Dodaj do ulubionych

Chlip,chlip.

09.07.10, 05:51
Czy to właściwe dźwięki?
Siorb,siorb - ten nie, ten be.
NO! Pierwsza kawa.
A niebo takie czyste nade mną.Będzie grzało.
Trza przetrwać.

Pewnikiem niejedno z Was zaliczyło wycie przy ognisku.Sie mi przypomniała piosenka żeglarska:"Gorące dni i noce bez chmur ...."

Jedyny miły akcent, to ten ,że dzień mi gada do ucha : no piontek jezdem ,Nooooooo
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 05:55
      Jej! Przeczytałam "chlip chlip" w nagłówku, i pomyślałam - Tropcia płacze! Na
      szczęście nic z tych rzeczy, to jest siorbanie kawy, do którego chętnie się
      przyłączam smile
      • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 06:10
        Namysł miałam krótki: czy chlip,czy siorb,czy mlask.
        Wybrałam chlip.Czy to nie bardziej elegancko?big_grin
        • kropeczka-b Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 06:55
          tropem_misia1 napisała:

          >...Czy to nie bardziej elegancko?big_grin


          Nie wiem, co jest bardziej elegancko...ale sussssy mnie smile
          Macie coś innego, prócz kawy?
          • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:22
            Herbatki?
            Przed południem żadnych wyskokowych "wyskoków" nie powinno sie uskuteczniać.
            • kropeczka-b Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:27
              tropem_misia1 napisała:

              > Herbatki?
              > Przed południem żadnych wyskokowych "wyskoków" nie powinno sie
              uskuteczniać.

              Dobra propozycja...tylko duuuużo cytryny prosię wink
              • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:49
                kropeczka-b napisała:

                > tropem_misia1 napisała:
                >
                > > Herbatki?
                > > Przed południem żadnych wyskokowych "wyskoków" nie powinno sie
                > uskuteczniać.
                >
                > Dobra propozycja...tylko duuuużo cytryny prosię wink

                Z cukrem?By cały dzień mina kwaśna nie była.
                • kropeczka-b Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:59
                  tropem_misia1 napisała:
                  > Z cukrem?By cały dzień mina kwaśna nie była.

                  Błłłłeee...wybacz, ale gorzka, mocna...tylko cytrynka wink
                  Taka lubię na kacu i bez kaca...smile
            • milky_way_1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:32
              Hmmm, żadnych wyskoków, no dobrze, dobrze... nie wyskacemy. Jezdeśmy
              spokojniutcy. Wody spod ogórków mogę dać winksmile podobno pomaga. Odórki niet do
              obiadu, biedny obiad.smile

              Zień toprysmile

              https://s3.tinypic.com/2j2cldc_th.jpg
              • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:50
                milky_way_1 napisała:

                > Hmmm, żadnych wyskoków, no dobrze, dobrze... nie wyskacemy. Jezdeśmy
                > spokojniutcy. Wody spod ogórków mogę dać winksmile podobno pomaga. Odórki niet do
                > obiadu, biedny obiad.smile
                >
                > Zień toprysmile
                >
                > https://s3.tinypic.com/2j2cldc_th.jpg

                Czyżby ktoś miał małego kacyka?smile)))
                • milky_way_1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 08:11
                  Kacyka niiiieeee ik, ik, ik, skądże znowu, tylko widziałam Batmana z rana,
                  przeleciał niepostżerzenie w przestrzenie.smile)
                  Mam dobry humor i gdyby mógł udzielać się wkoło to byłoby super.kiss
                  Widzę jednak, że ogólnie panuje fajna piątkowa atmosfera, to już cieszy. Dobry
                  dzień.smile
                  Mam dziś dobry dzień
        • debi_bebi Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:36
          Zdecydowanie bardziej elegancko, bo te inne są takie bardziej gminne wink
          • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 07:48
            "O wieści gminna,ty arko przymierza...."
            pijąc z filiżanki, niech palec nie zmierza
            ten najmniejszy z braci w górę wysoko
            ku słońcu ,niebu,ku białym obłokom.


            jak juz ma byc elegancko...no
            • debi_bebi Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 17:58
              A co tam! Kiedy nikt nie widzi, można sobie być nawet królową brytyjską wink
              • tropem_misia1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 18:29
                Coś jest na rzeczy.
                Mam w domku taki wielgachny( 2 Tropy wejdą jak nic),różowy, polarowo-pluszowy,obszyty różową aksamitka szlafrok. Tylko palacz mnie zrozumie dlaczego nabyłam to to.Szłam do szpitala i miałam zamiar palić chocby to było na dachu budynku!To se kupiłam takie cós co by mnie nie zawiało po operacji.
                No i został....ze mną.
                W zimie , gdy wrócę do domu zmarznięta przedzieraniem sie przez śniegi zakładam to cudo pełgające po ziemi a do tego przeraźliwie kolorowe podkolanówki z flanela w środku.Robię sobie kawe z mlekiem..i czuje sie jak królowa big_grin
                • debi_bebi Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 18:38
                  Oj Tropciu! Wtedy musisz chyba wyglądać jak moje różowe ciastko w wisienką (to z
                  sygnaturki). Oczywiście głowa Tropci w roli wisienki big_grin
                  • milky_way_1 Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 19:05
                    Gdy mamy dobre samopoczucie, jest nam dobrze, ciepło, mamy uśmiech na buzi, to
                    wkoło świat jest jaśniejszy. Fajne takie szlafroczki puchate. Nie mam jeszcze
                    takiego, przypuszczam, że kiedyś nabędę. Uroczo siedzieć z kubkiem ciepłej
                    parującej kawy z mleczkiem na fotelu całej z podkurczonymi nogami. Tak fajne
                    jest i nie ma problemu, że nogi gdzieś nie sięgną. Tak piszecie, że udziela
                    się taki cieplutki nastrój. Hmmm, w lecie myślę o kominku i płonących w nim
                    drwach. Rozmarzyłam się, przyjdzie poszukać kominka, choćby na zdjęciu.smile
                    Miłego weekend'u dziewczyny odpoczynkowego z przyjemnościami życzę.smile
                    • debi_bebi Re: Chlip,chlip. 09.07.10, 19:44
                      Tak jakoś jest, że kominek zawsze miły, no a jak nie kominek, to ognisko nocą smile
                      Ogień jako symbol ciepła i bezpieczeństwa jest głęboko zakodowany w świadomości
                      człowieka, i jest symbolem ogólnoludzkim smile
    • voker Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 min? :) 09.07.10, 09:01

      • tropem_misia1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 17:19
        to ja poproszę o tel. do przyjaciela.
        • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 17:35
          są przyjaciele bez telefonów, jakoś głupio wtedy ...
          • tropem_misia1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:19
            Gdy nie zna sie odpowiedzi telefon jest niezbędny.
            • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:24
              a ty znasz oczywiście ... kurwa
              • tropem_misia1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:32
                Nie pojmuję tego drobiazgu na końcu zdania.Ale pewnikiem jestem za stara.Inne
                pokolenie.

                A co do znajomości odpowiedzi przeze mnie, zdałaby się odrobina logiki.
                Nie potrzebowałabym telefonu do przyjaciela.
                Pozostaje mi rzec: Magda ,pocałuj pana. To teraz pasuje.
                • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:40
                  Tobie pewnie pasuje, współczuję twojemu otoczeniu. Wyszczekana to może jesteś
                  ale jak dla mnie to za mało, tropem_misia. Nie pasi ? pisz NA priva.
                  • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:43
                    Ex, a co Ty dzisiaj taki ostry, jak włoskie peperoncino?
                    • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:45
                      Zawsze taki jestem ... jestem uczulony na chamstwo.
                      • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 18:50

                        Ty chyba jesteś tak samo uczulony na chamstwo, jak ja na chamskie reakcje
                        nieadekwatne do sytuacji smile
                        • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:06
                          No nie wiem, nie wiem bebi smile
                          • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:37
                            Ja też nie wiem, ale może nie muszę? W końcu nigdzie nie ma napisane, ze Debi
                            wszystko musi wiedzieć. Od tego są inne instytucje wink
                      • tropem_misia1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:17
                        exman napisał:

                        > Zawsze taki jestem ... jestem uczulony na chamstwo.

                        W którym miejscu?
                        • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:22
                          możesz podać przykłady miejsc ?
                          • tropem_misia1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:45
                            Ja?Ja nie wiem w którym miejscu https://emoty.blox.pl/resource/chytry.gif jestem chamska.
                            • tropem_misia1 Re:Dobra... 09.07.10, 19:46
                              znużyłam się.Wystarczy.Znikam,
                              • debi_bebi Re:Dobra... 09.07.10, 19:50
                                O co to, to nie!
                                Żadne chamstwo nas nie wystraszy, albowiem... sama nie wiem, co smile
                                Aha! zanim zdąży - to zniknie wink
                  • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:52
                    Były(Exmanie)zastanawia mnie Twoje uwielbienie własnej osoby.
                    Obraziłeś kobietę(Tropcię) i należy Ją przeprosić.
                    Na priva to możesz sobie... Nick name pisze się z dużej litery z szacunku do
                    osoby, nie numiałeś się jeszcze, za młody jesteś, to życie Cię nauczy. Jeli
                    masz klasę, proszę przeproś Ją. Pozdrawiam
                    • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 19:58
                      Jak Exmen przyzna się, że uniósł się bez powodu, a raczej z powodu własnego
                      złego humoru wyżył się na Tropci, to.... hm...to będzie COŚ smile
                      • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 20:03
                        Ja nie wymagam od Exmana przyznania się do czegokolwiek, tylko aby Ją
                        przeprosił. Inaczej nie ma klasy kimkolwiek jest.
                        • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 20:06
                          A ja niczego od niego nie wymagam, bo czego tu wymagać od osła, ponad to, żeby
                          był osłem?
                          A że wszyscy jesteśmy osłami, to mamy, co mamy smile

                          Taka parafraza Anthony'ego de Mello by Debi smile
                          • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 20:16
                            Przepraszam Cię bardzo Debuś, jakoś w drugim człowieku nie widzę osła. Jest
                            takim samym człowiekiem jak ja, który ma godność. Najlepiej nie filozować...
                            tylko pisać tak jak się myśli. Myślicielem nie zostanę ani filozofem i wybacz,
                            nie działają na mnie takie wstawki. Każdy jest kowalem własnego losu i ma
                            takie życie jakie ma, jakie postrzega, jakie chce postrzegać, i jaki widzi dla
                            drugiego człowieka. Miejsce moje jest tu i teraz między ludźmi, a nie między
                            osłami, w stajence cichej.smile
                            • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 20:24
                              O, w ten sposób dokładnie zdefiniowałaś osła - jesteś WIELKA big_grin
                              Osioł to tylko przenośnia, w dodatku zdecydowanie mniej brutalna, niż gdy
                              porównuje się człowieka do świni, chociaż zupełnie nie pojmuję, w czym właściwie
                              świnia jest gorsza od osła? Albo od człowieka? Myślałaś kiedyś o tym?
                              W związku z powyższym wydaje mi się, że ... nic mi się nie wydaje smile
                              • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 20:53
                                Mnie się wydaje, że zniosę... Qrcze, już czytam uważnie.smile
                                Wogóle, to jak rozmyślanie nad ważnością poniedziałku nad wtorkiem. To zwierzę
                                i to zwierzę, w niczym gorasze, tylko zaszłości kulturowe tak stawiają te
                                zwierzęta w stosunku do siebie.
                                Człowiek jest istotą myślącą, mający wolną wolę, kierujący swoim
                                postępowaniem, myślami, popędęm, jest inteligentny, zdolny do rozwoju
                                intelektualnego, postępujący według kodeksu często honorowego(różny jest ten
                                kodeks...dla różnych społeczeństw i osób). Każdy jest inny, ale na swój sposób
                                wyjątkowy, dla kogoś ważny i niepowtarzalny i bez względu na pochodzenie
                                należy się mu szacunek. Gdyby zwierzęta miały władzę na ziemi, my bylibyśmy w
                                niszy... a tak to my jesteśmy drapieżnikami i to inteligentnymi.smile
                                • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 21:11
                                  Milkusiu, skoro zwierzę od zwierzęcia w niczym nie jest gorsze, to dlaczego
                                  człowiek od człowieka ma być w czymś gorszy?
                                  Sama napisałaś m.in, że "każdy jest inny, ale na swój sposób
                                  wyjątkowy, dla kogoś ważny i niepowtarzalny i bez względu na pochodzenie należy
                                  się mu szacunek."
                                  Jeśli każdy człowiek ma w sobie te cechy, które opisałaś, zatem czemu stawiać
                                  jednego człowieka ponad innym?
                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 21:18
                                    Do Exmana i innych chcacych bluzgac i obrazac bez widocznego powodu.
                                    Dajcie sobie siana.Inaczej zrobie czystke bez ostrzezenia.
                                    Wiecej sie na razie wypowiadac nie bede,ale prosze mnie tez nie wkurwiac.
                                    • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 21:40
                                      Osiołkowi w żłoby dano, w jednym owies, w drugim siano.... smile
                                  • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 21:39
                                    Debuś, nie stawiam, tylko wymagam szcunku dla drugiej osoby(Leziox Dzięki).
                                    Dziś akurat sama widziałaś. Wychowuję Synów i gdybym widziała, że któryś tak
                                    zwraca się do kobiety to... miałby reprymendę nielada.
                                    Jeszcze jedno... jeśli ktoś mnie sznuje i mi to okazuje to tak samo do niego
                                    się zwracam, a jeśli jest inaczej to moje stanowisko może się różnić. Szacunek
                                    nie stanowi o poddaństwie. Jednych się szanuje, innych się lubi szczególnie
                                    dodatkowo np. Debuś, to net i w jaki sposób pisać by być zawsze dobrze
                                    zrozumianym. Mogę tylko tak reagować i w żadem inny sposób. Może wszedł by
                                    narobić zamieszania, i poszedł sobie, a później wejdzie pod innym nickiem, tak
                                    też jest. Są tematy dla mnie tabu i są tematy dla mnie święte i zależy od
                                    osoby i sposobu pisania jak i czy wogóle bedę na taki temat pisać.smile
                                    W tvp2 fajny program rozrywkowy, to warto zobaczyć i uśmiechnąć się.smile
                                    • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 22:05
                                      Owszem, widziałam, jak się dziś zachował Exmen w stosunku do Tropci, i to
                                      zachowanie mi się nie spodobało, ale to nie znaczy, że z powodu jednego
                                      incydentu mam skreślać kogoś w całości jako "człowieka bez klasy". Sama miewam
                                      czasem humory.
                                      • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 22:14
                                        Gadac mozna o wszystkim,mowic o kims jesli ma sie inne zdanie niz wszyscy o tym
                                        kims,rowniez,publicznie.Obrazac kogos publicznie nie mozna,a i prywatnie sie nie
                                        powinno.Osobiscie jestem od pewnego czasu na obrazanie uczulony,zainteresowane
                                        osoby wiedza dlaczego.Kwestia nie-obrazania kogos tyczy sie rowniez osoby
                                        Exmana-czyli jego tez obrazac nie mozna,ale poklocic sie z nim
                                        mozna,odpowiadajac na jego obrazliwy post np.To w sumie prosta zasada,nie
                                        rozumiem czego w tym nie mozna pojac.
                                      • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 22:40
                                        Napisałam, o przeproszeniu Debuś nic więcej. To są magiczne słowa przepraszam
                                        a otwierają wszystkie drzwi. Czy to tak trudno zrozumieć. Nie trzeba wiele,
                                        tylko jeden wyraz. Gdybym chciała innych zarażać swoim złym humorem... wybacz,
                                        nie tędy droga. Mam pisać w necie by komuś sprawiać przykrość, a może lepiej
                                        przeczytać dwa razy co się napisałao. To całe nieporozumienie wynikło z
                                        niedoczytania i nic więcej.
                                        Czy mam za niego ręczyć, czy mam znać każdą osobę co mam w znjomych, a skąd
                                        mogę wiedzieć o co czasem chodzi.
                                        Wiesz, że czasem humor kobiet zależy od hormonów, a nie od nas samych. I co,
                                        wkoło wszyscy mają nas obchodzić szerokiem łukiem wtedy. Nie, nie i jeszcze
                                        raz nie. Same mamy nad tym panować.
                                        • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 22:57
                                          No, mnie czasem trudno zrozumieć różne rzeczy, co niekiedy niespecjalnie mnie
                                          martwi.

                                          Z tej okazji kawał.

                                          Mają kamienować cudzołożnice.
                                          Na to przychodzi Jezus i mówi:
                                          -Kto jest bez winny, niech pierwszy rzuci kamieniem.
                                          Nagle leci kamień i trafia cudzołożnicę w głowę. Jezus odwraca się i mówi:
                                          - Matko, jak ty mnie czasem wkurzasz!


                                          • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:30
                                            Debuś, nie wszystko jesteśmy w stanie zrozumieć, czasem lepiej zmilczeć, by
                                            komuś nie stała się większa krzywda. A skoro z rozmowy, którą czytaliśmy
                                            wynikła pomyłka, to po co to roztrząsać teraz. Nie zależy to od nas.
                                            Nie lubię jak się manipuluje ludźmi. Dobranoc miłych snów.
                                    • jootro2010 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 22:24
                                      Widzisz Milki_way_1 tu bym z tobą polemizowała,
                                      odnośnie "sztandaru"...jeśli ktoś mnie szanuje
                                      i mi to okazuje to tak samo do niego się zwracam,-
                                      chyba jednak nie...przykładem niech będzie mój wpis
                                      w Twoim wątku wierszowym,potraktowałaś jak nie-istniejącą,
                                      i był też jeszcze jeden wątek w którym się odezwałam,
                                      a ty zbyt miła nie byłaś.
                                      OK Exman jest jaki jest,walnął "babol",ale nie dolepiaj
                                      łatki,że np.,on zmienia nicki,nie spotkałam się z tym,
                                      ale może Ty wiesz lepiej..."truizmy" nie zawsze są wskazane.
                                      Jestem osobą,która nie "lata" pod różnymi nickami,
                                      mam dwa w jednym,dlatego podpisuję się tak jak to robię
                                      podczas nie logowania się i nie udaję kogoś kim nie jestem
                                      i nie osądzaj iż ktoś kto odwiedza Melyne wszedł by narobić
                                      zamieszania.
                                      Lubiłam czytać Melynę od pierwszego dnia jej powstania,
                                      i np., uśmiałam się z pięknego-kochanego...,ot i tyle,
                                      ale to moża ja się teraz "czepiam".

                                      Przepraszam za rozgadanie-się.
                                      -.-
                                      • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:04
                                        Przepraszam, ale jeśli oceniasz grzeczność po tym, że do kogoś się odezwałam
                                        lub nie to jest to ciut nielogiczne. Nie muszę odpisywać na każdy post. Nie
                                        masz wizytówki i nie wiem kim jesteś. Jeśli pewnych rzeczy nie rozumie się, to
                                        ja jako robaczek nie jestem w stanie tego włożyć do seca. To jest pewna
                                        delikatność, wybacz to się czuje, nie trzeba tego rozumieć.
                                        Najlepiej w necie się kłamie, co nie znaczy, że każdy taki jest.
                                        Skąd wiem, że zmieniają nickname, bo już piszę jakiś czas w necie, nie jestem
                                        nowicjuszem.
                                        Spróbuj zrozumieć.
                                        Jacek Kaczmarski
                                        • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:22
                                          A gdyby Jootro miała wizytówkę, to od razu byś wiedziała, z kim masz do
                                          czynienia, chociaż, wg Twoich słów - w necie najepiej się kłamie smile
                                          Oj Milky, muszę przyznać uczciwie, że takiego konglomeratu sprzeczności, jak Ty,
                                          to ja dawno nie widziałam smile
                                          • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:39
                                            A może jestem mężczyzną lub jestem osiemdziesiąćletnią kobietą lub rozwódką
                                            lub osobą niepełnązmysłów lub jestem lesbijką albo homoseksualistą, i mając
                                            taką a nie inną wiaztówkę rozbię tylko takie wrażenie. Jeśli musiałabym
                                            polegać na osobach z netu i tu szukać zrozumienia i to miałoby mieć dla mnie
                                            moc sprawczą, to niestety musiałabym być osobą niepoważną.smile
                                            • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 06:57
                                              Dramat wielu ludzi polega właśnie na tym, że traktują życie ze śmiertelną powagą
                                              oraz tak, jakby cokolwiek lub ktokolwiek, kto staje na ich drodze i myśli
                                              inaczej, był ich osobistym wrogiem. Nic bardziej mylnego smile
                                              Dla mnie możesz być, kimkolwiek zechcesz, bo i tak w ogólnym rozrachunku wyjdzie
                                              na to, że jesteś, kim jesteś. Czy to nie piękne?
                                              Cieplutko pozdrawiam porannie smile
                                        • jootro2010 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:36
                                          Oj Milki,Milki starasz się zbędnie tłumaczyć,
                                          bynajmniej ja Twojego tłumaczenia nie oczekuję,
                                          napisałam byś "COŚ" wzieła po rozwagę i pomyślała oraz przemyślała.
                                          Nie masz tam słowa o grzeczności lub jej braku,
                                          zbyt łatwe doklejanie łatek o to chodziło.
                                          Wkładać do serca "cokolwiek" brdzo proszę,ale nie staraj się tgo
                                          robić w przypadku mojej osoby,bo nawet nie masz ku temu podstaw,
                                          ani ja nie mam ochoty,jest to zbędne,a tym bardziej
                                          "wtrętny wykład" o delikatności,no jest to deczko nie na miejscu,
                                          smile)) nie mam tylko 30 lat smile
                                          Nie wcale nie najlepiej się w necie kłamie,bo nie każdy kłamie,
                                          widocznie mylisz pojęcia z -nie wszystko się mówi
                                          i to jest normalna,zdrowa zasada,a ten kto kłamie,
                                          to kłamał i kłamać będzie,jego wolna wola i tacy też są i będą
                                          ot i tyle czy to w świecie realnym czy netowym.
                                          Rozum to jest wiedza,doświadczenie,rozwżanie i analizowanie,
                                          nie tylko słowotoki i nie generalizuj iż każdy
                                          zmienia nicki,owszem są takie osoby,ale i są wyjątki,
                                          których nie należy upychać w domniemaniach ni generalizować,
                                          jeżeli nie jest się tego pewnym.
                                          -.-
                                          • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 09.07.10, 23:59
                                            Wiesz z czego wynikła ta cała rozmowa... stanęłam z obronie kobiety.
                                            Na tym forum GW były kasowane całe wątki, ba nawet całe fora.
                                            Więc nie mam zamiaru wysłuchwiać moralizowania, bo nie obraziłam Ciebie
                                            Jootro. Jeśli upatrzyłaś sobie mnie, z jakiegoś powodu, to wybacz zostaw moją
                                            osobę. Nie prosiłam byś czytała mojej skromnej twórczości.
                                            • jootro2010 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 00:25
                                              Milki -
                                              robisz zawirowane z zamieszaniem oraz podkręcaniem
                                              i nie chcesz przyjąć do wiadomości,
                                              że właśnie ty jesteś wytykającą
                                              innym moralizatorką,lubisz wytykać-wtykając coś innym,
                                              tylko nakręcasz sytuację jeżeli ktoś stara się Tobie
                                              przekazać inny punkt widzenia,odmienny od Twoich łatek.
                                              Noś się ciepło i baw się dobrze,ja Tobie już podziękuję
                                              za rozmowę bo przeinaczasz sens i wychodzi gadanina w stylu...
                                              gadał dziad do obrazu...

                                              Pozdrawiam
                                              Jootro2010
                                              -.-
                                              • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 00:53
                                                Na drugi raz rozłożę czerwony dywan jak zechcesz wejść w skromny wątek gdzie
                                                piszę o Wielka. Kto się czym i kim bawi, nie wnikam, a kto robi z igły widły
                                                to już nie moja rola. Skoro o pani Twoje wyższe urodzenie jest tak wielkiego
                                                formatu, to ja nie jestem godna nóg Twoich całować. Niech dobre wiatry
                                                prowadzą Cię za rękę, księżyc oświetla Twoją drogę, a dobre duszki prowadzą
                                                Cię w sennych marzeniach.
                                                • exman Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 01:30
                                                  I się pożarły ... a co ty na to adminie ?
                                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 10:38
                                                    Nic.Od ciebie sie zaczelo a potem sie toczylo juz jak kula sniegowa z gory.
                                                  • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 11:04
                                                    Święte słowa Lezio.smile Później pani stwierdziła na innym wątku, że nie ma
                                                    sprawy to było nieważne, cała rozmowa bez sensu byle co. Następnie
                                                    podziękowała za rozmowę, że nie będzie się wpisywała tylko czytała, by rano
                                                    się wpisać rozanielona. Szkoda sobie zawracać głowę.
                                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 11:09
                                                    Milky.To ze mamy dosc czesto roznice zdan,to jedno.Ale jatrzenie,bo tak to teraz
                                                    odebralem,to druga sprawa.Dzisiaj jest nowy dzien i wczorajsze sprawy inaczej
                                                    wygladaja w swietle slonecznym.
                                                    Czas na nowy watek,czas na nowe czynnosci,stare juz obrasta pajeczyna.
                                                  • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 11:50
                                                    Stwierdziłam (uczciwie) fakt tylko, to co przeczytałam. Przecież od ranan o
                                                    tym jest pisane na innych wątkach, nie tylko na jednym. Wiesz, że pisze każdy
                                                    co myśl i tym nie odkryłam nowości. Przez tą pajęczynę nie spałam w nocy, to
                                                    takie proste. Piszesz w necie to wiesz jak to jest. Na początku to może
                                                    wszystko jest prawdą, a później zaczyna się różnie, ale to na pewno też wiesz.
                                                    Tylko szkoda sobie tym zawracać głowę. Może jakbym byla zawsze kokietka
                                                    kobietka, z migreną, potrzebująca męskiego ramienia wypłakać się i pokazywać
                                                    jak to jestem słaba to pewnie byłoby dobrze. Kuźwa idę bo mam co robić, a jak
                                                    nie bedę na to gówno patrzeć to mi przejdzie. Życie to melanż i hulaj dusza
                                                    piekła nie ma. Posłuchaj dwóch piosenek, są dobre, nieraz ich słucham. Nie
                                                    bierz tego do siebie, bo tylko stwierdziłam fakt. Ze mną to jest tak, że życie
                                                    to nie wieczna zabawa i nie brać na poważnie wszystko? Do czasu można tak
                                                    chichotać, dopóki życie nie weźnie się za nas na poważnie. Nie wkurzaj się bo
                                                    wystarczy, że sama mam dość.

                                                    Autsajder

                                                    Mój jest ten kawałek podłogi

                                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 11:53
                                                    Czy istnieje na swiecie jakakolwiek sila,ktora moglaby cie zmusic chociaz jeden
                                                    jedyny-wyjatkowy raz do NIE-skomentowania tasiemcowego?Nie potrafisz zostawic
                                                    czegos w spokoju=?Przy tym sama nie jestes aniolkiem,wiec nie zwalaj wszystkiego
                                                    na zly swiat.Po prostu raz zmilczec,nic nie mowic,nie pisac.I forum bedzie
                                                    zadowolone i ty nie bedziesz miec stressu i wszystko bedzie cacy.
                                                    Ale ja chyba wymagam za wiele.
                                                  • milky_way_1 Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 12:28
                                                    smile) Maria Magdalena
                                                  • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 13:05
                                                    Proszę Pana, proszę Pana,
                                                    bo Milky to chce,
                                                    żeby wszyscy byli jak ona,
                                                    albo jeszcze lepsi,
                                                    a jak oni tacy właśnie są,
                                                    to kręci nosem.
                                                    I jeszcze się upiera, że nie jesteśmy osłami, o! big_grin
                                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 14:04
                                                    Ja chce byc oslem wtedy kiedy mnie sie to podoba i juz,o!Moge nawet glosno
                                                    ryczec I-O-I-O! i nikt mnie nie powinien w tym przeszkadzac.A jak bede chcial to
                                                    moge byc nawet zlym bazyliszkiem.A jak nie wezme przypisanych mi przez pana dra
                                                    psychotropow to moze mi sie zamarzyc zeby zostac politykiem i kazac wam na mocy
                                                    dekretu byc szczesliwymi tak jak Milky.
                                                    A samobojstwa beda na zapisy.
                                                  • debi_bebi Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 14:13
                                                    I co, tak będziesz zarządzał bez żadnego konsultanta?? smile
                                                  • leziox Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 14:23
                                                    Alez naturalnie ze stanowiska dla konsultantow beda.
                                                    Ciebie Debi zrobilbym chetnie ministrem finansow ze wzgledu na szeroki
                                                    swiatopoglad oraz rozeznanie w rejonach w ktorych mozna by skladowac ukradziona
                                                    kasé.
                                                  • delkos Re: Ile płaczek potrzeba aby napełnić kubek w 30 10.07.10, 17:49
                                                    Hej!
                                                    Kiedy słyyszeM hasło kasa...
                                                    To chce tylko powiedzieć...
                                                    ŻE JA TEŻ TUTAJ JEEEZDEEM! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka