Dodaj do ulubionych

Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu

IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 02.07.02, 13:58
Czy aktualne uklady miedzy Polska a Niemcami uwazacie za wywazone czy tez nie?
Co myslicie o Niemcach w Polsce, o ich zachowaniu wobec Polski?
Co myslicie o prawach mniejszosci niemieckiej np. szkoly, dwujezyczne tablice,
ktore do dzisiaj nie sa rzeczywistoscia a prawnie sa od dawna zagwarantowane?
Czy uwazacie granice zachodnia za sprawiedliwa?
Co myslicie o wypedzeniach Niemcow po II WS bylo to sluszne i praworzadne?
Czy prawo powrotu Wypedzonych mozna by pogodzic z polska racja stanu?

Troche tego duzo, ale jakas nalezy zaczac.
Ach, jeszcze jedno, wszystkich bardzo prosze o konkterne i kulturalne wpisy i o
ignorowanie belkotu, ktory napewno sie pojawi.
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: Sobieski Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.ub.uni / *.ub.uni-duesseldorf.de 02.07.02, 14:36
      Stosunki sa w miare wywazone.
      zainteresowanie Polska jest znikome, a Slaskiem prawie zadne. Dla przecietnego Niemca
      jestes ty tez Polakiem, dlatego bo wszystkim róznisz sie od Niemców, zachowaniem, kultura,
      obyczajami. Mozesz krzyczec i pisac ile chcesz o tym ze jestes Niemcem, ale akceptacji u
      samych Niemców tym nie kupisz.
      Zainteresowanie Niemców Slaskiem jest znikome, bo Slazacy nie umieja mówic po
      niemiecku. Jezyk jest najwieksza bariera w porozuminiu sie miedzy dwoma róznymi narodami.
      Tablice dwujezyczne, z Hitlersee nie moga byc ustawione.
      Swój post nadajesz z sbs.de, czyli pracujesz u Siemensa.

      ---
      Czy móglbys na zebraniu pracowników u was w Siemensie takie cos zaproponowac?
      Jezeli tak to to zrób i napisz co napisali ci na twoim zwolnieniu z pracy.

      --

      Gość portalu: Harald napisał(a):

      > Czy aktualne uklady miedzy Polska a Niemcami uwazacie za wywazone czy tez nie?
      > Co myslicie o Niemcach w Polsce, o ich zachowaniu wobec Polski?
      > Co myslicie o prawach mniejszosci niemieckiej np. szkoly, dwujezyczne tablice,
      > ktore do dzisiaj nie sa rzeczywistoscia a prawnie sa od dawna zagwarantowane?
      > Czy uwazacie granice zachodnia za sprawiedliwa?
      > Co myslicie o wypedzeniach Niemcow po II WS bylo to sluszne i praworzadne?
      > Czy prawo powrotu Wypedzonych mozna by pogodzic z polska racja stanu?
      >
      > Troche tego duzo, ale jakas nalezy zaczac.
      > Ach, jeszcze jedno, wszystkich bardzo prosze o konkterne i kulturalne wpisy i o
      >
      > ignorowanie belkotu, ktory napewno sie pojawi.
      > Dziekuje

      • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 02.07.02, 15:50

        jak widze nie zrozumiales tematu, nie pytam o to co Niemcy mysla o Polsce czy
        Slasku tylko co mysla dyskutanci tego forum.
        Kim jestem czy tez nie nie jest wazne i nie jest przedmiotem tej dyskusji.
        Ciesze sie, ze umisz korzystac z Ip-checkera:-))))
        Jak sie troche pouczysz to sie dowiesz, ze Siemens to nie partia polityczna
        tylko firma.
        Jak widze, nie znasz rzeczywistosci w Niemczech, takie tematy czesto dyskutuje
        z kolegami jak i szefem i jakos mnie nikt nie wyrzuca.

        A teraz wracajac do tematu, kto mowi ze maja byc to nazwy z okresu rezimu
        nazistowskiego, ja bym proponowal te z roku 1914.

      • Gość: Hanysek Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.hannover.is 02.07.02, 15:53
        Wszyscy ci rzekomi Niemcy nie maja prawie wcale niemieckich przyjaciol, co
        wynika z prostej zupelnie przyczyny - oni mowia lamanym niemieckim, ktory co
        prawda nadaje sie do tego, aby na urolpie w Polsce powiedziec 2 zdania po
        niemiecku (nie jest wazne, iz popelniaja w nich 3 bledy) ale nie wystarcza, aby
        w tym jezyku prowadzic jakakolwiek w miare sensowna dyskusje... W domach
        rozmawiaja po polsku, albo po "szlonsku", chodza do kosciola na polskie msze,
        ogladaja polska telewizje i nierzadko naleza do Polonii... Jesli to nie sa
        dowody ich niemieckosci!!!
      • Gość: Brunon Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja sta IP: *.kawo1.RWTH-Aachen.DE 17.10.02, 20:46
        Wydaje mi sie ze sie jest tym za kogo sie samego uwaza, potwierdzienie tego ze
        strony osob trzecich uwazam za zbedne. To jest fakt, ze my niemcy ze slaska,
        jestesma uwazani za polakow, moze byc, byc niemcem to nie jest cos
        szczegolnego, polak nie jest gorszy ani lepszy, ani jakis inny przedstawiciel
        gropy narodowosciowej. Przebieg II wojny swiatowej spowodowol ta sytuacje w
        jakiej sie znajdujemy, to jest fakt. Bedac urodzonym w Polsce jak mam cie
        uwazac za polaka, jako dziecko niemieckich rodzicow, ktorych ojcowie szli za
        wodzem, w barbarzynska przyszloszlosc nigdy nie spelniona, wladzy übermenschen,
        ktorzy chcieli polski narod unicestwic.
        Jestem tym kim jestem, i nie potrzebuje sie usprewiadliwiac przed niemieckim
        Turkiem, ani jakims ignorantem, ktory ma polaka za kupe gnoju, i ten sam fakt,
        daje mu sens jego popierdolonego zywota.
        Jestem niemcem z polski, polskim i niemieckim obywatelem, i to jest moje zycie.
        • pistulka2 Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja sta 18.10.02, 11:12
          Brunon, troszke jest ten twoj wpis zagmantwany.
          Nie zgodze sie jedank z twoja wypowiedzia, ze w Niemczech Niemcy pochodzacy z
          GS sa uwazani za Polakow! Wielu Niemcow spolonizowalo sie lub zostalo
          spolonizowanych i wykorzystli tylko swe pochodzenie by sobie polepszyc status
          materialny, ci tez otwarcie mowia o sobie, ze sa Polakami i sa za takich tez
          uwazani, jednak nie mozna tego odzwierciedlac na wszystkich.
    • Gość: Doktorek Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.eu.ten / 195.212.51.* 02.07.02, 16:08
      Gość portalu: Harald napisał(a):

      > Czy aktualne uklady miedzy Polska a Niemcami uwazacie za wywazone czy tez nie?
      > Co myslicie o Niemcach w Polsce, o ich zachowaniu wobec Polski?
      > Co myslicie o prawach mniejszosci niemieckiej np. szkoly, dwujezyczne tablice,
      > ktore do dzisiaj nie sa rzeczywistoscia a prawnie sa od dawna zagwarantowane?
      > Czy uwazacie granice zachodnia za sprawiedliwa?
      > Co myslicie o wypedzeniach Niemcow po II WS bylo to sluszne i praworzadne?
      > Czy prawo powrotu Wypedzonych mozna by pogodzic z polska racja stanu?
      >
      > Troche tego duzo, ale jakas nalezy zaczac.
      > Ach, jeszcze jedno, wszystkich bardzo prosze o konkterne i kulturalne wpisy i o
      >
      > ignorowanie belkotu, ktory napewno sie pojawi.
      > Dziekuje

      Jest problem...
      Patrzac na "dyskusje" z ostatnich miesiecy, na tym forum juz nie ma prawie nikogo
      z Polski. Wiec kogo chcesz pytac?

      Pozostaje juz tylko polemika w sosiku wlasnym...
      Smacznego!

      Doktor Eck
      • ballest Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 02.07.02, 18:30
        Harald, jak czytales odezwalo sie kilku dyskutantow, ktorzy na Twoje pytania
        z "PRECYZJA POLAKA Z ZAGRANICY" odpowiedzieli.Takim ludzia finansujemy studia.
        Ja uwazam , ze jak sie Polska do EU dostanie, to sie ta dyskusja skonczy, bo za
        pare lat bedzie tylko Europa.
        Oczywiscie nacjonalistyczne wybryki i ekonomiczna mizeria nie pozostaja bez
        echa na zachodzie.
        Dzisiaj znajduje sie Polska na jednym z ostatnich miejsc w szeregu panstw
        czekajacych na wejscie do EU - a szkoda !!!!!
      • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 03.07.02, 10:10
        Nie weim co masz na mysli mowiac o "sosiku wlasnym", chyba ze traktujesz mnie
        na rowni z niejakimi sobieskimi, hanyskami itp. Jak tak, to bardzo dziekuje za
        uznanie z twojej strony.
        A moze bys cos na temat napisal? Czy tez nie masz nic sensownego do
        powiedzenia?
        • Gość: Doktorek Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.eu.ten / 195.212.51.* 03.07.02, 11:03
          Gość portalu: Harald napisał(a):

          > Nie weim co masz na mysli mowiac o "sosiku wlasnym", chyba ze traktujesz mnie
          > na rowni z niejakimi sobieskimi, hanyskami itp. Jak tak, to bardzo dziekuje za
          > uznanie z twojej strony.
          > A moze bys cos na temat napisal? Czy tez nie masz nic sensownego do
          > powiedzenia?

          Mam na mysli to, ze jak zaobserwowalem polscy dyskutanci zostali w skuteczny
          sposob i bez wazeliny wykurzeni z tego forum przez jakze kulturalne i pelne
          przyjazni wpisy roznych typow o nieco "zachwianej" tozsamosci narodowej.

          Takze nie wiem na jakie opinie tak naprawde liczysz, bo najliczniejsza grupe
          spoleczna stanowia tu polscy niemcy.

          Moja opinia tez nie bedzie dla Ciebie interesujaca, poniewaz dzieli mnie od
          Polski 6000 km.

          Doktor Eck.
    • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 03.07.02, 14:07
      Gość portalu: Harald napisał(a):

      > Czy aktualne uklady miedzy Polska a Niemcami uwazacie za wywazone czy tez nie?
      > Co myslicie o Niemcach w Polsce, o ich zachowaniu wobec Polski?
      > Co myslicie o prawach mniejszosci niemieckiej np. szkoly, dwujezyczne tablice,
      > ktore do dzisiaj nie sa rzeczywistoscia a prawnie sa od dawna zagwarantowane?
      > Czy uwazacie granice zachodnia za sprawiedliwa?
      > Co myslicie o wypedzeniach Niemcow po II WS bylo to sluszne i praworzadne?
      > Czy prawo powrotu Wypedzonych mozna by pogodzic z polska racja stanu?
      >
      > Troche tego duzo, ale jakas nalezy zaczac.
      > Ach, jeszcze jedno, wszystkich bardzo prosze o konkterne i kulturalne wpisy i o
      >
      > ignorowanie belkotu, ktory napewno sie pojawi.
      > Dziekuje

      Lubię ludzi powołujących się na prawo. Najlepiej przyłożyć miarkę z 2002 roku do
      wydarzeń z 1945. Pomijając cały kontekst decyzji "Wielkiej Trójki" w Poczdamie.
      Dzisiaj można powiedzieć, że np. palenie czarownic jest bezprawne...
      Może porozmawiajmy o niemieckiej racji stanu?
      Jak oceniasz politykę Niemiec wobec Polaków w I poł. XX wieku?
      • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 03.07.02, 14:41
        Nic nie pomijam. W Poczdamie granic Niemiec nie wytaczano tylko strefy
        okupacyjne jak i terytoria oddane Polsce czy ZSRR pod administracje, granice
        mialy byc ustalone na konferencji pokojowej, ktora jednak nigdy sie nie odbyla!
        Niemiecka racja stanu jak i polityka Niemiec w i pol XX wobec Polakow nie jest
        przedmiotem mego pytania, jak chcesz na ten temat dyskutowac to zaluz prosze
        nowy watek.
        Co innego jak widzisz jakies powiazanie miedzy dzisiejsza polska racja stanu a
        polityka Niemiec w i pol XX wobec Polakow, jak tak to prosze wyjasnij te na
        czym te powiazania polegaja.
    • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 03.07.02, 15:12
      Jak zwykle wyrywamy z kontekstu zagadnienie i stawiamy kwestię.
      Po raz kolejny mam do czynienia z obrazem pokojowo nastawionych do sąsiadów
      Niemiec, które zostały napadnięte przez hordy barbarzyńców.
      Niemcy na przełomie XIX i XX wieku miały ogromny potencjał intelektualny, który
      został zmarnowany. Bo jak inaczej nazwać pojawienie się Adolfa. Kompromitacją?
      Po II wojnie światowej problem Niemiec i Niemców rozwiązano w prosty sposób.
      Nawet z Holandii wysiedlono kilka tysięcy Niemców.

      • Gość: .. Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.pik / *.pik.gliwice.pl 03.07.02, 15:34
        Polecam uwadze

        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=905906&dzial=010198
        • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 03.07.02, 15:49
          Czytałem...
          O Krzyżakach ciekawe....

          • ballest Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 03.07.02, 16:58
            Wspomniał Pan o nacjonalizmie w niemieckiej historiografii, ale przecież po II
            wojnie światowej historycy przekonywali, że na ziemiach zachodnich każdy kamień
            mówi po polsku. Pierwszy dyrektor Instytutu Zachodniego prof. Zygmunt
            Wojciechowski opublikował wielką pracę: "Polska - Niemcy. 1000 lat zmagania".
            Prof. Józef Kostrzewski udowadniał, że Biskupin był prasłowiański...

            - Niezupełnie tak! Chodziło o kamienie z czasów starożytnych i średniowiecza.
            Bronię prof. Wojciechowskiego i prof. Kostrzewskiego. My, starając się pisać
            dzieje naszych ziem zachodnich, pełniliśmy ważną w tamtych czasach funkcję.
            Ludziom, którzy przybyli tu z Kresów Wschodnich przedwojennej Polski,
            staraliśmy się pokazać, że nie są kolonizatorami cudzej ziemi. Prace z tego
            zakresu, nie tylko historyczne, były popierane przez państwo, finansowane. Nikt
            jednak nie czynił tego z przymusu. To były badania o dużym walorze naukowym.

            TO byla pomylka stulecia, "Prastare Ziemie Piastowskie", a ze Slask byl
            ochrzczony, jak Polska jeszcze nie istniala, to pan Gerard tez nie wspomina.
      • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 04.07.02, 09:12
        Nigdy nie slaszalem, zeby kogokolwiek z Hollandi wysiedlano, moze podasz jakies
        zrodlo?

        Czyli uwazasz, ze rezim nazistowski i jego zbrodnie usprawiedlaja kazda
        zbrodnie lub bezprawie popelnione na Niemcach po 1945? Jak dlugo twoim zdaniem
        powinni Niemcy jeszcze za zdrodnie popenione przez rezim nazistowski pokutowac?
        Moze wiecznie? Jezeli tak, czemu tylko Niemcy musza odpowiadac za zbrodnie
        zrobione w ich immieniu jak to jest z Rosja i zbrodniami kommunistow? Jakos nie
        slaszalem by od Rosjan ktos domagal sie odpowiedzialnosci zbiorowej?
        Moze sprobujesz mi lepiej naswietlic twoja wypowiedz.


        • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 04.07.02, 09:43
          O wysiedleniach z Holandii jeden akapit w książce Helgi Hirsch „Zemsta ofiar”
          (Die Rache der Opfer, Rowohlt 1998).
        • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 04.07.02, 10:08
          Gość portalu: Harald napisał(a):

          > Nigdy nie slaszalem, zeby kogokolwiek z Hollandi wysiedlano, moze podasz jakies
          >
          > zrodlo?
          >
          > Czyli uwazasz, ze rezim nazistowski i jego zbrodnie usprawiedlaja kazda
          > zbrodnie lub bezprawie popelnione na Niemcach po 1945? Jak dlugo twoim zdaniem
          > powinni Niemcy jeszcze za zdrodnie popenione przez rezim nazistowski pokutowac?
          >
          > Moze wiecznie? Jezeli tak, czemu tylko Niemcy musza odpowiadac za zbrodnie
          > zrobione w ich immieniu jak to jest z Rosja i zbrodniami kommunistow? Jakos nie
          >
          > slaszalem by od Rosjan ktos domagal sie odpowiedzialnosci zbiorowej?
          > Moze sprobujesz mi lepiej naswietlic twoja wypowiedz.
          >
          >

          Sprawa odpowiedzialności Niemców właśnie się kończy. Umierają ostani zbrodniarze.
          Pewnie znasz niemieckie określenie krat - szwedzkie fieranki. Kto dzisiaj pamięta
          Szwedom ich wyczyny z wojny trzydziestoletniej.
          Inaczej ma się sprawa z uznaniem konsekwencji przegranej wojny. Dlaczego Stoiber
          w swoim wystąpieniu nie wspomniał o Rosji? Może ze strachu?. Iwan może się
          odwinąć. Może dla "bussinesu" uznał, że "kusok giermanskoj ziemli" słusznie się
          należy Rosji.
          Konsekwencje uznania pomysłów Stoibera/Stenbach są nieprzewidywalne. Czy tylko
          dla Polski, Czech? Od kiedy Niemcy żyją na wyspie?


          • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.109.* 04.07.02, 15:11
            byt napisał(a):

            > Sprawa odpowiedzialności Niemców właśnie się kończy. Umierają ostani zbrodniarz
            > e.
            > Pewnie znasz niemieckie określenie krat - szwedzkie fieranki. Kto dzisiaj pamię
            > ta
            > Szwedom ich wyczyny z wojny trzydziestoletniej.
            > Inaczej ma się sprawa z uznaniem konsekwencji przegranej wojny. Dlaczego Stoibe
            > r
            > w swoim wystąpieniu nie wspomniał o Rosji? Może ze strachu?. Iwan może się
            > odwinąć. Może dla "bussinesu" uznał, że "kusok giermanskoj ziemli" słusznie się
            >
            > należy Rosji.
            > Konsekwencje uznania pomysłów Stoibera/Stenbach są nieprzewidywalne. Czy tylko
            > dla Polski, Czech? Od kiedy Niemcy żyją na wyspie?
            >

            To znaczy, ze twoim zdaniem odpowiedzialnosc ponosi zbiorowo cale pokolenie co
            bylo w tzw.“sile wieku“ podczas II WS?
            Piszesz o konsekwencjach przegranej wojny, myslalem ze Niemcy zostaly „ukarane“
            za rozpetanie przez nazistow tej wojny jak i zbrodnie, ktore popeniono w ich
            imieniu, a nie za to, ze przegraly wojne. Czy moze zle zrozumialem?
            Co takiego strasznego powiedzial Stoiber? Zwrocil jedynie uwage na to_ ze w
            Polsce jak i w Czechech dalej jest wazne prawodawstwo, ktore legalizuje
            wypedzanie jak przejmowanie majatku wypedzonych przez panstwo. Moze by nalezalo
            pare ustaw sciagnac z obiegu, przeprosic symbolicznie pokrzywdzonych i bylo by po
            sprawie,
            ale na to jeszcze niestac jak i Polakow tak i Czechow. Wegrzy moga bys dobrym
            przykladem, ze mozna inaczej.
            Moze wyjasnisz jakie to np. nieprzewidywalne konsekwencje mialo by uznanie tych
            ustaw i dekretow za bezprwawie jak i ich uniewaznienie.
            Och tak wtedy tez nalezalo by polucku zalatwic sprawe wlasnosci itd, moze byl by
            juz swiety czas na to.
            Co do Rosji, to nie ma narazie zamiaru byc czlonkiem UE, chyba ze mnie czegos
            lepszego pouczysz? A Stoiber adresowal swe slowa do kandydatow na czlonkow UE, a
            nie do panstw, ktore po IIWS wypedzaly Niemcow.



            • Gość: luka Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.finryan.com.pl 04.07.02, 15:42
              Gość portalu: Harald napisał(a):

              > To znaczy, ze twoim zdaniem odpowiedzialnosc ponosi zbiorowo cale pokolenie co
              > bylo w tzw.“sile wieku“ podczas II WS?
              > Piszesz o konsekwencjach przegranej wojny, myslalem ze Niemcy zostaly „uk
              > arane“
              > za rozpetanie przez nazistow tej wojny jak i zbrodnie, ktore popeniono w ich
              > imieniu, a nie za to, ze przegraly wojne. Czy moze zle zrozumialem?
              > Co takiego strasznego powiedzial Stoiber? Zwrocil jedynie uwage na to_ ze w
              > Polsce jak i w Czechech dalej jest wazne prawodawstwo, ktore legalizuje
              > wypedzanie jak przejmowanie majatku wypedzonych przez panstwo. Moze by nalezalo
              >
              > pare ustaw sciagnac z obiegu, przeprosic symbolicznie pokrzywdzonych i bylo by
              > po
              > sprawie,
              > ale na to jeszcze niestac jak i Polakow tak i Czechow. Wegrzy moga bys dobrym
              > przykladem, ze mozna inaczej.
              > Moze wyjasnisz jakie to np. nieprzewidywalne konsekwencje mialo by uznanie tych
              >
              > ustaw i dekretow za bezprwawie jak i ich uniewaznienie.
              > Och tak wtedy tez nalezalo by polucku zalatwic sprawe wlasnosci itd, moze byl b
              > y
              > juz swiety czas na to.
              > Co do Rosji, to nie ma narazie zamiaru byc czlonkiem UE, chyba ze mnie czegos
              > lepszego pouczysz? A Stoiber adresowal swe slowa do kandydatow na czlonkow UE,
              > a
              > nie do panstw, ktore po IIWS wypedzaly Niemcow.
              >
              ----------------------------------------------
              nikt nie napisał że całe pokolenie Niemców ponosi winę za II ws ale
              odpowiedzialnośc poniosło państwo którego byli obywatelami, w ten sposób sami
              zostali poszkodowani. Nie popadaj w demagogie.
              Co do Twojego wniosku uchylenia aktów prawnych.
              Możesz mi wymienić polskie prawodawstwo jakie sankcjonuje wysiedlanie (może się
              posługujmy prawidłową prawną terminologią ustaloną w Poczdamie), bo np podstawowy
              akt jakim jest Dekret z dnia 8 marca 1946 r. (Dz. U. R. P. Nr 13, poz. 87).o
              majątkach opuszczonych i poniemieckich został dawno uchylony (w 1985r).

              Pisał też o tym ostatnio Frankfurter Allgemaine Zeitung, wytykając Stoiberowi
              niewiedzę.

              Nie pisz że Niemcy zostały ukarane przez zbrodnie jakich dokonali Naziści, bo to
              Nazizm nie jest czymś "poza", bo to integralna część waszej historii, Naziści nie
              wzięli się znikąd , byli wybrani w demokratycznych wyborach i nie ukształtowali
              się w kosmosie. Nie uważali się za Nazistów i potem za Niemców. To typowy zabieg
              jaki ostatnio stosujecie żeby ciągle nie pisano o Niemcach w pejoratywnym
              charakterze, a mi się kojarzy z żałosnym zrzucaniem odpowiedzialności.

              Zaraz twój drugi postulat, czy ja dobrze zrozumialem że Polska ma przeprosić
              pokrzywdzonych Niemców? O ile się nie mylę zrobił to już Bartoszewski (więzień KL
              Auschwitz i członek Żegoty)w Bundestagu i zarzucano mu że przeprasza Niemców za
              decyzje których nie podejmowali Polacy lecz zwycięskie mocarstwa.

              Pokrzywdzonych Niemców powinien raczej przeprosić rząd Niemiecki, bo konsekwencją
              właśnie jego polityki stało się to, co nastąpiło z jego obywatelami.
              • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.109.* 04.07.02, 17:37
                Ciesze sie ze ta ustawe w koncu wycofano, jednak bezprawie pozostalo bo jak
                nazwiesz nieuregulowane sprawy wlasnosci.
                Twoim zdaniem wypedzenie nie bylo bezprawiem, poniewaz tak ustalono w Poczdamie?
                Cos takiego, ciekawe tylko kto zabiegal u Stalina o granice na Odrze i Nysie
                Luz. jak i o wypedzenie Niemcow?
                Tak wiem, to byli komuniscie, tak samo komunisci I kom. UB mordowalo po 1945.
                Czy nie jest to uzywana terminologia w Polsce, ktora ty sie tez poslugujesz
                Dlatego tez pozwalam sobie mowic o nazistach, a nie ogolnikowo o Niemcach.
                Z jednej strony nie jest cale pokolenie Niemcow za II WS odpowiedzialne, ale
                zarazem twierdzisz ze przez moje sformuowania probuje zrzucac odpowiedzialnosc
                z Niemcow?
                To jak to jest sa odpowiedzialni zbiorowo czy nie, zdecyduj sie.
                Co do wyborow to zobacz sobie dokldnie jak doszli do wladzy, tu mysle ze masz
                dostatecznie informacji nie wciskaj tu, ze 40% Niemcow wybieralo Hitlera, ktory
                wolal na wiecach wyborczych
                , ze zrobi wojne z calym Swiatem i bedzie mordowal Zydow
                jak opetany, zeby potem Niemcy doprowadzic do calkowitego upadku.
                Powiedz o jakim rzadzie niemieckim ktory ma przepraszac, myslisz. Cos mi sie
                wydaje ze wiekszosc czlonkow tego rzadu albo sama z soba skonczyla lub tez ja
                powieszono.

                • luka Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 05.07.02, 15:06
                  Gość portalu: Harald napisał(a):

                  > Ciesze sie ze ta ustawe w koncu wycofano, jednak bezprawie pozostalo bo jak
                  > nazwiesz nieuregulowane sprawy wlasnosci.
                  > Twoim zdaniem wypedzenie nie bylo bezprawiem, poniewaz tak ustalono w Poczdamie
                  > ?
                  > Cos takiego, ciekawe tylko kto zabiegal u Stalina o granice na Odrze i Nysie
                  > Luz. jak i o wypedzenie Niemcow?
                  > Tak wiem, to byli komuniscie, tak samo komunisci I kom. UB mordowalo po 1945.
                  > Czy nie jest to uzywana terminologia w Polsce, ktora ty sie tez poslugujesz
                  > Dlatego tez pozwalam sobie mowic o nazistach, a nie ogolnikowo o Niemcach.
                  > Z jednej strony nie jest cale pokolenie Niemcow za II WS odpowiedzialne, ale
                  > zarazem twierdzisz ze przez moje sformuowania probuje zrzucac odpowiedzialnosc
                  > z Niemcow?
                  > To jak to jest sa odpowiedzialni zbiorowo czy nie, zdecyduj sie.
                  > Co do wyborow to zobacz sobie dokldnie jak doszli do wladzy, tu mysle ze masz
                  > dostatecznie informacji nie wciskaj tu, ze 40% Niemcow wybieralo Hitlera, ktory
                  >
                  > wolal na wiecach wyborczych
                  > , ze zrobi wojne z calym Swiatem i bedzie mordowal Zydow
                  > jak opetany, zeby potem Niemcy doprowadzic do calkowitego upadku.
                  > Powiedz o jakim rzadzie niemieckim ktory ma przepraszac, myslisz. Cos mi sie
                  > wydaje ze wiekszosc czlonkow tego rzadu albo sama z soba skonczyla lub tez ja
                  > powieszono.
                  ---------------------------------------------------
                  Ta ustawa stracila moc prawna w 1986 roku wiec nie mozna mowic o jakim "w koncu".
                  A to ze o tym nie wiedziales tylko doeodzi jak obce są Ci zagadnienia z prawem
                  własnoiści na tych terenach bo gdybyś wiedział to byś nawet nie zaczynał tego
                  wątku wiedząc że i tak jest wszystko prawnie uregulowane w świetle prawa
                  polskiego i międzynarodowego. Ale nie będę o tym pisał bo to już nudne,
                  dyskutować z kimś kto żyje mrzonkami.

                  No jak doszli do władzy naziści? a jak doszło CDU i SLD, tak samo!
                  DEMOKRATYCZNIE! LEGALNIE! nie przez jakieś sfałszowane wybory jak w Polsce czy
                  zamach stanu jak w Czechosłowacji.

                  Nie wypędzenie a wysiedlenie a jeśli Polacy nic nie mieli przeciwko to trudno się
                  im dziwić bo niemcy po latach 1939-45 byli synonimem zdziczałego społeczeństwa z
                  którym nie można koegzystować na normalnych zasadach. Sami się zresztą zaczęli
                  wypędzać zwiewając przed Armią Czerwoną, sami też to własne wypędzanie
                  organizowali z pomocą Wehrmahtu (np. we Wrocławiu).
                  Zresztą Twoje "wypędzanie" było kaszką z mlekiem w porównaniu z tym co się działo
                  na Zamojszczyźnie i Wielkopolsce w czasie II ws co robiliscie w stosunku do
                  Polaków.
                  Ostatnie twoje zdanie doprawdy mnie rozbawilo bo razisz niekonsekwencja. Piszesz
                  ze powinno sie (teraz!) przeprosic niemcow a ewentualne przeprosiny od rządu
                  niemieckiego dla "wypędzonych" nie moga mieć miejsca bo rząd niemiecki z 1945
                  roku fizycznie nie istnieje !:)))))
                  No to co mamy wskrzesic Stalina, Churchilla i Rosevelta???
            • Gość: Sobieski Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.ub.uni / *.ub.uni-duesseldorf.de 04.07.02, 15:45
              i tu klamiesz.

              Ostatnie dekrety Bieruta sa niewazne od 1985 roku.

              Ale Rzesza niemiecka wg. prawa niemieckiego egzystuje nadal w granicach z 1937 roku.

              A ziomkostwa podjudzone przez Stoibera zapomnialy nawet ze Königsberg lezy obecnie w Rosji.

              Gość portalu: Harald napisał(a):


              > Co takiego strasznego powiedzial Stoiber? Zwrocil jedynie uwage na to_ ze w
              > Polsce jak i w Czechech dalej jest wazne prawodawstwo, ktore legalizuje
              > wypedzanie jak przejmowanie majatku wypedzonych przez panstwo. Moze by nalezalo
              >
              > pare ustaw sciagnac z obiegu, przeprosic symbolicznie pokrzywdzonych i bylo by
              > po
              > sprawie,
              > ale na to jeszcze niestac jak i Polakow tak i Czechow. Wegrzy moga bys dobrym
              > przykladem, ze mozna inaczej.
              > Moze wyjasnisz jakie to np. nieprzewidywalne konsekwencje mialo by uznanie tych
              >
              > ustaw i dekretow za bezprwawie jak i ich uniewaznienie.
              > Och tak wtedy tez nalezalo by polucku zalatwic sprawe wlasnosci itd, moze byl b
              > y
              > juz swiety czas na to.
              > Co do Rosji, to nie ma narazie zamiaru byc czlonkiem UE, chyba ze mnie czegos
              > lepszego pouczysz? A Stoiber adresowal swe slowa do kandydatow na czlonkow UE,
              > a
              > nie do panstw, ktore po IIWS wypedzaly Niemcow.
              >
              >
              >

              • Gość: alois Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.ivu.de / 192.168.11.* 04.07.02, 15:59
                Königsberg byl juz Niemcom dwukrotnie oferowany....
                • Gość: Sobieski Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.ub.uni / *.ub.uni-duesseldorf.de 04.07.02, 16:28
                  kiedy?



                  po 1991 roku osiedlilo sie tam 15 tys. niemców z Kazachstanu, ale Jelcyn zabronil potem.


                  Gość portalu: alois napisał(a):

                  > Königsberg byl juz Niemcom dwukrotnie oferowany....

                  • Gość: ! Do pedala IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.07.02, 22:45
                    mysle mesio ze z tym Düsseldorfem to byl glupi pomysl z twojej strony, bedziemy
                    mieli spasssssssssssss
              • Gość: Walrus Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.cymes.net / *.mitre.org 04.07.02, 17:50
                Gość portalu: Sobieski napisał(a):

                > Ale Rzesza niemiecka wg. prawa niemieckiego egzystuje nadal w granicach z 1937
                > roku.


                Jakiego prawa, nieuku?
                Wiesz, ze dzwonia, ale nie wiesz,w ktorym kosciele.
                Granice z 1937 roku uwzglednia artykul 116 konstytucji niemieckiej.
                Ten artykul 116 nie mowi nic o egzystencji panstwa niemieckiego w granicach z
                1937 roku. W artykule tym zdefiniowane jest pojecie Niemca i tutaj rzeczywiscie
                wystepuja granice z 1937 roku. To mniej wiecej tak, jakby polska konstytucja
                definiowala jako Polakow wszystkich obywateli polskich zyjacych w panstwie
                polskim wedlug granic z sierpnia 1939.
                Panial ty durak?

            • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 04.07.02, 17:36
              Gość portalu: Harald napisał(a):

              > byt napisał(a):
              >
              > > Sprawa odpowiedzialności Niemców właśnie się kończy. Umierają ostani zbrod
              > niarz
              > > e.
              > > Pewnie znasz niemieckie określenie krat - szwedzkie fieranki. Kto dzisiaj
              > pamię
              > > ta
              > > Szwedom ich wyczyny z wojny trzydziestoletniej.
              > > Inaczej ma się sprawa z uznaniem konsekwencji przegranej wojny. Dlaczego S
              > toibe
              > > r
              > > w swoim wystąpieniu nie wspomniał o Rosji? Może ze strachu?. Iwan może się
              >
              > > odwinąć. Może dla "bussinesu" uznał, że "kusok giermanskoj ziemli" słuszni
              > e się
              > >
              > > należy Rosji.
              > > Konsekwencje uznania pomysłów Stoibera/Stenbach są nieprzewidywalne. Czy t
              > ylko
              > > dla Polski, Czech? Od kiedy Niemcy żyją na wyspie?
              > >
              >
              > To znaczy, ze twoim zdaniem odpowiedzialnosc ponosi zbiorowo cale pokolenie co
              > bylo w tzw.“sile wieku“ podczas II WS?
              > Piszesz o konsekwencjach przegranej wojny, myslalem ze Niemcy zostaly „uk
              > arane“
              > za rozpetanie przez nazistow tej wojny jak i zbrodnie, ktore popeniono w ich
              > imieniu, a nie za to, ze przegraly wojne. Czy moze zle zrozumialem?
              > Co takiego strasznego powiedzial Stoiber? Zwrocil jedynie uwage na to_ ze w
              > Polsce jak i w Czechech dalej jest wazne prawodawstwo, ktore legalizuje
              > wypedzanie jak przejmowanie majatku wypedzonych przez panstwo. Moze by nalezalo
              >
              > pare ustaw sciagnac z obiegu, przeprosic symbolicznie pokrzywdzonych i bylo by
              > po
              > sprawie,
              > ale na to jeszcze niestac jak i Polakow tak i Czechow. Wegrzy moga bys dobrym
              > przykladem, ze mozna inaczej.
              > Moze wyjasnisz jakie to np. nieprzewidywalne konsekwencje mialo by uznanie tych
              >
              > ustaw i dekretow za bezprwawie jak i ich uniewaznienie.
              > Och tak wtedy tez nalezalo by polucku zalatwic sprawe wlasnosci itd, moze byl b
              > y
              > juz swiety czas na to.
              > Co do Rosji, to nie ma narazie zamiaru byc czlonkiem UE, chyba ze mnie czegos
              > lepszego pouczysz? A Stoiber adresowal swe slowa do kandydatow na czlonkow UE,
              > a
              > nie do panstw, ktore po IIWS wypedzaly Niemcow.
              >
              >
              Bawcie się chłopcy ogniem. Tylko czy bawicie się na własny rachunek?
              To ładnie z Waszej strony powoływać się na prawo. Baczcie by to prawo nie wyszło
              Wam bokiem.
              Wszystko co napisałeś o pomijaniu Rosji to czysta kazuistyka, z której może
              wyniknąć, że Posen to stare niemieckie miasto.
              Granice z 1914 odpuszczacie?
              • Gość: HELMUT Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 18:42
                www.vldo.net/
                • Gość: HELMUT Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 18:45
                  www.vldo.net/staatsgebiet.html
                  • Gość: HELMUT Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 18:46
                    www.vldo.net/staatsgewalten.html
                    • Gość: HELMUT Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 18:47
                      www.vldo.net/geschichte.html
                      • Gość: HELMUT Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 18:48
                        www.vldo.net/kontakt.html
                        • byt Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 05.07.02, 08:11
                          Alzacja, Lotaryngia?
    • Gość: Nu! Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.bmj.net.pl 05.07.02, 12:56
      Gość portalu: Harald napisał(a):

      > Czy aktualne uklady miedzy Polska a Niemcami uwazacie za wywazone czy tez nie?

      Wszystkie wypowiedzi, artykułowane publicznie przez "ludzi poważnych" tak utrzymują... Że nie ma żadnych spraw, których nie dało by się uregulować czy dodyskutować, i że się to robi. Natomiast zwykle pojawia się w tym miejscu uwaga, o znikomym zainteresowani samych Niemców Polską, jej kulturą czy "problemami", i że na średnim poziomie nie ma zrozumienia dla polskiej specyfiki. Na przykład niektórzy za cholere nie moga zrozumieć, że nie da się w Polsce (do Polaków) mówić o "wypędzonych" w izolacji od, na przykład, "repatriacji" zza kresów, czy innych masowych i wymuszonych wędrówek ludów jakie tutaj miały miejsce od 1939. Kultywowanie "wypędzenia" przy braku zainteresowanie jego kontekstem nawet nikogo nie oburza specjalnie (jak zauwazyłem) ale budzi po prostu jakby zdumienie. I nigdzie nie spotkałem (mówię o latach ostatnich) jakiegoś upierania się, że wszystko poszło cacy i było humanitarne... Wręcz przeciwnie. Wiedza o tym, że to była makabra (często) jest raczej powszechna. Oczywiście nalezało by ją jeszcze upowszechnić czy utrwalić bo bardzo ważny rozdział historii. I dużo się pisze na te tematy... co wywołały wiadome deklaracje niemieckich polityków na ten temat.

      > Co myslicie o Niemcach w Polsce, o ich zachowaniu wobec Polski?



      > Co myslicie o prawach mniejszosci niemieckiej np. szkoly, dwujezyczne tablice,
      > ktore do dzisiaj nie są rzeczywistoscią a prawnie sa od dawna zagwarantowane?

      Podobno odpowiedznia ustawa ma być opracowywana, uzgadniająca szczegółowo prawodawstwo polskie z europejskim, ale nie znam się na tym... czytałem gdzieś tylko, że Racibórz bedzie miał niedługo takie dwujęzyczne tablice...

      > Czy uwazacie granice zachodnia za sprawiedliwa?

      Jakby Stalin i spółka zadecydowali, żeby przesunąć Polskę aż do Berlina, to miszkałbym teraz w Berlinie i byłbym berlińczykiem, i miałbym do powiedzenia to samo na ten temat... To znaczy tyle, ze nikt nikogo nie pytał o zdanie. Jest to jeszcze jedna z absurdalnych, tragicznych i nieodwracalnych w widocznym horyzoncie konsekwencji II Wojny Światowej... Mogło i tak być, że wcielono by Polskę do ZSRR... I nikt nie mógłby temu się przeciwstawić.

      > Co myslicie o wypedzeniach Niemcow po II WS bylo to sluszne i praworzadne?

      Troche pofantazjuję, ale gdyby tu i ówdzie, przynajmniej pod koniec wojny, sami Niemcy wywołali by jakiś bunt antyhitlerowski, jakies małe śląskie powstanie, a może przejście jakiejś grupy wojsk na strone aliantów, czy dobrowolne poddanie bez walki jakiegoś odcinka frontu... Może wtedy uwzględniano by "podmiotowość" społeczeństwa niemieckiego,... Chyba dlatego powstania, nawet stracone i skazane na klęske mają swój głeboki sens. Tymczasem Niemcy zostali potraktowani jak pionki i przesunięci geograficznie...

      > Czy prawo powrotu Wypedzonych mozna by pogodzic z polska racja stanu?

      Ballest ma racje chyba, stawiając na UE. Moim skromnym zdaniem UE to taka próba wskrzeszenia normalnych procesów organizowania się zbiorowosci ludzkich na naturalnych zasadach sympatii czy antypatii, interesów ekonomicznych czy innych pobudkach niepolitycznych i odejscie od prymitywnego wymuszania na ludziach miejsc ich pobytu nagą siłą, jakimiś dekretami, paragrafami czy porozumieniami nad głowami mas...

      Wyobrażam sobie to tak, że jak jakiś Niemiec czy Ślazak z Niemiec z jakiegoś powodu będzie chciał osiąść na Śląsku na przykład, prowadzić interesy, ożenić się czy wyjśc za mąż, kupić dom czy nawet kawałek ziemi,czuć pełną ochrone prawną, taką samą jak w kraju ojczystym i taką sama jak polscy sąsiedzi zza płota, to nie powinien mieć z tym żadnych większych problemów. Na mój rozum na tym polega realne, nowoczesne rozwiązanie problemu "wypędzonych". DObrze będzie, kiedy tak samo bedzie to mozliwe na przykład na Ukrainie, chociaż pewnie już jakoś jest, jak ktoś bardzo chce.
      Ale, jak sądzę, Haraldowi nie chodzi o pojedyńcze inicjatywy a o masowy ruch wręcz zorganizowany.... o tworzenie zalążków jakiejś społeczości... Ale czy kogoś to w ogóle w Niemczech interesuje??? Przesiedlić się zbiorowo z Niemiec do, na przykład Żor, gdzie ludzi w szybkim tempie ubywa i mieszkania stoją (podobno) puste??? Pewnie władze Żor nie miały by nic przeciwko nowym, zamożnym (wzglednie) mieszkańcom... Pierun kiedyś powiedział, ze takie powroty (pisał o Ślązakach) są możliwe i się dokonują... I zdaje sie pokłada w tym jakieś nadzieje, ze ludzie będą wracać na Śląsk... Może... Kto wie?
      • luka Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu 05.07.02, 15:08
        Gość portalu: Harald napisał(a):

        > Ciesze sie ze ta ustawe w koncu wycofano, jednak bezprawie pozostalo bo jak
        > nazwiesz nieuregulowane sprawy wlasnosci.
        > Twoim zdaniem wypedzenie nie bylo bezprawiem, poniewaz tak ustalono w
        Poczdamie
        > ?
        > Cos takiego, ciekawe tylko kto zabiegal u Stalina o granice na Odrze i Nysie
        > Luz. jak i o wypedzenie Niemcow?
        > Tak wiem, to byli komuniscie, tak samo komunisci I kom. UB mordowalo po 1945.
        > Czy nie jest to uzywana terminologia w Polsce, ktora ty sie tez poslugujesz
        > Dlatego tez pozwalam sobie mowic o nazistach, a nie ogolnikowo o Niemcach.
        > Z jednej strony nie jest cale pokolenie Niemcow za II WS odpowiedzialne, ale
        > zarazem twierdzisz ze przez moje sformuowania probuje zrzucac
        odpowiedzialnosc
        > z Niemcow?
        > To jak to jest sa odpowiedzialni zbiorowo czy nie, zdecyduj sie.
        > Co do wyborow to zobacz sobie dokldnie jak doszli do wladzy, tu mysle ze masz
        > dostatecznie informacji nie wciskaj tu, ze 40% Niemcow wybieralo Hitlera,
        ktory
        >
        > wolal na wiecach wyborczych
        > , ze zrobi wojne z calym Swiatem i bedzie mordowal Zydow
        > jak opetany, zeby potem Niemcy doprowadzic do calkowitego upadku.
        > Powiedz o jakim rzadzie niemieckim ktory ma przepraszac, myslisz. Cos mi sie
        > wydaje ze wiekszosc czlonkow tego rzadu albo sama z soba skonczyla lub tez ja
        > powieszono.
        ---------------------------------------------------
        Ta ustawa stracila moc prawna w 1986 roku wiec nie mozna mowic o jakim "w
        koncu". A to ze o tym nie wiedziales tylko doeodzi jak obce są Ci zagadnienia z
        prawem własnoiści na tych terenach bo gdybyś wiedział to byś nawet nie zaczynał
        tego wątku wiedząc że i tak jest wszystko prawnie uregulowane w świetle prawa
        polskiego i międzynarodowego. Ale nie będę o tym pisał bo to już nudne,
        dyskutować z kimś kto żyje mrzonkami.

        No jak doszli do władzy naziści? a jak doszło CDU i SLD, tak samo!
        DEMOKRATYCZNIE! LEGALNIE! nie przez jakieś sfałszowane wybory jak w Polsce czy
        zamach stanu jak w Czechosłowacji.

        Nie wypędzenie a wysiedlenie a jeśli Polacy nic nie mieli przeciwko to trudno
        się im dziwić bo niemcy po latach 1939-45 byli synonimem zdziczałego
        społeczeństwa z którym nie można koegzystować na normalnych zasadach. Sami się
        zresztą zaczęli wypędzać zwiewając przed Armią Czerwoną, sami też to własne
        wypędzanie organizowali z pomocą Wehrmahtu (np. we Wrocławiu).
        Zresztą Twoje "wypędzanie" było kaszką z mlekiem w porównaniu z tym co się
        działo na Zamojszczyźnie i Wielkopolsce w czasie II ws co robiliscie w stosunku
        do Polaków.
        Ostatnie twoje zdanie doprawdy mnie rozbawilo bo razisz niekonsekwencja.
        Piszesz ze powinno sie (teraz!) przeprosic niemcow a ewentualne przeprosiny od
        rządu niemieckiego dla "wypędzonych" nie moga mieć miejsca bo rząd niemiecki z
        1945 roku fizycznie nie istnieje !:)))))
        No to co mamy wskrzesic Stalina, Churchilla i Rosevelta???
        • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja stanu IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 08.07.02, 18:30
          Uchylenie ustawy Bieruta nie reguluje jeszcze w zaden sposob sprawy wlasnosci.
          W swietla prawa polskiego moze to i jest to uregulowane ale napewno nie w
          swietle prawa europejskiego. Dobrze wiem, ze sie nic nie zmieni i to bezprawie
          tak samo jak np. wywlaszczenia z lat powojenych w bylej NRD zostaly
          zalegalizowane. Ale na razie nie sa.

          Luka jak sie nie orientujesz w historii Niemiec to powiedz zaraz. Legalnosc
          konczy sie na mianowani Hitlera kanclerzem, potem to jego poczynania maja malo
          wspolnego z legalnoscia I demokracja a bardzej z dyktatura, moze mi powiesz ze
          Niemcy byly od 1934 dalej demokratycznym panstwem gdzie co cztery lata
          wybierano ponownie pana Hitlera? Daruj sobie!

          Co kto co nazywa wypedzeniem czy wysiedlaniem to mozna sobie sprzeczac.
          Dla mnie wysiedlaniem byl transfer ludnosci z polskich Kresow Wschodnich na
          Niemieckie Terny Wschodnie. Dobrowolnosc (mozliwosc przyjecia obywatelstwa ZSSR
          I pozostania), alternatywa (Mieszkanie lub gospodarstwo na ternach odebranych
          Niemcom, Polski rzad tez tym probowal ludzi werbowac I zachecac do wyjazdu ).
          Niemcy nie mieli tych mozliwosci (mozliwosc przyjecia ob. polskiego mialo tylko
          ok 800 tys osob na Gornym Slask jak I Mazurach! Niemcow wywieziono do
          zniszczonych Miast I przeludnionych wsi. Wiem, ze te argumenty napewno do
          ciebie jako Polaka nie przemowia, bo na wszystkich Polakow z ktorymi na ten
          temat dyskutowalem tylko jeden mi racje przyzal (zreszta sam pochodzil z
          Stanislawowa).
          Twoich sarkastycznych I drwiacych wstawek o tym ze sie Niemcy sami wypedzali
          nie bede komentowal. Co do Wroclawia to stara komunistyczna spiewka, ze brzydki
          niem. gen. von Ahlfen matki z dzicmi wygnal na mrozna zime itd. Watpiem,ze cie
          ci ludzie i ta historia naprawde interesuje.
          Owszem, Niemcy wypedzili kilkaset tys. Polakow z Wielkopolski I za to
          odpowiedzialnych sadzono w Norymberdze bo to byla zbrodnia.
          A co sie takiego dzialo na Zamojszczyznie, poza tym ze grasowali tam partyzanci
          I z tego powodu byly represje. Co robili Polacy z UPA to samo, co robili z
          Ukraincami tez to samo. Jak by np. na Gornym Slasku niemiecka partyzatka
          grasowala to by Polacy tez w srodkach nie przebierali. Rosjanie rozszczelali
          1700 osob w Miechowicych za jednego niskiej ragi oficera. Amerykanie grozili,
          ze beda 1:100 rezszczeliwywac na terenie przez siebie okupowanym itd.

          Co do tej nie konsekwencji to przeczytaj uwaznie co ty wpierw napisales a potem
          co ja odpisalem i o co mi chodzilo:-)))))))

          • luka Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja sta 08.07.02, 19:46
            Gość portalu: Harald napisał(a):

            > Uchylenie ustawy Bieruta nie reguluje jeszcze w zaden sposob sprawy wlasnosci.
            > W swietla prawa polskiego moze to i jest to uregulowane ale napewno nie w
            > swietle prawa europejskiego. Dobrze wiem, ze sie nic nie zmieni i to bezprawie
            > tak samo jak np. wywlaszczenia z lat powojenych w bylej NRD zostaly
            > zalegalizowane. Ale na razie nie sa.
            --------------------------------------------------
            L -o moze wytlumaczysz mi aspekty prawne wymordowania milionow obywateli
            polskich? kradzieży mienia, palenia dzieł sztuki i wysadzania zabytków?
            Wszystko pod wzgledem prawnym jesli chodzi o prawo wlasnosci takze w swietle
            PRAWA MIEDZYNARODOWEGO jest juz zalatwione i jesli sie tym interesujesz to idz na
            uniwersytet zeby Ci to ktos wyjasnil bo ja nie bede tu tracil czasu na
            oczywistosci.
            --------------------------------------------------------------------------
            Luka jak sie nie orientujesz w historii Niemiec to powiedz zaraz. Legalnosc
            > konczy sie na mianowani Hitlera kanclerzem, potem to jego poczynania maja malo
            > wspolnego z legalnoscia I demokracja a bardzej z dyktatura, moze mi powiesz ze
            > Niemcy byly od 1934 dalej demokratycznym panstwem gdzie co cztery lata
            > wybierano ponownie pana Hitlera? Daruj sobie!
            -------------------------------------------------------------
            L-nie twierdzilem ze Hitler nie stal sie dyktatorem ale jakos to w tym amoku
            specjalnie zbyt wielu osobom nie przeszkadzalo. Nigdzie nie napisalem ze III
            Rzesza byla demokratycznym państwem. Napisalem ze Hitler zostal wybrany legalnie
            i jak go wybierano to nie kłamał ze zrobi to i owo. Zwolennicy jakiegos komunisty
            mogliby sie zaslaniac niewiedzą bo im naopowiadal bajek o wiecznej szczesliwosci
            i równości ale raczej nie zwolennicy A.Hitlera który był dosc szczery i
            realizował swoj program polityczny w miarę możliwości konsekwentnie. Oznacza to w
            skrócie że Niemcy sami w wolnych, tajnych,demokratycznych wyborach wybrali
            politykę rasistowską która doprowadziła do tego że się musieli wynieśc z powrotem
            za Odrę bo raczej po doświadczeniach lat 1939-1945 nie wydawali się skorzy do
            jakiegoś pokojowego i tolerancyjnego współżycia.
            -----------------------------------------------------
            > Co kto co nazywa wypedzeniem czy wysiedlaniem to mozna sobie sprzeczac.
            ------------------------------------------------------
            L-Myslisz ze Stalin zaakceptowalby fakt istnienia Lwowa w 90% polską ludnością
            (pewnie grubo ponad 90% bo Żydów Niemcy zabili a Ukraińców było koło 6-8%) ?
            Moze niech Ci ten kolega ze Stanislawowa opowie ile mial czasu na spakowanie bo
            dziadek mojej dziweczyny wlasnie ze Stanislawowa mial 3 godziny. I nie mial
            wyboru zostania i pewnie dobrze.
            ------------------------------------------------------------
            > Dla mnie wysiedlaniem byl transfer ludnosci z polskich Kresow Wschodnich na
            > Niemieckie Terny Wschodnie. Dobrowolnosc (mozliwosc przyjecia obywatelstwa ZSSR
            pozostania), alternatywa (Mieszkanie lub gospodarstwo na terenach odebranych
            -----------------------------------------------------------------
            L- to juz mozna tylko wzruszyc ramionami nad tym co piszesz- dobrowolnosc
            zostania pod okupacją rosyjska co tez cynicznie oferowano, po tym co sie dzialo
            na Wolyniu i reszcie tego co Ci ludzie doswiadczyli w komunizmie. Wiadomo ze
            kazdy chce przede wszystkim zyc i mogli sie spodziewac ze skoncza jak Polacy z
            okolic Żytomierza którzy trafili do Kazachstanu. Chyba mi nie chcesz powiedziec
            ze przeniesienie z murowanego domu do murowanego to wypedzenie a z drewnianego do
            murowanego to przesiedlenie? Mam nadzieje ze takie argumenty nie padna bo juz
            ktos kiedys o tym tu pisal.
            ---------------------------------------------------------------------
            > Niemcom, Polski rzad tez tym probowal ludzi werbowac I zachecac do wyjazdu ).
            ------------------------------------------------------------------------
            L - Zastanow sie dlaczego Polski rzad po II WŚ nie chcial zeby jego obywatele
            zyli w obcym kraju. Na jakim my poziomie rozmawiamy w ogole?
            -------------------------------------------------------
            > Niemcy nie mieli tych mozliwosci (mozliwosc przyjecia ob. polskiego mialo tylko
            > > ok 800 tys osob na Gornym Slask jak I Mazurach! Niemcow wywieziono do
            > zniszczonych Miast I przeludnionych wsi.
            ----------------------------------------------------------
            L - A Polakow przewieziono do nie widzacego wojny Wroclawia,
            Szczecina,Bytowa,Gdańska czy Slupska? Twierdzisz ze Niemcy zachodnie po przejsciu
            Brytyjczykow i Amerykanów byly bardziej zniszczone niz Slask i Pomorze przez
            Armię Czerwoną?
            -------------------------------------------------------------
            > Twoich sarkastycznych I drwiacych wstawek o tym ze sie Niemcy sami wypedzali
            > nie bede komentowal. Co do Wroclawia to stara komunistyczna spiewka, ze brzydki
            > niem. gen. von Ahlfen matki z dzicmi wygnal na mrozna zime itd. Watpiem,ze cie
            > ci ludzie i ta historia naprawde interesuje.
            -------------------------------------------------------------
            L- Jakos nawet przeczytalem o tym dwa tygodnie w Rzeczpospolitej wiec nie
            przesadzaj z ta komunistyczna spiewka bo niemcy sami ewakuowali czesc ludnosci
            przed armia czerwona. Ale jesli bylo inaczej to załóż nowy post na forum Wrocław
            to chętnie przeczytam.
            -------------------------------------------------------------
            > Owszem, Niemcy wypedzili kilkaset tys. Polakow z Wielkopolski I za to
            > odpowiedzialnych sadzono w Norymberdze bo to byla zbrodnia.
            > A co sie takiego dzialo na Zamojszczyznie, poza tym ze grasowali tam partyzanci
            ---------------------------------
            L - Ah Ci niedobrzy partyzanci , nikt sie Polakow nie czepial a oni po lasach z
            bronia ganiali. Moze powinienes napisac ze to byli jacys "banditen" Jak rozumiem
            palenie wsi, mordowanie polskich dzieci i kobiet bylo zwiazane z partyzantami? To
            jakies uzasadnienie mordów? Czlowieku co Ty piszesz!!! Slyszales o Zamojskiej
            Cytadeli? To też przez partyzantów?
            -------------------------------------
            > 1700 osob w Miechowicych za jednego niskiej ragi oficera. Amerykanie grozili,
            > ze beda 1:100 rezszczeliwywac na terenie przez siebie okupowanym itd.
            -----------------------------------
            L - bez urazy, ale pisz w tej sprawie na gazeta.ru i gazeta.us


            • Gość: Harald Re: Stosunki polsko-niemieckie a polska racja sta IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 22.08.02, 14:40
              Jak widze w kwestji dojscia Hitlera do wladzy to ty niektorych wiadomosci nie
              przyjmujesz lub tez nie chcesz przyjac. Juz raz pisalem, kiedy to Hitler na
              wiecach wyborczych mowil, ze zniesie demokracje, ze planuje wojne jak i, ze
              bedzie jak opetany mordowal, powiedz mi prosze gdzie i kiedy?


              >Zwolennicy jakiegos komunisty
              >mogliby sie zaslaniac niewiedzą bo im naopowiadal bajek o wiecznej
              szczesliwosci
              >i równości ale raczej nie zwolennicy A.Hitlera który był dosc szczery i
              >realizował swoj program polityczny w miarę możliwości konsekwentnie.

              Twoje tlumaczenie zwolenikow komunistow naprawde nadwyraz rzeczowe!

              >A.Hitlera który był dosc szczery i
              >realizował swoj program polityczny w miarę możliwości konsekwentnie. Oznacza
              to w
              >skrócie że Niemcy sami w wolnych, tajnych,demokratycznych wyborach wybrali
              >politykę rasistowską która doprowadziła do tego że się musieli wynieśc z
              powrotem
              >za Odrę bo raczej po doświadczeniach lat 1939-1945 nie wydawali się skorzy do
              >jakiegoś pokojowego i tolerancyjnego współżycia.

              Ciekawe, a jakos zyliscie z Niemcami na Slasku czy Mazurach (ok. 1mln), oni tez
              glosowali na A. Hitlera, sluzyli w armii niemieckiej; Na Gornym Slasku byl
              najwzszy wzkaznik krzyzow rycerskich na ilosc poborowych w calych Niemczech,
              jak widac chlopcy na wojnie sie nie ociagali. Po wojnie mozna z tymi ludzmi zyc
              jakos w pokoju nawet gdy sie ich uciskalo i szyknowalo na wszystkie sposoby.
              Nie wysadzali nic w powietrze nie mordowali jakis kacykow czy milicjatow. I co
              ty na to?

              Luka napisal:
              >L -o moze wytlumaczysz mi aspekty prawne wymordowania milionow obywateli
              >polskich? kradzieży mienia, palenia dzieł sztuki i wysadzania zabytków?
              >Wszystko pod wzgledem prawnym jesli chodzi o prawo wlasnosci takze w swietle
              >PRAWA MIEDZYNARODOWEGO jest juz zalatwione i jesli sie tym interesujesz to idz
              na
              >uniwersytet zeby Ci to ktos wyjasnil bo ja nie bede tu tracil czasu na
              >oczywistosci.

              Prosze cie zmarnuj jeszcze troszke czasu dla mnie i podaj jeden paragrafik
              prawa miedzynarodowego tudziez europejskiego, ktory to bezprawie
              legalizuje „zalatwia“
              Dziekuje zgory!

              Co do wysiedlen z kresow, to Luka ty tez nie wiesz co by Stalin tolerowal a co
              nie? Chyby jestes jasnowidze?
              Jakos duzo Polakow do dzisiaj zyje na Wilenszczyznie czy tez Galicji,
              inteligencji i warstwa bogadzszym oberwalo sie i od ruskich jak i swoich
              komunistow, wiec nie rozplywaj sie tak nad tym jak to ludzie do „wolnej“ Polski
              sie ratowali.

              Luka napisal:
              >Zastanow sie dlaczego Polski rzad po II WŚ nie chcial zeby jego obywatele
              >zyli w obcym kraju. Na jakim my poziomie rozmawiamy w ogole?

              Tez sie o to pytam? A moze byly lekkie problemy z zasiedleniem tych
              zdobycznych terenow?
              Jak wiesz wiele wsi i miejsowosci podupadlo dostrzetnie.
              Co do roznicy miedzy wypedzeniem a przesiedleniem. To powiedz mi prosze, gdzie
              musieli Polacy przybywajacy na tereny niemieckie zyc latami w barakach? Widze,
              ze nazekasz na poziom a sam nie umisz rozroznic najprostrzych rzeczy.
              Jaka roznica jest miedzy jest przybyszem ktory przybywa na terytorium ze
              zniszczonymi miastami przeludninymi wsiami (bo gdzeis ci ludzei z tych miast
              musieli pojsc) i nie posiada nic oprucz koszuli na grzbiecie, a drugim ktory
              rowniez przybywa na terytorium gdzie czesc miast jest tez zniszcnych lecz mniej
              a wsie sa w porzeadeczku i nie ma w nich zywaj duszy dostaje dom, pole itd.?
              Nie ja wiem, nie ma roznicy, Wrocalw byl zniszczony i Szczecin tez (zreszta
              Polska sama sie go naparla) a pole bylo nie zasiene lub stal na nim rozwalony
              ruski czolg...
              A co do tych chat to bylo z jednej strony z murowanej w ruiny do baraku lub pod
              most a z drugiej strony z drewnianej do murowanej. Wiem most jest czesto tez
              murowany!


              Ach jeszcze ci nieszczesni patyzanci tu chetnie podykutuje na ten Temat ale
              zaluz prosze nowy watek, bo sie te odpowiedzi przydlugawe robia i mocno z
              tematu zbaczaja.

              Pzdr.
    • nuzwykrzyknikiem Artykuł na temat w GW... 06.07.02, 10:47
      Gazeta.pl > Wyborcza > Kultura

      Günter Grass dla "Gazety"

      Z Günterem Grassem rozmawia Anna Rubinowicz (05-07-02 17:15)

      "Gdybyśmy chcieli zgłaszać roszczenia terytorialne w zależności od tego, gdzie byli Słowianie i Germanie przed dwoma tysiącami lat, to wylądujemy w sytuacji takiej jak na Bałkanach albo na Bliskim Wschodzie - mówi Günter Grass w rozmowie z Anną Rubinowicz"

      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=918929&dzial=010501
    • Gość: Mirek widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 05:04
      ...i nie moge sie oprzec aby nie powiedziec; a jednak. Jak zwykle w tematach
      drazliwych jest to rozmowa ze slepym o kolorach. Czyz nie jest trudno rozmawiac
      z kims kto ma tak bardzo spolaryzowane podejscie do tematu ze nie widzi roznych
      odcieni odpowiedzialnosci? Polaryzacja ta polega na filozofii, ze co zlego to
      Niemcom, dobrego to Niemcy a wszystko inne to wina tych drugich. Widac wyraznie
      po wypowiedziach, ze powstanie Unii Europejskiej jest wspaniala idea, ktora
      niestety narodzila sie o pare pokolen za wczesnie. Na dzien dzisiejszy mozemy
      byc jedynie poprawnymi, ale jednak nieufnymi w stosunku do siebie sasiadami i
      moze nasze wnuki beda myslaly inaczej. Wynika to z tego, ze w Niemczech ciagle
      sa ludzie mowiacy ze Hitler to nie Niemcy tylko to te pozostale (oczywiscie juz
      nie zyjace!) 40% narodu. Ludzie, ktorzy usprawiedliaja mordy wspolrodakow na
      okupowanych terenach podczas II WS, jak w np; ..."A co sie takiego dzialo na
      Zamojszczyznie, poza tym ze grasowali tam partyzanci I z tego powodu byly
      represje"... (popatz Pan jacy niewdziecznicy; my do nich w goscie a oni...).
      Niemcy, ktorzy ciagle mowiac o prawie wlasnosci - zapomnieli, ze to wlasnie oni
      rozpetali wojne i ze stanowia jedynie nikly procent tych, ktorzy stracili swoja
      wlasnosc to w wyniku wlasnie niemieckich (wloskich, japonskich, sowieckich czy
      innych kumpli) grabiezy, mordow czy zwyklych dzialan wojennych. Patrzmy np;
      Pakt Ribentrop - Molotow, poczytajcie, jest tu troche tez i o prawie wlasnosci;
      homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/sow.html ...hmmm, juz
      slysze cos o polskiej propagandzie...
      Ludzie, ktorzy milczeniem zaaprobowali dojscie Hitlera do wladzy, stanowili
      pozostale 59% (1% to pacyfistyczni przegrancy zyciowi, ktorzy wyjechali), a
      dzisiaj ich opinie powoduja, ze narody Europy (juz nie tylko Polacy) patrza
      nieufnie na swoich sasiadow miedzy Renem a Odra. Uwazam, ze w dobrym interesie
      polskiej racji stanu sa poprawne, sasiedzkie stosunki z Niemcami na bazie
      wzajemnego szacunku, wspolpracy i zrozumienia. Tak a propos wspolpracy, to my
      juz zrobilismy nasze "tourne la page" w stosunku do Kresow Wschodnich i
      wszystkiego sprzed 1980-go w imie zgody i przyszlosci ale dopoki za Odra bedzie
      slychac glosy podobne do tych z tego forum, dopoty prawdziwa Unia Europejska z
      np; dwujezykowym nazewnictwem na Slasku - jest nierealna. Wasz antypolizm, ot
      co jest prawdziwa przeszkoda...
      homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/public/antypol.html


      Pozdrawiam - Mirek


      PS; Zwracam uwage ze ta wypowiedz jest na temat, tj; "Stosunki polsko-
      niemieckie a polska racja stanu" (czas terazniejszy) a nie na temat historii i
      co, kto, kiedy, komu i dlaczego... Przeszlosc jest dla malkontentow, przyszlosc
      dla nas wszystkich. Jest wielu, ktorzy czuja sie Polskimmi Slasakami i chca
      dobra dla tej ziemi. Nie, nie zapominaja skad pochodza, ale np; przedwojenne,
      kresowe prawa wlasnosci traktowane sa jako pamiatki rodzinne a nie jako
      swiadectwo posiadania... w imie zgody i tejze przyszlosci... teraz czas na
      innych.
      • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 10:06
        Niy!

        Lapidarnie pedziane, bo czuc podtekst i niy ino. ale egal .... .
        Couki czas wracac do wojny tysz niy idzie. Klar, cza zawsze o niyj pamiyntac,
        ale durch na ta samo melodia jamrowac i te niyszczynscie wykorzystywac do
        wyciongania korzysci i stawiania sie w roli wiecznego pokrzywdzonego, to wkoncu
        kedys musi zaczonc budzic u "otoczynia" niysmak. Niywidza zodnyj roznicy
        miyndzy Niymcami a Hamerykanoma, Polokami a Hamerykanoma, Niymcami a Polokami,
        Polokami a kozdym inkszym narodym, Niymcami a kozdym inkszym narodym,
        Hamerykanoma a kozdym inkszym narodym. Mogymy co najwyzyj liczyc kto kaj co za
        swinstwo zrobiou abo niy. Ale do tego sprowadzac swoja prziszuosc niy je
        mondrom rzeczom.

        A co do polskich Slonzokow, to niywiym eli kozdy chce byc tak nazwany, eli
        kozdy powiniyn byc tak nazwany, niykozdy nim je, i niykozdy wiy o czym sam je
        godka.
        • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 20:38
          Gość portalu: Slimok napisał(a):

          > Lapidarnie pedziane, bo czuc podtekst i niy ino. ale egal .... .

          Lapidarnie; dosadnie, zwiezle, tresciwie (Kopalinski) - taki byl moj zamiar,
          ale nie rozumiem Twojej uwagi. Jaki podtekst tu widzisz? ..."rozne odcienie
          odpowiedzialnosci"...? Mialem na mysli ze obie strony maja cos za uszami.
          "Tourne la page"? "przewrocic strone" to to samo co "zamknac rozdzial". Reszta
          jak na dloni. ..."i niy ino"... co tu masz na mysli?

          > Couki czas wracac do wojny tysz niy idzie .....

          Amen.

          > A co do polskich Slonzokow, to niywiym eli kozdy chce byc tak nazwany, eli
          > kozdy powiniyn byc tak nazwany, niykozdy nim je, i niykozdy wiy o czym sam je
          > godka.

          Sprawa nazewnictwa jest bardzo indiwidualna. Ty nazwiesz ich "gorolami", Harald
          powie "Polnisze szwajne" (czy jak to sie tam mowi), ja powiem "Polski Slasak".
          Tak czy inaczej mowimy o ludziach, ktorzy przyjechali z centralnej czy tez
          wschodniej Polski po II WS i zalozyli tu dom. Ich dzieci i juz wnuki, czuja sie
          Polakami mieszkajacymi na Slasku. Czy znaja okerslenie "Polski Slasak" to juz
          sprawa drugorzedna - najwazniejsze jest, ze czuja wlasna przynaleznosc do tego
          kraju i regionu. Z reszta jest to juz inny temat, walkowany juz tyle razy.

          Wracajac na moment do tematu podstawowego aby calkowicie zniwelowac wszelkie
          "podteksty", to absolutnie uznaje i doceniam wklad Niemcow w rozwoj Slaska. Nie
          mam nic przeciwko temu, a nawet uwazam za wskazane i celowe, mowienie o tym
          glosno i wyraznie. Waznym jest uznanie faktu, ze wielu mieszkancow regionu
          deklaruje niemieckie pochodzenie, czyli; gwarancja szkolnictwa, servisu
          jezykowego w urzedach (np; na wzor Kanady, w kazdym urzedzie rzadowym w calym
          kraju mozna zarzadac obslugi w j.angielskim lub francuskim), czy poslugi
          religinej (protestanci). Chce jednak byc dobrze zrozumiany; dopoki beda w
          Niemczech glosy negujace lub usprawiedliwiajace zbrodnie popelnione podczas
          wojny, dopoki antypolizm bedzie az tak widoczny jak jest teraz, dopoty, moim
          zdaniem, Polska racja stanu jest zagrozona. W obecnej sytuacji, jako Polski
          mieszkaniec regionu, czulbym, ze moje bezpieczenstwo jest zagrozone majac w
          sasiedztwie niemiecka szkole. Zgoda nie moze byc budawana jedynie przez jedna
          strone. Nie chodzi mi tu o tych kilka tysiecy skinow modlacych sie do Hessa -
          to jest margines. Mam tu na mysli ta przewazajaca czesc niemieckiego
          spoleczenstwa ktora ciagle ma pretensje ze byla partyzantka na Lubleszczyznie
          podczas II WS (na przyklad). W momencie gdy ci ludzie zaczna wkazywac dobra
          wole, to wszystko bedzie mozliwe a i sam pomoge nosic cegly na budowie
          pierwszej szkoly niemieckiej. Jak na razie jestem przeciw.

          Mirek
          • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 20:44
            Niywiym skond Ci sie take opinie o spoleczynstwie Niymiec bierom(?) To cos sam
            uzou jako argumynt prawie do mie je caukowicie niy do zaobserwowania. Dziwne(?)
            Mozno zrobiymy tak: jo sie narazie niy ustosunkuja wiyncyj do tego tematu i ino
            poczekom na "odpowiydz" skond tako0 opinia o Niymcach.
            • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:05
              Szwager, na prawde nie mam za duzo czasu na prowadzenie wiekszych dyskusji na
              forum; owszem czytam czasami (rzadko bo ostanio zrobilo sie cos tutaj nudno), a
              dzisiaj "wpadlem na chwile". Nie chce jednak pozostawiac, zwlaszcza Ciebie bez
              odpowiedzi - w koncu troche sie tu nagadalismy i byloby nieladnie.
              Nie znam zbyt wielu Niemcow. Co mysle o nich juz powiedzialem kiedys - mam
              osobiscie bardzo dobre zdanie. Nigdy jednak nie rozmawialem o powazniejszych
              sprawach, oprocz tego forum. Tutaj zas, spotykam sie ciagle z tak zagorzalymi
              antypolskimi nastawieniami, ze stad ta opinia. Pokaz mi jedna, pozytywna opinie
              o Polakach napisana przez uczestnika tego forum deklarujacego sie za Niemca. Ja
              nie pamietam...

              PS. To co z tymi "podtekstami"?
              • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 21:13
                Jo sie ino starom byc konkretny. A te "lapidarne" to bouo o tym moim "Niy".
                Musisz wiedziec , co do Niymiec(w dzisiejszych granicach) prziszuo 16 milionow
                z terynow kere som np i nojczynsciyj w dzisiejszyj Polsce. Powiydz mi jak
                godajom Poloki o tzw "Rusach", a chyba tela ich z tamtych terynow niy musiauo
                uciykac. Dzisiejsze pokolynie naprawdy mo inksze problymy. Kej sie rozuazi zas
                o Gorny Slonsk to Slonzoki (egal jakyj masci) chcom byc ajnfach u siebie w doma
                gospodorzym.
                • hanys_hans Re: widze ze skonczyliscie... 25.08.02, 21:24
                  Co to soom za jedne te "Polske S´loonzouki"?????
                  S´loonzok je S´loonzok i fertik!!!!!
                  Abo je ktos´ S´loonzokym abo Polokym.
                  Polski S´loonzok to je po mojymu Gorol.

                  pyrsk_hanys_hans
                  • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 21:27
                    Pyrsk !

                    Gynau godajonc idzie mi sam o tych Polokow kere przijechali na Slonsk i
                    rodziouy im sie sam bajtle i wnuki. Te wnuki tak sie okreslajom.
                  • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:29
                    hanys_hans napisał:

                    > Co to soom za jedne te "Polske S´loonzouki"?????
                    > S´loonzok je S´loonzok i fertik!!!!!
                    > Abo je ktos´ S´loonzokym abo Polokym.
                    > Polski S´loonzok to je po mojymu Gorol.
                    >
                    > pyrsk_hanys_hans


                    Beno, czytaj uwaznie!

                    Sprawa nazewnictwa jest bardzo indiwidualna. Ty nazwiesz ich "gorolami", Harald
                    powie "Polnisze szwajne" (czy jak to sie tam mowi), ja powiem "Polski Slasak".
                    Tak czy inaczej mowimy o ludziach, ktorzy przyjechali z centralnej czy tez
                    wschodniej Polski po II WS i zalozyli tu dom. Ich dzieci i juz wnuki, czuja sie
                    Polakami mieszkajacymi na Slasku. Czy znaja okerslenie "Polski Slasak" to juz
                    sprawa drugorzedna - najwazniejsze jest, ze czuja wlasna przynaleznosc do tego
                    kraju i regionu. Z reszta jest to juz inny temat, walkowany juz tyle razy.
                    • hanys_hans Re: widze ze skonczyliscie... 25.08.02, 21:47
                      Gość portalu: Mirek napisał(a):

                      > hanys_hans napisał:


                      >
                      > Beno, czytaj uwaznie!
                      >
                      > Sprawa nazewnictwa jest bardzo indiwidualna. Ty nazwiesz ich "gorolami",
                      Harald
                      >
                      > powie "Polnisze szwajne" (czy jak to sie tam mowi), ja powiem "Polski
                      Slasak".
                      > Tak czy inaczej mowimy o ludziach, ktorzy przyjechali z centralnej czy tez
                      > wschodniej Polski po II WS i zalozyli tu dom. Ich dzieci i juz wnuki, czuja
                      sie
                      >
                      > Polakami mieszkajacymi na Slasku. Czy znaja okerslenie "Polski Slasak" to juz
                      > sprawa drugorzedna - najwazniejsze jest, ze czuja wlasna przynaleznosc do
                      tego
                      > kraju i regionu. Z reszta jest to juz inny temat, walkowany juz tyle razy.

                      Mirek, ale sie stoboom ciynszko godo. Mojim zdaniym taki kabociorz co godo ze
                      je rusko-polsko-niymiecki S'loonzok to niyma pszeca rzodyn S'loonzok ani Polok
                      ino jakis´ garkotuk kery sie niyporadzi zdecydowac´ kim by nojlepiyj chciou byc´

                      PYRSK hanys_hans
                      • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:54
                        Nie zgadzam sie. Oprocz narodowego jest jeszcze patriotyzm lokalny. Oznacza to,
                        ze jako posel na sejm narodowy ze Slaska, bym oczy wydrapal poslowi z Mazowsza
                        aby dostac wieksza pomoc dla mojego regionu. Dla Ciebie partiotyzm narodowy to
                        Slaski... i to jest dla mnie OK. Myslac Twoimi kategoriami jestem Polakiem.
                        Problem polega jedynie na tym, ze gdybym tak powiedzial wsrod nieznajacych mnie
                        Slasakow, uznali by mnie za wroga regionu, a to nie jest prawda.
                        • hanys_hans Re: widze ze skonczyliscie... 25.08.02, 22:07
                          Gość portalu: Mirek napisał(a):

                          > Nie zgadzam sie. Oprocz narodowego jest jeszcze patriotyzm lokalny. Oznacza
                          to,
                          >
                          > ze jako posel na sejm narodowy ze Slaska, bym oczy wydrapal poslowi z
                          Mazowsza
                          > aby dostac wieksza pomoc dla mojego regionu. Dla Ciebie partiotyzm narodowy
                          to
                          > Slaski... i to jest dla mnie OK. Myslac Twoimi kategoriami jestem Polakiem.
                          > Problem polega jedynie na tym, ze gdybym tak powiedzial wsrod nieznajacych
                          mnie
                          >
                          > Slasakow, uznali by mnie za wroga regionu, a to nie jest prawda.

                          Mirek, polski narood niyuznowo S´loonzokoow jako narood to czymu my moomy
                          uznowac´ polokoow jako narood
                          • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 22:21
                            Rozpocznij nowy watek - pozniej cos tam wrzuce. Na razie musze konczyc. Jak
                            zwykle - bylo milo, dziekuje.

                      • meg_s Re: widze ze skonczyliscie... 26.08.02, 08:36
                        hanys_hans napisał: że jestem garkotłukiem - tak to by na mnie nawet mój mąż
                        nie powiedział

                        • hanys_hans Re: widze ze skonczyliscie... 26.08.02, 12:30
                          meg_s napisała:

                          > hanys_hans napisał: że jestem garkotłukiem - tak to by na mnie nawet mój mąż
                          > nie powiedział
                          >

                          Meg, tys´ je Polka kero miyszko na S´loonsku tak sie to richtich nazywo.

                          Pyrsk.
                          • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 15:07
                            Dyc on Ci to ino z czystyjn sympati pedziou.
                • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:27
                  Gość portalu: Slimok napisał(a):

                  > Jo sie ino starom byc konkretny. A te "lapidarne" to bouo o tym moim "Niy".

                  OK


                  > Musisz wiedziec , co do Niymiec(w dzisiejszych granicach) prziszuo 16
                  milionow
                  > z terynow kere som np i nojczynsciyj w dzisiejszyj Polsce. Powiydz mi jak
                  > godajom Poloki o tzw "Rusach", a chyba tela ich z tamtych terynow niy musiauo
                  > uciykac.

                  Tutaj wracasz co historii i kto, co, komu i kiedy. Znasz nie od dzis moje
                  podejscie do historii. Na calym swiecie mozna mnozyc przyklady krzywd
                  (pamietasz temat "First Nation"?). Dlaczego jednak tutaj robi sie z tego
                  religie i buduje przyszlosc na bazie rozgrzebywania ran? W tym kontekscie
                  uwazam, ze Europa jeszcze nie dorosla do Unii i regionow. Rany sa zbyt swieze.


                  Dzisiejsze pokolynie naprawdy mo inksze problymy. Kej sie rozuazi zas
                  > o Gorny Slonsk to Slonzoki (egal jakyj masci) chcom byc ajnfach u siebie w
                  doma
                  >
                  > gospodorzym.

                  Dokladnie moj punkt! Tutaj tez znasz moje zdanie; w ramach samorzadu i wladzy
                  regionalnej, nie autonomii. Mowienie ze nie byloby represji na Zamojszczysnie
                  gdyby nie partyzantka jest policzkiem i dowodem, ze Slask niezalezny, jako za
                  slaby, bylby natychmiasy bylby wchloniety przez Niemcy. W konsekwencji polska
                  racji stanu bylaby zagrozona... ale te sprawy tez przerabialismy.
                  • Gość: Slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 21:32
                    No widzisz tak myslisz a wyrazosz czynsto co inkszego, przeca ktos kogo
                    wyciepli ze od niego domu w 1945 tysz mo prawo do swojyj ojczyzny. Tukej dobrym
                    przikuadym som dekrety Benesza. Karta wypendzonych tysz warto przeczytac. Zodyn
                    normalny czuowiek niy odmowi drugymu prawa do swojyj ojczyzny.

                    ps

                    a zacietrzewionych nacjonalistow idzie przeca znonsc we kozdym spoueczynstwie.
                    • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:43
                      Powiedz o tej Karcie prezydentowi Kuczmie i porusz sprawe Lwowa. Z reszta nigdy
                      nie mowilem i teraz tez nie chce pooruszac tu sprawy Kresow. Szwager; ja sie z
                      Toba zgadzam i nawet nie mam pretensji do tego Benowskiego "gorol". Tez jestem
                      gotow oddac siebie za region. Ale dopuki Niemcy nie zmienia stosunku do Polakow
                      nigdy nie bedzie zgody i pelnej wspolpracy. Mam wrazenie ze Ty i Beno wolicie
                      (tu uzyje Waszych slow) byc pod "okupacja" niemiecka niz polska. Jest chyba
                      normalne, ze sie bronie. Polska racja stanu na Slasku to nasze bezpieczenstewo.
                      Tutaj szkoda ze rozmowa toczy sie jako ja, Polak z Kanady, Wy - Slasacy z
                      Niemiec. Ciekawe co maja do powiedzenia w tej sprawie Slasacy ciagle na Slasku?
                      • hanys_hans Re: widze ze skonczyliscie... 25.08.02, 21:53
                        Gość portalu: Mirek napisał(a):

                        > hanys_hans napisał:


                        >
                        > Beno, czytaj uwaznie!
                        >
                        > Sprawa nazewnictwa jest bardzo indiwidualna. Ty nazwiesz ich "gorolami",
                        Harald
                        >
                        > powie "Polnisze szwajne" (czy jak to sie tam mowi), ja powiem "Polski
                        Slasak".
                        > Tak czy inaczej mowimy o ludziach, ktorzy przyjechali z centralnej czy tez
                        > wschodniej Polski po II WS i zalozyli tu dom. Ich dzieci i juz wnuki, czuja
                        sie
                        >
                        > Polakami mieszkajacymi na Slasku. Czy znaja okerslenie "Polski Slasak" to juz
                        > sprawa drugorzedna - najwazniejsze jest, ze czuja wlasna przynaleznosc do
                        tego
                        > kraju i regionu. Z reszta jest to juz inny temat, walkowany juz tyle razy.

                        Mirek, ale sie stoboom ciynszko godo. Mojim zdaniym taki kabociorz co godo ze
                        je rusko-polsko-niymiecki S'loonzok to niyma pszeca rzodyn S'loonzok ani Polok
                        ino jakis´ garkotuk kery sie niyporadzi zdecydowac´ kim by nojlepiyj chciou byc´

                        PYRSK hanys_hans

                        • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 21:55
                          widzialem i odpisalem wyzej
                          • Gość: ! Mirus pogromca antypoliztow IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.08.02, 23:18
                            Mirus ty antysemicki antyniemiecki parchu, nie sluchaj tyle radia maryja
                            Debilku nie ma czegos takiego jak antypolizm, jest antypolonizm.
                            Widze, ze z ta zamojszczyzna ta gentelmen Haraldzik trafil tak, ze mi sie nawet
                            tak chyba nigdy nie udalo. Aj zabolalo parchu!!!!.
                            Mysle, ze Haraldzik ma racje ta cala partyzantka byla bezsensem sterowanym z
                            Londynu zeby specjalnie wywolywac terror okupanta. Najlepszy przyklad zamach na
                            Heidricha w Pradze, ponad 5000 niewinnych Czechow przez to stracilo zycie i co to
                            zmienilo?
                            Jeden Amerykanski konwoj do Murmanska mial 10 wieksze znaczenie na przebieg
                            wojny, niz wszystkie akcje polskich partyzantow razem wziete.

                            Mirus jestes kompletnym zerem, znow dales upust twej bezgranicznej glupocie i
                            parchatemu szowinizmowi.
                            • Gość: Mirek Re: IP: *.sympatico.ca 26.08.02, 02:58
                              Eh, ty plwocino starego, szwabskiego lajna, widze ze sie swietnie orientujesz
                              co jest i jak sie nazywa wszystko co antypolskie. Tyle na temat wdziecznosci za
                              darmowe wyksztalcenie na polskiej politechnice. Pomimo ze strzaskalem ci rylo
                              ostatnim razem, ze zniknales na pare tygodni, to czekalem na twoj wpis. Jak
                              historia uczy, te 40% niemieckiego spoleczenstwa co jakis czas podnosi glowe
                              pelna mrzonek o opanowaniu swiata - czy jak w twoim przypadku - forum i co
                              jakis czas musi miec tylek skopany by uswiadomic sobie swoja glupote i
                              niewykonalnosc takich idei. Uwazasz ze uwaga Haralda mnie oburzyla? Nic
                              podobnego, a wrecz przeciwnie; rozbawila; widze ze na tym forum nie jestes
                              jedynym majacym problemy z kompleksem skutecznosci. Bohaterstwo Niemcow widac
                              tylko wtedy, gdy maja przewage 10:1. W momencie pokonania rywala fizycznie, nie
                              sa w stanie zrozumiec jego oporu; przeciez w niemieckiej logice, taka sytuacja
                              to evidentne lizanie tylka zwyciescy, jak sami to wielokrotnie robiliscie -
                              ostatnio jako NRD (ciagle pisze o tych nielicznych – nie wszyscy Niemcy sa az
                              tacy durni jak ty). Dla nas nie liczba konwojow, czy sila militarna jest wazna;
                              my nie na darmo spiewamy ze jeszcze nie zginela puki my zyjemy, bo to sila
                              ducha i wiara jest wazniejsza. Probowaliscie tyle lat rzucic nas na kolana -
                              nie udalo sie i nigdy nie uda. Taki zachowanie nie miesci sie w waszej
                              percepcji myslenia i dlatego uwage Haralda o ewentualnej, niemieckiej
                              partyzantce na Slasku, uwazam za dowcip sezonu; Niemiec partyzant, Niemiec
                              bohater, dobre :)))). Jedyna tragiczna rzecza tej waszej glupocie sa prawdziwe
                              ofiary w calej Europie, nonszalancja z jako o tym piszecie (te twoje 5000 w
                              Pradze) i jak to usprawiedliwiacie (Harald).
                              Daruj sobie czasu i nie odpowiadaj. Mam lepsze zajecia niz ciagle napotykanie
                              sie na twoje scierawa na tym forum. Znikam na dluzej i nie odbierz tego ze to
                              twoja skutecznosc - tu jestes impotent. Najgorsze jest ze robisz zla robote dla
                              swoich rodakow, nie oszczedzajac nawet im swojego lajna (Emma).
                      • Gość: hartmut Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.08.02, 23:02
                        jest odwortnie: dopoki polacy nie zmienia stosunku do niemcow...
                        • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 26.08.02, 04:33
                          Gość portalu: hartmut napisał(a):

                          > jest odwortnie: dopoki polacy nie zmienia stosunku do niemcow...

                          Powtorze; pokaz mi jeden wpis na tym forum Niemca, ktory mowi pozytywnie o
                          Polakach. Ja nie pamietam, a jak poczytasz wypowiedzi Polakow, to zauwazysz
                          gotowosc do rozmow. Dlaczego tak jest? Czyzby az takie niezrozumienie intencji?
                          • Gość: hartmut Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.08.02, 11:57
                            moze sa powody. mam ciagle kontakty do firm z Polski i efekt jest przerazajacy.
                            nie mowie tutaj o zwyklych robolach, tylko zarzadach spolek i inzynierach.
                            wielu z nich zachowuje sie arogancko, otwarcie mowi, ze nienawidza niemcow i
                            chca tylko pieniedzy i knowhow. chyba najwyzszy czas porzucic wasza podwojna
                            moralnosc i zrobic cos konstruktywnego dla pojednania. Aniolami nie jestescie,
                            przyczyniliscie sie do zniszczenia tysiacletnich kultur na obecnych ziemiach
                            polskich. zyjaca generacja niemcow na slasku pamieta jeszcze wasze zbrodnie.
                            reszte opisuje historia. tak wiec zamiast wymachiwania szabelka wiecej pokory.
                            • Gość: slimok Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 16:34
                              mysla ze to je to co cza podkreslic.
                      • Gość: Mirek Re: widze ze skonczyliscie... IP: *.sympatico.ca 26.08.02, 04:27
                        Gość portalu: Mirek napisał(a):


                        > Tutaj szkoda ze rozmowa toczy sie jako ja, Polak z Kanady, Wy - Slasacy z
                        > Niemiec. Ciekawe co maja do powiedzenia w tej sprawie Slasacy ciagle na
                        Slasku?


                        A w zasadzie juz powiedzieli, z tym ze Wy, Slasacy z Niemiec, nazwaliscie ich
                        zdrajcami; www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=94&w=2063028
                        • Gość: Slimok Ignor IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 06:32
                          Tukej sie richtich niy do normalnie dyskutowac.
                          • Gość: Walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.08.02, 13:08
                            Gość portalu: Slimok napisał(a):

                            > Tukej sie richtich niy do normalnie dyskutowac.
                            Mosz calkowicie racja, jo to teraz wszystko czytol ale niy wiym o co sam
                            chodzi!!. Wciepliscie sam wszystko do jednego worka i dogodac sie niy umicie,
                            to prawie jak w Babylonie!!
                            Tak dlugo jak bydziecie miec tako opinia nawzajem o wos to soe nigdy niy
                            dogodocie.Jedyn fanzoli "wiynkszonsc niymcow" a lon w niymcach nigdy niy
                            bol!!Drugi rozprawio o partyzanach jaby som ze schmesserem po lesie lotol!
                            Jo niy wiym w jakim wy swiecie zyjeci, przeca niy moga osobiste uczucie
                            uogulnic i godac wiynkszosc tego abo innego narodu je tako abo inkszo. Hacharow
                            mosz wszyndzie,Gorole som w ich swiadomosci historycznej dlugo za niymcami,
                            dopiero w ostatnich lotach pokazano im ze tyz biolyj westy niy majom, a to
                            strowic jest dla narodu samych bochaterow za ciynzko.
                            Dlo tych ci jo ich sam w niymcach znom ,je polska niy za bardzo interesujaca.na
                            poczatku lot 80 gorole mieli w niymcach wiela sympatykow, ale jak po 89 tym
                            sympatykom auta podpierd....lili to gorole duzo stracili na kredycie
                            zaufania.wiynkszosc sam tak i tak niy mo zainteresowania bylym wschodem.Jak
                            mlodziezy szkolnej zaproponujom zeby do polski jechac to wszystkie ryczom "my
                            ale chcymy do italii, tam je cieplej"(cytat mojego syna)
                            A za nim sam jakies mrzonki postawicie to zastanowcie sie ile do tyj pory (12
                            lot) kosztowalo zjednoczenie niymiec, (dlo tych co niy wiedzom 2 Biliony DM)
                            Ile by Slonsk kosztowol? a wto to miol placic? Tyla lobby zas w niymcach tyz
                            niy momy,(kto by tyz sie chciol wzionc na wlasny kark tako katasrofa
                            ekologiczna jakim je Slonsk) a skarbow tam tyz niy ma , chyba ze wyngiel bydzie
                            toniej fedrowany jak w Hameryce abo w Australii.
                            • Gość: Slimok Re: Ignor IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 15:05
                              To je tak jak to widzom Slonzoki kere som niydugo w Niymcach(srednio 20 lot).
                              Te kere som w Niymcach juz cztyrdziysci i wiyncyj lot majom couko inkszo
                              perspektywa do tych rzeczy - tak aby mi sie zdowo. Je na slonsku jeszcze inkszy
                              problym, to je zuozonosc problymow nawet. Slonsk i Slonzok niydosc ze musi sie
                              obrocac w kole swoich problymow, to jeszcze durch i durch zostowajom mu
                              narzucane probklymy Polokow. To napewno mo i jakis tam wplyw na te forum. Bezto
                              godom "czimac sie konkretow", bo inaczyj to sie ino misz-masz robi.
                              • Gość: Walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.08.02, 16:21
                                Gość portalu: Slimok napisał(a):

                                > To je tak jak to widzom Slonzoki kere som niydugo w Niymcach(srednio 20 lot).
                                > Te kere som w Niymcach juz cztyrdziysci i wiyncyj lot majom couko inkszo
                                > perspektywa do tych rzeczy - tak aby mi sie zdowo. Je na slonsku jeszcze
                                inkszy
                                >
                                > problym, to je zuozonosc problymow nawet. Slonsk i Slonzok niydosc ze musi
                                sie
                                > obrocac w kole swoich problymow, to jeszcze durch i durch zostowajom mu
                                > narzucane probklymy Polokow. To napewno mo i jakis tam wplyw na te forum.
                                Bezto
                                >
                                > godom "czimac sie konkretow", bo inaczyj to sie ino misz-masz robi.


                                Mozesz to wyklarowac z tom perspektywom ,tak jak Ciebie sie to wydaje?
                                Moim zdaniem wielkie niyporuzmiynie polego na tym ,ze jedna strona mo nadzieja
                                ze ftos nazod przijdie a drugo sie tego panicznie (ze zrozumialych wzglyndow)
                                boji.Lobie strony niy zrealizowaly do dzisiej ze od 1990 roku polsko-niymiecko
                                granica zostanie tam kaj lona teraz jest. Lod tego czasu niymcy zrezygnowali z
                                bylych prow wschodnich.fajnie to sie tyz odzwierciedlo na wysokosci wydatkow
                                rzadow niemieckich przeznaczonych dla organiz.niym na Slonsku(co roz to miynij)
                                Zainteresowanie biurokratow berlinskich niemiecka ludnoscia na wschodzie maleje
                                co roz to wiyncyj, podejrzewom po czysci ze wiela ludzi wcale niy wiy kaj
                                Gleiwitz abo Beuthen som!! Piyrwyj slonzoki niymieckiego pochodzenie byly
                                jeszcze kartom w grze dyplomatow ze wschodem(KSZE,prawa czlow.itd)Lod tego
                                momentu kaj gorole som demokratycznym panstwem upadly te argumenty.
                                Gorolei przeksztalcila sie tyz od przeciwnika do sojusznika i bittstellera.Wtyj
                                konstelacji to itak zodyn niy biere slonzokow serio bo lone i tak ino piyniadze
                                chcom.poza tym kozdy polityk sie godo :jo je ino na 4 lota sam, po mnie to
                                potop .
                                To mi sie wydaje je sytuacja w niymcach co tyz dotyczy ino niymieckich
                                slonzokow(jak ich tak podzielymy), co do tych co my zawsze ostoberschlesiery
                                godali to niymoga nis pedziec bo tam niy zyja.Moje pojecie Slonzoka jest tyz
                                trocha szersze, bo dlo mnie tyz za slonzokow tych uznaja ,co sie tam urodzili,
                                sie Slonzokiem nazywajom i za dobro Slonska dzialaja obojetnie kaj sie ich
                                rodzice rodzili.Napewno zbyt popularne to niy jest ale to moja osobista
                                rzeczywistosc.
                                Trzym sie
                                • Gość: Slimok Re: Ignor IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 16:29
                                  To je ganc ajnfach z tymi starymi slonziokoma. Oni pamiyntajom jeszcze tyn
                                  stary dobry Slonsk. A my mode co ? My mogymy ino sznupac, pytac, czytac i
                                  starac sie ze konskow downyj swietnosci budowac obrazy. ale momy jedyn plus w
                                  stosunku do starego pokolynia, my momy na prziszuosc wiynksze perspektywy. To
                                  niyma nic nowego coch sam pedziou, tak ajnfach je.
                                  • Gość: Walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.08.02, 16:40
                                    no z tom pamiynciom to roznie je, moja oma jeszcze kajzra znala, to dopiero
                                    byly czasy!!(oma ale juz dlugo niy zyje, szkoda)
                                    Z tom przyszlosciom to mosz racja, ale to kozdy musi dlo siebie zdecydowac, jo
                                    wiym ze w 98% na Slonsk niy wroca, musza ci pedziec to to poleku niy je moj
                                    land, przejdz sie po ulicach Glywic abo Zabrza ,to slonskiego juz prawie niy
                                    slyszysz, bajtle po gorolsku godajom, poleku wymieromy.Moze na wsiach abo za
                                    Czarnawka je inaczyj ale niy u nos.
                                    • Gość: Slimok Re: Ignor IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 16:54
                                      Tyn obroz np Glywic kery sam dowosz je niystety prawdziwy i smutny. Som ale
                                      miejscowosci(miasta tysz,np Rybnik) kaj sie jeszcze godo. A co do powrotow, to
                                      napewno je to problym indywidualny, ale nawet te co juz niy przidom nazod na
                                      swoja ulica, do swojego domu, do Slonska, nawet te mogom mocka do slonska
                                      dzisiej i juzas zrobic. Pozdrowiom i

                                      Pyrsk!

                                      ps

                                      z tym "zicher" = "napewno" to roztomaicie to bywo.
                                      • Gość: walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.08.02, 17:11
                                        Mosz calkiem racja ,jak jo by miol inne nastawienie to bych zech sam na tym
                                        forum tyz niy bol.
                                        Winszuja Ci jeszcze fajnego dnia, trzymej sie
                                        • Gość: Slimok Re: Ignor IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 17:14
                                          Ciebie tysz !

                                          Pyrsk!
                                          • Gość: Fronda Polskie odruchy Pawlowa ..... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.02, 17:37
                                            ......polegaja na tym,ze jak slysza wyraz Niemiec to dostaja trzesawicy .
                                            Wracajac do meritum sprawy : wypedzenie Niemcow np. z Prus Wschodnich (
                                            obecnie Mazury ) to byla zbrodnia i bandytyzm......jednakze dzialo to sie w
                                            chwili zaniku Prawa jako takiego bo byla wojna i rzadzilo pseudo-prawo piesci .
                                            Jednakze moznaby domagac sie przynajmniej uznania przez strone polska
                                            bandyckiego harakteru wypedzenia Niemcow z dawnych Prus......ps. niestety na
                                            odszkodowania chyba nie mozna bedzie liczyc,zwlaszcza ,ze Republika Weimarska
                                            tez solidnie okradla Junkrow Pruskich ( dokonaly tego min. partia SPD obecnego
                                            Kanclerza RFN , a i Chadecja CDU/CSU Stoibera tez byla nie lepsza,zawsze anty-
                                            Pruska ...... ).
                                            • Gość: ruski Re: Polskie odruchy Pawlowa ..... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 17:39
                                              pomysl najpierw o stolicy prus
                                    • meg_s Re: Ignor 27.08.02, 08:53
                                      Gość portalu: Walrus napisał(a):

                                      > przejdz sie po ulicach Glywic abo Zabrza ,to slonskiego juz prawie niy
                                      > slyszysz, bajtle po gorolsku godajom,

                                      pozwolę sobie na temat gadania po polsku przez dzieci opowiedzieć wydarzenie
                                      sprzed tygodnia - wsiadam do przedziału, w którym siedzi matka - nie wiem czy
                                      Wietnamka, czy Japonka - z trójką dzieci i rozmawiają ze sobą w kompletniw
                                      niezrozumiałym dla mnie języku - po chwili dzieci zostają same - i między sobą
                                      rozmawiają po polsku
                                      myślę, że wpływ kolegów - jest w tym wieku silniejszy niż programowe
                                      akcje "wynaradawiania"
                                      jestem u znajomych - Kaszubów od zawsze, którzy nawet nienajlepiej mówią po
                                      polsku, ponieważ przyjeżdżam tu "od zawsze",po kaszubsku rozumiem bez
                                      najmniejszych problemów, więc nie próbują nigdy przy mnie mówić popolsku, ale
                                      ich dzieci - nie chcą tak rozmawiać z nimi, mimo że w ich szkole kładziono
                                      nacisk na znajomość kaszubskiego - i poza językiem polskim, jeśli nauczyciel
                                      potrafił to i na lekcjach kto chciał mówił po kaszubsku
                                      • Gość: Walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 27.08.02, 11:50
                                        meg_s napisała:

                                        > Gość portalu: Walrus napisał(a):
                                        >
                                        > > przejdz sie po ulicach Glywic abo Zabrza ,to slonskiego juz prawie niy
                                        > > slyszysz, bajtle po gorolsku godajom,
                                        >
                                        > > rozmawiają po polsku
                                        > myślę, że wpływ kolegów - jest w tym wieku silniejszy niż programowe
                                        > akcje "wynaradawiania"
                                        Nic innego tez moja wypowiedz nie oznacza, czysta biologia prowadzi do
                                        przeksztalcen socjologicznych na Slonsku
                                      • Gość: Slimok Do Meg kero niywiy nicvo Babilonie IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.02, 12:26
                                        meg_s napisała:

                                        > Gość portalu: Walrus napisał(a):
                                        >
                                        > > przejdz sie po ulicach Glywic abo Zabrza ,to slonskiego juz prawie niy
                                        > > slyszysz, bajtle po gorolsku godajom,
                                        >
                                        > pozwolę sobie na temat gadania po polsku przez dzieci opowiedzieć wydarzenie
                                        > sprzed tygodnia - wsiadam do przedziału, w którym siedzi matka - nie wiem czy
                                        > Wietnamka, czy Japonka - z trójką dzieci i rozmawiają ze sobą w kompletniw
                                        > niezrozumiałym dla mnie języku - po chwili dzieci zostają same - i między
                                        sobą
                                        > rozmawiają po polsku
                                        > myślę, że wpływ kolegów - jest w tym wieku silniejszy niż programowe
                                        > akcje "wynaradawiania"
                                        > jestem u znajomych - Kaszubów od zawsze, którzy nawet nienajlepiej mówią po
                                        > polsku, ponieważ przyjeżdżam tu "od zawsze",po kaszubsku rozumiem bez
                                        > najmniejszych problemów, więc nie próbują nigdy przy mnie mówić popolsku, ale
                                        > ich dzieci - nie chcą tak rozmawiać z nimi, mimo że w ich szkole kładziono
                                        > nacisk na znajomość kaszubskiego - i poza językiem polskim, jeśli nauczyciel
                                        > potrafił to i na lekcjach kto chciał mówił po kaszubsku



                                        To ale niy je ino do Meg, to je tysz do tych wszyskich kere poradzom po
                                        niymiecku(Meg poradzi). Kto je Slonzokym?
                                        home.muenster.net/~gdpv/ViaSilesia.html

                                        ps

                                        Meg, widzisz sama jako to je diametralno roznica _moc godac na codziyn we
                                        swojyj godce abo niy_. Jo mysla, co dzisiej problym ale juz polego, w wielkiyj
                                        mierze, na tym ize my sie broniymy przed wymazaniym z zycia codziynneego naszyj
                                        godki i niy ino naszyj godki. Bezto szkryklom wszyndzie(podkreslom wszyndzie)
                                        ino po naszymu czyli po SLONSKU. Przeca Polokom tysz zodyn niy zabronio dzisiej
                                        godac we Slonsku po polsku(?)!
                            • meg_s Re: Ignor 27.08.02, 08:42
                              Gość portalu: Walrus napisał(a):

                              > Gość portalu: Slimok napisał(a):
                              >
                              > > Tukej sie richtich niy do normalnie dyskutowac.
                              > Mosz calkowicie racja, jo to teraz wszystko czytol ale niy wiym o co sam
                              > chodzi!!. Wciepliscie sam wszystko do jednego worka i dogodac sie niy umicie,
                              > to prawie jak w Babylonie!!

                              chyba w wieży Babel
                              • Gość: Walrus Re: Ignor IP: *.cymes.net / *.mitre.org 27.08.02, 11:45
                                > > to prawie jak w Babylonie!!
                                >
                                > chyba w wieży Babel
                                Tak i tak bo wieza Babel byla w Babylonie

                                www.unmuseum.org/babel.htm
                                • Gość: Mirek Walrus IP: *.sympatico.ca 31.08.02, 15:42
                                  Walrus –uwazam, ze fakt ze fakt ciaglo wkladania spraw Niemiec,wojny, Polski i
                                  Slaska do jednego worka, jest naturalna konsekwencja nierozerwalnosci tych
                                  elementow. Najlepiej jest to widoczne wlasnie w tym temacie gdzie mowimy tu o
                                  Polskiej racji stanu. Uwazam rowniez za konieczne w tym momencie zdefiniowac
                                  pojecie "polskiej racji stanu". Dla mnie osobiscie jest to, miedzy innymi,
                                  bezpieczenstwo wszystkich mieszkancow regionu deklarujacych polskie
                                  pochodzenie. Smiem twierdzic, ze z chwila pojscia na wieksze ustepstwa w
                                  stosunku do Niemiec (nazewnictwo, szkolnictwo itd.) zacznie sie "powtorka z
                                  rozrywki", czyli nastepny etap to rozmowy o "wolnym miescie Gdansku" czy innych
                                  referendach. Status quo gwarantuje spokoj; my, Polacy, nie mamy ochoty rozwijac
                                  naszej przestrzeni zyciowej na zachodzie, a na wschodzie to jak juz pisalem; w
                                  imie spokoju zaakceptowalismy obecna sytuacje. Czy jest to rozwiazanie
                                  permanentne? Nie sadze. Gdy nas zabraknie, tu mowie o tych co pamietaja, lub
                                  znali i sluchali tych co pamietali, zabraknie osobistego poczucia krzywdy,
                                  ktory jest katalizatorem do rozgrzebywania ran. Zapanuje spokoj i czasy te –
                                  na pewno tragiczne – beda wspominane na bazie "szwedzkich fieranek" i wojny
                                  trzydziestoletniej. Dopiero wtedy bedzie mozna mowic o Europie regionow,
                                  autonomii Slaska i innych wznioslych rzeczach.
                                  Co do zachowania gwary to mysle ze Slasacy sa sami sobie winni ze zanika – sa
                                  zbyt pasywni w jego pielegnacji, lub robia to na zasadzie Szwagra na tym forum;
                                  robia wszystko aby byc niezrozumianym dla nowej generacji i tym skutecznie ja
                                  odstraszaja. Faktem jest, ze jezeli na prawde zanika to jest to wielka strata
                                  i szkoda.

                                  Z wyrazami szacunku - Mirek
                                  • Gość: Przichlast Re: Walrus IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.02, 00:08
                                    W mocce rzeczy sie sam moga (pozornie by tak niy moguo byc) zgodzic. Ale jak
                                    idzie o wina to ,,,,,,,,!!!!!!
                                  • Gość: ! Re: Mirus antydemokrata IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.09.02, 00:53
                                    Mirus ty debilowaty szowinisto czy ty nie wiesz ze w cywilizowanej europie Szkoly
                                    mniejszosciowe naleza do normalnosci. Jestes wystraszony jak zmokla kura po
                                    burzy.
                                    Zobacz sobie Litwe tam istnieje mocno ponad 100 polskich szkol roznego stopnia i
                                    co jakos sie Litwini nie boja "powtorki z rozrywki z 1922". Mirus swiat sie zmienia ty
                                    ale w swym szowinistycznym antyniemieckim zaslepieniu tego jeszcze nie
                                    zauwazyles, no coz to juz wiemy, moze z czasem promyki demokracji rowniez i do
                                    twojego nacjonalistycznego mozdzka zajza:-))))
                                    • Gość: BALLEST Re: Mirus antydemokrata IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.02, 13:51
                                      Uwazam, ze zanik slaskiej gwary jest wynikiem powojennej polityki polskiego
                                      szkolnictwa na Slasku, gdzie zabraniano dzieciom mowic w tym jezyku, wysmiewano
                                      sie z nich, no i wolano rodzicow, jesli fakt sie nie zmienial.
                                      Do dzisiaj znam pojecia w rodzaju "a to jest SLAZARA"
                                      Za moich czasow Polacy sie naprawde za cos lepszego uwazali i to chyba zostalo
                                      do dzisiaj, jak sie Slazacy dalej swej "godki" wstydza!!!!
                                      • byt Kaszubski 04.09.02, 15:22
                                        A tymczasem Kaszubi spokojnie robią swoje.
                                        Będzie można zdawać maturę z języka kaszubskiego.
                                        Ukazał się właśnie sylabus.

                                        Kaszubski ma skodyfikowaną gramatykę.
                                        I podręczniki do nauki języka.
                                      • Gość: Hanysek balles i od niego godka IP: *.hannover.is 05.09.02, 08:57
                                        ballest - stary kretynie - przeciez twoja "godka" jest jak przystalo na
                                        prawdziwego Niemca ze Slaska jezyk niemiecki a nie slaska gwara - czyz nie?????
                                        Przeciez non stop dajesz wszem i wobec dowody na twoje wspaniale wladanie
                                        jezykiem niemieckim... he, he, he, he...
                                        • byt Re: balles i od niego godka 05.09.02, 12:17
                                          Prawacie sobie złośliwości, kto może używać godki a kto nie.
                                          Godka niestety zanika. Trzeba ją ratować dla przyszłych pokoleń.

                                          Wczoraj żałowałem ,że nie mam przy sobie dyktafonu.
                                          Starsze małżeństwo z okolic Raciborza pięknie godało...
      • pistulka2 Luka gdzie jestes???? 17.10.02, 09:49
        Luka czemu nie odpowiedziales Haraldowi???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka