girl_42
25.07.15, 19:40
Nie chcę przeżyć takiej przygody.
Widziałam,że pada,że burze szaleją ,ale droga na Gdańsk była, zdawało się przejaśniała. Rzut beretem na autostradę,myślę sobie dam radę, przeskoczę raz dwa i juz prosta do domu. Ledwo wyjechałam zaczęło lać, coraz ciemniej, coraz straszniej. Przez CB mówią o nawałnicy,że samochody spycha na pobocze. Nie,to nie moja droga myślę.... Kujawy.....,szaleństwo. ..,koniec świata jak mówią przez radyjko...
Dziecko się drze a ja już zawrócić nie mogę,stanąć nie bardzo jest gdzie . .. Czułam jak dmie, jak pcha samochód, ściana deszczu,włączyłam światła p/mgielne i jadę 20 na godzinę.Pioruny z czterech stron świata, ciemno jak w..... Nie pamiętam już kiedy się tak bałam. Po raz pierwszy chyba modliłam się tak gorliwie, żeby się to już skończyło,żebym coś widziała,żebym nie zrobiła nikomu krzywdy i dowiodły szczęśliwie dziecię....
Ja się nie dziwię teraz jak może ludziom dachy zrywać. Po drodze z przerwami lało. .. A u mnie? Deszczyk padał ale poza tym spokój. Panie Boże! Dziękuję!
Nigdy więcej......,NIGDY !! !!!!