Nigdy więcej

25.07.15, 19:40
Nie chcę przeżyć takiej przygody.
Widziałam,że pada,że burze szaleją ,ale droga na Gdańsk była, zdawało się przejaśniała. Rzut beretem na autostradę,myślę sobie dam radę, przeskoczę raz dwa i juz prosta do domu. Ledwo wyjechałam zaczęło lać, coraz ciemniej, coraz straszniej. Przez CB mówią o nawałnicy,że samochody spycha na pobocze. Nie,to nie moja droga myślę.... Kujawy.....,szaleństwo. ..,koniec świata jak mówią przez radyjko...
Dziecko się drze a ja już zawrócić nie mogę,stanąć nie bardzo jest gdzie . .. Czułam jak dmie, jak pcha samochód, ściana deszczu,włączyłam światła p/mgielne i jadę 20 na godzinę.Pioruny z czterech stron świata, ciemno jak w..... Nie pamiętam już kiedy się tak bałam. Po raz pierwszy chyba modliłam się tak gorliwie, żeby się to już skończyło,żebym coś widziała,żebym nie zrobiła nikomu krzywdy i dowiodły szczęśliwie dziecię....
Ja się nie dziwię teraz jak może ludziom dachy zrywać. Po drodze z przerwami lało. .. A u mnie? Deszczyk padał ale poza tym spokój. Panie Boże! Dziękuję!
Nigdy więcej......,NIGDY !! !!!!
    • leziox Re: Nigdy więcej 25.07.15, 19:50
      Zamiast włóczyć się po świecie, można siedzieć spokojnie w piwnicy.
      • girl_42 Re: Nigdy więcej 25.07.15, 20:02
        Starczy w domu....,swoim big_grin
        • leziox Re: Nigdy więcej 25.07.15, 20:06
          Przeżyłem niejedną burzę na trasie i wiem że oczka kaprawe trza mieć wszędzie otwarte i liczyć się z tym że może przytrafić się coś nieprzewidzianego, zwłaszcza jadąc gdzieś autem.
          A pogoda zmienia się też - no właśnie, jak pogoda i nigdy nie jest wartością stałą.
          • girl_42 Re: Nigdy więcej 25.07.15, 20:23
            A nie miało być o pogodzie wink
    • glinia Re: Nigdy więcej 25.07.15, 21:56
      Wspólczuje, ja w domu robie w majtki jak jest burza, a jak mocniej huknie to aż przykucam uncertain
Pełna wersja