przystanki autobusowe

IP: *.tktelekom.pl 04.07.07, 10:31
W Rudzie Śl. wszystkie przystanki komunikacji miejskiej są opisane dużymi
literami (na wiatach)i każdy podróżny wie gdzie ma wysiąść. W Gliwicach czy
Zabrzu przyjezdni są zdani na uprzejmość(wiedzę) innych pasażerów. Nawet
jeśli w internecie sprawdzą trasę przejazdu, to muszą liczyć przystanki. Na
dodatek niektóre autobusy mają zamalowane szyby, ograniczając widoczność. Gdy
jedzie się w obcym mieście można mieć wątpliwości, czy stoi się na
przystanku, czy w ciągu samochodów.
    • Gość: wilczur Re: przystanki autobusowe IP: 212.2.101.* 04.07.07, 12:12
      generalnie cały opis i sieć KZK jest słabo opisana, nie chcę tutaj krytykować bo
      wiem że jest to ciężka sprawa dobrze to zrobić jak na przykład w Londynie.
      Nie wiem o jakie dokładnie duże napisy Ci chodzi w Rudzie ale w Gliwicach i
      Zabrzu każdy przystanek jest opisany i ma swoją nazwę - tylko że jest ona
      umieszczona na tabliczce z rozkładem i fakt faktem nie da się będąc wewnątrz
      autobusu tego odczytać.
      Mam nadzieję głęboką że tak jak to jest na świecie i u nas pojawią się wewnątrz
      autobusu wyświetlacze informujące o przystanku wraz z zapowiedzią głosową. Ale
      na to jak widać na razie nie ma kasy :( nie mówmy o tym że nie da się przeczytać
      napisu nazwy przystanku jak autobus który ma jechać ma 50lat i powinien już
      dawno być zagospodarowany przez Gilete. Jak wymienią tabor dorzucą
      pozycjonowanie autobusów to już reszta będzie naturalnym następstwem.

      > Gdy jedzie się w obcym mieście można mieć wątpliwości, czy stoi się na
      > przystanku, czy w ciągu samochodów.
      Troszkę przesadziłeś - różnica w przystanku jest taka że się drzwi otwierają.
      • Gość: Jan Re: przystanki autobusowe IP: *.tktelekom.pl 04.07.07, 13:57
        > Troszkę przesadziłeś - różnica w przystanku jest taka że się drzwi otwierają.

        Ale tylko troszkę, bo byłem świadkiem gdy matka z dziećmi w ostatniej chwili
        została zatrzymana przez pasażerów, bo w zatłoczonym autobusie nie zauważyła,
        że drzwi się nie otworzyły.


        Nie wiem o jakie dokładnie duże napisy Ci chodzi w Rudzie ale w Gliwicach i
        > Zabrzu każdy przystanek jest opisany i ma swoją nazwę - tylko że jest ona
        > umieszczona na tabliczce z rozkładem i fakt faktem nie da się będąc wewnątrz
        > autobusu tego odczytać.

        Na wysokości dachu jest opaska szeroka na 40-50 cm, na której jest wypisana
        nazwa przystanku. Wystarczy rzut oka i wiesz gdzie jesteś. Jeśli wiesz jaki
        jest przystanek wcześniej, możesz przygotować się do wysiadania, przepychać się
        do drzwi.
        • Gość: wilczur Re: przystanki autobusowe IP: 212.2.101.* 04.07.07, 14:42
          > Ale tylko troszkę, bo byłem świadkiem gdy matka z dziećmi w ostatniej chwili
          > została zatrzymana przez pasażerów, bo w zatłoczonym autobusie nie zauważyła,
          > że drzwi się nie otworzyły.

          nie rozumiem. Dlaczego pasażerowie zatrzymali te matkę? Jak mogła wysiadać przez
          zamknięte drzwi? Autobus się zatrzymał a ta Pani matka skoro się zatrzymał to
          wysiadała?
          Chyba że pasażerowie ją zatrzymali jak pchała się do drzwi a przystanek był
          jeszcze daleko? czy o to chodziło? Tylko nie widzę związku z opisywaniem
          przystanków?

          > Na wysokości dachu jest opaska szeroka na 40-50 cm, na której jest wypisana
          > nazwa przystanku. Wystarczy rzut oka i wiesz gdzie jesteś. Jeśli wiesz jaki
          > jest przystanek wcześniej, możesz przygotować się do wysiadania, przepychać
          >się do drzwi.
          można coś takiego zrobić ale (zawsze cholera jest ale) przydatność tego jest
          znikoma bo ten pasek naklejany na wiatę komu pomaga? Ja swoje czasu jak
          dojeżdżałem do szkoły bardzo denerwowało mnie i denerwuje do dzisiaj że ludzie w
          większości starsi pchają się JUŻ przed przystankiem i cisną do tych drzwi często
          zadeptując ludzi po drodze. A przecież można zgłosić i wychodzić jak autobus się
          zatrzyma. Będzie to trwało dłużej ale ludzie ustąpią i wszyscy będą spokojni.
          Jeżeli ktoś powie "Panie kierowco jeszcze wysiadają" to kierowca nie odjedzie i
          nie zamknie drzwi przed nosem. Te przepychanie się do drzwi które wspominasz w
          moim odczuciu są złym zachowaniem i złym przyzwyczajeniem pasażerów.
          Z moich doświadczeń jeżeli jakaś osoba się na mnie pcha a autobus jeszcze jedzie
          do przystanku mówię że ja też wysiadam i nawet jeżeli nie wysiadam to ta osoba
          grzecznie już stoi, po dojechaniu na przystanek sam ustępuję miejsca jeżeli jest
          gdzie albo wycofuję się z autobusu żeby te osobę przepuścić i jeszcze ANI razu
          nie zdarzyło mi się żeby kierowca kogoś zostawił w autobusie czy przed...

          Jeżeli ten opis na wiacie ma temu służyć to jestem przeciw. Mnie osobiście się
          wydaje że takie opisy są konieczne po to żeby pasażer wiedział gdzie wysiąść.
          Jedzie z Pkt A do D to stojąc na D wie że ma wysiąść.
Pełna wersja