09.09.13, 20:59
Czy Ty masz tutaj swój wątek? W Twoim na TDiD nie mogę pisać. Mam komentarz do Twoich wyników, mi też wzrastało FT4 po wprowadzaniu T3, moja teoria jest taka, że po prostu mniej T4 przerabia się na T3, a z czasem organizm popada w takie lenistwo, że dalej zmniejsza produkcję T3 (teoria mojej endo). Opcja z lepszym wchłanianiem też jest prawdopodobna. Zmniejszyłabym T4 trochę, 6.25-12.5.
Obserwuj wątek
    • natder Re: Natder 10.09.13, 08:21
      Dzięki! smile
      Mój wątek jest tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145205976,145205976,Niedoczynnosc_pooperacyjna_a_choroba_Raynauda_.html
      Jestem na t3 krótko ale spodziewałam się, że dawka tyroksyny jaką biorę aktualnie może być za duża.
      Sądziłam, że piątka Thybonu będzie dla mnie za mało ale wydaje się, że jest ok.

      Mam jednak zamiar poczekać jeszcze ze zmianą dawki tyroksyny bo na Thybonie jestem krótko, 2 tygodnie. Wszystkim radzę ostrożność w zmianach w dawce i zamierzam się do tego sama zastosować, choć mnie korci wink Z jednej strony widzę wysoki poziom hormonów w wynikach, ale z drugiej - samopoczucie mam nadal niedoczynne.

      Odchorowuję każdą zmianę w dawce hormonów, każdą zapomnianą tabletkę, właśnie przeżyłam kryzys, chcę odpocząć chwilę przed następnym wink
      Także mam zamiar powtórzyć badania za 2 tygodnie i wtedy zobaczymy.

      A ponieważ 20 lat miałam nadczynność i to dużą, ft4 na poziomie dziewięćdziesięciu paru procent wcale nie uważam za zbyt wysoki dla siebie wink Jakby jeszcze ft3 dogoniło ft4 to może bym wreszcie poczuła, że żyję wink
      Hmmmm. Tak mi teraz wpadło do głowy... nie pomyślałam o tym wcześniej... wink

      Dzięki Harmoniak!!
      • ola_dom Re: Natder 10.09.13, 09:59
        natder napisała:

        > A ponieważ 20 lat miałam nadczynność i to dużą, ft4 na poziomie dziewięćdziesięciu paru
        > procent wcale nie uważam za zbyt wysoki dla siebie wink
        > Jakby jeszcze ft3 dogoniło ft4 to może bym wreszcie poczuła, że żyję wink

        Nie wiem, czy to nie będzie za daleko posunięta analogia, ale słyszałam, że u ludzi, którzy mieli całe życie wysokie nieleczone nadciśnienie (około 200x160 i wyższe), kiedy w końcu lekami zmniejszano im ciśnienie na książkowe 120x80, to czuli się, jakby zaraz mieli umrzeć. Bo organizm (żyły, tętnice, serce, etc.) tak był przyzwyczajony do wysokiego - w końcu przez lata na nim funkcjonował - że w końcu ciśnienie uznawane za prawidłowe, tych właśnie ludzi wykańczało.
        Oczywiście nie mam pojęcia, jak to jest z hormonami tarczycy, dopiero się uczę tematu, ale od razu przyszła mi do głowy ta analogia.
        • natder Re: Natder 10.09.13, 10:20
          Tak wysoki poziom ft3 mam pierwszy raz od operacji:
          FT4 93.10% [wynik 1.7, norma (0.89 - 1.76)]
          FT3 64.74% [wynik 3.53, norma (2.3 - 4.2)]
          Dziwne, że wciąż mam dużo objawów niedoczynności, kiepskie krążenie i objaw Reynauda - jest mniej wyraźny niż przed włączeniem Thybonu ale jest i jestem na 99% pewna, że jest on ściśle powiązany z poziomem hormonów.
          Tak jak pisze Ola, być może mój organizm był tak przyzwyczajony do wysokiego poziomu hormonów przez wiele lat, że teraz nawet przy wysokim poziomie hormonów, takim jak dla zdrowej osoby ja czuję się jakbym "nie żyła" wink
          • mama_dorota Re: Natder 10.09.13, 12:15
            natder napisała:
            > Tak wysoki poziom ft3 mam pierwszy raz od operacji:
            > FT4 93.10% [wynik 1.7, norma (0.89 - 1.76)]
            > FT3 64.74% [wynik 3.53, norma (2.3 - 4.2)]

            Niskie to ft3. Nie wiem, czy miałam kiedyś nadczynność, ale podejrzewam, że nie, ale dla mnie to też by było za nisko. Czy to już po thybonie? Pytam, bo duża różnica w % pomiędzy hormonami. Prawdopodobnie osoba z hormonami zawsze na wysokim poziomie potrzebuje wysokiego poziomu nadal, bo przecież jest przyzwyczajona do tego, że ma tyle i tyle energii, z której może korzystać.
            • natder Re: Natder 10.09.13, 12:31
              Tak, to wyniki po dwóch tygodniach na piątce Thybonu.
              Wiem, że się poziomy rozjeżdżają, bez Thybonu na wyższej dawce tyroksyny było bardzo podobnie, archiwalne wyniki:
              14-03-2012 - 100 Euthyryx
              FT3 - 2,83 27,89%
              FT4 - 1,48 67,82%
              23-04-2012 - 112 Euthyryx
              FT3 - 3,41 58%
              FT4 - 1,64 86%
              28-08-2012
              FT3 - 3,3 53%
              FT4 - 1,67 90%
              12-10-2012
              FT3 - 2,81 27%
              FT4 - 1,23 39%
              1-03-2013
              FT3 3,37 56%
              FT4 1,68 91%
              I z tego roku z wakacji np.:
              25.lipca cały czas na 112,5 Euthyryxu:
              FT3 3,5 63,16%
              FT4 1,7 93,10%
              Serce mi dokuczało i po ponad roku na tej dawce tyroksyny zeszłam do 106mcg, wyniki pod koniec sierpnia po 4 tyg. na nowej dawce:
              FT4 79.31% [wynik 1.58, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 38.95% [wynik 3.04, norma (2.3 - 4.2)]

              Jak macie jakieś uwagi/propozycje to chętnie wysłucham wszystkich smile
          • muktprega1 Re: Natder 12.09.13, 01:08
            > FT4 93.10% [wynik 1.7, norma (0.89 - 1.76)]
            > FT3 64.74% [wynik 3.53, norma (2.3 - 4.2)]

            > Dziwne, że wciąż mam dużo objawów niedoczynności

            masz, bo to różnica, 30% powoduje, że czujesz sie niedoczynnie. Będzie lepiej smile pewno dojdziesz stopniowo do 15
            • natder Re: Natder 24.09.13, 18:15
              Mam jeszcze ciepłe wyniki z dzisiejszego pobrania smile
              Dwa tygodnie temu po dwóch tygodniach na 106T4 i 5T3 było:
              FT4 93.10% [wynik 1.7, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 64.74% [wynik 3.53, norma (2.3 - 4.2)]
              Dzisiaj po kolejnych dwóch tygodniach, czyli po 4 tyg. na 106T4 i 5T3 jest prawie identycznie:
              FT4 93.10% [wynik 1.7, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 67.37% [wynik 3.58, norma (2.3 - 4.2)
              No to niepotrzebnie czekałam z decyzją bo w wynikach niewiele się zmieniło (ale w samopoczuciu coś tam drgnęło choć niewiele).

              Pytanie co dalej? Czuję się lepiej niż 2 tyg. temu, z objawów niedoczynności mam bóle żołądka, nóg, zimne dłonie i stopy, zaparcia i zero spadku wagi.
              Na plus: wreszcie nie jest mi zimno i objaw Raynauda jest mniejszy.

              FT4 uważam, że nie ma co ruszać, ale co z FT3?
              Trochę się boję, że jak dorzucę 5 Thybonu to ft3 poleci jednak deko za wysoko.

              Żeby było zabawniej prawie takie same wyniki miałam na 112Euthyryxu (bez czystego t3)
              25 lipca po ponad roku na 112,5 Euthyryxu:
              FT3 3,5 63,16%
              FT4 1,7 93,10%
              Serce mi dokuczało i po ponad roku na tej dawce tyroksyny zeszłam do 106mcg, wyniki pod koniec sierpnia po 4 tyg. na nowej dawce poszły w dół:
              FT4 79.31% [wynik 1.58, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 38.95% [wynik 3.04, norma (2.3 - 4.2)]

              Próbować????? smile
              Mam obiekcje bo na 5 Thybonu ft3 urosło z 38 do 64%. Jak kolejna 5 podniesie poziom ft3 podobnie to wyskoczę z widełek a ft3 przerośnie ft4 smile

              Sprowadzania ft4 do poziomu ft3 nie biorę pod rozwagę, nie będę żyć przy takim poziomie hormonów smile
              --
              forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
              • harmoniak Re: Natder 24.09.13, 18:33
                Niesamowite, że FT4 wyszło identyczne smile

                Możesz np. spróbować dodać 5 T3, ale po południu, żeby rozłożyć T3, które ma krótki czas półtrwania. W zależności od tego jak będziesz się czuć podejmiesz decyzję, czy to dobry krok.

                Pamiętam, że jak jak zaczynałam brać T3 to doszłam już do 20 T3, teraz biorę 7.5 - 11.25 w zależności od potrzeby. Wniosek z tego taki, że na początku czasami trzeba więcej tego T3 brać, potem może ruszyć przemiana i taka dawka nie będzie już potrzebna.

                I jeszcze jedna uwaga, czasami nie wystarczy doprowadzić hormonów do dobrego poziomu: ten poziom musi się utrzymywać przez kilka miesięcy, żeby była jakaś konkretna poprawa. Zatem cierpliwość wciąż jest zalecana smile
                • natder Re: Natder 24.09.13, 18:48
                  Tak, to taka podpucha ze strony organizmu, helloł, patrz, jaki jestem grzeczny wink
                  Obawiam się, że moje serce będzie protestować trochę, przy wprowadzeniu tej 5 Thybonu też były sensacje, z czasem się uspokoiło smile Wciąż ferrytynę mam mizerną mimo suplementacji długiej i żmudnej ale nic to, Trdyferon i do przodu wink
                  To ryzykujemy wink
                  Kto nie ryzykuje, ten nic nie ma wink
                  • harmoniak Re: Natder 24.09.13, 19:18
                    Jak rozdzielisz T3 na raty, to sercu będzie łatwiej. Piszę ze świeżego doświadczenia, właśnie jestem po zwiększeniu T3 z 7.5 do 11.25. Całość na raz to było dla mnie za dużo, biorę 2 dawkę po południu i jest ok pod tym względem.

                    Możesz też rozważyć przecięcie Thybonu na 1/8, albo wziąć Novo 1/4 75, to będzie 3.75 T3 i 18.75 T4. Euthyrox wtedy byłby do korekty.
                    • mama_dorota Re: Natder 24.09.13, 21:55
                      harmoniak napisała:
                      > Możesz też rozważyć przecięcie Thybonu na 1/8, albo wziąć Novo 1/4 75, to będzi
                      > e 3.75 T3 i 18.75 T4. Euthyrox wtedy byłby do korekty.

                      Ależ człowiek się przy tych hormonów wyedukuje z ułamków. Ty, harmoniak, to już jesteś chyba chodzącym kalkulatorem, a natder idzie w twoje ślady.

                      No i jak tu się dziwić temu, że endo nie lubią przepisywać pacjentom novothyralu?
                      • natder Re: Natder 24.09.13, 22:26
                        No, bo pacjent jak ogarnie ten hormonalny bajzel to przestanie być pacjentem wink

                        Pomysł Harmoniak jest dobry i jeśli 10 mikro Thybonu to będzie za dużo to rozważę zamianę na Novo.

                        Dowcip mojego oganizmu polega na tym, że mając TAKIE SAME wyniki na 112 Euthyryxu ważyłąm 66 kg i niewiele mi dolegało poza szalejącym sercem (teraz wiem, że serducho szaleje u mnie nie z powodu wysokiego poziomu hormonów tylko żelaza, którego brak blokuje konwersję). Teraz mając ponownie hormony na poziomie sprzed dwóch miesięcy tyle że na niższej dawce t4 i drobice czystego t3 upasłam się do 68 kg i waga ani drgnie. Rozumie ktoś coś z tego?
                        Bo mnie się wydaje, że dostając gotowca w postaci czystego t3 mój organizm jedzie na wczasy. No co się będzie starać? Przerabiać? Jak tu na tacy podają!
                        Myślę, że jest bardzo możliwe, że poziom ft4 podskoczy jeszcze bo mniej Euthyryxu będę przerabiać na ft3.
                        I myślę jeszcze, że nie muszę sie spinać w ogóle poziomem ft4, nawet jak wyskoczy poza normę - ono jest i tak nieaktywne.
                        Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że przy tej marnej ferrytynie do niedawna mój organizm pięknie przerabiał 150% ft4 w 150% FT3.
                        A teraz co? Wątroba na Hawajach! wink

                        Oczywiście idealnie by było jakby poziom hormonów był wyrównany no i żeby jednak nie wyszedł z ramek, chociaż do endo nie chadzam i nikomu się moje wyniki nie muszą podobać wink
                        Jaaaa , a już myślałam, że teraz dorzucę jeszcze 5 -tkę Thybonu, zrobię badania za 4 tygodnie i będzie gites.
                        Na moje oko za 4 tygodnie ft3 będzie w okolicach 100% a ft4 nawet trochę wyżej.
                        No zobaczymy, jak nie wykorkuję do tego czasu to wtedy będę się martwić wink big_grin
                        • harmoniak Re: Natder 25.09.13, 12:07
                          > Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że przy tej marnej ferrytynie do niedawn
                          > a mój organizm pięknie przerabiał 150% ft4 w 150% FT3.

                          T3 pochodzi nie tylko z przemiany, ale także z tarczycy. Jak tarczyca wyprodukuje dużo T3, to nawet brak żelaza nie jest przeszkodą smile To samo dotyczy rzutów choroby, FT3 może być wielokrotnie poza normą, bo tarczyca zaszalała.

                          Odnośnie Twojego serca, to ile masz lat, 30+, 40+? smile No tak mniej więcej smile T3 jest obciążeniem dla serca, trzeba jednak z tym uważać. Kolejną opcją, która przyszła mi do głowy jest 1/2 Novo 75, ćwiarteczka rano (3.75 T3 i 18.75 T4), druga po południu. Wtedy T3 będzie 7.5.

                          Moja endo zawsze się śmieje z tych ułamków, bo wiadomo, że nigdy tak dokładnie tabletki nie da się pokroić. Jednak jakoś to trzeba liczyć i sumować smile
                          • natder Re: Natder 25.09.13, 12:39
                            Dzięki Harmoniak smile

                            Ja mam jeszcze taki pomysł, żeby jeśli ft3 pójdzie w górę zbyt mocno lekko skorygować ft4 - bo wtedy i ft3 powinno spaść.
                            Po korekcie dawki Euthyryxu ze 112 do 106, czyli w sumie bardzo niewielka zmiana to była poziom ft3 spadł z 63 do 39%. Coś za dużo jak na moje oko przy takiej niewielkiej korekcie.
                            Na 106 E. byłam cztery tygodnie i dołożyłam sobie Thybon, teraz trochę żałuje, mogłam poczekać jeszcze ze 4 tyg. i zobaczyć czy poziom hormonów nadal będzie taki niski czy jednak choć trochę pójdzie w górę. Nie wiem czemu ale mam takie przekonanie, że zmiana dawki o 6 mikro nie mogła aż tak mocno wpłynąć na wyniki. Może organizm potrzebował więcej czasu niż te 4 tygodnie żeby się przyzwyczaić do nowej dawki t4.

                            Pomysł z Novo jest świetny ale będę mieć problem z jego wdrożeniem popołudniu bo ja w tym czasie biorę żelazo i nie mogę tego przełożyć na wieczór, bo wieczorem i rano łykam magnez i wapń (w odstępach oczywiście). Poza tym chciałabym zmienić Euthyrox na Letrox gdyż podejrzewam się o nietolerancję laktozy.
                            Czyli jak nie urok, to srebrne wesele wink
                            A miało być tak pięknie wink
                            Na razie dokładam piątkę Thybonu przed obiadem i zobaczymy co się będzie dziać i jakie będą wyniki. Jeśli ft4 i ft3 podskoczą to zejdę do 100 T4, no chyba ze będzie ft3 zbyt wysokie w stosunku do ft4 to wtedy trzeba będzie coś kombinować i wtedy Novo może być alternatywą smile

                            Czyli wychodzi jak zawsze, eksperyment na żywym (póki co) organizmie wink
                            • natder Re: Natder 08.11.13, 16:07
                              Odkurzam wątek.
                              Po dołożeniu drugiej piąteczki Thybonu oczywiście są jaja, no jakżeby inaczej, w moim przypadku nic nie jest tak jak sobie zaplanuję wink
                              Ft4 spodziewałam się, że urośnie a ono jak na złość spadło smile
                              Poziom hormonów pięknie się wyrównał, wyniki na 106mikro t4 (od lipca) i 10 mikro t3 (od 5 tygodni):
                              FT4 78.16% [wynik 1.57, norma (0.89 - 1.76)]
                              FT3 77.37% [wynik 3.77, norma (2.3 - 4.2)]
                              Pięęęęękne wyniki ale:
                              A ja się znowu czuję niedoczynnie.
                              Są chwile, że mam lodowate dłonie i stopy.
                              Waga stoi w miejscu i ani drgnie.
                              I jestem senna.
                              Ale ogólnie jest dużo, dużo, dużo lepiej niż na samym t4, nawet nie ma co porównywać.
                              A już myślałam, że to koniec będzie z ustalaniem dawki wink
                              Korci mnie, żeby wrócić do 112 Euthyryxu albo w ogóle zmienić go na Letrox bo podejrzewam siebie o nietolerancję laktozy.
                              Ale nie udało mi się załatwić recepty na Letrox a do endo nie chadzam, muszę zmolestować rodzinnego, może się ugnie wink
                              Co sądzicie? Zostawić na razie hormonki w świętym spokoju czy kombinować dalej?? smile

                              Zaczynam podejrzewać, że jestem takim przypadkiem, że albo organizm nie produkuje ft3 z ft4 a w czasie mojej wieloletniej nadczynności większość ft3 produkowała jednak tarczyca albo mam dużo rt3 i dlatego po fajnej poprawie na kilku tygodniach większej dawki ft3 wracają objawy niedoczynności bo organizm domaga się większej dawki po prostu smile

                              Wyniki są z 29 października, w przyszłym tygodniu nie będę mogła ich powtórzyć więc poczekam znów pełne 4 tygodnie i oznaczę ft4 i ft3 - i zobaczymy co dalej smile
                              • natder Re: Natder 08.11.13, 16:19
                                Aha i zapomniałam jeszcze dodać, że o ile wcześniej miałam zjazd w okolicach 14-15 i po wprowadzeniu drugiej dawki t3 w tej porze mniej więcej to minęło teraz wydaje mi się, że organizm woła o kolejną porcję t3 wieczorem.
                                W każdym razie dołożenie t3 powoduje, że pewne procesy w organizmie zachodzą jednak inaczej i nie do końca wygląda to tak, jak sobie wyobrażamy.
                                Ciekawa jestem co pokażą kolejne wyniki, może prawdziwe t3 sprząta jeszcze rt3 i poziom ft3 spadnie?
                                Zaobserwowałam też taki fenomen w weekendy, kiedy budzę się tak jak w tygodniu ok. 5.30, łykam hormonki i wracam do łóżka spać dalej to budzę się potem wygrzana i ciepła - tak bywało kiedyś w bardzo zamierzchłej przeszłości, w czasach kiedy nie mialam jeszcze problemów z tarczycą.

                                Obawiam się jednak że kolejna 5 t3 to byłoby zbyt dużo ale może 2,5???
                                Hmmm może dolożenie 6mcg t4 i 2,5 t3 podniosłoby wyniki do równych 100%??? wink
                                • djpa Re: Natder 08.11.13, 18:55
                                  Zaobserwowałam też taki fenomen w weekendy, kiedy budzę się tak jak w tygodniu ok. 5.30, łykam hormonki i wracam do łóżka spać dalej to budzę się potem wygrzana i ciepła - tak bywało kiedyś w bardzo zamierzchłej przeszłości, w czasach kiedy nie mialam jeszcze problemów z tarczycą.

                                  Odkąd biorę Euthyrox na noc, też tak mam. Euthyrox nie przeszkadza mi spać, nawet jeśli nie wezmę go tuż przed spaniem, i tak śpię dobrze. Nawet bardzo dobrze, bo nie budzę się w nocy z zimna, z powodu wyschniętego gardła albo uczucia duszności.
                              • muktprega1 Re: Natder 08.11.13, 22:20
                                Takie piękne wyniki smile

                                > FT4 78.16% [wynik 1.57, norma (0.89 - 1.76)]
                                > FT3 77.37% [wynik 3.77, norma (2.3 - 4.2)]
                                > A ja się znowu czuję niedoczynnie.

                                Zmień samopoczucie wink
                                A tak serio, Ty jesteś taka świadoma osoba i skoro wiesz, że Twoje wysokie normy wyników = dobre samopoczucie, to sobie podnieś dawkę. Masz je na tak równym poziomie, ze podniesienie o trochę nie powinno powodować dramatycznych spadków.

                                Mam dwie wersje, żadna nie jest doskonała:
                                1) najpierw dołożyłabym T3, bo to szybki hormon i już za parę dni można go sprawdzić..... no tak, ale przecież wtedy Ft4 też będzie się zmieniać, tylko z wrodzonym sobie żółwim tempie.
                                2) Jest taka piękna przemiana, więc wprowadzenie o trochę T4 (jak myślałaś do 112) tylko jeszcze ją wzmocni i Ft3 również może iść do góry

                                Pozostaje 3 wersja Twoja 6mcg t4 i 2,5 t3 - któż to wie ??? Jednak wolę zmiany pojedynzego parametru przynajmniej pozornie wink mam nad tym kontrolę.

                                > Zaczynam podejrzewać, że jestem takim przypadkiem, że albo organizm nie produku
                                > je ft3 z ft4
                                ja zupełnie tego po Twoich wynikach nie widzę, sama mam podobne proporcje 125 do 15, a może po prostu zbliżasz się do mojej dawki?
                                • natder Re: Natder 08.11.13, 22:56
                                  Zmienić samopoczucie hehe, ale byłoby fajnie, kelner! nowy, zdrowy organizm raz!
                                  (I żeby był jeszcze z 8 kilo szczuplejszy, z długimi nogami i gęstymi włosami, achhhhh big_grin)

                                  O właśnie, dziękuję Ci za tę analizę, człowiek głupieje czasem i musi okrężną drogą dojść do wniosków które można było wysnuć prościej, szybciej i łatwiej wink

                                  Poczekam jeszcze około dwóch tygodni i tak mam związane ręce, jadę w delegację i nie żeby nie było tam laboratoriów ale nie mam zamiaru szukać wink Zobaczę jak będzie dalej z samopoczuciem i co pokażą wyniki, czy coś się zmieni znacząco ale wg mojej szklanej kuli wyniki będą bardzo podobne, może deko niższe.
                                  Generalnie myślę, że większych zmian już nie potrzebuję, to jest kwestia już tylko tych 6 mikro t4 i/lub 2,5-5mikro t3. No chyba że mój organizm szykuje znowu jakąś niespodziankę. Ale czuję się nieźle i nie mam już aż takiego wiekiego parcia na dokonywanie jakichś zmian "bo nie żyję" smile

                                  Zastanawiałam się też nad dołożeniem samego t3 i przyznam, że bardzo mnie kusi taka opcja choć trochę się obawiam jak zareaguje mój organizm w takim wypadku w kwestii t4 - czy urośnie, czy odwrotnie, spadnie a wtedy ft3 będzie za dużo w stosunku do ft4 hmmm... No ae gdyby tak było trzeba będzie po prostu dołożyć tyroksyny i tyle.

                                  Na tę chwilę sądzę, że poziom ft3 jest jeszcze deko za niski - ale tylko deko - jak dla mojego organizmu, cykl mam 27 dni, troszkę plamię (a za każdym razem jak dokładałam t3 plamienia ustępowały na jakiś czas - dopóki organizm szanowny nie stwierdził, że dobrze było ale to jeszcze trochę za mało).
                                  No mogłabym zaryzykować i dorzucić trzecią piątkę Thybonu wieczorem choć wydaje mi się, że dla mojego funkcjonowania lepsze byłyby jednak dwie dawki t3 w ciągu dnia - po 7,5 mikro bo ja wieczorną porcję po prostu prześpię i tyle. Koło południa zaczyna mi się robić chłodniej i dopiero jak wezmę drugą piątkę t3 o 14.30 to uczucie się wycofuje. Mogłabym jeszcze ew. zmienić Thybon na Novo i może rozdzielenie tyroksyny też byłoby jakimś rozwiązaniem?
                                  Ależ zagadek, a ile możliwości eksperymentowania wink Co nie jest wcale jakimś złym doświadczeniem jak się człowiek nieźle czuje i nie walczy juz o to, by po prostu wstać z łóżka wink
                                  • muktprega1 Re: Natder 08.11.13, 23:09
                                    > Ależ zagadek, a ile możliwości eksperymentowania wink Co nie jest wcale jakimś zł
                                    > ym doświadczeniem jak się człowiek nieźle czuje i nie walczy juz o to, by po pr
                                    > ostu wstać z łóżka wink

                                    Teraz już rozumiesz dlaczego kiedyś napisałam, że Hashimoto to moje hobby wink
                                • natder Re: Natder 22.11.13, 14:28
                                  Dziewczyny mam wyniki po kolejnych 4 tygodniach na 106 t4 i 10 t3.
                                  Wczoraj pisałam na sąsiednim forum, wklejam:
                                  Jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam się czuć trochę gorzej, najpierw jakaś migrena, arytmia (znowu), zaczęły mnie piec oczy, waga poszła o kilogram w górę.
                                  W zeszłym tygodniu pojechałam w delegację więc i stres i trochę więcej wysiłku fizycznego pokazały mi, że ten poziom hormonów to jest ok jak funkcjonuję mniej więcej codziennie tak samo ale nie mam hormonów na zbytku - jest ich tyle by wstać, iść do roboty, wrócić do domu, ogarnąć chałupę i siedzieć na tyłku już do wieczora.
                                  Po paru dniach zwiększonego wydatkowania energii - patrz: wieczory spędzone na łażeniu po Krakowie w niskiej temperaturze organizm pokazał mi: mało tych hormonów kobieto, mało!
                                  Ale postanowiłam nie szaleć z badaniami, poczekać chwilę aż nieco odpocznę i jutro pójdę na badania i to będzie prawie 4 tygodnie od ostatnich badań.
                                  Teraz będę wróżyć. Mam takie przeczucie, że poziom hormonów lekko spadł i wydaje mi się, że jest szansa, że ft4 spadło poniżej ft3.
                                  Z rzeczy, które przemawiają za tym, że hormony spadły - cykl skrócił mi się do 26 dni znowu, wieczorem jestem mocno śpiąca ale kiepsko sypiam i budzę się w nocy kilka razy. No i standardowo moja znienawidzona arytmia.
                                  Żeby było zabawniej - wydaje mi się, że ft3 jest w porządku, nie jest mi zimno i nie plamiłam przez cały ostatni cykl. To dopiero są cuda.
                                  A z rzeczy, których nie było wcześniej - pocę się w nocy a już dawno mi się to nie zdarzało. Także to jeszcze nie koniec przygód z ustalaniem dawki smile Chyba wink


                                  Wyniki pobrania z dzisiejszego poranka:
                                  FT3 3,81 79,47%
                                  FT4 1,35 52,87%
                                  O_O
                                  No jestem w szoku, jak widać sprawdza się to, o czym pisałam, tzn. ft3 jest ok bo nie marznę ale coś tam szwankuje i tak jak przypuszczałam ft4 popikowało w dół i to ostro.

                                  No wiem, muszę podnieść dawkę, teraz łykam 106, wracam najpierw do 112 ale powiedzcie czy myślicie, że to wystarczy???
                                  Nigdy nie brałam więcej Euthyryxu niż 112.
                                  No i ciekawe bardzo, czy jak dołożę ft4 to czy ft3 nie skoczy do góry.
                                  Co o tym sądzicie??

                                  Boże. Końca nie widać! wink

                                  Ach no i mój piękny wapń.
                                  Na calperosie 1200j. i slow-magu 600j. dziennie wzbił się do poziomu 8,6 (dolna granica normy 8,5).
                                  D3 już jedzie i koniec z pieszczeniem, jak tylko wpadnie mi w łapy wskakuję na 10000j d3, 800 calperosu i 400 magnezu i zobaczymy co się będzie działo z wapniem...
                                  • mama_dorota Re: Natder 23.11.13, 18:41
                                    Niskie to ft4, różnica duża. Chyba nie pozostaje ci żadne inne sensowne wyjście jak podnieść do 112. Wprawdzie źle znosisz zmiany, ale skoro i tak nie czujesz się dobrze, a arytmia i migreny to faktycznie dość uciążliwe objawy, to i tak nie warto utrzymywać tego stanu. Poza tym należy spodziewać się jeszcze niższych temperatur w grudniu, więc w sam raz smile.
                                    • natder Re: Natder 23.11.13, 22:13
                                      Jestem w szoku, bo po pierwszy raz ft3 przeskoczyło ft4 i to z tak dużą różnicą.
                                      Ale nie jest to aż tak uciążliwe jak ft4 wyższe od ft3 z 30% różnicą.
                                      Teraz np. jest mi gorąco chwilami ale naprawdę wolę to niż trzęść się z zimna.
                                      Ja muszę mieć wysokie ft3.
                                      Na razie podniosę dawkę t4 i zobaczymy co będzie dalej.
                                      Pamiętam, że niektóre dziewczyny pisały, że po wprowadzeniu t3 musiały zwiększać t4.

                                      Pamiętam też Dorotko, że pisałaś że czasem zwiększasz dawkę hormonu jak masz taki okres że wiesz, że będziesz potrzebować więcej energii.
                                      Jak tak mam jak wyjeżdżam w delegację, już po ostatnim wyjeździe miałam taki pomysł żeby ok tygodnia przed wyjazem podnieść dawkę ale zawsze brakuje mi odwagi, może następnym razem spróbuję bo za każdym razem mam spadek formy po powrocie i dość długo się odbijam.
                                      • mama_dorota Re: Natder 23.11.13, 23:06
                                        Też sobie myślałam, że może po prostu twój organizm wykorzystał zapasy przez te kilka dni, więc można podnieść na 1-2 tygodnie, ale w końcu chodzi o podniesienie tylko o 6 i to tuż przed zimą. Jak nie podniesiesz, to może jeszcze się pogorszyć. Miesiąc po podniesieniu zrobisz badania i będziesz mieć jakiś obraz. No i dla większości kobiet czas przedświąteczny też nie jest odpoczynkiem.
                                        • muktprega1 Re: Natder 24.11.13, 11:15
                                          Podnoś, podnoś, ciekawe jak będzie dalej, a najważniejsze, że i tak widzisz poprawę, a dochodzenie do dawki, to proces niestety, ale życzę, aby jak najszybciej ustanowił się optymalnie dla Ciebie smile
    • natder Re: Natder 27.12.13, 22:26
      Po ostatnim dużym spadku ft4 podniosłam dawkę t4 o 6 mikro i mam świeże wyniki po 4 tygodniach na dawce 112 T4 i 10 T3 i aktualnie wygląda to tak:
      FT4 75.86% [wynik 1.55, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 76.84% [wynik 3.76, norma (2.3 - 4.2)]
      Nie sądziłam, że kiedyś powiem coś tak nielogicznego ale: JAK JA NIE CIERPIĘ MIEĆ TAKICH IDEALNYCH WYNIKÓW!! big_grin
      Jest dobrze, jest naprawdę dobrze ale nie bardzo dobrze a ja bym chciała, żeby było "prawie-że-idealnie".
      Nie mogę wyjść z podziwu jak dynamiczną machiną jest organizm - pewne objawy niedoczynności wycofały się zupełnie ale pojawiają się inne rzeczy, np. zupełnie nie jest mi zimno i ubieram się teraz jak każdy normalny człowiek, ale przy takim poziomie hormonów jak teraz lekko przytyłam, troszkę puchnę, wieczorem mam trochę zjazd a najgorsze na dziś są okropne bóle kręgosłupa w nocy.
      Zastanawiam się poważnie nad dołożeniem trzeciej 5 t3 wieczorem - bo wg mnie to właśnie tu jest pies pogrzebany. Bardzo dziwne jest, że jak się obudzę rano a jestem aktualnie na urlopie, łyknę hormon i wracam do spania to po ok. 2 godzinach jak wstaję kręgosłup mnie nie boli prawie wcale a jak się obudzę przed hormonami to jest masakra - nie mogę się podnieść z łóżka tak potwornie mnie bolą plecy.
      Być może rację mają medycy, że t3 należy brać w trzech dawkach, ja uważam że dla mnie kolejna 5 t3 jest dobrym rozwiązaniem, zakładam, że ft3 dobije do ok. 90%.
      Nie wiem niestety czy i o ile ruszyć dawkę t4. Czy 6 mikro wystarczy czy nie?
      Myślę, że to ważne by poziom ft4 i ft3 był wyrównany bo wtedy - i tylko wtedy - nie mam problemów z sercem.
      Od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie czuję, że mam serce. I to jak dla mnie jest cud, który stawiam na równi z tym, że nie jestem już zmarzluchem.
      I znowu jestem w kropce. I znowu nie wiem co dalej. Trochę się boję, żeby lepsze nie stało się wrogiem dobrego (choć z jakiegoś powodu czuję w kościach, że ten poziom hormonów się nie utrzyma, że organizm wciąż uzupełnia jakieś powstałe w ostatnich dwóch latach niedobory i że ten poziom hormonów będzie się obniżał).
      To się nazywa zagwostka: dołożyć t4, poczekać 4 tygodnie i potem dołożyć ew. t3?
      Dołożyć tylko t3 (bo z doświadczenia wiem, że jak ft3 mam większe niż ft4 to idzie z tym żyć, choć medycy twierdzą że przy suplementacji t3 ft4 powinno być lekko wyższe od ft4), czy iść na całość, dołożyć 6?12?t4 i 5t3 czy może dać sobie po prostu spokój i czekać co będzie dalej???
      Jakieś sugestie, pomysły, opinie??

      Aha i chciałam donieść, że po tym, jak się moja d3 kompletnie nie podniosła brałam jej 20.000j. codziennie przez dwa tygodnie, teraz biorę 10.000 i wapń urósł u mnie do całych 15% i chyba na takiej dawce D3 póki co pozostanę i będę ten wapń kontrolować co miesiąc
      • natder Re: Natder 27.12.13, 23:52
        Ach i mam jeszcze jeden temat do przemyśleń na temat hormonów i muszę tu wyciągnąć swoje wyniki z ostatnich trzech pobrań, może ktoś ma jakieś przemyślenia i dorzuci swoje trzy grosze...
        Wyniki z końca października na 106mikro t4 (od lipca) i 10 mikro t3 (5 tygodni):
        FT4 78.16%
        FT3 77.37%
        Potem po delegacji poziom ft4 poleciał w dół na łeb na szyję, dawka hormonów była taka sama i pod koniec listopada:
        FT4 1,35 52,87%
        FT3 3,81 79,47%
        A teraz na 112 t4 i 10t3:
        FT4 75.86% [wynik 1.55, norma (0.89 - 1.76)]
        FT3 76.84% [wynik 3.76, norma (2.3 - 4.2)]

        No rozumiem, że pomiędzy dawką 106 a 112 mikro t4 różnica jest kosmetyczna i nie ma to znaczącego wpływu na różnicę w poziomie ft3 ale nie kumam czemu przy spadku ft4 o prawie 30% ft3 utrzymało się na prawie niezmienionym poziomie a nawet było wyższe niż przy ft4 na poziomie prawie 80% - skoro wg wszelkich zasad logiki powinno było spaść??
        Czy to możliwe, że organizm "wie", że taki poziom ft3 jest dobry dla organizmu i utrzymuje taki właśnie poziom tego hormonu korzystając z zapasów t4 zgromadzonych w tkankach??
        Wprawdzie taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz ale mocno mnie zastanawia, że ft4 spadło znacznie a poziom ft3 się utrzymał, jakim kurde cudem??

        Chyba niepotrzebny mi ten urlop, za dużo czasu mam na myślenie wink
        • djpa Re: Natder 28.12.13, 12:17
          Natder, zbadaj sobie fT3 parę godzin PO dawce T3. I wtedy sama będziesz wiedziała co robić smile

          Pomyśl spróbowaniu o braniu części lub całego Euthyroxu na noc z powodu kręgosłupa. Może coś to pomoże?
          • natder Re: Natder 28.12.13, 13:06
            Myślałam już o łykaniu Euthyryxu na noc ale jest to dla mnie problem z tego względu że ok. 20 łykam wapń a o 22 magnez i nie wygląda bym w najbliższej przyszłości mogła z tego zrezygnować. Może jak d3 uda mi się uzupełnić do jakiegoś przyzwoitego poziomu i wapń będę mogła zredukować do połowy aktualnej dawki i będę łykać go tylko rano będę mogła wprowadzić część Eythyryxu wieczorem.
        • muktprega1 Re: Natder 28.12.13, 21:40
          > FT4 1,35 52,87%
          > FT3 3,81 79,47%
          > Czy to możliwe, że organizm "wie", że taki poziom ft3 jest dobry dla organizmu
          > i utrzymuje taki właśnie poziom tego hormonu korzystając z zapasów t4 zgromadzo
          > nych w tkankach??

          Ja tak właśnie myślę, że z zapasu Ft4 zużyłaś w stresie na szybko przetworzone do zużycia Ft3. Dobrze świadczy to o Twojej przemianie przy takich hormonach, że szybciutko, już po stresie, ładnie się zapas Ft4 odbudował smile
    • natder Re: Natder 17.02.14, 16:40
      Bardzo jestem ciekawa co powiecie na takie wyniki:

      TSH 1,623 (0,358-3,740)
      FT4 43.68% [ wynik 1.27, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 82.63% [ wynik 3.87, norma (2.3 - 4.2)]

      To wyniki z dzisiejszego pobrania u mojej 15 letniej córki. Nie wiem co myśleć.
      Fakt, że jest po infekcji i może to mieć wpływ na wyniki ale ona od dwóch miesięcy jest non stop zainfekowana.
      Wzięła dwa antybiotyki w tym czasie i znów jest to samo, kaszle i prycha.
      Zrobiłam te badania pomimo, że jest świeżo po infekcji, młoda dostała luteinę na dwa miesiące od ginekologa (torbiel na jajniku) i bałam się, że jej zażywanie może zafałszować wyniki. Ginekologa odwiedziłyśmy bo nie podobają mi się jej cykle w ostatnim czasie (w ostatnim półroczu najpierw krótkie ok. 20 dni, teraz ponad 30 dni). I wylazła ta torbiel.
      Do tego wiecznie zmarznięta, ręce i stopy lodowate, temp. rano ok. 35 stopni, schudła choć apetyt ma dobry. W międzyczasie pogorszył się jej wrok.
      Wiem, że nie dostanie leczenia przy takich wynikach od żadnego endo.
      Czekam jeszcze na przeciwciała, powinny być w środę.
      Zapiszę ją jeszcze na usg i zobaczymy co pokaże.
      Co myślicie?
      • djpa Re: Natder 17.02.14, 17:04
        Cyklami się nie przejmuj, to młoda dziewczyna, w trakcie! dojrzewania. Ma prawo do nieregularnych cykli. To nie jest "pstryk" i się jest dojrzałą kobietą. Te po 20 dni zapewne to nie były prawdziwe cykle, zapewne nie było jeszcze owulacji, stąd takie krótkie. smile

        Wzrok też ma się prawo teraz pogarszać, 15 lat to czas gdy oko rośnie. Tak mi to tłumaczyło kilka okulistek smile

        Co do infekcji - jaką ma witaminę D3? Ferrytynę? Wyniki tarczycy pokazują, że mogą być, ale trzeba sprawdzić za jakiś czas. Dobrze, że chcesz zrobić usg tarczycy.

        Czy masz zaufanie do gin, który przepisał młodej dziewczynie hormon?
        • natder Re: Natder 17.02.14, 17:43
          Te krótkie cykle to nie były jej pierwsze miesiączki, ma okres od 10 r.ż.
          Żałuję teraz że nie zrobiłam od razu ferrytyny ale d3 i tak muszę zrobić w innym lab. to zrobię jej oba badania razem, może to niedobory tylko.
          Torbiel jest duża, 4cm. Doktor powiedziała, że jak po luteinie nie zmniejszy się trzeba będzie usunąć laparoskopowo.
          Zaufanie, hmmm. Taki jest podobno standard postępowania że jeśli po hormonach torbiel się nie zmniejsza usuwa się operacyjnie.
          Córka od jakiegoś czasu po prostu mi się "nie podoba" - cykle powinny się z czasem regulować a u niej jest coraz gorzej.
          Zrobię jeszcze usg i jak nie będzie nic niepokojącego to powtórzę badania za parę miesięcy.
          A sobie kupię dobre tabletki na uspokojenie i tyle wink
          • djpa Re: Natder 17.02.14, 18:19
            Mi się cykle w miarę unormowały w wieku 30 lat, po 2 ciążach. Jako nastolatka miałam cykle po około 50 dni, a potem zachorowałam na tarczycę i miałam miesiączkę 3 razy w roku (o ile to była miesiączka). A gdy w końcu po wielu latach niedoczynności zaczęłam leczyć tarczycę, to się dzieci od razu posypały big_grin I tak dobiłam trzydziestki.
      • mama_dorota Re: Natder 17.02.14, 17:24
        Moje dzieciaki miały ft4 w środku normy, a ft3 powyżej, TSH około 1. Nie wiedziałam z tego zupełnie nic, dopóki nie zrobili im USG. Wszystko było w porządku.

        A ferrytynę badałaś? Nastolatki często mają anemię, nawet chłopcy, a miesiączkująca dziewczynka tym bardziej jest narażona. Sama wiesz najlepiej jak ona jada.
      • muktprega1 Re: Natder 18.02.14, 18:52
        Wiesz - jeden wynik to zbyt mało, żeby wyciągać w którąkolwiek stronę wnioski smile

        okres dojrzewania to szaleństwo hormonów. Zrobiłabym w odstępie czasu (co m-ąc ?) ze dwa wyniki i wtedy byłoby porównanie, ale będziesz miała wcześniej dalszą diagnostykę i zobaczysz co wykaże smile
        Zastanawia ta torbiel u młodej, ja skonsultowałabym się jeszcze z jakimś ginekologiem albo i dwoma smile
        • natder Re: Natder 18.02.14, 18:56
          Podobno torbiel w tym wieku nie jest niczym niezwykłym i może zdarzać się każdej miesiączkującej kobiecie niezależnie od wieku.
          Choć mam trochę inne zdanie wink, mimo nadczynności nigdy nie miałam problemów ginekologicznych a rok po operacji również i u mnie pojawiła się torbiel - ale może jest to zbieg okoliczności...
          Ale macie rację, zrobię usg i zbadamy niedobory, za jakiś czas ew. powtórzymy badania.
          • muktprega1 Re: Natder 19.02.14, 10:03
            Nie mam tego art, więc nie podeprę się naukowo, ale kiedyś przeczytałam, że np mięśniaki szyjki są również objawem niedoczynności w Hashimoto, więc może coś w tym jest skoro hormony u nas to naczynia połączone?
            • natder Re: Natder 19.02.14, 18:03
              Przeciwciał ma mało, blisko dolnej granicy.
              Jeszcze tylko usg i będę mogła odetchnąć.... na parę miesięcy wink
              • ola33333 Re: Natder 19.02.14, 18:49
                ja tez mialam torbiel na jajniku (3 cm), ktora zostala zoperowana laparoskowo. To bylo jeszcze w czasach przeddzieciowych. Nie wiem, czy wtedy mialam juz problemy z tarczyca, chyba raczej anemie wtedy mialam. A ta torbiel to mysle, ze zrobila mi sie wtedy od nieregularnego brania tabletek antykoncepcyjnych, bo niestety zdarzalo mi sie zapominac wziac tabletke.
                Chyba sobie wtedy sama rozwaliliam tym gospodarke hormonalna.
                Na pocieszenie powiem, ze w ciaze zaszlam w pierwszym cyklu starawlan wlasnie z tego operowanego jajnika (bo ja czuje ciagniecie jak mam owulacje).
                • ola33333 Re: Natder 19.02.14, 18:50
                  staran nie starawlan mialam na mysli..

                  Duzo zdrowka dla corki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka