Dodaj do ulubionych

co za noc - II

05.10.01, 20:18
trochę wcześniej - bo przed osiąnięciem setki, ale na "oddolne" życzenie -
zaczynam część drugą nocy nie zawsze samotnych
na początek taki fragment:

Pókim się łudził, że jestem kochany,
że czyjąś pamięć wszędzie z sobą mam:
choćbym był zabiegł gdzieś za oceany
lub w step niezmierny, nie czułbym się sam - -
Obserwuj wątek
    • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 20:38
      to je to czego mi tukej je mocka za malo - ino Ecik szkryklo trocha konskow a
      przeca konski to je piykno rzecz - jak mosz jeszcze to zawsze cosik posli . Jo
      tysz sam cos odymie wcisna . ale dzisiej musza juz zaro cisnonc do roboty

      Pyrsk !
    • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.*.*.* 06.10.01, 01:40
      ..."Chcesz juz isc? Jeszcze ranek nie tak blisko,
      Slowik to a nie skowronek sie zrywa
      I spiewem napelnia trwozne ucho Twoje"...

      ...wiec udzielac sie do diabla!!!!

      ...pierwsze to Szekspir, drugie to ja... :)))
      • meg_s Re: co za noc - II 06.10.01, 01:51
        Dobranoc! Dobranoc, ojczyzno!
        Już księżyc na srebrnej lśni tacy.
        Dobranoc! I niech ci się przyśnią
        pogodni, bogaci Polacy!

        Że luźnym zdążają tramwajem
        wytworną konfekcją okryci.
        I darzą uśmiechem się wzajem,
        i wszyscy do czysta wymyci.

        I wszyscy uczciwi od rana,
        od morza po góry aż hen!
        Dobranoc! Ojczyzno kochana!
        Już czas na sen.

        ja już raczej kończę dyżur - wybacz Mirku,że zostawiam Cię samego na
        posterunku - Dobranoc!

        • Gość: Ballest Re: co za noc - II IP: 62.67.92.* 06.10.01, 03:42
          Meg, ten ostatni wierszyk to chyba nie od Ciebie?
          • meg_s Re: co za noc - II 06.10.01, 09:26
            Gość portalu: Ballest napisał(a):

            > Meg, ten ostatni wierszyk to chyba nie od Ciebie?

            toż tobardzo stary mistrz Przybora, nie podpisałam bo to kanon

            • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.01, 15:11
              Poradzi mi kerys przipomniec , kery szkryflorz to naszkryflol (fragmynt) ?

              Pajac na dachu gra pantomimy
              Nagle talarem do stop mi spadl
              Jakis ty smieszny jaki dziecinny
              Wszyscy my tacy , ja , ty i wiatr
              • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 07.10.01, 04:18
                Glowy nie dam, ale mam wrazenie ze to Konstanty Ildefons Galczynski


                PROSBA O WYSPY SZCZESLIWE

                A ty mnie na wyspy szczesliwe zawiez,
                wiatrem lagodnym wlosy jak kwiaty rozwiej, zacaluj,
                ty mnie ukolysz i uspij, snem muzykalnym zasyp, otuman,
                we snie na wyspach szczesliwych nie przebudz ze snu.

                Pokaz mi wody ogromne i wody ciche,
                rozmowy gwiazd na galeziach pozwol mi slyszec zielonych,
                duzo motyli mi pokaz, serca motyli przybliz i przytul,
                mysli spokojne ponad wodami pochyl miloscia.


                1930

                • meg_s Re: co za noc - II 07.10.01, 08:29
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > Glowy nie dam, ale mam wrazenie ze to Konstanty Ildefons Galczynski
                  >
                  w każdym razie, w jego stylu
                  Mirku czy to obchody tak Cię nastroiły?
                  • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.01, 21:36
                    A sam konsek Eichendorffa kery przetumaczol B.Lubosz


                    Tesknota za strona ojczysta
                    (do mojego brata)

                    Ty wiesz , ze w tamtych drzewach
                    Drzemie czerwony krag
                    Noca , jak w sennych echach
                    Park w spiewny uderza ton .
                    Noca przez otok ciszy
                    Biezy do mnie ten glos.
                    Wolam cie z serca niszy ,
                    Bracie , do mnie sie zglos .
                    Obcoscia wszyscy raza
                    Odretwia mnie cudza ton ,
                    Ruszajmy zgodnie razem .
                    Z ufnoscia podaj dlon .
                    Wspolnym pojdziemy tropem
                    Az do znuzenia bark ,
                    Schylimy nad ojca grobem
                    tam , starej piesni czar .

                    Tak pisol Pieron z kole Raciborza w 1837 roku - to je taki nasz slonski
                    Mickiewicz .

                    Pyrsk !
                    • meg_s Re: co za noc - II 08.10.01, 00:26
                      nareszcie mam odblokowany serwer - jest tam jeszcze ktoś?
                      • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.01, 00:29
                        jo ! - ale dugo juz niy pociongna
                        • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 08.10.01, 00:30
                          Wlasnie wszedlem
                        • meg_s Re: co za noc - II 08.10.01, 01:06
                          Gość portalu: Szwager napisał(a):

                          > jo ! - ale dugo juz niy pociongna

                          nostalgiczny ten wiersz powyżej - coś na jesień

                          • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 08.10.01, 01:12
                            NOC - Julian Tuwim


                            Przyjdziesz noca. Zostaniesz do rana
                            I otulisz mnie miekko ramiony.
                            Ja ci powiem: o, moja nieznana.
                            Ty mi powiesz: o, moj wyteskniony.

                            Bedziesz moja. Ustami sie wpije
                            W wargi twoje, od nocnych roz krwawsze,
                            Oblakany szal szczescia przezyje,
                            Ale umrze cos we mnie na zawsze.

                            Zacaluje cie soba! W pierscieni
                            Splot drgajacy zakuje twe cialo,
                            I usniemy rozkosza zmeczeni
                            I niepomni, ze wszystko sie stalo.

                            Obudzimy sie. Ciezka nienawisc
                            W gluchych duszach bez slow poczujemy.
                            Zlo nam w oczach zaswieci, jak zawisc,
                            I jak glaz bedzie smutek nasz niemy.

                            Ale noca znow przyjdziesz. Do rana
                            Bedziesz slodko mnie tulic ramiony.
                            Ja ci powiem: o, moja nieznana!
                            Ty mi powiesz: o, moj wyteskniony!



                            Siodma Jesien, 1922

                            • meg_s Re: co za noc - II 08.10.01, 01:17
                              robi się gorąco -chyba pora oderwać się od klawiatury
                              • meg_s Re: co za noc - II 08.10.01, 01:23
                                Dobranoc! Dobranoc, mężczyzno
                                zbiegany za groszem jak mrówka!

                                Dobranoc! Niech sny ci się przyśnią
                                porosłe drzewami w złotówkach. (mogą być marki, ale się nie rymują)

                                Złotówki jak liście na wietrze
                                czeredą unoszą się całą.

                                Garściami pakujesz je w kieszeń,
                                a resztę taczkami - w PeKaO!

                                Aż prosisz, by rząd ulżył tobie
                                i w portfel zapuścił ci dren.

                                Dobranoc! Dobranoc, mój chłopie!
                                Już czas na sen.

                                • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 09.10.01, 03:14
                                  Kazimierz Tetmajer :
                                  EROTYKI


                                  LUBIE, KIEDY KOBIETA...


                                  Lubie, kiedy kobieta omdlewa w objeciu,
                                  kiedy w lubieznym zwisa przez ramie przegieciu,
                                  gdy jej oczy zachodza mgla, twarz cala blednie
                                  i wargi sie wilgotne rozchyla bezwiednie.

                                  Lubie, kiedy ja rozkosz i zadza oniemi,
                                  gdy wpija sie w ramiona palcami drzacemi,
                                  gdy krotkim, urywanym oddycha oddechem
                                  i oddaje sie cala z mdlejacym usmiechem.

                                  I lubie ten wstyd, co sie kobiecie zabrania
                                  przyznac, ze czuje rozkosz, ze moc pozadania
                                  zwalcza ja, a sycenie zadzy oszalenia,
                                  gdy szuka ust, a leka sie slow i spojrzenia.

                                  Lubie to - i te chwile lubie, gdy kolo mnie
                                  wyczerpana, zmeczona lezy nieprzytomnie,
                                  a mysl moja juz od niej wybiega skrzydlata
                                  w nieskonczone przestrzenie nieziemskiego swiata.
                                  • meg_s Re: co za noc - II 09.10.01, 03:41
                                    hej, to mój idol...odbierasz mi głos? :)
                                    jak to miło że ktoś czuwa, choć dla Ciebie to jeszcze nie czuwanie
                                    • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 09.10.01, 04:35
                                      meg_s napisał(a):

                                      > hej, to mój idol...odbierasz mi głos? :)


                                      alez skad! Po prostu chce pokazac, ze sa inne rzeczy oprocz whisky ktore lubie :))
                                      • meg_s Re: co za noc - II 09.10.01, 05:19
                                        Mów do mnie jeszcze... Za taka rozmową
                                        tęskniłem lata...każde twoje słowo
                                        słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze - -
                                        mów do mnie jeszcze...

                                        Mów do mnie jeszcze...Ludzie nas nie słyszą,
                                        słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
                                        jak kwiatem, każdym słowem twym sie pieszczę - -
                                        mów do mnie jeszcze...
                                  • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.01, 11:45
                                    a sam taki maly konsek odymie


                                    KONSEK ER(OT)YKI

                                    Wargi w kere idzie sie prawie wcyckać
                                    Choćby w czerwono podzimka
                                    Przitulić papla do papli
                                    Jynzykiym pokilać jynzyk
                                    Kusikym poprzoć cyceczkom
                                    Rynkom tyknońć co niy idzie
                                    Aże „ sztrom „ miarkować do końca
                                    I pszoć a niy poradzić sie spamiyntać
                                    • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.01, 00:52
                                      co je ? Bolo za zberezne , abo take zle ?
                                      • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.*.*.* 11.10.01, 02:40
                                        Ani jedno, ani drugie - ja mam nadzieje ze to tylko dlatego ze Meg ma problemy
                                        z laczem... przynajmniej mam nadzieje...

                                        ELZBIETA BINSWANGER-STEFANSKA

                                        jezyk jezyka


                                        wprawiony w ruch sila oddechu
                                        i seria kilku innych impulsow

                                        jezyk

                                        wykonal nastepujace czynnosci:

                                        w ulamku sekundy splaszczyl sie
                                        przywierajac do podniebienia
                                        w nastepnym zawisl miedzy
                                        lekko rozwartymi zebami
                                        skrecajac sie w tyl by moment
                                        pozniej podwinietym koniuszkiem
                                        uderzyc najpierw w dolne
                                        potem gorne zeby
                                        i znow klapnac o dolne

                                        powietrze poslusznie zasyczalo

                                        fala rozlala sie po pokoju
                                        zataczajac coraz szersze kregi
                                        zabebnilo o szyby, sufit, jedno ucho
                                        (drugie zagluszala poduszka)

                                        tamtatatam

                                        mozg jak najdokladniej zdeszyfrowal tresc:

                                        "czesc"

                                        nim zdazylam sie zdziwic
                                        fala wsiakla w koldre

                                        przeslyszenie?

                                        przeciez to ten sam jezyk ktory wczoraj...
                                        piruety... na piersiach...

                                        to ktore bylo przejezyczeniem?


                                        • Gość: Szwager Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.01, 09:46
                                          To bolo dobre i na miejscu .

                                          Jo mom ale do Wos cosik od jednego karlusa kery szkryklo jak jo po Slonsku a
                                          slychac w jego godce konsek inkszo "farba" Slonskego .

                                          Czopka gruszek

                                          Jakbys mie mog Ponie
                                          wrocic nazod w te czasy
                                          kaj wszystek piykne , nowe i piyrsze
                                          i slodki jak z marcypanu
                                          kaj dni na gryfnyj zlotyj kecie
                                          a noce oft bojaniym przewionzane
                                          kaj syrce niy habiciyj wiyrze
                                          a kropowato , niyflostrowano dusza
                                          honcwota krokym tancowano
                                          moze jydnak niy Ponie
                                          lepij niy rob mi tego
                                          bo coz bych zrobiol
                                          z czopkom gruszek
                                          i ziorkym nadzieji
                                          kero mi lostala .




                                          Pra ze piykne !

                                          Pyrsk !
                                          • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.*.*.* 12.10.01, 04:15
                                            Szwager - wyglada na to ze zostaismy tu sami! Dobra, zawsze mozna zmienic ton!

                                            Maria Jasnorzewska-Pawlikowska

                                            WOJNA TO TYLKO KWIAT


                                            To tylko straszliwy kwiat
                                            Rosliny, ktora jest Zyciem;
                                            To tylko wybuch i kolor
                                            Ciernistych, codziennych pnaczy,
                                            Krzewiacych sie dziko i bitnie;

                                            To tylko okropny kwiat
                                            Tego co jest -
                                            Plomienny, az w oczy kole,
                                            Oczy nasze, placzace obficie!

                                            Kwitnac musi, az nie przekwitnie,
                                            Na upiornej tracac czerwieni,
                                            Az sie w strzepy zzolklych gazet nie przemieni,
                                            Az parady swojej nie zakonczy...



                                            • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.*.*.* 12.10.01, 05:21
                                              A nich tam... bardzo ja lubie... a to w koncu noc...

                                              Maria Jasnorzewska-Pawlikowska

                                              LISTY


                                              Pani traci juz wszelka powage:
                                              Czyha w bramie na listonosza!
                                              Patrzy smutno, usmiechem go blaga
                                              jak ranny lezacy na noszach.

                                              Dni tej pani bez listow tona,
                                              ida na dno w zalu bez granic...
                                              az sie dziwi zmartwiony listonosz:
                                              "Ja bym tam napisal do pani"...
                                            • Gość: meg Re: co za noc - II IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 22:57
                                              Gość portalu: Mirek napisał(a):

                                              > Szwager - wyglada na to ze zostaismy tu sami!

                                              Z przerażeniem przeczytałam, że obaj żegnacie się z forum - i co ja bez Was bez
                                              Was będę tu robić po nocach?
    • Gość: meg Re: co za noc - II IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 03:37
      ciemno wszędzie, głucho wszędzie - to ja tez idę spać - dobranoc
      • Gość: XJ600 Re: co za noc - II IP: *.necik.pl 16.10.01, 21:02
        Czarny Kot


        Na podwórku, tuż za bramą-
        czarnej sieni czarny wlot.
        W sieni dzień i noc tak samo
        rezyduje Czarny Kot.

        Uśmiechając się pod wąsem
        czai się w ciemnościach, łotr.
        Drą się koty w niebogłosy,
        ale milczy Czarny Kot.

        Myszy dawno już nie łowi,
        stroszy wąs i śmieje się -
        łapie wszystkich nas za słowo
        i kiełbasę naszą je.

        Ani żąda, ani prosi,
        Kryje w ślepiach żółty blask.
        Każdy sam mu coś wynosi,
        jeszcze mu się kłania w pas.

        Nie zamiałczy ani razu,
        ale z sieni - ani rusz;
        o framugę ostrzy pazur,
        jakbyś miał na gardle nóż!

        Stąd też wszyscy przygnębieni,
        wszystko w domu - byle jak...
        Światło by założyć w sieni...
        Ale jakoś chętnych brak!

        Bułat Okudżawa
        • hanys_hans Re: co za noc - II 16.10.01, 22:33
          XJ600, jak ci sie mierznie to sepus´c´ "glywicke radio szanty"
          sam mosz adresa: http://www.platforma.pl/szanty/

          PYRSK!
          • Gość: XJ600 Re: co za noc - II IP: *.necik.pl 17.10.01, 19:04
            hanys_hans napisał(a):

            > XJ600, jak ci sie mierznie to sepus´c´ "glywicke radio szanty"
            > sam mosz adresa: http://www.platforma.pl/szanty/
            >
            > PYRSK!

            strasznie dziś smęcą :)
            • Gość: Obrzida Re: co za noc - II - O Poranku IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.01, 07:10
              O Poranku

              Pelnoscia jelita grubego
              Terrorem napelniam lazienke,
              Pod oknem wiedna begonie,
              Ja dusze - malo nie pekne!
              Czy to nie piekne, ze z rana
              Uwalniam cialo i dusze
              Od tego co wczoraj zjadlem,
              I czego trawic nie musze?
              Jak dobrze, ze wiatrak wierci
              I wieje za okno te smrody,
              Begonio, tak mi cie szkoda.
              Witaj jutrzenko swobody!

              • meg_s Re: co za noc - II - O Poranku 22.10.01, 18:40
                Gość portalu: Obrzida napisał(a):

                > O Poranku >
                > Pelnoscia jelita grubego
                > Terrorem napelniam lazienke,...itd

                czy chcesz zmienić nick na: Obrzid(liw)a???
    • Gość: meg Re: co za noc - II IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 04:08
      Taki tam spokój... Na gór zbocza
      światła się zlewa mgła przezrocza
      na senną zieleń gór.

      (...)
      Patrzę ze szczytu w dół: pode mną
      przepaść rozwarła paszczę ciemną -
      patrzę w dolinę, a dal:

      i jakaś dziwna mnie pochwyca
      bez brzegu i bez dna tęsknica,
      niewysłowiony żal.
      • meg_s Re: co za noc - II 02.11.01, 23:59
        Noc Zaduszna - Dziady - duchy są dziś bliżej nas
        "..spieszmy się kochać ludzi - tak szybko odchodzą"
        • Gość: meg Re: co za noc - II IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 04:09
          "Przychodzisz do mnie noc po nocy,
          śnisz mi się długo i boleśnie - -
          patrzę w twe oczy, a twe oczy
          są jak dwa zimne światła z lodu."

          i może dlatego ostatnio nie sypiam po nocach :-))
          • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 00:42
            Kazimierz Tetmajer


            BYLBYM CIE ODDAL ...


            Bylbym cie oddal, pokim cie mial,
            za dzika te jedynie
            swobode, z jaka wicher gna
            przez moich skal pustynie.

            Slodkich twych objec wyrzeklem sie,
            dla mary czczej i proznej -
            dzis moze bym za ciebie dal
            ziemie, lecz zal za pozny ...



            PRZECHODZA CZASEM...


            Przechodza czasem kolo mnie kobiety -
            wizje i sny -
            spogladam na nie plomieniami zrenic
            szepcac: to ty!...

            Lecz one ida dalej, mym zludzeniom
            zadajac klam,
            a ja, z zawodem nowym i gorycza,
            znow jestem sam
            • Gość: meg Re: co za noc - II IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 03:26
              co za noc - a ja ciągle mam kłopoty techniczne, pocztę odbieram raz na tydzień,
              mam jeden monitor na dwa komputery itp

              "Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą, ????
    • Gość: Jimi Re: co za noc - II IP: *.gateway.silesianet.pl 19.11.01, 22:25
      Nie wiem jak długo zostanę, ale napiszę Wam mój ulubiony. Jest to tekst
      irlandzkiej pieśni w stylu "sean nos" zatytułowanej "My Lagan Love" Znam w
      miarę dobre tłumaczenie tylko do pierwszej zwrotki: Wyjaśnienie - Lagan to
      nazwa strumienia:

      Tam gdzie Lagan wody toczył
      Tam zakwitła lilia biała
      Gwiazdami lśniły jej oczy
      i noc we włosach miała

      Kiedy ją kochałem skrycie
      jej serce było mi katem
      zabrała mi wolność i życie
      bo miłosć rządzi tym swiatem

      ... a teraz oryginał (tutaj to brzmi odpowiednio)

      Where Lagan Stream sings lullaby
      there glows a lilly fair...
      The twilight gleam is in her eyes
      the night is on her hair

      And like a lovesick leenashee
      She hath my heart in thrall
      No life I own, nor liberty
      For love is a Lord of all

      ... gdybym jeszcze mógł pokazać Wam to w dobrym wykonaniu... ach!!! ciarki
      przechodzą
    • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 20.11.01, 02:16
      KONSTANTY ILDEFONS GALCZYNSKI

      WE SNIE


      We snie jestes moja i pierwsza,
      we snie jestem pierwszy dla ciebie.
      Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
      psach na ziemi i ptakach na niebie.

      We snie w lasach sa jasne polany,
      spokoj zloty i nieslychany,
      pocalunki zielone jak paproc.

      Albo jestes egipska krolowa,
      jak miod slodka i madra jak sowa,
      a ja jestem dla ciebie jak swiatlo.


      1946


    • Gość: meg Re: co za noc - II IP: 192.168.0.* 12.12.01, 23:21
      Witaj Mirku- miło znowu Cię spotkać! Mam nadzieję, że to oznacza iż najgorsze
      chwile już za Tobą.
      Na dobry początek - Grechuta
      "Chodźmy tam gdzie nas oczy poniosą,
      chodźmy tam gdzie niełatwy jest czas.
      Czas zieleni, łez i rosy,
      czas innego nowego dnia.
      Zabierz wszystkie własne myśli,
      zabierz swego szczęścia łut.
      Tam gdzie wszystko jeszcze dla Ciebie,
      czekaj dnia, przyjdzie znów.
      Zawierz tylko takim słowom,
      które niesie z sobą sen,
      o nieznanym szklanym domu,
      gdzie nadejdzie dzień za dniem.
      Siądziesz tam przy wspólnym stole,
      znajdziesz w winie wiatru szum.
      Tam gdzie wszystko jeszcze dla Ciebie,
      czekaj dnia przyjdzie znów.
      • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 13.12.01, 01:27
        Dzieki. Wrocilem z "dalekiej podrozy" ale wszystko jest juz dobrze. Jak to
        Czeslaw Milosz napisal;

        TAK ZWANE ZYCIE


        Tak zwane zycie:
        wszystko, co dostarcza tematow operze mydlanej,
        nie wydawalo mu sie godne opowiesci,
        czy tez chcialby mowic, ale nie umial.
        Dziwily go poplatane historie mezczyzn i kobiet,
        ciagnace sie az po migotliwa niepamiec.
        Sam umial tylko zaciskac zeby i znosic,
        czekajac, az starosc odbierze dramatom znaczenie
        i prysnie opera mydlana
        milosci, nienawisci, pokus i zdrad.


        Moje problemy byly mniej erotyczne, ale przynajmniej nie musze czekac az do
        starosci aby dromaty stracily na znaczeniu ;)


        PS> Sprawdz swoj @clan

    • Gość: _______ Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 03:05
      Pusto noc

      Idziesz furt
      My sam bez Twoich ryncow
      Czi noce spomniynia żegnomy
      Na cesta okno roztwarte
      Zaskorka przepijomy
      Pamiyntej , co zawsze
      W nastympnym momyncie
      Na tym świecie
      Zygar zaś pondzie
      Poleku
      Czeko na zmiuowanie

      • Gość: Mirek Re: Pusto noc IP: *.sympatico.ca 13.12.01, 03:32
        Milo Cie znowu uslyszec Szwager! Wpadles na chwile, czy na dluzej? Ja chyba na
        dluzej (mysle ze uregulowalem co wazniejsze sprawy) ale na pewno rzadziej. Co
        nowego u Ciebie? A moze sie myle...
        Przyznam ze jestem w nastroju rocznicy stanu wojennego...juz po raz dwudziesty.

        JAN BRZECHWA

        OJCZYZNA

        Gdy padnie slowo "Ojczyzna" -
        Wierny odpowie glos,
        I odmlodnieje siwizna,
        I odmlodnieje los.

        Nad Wisla burza zawisla,
        W burzy mlodnieje spiew,
        Woda w Wisle nie wyschla,
        W zylach nie wyschla krew.

        O, matko! Mundur mi podaj,
        Ten sprzed dwudziestu lat,
        Krew moja znowu jest mloda
        Jak rozmarynu kwiat.

        O, matko! Moj mundur szary
        Bog mi kulami szyl,
        Kulami uczyl mnie wiary
        Kiedy juz braklo sil.

        Zolnierskie podaj mi buty,
        Te sprzed dwudziestu lat
        W takt dumnej zolnierskiej nuty
        Pomaszeruje w swiat.

        Co serce w prostocie wyzna,
        Tego nie trzeba kryc:
        Gdy padnie slowo "Ojczyzna" -
        Znow warto bedzie zyc.

        • Gość: ______ Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 03:42


          "Myśli

          Nie mówię swoich myśli do końca:
          ukrywam je w wyznaczonym miejscu, aby nie przenikły do sfery,
          w której zaczynają się zastrzeżenia i wątpliwości.
          Znam dobrze ten moment, gdy różności i przeciwstawienia
          zbliżają się
          wzajemnie nachodzą na siebie, przecinają się
          jak równoległe przedłużone
          w nieskończoność

          Marta Taneta"
          • Gość: Mirek Re: Pusto noc IP: *.sympatico.ca 13.12.01, 03:52
            ...rozumiem...dobranoc...
            • Gość: _____- Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 03:59
              Pyrsk !

              Cygon

              Poradzi fajnie grac
              Dusza mo przeca cygonsko
              Obejrzyj sie go na ulicy
              Kejby niy on
              Niy wiedziol bys
              Co Twoja dusza tysz je cygonsko
              A mozno to je ino cyganstwo(?)
              Niy
              Przeca on tam je i gro .

              Dobranoc !

              PS

              Przepraszom , tyn konsek bou od autorki , keryj je Marta Teneta .
              • Gość: meg Re: Pusto noc IP: 192.168.0.* 13.12.01, 04:46
                Dobranoc???? i zostawicie mnie samą?
                • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 13:16
                  Hobbici odznaczajom sie doskonalym sluchem i bystrym wzrokiem , a chociaz sa
                  sklonni do tycia i nie lubia sie spieszyc bez potrzeby , ruchy maja zwinnne i
                  zgrabne .Zawsze posiadali dar szybkiego i bezszelestnego znikania
    • ivo Re: co za noc - II 14.12.01, 15:47
      Forum Gliwickie widze ogromne
      ludzie je pelnia
      -i cienie.
      • Gość: ivo Re: co za noc - II IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 14.12.01, 15:52
        mialo byc;
        Forum Gliwickie widze ogromne
        wielkie powietrzne przestzenie
        ludzie je pelnia i cienie
        • Gość: Hobbit Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.01, 22:46
          Do Dunedainow !


          Te czasy , Trzecia era Srodziemna , to juz dzisiaj odlegla przeszlosc i
          wszystkie kraje bardzo sie od owej epoki zmienily .



          mniej wiecej w tej samej epoce konczy sie okres legend , a zaczyna historia
          Hobbitow .



          • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 00:00
            Na glazie troll , samotny gosc ,
            Obgryzal smetnie gola kosc .
            Juz pare lat tak jadl i jadl
            (o mieso bylo trudno)
            I prudno , i mrudno -
            W jaskini mieszkal skromnej dosc ,
            A o mieso bylo trudno

            ....
            • Gość: Mirek Re: Pusto noc IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 00:47
              BARBARA EWA KAMINSKA-KOBOS

              KROPLE ZYCIA


              Poezje

              Krople zycia
              Zbieram krople zycia do dzbana
              ukrytego za drzwiami mojego dnia.

              Czarne, szare,
              popielate i brunatne
              sa krople mojego smutku.

              Czerwone, rozowe,
              pomaranczowe i zolte
              przypominaja mi radosc.

              Blekitne sa chlodne,
              lecz razem z zielonymi
              przynosza mi nadzieje.

              A biale sa czystoscia,
              niewinnoscia i oddaniem.

              Kropli przybywa.


              2000


              • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 00:53
                Couko w trowie

                Moje marzynia som jak motyle
                Kere furgajom kaj żech ich rod
                Twoje spojrzynia widziouch we trowie
                Choby te kwiotki coch kedyś rwou
                Możno weznymy kwiotkow spletymy
                Blank wielki buket
                Ajnfach ze pszonia kolorow moc
                Kolorow oczow i piyknych uczuć
                Kerech roz doznou a w sercu skrou
                Tak w Twoich wosach dzisiej je woniom
                Kej rynkom tykom kwiotkow kosmyki i trowy noc
                Bo nocom niyśpia , juzaś spominom
                Jakech sie z Tobom we trowie paczou
                Na wiyrch , ku gwiazdom ,w zielony ksiynżyc
                Zielony buynkit - tyn kolor nocy
                Na końcach rzynsow wargamich kuod
                Na Twoich rzynsach dangom sie miyniou
                Trowy i kwiotkow i pszonia splot
                A noc niy czorno ino zielono
                A możno modro
                A możno ajnfach
                Szczyńście żech znod


                • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 00:55
                  tak mog godac Hobbit do Meluzymy
                  • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:14
                    to Meluzyna - slimto godauy kedys slonske oumy , i suchauy jak na wieczor
                    wiater za oknami dycho . - Szuko od niego dzieci ...
                    aby wiycie co je Meluzyna ?
                    • Gość: Meluzyna Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:40
                      bolo to blank downo , downo . Downo tymu na slonsku niy bouo jeszcze kominow i
                      szybow . Zamiast nich bouy lasy , w kerych kroua sie couko mocka bojkow i
                      takich rztomaitych . Niyroz jak ....
                      • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:00
                        niykedy jakis czuowiek straciou sie w gynsych kszokach i naroz pokozou mu sie
                        couki pouny dziwow swiat . Roz sie tak przitrefiouo modymu Jorgusiowi . Bouo
                        prawie popolednie - prziszou czas odpoczynku po coukym tydniu ciynzkyj roboty .
                        Jorgus ....
                        • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:06
                          na tyj cescie na keryj szou do mamy , kero miyszkaua blank blisko , w mauyj wsi
                          zarzki za lasym , naroz oboczou jakies swiateuko . Szou dalyj i ... obeizou
                          naroz piykny pauac . Podszou blank blisko i na hofie oboczou tako blank , blank
                          piykno frelka - ja to boua chyba jako princesa
                          • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:10
                            Ta dziouszka tysz go juz uwidziaua . On zaro wiedziou co jyj pszaje a ona i
                            jymu tysz pszaua - ja tak bouo .

                            W dziyn slubu Meluzyna - bo tak jyj bouo , pedziaua mu tak "Szac , jo je twoja
                            i niy bydzie inaczyj , ale pamiyntej -
                            • Gość: Meluzyna Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:14
                              ... w kozdo sobota popoledniu musza byc we mojyj cimrze aze do niydzieli rano .
                              Obiecej mi , co sie w zodyn dziyn niy bydziesz uonkwiou , co jo wyrobiom tam
                              dryny .
                              Jorgus borok musiou pedziec _ja_
                              • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:28
                                Meluzyna szynkua mu noipiyknieiszy ze usmiychow kere miaua . Na somprzod zyli
                                blank szczynsliwe ale naroz , kaisik za rok abo czi , Jorgus naroz poczul sie
                                markotny i se pomyslou "co tysz ona tam wydziwio we tym cimrze za tami
                                drzwioma ?
                                • Gość: `Meluzyn Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:33
                                  Naroz , prziszou na to coby kuknonc bez dziurka od klucza - co tysz ona tam
                                  wyrobio - prziblizou sie blank blisko i ...obeizou co ona to boua na pou ryba
                                  a na pou kobiyta - takyj jyj niyznou . Naroz ryknou ..Meluzyna !
                                  ona sie obrocioua i ....
                                  • Gość: Hobbit Re: Pusto noc IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 09:30
                                    i Meluzyna sie stracioua w blank czornyj nocy .
                                    To wszysko bouo juz blank downo , downo tymu . Dzisiej tam kaj bouy wielke lasy
                                    je mocka kominow i wielkich domow , ale Meluzyna poradzicie tam jeszcze od
                                    czasu do czasu trefic . Tak furgo ze wiatrym po Slonsku i suychac niykedy jak w
                                    nocy sie zoli i wzdycho .

                                    Ja , dyc tak przeca slimto Meluzyna . Tak godajom stare Slonzoki - ... szuko
                                    ajnfach swoich dzieci .

                                    Pyrsk !
    • Gość: Hobbit Pusto noc II IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:18
      I przyszedl Tom , ten maly - wiesz ,
      I soytal trolla : co ty jesz ?
      O , ladnies wpadl - to wuja gnat ,
      Co dawno w grobie lezy -
      I biezy , i wrezy -
      Wuj dawno umarl , chcesz to wierz -
      Myslalem : biedak w grobie lezy .


      • Gość: Mirek Re: Pusto noc II IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 01:20
        MARIAN HEMAR

        "DZIADY"
        Ciemno wszedzie, glucho wszedzie,
        Co to bedzie, co to bedzie?

        Cyrankiewicz na premierze
        Palce gryzie, strach go bierze

        Takie cos na polskiej scenie!
        Czyje to niedopatrzenie?

        Cenzor, widac, nie uwaza,
        Nie okreslil egzemplarza!

        Ciemno wszedzie, glucho wszedzie,
        Co to bedzie, co to bedzie?

        Pan Gomulka blady siedzi,
        Z przerazeniem "Dziady" sledzi.

        Dotad jakos ich nie czytal,
        Teraz az zebami zgrzytal.

        Kliszko z irytacji sapal,
        Ochab sie za glowe lapal,

        Moczar truchlal w pierwszym rzedzie.
        Co to bedzie, co to bedzie?

        Caly utwor jest wyraznie
        Nastawiony nieprzyjaznie

        Wobec naszych wschodnich braci,
        Oraz calej Rosji-Maci.

        Juz podnosi sie kurtyna,
        Widowisko sie zaczyna,

        Stoi GUSLARZ i GROMADA
        I na caly glos powiada:

        "Ciemno wszedzie, glucho wszedzie,
        Co to bedzie, co to bedzie?"

        I od razu smiech na sali,
        Wszyscy sie rozchichotali.

        Pierwszych dziesiec slow wieczoru,
        Pierwszych dziesiec slow utworu,

        Z pierwszej sceny i obrazu -
        I chwycilo. I od razu

        Ta satyra aktualna
        Jaka celna i genialna!

        Ta synteza, ta formulka -
        W lozy syknal pan Gomulka.

        Co za geniusz ten Mickiewicz!
        Z krzesla spadl pan Cyrankiewicz.

        Dziesiec slow - od razu mknie pod
        Strop teatru smiechu trzepot.

        "Ciemno wszedzie, glucho wszedzie,
        Co to bedzie, co to bedzie?"

        Swietny kawal. Pierwsze slowa
        I wiadomo - o nas mowa.

        I w dosadnej kwintesencji
        Sekret polskiej egzystencji.

        Czego chichotacie, mlodzi?
        Rozumiecie, o co chodzi.

        Mowcie, komu czego braknie?
        Kto z was pragnie, kto z was laknie?

        Kto tu slucha, kto tu siedzi,
        Ma synteze odpowiedzi:

        Ciemno wszedzie, glucho wszedzie,
        Co to bedzie, co to bedzie?

        Patrzcie, ach, patrzcie do gory,
        Coz tam pod sklepieniem swieci
        W reflektorach - jakby szczury -
        Jakby duchy - jakby dzieci?

        "Do mamy lecim, do mamy,
        Coz to, mamo, nie znasz Jozia?

        Ja to Jozio, ja ten samy!
        Ta gruzinska u mnie buzia,
        To ja, Jozio, czarnobrewek,
        A to moj - kolezka - Lewek -
        Razem ze mna wciaz sie blaka -
        Lewek Trocki, prosze mamy -
        Coz to, nie chcesz znac Leonka?
        My tak sobie z nim latamy!"

        Dusze potepione obie,
        Pomykajcie stad w tej dobie!

        W imie Ojca, Syna, Ducha,
        Widzicie Panski krzyz?
        Wy, sprawcy naszego ustroju,
        Zostawciez nas w spokoju!
        A kysz! A kysz!

        Za Guslarzem sala cala
        Szeptem w duchu powtarzala.

        Teatr Narodowy slucha
        Odpowiada z mroku - slysz:

        W imie Ojca, Syna, Ducha,
        Zostawciez nas w spokoju!
        A kysz! A kysz!

        A za oknem WIDMO - wola:
        "Hej, kruki, puchacze, wrony,
        O, wy przeklete zarloki,
        Pusccie mnie tu, do kosciola,
        Pusccie, mnie, choc na dwa kroki!"

        Wszelki duch! Jakaz potwora!
        Widzicie w oknie upiora?
        Wlos rozczochrany na czele,
        Oczy jak wegle w popiele,
        Lachman na nim skrwawiony.

        Ledwie sie zjawil, na sali
        Wszyscy ludzie go poznali!

        Ta twarz wstretna, ten wzrok winny,
        To Dzierzynski! Ktozby inny?

        Nie znales litosci, panie,
        I my nie znajmy litosci!

        Hej, sowy, puchacze, kruki,
        Szarpajmy cialo na sztuki!
        Niechaj nagie swieca kosci!

        Musisz sie dreczyc, wiek wiekiem,
        Sprawiedliwe zrzadzenia boze!
        Bo kto nie byl ni razu czlowiekiem,
        Temu czlowiek nic nie pomoze.

        A potem - cisza glucha -
        Caly Teatr w ciszy slucha:

        Czy widzisz Panski krzyz?
        W imie Ojca, Syna, Ducha
        Bronisz nam jadla, napoju,
        Zostawze nas w spokoju!
        A kysz! A kysz!

        Ziemi nam bronisz i nieba!
        I wolnosci jak chleba!
        Opamietaj sie! Slysz!
        Dosyc twego podboju!
        Zostawze nas w spokoju!
        A kysz! A kysz!

        Sala cala

        cala lawa
        Chichotala,

        bila brawo.

        Gdy ze sceny

        grzmia te slowa,
        Kazdy wie

        TO DO NICH MOWA!

        Ale ONI -

        z rzedow, z loz - Chylkiem - cichcem -

        znikli juz.

        Potem mowil p. Gomulka
        Do zaufanego kolka:

        Ten Mickiewicz... wieszcz narodu...
        Duzo zrobil nam zawodu!

        Ze on umarl, ja nie wiedzial.
        Gdyby zyl, to juz by siedzial.

        Nie ma wyjscia, nie ma rady
        SKONFISKOWAC CALE "DZIADY"!!


        1968

        • Gość: Hobbit Re: Pusto noc II(dziady ? - cz.II) IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:28
          Te kosc ukradlem - troll mu rzekl .
          Czy kosc ma w dole lezec wiek ?
          Gdy wuj wpadl w grob - byl z niego trup,
          Nim sobie wziolem udko -
          I prutko , i siutko -
          na jego miejscu inny czlek
          Sam dalby czlowiekowi udko .


          Nie wiem ...
    • Gość: Mirek Politycznie? IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 01:38
      MARIAN HEMAR

      MOJA PRZEKORA

      A ja czlowiek przekorny.
      Nie szanujacy powag.
      Byle wszystkim na przekor.
      Wszyscy tak, to ja owak.

      Przekora piorem wodzi,
      Przekora lutnie stroi.
      Ot, przyklad: Kiedy w kraju
      Pisarze, koledzy moi,

      Przez lata, z nabozenstwem
      Ideowo maniackiem
      Przed Stalinem lezeli
      Migdalowym plackiem,

      Kiedy sie do Stalina
      Kruczkowski migdalil,
      Kiedy go Jastrun slawil,
      Gdy go Przybos chwalil,

      Kiedy miedzianym czolem
      Iwaszkiewicz mu bil,
      Kiedy go Mitzner kochal,
      Gdy go Brzechwa lubil,

      Gdy go Pasternak lizal,
      Putrament ubostwial,
      Gdy mu Kott wonna chwalba
      Z kadzidlanych ust wial,

      Gdy Slonimski ogonkiem
      Przed portretami merdal,
      Aby za to merdanie
      Bierut jemu order - dal,

      Kiedy Broniewski pisal
      Ze lzami i do rymu
      "Jak dobrze, ze na Kremlu
      Pracuje Stalin!" - gdy mu

      Osmanczyki odolskie
      I arskie Brandysy
      Wypisywaly wiersze,
      Piesni, zyciorysy.

      Eklogi, panegiryki,
      Artykuliki, dzielka,
      ze Stalin geniusz, gwiazdka,
      Sloneczko, perelka,

      ze on dobry dla Polski,
      Dla dzieci i dla mlodziezy
      I ze jak i dlaczego
      Kochac jego nalezy,

      Ze cukier krzepi,
      A Stalin jeszcze lepiej,
      Ze Stalin grzeje, Stalin chlodzi,
      Stalin nigdy nie zaszkodzi -

      Kiedy te rozbuchane
      Najemne melamedy
      Tak jazgotaly, wyly
      I pialy - to ja wtedy

      Krzyczalem na kraj caly
      I na caly globus,
      Ze to wszystko nieprawda!
      Ze Stalin krwawy lobuz!

      "Przepraszam towarzyszow,
      Prosze towarzyszek" -
      Tak krzyczalem - "to klamstwo!
      To jest kat i opryszek!

      Zarozumialy durak,
      Paranoik upiorny!"
      Tak krzyczalem. (Mam swiadkow).
      Bo ja czlowiek przekorny.

      Az Chruszczow moje slowa
      Potwierdzil. I kazdemu
      Kazal tak mowic, jak ja
      Mowilem piec lat temu.

      Zaledwie przyszla z Moskwy
      Komenda, zeby w try migi
      Likwidowac Stalina,
      Juz hurma, na wyscigi,

      Ruszyli moi koledzy.
      Chruszczow kazal. Nu, znaczy,
      Bic Stalina, jak w kuper,
      Za przeproszeniem, kaczy.

      Hej, kto pierwszy ten lepszy!
      Do ataku! Do wierszy!
      Do satyr! Do dyskusji!
      Patrzcie - Slonimski pierwszy.

      I Jastrun, Kott, Broniewski,
      Przybos, Mitzner, Osmanczyk -
      Patrzcie, ktory gorliwszy,
      Skwapliwszy wanczyk-wstanczyk.

      Z bohaterska odwaga,
      Z ryzykanckim zuchwalstwem,
      Krzycza: Precz ze Stalinem!
      Krzycza: Precz ze sluzalstwem!

      Krzycza: Precz z lizusostwem!
      Bez zadnych ceregieli
      Krzycza. Bo Chruszczow kazal,
      By teraz tak krzyczeli.

      A ja czlowiek przekorny.
      Ja odchodze na strone
      I mysle: Czas przed nimi
      Wziac Stalina w obrone.


      *
      Nie bylo w dziejach swiata
      Takiego, jak on, kata
      I nie bylo gorszego
      Despoty i wariata,

      Niz to diabla nasienie,
      Ta sowiecka gadzina -
      Stalin. Ale to jednak
      Nie byla jego wina.

      On byl wina ustroju,
      Co w sobie logicznie miesci
      Mozliwosc takiej zbrodni,
      Bezkarnej przez lat trzydziesci.

      Ta potworna purchawka
      Mogla rosc tylko na gnoju
      Komunistycznej Rosji
      Jej ludzi i jej ustroju.

      Trzeba te mierzwe rozrzucic,
      Wtedy purchawka zniknie.
      Krzyczcie: Precz z tym ustrojem!
      Znam was. Nikt tak nie krzyknie.

      Wy bojary nikczemne!
      Wam Iwan w nos uragal,
      I po pyskach was walil
      I za brody was ciagal,

      Zywym ogniem przypiekal
      I zywcem pasy z was darl,
      A wy jemu: Sloneczko!
      Wiwat! Niech zyje! Na zdar!

      A wy mu czolem bili,
      A wy plackiem i prochem
      Rozmodleni lezeli
      Przed kochanym molochem.

      Toz nie wincie Iwana!
      Toz nie wincie molocha!
      Moloch nie winien. Winien
      Ten, kto molocha kocha.

      Zamiast od razu, w pierwszym
      Dniu, takiego Iwaszke
      Buch w zeby! Co pod reka,
      Tym lupnac! I rozbic czaszke.

      Ty, jeden z drugim, cos przed nim
      Drzal i truchlal, jak wozny -
      Ty teraz na niego z pyskiem?
      Ze car Iwan byl Grozny?

      Teraz "precz!" krzyczysz? Teraz
      Za pozno! Teraz nie sztuka!
      Wam od Stalina wara.
      To jest moja c h a z u k a.

      On byl dla was, jak ulal.
      W sam raz. Dobry. Wyborny.
      Ja jego dzisiaj bronie!
      (Bo ja czlowiek przekorny...)


      1956


      • Gość: Mirek albo nie... IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 01:44
        MARIAN HEMER

        ZMIJA

        Zmija
        Chetnie sie w noge wpija
        Wtedy trzeba natychmiast wypic duzo duzo wodki
        Zeby udaremnic skutki.
        W ogole wypic duzo wodki nie jest zle,
        Czy ugryzla, czy nie.
        • Gość: Hobbit Re: albo nie... IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:54
          Prawie gryzie
          i kto wiy
          Mozno bydzie
          Abo niy ?


          PS

          Kedys zech suyszou take echo

          Aua i afa

          Gupi mo aua
          Naprany afa
          Tyn co mo obie
          Je choby sztrafa


          .........mozno lepiyj czimac wladcom piersciyni?
      • Gość: Hobbit Re: Politycznie? IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 01:48
        Niy !

        Piyknie witom cie
        Sam "Fredo"
        Fredo
        Hobbit godo tak "kolego"
        Smol ta couko poltyka
        bo .....



        Polityka


        to tako motyka
        co zyje z jynzyka
        rozdwojonego
        a cukrym sutego
    • Gość: Mirek Z dedykacja IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 02:17
      Zwoccie uwage kto, gdzie, kiedy i o czym napisal. Chcialbym to zadedykowac
      calemu forum...wszystko zalezy od nas samych... n'est-ce pas mes amis?

      IZRAEL ZYLBERSTROM

      O MOWIE POLSKIEJ

      Do mowy tej wracam
      W rozmowie,
      Klotni,
      W skardze, we snie,
      Najchetniej w pieszczocie
      Wracam
      Czy chce - czy nie.

      Zongluje slowami
      Czas skracam
      Sobie i innym,
      Obcym i bliskim
      Co rozumieja mnie.
      Wracam
      Czy chce - czy nie.

      Nieraz - bez slow
      Obrazy
      Lat wczesnych, szczesliwych,
      Matki rece troskliwe
      Widze we snie,
      Gdy zycie odwracam
      Czy chce - czy nie.


      (Tel-Aviv, 5 czerwca 1968)
      • Gość: jo Re: Z dedykacja IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:23


        jo to znom


        jo to znom
        co to je za godka ?
        przeca niy kozdy
        jod tyn chlyb
        - a jak smakowou inkszy ?
        no ja , po co godac
        kej idzie ajnfach
        byc i konsek skosztowac


        ?
        • Gość: Mirek Re: Z dedykacja IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 02:25
          Gość portalu: jo napisał(a):

          >
          >
          > jo to znom
          >
          >
          > jo to znom
          > co to je za godka ?
          > przeca niy kozdy
          > jod tyn chlyb
          > - a jak smakowou inkszy ?
          > no ja , po co godac
          > kej idzie ajnfach
          > byc i konsek skosztowac
          >
          >
          > ?



          wlasnie o to mi chodzi :)))



          • Gość: Hobbit Re: Z dedykacja IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:29
            hmm ?
            • Gość: Mirek Re: Z dedykacja IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 02:40
              ...nic...minelo...
              • Gość: Meluzyna Re: Z dedykacja IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:42
                ....nic nie minelo .. ?
    • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 02:41
      Jan Lechon

      PONIEDZIALEK

      Bije dwunasta. Zaczyna sie dzien
      Mego planety ksiezyca.
      Wkolo ta sama co zawsze ulica,
      Kolo mnie codzienny moj cien.

      Do domu ide w ksiezycowej smudze,
      Ale to nie jest moj dom, ja wiem;
      Bog jak do Pawla powie do mnie:
      "Twoje zycie jest snem,
      I ja cie z niego obudze".


      (1942)
      Z wierszy rozproszonych
      • Gość: Mirek Re: co za noc - II IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 02:42
        ...dobranoc...
        • Gość: Hobbit Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:45
          Papla przi zygowku
          W slypiach polno piosku
          W cieple se tak lygom
          Fajne sny zas bydom
          Ciche z nocy dajom
          Wele mie lygajom
          Konsek tyn od ciebie
          Gwiozdko srebno w niebie
          Troski niy chytajom
          Som sam , abo bajom
          Bajom , som i boly
          Abo mi sie snioly ?
          • Gość: Meluzyna Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 02:47
            Pyrsk !
    • Gość: Hobbit Pusto noc (cd) IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.01, 09:38
      Nie wiem dlaczego - odparl Tom -
      Swobodnie odejsc mialbys w dom ,
      Zlodzieju , cos wziol wuja kosc .
      Gnat oddaj po dobroci !
      I troci , i wroci -
      Wuj trup , lecz gnaty jego sa ,
      Wiec oddaj udo po dobroci !
      • Gość: meg co za noc IP: 192.168.0.* 16.12.01, 01:11
        Nie bój się nocy - ona zamyka
        drzewa lecące i ptasie tony
        w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach,
        w przestrzeni kute - złote demony,
        które fosforem sypiąc wśród blasku
        wznoszą się białe, modre, różowe,
        wznoszą się w lejach żółtego piasku,
        w chmurach rzeźbione unoszą głowy....

        Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą
        krople kosmosu, tabuny zwierząt;
        oczy w nią otwórz; wtedy pod dłonią
        uczujesz ptaki i ciche konie,
        zrozumiesz kształty, które nie znane
        przez ciebie idąc - tobą się staną...

        (Kołysanka - Krzysztof Kamil Baczyński)
        • Gość: Mirek Re: co za noc IP: *.sympatico.ca 16.12.01, 01:36
          hej hej hej! Ciebie to juz dawno nie slyszalem, a w zasadzie slyszalem tak
          tylko "polgembkiem" - zagoniona przed swietami?
          • Gość: meg Re: co za noc IP: 192.168.0.* 16.12.01, 07:54
            w moim domu jeszcze zupełnie nie widać,że zbliżają się święta - jestem
            zagoniona, ale pracą - coraz bardziej brnę w zaległości
      • Gość: Hobbit Re: Pusto noc (cd) IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.01, 16:49
        A na to troll po prostu w smiech -
        Za udko Tomow zjadlbym trzech ,
        Bo lepszy kes swiezutkich mies -
        Juz zeby sobie ostrze -
        I rostrze , i mostrze -
        Od starych kosci czlek by zdechl ,
        A wiec na ciebie zeby sobie ostrze .
        • Gość: Mirek Re: Pusto noc (cd) IP: *.sympatico.ca 16.12.01, 17:12
          Hej Hobbit! Zeszwagerj sie w koncu i zacznij sie udzielac, bo wychodzi na to ze
          jestes jedynym prawdziwym Salsakiem na tym forum - reszta Niemcy :))
          • Gość: Hobbit Re: Pusto noc (cd) IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.01, 17:28
            to mowiac troll na Toma hyc ,
            Chce zlapac - laps - a w rekach nic ,
            Wiec gwaltu , w krzyk - a Tom juz znikl
            I dal mu butem kopsa .
            I kropsa , i fropsa -
            Nauczke da mu ostry szpic ,
            Wiec dam mu butem kopsa .

            Lecz wiedz , ze twardszy trolla zad
            Niz glaz , na ktorym siedzi rad ,
            Wiec pomysl wprzod , nim poslesz but ,
            By troll go w kuprze poczul
            I roczul , i loczul -
            Nasz Tom az syknol , krzyknol , zbladl ,
            Bo bol az w udzie poczul .
            • Gość: Hobbit Re: Pusto noc (cd) IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.01, 18:17
              Do domu smetnie wraca sam
              I placze : sztywna nozke mam ...
              A troll - no coz - wsrod swoich wzgorz
              Wciaz gryzie kostke wujka
              I fujka , i pstrujka -
              A jego zad - to zdradze wam .
              Wciaz taki sam jak kostka wujka .




    • Gość: meg Re: co za noc - II IP: 192.168.0.* 16.12.01, 18:28
      wprawdzie jeszcze nie noc - ale żeby zmienić klimat - krótki utwór Małgorzaty
      Hillar

      Bezdomni
      z niespełnioną pieszczotą
      wśród obojętnych stolików
      i ludzi

      Biedniejsi o ławkę
      pod zielonym drzewem
      którą zabrał mróz

      Płonącymi oczami
      mówimy sobie rzeczy
      nieogarnięte słowem
    • Gość: Hobbit NOC ELFOW IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.01, 18:42
      We wieczno noc go znosiou prond
      We ryku blank wsciekuego morza
      Z obachtym tak omijou brzeg
      Kaj nigdy sie niy swiyci zorza
      No yntlich , kaj peruowy sztrand
      O kery uodkom sie chnet otar
      Uwidziou toc sie swiycic skarb
      Klejnotof gora , fura zuota
      Uwidziou jak ta gora stowo sie
      Kaj zmierzch zamyko wrota
      Na dole - kaj Eldymar - pacz
      Na morze paczy oczow cnota
      • Gość: meg Re: Melodia mgieł nocnych IP: 192.168.0.* 16.12.01, 20:36
        Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie
        lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie...
        Okręcajmy się wstęgą naokoło księzyca,
        co nam ciała przezrocze tęczą blasków nasyca,
        i wchłaniajmy potoków szmer, co toną w jeziorze,
        i limb szumy powiewne, i w smrekowym szept borze,
        pijmy kwiatów woń rzeźwą, co na zboczach gór kwitną,
        dźwięczne, barwne i wonne, w głąb wzlatujmy błękitną.
      • Gość: Hobbit Re: NOC ELFOW IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.01, 15:45
        Wyndrowiec z nocy uciyk mgle
        Kaj woda prysko czysto
        Ustanou tam kaj cicho jes
        Tam elfow mocka miyszko
        Kaj Ilmarinu gorki som
        Zlotym kamiyniym szyte
        W Tirionie lsnionce szczyty tnom
        Jeziorym wod odbite
        Smykania Earendil dosyc miou
        Elfy piosynkow go uczouy
        Mondrosc ze strun on harfow brou
        I cuda sie spouniouy




    • Gość: meg Re: co za noc - II IP: 192.168.0.* 17.12.01, 00:57
      "ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś..." - wiecie z czego to pochodzi i jak to się
      zaczyna ?
      • hanys_hans Re: co za noc - II 17.12.01, 18:23
        Gość portalu: meg napisał(a):

        > "ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś..." - wiecie z czego to pochodzi i jak to się
        >
        > zaczyna ?

        Niech się zraniony jeleń słania:
        Stado już w bór odbiega;
        Bo jest czas snu i czas czuwania-
        Na tym ten świat polega.

        Niech ryczy z bólu ranny łoś,
        Zwierz zdrów przebiega knieje,
        Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
        To są zwyczajne dzieje.

        Cóż, ranny rogacz chce się skryć,
        Nietknięty mknie wesoło:
        Jeden ma czuwać, inny śnić;
        Tak świat się toczy w koło.

        Niech sobie ranny jeleń kwili,
        Bo zdrowy bryka wesoło.
        Ktoś śpi, a komuś spać wzbronili -
        Tak świat obraca się wkoło.

        • hanys_hans Re: co za noc - II 17.12.01, 18:28
          Gość portalu: meg napisał(a):

          > "ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś..." - wiecie z czego to pochodzi i jak
          > to się zaczyna ?

          William Shakespeare

          Hamlet

          Akt III, scena 2

          Oryginał

          HAMLET
          Why, let the stricken deer go weep,
          The hart ungalled play;
          For some must watch, while some must sleep:
          So runs the world away.


          • hanys_hans Re: co za noc - II 17.12.01, 18:38
            KTO Z KIM ŚPI

            (pieśń na solistę i chór)

            Stale ktoś pyta: czy to ważne kto z kim śpi?
            Cóż za pytanie, zadawane bezzasadnie...
            Bo czy istotne, kto jakie ma sny?
            Darujmy sobie, skoro nikt i tak nie zgadnie.

            Nie ma znaczenia kto z kim śpi,
            nieważne czy się stoi, czy się leży...
            Na ogół jednak warto przedtem zamknąć drzwi
            i nie należy zapominać zdjąć odzieży.

            A ten kto z lęku nieustannie drży
            też swoje racje ma gdy zmysły studzi.
            Nie to jest ważne - kto z kim śpi,
            ale kto rankiem się obudzi.

            Nie wiesz czy ujrzeć przyjdzie ci poranne mgły,
            o łaskę przebudzenia przeto proś,
            bo w sumie - nieistotne, kto z kim śpi,
            ale kto nie śpi, aby spać mógł ktoś.

            Więc choć świadomość wciąż się w tobie tli,
            cierpliwie leż, spokojnie wdychaj tlen.
            Nie ma znaczenia kto z kim śpi,
            ważne - co mówi kto przez sen.

            Ten zaś kto zwykle w samotności śni,
            też ma zasady, przyznać trzeba, bardzo mądre...
            Co nas obchodzi, kto z kim śpi?
            Tym niemniej - rączki prosimy na kołdrę.

            A teraz, proszę, zasypiamy, raz, dwa, trzy
            i niechaj czujnie wszyscy strzegą was anieli.
            Nie dociekajcie tylko, radzę, kto z kim śpi,
            ani tym bardziej - jak sobie kto pościelił.

            Nie psujmy sobie niepotrzebnie krwi,
            cóż w tym zdrożnego, cóż takiego znowu złego?
            Niechaj nikogo nie obchodzi kto z kim śpi
            oraz kto kogo, jak, gdzie, kiedy i dlaczego.

            Kto tu o drogę pyta, a kto kpi?
            Ba, któż to wie?
            A może, dajmy na to,
            chór wie?

            CHÓR:

            Nieważne w końcu
            kto z kim śpi,
            ważne
            kto komu
            łba nie urwie.

        • Gość: meg Re: co za noc - II IP: 192.168.0.* 17.12.01, 19:27
          hanys_hans napisał(a):

          > Niech ryczy z bólu ranny łoś,

          tak mi właśnie ryczał w pamięci - ale nie byłam pewna - dziękuję
    • Gość: andy Re: co za noc - II IP: *.stg.tli.de 18.12.01, 19:51
      jak wos cytom to mi sie spac zaroski chce :-o
    • Gość: szperacz Re: co za noc - II IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.02, 00:53
      poszperac warto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka