Dodaj do ulubionych

Wychowanie kota

11.08.12, 16:30
Potrzebuję porady .
Moja córka bez mojej wiedzy przytachała do dom u kota , jak to ujęła chciała mi zrobić niespodziankę . No wiadomo nie byłam zadowolona i myslałam , że on z nami długo nie zamieszka ale dziewczynki póki co dbają o niego dość dobrze .
Patrzę sobie na niego , jest taki malutki , nawet ładny , biało-czarny i całkiem grzeczny i zaczęłam się zastanawiać czy można kota tak wychować aby nie skakał mi po meblach , firankach i tp. wybryków nie wykonywał ?
Jeśli by miał być tak grzeczny już cały czas a One by dbały o niego to może skłonna bym była go jakoś zaakceptować w moim domku .
Z racji tego , że na tym forum jest dużko fanów kotów , poradzcie moi mili jak kota wychować by był grzeczny .
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 16:54
      Chcesz wychować kota?
      Sie zśmiałam.
      Mi się nie udało.......tongue_out

      Kota SIĘ NIE KLAPSI..znaczy nie bije.
      Kary:- zamykanie w pomieszczeniu ,ale na chwilę
      - psikanie wodą
      - delikatne pacnięcie w czółko( matka tak karci małe)

      Moja Majka robi co chce i kiedy chce.
      Pod łóżko zwiewa jeśli w jej mniemaniu nabroiła.
      Jeśli uważa,że była cacy , nie daj Boże bym się wydarła - potrafi ustawić się do ataku.
      Dawno,dawno temu się poddałam.
      I słucham się Majki.tongue_out
      • tropem_misia1 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 16:54
        Nawet jak wydaje Ci się ,że nauczyłaś kota nie chodzić po meblach...on i tak to zrobi jak wyjdziesz z domu.....NO!
        • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 17:24
          no ale jak mozna zyc z takim zwierzakiem , który robi co chce ? to może ja się powinnam nauczyc jakos z tym żyć ?
          kurde trudna sprawa , niemozliwe , że kota nie można wychować
          • tropem_misia1 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 19:09
            wierz mi,nie chciałam kota,nie rozumiałam
            to Ryjek przytargał Majkę do domu
            i
            i
            to była miłość od pierwszego spojrzenia
            nauczyłam się Majki
            Po gęsiej skórce na pyszczku,który wtedy robi się kaczkowaty wiem ,że coś kombinujesmile))
            Jak terkoce i oczyma robi takie tam,wiem ,że mię kocha przez te 5 minsmile))
            itd
            itd
    • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 18:14
      "Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
      Oscar Wilde
      big_grin
      • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 18:24
        sugerujesz ze jestem poszkodowana w jakis sposob?
        • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:19
          Nieeee...,ja jestem. Bo mój kot wybrał wolność,a teraz jest pewnie w podróży poślubnej ze swoją wybranką (bo jej też nie widzę ) wink
          • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:27
            własnie zostałam sam na sam z kotkiem , spi sobie za mną spokojnie i coraz bardziej go zaczynam lubiec co mi sie wcale nie podoba , chyba zwariowalam na stare lata smile
            • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:32
              Zaraz tam "zwariowałam"....kochaj go a on Ciebie i będzie dobrze smile
              • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:38
                kochac mam kota ? ! czyś Ty zwariowała ? ja jeszcze nie dostałam " kota" aby kochac kota big_grin
                • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:41
                  Już Ty mi kota ogonem nie odwracaj wink
                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:46
                    jeszcze Go nie odwracalam boje sie go troszke big_grin
                    • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:49
                      A ma ostre zęby? ....i pazurki?
                      • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:51
                        chyba tak bo teraz sie wyspal i zaczal kurde szalec po calym pokoju jakby gupawki dostal , nie wiem co mam robic ciagle sie ogladam czy mi na glowe aby nie wskoczy albo jak , a myslisz ze powinien teraz sikac po przebudzeniu ? bo sie odwazylam i nawet te pchle do kuwety wsadzilam ale mi wyskoczyl z niej .
                        • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 20:57
                          Gorzej ja Ci na klawiaturę wskoczy i goopoty zacznie pisać wink
                          • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:00
                            dobrze ze jeszcze malutki jest i pisac nie potrafi hahaha
                            • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:05
                              ...ale byś się zdziwiła wink
                              Dawaj fotkęsmile
                              • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:09
                                kota ? nie mam jeszcze , mamy go dopiero od dwoch dni , moze zdaze jeszcze zrobic zanim go utopie big_grin
                                • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:11
                                  Ty mi się nie waż kota topić,bo będzie Cię w nocy straszył wink
                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:24
                                    to wrzuce go do koszyka mamie jak na grzyby pojdzie i go zostawi w lesie , może jakiś dobry czlowiek go przygarnie smile
                                    • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:27
                                      W lesie? Wilki go zjedzą.
                                      Kurcze ,serca nie masz czy jak?wink
                                      • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:33
                                        no to co mam zrobic z nim ?
                                        • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:40
                                          Do serca przytul psa,weź na kolana kota.....wink
                                          Kochaj,GO !!!!
                                          • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:42
                                            psa moge pokochac ale kota bedzie ciezko .
                                            • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:47
                                              Zdaje Ci się. Też tak kiedyś mówiłam a potem zakochałam się wink
                                              • super.halusia Re: Wychowanie kota 11.08.12, 21:51
                                                sorki,nie wypowiadam się na ten temat bo nie za bardzo lubię koty a zwłaszcza w domu,w dzieciństwie sąsiadka miała 40 kotów w domu i od tej pory.........................
                                                • girl_32 Re: Wychowanie kota 11.08.12, 22:10
                                                  Violetta Villas? wink
                                                  • super.halusia Re: Wychowanie kota 11.08.12, 22:11
                                                    no co Ty,ona miała pieski
                                              • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 22:38
                                                nie wiem czy jeszcze mnie stać na tak wzniosłe uczucie , nawet zględem zwierząt smile
                                                • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:07
                                                  Sandrobig_grin
                                                  Nawet przez sekundę mi do głowy nie przyszło, że naprawdę byś potrafiła coś złego zrobić kotu!
                                                  Natomiast pomyślałem o tym, że szczęście jest wtedy najładniejsze...
                                                  kiedy i kot i jego pani są tak samo szczęśliwi.
                                                  nic na siłę!
                                                  Oprócz tego...
                                                  miałem koleżankę, która miała fobię na kota!
                                                  Zamknięta w jednym pokoju z kotem dusiła się i wariowała.
                                                  To była bardzo ostra forma fobii.
                                                  Znam takich ludzi... którzy naprawdę w stosunku do kotów... czują coś dziwnie... złego...
                                                  niby dobrzy ludzie... ale ...
                                                  no nie wiem o co chodzi...
                                                  faktem jest, że nie tolerują kotów...

                                                  a jeżeli zaś chodzi o inne przypadki...
                                                  to ha ha ha... znam jedną taką panią, która nie miała komu oddać kota...a bardzo się starała... bo nie chciała mieć kota i już!
                                                  Jednoznacznie, absolutnie i w żadnym wypadku! tongue_outtongue_outtongue_out

                                                  Wiesz cooo?big_grin
                                                  Jak jej ten kot niedawno zachorował... to aż do Włoch z nim pojechała, bo w Polsce nie znalazła lekarzatongue_outtongue_outtongue_outtongue_out(kociego kardiologa)
                                                  Naprawdę... sympatyczna historia... i trochę śmieszna.


                                                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:56
                                                    Wiesz Kosmito , nie sadze abym byla kiedys szczesliwa z faktu posiadania kota w domu ale dziewczynki sa szczesliwe , a ja sie jakos probuje postarac aby nie zwariowac przy nim .
                                                    Nie mam az takiej fobii jak koleżanka o ktorej wspomniales ale niezbyt komfortowo się czuje zostając sama w pomieszczeniu z kotkiem . Ciagle muszę się ogladac za siebie czy aby na mnie nie poluje albo pod nogi by go nie przydepnąć .
                                                    Zobaczymy z czasem , może go jakimś cudem polubię smile
                                                  • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:10
                                                    Lubienie przyjdzie...
                                                    lub nie przyjdzie...

                                                    tak czy siak...
                                                    masz nowego domownika!big_grinbig_grinbig_grin

                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:13
                                                    no tak ,a tego niestety nie da sie zaprzeczyć wink
                                            • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 11.08.12, 22:20
                                              Przepraszam, że się włączę do rozmowy.
                                              Kiedyś nienawidziłem kotów (kot upolował i zjadł mojego wróbla, bardzo ten wróbel był dla mnie ważny)
                                              teraz mam kota w domu i jest on członkiem rodziny.
                                              nie wyobrażamy sobie... domu bez tego kota.
                                              Sandro...
                                              Jest pytanie,
                                              1. czy masz fobię na kota... wtedy bezwzględnie spróbuj znaleźć mu drugi dobry dom...
                                              2. Czy... to jest tylko twój...wewnętrzny wybór...to że wolisz psy.

                                              Jeśli lubisz psy/zwierzaki to i kota możesz polubić.
                                              I w tym przypadku to można spróbować...koty mają wiele wdzięku, ...to są ciekawe zwierzaki... potrafią ująć.
                                              Kota można nauczyć sporo rzeczy.
                                              a jeśli ma więcej niż 10 tygodni... to już kocica go sporo nauczyła...
                                              Mój kot nie biega po stołach.
                                              Koty lubią siedzieć wysoko i choć jedno takie wysokie miejsce powinien w domu posiadać( + droga dojścia)
                                              Są programy w tv (discovery(?) animal planet(?)... nie pamiętam...) o sposobach radzenia sobie ze zwierzakami.
                                              Niezłe są, bo uwzględniają to, że zwierzę nie myśli tak jak człowiek.
                                              Kota w żadnym wypadku nie wolno bić, bo zgłupieje... i wszystko będzie na odwrót.
                                              Kot powinien znać swoje miejsce.
                                              Kot potrafi zniszczyć meble... (jeśli to będzie kot domowy, to ja przycinałem pazury; jeśli kot wychodzi na zewnątrz... to nie wolno mu przycinać pazurów)
                                              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                              • black-sandra Re: Wychowanie kota 11.08.12, 22:32
                                                Kosmito no dzięki za ten bardzo wyczerpujący wykład smile
                                                Odkąd pamiętam kotów nie cierpiałam , nigdy nie wiedziałam co im wskoczy do łba , a przede wszystkim tych pazurów , które się potrafią wbić na człowieku aż do krwi . Psy miałam od małego w domku , różne rasy , z psami spałam , bawiłam się , uwielbiałam i nadal lubię . Bardzo bym się chciała do tego kotka przekonać jest ładny i taki fikuśny , a z tym oddawaniem to był żart , nigdy bym go ani nie utopiła ani nie porzuciła w lesie .
                                                • super.halusia Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:16
                                                  nigdy się nie topi zwierzęcia ani nie pozostawia samemu sobie w lesie,to jest okrucieństwo
                                                  • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:22
                                                    I Halusiubig_grin
                                                    Ogromnie krzywdzi się koty, jeśli w jednym mieszkaniu trzyma się ich 40 sztuk!
                                                    to jest sprzeczne z ich naturą.
                                                    To tej kobity od kotów bym nie lubił! big_grin
                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • super.halusia Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:28
                                                    fakt,ale te koty to masakra....jak szłam do szkoły....wolę pieski,kot jest ponoć fałszywy
                                                  • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:48
                                                    Kot w żadnym wypadku nie jest fałszywy.big_grin
                                                    Jest mniej udomowiony niż pies.
                                                    Ma swój charakter i potrzeby, i nie wielbi człowieka.
                                                    Potrafi być przyjacielem ale z własnego wyboru, nigdy z konieczności.
                                                    Kot jest nieprzekupny.
                                                    Różne rasy kotów, mają różne cechy.
                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 11.08.12, 23:51
                                                    Zapomniałem dodać, że pies też jest super!
                                                    Gdybym mieszkał w domu z ogródkiem to koniecznie musiałbym mieć psa!

                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:07
                                                    Sytuacja z kotami wyglada tak-jako ze kot jest bardziej inteligentny jak pies,wytresowac sie nie da,ale mozna mu pokazac czego my nie lubimy w jego wykonaniu,zaczynajac od najmlodszych lat.O inteligencji kota swiadczy to ze od tysiecy lat pies sluzy ludziom a kot ludziom mruczy dostajac za to milosc dozgonna.W starozytnym Egipcie za zabicie kota mozna bylo dostac samemu w czape.
                                                    Koty nie sa falszywe,tylko ludzie ktorzy kotow nie znaja,nie rozumieja ich reakcji i ida na skróty,tlumaczac sobie rózne zachowania kota falszywoscia jego charakteru.A wystarczy tylko obserwowac jego mowe ciala.
                                                    Dla osob nie wiedzacych czy lubia koty-tak samo a zwlaszcza dla Sandry-proponuje za poczatek zakupienie mundrej ksiazki o kotach lub poszperanie w internecie na temat kociej psychiki,humoru,fizjologii etc.bardzo pozytecznych rzeczy mozna sie o kotach dowiedziec i spojrzec zupelnie inaczej na te durnowato-madre towarzyszace nam od tysiecy lat futrzaki.
                                                    Kot jako taki jest towarzyski i najlepiej miec koty dwa.
                                                    Trzeba brac pod uwage pewnego rodzaju zdemolowanie domu i slady po pazurkach w najbardziej dziwnych miejscach.Kibelek czyli kuwete najlepiej miec zamknieta-taka z drzwiczkami przez ktore kot tam wlazi-kot ma dyskretne miejsce a przy tym nic nie smierdzi.
                                                    Koty maja najdziwniejsze pomysly,potrafia rozsmieszyc do lez a potem patrza glupio w sensie,jakby chcialy powiedziec-bardzo kurwa smieszne-jesli z nich rechoczemy.
                                                    Dalsze wskazówki nastapia.
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:11
                                                    W jednym miejscu nie zgodze sie z Kosmita-koty owszem,wielbia ludzi,ale tych ktorych sobie same wybiora.Jednak pana/pania respektuja,wychodzac z zalozenia ze czlowiek jest kotem kota.
                                                    No i traktuja czlowieka jako czlonka swojej rodziny.
                                                    Kot jako taki musi sie przynajmniej raz dziennie wybiegac-czytaj-dostac szalu i wtedy zasuwa jak pierdolniety po szafach i sufitach,dziko miauczac,no bo taka jego natura.Po jakichs 10 minutach atak przechodzi.
                                                    Jesli Sanderko do tej pory mialas za nudno w domu,no to juz miec nie bedziesz big_grin
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:17
                                                    Dziękuję Ci Leziorku za ten piękny wykład .
                                                    Nudno nie mialam w domku , a teraz jak widze będę miałam jeszcze weselej , a zamierzałam się z kupnem nowej kanapy do pokoju i teraz chyba trza będzie zakup odłożyć smile
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:27
                                                    Jesli zostaje kot to kanapy nie kupuj.Jak sie córka wyprowadzi na swoje,zabierze kota a ty kupisz kanape.No chyba ze nie bedziesz juz chciala kota córce oddac.
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:28
                                                    jeszcze mu kokardke na droge piekna wywiążę big_grin
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:42
                                                    A córce co? big_grin
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:45
                                                    A nie wiem jeszcze . Dzisiaj poznałam Jej chłopaka i poczułam sie staro , jakos tak dziwnie .
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:52
                                                    No wiesz co?To tylko córka ci sie starzeje,nie ty smile
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 00:57
                                                    Oooo i już mi lepiej big_grin
                                                  • alexolex Re: Wychowanie kota 12.08.12, 15:34
                                                    black-sandra napisała:

                                                    > A nie wiem jeszcze . Dzisiaj poznałam Jej chłopaka i poczułam sie staro , jakos
                                                    > tak dziwnie .

                                                    Staro to Ty się poczujesz,jak córka przyjdzie i powie,że chcą się zaręczyć ,a za rok się pobrać.smilenie pomijając oczywiście w międzyczasie,wspólnego zamieszkania. Wierz mi,wiem co mówię smile
                                                  • kkkkosmita Re: Wychowanie kota 12.08.12, 16:18
                                                    Kot jako taki musi sie przynajmniej raz dziennie wybiegac-czytaj-dostac szalu i
                                                    > wtedy zasuwa jak pierdolniety po szafach i sufitach,dziko miauczac,no bo taka
                                                    > jego natura


                                                    Leziu... ja bym to podsumował inaczej...
                                                    to nie jest kwestia natury... lecz chwilowej konieczności.
                                                    Otóż zauważyłem, że jeśli kot tak biega jak szalony, to kończy się to wizytą w kuwecie....tongue_out
                                                    może nie natychmiast, ale w ciągu godzinyyyy... tongue_outtongue_out
                                                    I zazwyczaj oznacza, że znów zapomnieliśmy mu dać pasty na trawienie i przesuwanie kłaków w jelitachbig_grin
                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 12.08.12, 22:44
                                                    Moje siersciuchy maja trawke i bez pasty rzucaja sliczne pawiki tak jak to koty maja w zwyczaju.
                                                    I zdrowo sie chowaja smile
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 12.08.12, 22:46
                                                    To koty też puszczaja pawie ? A po czym najbardziej ?
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 07:34
                                                    Po trawie ale to chodzi o to ze one ciagle sie liza i musza ta siersc co im wedruje do zoladka jakos potem zwrócic.Najchetniej rzygaja na dywanie i wykladzinie smile Jakos tak maja.
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 07:42
                                                    Ku przypomnieniu jakby kotek pchly zapalal-leziowy poradnik

                                                    Jak przeżyć?
                                                    Poradnik nr.7:W jaki sposób pomóc naszemu kotu w pozbyciu się pcheł?


                                                    Nawet w dobie nowoczesnej i sterylnej czystości panującej wszechwładnie w naszych domach wydarzyć się wszak może,iż hodowana przez nas zwierzęca kanalia w postaci kota weźmie się postara i gdzieś załapie pchły.Niezależnie od tego,czy domowym kotem jest
                                                    tylko popularny dachowiec,piwniczniak, katusznik,czy zmanierowany pers,
                                                    posiadanie przez koteczka grzbietowych jeźdźców apokalipsy niezmiernie
                                                    przeszkadza, zwłaszcza jeżeli pchły z kotów przesiadają się potem na ich
                                                    właścicieli,czyhając na najmniejszą okazję,aby skakać,kąsać
                                                    i ssać drogocenną krew,wcale za to nie placac.
                                                    Pozbycie się pcheł nie jest naturalnie łatwą sprawą,a dla laika wręcz
                                                    niemożliwą,jeśli nie ma się o tym żadnego pojęcia.
                                                    Dla takich to ludzi sporządziliśmy następną część naszego jakże pożądanego przez
                                                    wszystkich rodaków krajowych i zagranicznych poradnika,który tym razem nakreśli
                                                    szereg możliwości usunięcia z kociej sierści pasożytniczych bydlaków żerujących na krwi kociej i kociego właściciela.

                                                    Sposobów jest tak wiele,jak wiele mamy pomysłów.Nie należy przy tym zapominać,że
                                                    kot posiada więcej niż jedno życie,co można przy tępieniu pcheł znakomicie
                                                    wykorzystać.
                                                    Tutaj następują wskazówki dla właścicieli kotów:

                                                    1.Po stwierdzeniu faktu nabycia przez zwierzę pcheł nie trzeba popadać w
                                                    panikę,rzucając się z 10 piętra na pysk,tylko ze stoickim spokojem zacząć
                                                    wyłapywać pchły i drapać się razem z kotem po wszystkich częściach ciała,bo i nas pchełki też naturalnie zdążyły już zaatakować
                                                    2.Wyciąganie pcheł odkurzaczem jest bezcelowe i przysparza nam dodatkowej
                                                    roboty,bo ile się potem trzeba kota naszukać w worku na kurz,gdzie wylądował
                                                    razem z pchłami
                                                    3.Ostrzyżenie kota na łyso tym bardziej nie wchodzi w rachubę,bo zanim skończymy
                                                    robotę,wylądujemy w szpitalu na oddziale intensywnej terapii,a pielęgniarki z
                                                    przerażeniem w oczach będą nas pytać,po jakiej dzielnicy naszej miejscowości
                                                    włóczą się lwy
                                                    4.Wypranie naszego milusińskiego w pralce automatycznej jest sensowne tylko
                                                    wtedy,kiedy przeprowadzane jest w temperaturze co najmniej 60°C,bez wirowania,a
                                                    jak nie pomoże,nawet w 95°C z dodatkiem Persilu Megaperls,w kąpieli bio
                                                    5.Gdyby powyższe środki zawiodły,następnego dnia rano wykupujemy zawartość
                                                    pobliskiej apteki,sklepu chemicznego, drogerii i zoologicznego.To wszystko
                                                    mieszamy w wannie i jeśli nic nie wybuchnie,zamieniając nasze mieszkanie w
                                                    pobojowisko, wrzucamy tam naszego ulubieńca,trzymając go pod wodą za pomocą
                                                    grabi ogrodniczych przez pół godziny i przeprowadzamy następnie reanimację
                                                    metodą usta-pysk,bo przecież naszego kota bardzo kochamy
                                                    6.Kąpiel możemy powtórzyć w wypadku braku sukcesu,jednak tym razem w wysoko
                                                    stężonym roztworze kwasu siarkowego ukradzionego ze szkolnej pracowni chemicznej
                                                    przez nasze kochane dziecko
                                                    7.Dalszym i bardziej wyszukanym sposobem jest zdobycie
                                                    u byłego lub współczesnego nazisty za grube pieniądze pojemnika z cyklonem
                                                    B,który udowodnił już nieraz w dziejach historii, zwłaszcza niemieckiej,swoją
                                                    skuteczność.Tenże gaz wtłaczamy do szczelnie zamkniętej skrzyni,w której wnętrzu
                                                    znajduje się już nasz kotek i idziemy na piwo do pobliskiej speluny
                                                    8.Kiedy i to działanie spowodowało tylko wytrucie wszystkich mieszkańców naszej
                                                    kamienicy,a kot wraz z pchłami nadal czują się dobrze,możemy kontrolnie z
                                                    wysokiego wiaduktu wrzucić naszego kota na druty wysokiego napięcia należące do
                                                    ukochanych kolei państwowych.Jeżeli następnie,tuląc do piersi jeszcze
                                                    gorącego,dymiącego i fukającego iskrami kota,widzimy nadal na nim pchły i
                                                    okazuje się,iż tylko cała kolejowa sieć energetyczna spłonęła w ciągu jednej
                                                    sekundy,również ten sposób możemy odłożyć do lamusa
                                                    9.Jeśli pchły odporne są na wysokie napięcie,to raczej nie pomoże nam również
                                                    pirackie podłączenie kota do linii przesyłowej elektrowni w Bełchatowie lub
                                                    Kozienicach.Jedyną korzyścią będzie to,że pcheł już nie będziemy widzieli na
                                                    grzbiecie kota,gdy pogrążeni w ciemnościach panujących w naszym domu po
                                                    kompletnym wybuchu krajowej sieci energetycznej będziemy nalewali po omacku
                                                    kolejną szklankę wódki zwyczajowo wypijanej wieczorem przed snem
                                                    10.Przejechania kota walcem drogowym w ogóle nie należy stosować,bo operacja ta
                                                    wydłuży jedynie kota i pchły do karykaturalnych rozmiarów,a po co potem mają się
                                                    z nas śmiać sąsiedzi i cała dzielnica,widząc na spacerze metrowego i cienkiego
                                                    jak żyletka kota z 10-centymetrowymi równie cienkimi pchłami na grzbiecie
                                                    11.Wyprażenie kici w hutniczym piecu martenowskim może przynieść dobre rezultaty
                                                    pod warunkiem,że pchły nie zdążą
                                                    w tym czasie zaopatrzyć się w żaroodporne miniubranka zakupione na stadionie
                                                    X-lecia w Warszawie od Rosjan,którzy mają właściwie wszystko w sprzedaży
                                                    12. Od wspomnianych wyżej Rosjan możemy też zakupić za marne 30 złotych parę
                                                    kilo wysokotoksycznego i radioaktywnego plutonu,którym nacieramy kocie futerko 3
                                                    razy dziennie,a potem cieszymy się,widząc,jak w nadal ciemnym naszym domu
                                                    kochany kotek świeci jak żarówka 500-watowa i mamy światło za darmo. To,że
                                                    świeci razem z pchłami,jest jak najbardziej zrozumiałe,bo skąd niby mogliśmy
                                                    wiedzieć,że pchły są odporne na promieniowanie przenikliwe.
                                                    W tym wypadku nasz plan zamknięcia kotka na 2 tygodnie
                                                    w reaktorze atomowym jakże popularnej na świecie elektrowni Czarnobyl również
                                                    nie przyniesie pożądanych rezultatów.
                                                    Także dwutygodniowe wczasy na atolu Mururoa możemy sobie darować.Osobiste
                                                    asystowanie naszego zwierzaka przy wybuchu bomby wodorowej o mocy 300 Megaton na
                                                    poligonie atomowym w Semipałatyńsku jest szansą ostatnią.Kiedy sympatyczny operator w chwilę po odpaleniu bomby widzi na ekranie w epicentrum wybuchu prześwietlonego kota i cienie pcheł na latrynie odległej o 200 kilometrów,to może to nam sprawić pewną nadzieję.Jeśli sposób ostatni się udał,to kupujemy naszemu sympatycznemu operatorowi odpalającemu bombę 10 butelek wódki,bo nikt nie wie,czy w następnym roku nie wybierzemy się tu na wczasy z naszą kochaną teściową.
                                                    Gdyby jednak wszystkie powyższe sposoby zawiodły i na świecie nie ma juz nic
                                                    mogącego wyplenić pchły z kociej sierści,możemy zawsze jeszcze popełnić
                                                    samobójstwo,lub wyrzucić kota na ryj z domu,albo nauczyć się z tą całą ferajną żyć,od czasu do czasu redukując pchle pogłowie za pomocą iskania.
                                                    W tym miejscu pozdrawiamy wszystkich właścicieli kotów.


                                                    THE END

                                                    copyright by Leziox
                                                  • m.maska Re: Wychowanie kota 13.08.12, 12:14
                                                    smilesmilesmilesmilesmile

                                                    podsumowujac, nie ma zadnych szans sad
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 12:21
                                                    A skad,beznadziejna sytuacja.
                                                  • m.maska Re: Wychowanie kota 13.08.12, 15:22
                                                    Metody niezwykle, tyle, ze nieskuteczne - podaj moze jakas, skuteczna...
                                                    A te wszystkie obrozki to co? tylko zbijanie kasy?
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 20:15
                                                    A skad wiesz ze nieskuteczne?Probowalas podlaczyc kota pod elektrownie?Odpowiedz brzmi na pewno-NIE.
                                                    No wlasnie.To skad mozesz to wiedziec?
                                                  • m.maska Re: Wychowanie kota 13.08.12, 20:27
                                                    Sam pisales, ze sa nieskuteczne... obróżki moze takie wysadzane brylantami... wink
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 21:02
                                                    Obrózki to takie trucie kota razem z pchlami.I kot smierdzi i obrózki smierdza,nic przyjemnego dla nosa.Zapewne z tego powodu pchly popelniaja zbiorowe samobójstwo.
                                                  • m.maska Re: Wychowanie kota 13.08.12, 21:19
                                                    Lezio, Ty moze wydaj to jako ksiazke, te instrukcje "obslugi" kotow... bo nie wychowywania, kot juz sobie Ciebie wychowa.
                                                  • al-szamanka Re: Wychowanie kota 13.08.12, 12:36
                                                    leziox napisał:

                                                    > Ku przypomnieniu jakby kotek pchly zapalal-leziowy poradnik
                                                    >
                                                    > Jak przeżyć?
                                                    > Poradnik nr.7:W jaki sposób pomóc naszemu kotu w pozbyciu się pcheł?
                                                    >

                                                    Ten tekst czytałam już kiedyś w Twoich tekściorachbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Zarówno wtedy jak i dzisiaj ubaw miałam przedni big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 12:56
                                                    To dla Sandry dzisiaj dedykacja ale ona ma taki feler ze nie lubi czytac dlugich tekstów wiec nie wiem czy to w czyms jej pomoze.
                                                  • black-sandra Re: Wychowanie kota 13.08.12, 13:33
                                                    Lezio i ja się ubawiłam big_grin i z podziwu wyjść nie mogę jak Ty mnie znasz smile
    • black-sandra Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:24
      Dziwna sprawa z tym kotem .
      Nie przepadam za kotami a On sobie w dziwny sposób upodobał właśnie mnie .
      Jeśli już zaśnie to ciągle koło mnie , jeśli nie śpi to też blisko mnie się kręci .
      Nie rozumie tego . Czy kot nie wyczuwa , że się za nim nie przepada ?
      • tropem_misia1 Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:36
        Spoko.Też tak miałam.
        Czary mary i zakochasz się.


        Czy wiesz,że:"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą" - Robert A. Heinlein ....tongue_out
        • black-sandra Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:42
          tropem_misia1 napisała:

          > Czy wiesz,że:"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i ps
          > y powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą" - Robert A. Heinlein

          > ]....tongue_out
          >

          hahahaha , bardzo mi się to spodobało big_grin
      • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:45
        Niestety z tego co piszesz to bedzie twoj kot a nie córki,mimo ze córka jeszcze ma nadzieje big_grin
        • black-sandra Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:53
          Oj , oj , to jest niemożliwe smile
          • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 11:54
            No ale on sam cie wybral i co teraz chcesz z tym biedakiem zrobic?
            • black-sandra Re: Wychowanie kota 13.08.12, 13:38
              Ale ja jego nie wybrałam , a zreszta kot nie potrafi wybierać , raczej to jakiś przypadek , że akurat się koło mnie ułożył parę razy .
              • leziox Re: Wychowanie kota 13.08.12, 13:49
                Widzisz,w naturze jest tak,ze nie ma przypadków,no ale jak w to nie wierzysz to i tak nic z mojego gadania.
    • black-sandra Re: Co to może być ? 23.08.12, 21:43
      Mój kotek niedawno wyleciał mi do ogródka , a żebyło ciemno szukałam go chwilke z latarką i w końcu znalazłam leżał sobie na ziemi nie ruszał a jak go podniosłam to biedny cały dziwnie mruczy i cięzko oddycha . Leży sobie teraz na kanapie już chwilkę i wcale mu to nie przechodzi . Co to może być ? Wystraszył się czy coś może zjadł ?
      • leziox Re: Co to może być ? 23.08.12, 21:45
        Moze wtedy jak spadl,doznal obrazen wewnetrznych i jesli nie pojdziesz z nim do weta,to niedlugo nie bedziesz miec kotka.
        • black-sandra Re: Co to może być ? 23.08.12, 21:56
          Ja już byłam u doktora , zbadał go i powiedział , że zdrowiutki jest , dał lekarstwo na robaczki , a dzisaj mi tylko wyleciał z domku i znalazłam go właśnie w takim dziwnym stanie , mruczy takim dziwnym dzwiekiem , leży bez ochoty na nic i wyglada jakby się bardzo czegoś własnie wystraszył no ale ja się własnie nie znam jak to w sumie wyglada .
          • tropem_misia1 Re: Co to może być ? 24.08.12, 07:36
            Jeśli nie wychodził nigdy z domku to po prostu jest przestraszony.
            Majka nie wychodzi z domu.
            Drzewiej jak chciałam ją odchudzić i na spacery wodzić to rozpłaszczała się na ziemi i ani drgnęła.
            a kocich dźwięków sie nauczyszsmile))
            jeszcze nie raz nie dwa pogadacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka