Poznałem kiedyś Cygana na forum, a może nie ? Maska też Go znała. Nie wiem czy była to ściema ale ja wierzę, że był Romem i dobrze mi radził. Jak radził ? romskimi poradami na choroby. Moja zapadła na gruczakoraka. Rak macicy. Byłem zrozpaczony. To już koniec myślałem ? i ryczałem. Ale na boku żeby Ona nie widziała. I wtedy Shrek ?Cygan/ dał mi instrukcje - co mam zrobić by ratować żonę. Robiłem co mówił. Była operacja, bardzo ciężka. Wziąłem Ją z bielańskiego bladą i cichą. Ponad dwa lata minęło. I ma się dobrze. Dzięki Bracie Cyganie jeśli czytasz

uratowałeś swoją

dla Ciebie piosenka od Czarka.