tolerancja gosci

23.12.03, 08:54
www.regiopolis.net/interregio/politics/03/PeterSczepanek_StAnnaWallfahrt.htm
    • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:04
      Nie musisz się tak podniecać każdym wpisem o Śląsku. Podtrzymywanie tradycji i
      pamięci o przeszłości - rzecz ważna, ale nie trzeba dostawać zaraz gęsiej
      skórki na całym ciele.
      Gliwice zmieniły, zmieniają i będą zmieniać swoje oblicze, a dzisiejsi
      gliwiczanie dadzą sobie radę bez względu na to czy Europa zjednoczy się pod
      niemieckim butem, czy nie.
      • laband Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:07
        Mosz recht, takich ludzi twojego pokroju je coroz to myniyj.
        • hanys_hans Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:09
          Chwile pamięci Górnego Śląska

          Kultywowanie tradycji wyznacznikiem naszej identyfikacji

          Z okazji 58. spotkania się przed figurą św. Anny Samotrzeciej z Góry św. Anny,
          w Haltern-Annaberg NRW (Niemcy) dnia 20.7.2003

          (Heimatgedenkstunde bei der St.-Anna-Wallfahrt der Landesmannschaft der
          Oberschlesier)

          Na corocznym spotkaniu Górnoślązaków w Haltern /NRW spotkało się wiele
          osobistości z obu stron Odry.

          Przytoczone tutaj przemówienie jest adekwatne z innymi wypowiedziami – tym
          razem nie w języku niemieckim a polskim – dla Górnoślązaków po wschodniej
          stronie Odry i ich sympatyków.

          Dla nich problematyka także ważna, jednakże wydaje się być mniej znana.

          Kultywowanie tradycji jest główną cechą naszej górnośląskiej identyfikacji.
          Während der jedes Jahr stattfindenden Begegnung der Oberschlesier in
          Haltern/NRW trafen sich viele Persönlichkeiten aus den beiden Seiten der Oder.
          Hier beigefügte Rede ist adäquat im Verhältnis zu den sonstigen Aussagen, und
          zwar diesmal nicht in der deutschen, sondern in der polnischen Sprache. Sie ist
          bestimmt für Schlesier auf der östlichen Seite der Oder wie auch für ihre
          Gleichgesinnte, denen gegenüber diese Problematik auch sehr wesentlich ist,
          doch weniger bekannt zu sein scheint.


          Przemówienie - Dra Helmuta Linssen MdL - 1.Wiceprezydenta Landtagu NRW

          Die Rede von Dr. Helmut Linssen MdL – dem 1. Vizepräsidenten des Landtags NRW

          Z dużym zadowoleniem przyjąłem zaproszenie Zrzeszenia Górnoślązaków do wzięcia
          udziału w tegorocznej pielgrzymce do Haltern-Annberg NRW na cześć patronki
          Górnego Śląska św. Anny Samotrzeciej. Równo 10 lat temu uczestniczyłem w
          podobnej pielgrzymce na Górę Świętej Anny, będąc pod silnym wrażeniem tych
          odwiedzin zwłaszcza, że przy tej okazji odwiedziliśmy również Jasną Górę w
          Częstochowie oraz miasta Zabrze i Gliwice.

          Również i dzisiaj jestem pod silnym wrażeniem zważywszy, ile energii i serca
          poświęcają wypędzeni Górnoślązacy dla utrzymania własnej kultury, pamięci i
          tradycji.

          Przez długi czas los wypędzonych Górnoślązaków osiadłych w Niemczech nie
          znalazł właściwie uznania zarówno w publicznych jak i politycznych rozważaniach
          władz naszego państwa. To się jednak w ostatnich latach zmieniło. Przez
          upadek „żelaznej kurtyny” i europejski proces zjednoczenia temat „wypędzenia”
          znów znalazł się na forum publicznych rozważań, i to uważam za słuszne.
          Lange Zeit fand das Schicksal der Heimatvertrie-benen wenig Aufmerksamkeit in
          der öffentlichen und politischen Auseinandersetzung. Dies hat sich in den
          letzten Jahren geändert. Durch den Wegfall des eisernen Vorhangs und den
          europäischen Einigungsprozess wird der Fokus der Öffentlichkeit auf das
          Thema „Vertreibung“ gelenkt und das eben halte ich für richtig.


          Dla wielu ludzi „Heimat” - ziemia z której się wywodzi jest czymś doskonałym i
          naturalnym, dla niektórych pojęcie ojczyzny czy heimatu jest święte. Wydaje
          się, że w dobie globalizmu i integracji owe wartości znajdują wśród ludności
          poszczególnych krajów coraz to większe znaczenie.

          W związku powyższym stwierdzam, że również w Niemczech wzrosło zainteresowanie
          całej ludności w stosunku do problemu wypędzonych z ich Heimatu.

          Poprzez przystąpienie kilku wschodnio-europejskich państw w przyszłym roku do
          Unii Europejskiej, ziemie z których wywodzi się wielu wypędzonych Niemców będą
          wchodzić w skład tej samej Unii.

          Owe epokowe wydarzenie, któremu niestety poświęca się zbyt mało uwagi, jest
          również wynikiem długoletnich, sięgających dziesięcioleci wysiłków organizacji
          wysiedleńczych zmierzających do porozumienia i pojednania.
          Durch den Beitritt einiger osteuropäischer Länder wird im nächsten Jahr die
          alte Heimat vieler deutschen vertriebenen Teil der Europäischen Union sein.

          Dieses epochale Ereignis – dass wird leider viel zu wenig beachtet – ist auch
          ein Erfolg der jahr-zehntenlangen, grenzüberschreitenden Arbeit für
          Verständigung und Aussöhnung der deutschen Heimatvertriebenen.


          Jeszcze pod wływem wydarzeń pod koniec II wojny światowej a związanych utratą
          heimatu poprzez wypędzenie rdzennej ludności, organizacje przesiedleńcze
          czyniły starania zmierzające do pokonania przeszłości i zbudowania perspektywy
          dla wspólnej przyszłości wszystkich narodów Europy.

          Najlepszym dowodem owych starań jest bez wątpienia „Charta Wypędzonych
          Niemców”, która dnia 5. sierpnia 1950 roku została podpisana przez państwa
          sygnatariuszy i przed zamkiem w Stuttgartcie publicznie prokla-mowana. Ona jest
          i pozostanie „Dokumentem pokoju” o historycznym znaczeniu. Charta jest nie
          tylko uroczystą rezygnacją z zemsty i zadośćuczynienia, ale aktem prawnym,
          który przyczynił się do pokojowego i pozytywnego rozwoju narodu niemieckiego.

          Duże znaczenie posiada stwierdzenie Charty podkreślające wolę odbudowy kraju i
          utworzenie zjednoczonej Europy, w której „narody bez obawy i przemocy mogą żyć”.
          Das bedeutendste Zeugnis dieser Bemühungen ist zweifelsohne die Charta der
          deutschen Heimat –vertriebenen, die am 05. August 1950 unterzeichnet und vor
          dem Stuttgarter Schloss proklamiert wurde. Sie ist und bleibt ein „Dokument des
          Friedens“ mit hohem historischen Rang. Dabei ist es nicht nur der feierliche
          Verzicht auf Rache und Vergeltung, der eine friedliche und positive Entwicklung
          der deutschen Nachkriegsgesellschaft maßgeblich bewirkt hat.

          Bedeutend ist das Bekenntnis der Charta, zum Wiederaufbau unsers Landes
          beizutragen und der Ausdruck des Willens zur Schaffung eines geeigneten
          Europas, „in dem die Völker ohne Furcht und Zwang leben können“.


          Obecnie, w tym roku 2003 wymowa Charty nie straciła na aktualności. Obecny
          proces zjednoczenia Europy w ostatnich latach wykazuje dobitnie jakie znaczenie
          posiadał ów akt prawny już w roku 1950 i jakie dzisiaj posiada.

          W ubiegłym tygodniu niemiecki Bundesrat wniósł wniosek by dzień 5 sierpnia,
          dzień uchwalenia Charty praw człowieka, uznać jako „Narodowy Dzień pamięci
          Ofiar Wypędzenia”. Mam nadzieję, że większość posłów w niemieckim Bundestagu
          przychyli się do tego wniosku.

          Chciałbym, abyście również i Wy, drodzy Górnoślązacy przyczynili się do
          realizacji praw i obowiązków wynikających z Charty dla dobra zjednoczonej
          Europy.
          Ich möchte auch Sie, die Oberschlesier, dazu ermuntern, an den Zielen der
          Charta festzuhalten und daran weiter mitzuarbeiten.


          Kto przed przeszło 50 laty tak jasno i przewidująco widział przyszłość Europy,
          może obecnie, w warunkach współczesnych walnie przyczynić się do zjednoczenia
          Europy.

          My mieszkańcy Nadreni-Westfalii wyrażamy radość nad postępującym procesem
          zjednoczenia Europy. Od dłuższego już czasu utrzymujemy dobre stosunki
          przyjaźni z Polską, a w szczególności z regionem górnośląskim. W 1964 roku
          niemal 40 lat temu, podczas urzędowania Franza Meyera, zawarta została umowa
          partnerska pomiędzy Nadrenią-Westfalią a Górnym Śląskiem. Zawarta wówczas umowa
          w dalszym ciągu obowiązuje obie strony i jest ciągle rozbudowywana.

          W wynkiu tej umowy prawie 150 szkół różnego typu w Nadrenii utrzymuje
          partnerskie stosunki ze szkołami polskimi. Ponadto zarząd 60 miast i miasteczek
          Landu utrzymuje współpracę z zarządami miast i gmin w Polsce.
          Dies manifestiert sich beispielsweise darin, dass 150 Schulen in Nordrhein-
          Westfalen Schulpartnerschaften zu polnischen Schulen eingegangen sind; allein
          60 Kommunen pflegen und eine Partnerschaft mit einer Stadt oder Gemeinde in
          Polen.


          Tematyka dotycząca współpracy jak i stosunków bilateralnych między obydwoma
          państwami została omówiona na początku tego roku w Landtagu Nadreni-Westfalii
          przez wszystkie frakcje polityczne.

          Pomiędzy naszymi krajami w dalszym ciągu istnieje wola umocnienia i rozwoju
          wzajemnych stosunków przyjaźni i współpracy w szczególnoś
          • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:14
            Jestem zwolennikiem pojednania i współpracy, ale niech GOŚCIE z Niemiec, są na
            Śląsku GOŚĆmi. Tymczasem coraz częściej można zauważyć, że zachowujecie się jak
            gospodarze. Problem w tym, że już nimi nie jesteście, nawet jeśli przemawiają
            za tym racje historyczne.
            HISTORIA GLIWIC NIE SKOŃCZYŁA SIE W STYCZNIU 1945
            • laband Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:16
              czuowieku Ty niy rozumisz ze my tu som rodzone z dziada- pradziada, i ze i tak
              tu przidymy nazod
              • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:26
                Bzdura - z dziada, pradziada. Klupnij się w głowę i pomyśl. Największy napływ
                osadników na Śląsk, to dopiero XIX wiek i to jego druga połowa. Mało kto ma
                dziś na Śląsku średniowieczne czy nowożytne korzenie. Większość z Was, tzw.
                sloonzoków-autochtonów to w gruncie rzeczy potomkowie osadników z drugiej
                połowy XIX wieku. Biorąc pod uwagę wypędzienie po 1945 roku, to mieszkaliście
                tutaj nie dłużej niż 1 wiek czyli 100 lat. Owszem jest to wystarczająco długo,
                by zapuścić korzenie, ale nie jest to tak długo, by mieć wyłączność na tę
                ziemię.
                • laband Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:31
                  Twoje impertynyncje ostow na boku. Ta ziymia polsko nigdy niy boua.
                  • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:35
                    Nawet jeśli kiedyś nie była, to teraz się nią stała. Jestem Polakiem i
                    jednocześnie mieszkańcem Gliwic i nie życzę sobie, żeby ktoś udowadniał mi na
                    każdym kroku, że jestem w MOIM RODZINNYM MIEŚCIE osobą z zewnątrz. Rozumiesz ?
                    • Gość: marek Re: tolerancja gosci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 11:48
                      tu cie boli!
                      masz kompleksy i nie mozesz pogodzic sie z mysla, ze to co 57 lat opowiadano o
                      polskosci tych ziem jest nieprawda. zrozmiales, ze nie jestes u siebie i cala
                      sila probujesz szukac jakiejs legitymacji twojego tu pobytu.
                • hanys_hans Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:42
                  psztymucel napisał:

                  > Bzdura - z dziada, pradziada. Klupnij się w głowę i pomyśl. Największy napływ
                  > osadników na Śląsk, to dopiero XIX wiek i to jego druga połowa. Mało kto ma
                  > dziś na Śląsku średniowieczne czy nowożytne korzenie. Większość z Was, tzw.
                  > sloonzoków-autochtonów to w gruncie rzeczy potomkowie osadników z drugiej
                  > połowy XIX wieku. Biorąc pod uwagę wypędzienie po 1945 roku, to mieszkaliście
                  > tutaj nie dłużej niż 1 wiek czyli 100 lat. Owszem jest to wystarczająco
                  długo,
                  > by zapuścić korzenie, ale nie jest to tak długo, by mieć wyłączność na tę
                  > ziemię.

                  Suchej nulek to zes´ sie ale chachnoou jak pieroon!!!
                  Moje korzynie soom ze Schönwaldu (dzisio dzielnica Glywic)

                  "miejscowość Schöynwald zamieszkiwali koloniści frankońscy którzy byli
                  założycielami wsi i którzy przez wieki zachowali odrębność
                  kulturowo - językową. Po zakończeniu II wojny światowej zostali oni wysiedleni
                  wraz z ludnością niemiecką"

                  pyrsk_hanys_hans
                  • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 09:50
                    Masz na to jakieś papiery ? Skąd w Tobie tyle pewności, że to akurat TY jesteś
                    potomkiem osadników frankońskich. Może jesteś, a może i nie. Wygodnie się jest
                    podpierać takimi niby naukowymi zdaniami w stylu: "przez wieki zachowali
                    odrębność kulturowo - językową". Pytanie:
                    1. Czy wszyscy ?
                    2. Czy nie było na terenie Schönwald'u żadnego innego osadnictwa ?
                    3. W XIX wieku nie było rotacji ludności, mieszanych małżeństw i napływu
                    osadników z głębi Rzeszy ?
                    Mój drogi, wierzysz w MITY, które sam podtrzymujesz.
                    • hanys_hans Re: tolerancja gosci 23.12.03, 10:17
                      psztymucel napisał:

                      > Masz na to jakieś papiery ? Skąd w Tobie tyle pewności, że to akurat TY
                      jesteś
                      > potomkiem osadników frankońskich. Może jesteś, a może i nie. Wygodnie się
                      jest
                      > podpierać takimi niby naukowymi zdaniami w stylu: "przez wieki zachowali
                      > odrębność kulturowo - językową". Pytanie:
                      > 1. Czy wszyscy ?
                      > 2. Czy nie było na terenie Schönwald'u żadnego innego osadnictwa ?
                      > 3. W XIX wieku nie było rotacji ludności, mieszanych małżeństw i napływu
                      > osadników z głębi Rzeszy ?
                      > Mój drogi, wierzysz w MITY, które sam podtrzymujesz.
                      >

                      Miejscowos´c´Schönwald byua zauozoono na prawach frankon´skich pszez
                      kolonistoow frankońskich z Górnyj Hesji ( Oberhessen) dowodem nato moze byc´
                      dialekt kery je uzywany do dzisiej w Górnyj Hesji i frankońsie nazwiska
                      miyszkan´coow Schönwaldu (Bojków) : Franke, Schwabe, Peretzke, Swonke,
                      Wietschorke, Woitke, Schütze, Jelitke, Greitzke, Ciupke, Kotitschke, Bielke,
                      Zurke, Holetzke, Kampe, Walke, Kafanke, Fitzke, Miske, Kniske, Konietschke,
                      Polifke, Harde, Haiske, Blaschke, Niesporke, Maschke, Scharke, Schnalke ,
                      Cimander, Gillner, Goldman, Renner, Düring, Meinwald, Buckmann, Puschner,
                      Gemander, Stangner, Kaschek.
                      • psztymucel Re: tolerancja gosci 23.12.03, 10:27
                        I co z tego ? W dalszym ciągu nie ustosunkowałeś się do mojego poprzedniego
                        postu.
                        • ballest Re: tolerancja gosci 23.12.03, 11:57
                          Nikt nie wygania dzisiejszych Gliwiczan z ich domow, tego Sslazacy nigdy nie
                          zrobia,- Wy tez o tym wiecie!
                          Przeciez nie mozna kogos z domu wygonic, ktory sie dla niego juz Heimatem stal.
                          Co do historycznych prawd Slaska, - to Polacy przed 1945 roku nigdy nie byli w
                          posiadaniu Slaska.(mam na mysli Westoberschlesien i Slask)
                          Nawet na zlecenie Polakow do badan historii Slaska sprowadzony Walijczyk Norman
                          Davies w swoich ksiazkach to podkresla.
                          Jesli pisze na temat lat 1000-1335 , to pisze o Slasku miedzy korona polska,
                          czeska i niemiecka!

                          Co do ich mieszkancow, to sa oni mieszanka Slowian(Polacy, Morawy, Czesi ) oraz
                          pleminon germanskich.
                          Do roku 1500 przewazala na Slasku ludnosc niemiecka a po nim zaczal sie naplyw
                          ludnosci slowianskiej.
                    • Gość: marek Re: tolerancja gosci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 11:49
                      a ty juz nawet mitow nie masz ;-)
                      a sloma z butow jak wystawala tak wystaje
                      • Gość: IGNOR IGNOR IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.03, 14:47
Inne wątki na temat:
Pełna wersja