Gość: Johann
IP: *.wbp.zabrze.pl
18.09.01, 15:50
Co sądzicie o Autonomi Śląska?
Niedawno się dowiedziałem o czymś co w sumie jest
oczywiste. Otóż ponieważ u nas w regionie zarabia się
relatywnie dużo, więc i składki na ubezpieczenie
zdrowotne są wyższe. Tym samym Śląska Kasa Chorych
jest bogatsza. Ale nie myślcie, że dzięki temu mamy
jakiś wyższy poziom usług czy szersze ich spektrum.
Otóż nie, ponieważ ŚKCh musi dzielić się pieniędzmi z
innymi biedniejszymi kasami. Przecież to jest jakaś
paranoja! To zaprzecza ideom reformy służby zdrowia.
Równie dobrze można było zostawić centralnie
dystrybuowane środki.
Zawsze wiedziałem, że autonomia Śląska tylko by się
temu regionowi przysłużyła. Standard życia by się
znacząco poprawił, i w końcu mielibyśmy do czynienia z
faktyczną decentralizcją władzy.
I nie chodzi tu jedynie o składki "zdrowotne" ale o
całość podatków które pozostały by na miejscu. O
lepszą politykę skarbową. Lepszą bo znającą i
specyfikę regionu i aktualne uwarunkowania. Co więcej
im bliżej muszą wędrować pieniądze tym mniej zostanie
rozkradzionych i tym większa kontrola podatnika nad
poczynaniami władzy.
Zwątpiłem już dawno w zdolność Polskich władz do
decentralizacji władzy. Taka już jest ich mentalność,
że zarządzanie centralne jest uważane za najlepsze.
Znalazłem jednak ugrupowanie, którego program wychodzi
na przeciw moim oczekiwaniom. Jest to Ruch Autonomii
Śląska.
I nie obawiajcie się państwo słowa "autonomia". Bo
zapewniam, iż propopnują oni Śląsk otwarty, przyjazny,
wielokulturowy i wielonarodowościowy. Jest to powrót
do historii, do tradycji społeczeństwa śląskiego,
gdzie dawniej żyli obok siebie w symbiozie ślązacy,
polacy, niemcy i czesi. Żyli dopóki w Europie nie
zapanował okres nacjonalizmów (polskich -
powstania "śląskie", niemieckich - II wojna, etc.).
Obecnie autonomiczny Śląsk doskonale pasowałby do
koncepcji regionów tworzących UE. Regionów a nie
państw!
Przemyślcie to proszę rezygnując na moment z
przyzwyczajenia do centralnego modelu władzy i, o ile
to możliwe, z nacjonalizmu.
Czekam na Wasze przemyślenia.
Pozdrawiam
Johann