leziox
24.12.10, 14:12
Wigilia 2010
Idę rano po zakupy
Zaś pogoda jest do dupy
Sypie śniegiem wprost po ryju
Jak to zima ma we stylu
Niby dobrze,biało w święta
No i cieszą się dziewczęta
Że ktoś w śnieżek wrzuci biały
By do randki powód miały
Dzieci walą się śnieżkami
Mordki dawno im zsiniały
Krewka czasem pójdzie z nosa
Gdy ktoś rzuci raz z ukosa
Ja pod górkę prę czas długi
Tak jak jadą śnieżne pługi
Nic zatrzymać mnie nie może
Nawet śniegu metr na dworze
Auta chlapią błotem dzielnie
K.rwa!Zbrudzą mnie rzetelnie
Każda moja już kochanka
Nie dopuści mnie do ranka
Lecz kochanka rzecz nabyta
Już się główka cicho pyta
Doszłeś ty do wodopoju
Nie zapomnij alkoholu
W sklepie jasno ciepło gwarno
Każdy czuje się mocarno
Kasą rzuca w lewo w prawo
W styczniu banki biją brawo
Ja tam luzak pełen dzisiaj
Że wigilia że obyczaj
Nie obdzielam prezentami
Choć myślami jestem z wami
Więc oszczędnie no bo na co
Forsę wydać mam,ladaco
Co mnie trzeba mam ja przecie
No-pomyślę może w lecie
Piwko już w plecaku siedzi
Jeszcze tylko paczka śledzi
Whisky wszak kupiłem też
Dziś nawalę się jak zwierz
THE END
/Copyright by leziox