Gość: Jan
IP: *.tktelekom.pl
04.07.07, 10:31
W Rudzie Śl. wszystkie przystanki komunikacji miejskiej są opisane dużymi
literami (na wiatach)i każdy podróżny wie gdzie ma wysiąść. W Gliwicach czy
Zabrzu przyjezdni są zdani na uprzejmość(wiedzę) innych pasażerów. Nawet
jeśli w internecie sprawdzą trasę przejazdu, to muszą liczyć przystanki. Na
dodatek niektóre autobusy mają zamalowane szyby, ograniczając widoczność. Gdy
jedzie się w obcym mieście można mieć wątpliwości, czy stoi się na
przystanku, czy w ciągu samochodów.