Mam 58 lat. Test rozwiazalam, wyszlo mi 17 pkt. ::podejrzenie niedoczynnosci...
Dlaczego tu trafilam?
Poszlam do lekarza rodzinnego, aby dostac skierowanie do laryngologa, poniewaz zaniepokoila mnie chrypka i odchrzakiwanie. Skierowanie dostalam, ale poprosilam tez lekarza o skierowanie na badania podstawowe krwi i moczu, bo juz pare lat nie robilam. Jak bylam w laboratorium poprosilam o zrobienie odplatne jeszcze innych badan, wg uznania laborantek. Glownie chodzilo mi o glukoze i cholesterol, bo tych badan lekarz nie zlecil. (I nie dziwie sie, bo w zasadzie nic mi sie nie dzialo, a ze nadwage mam to sie cukrzycy balam). Zrobily mi rozne badania, wiekszosc w normie, oprocz troche za wysokich cholesterolu i trojglicerydow, oraz duzo za wysokiego TSH: 11.942 (norma do 4.94). Lekarz rodzinny to obejrzal i przepisal mi od reki Eltroxin 50, skierowanie do endokrynologa, i zaproponowal jeszcze zbadanie T3 i T4. Poszlam, zrobilam, wyniki beda w poniedzialek. Jakie beda nie wiem, ale objawy mam takie jakies pomiedzy niedoczynnoscia i nadczynnoscia. Nadwaga duza od wielu lat, jest mi wiecznie goraco, ale jak zmarzne (rzadko) to sie trudno rozgrzewam, leniwa bylam zawsze

, ale teraz jestem jakby bardziej, no i ciagle bym spala (ale to moze wplyw jesieni). No i co mi poradzicie? Mam sie juz bac? Znalazlam diety na niedoczynnosc - zabroniona kapusta, kalafior, brukselka, a dla mnie to podstawowe warzywa... Uwielbiam slodycze... pewnie dlatego trudno mi schudnac

Lekarz dajac mi skierowanie do endokrynologa ostrzegl mnie, ze "beda problemy, ale niech pani szuka", czyli wizyta pewnie za dwa lata. Nieciekawie mi to wyglada... Ktos mnie pocieszy?