                          chrześcijaninem i tu przyznaję się do błędu jaki popełniłem w powyższym poście –
                          który to błąd mógł wprowadzić Cię drogi Piotliku w takie a nie inne cytowanie
                          mnie.

                          Takie cytowanie jest godne brukowego dziennikarzyka typu Twój Styl (Ktoś tam
                          złamał sobie paznokieć - jak on wystąpi w reklamie?) czy też Bravo Girl. Gdzie
                          szuka się sensacji w każdej wypowiedzi – zazwyczaj cytując ją wyrwaną z kontekstu
                          zdania – tylko aby wzbudzić sensację. I ty tak szukasz – taniej sensacji w mojej
                          wypowiedzi. Powiem szczerze, że jakbym, zobaczył coś takiego – napisanego przez
                          Ciebie – wziąłbym twoją stronę – ponieważ pomyślałbym sobie że ten co tak napisał
                          (a którego Ty cytujesz) jest wcieleniem o. Rydzyka czy ks. Jankowskiego – których
                          to nie uważam za poprawnych chrześcijan. A więc miej na uwadze czyjeś intencje,
                          czy też spróbuj zrozumieć co autor napisał – a jeśli jest to dla ciebie za
                          trudne – to przynajmniej zacytuj porządnie – tak jak to było napisane.
                          Moja wypowiedz jest taka dogłębna, jedynie po to abyś mógł mnie zrozumieć –
                          ponieważ sam piszesz, że to co wcześniej przeczytałeś nie było dla ciebie jasne:

                          "...zresztą wytłumacz proszę co
                          masz przez to na myśli.”

                          Ja tu miałem cywilną odwagę się określić jako Chrześcijanin i to „ dość
                          ortodoksyjny” – jak wcześniej wspominałem mało trafnie, ponieważ miało
                          być „umiarkowany”. A Ty – co ja o tobie wiem – zadajesz pytanie – niewiadomo
                          skąd, jaki masz stosunek do tego tekstu i mógłbyś też przedstawić swoją wizję –
                          jedyne co robisz to próbujesz mnie ośmieszyć – wytykając mi moją wiarę.
                          Tak na marginesie przytoczę Ci wyjaśnienie słowa ortodoks (nie myl z
                          pseudokatolikiem – co pewnie zrobiłeś).
                          Ortodoks – człowiek ściśle przestrzegający zasad wyznawanej wiary, ideologii
                          itp.: prawowierny. Czy to jest coś co mi powinno uwłaczać? Ja tego nie rozumie.
                          Na sam koniec wytłumaczę Ci już w telegraficznym skrócie co miałem na myśli
                          określając nasz establishment polityczny bandą:
                          AWS – „banda” zasłużonych – chyba nie wymaga komentarza – powinieneś pamiętać
                          szczytne idee Solidarności i przewroty z lat 89/90 – pozostali jedynie ludzie –
                          idee gdzieś umknęły.
                          SLD – tam jak nie jesteś pociotkiem jakiegoś Kolesia z Moskiewskiej szkoły
                          Dyplomacji, możesz jedynie awansować na stanowisko lokalnego aparatczyka = czytaj
                          nepotyzm.
                          UW – czy to nie jest prawdą, że Intelektualiści mają odwieczny problem ze
                          zrozumieniem ludu?
                          Samoobrona – hehe – tego chyba nie musze nakreślać?
                          PO – ja głosowałem na PO ( choć wcześniej byłem Unitą – i zrobiłem Błąd, że
                          zagłosowałem na PO – myślałem, aby SLD nie dostało większości w parlamencie – i
                          to mną kierowało a nie zdrowy rozsądek – mój oczywisty błąd). Do PO spłynęło zbyt
                          dużo nieczystości z prawej strony.
                          PSL – są to chłopi – a w Polsce chłop żywemu nie przepuści – swary z UE o naszą
                          ziemię – paradoks za paradoksem.
                          LPR – Pan Giertych, Macierewicz – nic dodać nic ująć – Oszołomy.
                          Myślę że przeczytasz to uważnie i ustosunkujesz się do mojej wypowiedzi – i
                          przedstawisz swój punkt widzenia – a nie będziesz stanowił Jakiego sądu tu na
                          forum.
                          Z pozdrowieniami – życzę miłego Weekendu.



                  • Gość: Guciek Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 05.04.02, 22:58
                    Gość portalu: pap napisał(a):

                    > Nie, młoteczku... Ja uważam, że ludzie z GZE i z innych miejsc powinni najpierw
                    >
                    > sprawdzić fakty, zanim zaczną o czymś dyskutować. Wystarczy wejść na stronę
                    > Gliwic, zajrzeć do tamtejszego biuletynu i dowiedzieć się, że UM i pieniądze
                    > podatników nie miały z tymi pocztówkami nic wspólnego. Tym sposobem połowa
                    > powyższych wypowiedzi może iść od kosza.
                    > Druga połowa może iść do szpitala psychiatrycznego z powodu ostrej
                    > schizofrenii. To przecież reprezentanci narodu, czyli sejm, ustalił
                    > finansowanie partii z budżetu. Ale ten (czy tamten, kolor nieistotny) sejm nie
                    > wybrał się sam. I jak pieniążki są z budżetu wydane, to już nie są publiczne.
                    > Trzecia połowa :) która ma pretensje o to, że prezydent miasta reprezentuje
                    > jakąś opcję polityczną, powinna wyprowadzić się do dowolnej republiki
                    > bananowej. Kandydatów do rady miejskiej wystawiają partie polityczne. Ludzie na
                    >
                    > nich głosują. Każdy radny, w tym prezydent, pochodzi z wyboru politycznego.
                    > Jeśli komuś się ten system zwany demokracją nie podoba, może nie głosować i
                    > ewentualnie tęsknić do nie tak dawnych czasów, kiedy wyniki wyborów były znane
                    > już przed samymi wyborami.

                    Odnosnie sprawdzania informacji. Hm.. ciekawe zrodło sobie znalazłes. Organm
                    podległy p. Frankiewiczowi jakim jest Biuletyn i strona internetowa oczywiscie
                    mogłyby napisac prawde ale po co? Watpie czy naczelnik Popiel zaryzykowałby swoja
                    posade i napisał ewentualna prawde na temat finansowania pocztowek.
                    Druga sprawa - forsa jak zostaje wydana z budzetu nie przestaje byc fosa
                    publiczna. To jest poprostu czysty transfer w tym przypadku do kasy partyjnej a
                    tranfer dotyczy moich pieniedzy !!!! Tak wiec mam prawo sie nimi interesowac. !!!

                    • Gość: pap Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 12:47
                      wybaczcie, ale ta dyskusja nie ma sensu
                    • Gość: choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 06.04.02, 16:03
                      Dzięki za słowa poparcia - Guciek - chociaż ty jeden
                      • Gość: Mada Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.necik.pl 08.04.02, 17:33
                        Dyskusja w samej rzeczy zboczyła całkiem na tematy nie powiązane z kartkami
                        świątecznymi.... ( no może niezupełnie), przyznaję, że o religijnym aspekcie
                        tej sprawy nie pomyślałam. Ale nie przesadzalam w jego eksponowaniu- coż, w
                        Polsce większość deklaruję się jako Katolicy. Mniejszość ma oczywiście swobodę
                        wyznania. A myślę, że do roli mniejszości zdążyli się już przywyczaić -
                        otrzymanie kartki na święta - na pewno nikogo nie uraża.
                        Koleżanka popełniła kiedyś faux pas życząc "Wesołych Świąt Wielkanocnych
                        zydowskiemu znajomemu. Oczywiście ,że nie poczuł się urażony, nawet
                        podziękował. Nie należy być zbyt skrajnym w poglądach.
                        Zgadzam sie z Twoją opinią klasy politycznej, Choze.
                        Uważam zresztą - to już na marginesie- że dokonałeś słusznego wyboru
                        głosując na PO, a nie UW. Ja pozostałam wierna przekonaniom, i do dziś mam
                        poczucie,że mój głos był/jest stracony. A sama PO i jej aktualne działania-
                        cóż, osobna kwestia.
                        Ale faktycznie, straszliwa jest koniecznośc głosowania na kogoś, żeby Ktoś
                        inny nie miał bezwzględnej większości.....
                        Oby takich wyborow było jak najmniej, bo do tej pory z pewnościa było ich za
                        dużo.
                        • macpor Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 09.04.02, 07:46
                          Gość portalu: Mada napisał(a):

                          > Zgadzam sie z Twoją opinią klasy politycznej, Choze.
                          > Uważam zresztą - to już na marginesie- że dokonałeś słusznego wyboru
                          > głosując na PO, a nie UW. Ja pozostałam wierna przekonaniom, i do dziś mam
                          > poczucie,że mój głos był/jest stracony. A sama PO i jej aktualne działania-
                          > cóż, osobna kwestia.
                          A może to głos Chozego był stracony? I wszystkich tych, którzy uwierzyli PO
                          jeżeli tak się ocenia obecnie ich działalność?
                          A co do klasy politycznej - to właśnie na potępianiu jej weszły w ostatnich
                          wyborach wszystkie partie - i sami widzicie co sie teraz dzieje w Sejmie.

                          > Ale faktycznie, straszliwa jest koniecznośc głosowania na kogoś, żeby Ktoś
                          > inny nie miał bezwzględnej większości.....
                          > Oby takich wyborow było jak najmniej, bo do tej pory z pewnościa było ich za
                          >
                          > dużo.
                          >
                          Też kiedyś tak głosowałem na Wałęse :). Pamięta ktoś jeszcze podaną w GW
                          krzyżykologię?
                          • Gość: choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: 195.117.171.* 09.04.02, 10:04
                            Do Mada:
                            Oczywiście – że w aspekcie religijnym, była to skrajność, zgadzam się co do
                            joty. Lecz z tymi deklaracjami to nie jest tak do końca: oczywiście w Polsce
                            jest 95% ludności ochrzczonej, lecz tak naprawdę jedynie 30% praktykuje. A
                            reszta to Wierzący i Niepraktykujący – lub Praktykujący i Niewierzący (cytat
                            z „Rozmowy przy wyrębie lasu). To tak na marginesie – bo rozmowa rzeczywiście
                            uciekła z głównego tematu – lecz aby wyjaśnić swój pogląd, musiałem przedstawić
                            niektórym genealogię moich przemyśleń, że nie są to ot tak wyssane z palca –
                            lecz widzę – że chętnych do tej dyskusji już nie ma.
                            Ja byłem Unitą, mój kolega również w ostatnich wyborach głosował na Unię – i
                            trudno określić czy dobrze ja zrobiłem czy on – ja żałowałem, że oddałem głos
                            na PO a on że stracił na UW – koniec z tymi partyjnymi dywagacjami – nie ten
                            temat.

                            Do Macpor:
                            Hymm.. potępianie w ostatnich wyborach – potępiali oszołomy, no i ci którzy
                            chcieli się wzbić na wyżyny polityczne, poprzez nieudolności (mniejsze i
                            większe) poprzedników.
                            Krytyka nie jest równa krytyce. Oby się więcej nie zdarzyło to co miało miejsce
                            w poprzednich wyborach. Jak masz ochotę Macpor to przeczytaj sobie Gazeta na
                            Plażę z piątku 05 kwiecień 2002 J tam znajdziesz pewnie parę odpowiedzi – co do
                            stanu rzeczywistego obecnego rządu i parlamentu.
                            A tak na marginesie – Polacy nie potrafią szanować ludzi, którzy są wielcy
                            (mądrzy – chcący dobra ogólnego) – a jedynie potrafią ich ganić – ja paru
                            polityków uważam za odpowiednich – cóż większość Polaków na nich psy wiesza –
                            zresztą znakomita większość jest poza Parlamentem. J
                            Co do głosu – mam prawo być niezadowolony z tego co reprezentuje PO – lecz czas
                            pokaże (4 lata) czy ten głos był trafny czy nie.

                            A tak na koniec – do kartek Świątecznych: to mógł to pan prezydent zrobić za
                            pomocą Gazety Powszechnej – umieszczając pozdrowienia dla wszystkich gliwiczan –
                            a resztę pieniędzy na inny cel – lecz to jest jedynie moje zdanie i jak ktoś
                            chce to może się z nim zgadzać, lecz wcale nie musi.

                            Choze
                            • Gość: Mada Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.necik.pl 10.04.02, 18:33


                              > Co do głosu – mam prawo być niezadowolony z tego co reprezentuje PO ̵
                              > 1; lecz czas
                              > pokaże (4 lata) czy ten głos był trafny czy nie.

                              Otóż i chociazby dlatego uważam, że Twój głos nie był stracony, a przynajmniej
                              na razie nie jesteś tego pewien.
                              Ci na których głosowałeś teraz Cię reprezentują. Jak - to ocenisz w kolejnych
                              wyborach.
                              A 3% tych co głosowało na UE, oddało pusty głos- nie mają reprezentantów...
                              • Gość: choze Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.gze.pl 10.04.02, 20:47
                                Niby słuszna uwaga :)
                                Cóż może w następnych - Nowa Unia przedstawi coś lepszego - a wtedy może pójdę
                                na wybory - kto wie, kto wie?
                              • meg_s Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? 11.04.02, 02:01
                                Gość portalu: Mada napisał(a):

                                > Otóż i chociazby dlatego uważam, że Twój głos nie był stracony, a przynajmniej
                                > na razie nie jesteś tego pewien.Ci na których głosowałeś teraz Cię
                                > reprezentują. Jak - to ocenisz w kolejnych wyborach.
                                > A 3% tych co głosowało na UE, oddało pusty głos- nie mają reprezentantów...

                                no to ja jestem w tych 3% - i też miałam wątpliwości czy nie przenieść głosu na
                                PO, ale ostatecznie uznałam - zdając sobie sprawę że UW przepadnie, że to (nie
                                wiem jak to precyzyjnie określić,zwłaszcza o tej porze) ...lojalność???
                                ...sygnał???
                                • Gość: Nu! Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: *.bmj.net.pl 11.04.02, 02:37
                                  Ja w Platformę po prostu nie wierzyłem od początku. Niesmak (absmak)do Platformy był nie mniejszy niż do komuchów. I oddałem ten nieszczęsny głosik na UW. I nie żałuję.
                • Gość: Klient Re: Czy ludzie z GZE nie maja co robic w robocie ...? IP: 194.149.240.* 15.04.02, 22:06
                  Gość portalu: Guciek napisał(a):

                  > A czy młotku uwazasz, ze jak sie ma adres GZE to sie
                  siedzi w zakładzie?
                  > Przecioez komputer korzystajacy z tej domeny moze sie
                  znajdowac w roznym
                  > zakatku slaska prawda? Jak sie nie znasz to nie wypisuj
                  głupot.
                  > pozdrawiam

                  I tak cie dorwe matole z ktorego stanowiska stukasz. To
                  tylko kwestia czasu. A wtedy pogadamy o energii
                  elektrycznej; He Hee !!

                  Klient
    • Gość: Ślązak Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 20:59
      Chyba nie wszyscy widzieli tę kartkę świąteczną szczególnie poza Gliwicami.
      Objerzcie sobie co znalazłem na stronie Gliwickiej Inicjatywie Obywatelskiej.
      Właśnie p. Frankiewicz jest prezesem zarządu tej partii.

      link do tej strony www.gio.org.pl/

      pzdrv

      P.S. Nie jestem sympatykiem tej partii.
      • meg_s Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow... 12.04.02, 21:52
        Gość portalu: Ślązak napisał(a):

        > Objerzcie sobie co znalazłem na stronie Gliwickiej Inicjatywie Obywatelskiej.
        > Właśnie p. Frankiewicz jest prezesem zarządu tej partii.

        czy on się trochę nie rozdrabnia - tu PO, tu GIO, tu prezydent, tu prezes -
        trudno robić w tym warunkach coś do końca porządnie, abo?

    • Gość: kanibal Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 20:57
      wybory blisko
      • Gość: zołza Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow IP: *.wszins.tychy.pl / 192.168.103.* 20.10.02, 08:44
        a frankiewicz i tak nie wygra, Gliwice muszą dostać drugą szanse
        • Gość: kunsek Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 11:23
          Gość portalu: zołza napisał(a):

          > a frankiewicz i tak nie wygra, Gliwice muszą dostać drugą szanse

          A jaką to "szansę"?
          Powrót aparatczyka, czy jakiegos oszołoma?
          • Gość: Zibi Re: Jak p. Frankiewicz traci pieniadze podatnikow IP: *.kopnet.gliwice.pl / 10.0.0.* 22.10.02, 12:45
            Moim zdaniem wybor to nie tylko Ogryzek i kilku oszolomow. W wyborach startuja rowniez bardzo sensowni kandydaci. Ja osobiscie bede popieral p. Chlopka, nie tylko z tego wzgledu, ze robie dla jego ugrupowania strone WWW - to po prostu porzadny czlowiek.
            Oprocz niego jest jeszcze p. Potocki - nasz eks-posel z UW. On zasluguje na uznanie nie tylko z powodu wiernosci swoim barwom, co biorac pod uwage masowe "przefarbowanie" rzadzacej Gliwicami koalicji, jest niezwykle, ale rowniez z powodu bardzo trafnego hasla wyborczego:
            "Zmien prezydenta, sam sie nie zmieni"
            To haslo bardzo trafnie odzwierciedla istotny dla mieszkancow problem arogancji rzadzacej koalicji, ktora skutecznie ucisza wszelkie protesty zdyscyplinowana maszynka wyborcza.
            Mam nadzieje, ze w niedzielnych wyborach gliwiczanie pokaza, ze stac ich na rozsadny wybor.

            Pozdrawiam
            Zibi
            • Gość: kunsek Problem wyborcy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 13:28
              Gość portalu: Zibi napisał(a):

              > Moim zdaniem wybor to nie tylko Ogryzek i kilku oszolomow...

              Masz rację. To było zbyt dalekie uogólnienie :(

              > W wyborach startuja
              > rowniez bardzo sensowni kandydaci. Ja osobiscie bede popieral p. Chlopka, nie
              t
              > ylko z tego wzgledu, ze robie dla jego ugrupowania strone WWW - to po prostu
              po
              > rzadny czlowiek.
              > Oprocz niego jest jeszcze p. Potocki - nasz eks-posel z UW. On zasluguje na
              uzn
              > anie nie tylko z powodu wiernosci swoim barwom, co biorac pod uwage
              masowe "prz
              > efarbowanie" rzadzacej Gliwicami koalicji, jest niezwykle, ale rowniez z
              powodu
              > bardzo trafnego hasla wyborczego:
              > "Zmien prezydenta, sam sie nie zmieni"...

              Właśnie to hasło IMHO w ustach przedstawiciela UW brzmi nieco dysonansem.
              Początkowo miałem problem, kogo poprzeć: Potockiego, czy już sprawdzonego
              Frankiewicza. Ponieważ nie lubię propagandy negatywnej, zwłaszcza uprawianej
              wobec bądź co bądź bliskich sobie partnerów, problem mi się sam rozwiązał.
              Tymbardziej, że chyba szkoda tracić głosu w sytuacji małych szans :((
              (co stwierdzam czując dyskomfort przy wyborze).

              > ...Mam nadzieje, ze w niedzielnych wyborach gliwiczanie pokaza, ze stac ich
              > na rozsadny wybor...

              Też mam taką nadzieję. :)
              Pzdr.
              • Gość: Zibi Re: Problem wyborcy IP: *.kopnet.gliwice.pl / 10.0.0.* 22.10.02, 14:05
                Gość portalu: kunsek napisał(a):

                > Gość portalu: Zibi napisał(a):
                >
                > > "Zmien prezydenta, sam sie nie zmieni"...
                >
                > Właśnie to hasło IMHO w ustach przedstawiciela UW
                > brzmi nieco dysonansem.

                Jak dla mnie to i tak bardzo taktowne biorac pod uwage masowy przeskok do PO. Ja mam przekonania bardziej liberalne i teoretycznie PO to moja partia, ale program programem, a ludzie ludzmi, i to na ludzi powinnismy glosowac - dlatego tez ani Frankiewicz, ani Ogryzek nie dostana mojego krzyzyka.

                > Początkowo miałem problem, kogo poprzeć: Potockiego, czy już sprawdzonego
                > Frankiewicza.

                Pozwol, ze nie skomentuje sprawdzajacego sie Frankiewicza. No choc w sumie calkiem ladnie przecina te wstegi ;-P

                > Tymbardziej, że chyba szkoda tracić głosu w sytuacji małych szans :((
                > (co stwierdzam czując dyskomfort przy wyborze).

                Wydaje mi sie, ze nie ma tu mowy o utracie glosu, jest przeciez jeszcze 2 tura. Jak dla mnie to w niedziele mozemy naprawde pokazac, jak podoba nam sie arogancja rzadzacej koalicji.

                Pozdrawiam
                Zibi
                • Gość: kunsek Re: Problem wyborcy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:26
                  Gość portalu: Zibi napisał(a):

                  >...Wydaje mi sie, ze nie ma tu mowy o utracie glosu, jest przeciez jeszcze 2
                  tura...

                  Tak sądzisz? Jesteś optymistą :)
                  Przy takim 'rozstrzeleniu' głosów na lewo od resztki z owoca, trudno wyobrazić
                  sobie tą możliwość.

                  > ...to w niedziele mozemy naprawde pokazac, jak podoba nam sie arogan
                  > cja rzadzacej koalicji...

                  'Arogancja władzy'? Nie qmam o co tu konkretnie chodzi :o
        • Gość: wituś Frankiewicz nie traci pieniędzy podatnikow IP: *.bmj.net.pl 22.10.02, 10:10
          Gliwice właśnie ze swojej szansy korzystają - z miasta z przemysłem ciężkim
          przekształcają się w miasto z nowoczesnym przemysłem oraz ośrodek akademicki.
          Ogryzek chce, żeby w Gliwicach dominował nadal przemysł ciężki - po co nam taki
          czerwony oszołom?
          • Gość: bux Re: Frankiewicz nie traci pieniędzy podatnikow IP: *.zory.pl.auchan.com, / 62.148.92.* 22.10.02, 14:00
            Gość portalu: wituś napisał(a):

            > Gliwice właśnie ze swojej szansy korzystają - z miasta z przemysłem ciężkim
            > przekształcają się w miasto z nowoczesnym przemysłem oraz ośrodek akademicki.

            ? jaki ośrodek akademicki????
            politechnika swoje wydziały otwiera w innych miastach, a w Gliwicach od paru
            lat nie może powstać uczelnia humanistyczna z prawdziwego zdarzenia.
            W dodatku ile szkół zamknięto i przedszkoli ostatnimi czasy( Sośnica-
            szk.Handlowa - jako przykład)
            pozdrawiam i do niedzieli
    • Gość: kazik Chudy Franek jest lepszy niż Robin Chód IP: *.gl.digi.pl 22.10.02, 21:34
      Kamanda Chudego Frania (czyt. Frankiewicza) składa się z wielu kumotrów
      uprawiających kumoterstwo. Nic w naszym lesie (czyt. Gliwicach) nie może się
      wydarzyć bez korzyści dla kumotrów.Za jeden milion trzysta złociszy kumoter
      popielec ( wnuk popiela co go zżarły myszy) wydaje "gazetkę koalicji miłośników
      kumoterstwa w lesie" wychwalającą pod niebiosa nieomylność, uczciwość,
      szczerość, urodę oraz zmysł estetyczno-taneczny Najwiekszego kumotra Chudego
      Franka, który jest tak genialny że w czasie swojego kumoterskiego urzędowania
      uzyskał tytuł profesorusa wyższych nauk kumoterskich.
      Może być pewien ciemny lud mieszkający w lesie że po kumoterskich rządach przez
      kolejne dziesięć lat już nic ani nikt więcej nie podskoczy kumotrom a tzw.wybory
      jako przeżytek zostaną zlikwidowane.
      • Gość: bux chata Franka IP: *.bmj.net.pl 25.10.02, 10:17
        Franek oskarża z Jarczewskim Ogryzka ze ma domek szeregowiec, a sam mieszka w
        pałacyku ze swoimi kompanami, a pamietacie jak pisal w Nowinach aby prowadzic
        cystą grę? Ja pamiętam artykuł i co mamay BARDZO NIECZYSTA GRE, kawał gnoja
        pokazał co potrafi i do czego jest zdolny, a swój popis na pewno da przed druga
        turą. Taki H....rek z Franka Zygmunta:-((((((((((
        • Gość: M Re: chata Franka IP: 195.136.60.* 26.10.02, 20:15
          Chata Chudego Franka ma 140-150 m2 powierzchni użytkowej, tyle co przeciętny
          szeregowiec.Jak się komuś kojarzy z pałacem, to powinien skierować się w stronę
          Toszka. Każdy może ją zobaczyć, jak chce w Zernikach. Pewnie Ogryzek ma
          niemniejszą, i to za dużo mniejsze pieniądze...
          • Gość: oskarka Re: chata Franka IP: 195.94.210.* 28.10.02, 07:51
            Jestem osobą, która wogóle nie interesuje się polityką (może to postawa mało
            patriotyczna ale zwyczjnie nie mam na to czasu - wychodzę z domu o 6.00 a
            wracam o 20.00.) Jednak od jakiegoś czasu ludzi, którzy przyjeżdzają do Gliwic
            są w wielkim szoku jak szybko Gliwice zmnieją swoje oblicze - ile się tu dzieje
            (mam na myśli odnawianie kamienic, remonty dróg) Sama mieszkam na Warszawskiej
            i na przeciwko mojego bloku powstał nowoczesny basen, nowa sala gimnastyczna,
            odnowiono paskudnie wyglądającą szkołę łączność. Nie wnikam ile Pan Frankiewicz
            ma pięniędzy i gdzie mieszka,, uważam, że władza psuje każdego i każdy
            wykorzystuje ją do zaspakajania własnych interesów. Pan Frankiewicz jeżeli miał
            coś ukraść to już pewnie to zrobił dlatego nie zamierzam nabijać kieszeni jego
            następcom, którzy może będą coś robić a może nie będą. Ja sama jestem
            zadowolona z kierunku w jakim podąrzają Gliwice - nigdy nie podobała mi się
            postawa przeciętnego Polaka - wiecznie niezadowolonego z życia i negującego
            wszystko co się dzieje wokół niego. Wypowiadający się w tym wątku są właśnie
            przedstawicielami takigo przeciętnego niezadowolonego Polaka.
            Pozdrawiam
            oskarka
            • Gość: ballest Re: chata Franka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.10.02, 09:28
              Nie wiem, kto jest za to odpowiedzialny, ale wiem, ze Gliwice sie na lepszo
              zmieniaja.Moze Pan Frankiewicz lepiej potrafi z Warszawa jak inni.
              • Gość: Przemek Re: chata Franka IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.02, 11:35
                Człowieku co Ty! Odwiedź gliwickie dzielnice to zmienisz zdanie. &To jedna
                wielka tragedia. Centrum na pokaz a reszta .........
              • Gość: Przemek Re: chata Franka IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.02, 11:37
                Człowieku co Ty! Odwiedź gliwickie dzielnice to zmienisz zdanie. &To jedna
                wielka tragedia. Centrum na pokaz a reszta .........
              • Gość: Przemek Re: chata Franka IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.02, 11:37
                Człowieku co Ty! Odwiedź gliwickie dzielnice to zmienisz zdanie. &To jedna
                wielka tragedia. Centrum na pokaz a reszta .........
                • Gość: oskar Re: chata Franka IP: 195.94.210.* 28.10.02, 14:45
                  stary a coś ty chciał żeby prezydent miasta z własnej kasy remontował wolące
                  się stare kamienice. Robi centrum bo miasto ma być naszą wizytówką, ma
                  przyciągać zarówno ewentualnych odwiedzających jak i potencjalnych inwestorów.
                  W każdym dużym mieście europejskim centrum jest reprezentacyjne a oprócz tego
                  są dzielnice nędzy. (Paryż, Bruksela itp) A że jesteśmi biedni i stać nas
                  jedynie na remont centrum to nie wina ani frankiewicza ani żadnego innego
                  ogryzka, tylko tego że ludzie z komienic chcą mieć małe czynsze - bo jak im
                  podwyższają to od razu są afery. A potem się wszyscy dziwią że ZBM im nie chce
                  wyremontować. Trochę logiki panie mądry Przemek.
                  • Gość: jojo Re: chata Franka IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.10.02, 18:02
                    ludzie ale ktos na niego glosowal..co do zyczen to nie mam zludzen ze to ¨z
                    naszych¨..
                    jojo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka