ballest 03.09.05, 08:31 np.ryma to robiam inhalacja napijam se lindenteeju (z lipy9 i legnam se do lozka wypocic! a jak wy se leczycie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blank_zabanowany_hanys_hans Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 10:35 ballest napisała: > np.ryma to robiam inhalacja napijam se lindenteeju (z lipy9 i legnam se do > lozka wypocic! > a jak wy se leczycie? KURAMIN balest! KURAMIN!!!!!!!!! KURAMIN co dziauo na szlag, KURAMIN co dziauo tak: na wancki szwoby i wszelake choroby. Najnowsze jes to dzisiej odkrycie zapewnie pan´stwo otym jusz wiycie Dzis´ kiedy mamy wszelake braki ino KURAMIN kupisz bes draki Bo nasz KURAMIN ,KURAMIN byczy wszystko zastompi wszystko wylyczy. I bes kolejki i bes stonio u nas KURAMIN je do dostanio Nasz stary Otton umi go robic´, on wiy codoloc´ a co nadrobic´. Wiync powiym pan´stwu jak sie go robi, co sie dolywo a co sie drobi. Jak sama nazwa na to wskazuje KURAMIN s kury sie produkuje: Ze kurzy lapy namiela kitu po tym do tego dodom karbitu Wszystko to potym brynom zaleja i jusz KURAMIN do flaszek leja, pyrskpotym te fropy zalywom woskym, flaszki naciyrom s´mierdzoncym czosnkym. Rous moja zonka jadua mielonka i zaros potym miaua biegonka. Niy byuo wtedy proszku w aptyce. Co jom zatkauo no pszeca wiycie Na pszikuad maluch niyrobi kupki wtedy KURAMIN wkapnonc´ do dupki. To ´jak zakuoci to jak zawieje Mamusia ksziczy co sie to dzieje. Jezeli brak jest takigo lyku co czeba wszczyknonc´starymu byku Zeby pozytek s byka byu taki, no i w oborze niy byuo draki A zeby krowka sie don´lajala i zeby mondre cielynta daua Bo dzis´ cielokow momy na kopy Lecz bes porzytku same kuopoty. Bo nasz KURAMIN zastompi wszysko najlepsze lyki te s Ameryki On nawet pros´ci sksziwione kos´ci, A jak poczeba wyrzuco gos´ci Tyn niyproszony co wkrynco wkrynty Siedzom do nocy jak te natrynty Zeby psziniys´li choc´ staro c´wiara to ci psziniesom swyj gymby miara!!!!!! Byle pic´ byle zyc´a za darmo..................... .................................................. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 10:58 tego uech nie znou,;) ale znom to, ze jak cie gardlo boli, to gurglowac gardlo z cieplom wodom ze solom! Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 11:28 jo pija goronce mlyko ze miodym i masuym, mocza nogi we gorkyj wodzie, jym wodzionka (!!!) mocka spia - to tak jak ech je przeziymbiony abo mie uomie grypa. na serce (jak to godajom) mom sazwsze wuasnyj roboty orzechowka na spirytusie, na zatrucia 50 g spirytusu ze pieprzym, a na angina lody i jeszcze roz lody (nojlepiyj od Kobzika:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 13:56 laband to tysz do dochtora nie chodzisz, jou mom dochtorow w familli, ale ani jou ani moja bab nie momy Hausarzta, bo jak uech nie je chory, to tam nie idam, napewno juz 25 lot nie bou uech u dochtora, tylko jak z zakuadu kajs lecam np. do Chin, to wtedy mnie badajom i szprice dowajom. Odpowiedz Link Zgłoś
blank_zabanowany_hanys_hans Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 15:26 ballest napisała: > ....... ani jou ani moja bab nie momy Hausarzta, bo jak uech nie je chory, to > > tam nie idam, napewno juz 25 lot nie bou uech u dochtora......... Ballest, na ta twoja dolegliwos´c´ to na zicher Aniela Langer poradzic ci umi! schlesien.nwgw.de/po_naszymu/Aniela_Langer.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 16:23 Niejaki Langer bou przed wojnom bardzo dobry kolega uot uojca, ale przeszou do Andersowcow i se kolezenstwo skonczouo, ale kou z jego synem se dali kolegowali. Odpowiedz Link Zgłoś
blank_zabanowany_hanys_hans Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 16:27 ballest napisała: > Niejaki Langer bou przed wojnom bardzo dobry kolega uot uojca, ale przeszou do > Andersowcow i se kolezenstwo skonczouo, ale kou z jego synem se dali kolegowali > . ty sam tela niy zagaduj ino pszesuchej se ta .mp3 mono ci poomoge Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 03.09.05, 16:42 hanys prawie suchom ta baba;) Fantastycznou je ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband jak niy byc zmierzuym :))) 04.09.05, 09:29 fajnie rzondzi, i choc je juz, jak to godo leciwo i konsek mamroce, to jo juz wiym co jyj dolego - ona je zdrowo jak kon Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 09:51 tak jak i Wy wszyscy---------najważniejszym zdrowym być i jak sie to godo :lepi dać piekarzowi aniżeli lykarzow--------bo tam je zawsze zyska a przi chorobie yno straty Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 09:55 a niyma jakis zioukow na kaca bez cufal??? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:01 szwager_ze_laband napisał: > a niyma jakis zioukow na kaca bez cufal??? niy wiym czy Ci to pomoże ale wypij mocno kawa ze całom cytrynom Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:03 > szwager_ze_laband napisał: > > > a niyma jakis zioukow na kaca bez cufal??? > Na kaca najlepszy klin ,ale maluśki;),albo praca Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:04 no tos wykrakaua - dzisiej musza isc na popouedniu do roboty :((( Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:11 szwager_ze_laband napisał: > no tos wykrakaua - dzisiej musza isc na popouedniu do roboty :((( Myślałam o przyjemniejszej pracy np. wyręczenie żony w gotowaniu obiadu:) Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:19 z chnciom bych dzisej powarzou, ale prawie dzwoniyli ize musza ponsc do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:03 jo prawie wypiou jedna ze mlykym ... moga tera ino ta citrona pocyckac??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:12 szwager_ze_laband napisał: > jo prawie wypiou jedna ze mlykym ... > > moga tera ino ta citrona pocyckac??? > > :))) pocyckać to Ty możesz coś inkszego ;) a kawa ze cytrynom wypić trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Pani Aniela dobre rady dowała 04.09.05, 10:20 niymom siouy, a wydowo mi sie ize i zymby mi puchnom :))) Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Pani Aniela też mówiła 04.09.05, 09:59 "Zanim przestąpisz domu progi,-wytrzyj najpierw język,póżniej nogi". Przed wejściem na FG proponuję wytrzeć "ręce" i mocno przymrużyć oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband keine Angst! 04.09.05, 10:02 jo jeszcze mom slypia na pou zawarte, tak ze niyma prpblymu, a rynce ...? hm, rynce dzisiej mom dwie lewe chyba :))) Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re:uostatnio ze rok tamu sie sim wygraz`oul, 07.09.05, 00:50 ballest napisała: > tego uech nie znou,;) ale znom to, ze jak cie gardlo boli, to gurglowac gardlo > z cieplom wodom ze solom! z`y na G0`rnym S`loonsku jestes` na biez`onco i takich podstawowych rzeczy niy znosz=ehh ballest zaczynosz nos tukej uoszikowc`;(((, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slunzok Re: jak lyczycie choroby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:41 Joo jak se pjerdoolna japcoka za hasiokiym to uodrazy sia lepij tshuja:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 dziynkuja Wom za dobre rady 03.09.05, 17:37 niy ma to jak dobrzy przijaciele - Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Pruskie leczenie magiczne 03.09.05, 21:39 Wspaniałe jest śląskie opowiadanie, dużo zabawy. Też po raz pierwszy spotkałam się z KURAMIN co dziauo na szlag ;) Ale polecam też metody pruskie. Na zadane choroby ludzie chorowali, to była taka jedna biołka , co czarowała, była biedna. Zadała córce Zientarki chorobe. Stara Skrzypska tak zadawała choroby, czarownica, jak nie mogła dać komu tego diabła, to go swojemu dzieciokowi bodaj dawała. To taki szed do Gierszwałdu w 1917 r , to tak wrzeszczało kolo krzyża i ksiądz wybażiał (wybawiał). Każdy ksiądz nie móg, bo mu diabeł wywrzeszczywał grzechy. Musiał być czysty. Ojciec pozieduwał noma (nam), że jak wybazioł tego czorta, to on krzyczał, co cołta (bułka) ukrad - "bom był jeszcze głupsi, bom był szurek (mały chłopiec)". Ten diobeł mnioł tak wyjść, coby nie zrobił szkody człoziekowi. Takich ludzi było gwołt - tylko ksiądz w Gierszwałdzie jech wybaział. Ludzie sie boli tych, co zadajali te choroby, jak dali jeść, to zadali. Jak Majewska jechała cugiem (pociągiem), to w Morcinkozie na banofie (na dworcu) kobzieta poziedała, co ji chłop szed od worty, to w kieszeni mnioł chleb, co go nie zjod, i 'obok taka kobzieta przyłączyła sie kiele niego i puściła mu czary do tego chleba. T jek przyszed do domu, to móził, co ten chleb ma (jego żona) z kieszeni chućko wyjąć i una wyjnoła, i już nie mnioła chleba swojego i zaraz go pomkła, a nie mogła go wypluć, i zaraz poczuła bóle, wyschła , jeść nie mogła i buła chora. To jechała do sióstr do Wotamborka. Opowiadała J.Brzozowaska, wieś Purda Duża, pow. Olsztyn 1948r Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Pruskie leczenie magiczne 03.09.05, 21:44 Sposoby leczenia A teraz bardzo ciekawe sposoby leczenia. - Środek przeciwko wycieńczeniu. Dwie baby brały chore dziecko, jedna podawała drugiej przez płot i z powrotem je odbierała. Czynność należy powrórzyć trzy razy. - Zimnica. Na zimnicę najlepszym środkiem była gorzałeczka. - Febra. Dawniej do odpędzania febry używano Ewangelii św. Jana. - Żółtaczka. Na żółtaczkę pomagało robactwo na chlebie z masłem. - Ból głowy. Cierpiącemu na ból głowy stawiano na głowie garnek z wodą, w ktorej był kawałek stali. - Ból zębów. Najlepszym sposobem na bol zebow było przyglądanie się księzycowi na nowiu w nieruchomej postawie. Inny sposób to dotknąć chory ząb trzy razy kością z cmentarza. Słoneczko , zycze szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Pruskie leczenie magiczne 03.09.05, 21:57 Podziomki albo krasnoludki to takie bakterie Mieszkańcy Prus utrzymywali, że krasnoludki to drobniutkie, czerwone robaczki, które dostawały sie do organizmu czlowieka, męczą go i powoli niszczą tak, aż w końcu biedak zupełnie wysycha. Jedynym ratunkiem dla chorego były rózne zabiegi magiczne - zawsze z użyciem popiołu dwunastkowego. Izba, w której chory przebywał, należało wymieść, a następnie rozłożyć prześcieradło na podlodze, ułożyć chorego i posypać popiołem. Odmawiano przy tym rózne formułki. Takie zabiegi czyniono w czwartkową noc, krasnoludki w tą noc lubiały wychodzić z ciała czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: dziynkuja Wom za dobre rady 03.09.05, 23:56 suoneczko pamiyntej ze nojlepze na wszyske dolegliwosci som dobre rady!!!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:41 mocie cos na wechsle dlo starych babow? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:47 szwager_ze_laband napisał: > mocie cos na wechsle dlo starych babow? myślałach żeś je chop;)tak po wyglondzie Janosika mi przipominołeś ;) to po co Ci taki przepis--to roz ,a drugi--stare baby niy majom weksli--------może o co inkszego Ci idzie? Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:50 he,he! - musza sie spytac swiykry :))) ps a jak sie to inksze nazywo??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:53 oooo!!!! abo mozno trocha wiyncyj nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:54 niy godej gupot yno tak ongyfer powiyc Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 10:59 no jak by Ci to pedziec - do niyj som jeszcze wazne te prawa kere som ograniczne datom 37go roku :))) Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 11:03 jo juz wia"# ajnfach jom pokropia swiynconom wodom. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 11:19 to ona jusz niy mo weksli yno je zmierzło-------dej Ji posłuchać ta Aniela od Hanysa,to je lykarstwo do niyj,ale niych sie to sama posłucho bo może być zło ,że sie z niyj śmiejecie Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 11:29 a mozno ona drugi roz juz te wechsle mo?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 11:36 a jakby tak poszła na grziby do laseczka i spotkała tam oupeczka i ..............żyli długo i szczynśliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 11:41 ale jak bys kajs cos o jakims lekarstwie na to suyszaua to zaro dej mi sam znac ! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 23:04 >mocie cos na wechsle dlo starych babow? Najlepsze lekarstwo to dobry humor :) Idzie rano zajónc do sklepu. Sklep eszcze zawrzity, ale przed sklepym uż je frónta zwierzóntek. Naroz se wyplańcze zajónc i smiało idzie do przodku. Niedzwiedzia to zdenerwowało i drap zajónczka chynył na koniec frónty. Zajónc se otrzepoł stanył i zaś idzie do przodku. Niedzwiedź go porwoł trzasnył z nim aż o stróm przi kóńcu frónty. A zajónc wytrwale, otrzepie se i idzie na poczóntek. Jak uż to było po piónte. Tak se zajónc otrzepie i prawi: - Tóż, kruci, jo dzisio asi tyn sklep nie odewrzym! Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 23:08 to je kajsik od Slonzokow we Pepikach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 23:13 Tak chyba jest , że Pepiczki to wspaniały humorek maja :) Humorem wyleczysz wszystkich nie tylko stare baby .... Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: jak lyczycie choroby? 04.09.05, 23:18 Na przystanku autobusowym jedna pani widzi małego synka strasznie zmazanego a zasmarkanego. - Synku, czy ty nimosz chustki? - Móm, ale cudzym babóm nie pojczujym. Wyleczeni już wszyscy ? hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 10:24 tyn wic je faktycznie jednym z nojlepszych - Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 05.09.05, 08:26 laband na wechsle to soja tabletki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwager_ze_laband Re: jak lyczycie choroby? IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 10:25 a niymo to jakis ubocznach skutkow?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 05.09.05, 21:17 Miy . Laband niy ma.Soja jest produktem naturalnym. Jakie skutki uboczne na mysli ues miou? Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: jak lyczycie choroby? 05.09.05, 22:54 Pewnie , że soja jest bardzo zdrowa. A pamietacie jak nas leczyli tranem. Dawniej w kazdym przedszkolu częstowano bajtle łyżeczką tranu i plasterkiem ogóreczka kiszonego. Jakie to bylo wstrętenje . Coś dla duszy się przyda :) Wejdzie starka do autobusu, kaj siedzi kupe młodzioków, ale nima żodnego wolnego miejsca na siedzyni. Żodyn z tych młodzioków se też nimo ku tymu, aby ji swoji miejsce ustómpił. I tak se ta starka głośno powzdechnie: "Ja, ja. Dzisio to uż nima żodnych gentlemenów." Na to se jedyn z tych młodzioków odezwie: " Gentlemeni sóm, ale miejsca nima." hej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwager Re: jak lyczycie choroby? IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.05, 11:07 pytom sie ajnfach tak, bo piernik wiy co po takich flancach poytm czuowiekowi na mysl przidzie :)) Ballest jak warzysz tysz po chinsku to mosz co chwila te kieuki w przepisacj, i prziznom sie ze mi smakujom. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 06.09.05, 13:05 Rita, gentlemenow nie ma w polskich busach a na polskich forach tysz jich niy ma, sama mozesz uo tym cos godac! Laband, mosz recht, jak warzysz po chinsku to zawsze soji uzywosz i rozne kieuki, no Ty pieroniku, tera wiym czymu te dziouchy se zawsze pytajom, Ballest, zaprosisz mie z mojym synkiem na chinszczyzna ;) a moja zawsze przezywou, juzas te bambusy warzysz ? -- pyrsk Ballest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwager Re: jak lyczycie choroby? IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.05, 13:24 ja, ja, te frelki dzisiej som lyniwe i rozbestwione, a o warzyniu ani im sie myslec niychce :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 06.09.05, 13:28 godosz inne "sprawy" te maszkyty troupiom ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 06.09.05, 13:35 - Oma cos cie dzisiej na obiad mieli - pytou sezona wnuczka co se z Gorolowic na Slonsk przykludzioua - no wiysz dzioucha, dzisiej sciyrka zech zjadua - Scierka oma, to muszymy nowou kupic. bo czym bydam wycieraua. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwager Re: jak lyczycie choroby? IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.05, 13:41 :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 06.09.05, 14:00 Widzam tam pora fehlerow miauo byc . "Babciu a co dzisiaj na obiad jadlas - pytou se zona wnuczka co se z Gorolowic na Slonsk przykludzioua - no wiysz dzioucha, dzisiej sciyrka zech miaua, bo to przeca take zdrowe jest - Babcia, nam scierke zjadla?, oj to musimy nowa kupic, bo czym bedziemy wycierac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black Re: jak lyczycie choroby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:00 Ty sobie raczej daj spokój z leczeniem. Wszystkim lżej będzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: jak lyczycie choroby? 06.09.05, 15:57 "Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś - praktycznie biorąc - nikt już nie jest zdrowy." Bertrand Russell. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black Re: jak lyczycie choroby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:25 hehehe, myha, życzę Ci dużo zdrowia:)) Ale proszę, ballest coś sensownego powiedział, znaczy się zacytował poważnego człowieka. Tak trzymaj balest. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Woda lek na całe zło 06.09.05, 18:59 "Woda nie tylko słucha,ale zmienia się pod wpływem słów.Możemy pozytywnie programować wodę zawartą w naszych ciałach(70% u dorosłej osoby).Osiągniemy to poprzez dbałość,by w naszych mózgach rodziły się tylko dobre myśli ,a nasze usta opuszczały tylko dobre słowa (a ręce pisały) Gdy masz pretensje do męża ,żony,szefa itp.,nie krzycz,nie złość się i nie narzekaj.Skieruj do nich dobre myśli i słowa miłości.Jeśli pod ich wpływem zmieni się 70% zawartości ich ciała i psychiki,wzajemne relacje poprawią się." Na podst."Woda-obraz energii życia".Masaru Emoto Badacz twierdzi że zarówno dobre,jak i złe energie docierają do wszystkiego ,co żyje ,poprzez wodę .Woda to życie.Udało mu się wykonać zdjęcia kryształow wody.Woda starała stworzyć piękny obraz kryształow przy dobrych słowach ,a natomiast 'ty głupku" kryształ podzielił się na wiele małych kawałków. A reakcja wody na słowa 'mam cię dość,zabiję cię"po prostu przeraża.Zwrot ten przecież jest nadużywany (młodzież)i może stąd tyle agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Dekalog -"Na zdrowie" 06.09.05, 19:51 1.Cukier i sól to biała śmierć,skraca życie o ćwierć. 2.Kto śniadań nie jada ,ten z sił opada. 3.Kto pracuje ,ten nie choruje. 4.Zażywaj miłości ku zdrowotności. 5. Kto żyje za szybko,ten schodzi do grobu za prędko. 6.Nogi trzymaj w cieple,głowę w chłodzie,żółądek na noc o głodzie. 7.Zawał jeżdzi autem,zdrowie chodzi piechotą. 8.Witaj brzusiu,żegnaj siusiu. 9.Kto w łóżku długo gnije,ten na świecie krótko żyje. 10.Jak się idzie na wieki,nie pomogą leki. Z paru przyszłoby mi się spowiadać:( Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Dekalog -"Na zdrowie" 06.09.05, 21:22 "> Z paru przyszłoby mi się spowiadać:(" Ciekawe z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black Re: Dekalog -"Na zdrowie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:29 Znachorzy chcą odebrać człowiekowi radość życia, stąd te wszystkie zakazy, nakazy, ostrzeżenia. Ale naprawdę warto je stosować, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Dekalog -"Na zdrowie" 06.09.05, 21:47 ballest napisała: > "> Z paru przyszłoby mi się spowiadać:(" > > Ciekawe z czego? Ciekawość to pierwszy stopień do piekła;)) Ale tak najbardziej to mi 6 nie pasuje,lubię sobie dobrze podjeść wieczorem,czasami i w nocy wstanę(zwłaszcza jak ciacha są):( No i z 5,ten pośpiech teraz,wszystko w biegu:( Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Dekalog -"Na zdrowie" 06.09.05, 21:42 annak12 napisała: > 1.Cukier i sól to biała śmierć,skraca życie o ćwierć. > 2.Kto śniadań nie jada ,ten z sił opada. > 3.Kto pracuje ,ten nie choruje. > 4.Zażywaj miłości ku zdrowotności. > 5. Kto żyje za szybko,ten schodzi do grobu za prędko. > 6.Nogi trzymaj w cieple,głowę w chłodzie,żółądek na noc o głodzie. > 7.Zawał jeżdzi autem,zdrowie chodzi piechotą. > 8.Witaj brzusiu,żegnaj siusiu. > 9.Kto w łóżku długo gnije,ten na świecie krótko żyje. > 10.Jak się idzie na wieki,nie pomogą leki. > > Z paru przyszłoby mi się spowiadać:( a ja odwrócę i powiem , że do kilku sie stosuję :)) Odpowiedz Link Zgłoś