Dodaj do ulubionych

Jednak potrzebne będzie leczenie?...

23.10.14, 22:24
Proszę o pomoc w interpretacji - nie wiem, czy jest sens zawracać głowę mojej endo, zajęta kobieta, no i na wizytę trochę się czeka, wiadomo... Sytuacja wygląda następująco - staramy się z mężem o dziecko od lutego (mamy dwoje), po poronieniu 6 mies. temu w badaniach wyszło PCOS, niedomoga lutealna, hipoglikemia reaktywna i insulinooporność (czyli stan przedcukrzycowy), wszystko na tle androgennej nadczynności nadnerczy. Od 5 miesięcy jestem na metmorfinie (glucophage), cykle są przyzwoite. W lutym, przed staraniami robiłam badania, między innymi tarczycy, było:
TSH 1,759 (0,550-4,780 norma)
FT3 3,00 (2,30-4,20) 36,84% wg kalkulatora
FT4 1,12 (0,89-1,1,76) 26,44%
(odczuwałam pewne objawy niedoczynności, stąd badanie - zmęczenie, kłopoty z pamięcią/koncentracją, sucha skóra, ale już wtedy byłam na diecie p.cukrzycowej, poza tym mogły to być objawy dawane przez nadmiar androgenów).
W tym cyklu (czyli po 8-miu miesiącach od ww badań) przy okazji badania progesteronu (który wyszedł ładnie, po raz pierwszy w moim życiu) powtórzyłam "tarczycową trójkę" - podobno przy PCOS niedoczynność jest częsta, a ja ostatnio czuję się wciąż zmęczona, śpiąca, skóra mnie swędzi, głowa boli i na nic nie mam ochoty - przypisywałam to obniżeniu ogólnego poziomu cukru we krwi i diecie, ale wyniki tarczycowe mnie zaniepokoiły:
TSH 2,782 (0,550-4,780 norma)
FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16% wg kalkulatora
FT4 1,09 (0,89-1,1,76) 22,99%

W teście internetowym ws objawów niedoczynności wyszło mi 29 pkt sad
Ciekawa jestem, czy to nie od leków? Ale nie znalazłam nigdzie info, żeby metmorfina wpływała na tarczycę...

Napiszcie, co myślicie - łapać endo?... jak nie urok, to przemarsz wojsk sad

Obserwuj wątek
    • muktprega1 Re: Jednak potrzebne będzie leczenie?... 24.10.14, 21:23
      Witaj smile
      > Napiszcie, co myślicie - łapać endo?

      Łapać, łapać

      Dalsza diagnostyka w wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/w,24712,155246501,155248715,Re_Wyniki_prosze_o_pomoc.html
    • pies_z_laki_2 Re: Jednak potrzebne będzie leczenie?... 25.10.14, 04:02
      > metmorfina

      MetFORmina smile To nie jest morfina big_grin

      I nie wpływa na poziom hormonów tarczycowych, tylko na gospodarkę węglowodanową, ale też leczy się nią pco.

      Sugerowałabym poszukać na forum hasła "insulinoopornosć", bo niedawno sporo o tym pisałyśmy.

      Robiłaś usg tarczycy?
      • a12argonaut Re: Jednak potrzebne będzie leczenie?... 25.10.14, 11:17
        O! Faktycznie, morfina, ale mi się przestawiło, hihihihi ;P

        muktprega1, dziękuję za odpowiedź. W poniedziałek spróbuję moją endo zagarnąć na minutę, niech mi chociaż powie, czy mam po co się zapisać - bo jeśli stwierdzi, że wyniki są ok, to chyba będę miała problem :\

        pies_z_laki_2, nie robiłam innych badań, bo nie było w zasadzie podstaw ku temu, nigdy dotąd nie diagnozowałam tarczycy - chociaż, jak teraz pomyślę, od 15 lat każdy lekarz, który badał palpacyjnie moje węzły chłonne pytał, czy nie choruję na tarczycę, bo jakaś ona duża - po czym po uzyskaniu odpowiedzi negatywnej stwierdzał - a, to widocznie taka pani uroda - i na tym się kończyło. Z drugiej strony wnioskując z objawów, (prowadzę od prawie 20 lat obserwacje cyklu wg metody Roetzera, no i w ramach "zaburzeń hormonalnych" byłam diagnozowana i leczona 18 lat temu, najpierw w klinice endokrynologicznej, potem prywatnie, niestety, nigdy nie padła konkretna diagnoza poza stwierdzeniem PMS i bąknięciem o "chyba policystycznych jajnikach", czego w żadnym opisie badań nie ma) PCOS mam od 20 lat - i dopiero teraz, przy moim uporze zostało wreszcie porządnie zdiagnozowane sad
        A że w lutym wyniki tarczycy były w miarę ok, to potrzeby żadnej dalszej diagnostyki w zasadzie nie było (chyba?...). Teraz uparłam się na badanie tarczycowej trójki, bo niepokoi mnie to wieczne zmęczenie i nie pozwala normalnie żyć sad A otrzymane wyniki - przede wszystkim ich zmiana "na gorsze" - mocno mnie niepokoją w kontekście starań o dziecko, jedno poronienie przeszłam w kwietniu sad
        Co do metforminy - u mnie to taki lek na wszystko - bo jedno wynika z drugiego, cukrzycę już bym pewnie miała, gdyby nie to, że jakiś czas temu, po osiągnięciu 90kg przeszłam na dietę i schudłam 16kg, wtedy unormowały mi się też cykle, utrzymałam wagę około 2 lata, cały czas na diecie - i zaczęłam znowu tyć (bez zmiany żywienia), dlatego też zgłosiłam się do endo, bo epizody hipoglikemii zaczęły być częstsze, a w USG po poronieniu wyszło właśnie PCO...

        Widać, czas na głębszą diagnostykę :\

        W każdym razie dziękuję, idę czytać o insulinooporności kiss
        • borygo114 Re: Jednak potrzebne będzie leczenie?... 15.04.15, 11:31
          Witam.
          Proszę o pomoc w interpretacji wyników.
          Usg tarczycy - gruczoł tarczowy wielkości prawidłowej,normoechogenny,o niejednorodnej echogenstrukturze,bez zmian ogniskowych o char. guzków. W opcji Power Doppler umiarkowane wzmożone ukrwienie miąższu gruczołu. Obraz usg sugeruje zapalenie immunologiczne tarczycy.Wymiary : płat prawy:19/15/44mm,płat lewy:16/16/49mm.Cieśń wąska.Wyrazniejsze w. chłonne przedtchawicze.

          Badania: Tsh 2,383 norma 0,55-4,00
          Ft3 4,68 norma 3,5- 6,5 39,33%
          Ft4 15,01 norma 11,5-22,7 31,34%
          Przeciwciała anty tg 356,85 norma 4,11
          Przeciwciała anty tpo 3,9 norma 5,61
          Objawy :zmęczenie,ociężałość,chrypka, podwyższony cholesterol,migreny,pogorszenie wzroku,niepokój,problemy z przełykaniem,zachwiania równowagi,mrowienie rąk, zimno,problemy z pamiecia, swędząca skóra i jeszcze wiele innych.
          Endokrynolog stwierdził że podwyższone przeciwciała tg to nie hashimoto. Z góry dziękuję za pomoc.Pozdrawiam.
          • a12argonaut Re: Jednak potrzebne będzie leczenie?... 15.04.15, 12:09
            @borygo114, załóż własny wątek na głównej stronie forum, nie podczepiaj się do cudzych (w dodatku gdzie popadnie wink)
            Skopiuj tam treść swojego wpisu, na pewno ktoś się odezwie.
    • a12argonaut po mini konsultacji i przed badaniem- coś jeszcze? 20.11.14, 12:57
      Złapałam moją endo, dosłownie na 3 minuty (bo zapisana nie byłam) i mam receptę na euthyrox 25 i normalną wizytę 17 grudnia. Jutro idę na pobranie krwi na inne badania, mogę coś do tego dorzucić (endo nic nie mówiła o badaniach, pytała o lampę solarną wink i ogólnie mam wrażenie, że ten euthyrox to jej zdaniem bardziej dla mojego samopoczucia, niż terapeutycznie). Już wspomniałyście, że dobrze byłoby zrobić antyTPO, antyTG, ferrytynę, B12 i D3 (całościowo, czy metabolit?... czy coś pomieszałam?). Coś jeszcze?... Powtarzać tarczycową trójkę?

      Ogólnie czuję się nędznie (euthyrox-u jeszcze nie brałam). Wciąż zmęczona, śpiąca, zimno mi sad Sucha skóra swędzi, robią mi się stany zapalne, takie np. zapalenie mieszka włosowego ostatnio dało gulę na 3cm i zaczerwienienie na 7cm sad Od dwóch tygodni nie mogę doleczyć zapalenia gardła. Poprzedni cykl mi się pokićkał. Włosy wyłażą... łapią mnie skurcze łydek, palców u nóg (boooli!). Nic mnie nie cieszy, nie mam ochoty nawet na moje ulubione zajęcia, o obowiązkach nie wspominając sad
      Znacie to, zapewne...
      No, to się wyżaliłam wink
      • muktprega1 Re: po mini konsultacji i przed badaniem- coś jes 21.11.14, 07:49
        Ja powtórzyłabym jeszcze raz wyniki trójki, a co tam, ale mam nadzieję, ze jesteś jeszcze bez tyroksyny przed badaniem? Bo inaczej wynik Ft4 Ft3 będzie zaburzony.

        Poczytaj kilka ważnych wskazówek o wprowadzaniu tyroksyny:


        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,145360739,145844859,Re_Po_wizycie_u_endo.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,134301021,139022332,Re_Mam_leki_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141782384,141878585,Re_po_wizycie_u_endo.html
        • a12argonaut Re: po mini konsultacji i przed badaniem- coś jes 21.11.14, 11:20
          Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź kiss)

          Powtórzyłam trójkę, bez tyroksyny, zobaczymy.... Wyniki pewnie będą po południu, online.

          I bardzo dziękuję za linki smile
    • a12argonaut Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak :( 21.11.14, 19:34
      Do tej pory myślałam, że mam lekką niedoczynność, może jakieś początki, trochę próbowałam suplementować m.in. D3 (tran, olejek z wiesiołka), a dzisiejsze badania były "dodane" do pobrania tylko dlatego, że martwi mnie fakt, że czuję się coraz gorzej (ale to się przecież "daje tłumaczyć" burą pogodą, zmęczeniem, przeziębieniem itp.), miałam wrażenie, że wpadam w hipochondrię i wymyślam jakieś idiotyzmy - a to chyba jednak zaczyna wyglądać nieciekawie sad

      Dla porządku
      Wyniki z 23. października:
      TSH 2,782 (0,550-4,780 norma)
      FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16% wg kalkulatora
      FT4 1,09 (0,89-1,76) 22,99%
      wynik testu na niedoczynność tarczycy 29.

      Wyniki z dziś (21.11. czyli minął miesiąc):
      TSH 3,869 (0,550-4,780 norma)
      FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16%
      FT4 1,11 (0,89-1,76) 25,29%
      reszta:
      ATG 241,1 (<60)
      ATPO 42,3 (<34)
      wit. B12 463 (211-911)
      ferrytyna 7 (13-150).
      D3 nie zrobili... albo nie, bo coś się pomyliło, albo jeszcze nie ma wyniku (wyniki są online).
      Wynik testu na niedoczynność 37. sad

      Pytając wprost - o co tu może chodzić?...
      Czy to "wina" totalnego braku żelaza? Dobrze, że chociaż B12 w miarę, bo przy metforminie zdarzają się niedobory.
      Niby poziom FT3 i FT4 pozostał bez zmian, ale moje samopoczucie zdycha, no i to TSH sad I to w zaledwie miesiąc... wygląda na to, że zamiast kontynuować starania o dziecko będę leczyć tarczycę sad
      Domyślam się, że do pełnej diagnozy potrzebne będzie USG tarczycy? Wizytę u endo mam 17 grudnia, od jutra zaczynam brać euthyrox 25 (rozumiem, że wprowadzać stopniowo, najpierw 1/2 tabl.) i zrobić kolejne badania przed wizytą?
      Skąd to cholerstwo się wzięło?...
      • muktprega1 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 21.11.14, 20:38
        > ATG 241,1 (<60)
        > ATPO 42,3 (<34)

        to są przeciwciała potwierdzające Hashimoto, tym bardziej warto zrobić USG tarczycy, żeby zobaczyć jej wielkość i mieć co porównać za jakiś czas.
        Tyroksynę czas zacząć wink
        > ferrytyna 7 (13-150)
        ciekawa jestem jak się twój endo ustosunkuje do tak niskiej ferrytyny, napisz potem, jakby nie reagował, poszukamy odpowiednich supli. Czy widać niskie żelazo w typowej morfologii?
        Dobrze, ze B12 w normie.
        >wygląda na to, że zamiast kontynuować stara
        > nia o dziecko będę leczyć tarczycę
        daj sobie rok czasu na intensywne dożywienie organizmu w żelazo, wysycenie każdej komórki ciała hormonem i będzie ok. Niewykluczone, ze Twoje poprzednie poronienie to niedoczynność w parze z niskim żelazem.
        Badaj trójkę po 4-5 tyg od zmiany i reaguj ilością hormonu, co 3-4 m-ce można sprawdzić poziom ferrytyny. Ciekawe jak D3 smile
        • a12argonaut Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 21.11.14, 22:12
          Niskiej ferrytyny nie "widać" w morfologii, RBC 4,72 (3,7-5,1), HGB 13,3 (12-16), MCV 83,5 (80-97).
          Cholercia, ja już nie bardzo "mam" rok czasu... 37lat, sad
          Ale, oczywiście - masz rację, nie ma co się narażać (i potencjalnego dziecka). Gorzej będzie, jeśli w tym cyklu nam się jakimś przypadkiem udało... termin @ 28 listopad.

          Wynik D3: 19ng/ml, dla normy <10 niedobór; 10-30 poziom niewystarczający; druga podana norma to wg. Polskiego Zespołu Ekspertów: dorośli 30-80. Czyli za mało...

          Bardzo Ci dziękuję kiss)
          • muktprega1 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 21.11.14, 22:21
            D3 - 19 to ja brałabym 5000 przez 3 m-ce (osobiście mam Puritans pride 5000 żelowe) np w połowie dnia (wszystko co najmniej 4 h po tyroksynie) a po 2 h dobry magnez. Po 3 m-cach sprawdziłabym poziom D3, ale po przerwie 2 tyg w suplementacji.
            • a12argonaut Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 22.11.14, 21:23
              W jakich jednostkach to D3? Na pewno spróbuję. Na razie będę też kombinować z żelazem w diecie, mam nadzieję, że endo coś sensownego mi da...
              Od jutra zaczynam euthyrox.

              Czyli plan działania na teraz - wprowadzanie euthyroxu, suplementacja i przed wizytą u endo (17 grudnia) - badania kontrolne trójki tarczycowej - czy przeciwciał też? Aha, i USG oczywiście... Mam nadzieję, że endo się nie obrazi za samodiagnostykę :\

              I jeszcze raz dziękuję kiss
              • pies_z_laki_2 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 24.11.14, 10:34
                Pamiętasz, że badania rano i bez tabletki z tyroksyną?
                P.ciał nie powtarzaj, może za rok, dwa, teraz nie trzeba.

                > Mam nadzieję, że endo się nie obrazi za samodiagnostykę :\

                Hm... spytam podchwytliwie, kto tu jest dla kogo? Lekarz jest fachowcem (no, powinien być...) do doradzania pacjentowi sposobu utrzymania zdrowia albo leczenia, kiedy zdrowia zabrakło. Ty przychodzisz do lekarza z problemem, a jeśli przynosisz jednocześnie wyniki badań ułatwiające stawianie diagnozy czy ułatwiające leczenie, to lekarz winien się ucieszyć, że ma połowę roboty z głowy i w pakiecie dostał świadomego pacjenta, a nie wydmuszkę smile
                • a12argonaut Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 24.11.14, 21:52
                  Na czczo i bez tabletki - ok, będę pamiętać, dzięki smile

                  Dziś drugi dzień z euthyroxem (12,5, połowa tabletki) i czuję się, jak na huśtawce. Raz jest w miarę, raz zdycham na samą myśl o wstaniu, duszno mi, jakbym miała tylko kawałek płuc, coś mi się "trzepie" za mostkiem, a potem robi mi się słabo... przechodzi, jak odpocznę. Każdy wysiłek (typu wejść na schody, podnieść ręce na chwilę, podejść szybciej do autobusu) powoduje chęć zemdlenia :\
                  Sama już nie wiem, co tu jest przyczyną czego... Morfologia była niby ok, ale to było miesiąc temu, a ja mam klasyczne objawy niedokrwistości - przerabiałam to już, po cesarce...

                  W środę mam USG, na co szczególnie zwrócić uwagę (poza tym, żeby dostać do rąk opis)?
                  • muktprega1 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 25.11.14, 10:41
                    > W środę mam USG, na co szczególnie zwrócić uwagę (poza tym, żeby dostać do rąk
                    > opis)?

                    dokładny opis, po 3 wymiary płatów lub cała objętość (zdarzały się opisy zupełnie bez wymiarów, albo z dwoma wink)
                    i obliczysz sama objętość z 3 wymiarów ze stronki (na samym dole):

                    www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
                  • pies_z_laki_2 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 25.11.14, 18:27
                    Powoli, za chwilę zrobi się lepiej. Organizm się dostosowuje.

                    Lepiej powoli, żeby uniknąć fajerwerków, ale z drugiej strony wolniej też osiągniesz wysycenie organizmu hormonami tarczycowymi i uprawnioną stabilizację... Ale nie ma co przyspieszać, zresztą z czasem pewnie będzie łatwiej manipulować dawką.

                    Trzymaj się!
                  • a12argonaut Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 26.11.14, 14:41
                    No i na razie figa - nie było USG, doktor zajęta, czy jej nie było?... Wstępnie mam przełożone na piątek...

                    I chyba powoli lepiej, tzn, padam na śpiąco od południa, ale już bez takiej jazdy na huśtawce. A zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że mój ojciec miał leczoną jodem promieniotwórczym (chyba?) nadczynność tarczycy - teraz ma jakieś guzki, zwapnienia i zmianę do biopsji, nie miałam pojęcia, wydawało mi się, że nie mam obciążenia rodzinnego...
                    • pies_z_laki_2 Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 27.11.14, 13:29
                      Zapytaj ojca, czy badał ostatnio poziom hormonów tarczycy czyli tsh razem z fT4 i fT3, możliwe, że ma Hashimoto, a jodem miał traktowaną tarczycę w okresie czasowej nadczynności, bo kiedyś tak się robiło.
                      • a12argonaut Re: Wyniki... O_o! chyba rzeczywiście coś nie tak 27.11.14, 15:50
                        Hmmm... bardzo ciekawa sugestia, bardzo... Szczerze wątpię, czy dowiem się czegoś o FT3 i FT4, możliwe, że miał ostatnio TSH. Problem w tym, że obecnie leży w szpitalu i czeka na operację tętniaka naczynia brzusznego, przy okazji miał właśnie robione USG i wyszły te zwapnienia i guzek do biopsji w tarczycy. Może gdzieś na opisie USG jest wielkość tarczycy, to coś by chyba powiedziało.
                        Sugestia jest o tyle ciekawa, że ojciec prawie odkąd pamiętam, był "kanapowcem" z dużym wstrętem do "roboty", wciąż nieszczęśliwy, depresyjny, hipochondryczny, tyjący do 100kg lub chudnący na patyk... hmmm, kto wie, w sumie całkiem możliwe, że tarczyca miała (ma!) z tym coś wspólnego. Skłonności do cukrzycy, krótkowzroczność, alergie - to mój "spadek" genetyczny od strony ojca, więc warto to podrążyć.
                      • a12argonaut offtop - tarczyca i dziedziczenie (ojciec) 05.12.14, 10:08
                        Z ciekawości dorwałam USG tarczycy ojca (sprzed tygodnia). Nie udało mi się znaleźć badań krwi, pracuję nad tym wink
                        USG podaje objętość p.l. 5,4ml, p.p. 8,7ml, czyli w sumie 14,1ml, chyba ciut mało, ale bez tragedii. Sporo różnych zmian - przestrzeń płynowa, egzofityczna zmiana miękkotkankowa, kilka guzków z hypoechogeniczną obwódką i torbielowatymi zmianami wstecznymi i zwykły guzek hypoechogeniczny. Widać, że jego tarczyca sporo przeszła, włącznie z tym leczeniem jodem radioaktywnym... Z czystej ciekawości spróbuję go podpytać, kiedy to było - ale chyba baaardzo dawno, ja nie pamiętam surprised
                        O ile wiem, ojciec nie bierze tyroksyny. Bierze za to psychotropy....
    • a12argonaut USG - nic nie rozumiem :( 03.12.14, 12:50
      Dziś miałam USG - długie, dokładne. Opis:

      "Tarczyca położona w miejscu typowym, o nieco nierównomiernej echogeniczności miąższu, bez cech wzmożonego unaczynienia. W środkowej części lewego płata guzek o nieznacznie podwyższonej echogeniczności, brzeżnie unaczyniony wym.ok. 18x11x14mm, w dolnej częsci prawego płata podobna mniejsza zmiana o nieznacznie podwyższonej echogeniczności, brzeżnie unaczyniona wym.ok. 9x5x5mm.
      Poza tym tarczyca bez zmian ogniskowych.
      Prawy płat tarczycy wym.ok. 55x18x23mm, lewy ok. 52x15x22mm, cieśń gr ok. 2,5mm.
      Okoliczne węzły chłonne niepowiększone."

      Czyli:
      wymiary i objętość prawego płata: 55 mm x 18 mm x 23 mm → 11.385 ml
      wymiary i objętość lewego płata: 52 mm x 15 mm x 22 mm → 8.58 ml
      objętość całej tarczycy: 19.965 ml

      Stan na dziś - objawy nieco mi zelżały (jestem na Euthyroxsie 25 od tygodnia z haczykiem), czuję się ciut lepiej w porównaniu do tego, co było dwa/trzy tygodnie temu, aczkolwiek w teście forumowym wychodzi mi 41pkt (objawy mam, ale o nieco mniejszym nasileniu, nie da się jednak ukryć, że do jako-takiego funkcjonowania mi daleko).
      Dla przypomnienia badanie z 21.11.2014 (przed leczeniem euthyroxem):
      TSH 3,869 (0,550-4,780 norma) (rośnie, miesiąc wcześniej było 2,782)
      FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16% (poziom się utrzymuje)
      FT4 1,11 (0,89-1,76) 25,29% (minimalnie wzrosło)
      reszta:
      ATG 241,1 (<60)
      ATPO 42,3 (<34)
      wit. B12 463 (211-911) 36%
      ferrytyna 7 (13-150) -4,38%
      25(OH)D Total: 19ng/ml, (<10 niedobór; 10-30 poziom niewystarczający; druga podana norma to wg. Polskiego Zespołu Ekspertów: dorośli 30-80). -22%

      I nic nie rozumiem sad
      Hormony i objawy wskazują na niedoczynność, a w USG tarczyca powiększona, praktycznie zdrowa...
      WTF?...
      Czyżby to tylko kwestia niedoborów? Tylko skąd one takie, dietę mam naprawdę przyzwoitą...
      15 grudnia mam wizytę u endo...
      • muktprega1 Re: USG - nic nie rozumiem :( 04.12.14, 22:13
        Opis tarczycy potwierdza chorobę Hashimoto, to te wszystkie określenia:

        -o nieco nierównomiernej echogeniczności miąższu
        - guzek o nieznacznie podwyższonej echogeniczności
        - zmiana o nieznacznie podwyższonej echogeniczności

        Tarczycę masz dosyć dużą:
        > objętość całej tarczycy: 19.965 ml

        norma dla kobiet to 13-18 ml, ale z kolei jakby odliczyć guzki 18-11-14 oraz 9-5-5 to chyba mieściła by się w dolnych rejestrach?

        > Stan na dziś - objawy nieco mi zelżały (jestem na Euthyroxsie 25 od tygodnia z
        > haczykiem), czuję się ciut lepiej w porównaniu do tego, co było

        no i słusznie smile tzn że Twój organizm bardzo tyroksyny potrzebuje i już na tak małą wprowadzającą zaledwie dawkę - odwdzięczył się zwyżką samopoczucia smile

        > ferrytyna 7 (13-150) -4,38%

        koszmarnie nisko świadczy o anemii ciekaw czy widać ją w tradycyjnycm badaniu krwi? Powinnaś dostać zastrzyki, bez dobrego poziomu ferrytyny nie ma dobrej przemiany hormonów.

        > 25(OH)D Total: 19ng/ml,

        dla Ciebie ok 5000 jednostej i nie daj sobie wcisnąc tabletek Vigantoletten 1000 poszukaj jaką najlepiej zakupić.
        • a12argonaut Re: USG - nic nie rozumiem :( 05.12.14, 09:55
          Też się zastanawiałam, czy mi guzki nie "zjadają" objętości tarczycy - ale nie... Wyliczona objętość guzków:18 mm x 11 mm x 14 mm → 1.386 ml i 9 mm x 5 mm x 5 mm → 0.1125 ml, w sumie 1.4985ml, co umieszcza moją tarczycę (18.4665ml bez guzków) tuż NAD granicą normy.
          Poczytałam trochę, forum i nie tylko, dlatego tak się dziwię - gdyby to było hashi, to chyba jednak powinny być jakieś wyraźne cechy stanu zapalnego lub zanikania tarczycy...
          A moja jest po prostu lekko nierówna i duża. Jeśli wierzyć internistom (badającym mnie zazwyczaj w stanach chorobowych, rzecz jasna), to na większą od normy wyglądała (palpacyjnie) od jakichś 20 lat z hakiem :\

          O suplach już poszukałam, czas na zakupy wink

          Zostaje mi na razie czekać na wizytę u endo (15-go.12), sama jestem ciekawa, co powie. Psychicznie jestem rozchwiana, najmniejszy problem wpędza mnie w stan rozpaczy - ale to znam, częściowo mam opanowane - jak chyba większość tu, też jakiś czas temu przeszłam leczenie p.depresyjne. Włosy - czysta rozpacz, musiałam je skrócić, bo wyglądało to żałośnie, została mi połowa... Mięśnie, stawy - czuję się jak w początkach grypy, gardło wciąż mnie boli. No i znowu od dwóch dni śpię - ciężko się dobudzam, spałabym cały czas, zasypiam w autobusach i na zajęciach dzieci, jak usiądę na chwilkę dłużej :\ Tyle mojego, że nie jestem już tak śmiertelnie zmęczona, tylko jakby trochę normalniej (w porównaniu do stanu poprzedniego) - a to już coś.

          Pytanie:
          Czy jest sens robić tarczycową trójkę przed wizytą u endo? To będzie dopiero 3 tygodnie Euthyroxu (bo receptę dostałam w zasadzie bez wizyty, tak po szybkim spojrzeniu na wyniki, i to te poprzednie, z TSH 2,782 i skargach na zmęczenie i senność).
          Pobranie krwi i tak będzie - chciałam do pełnej diagnostyki dorzucić magnez, wapno i parathormon, aktualna morfologia też mnie ciekawi, muszę zrobić badanie moczu kontrolnie, bo w poprzednim wyszły mi śladowe ketony, azotyny, krew i bilirubina (żadnego być nie powinno) i chcę zapytać endo, czy coś w związku z tym muszę zrobić z dietą/porami posiłków, jeszcze nie ogarniam do końca mojego stanu przedcukrzycowego (praktycznie cukrzycy t.2 w stadium początkowym).
          • pies_z_laki_2 Re: USG - nic nie rozumiem :( 05.12.14, 12:26
            > W środkowej części lewego płata guzek o nieznacznie podwyższonej echogeniczności, brzeżnie unaczyniony wym.ok. 18x11x14mm,

            Sugerowałabym prośbę o skierowanie na biopsję, bo zmiana jest dość spora, a od 20mm już się kwalifikuje do pogłębionego badania...

            > gdyby to było hashi, to chyba jednak powinny być jakieś wyraźne cechy stanu zapalnego lub zanikania tarczycy...

            Bo to niekoniecznie Hashi, może to tzw. wole, albo inne zapalenie tarczycy?

            > A moja jest po prostu lekko nierówna i duża.

            Nie nierówna big_grin tylko "o nieco nierównomiernej echogeniczności miąższu", czyli miąższ jest zmieniony prawdopodobnie pozapalnie, czyli jest mniej sprawny / produktywny, niż gdyby był zdrowy i prawidłowy. I to jest właśnie dowód na istnienie jakiejś choroby, a potwierdzają to wyniki badania hormonów tarczycowych i twoje objawy.

            Niedobory - natychmiast !!!!! zacznij uzupełnianie niedoborów!!! Już od dziś, nie czekaj na wizytę u endo!!! Na początek naturalnie, czyli pokrzywa, jajka, warzywa liściaste, poszukaj w necie co jest najbogatszym źródłem żelaza i pakuj ile się da.

            D3 musisz kupić w kropelkach / żelkach, bo naturalnie np. tranem nie podniesiesz poziomu z niedoboru, najwyżej utrzymasz na dotychczasowym, może wtedy nie spadnie niżej, ale się nie podniesie.

            Niskie żelazo / ferrytyna - jest jakiś powód, że masz słabe wyniki, czasem to jest skutek tylko niedoczynności tarczycy, ale często razem z niedoczynnością spada na nas nietolerancja glutenu, a jednym z kluczowych objawów celiakii jest niedobór żelaza / ferrytyny.
            Poproś o skierowanie na badania w kierunku celiakii, można zacząć od p.ciał, ale najskuteczniejsza jest gastroskopia z pobraniem wycinków (nie zawsze widać zmiany kosmków gołym okiem). (u mnie celiakia pojawiła się w dorosłym życiu razem z Hashi, wcześniej nie wpadłoby mi do głowy, że mogę mieć jakiekolwiek kłopoty z jakimkolwiek składnikiem diety...)

            Dawka - na razie tylko wprowadzająca, działa jak lekki dopalacz, ale za kilka dni zapewne poczujesz zjazd, bo to dawka najniższa z możliwych, a tobie zapewne potrzeba będzie większa ilość tyroksyny (patrząc na poziom tsh i fT4).

            Badania - nie badałabym poziomu hormonów po 3 tygodniach na 25, bo 1) za kilka dni (jeśli się poczujesz śpiąca czy rozbita) podniosłabym dawkę na 50 i dopiero po4 tyg. na tej dawce zrobiłabym badanie 2) pamiętasz, że badamy się rano, na czczo i bez tabletki z tyroksyną?

            > jeszcze nie ogarniam do końca mojego stanu przedcukrzycowego

            Nie badaj azotynów, szczawianów, czy innych ketonów, jak wyjdziesz z niedoczynności, to się samo poprawi smile

            Magnez - kup cytrynian / mleczan / jabłczan i przyjmuj 200-400mg na wieczór, wszyscy mamy niedobory... kawa, stres, no wiesz...

            Poproś endo o skierowanie na badania trzypunktowej krzywej cukrowej i conajmniej dwupunktowej krzywej insulinowej, być może masz insulinooporność... kłania się dieta o niskim IG smile więcej ruchu i być może metformina. Nie wystarczy cukier na czczo, to musi być krzywa z obciążeniem, krzywa nie tylko cukrowa, ale i insulinowa. To ważne.

            Wszystkie opisane dolegliwości to objawy niedoczynności tarczycy, na pewno będzie lepiej, tylko cierpliwie uzupełniaj HT i uzupełniaj niedobory. Trzymaj się ciepło!
            • a12argonaut Re: USG - nic nie rozumiem :( 05.12.14, 17:12
              Dziękuję za odpowiedź, piesku i muktprega kiss
              Co do guzka - zobaczymy, jak endo, zapytam na pewno.

              Niedobory - od wyników staram się jeść "żelaziście", nie jest to problematyczne składnikowo (większość tego uwielbiam, jajka codziennie, podrobo/mięsożerna też jestem, dlatego tak mnie dziwi ten niedobór...).
              Magnez biorę prawie "od zawsze", obecnie mam jakiś węglan i cytrynian - tylko faktycznie muszę podnieść dawkę.
              Wit.D zamówię dziś wieczorem, sama widzę, że jak jest słońce, to ożywam (no, o tyle, o ile...). I jak biorę tran/olejek z wiesiołka to skóra jest mniej sucha - więc rzeczywiście, tylko uzupełniać! wink

              Badanie w kierunku celiaklii... owszem, to jest jakiś pomysł. Pszenicę musiałam sama wykluczyć, straszliwie skacze mi po niej cukier i źle się czuję, więc coś jest na rzeczy.

              Krzywą cukrowo-insulinową mam (czteropunktową, hurra!), to właśnie podstawa do diagnozy i mój początek (razem z badaniami hormonalnymi) z endokrynologiem. Krzywa z czerwca:
              0 - gluk. 87, ins. 8,9
              1h - gluk. 157, ins. 179,4
              2h - gluk. 95, ins. 65,2
              3h - gluk. 45, ins. 5,1.
              Cudo... insulinooporność, hipoglikemia reaktywna, stan przedcukrzycowy - jak się patrzy, mam rodzinne obciążenie cukrzycą (troje dziadków) i w obu ciążach miałam cukrzycę wyrównywaną dietą. Diabetolog stwierdził, że gdybym nie schudła 2 lata temu (schudłam na... diecie p.cukrzycowej ustalonej z glukometrem w ręku), to teraz miałabym cukrzycę t.2 w pełni. A i tak należy mnie traktować, jak cukrzyka - biorę metforminę, 3x Glucophage 850 i mam zaleconą dietę. Do tego metformina łagodzi mi PCOS (obniża androstendion).

              • a12argonaut Krzywa była po obciążeniu 75 glukozy, oczywiście.. 05.12.14, 23:24
                n/t
              • pies_z_laki_2 Re: USG - nic nie rozumiem :( 07.12.14, 03:56
                Trafiłam? Hm... pora umierać... big_grin

                3x850? Spora dawka... nie miewasz spadków cukru? Ja łykam "tylko" 750 i miewam zjazdy po jedzeniu...
                • a12argonaut Re: USG - nic nie rozumiem :( 07.12.14, 16:47
                  Na początku (przez dwa tyg.) miałam 1x 750 XR wieczorem, potem 2 tabletki jednorazowo 750 XR wieczorem (do kolacji). Właśnie wtedy zdarzały mi się "zjazdy", nie tyle cukru, bo ten nie spadał poniżej 70, co samopoczucia - jak nie zjadłam w porę, to słabłam i zaczynała mnie potwornie boleć głowa... przechodziło po jedzeniu tongue_out
                  Właśnie ze względu na te bóle głowy obecnie biorę Glucophage 850 (nie XR, czyli o przedłużonym działaniu, ale zwykłe), trzy razy dziennie do głównych posiłków. Co automatycznie zmusza mnie do regularnych posiłków big_grin W sumie trzy główne i w miarę potrzeby/możliwości dwie przekąski. I to działa, tzn. jeśli pilnuję leku, to pilnuję posiłków, rzadziej zdarza mi się nie dojeść na tyle, żeby bolała mnie głowa, a cukier trzyma się pomiędzy 75 a 120 (oczywiście, jeśli trzymam się diety). Ostatnio miałam zmniejszony apetyt, to zdarzyło się cukrom spaść do 69, no i nie daję rady przy wysiłku (np. podbiegnę do autobusu i umieram...), ale to już chyba efekt nałożenia się zużycia cukru i niedoczynności tarczycy. Teoretycznie moja endo twierdzi, że metformina właśnie zabezpiecza mnie zarówno przed hipo- jak i hiperglikemią, stabilizując poziom cukru. Na pewno jest lepiej, niż bez - wtedy cukier w ciągu godziny potrafił mi podskoczyć do prawie 200, a po kolejnej godzinie zlecieć do 45... oczywiście, zależało to też od tego, co zjadłam :\
                  Może dlatego, że biorę metforminę, to nie tyję - waga mi się waha o trzy kilo wte i we wte, ale nie tyję. Ale też nie chudnę, a teoretycznie powinnam, metforminę biorę od czerwca, do września schudłam jakieś 5-6kg, a potem zaczęłam zdychać i wróciło 3kg - i teraz tak sobie oscyluje, odkąd biorę euthyrox to co raz mniej skacze i ma tendencje spadkowe - ważę obecnie jakieś 70-72kg przy wzroście 170, więc ma z czego ubywać. Być może moja waga też ma wpływ na wielkość dawki metforminy.
                  I jeszcze kwestia hormonalna - metformina miała (ma!) mi pomóc również w regulacji cyklu, "wzmocnieniu" owulacji i ciałka żółtego, w złagodzeniu efektów androgenizacji... I muszę przyznać, że efekty są - niektóre dość subtelne, inne dla mnie spektakularne, jak chociażby załagodzenie PMS-ów smile
                  • pies_z_laki_2 Re: USG - nic nie rozumiem :( 08.12.14, 23:55
                    A wiesz, że metformina chodzi w parze z niską wit. B12?
                    • a12argonaut Re: USG - nic nie rozumiem :( 09.12.14, 10:13
                      Wiem, dlatego właśnie uparłam się też na badanie B12, wynik:
                      463, norma 211-911, czyli 36%, nie tragicznie, ale zapewne trzeba będzie pomyśleć choćby o suplementacji podtrzymującej. Czytam forum i szukam supli smile

                      Nieco bardziej martwi mnie teraz informacja z artykułu, który wyszukałaś kiedyś - o wpływie metforminy na obniżenie wyniku badania TSH. Ale o ile dobrze zrozumiałam, kwestia dotyczy osób długo leczonych metforminą, u mnie to na razie 6 miesięcy.

                      Jednak niedobory u mnie (d3 19, ferrytyna 7) świadczą o jakimś przewlekłym procesie zakłócającym przyswajanie, to jest to, co muszę zidentyfikować. Albo alergie/nietolerancje pokarmowe, albo... lekka, za to długotrwała niedoczynność tarczycy - po serii zapaleń płuc (zaczynając od 3-go miesiąca życia a kończąc w wieku lat czterech) zawsze byłam pulchnym dzieckiem, potem nastolatką "przy kości", mimo regularnego wysiłku fizycznego (tańce, judo, pływalnia, zawsze coś było, dwa razy w tygodniu), zawsze niezdarowata fizycznie. Oczywiście to mogła też być kwestia zaburzonych androgenów, teraz już raczej nie dojdę, co tu było od czego - za dużo zmiennych/możliwości.
                      Jestem ciekawa, co powie moja endo, może wskaże mi kierunek, w jakim warto szukać przyczyny - jeśli nie, to chyba pierwsze, co przychodzi do głowy to problemy z glutenem. Na gastroskopię w najbliższym czasie raczej się nie zdecyduję, więc pytanie - czy badanie z krwi można zrobić gdzie popadnie?
                      • a12argonaut przyczyna niskiej ferrytyny?... 09.12.14, 10:33
                        A, jeszcze skojarzyło mi się - ferrytyna może być taka od pięciu lat (ale i od 20, nie wiadomo, bo jej nigdy nie badałam), ale był ku temu powód - przy cesarce 6 lat temu był jakiś zonk z nietypowym unaczynieniem i straciłam coś ze dwa litry krwi (ie wiadomo, bo była na podłodze tongue_out), miałam potem toczoną, chyba dwie jednostki, bo ręką nie mogłam ruszyć, a morfologia była w piwnicy i nie miała siły kwiczeć... A i tak wyszłam ze szpitala z anemią (RBC 3,28, norma od 3,7; HGB 8,8, norma od 12; HCT 27,6, norma od 37) i pół roku brałam sorbifer dulures (czy jakoś tak). Morfologia się wtedy podciągnęła do dolnych widełek (i tak została, więcej, niż te 4,8 RBC to już nigdy nie miałam), ale reszta, hmmm....
                        • a12argonaut Re: przyczyna niskiej ferrytyny?... 09.12.14, 10:37
                          No, dobra, podciągnęła się, te 4,8 czerwonych to nie tak mało wink
                          Ale w październiku miałam 4,72 RBC (prawidłowych, MCV 83,5 (80-97), HGB 13,3 dla 12-16), a ferrytyna leży sad
                          • pies_z_laki_2 Re: przyczyna niskiej ferrytyny?... 12.12.14, 23:42
                            A może pamiętasz coś na temat jednoczesnego niedoboru B12 i ferrytyny / żelaza, co występując razem powoduje, że morfologia wychodzi śliczna?
                            Szukam, szukam, nie mogę znaleźć źródła...
                            • muktprega1 Re: przyczyna niskiej ferrytyny?... 13.12.14, 15:08
                              Może to?
                              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147397342,147397342,Witamina_B12.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,24776,110978476,110978476,Morfologia_a_niedobory_zelaza_B12.html
                              mediweb.pl/diseases/wyswietl_d.php?id=80
                            • a12argonaut Re: przyczyna niskiej ferrytyny?... 13.12.14, 21:17
                              Dziękuję, muktprega kiss
                              Czytałam to ostatnio. O tyle mi się nie zgadza, że ja mam:
                              Ferrytyna 7 (13-150) -4,83%
                              wit. B12 463 (211-911) 36%
                              czyli ten brak żelaza powinien choć trochę wyjść w morfologii, a tu figa:
                              RBC 4,72 (3,7-5,1) 72,86%
                              HGB 13,3 (12-16) 32,50%
                              HTC 39,4 (37-47) 24%
                              MCV 83,5 (80-97) 20,59%
                              to morfologia z października, czyli sprzed półtora miesiąca, badanie ferrytyny i wit. B12 jest z listopada...
                              Swoją drogą wciąż się zastanawiam, czy jest sens suplementować B12. Bo co do reszty, raczej nie mam wątpliwości wink
    • a12argonaut Po wizycie u endo.... 16.12.14, 23:14
      ... w sumie nie jest źle. Chyba. Intuicyjnie raczej się z lekarzem zgadzam...
      Przypomnę wyniki (21.11) - jeszcze nie brałam euthyroxu:
      TSH 3,869 (0,550-4,780 norma), wzrosło w ciągu miesiąca z 2,78
      FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16%
      FT4 1,11 (0,89-1,76) 25,29%
      reszta:
      ATG 241,1 (<60)
      ATPO 42,3 (<34)
      wit. B12 463 (211-911) 36%
      ferrytyna 7 (13-150) -4,38%
      D3: 19ng/ml, dla normy <10 niedobór; 10-30 poziom niewystarczający; druga podana norma to wg. Polskiego Zespołu Ekspertów: dorośli 30-80. -22%
      Po tych badaniach zaczęłam wybłagany Euthyrox 25, ale bez wizyty u endo, tylko po szybkiej konsultacji.
      USG
      "Tarczyca położona w miejscu typowym, o nieco nierównomiernej echogeniczności miąższu, bez cech wzmożonego unaczynienia. W środkowej części lewego płata guzek o nieznacznie podwyższonej echogeniczności, brzeżnie unaczyniony wym.ok. 18x11x14mm, w dolnej częsci prawego płata podobna mniejsza zmiana o nieznacznie podwyższonej echogeniczności, brzeżnie unaczyniona wym.ok. 9x5x5mm.
      Poza tym tarczyca bez zmian ogniskowych.
      Prawy płat tarczycy wym.ok. 55x18x23mm, lewy ok. 52x15x22mm, cieśń gr ok. 2,5mm.
      Okoliczne węzły chłonne niepowiększone." objętość całej tarczycy (z kalkulatora) 19.965 ml.

      Lekarz stwierdził: "Witamy w klubie niedoczynnych" smile O TSH wyraził się - o, to już konkretny wynik, czyli z przeciwciałami wszystko jest jasne. I że ilość przeciwciał nijak ma się do nasilenia szybkości procesu zaniku/zmian zapalnych (bo się przewrotnie dziwiłam, że w zasadzie to one nie są wysokie), że nie da się określić, ile to już trwa i przewidzieć w jakikolwiek sposób ciąg dalszy. Ten większy "guzek" w zasadzie mógłby już nadawać się do biopsji, ale można go poobserwować i zobaczyć czy coś się zmienia na kolejnym USG. Padła też sugestia możliwości, że w USG to niekoniecznie są guzki, możliwe, że to są resztki prawidłowej tkanki - a ta otaczająca jest obniżona echogenicznie i niejednorodna, czyli zmieniona zapalnie. Co być może wyjdzie w kolejnym USG - za pół roku, obowiązkowo.
      I że na razie nie jest źle (to akurat wiem wink), że im szybciej wdroży się Euthyrox, tym lepiej - bo oszczędza się tarczycę i na dłużej starczy, czyli jest szansa na spowolnienie procesu jej degradacji - ale się go nie zatrzyma całkowicie.
      Lekarz bardzo się ucieszył, że Euthyrox (ten wyżebrany na szybko na korytarzu) został już wdrożony. I że pomaga - bo faktycznie, ja czuję się zdecydowanie lepiej (to już trzy tygodnie w sumie, dwa z kawałkiem na dawce 25), aczkolwiek sama widzę, że to chyba nie koniec. W szczytowym momencie w forumowym teście miałam 41pkt, obecnie mogę się przyznać do 31, a i to o złagodzonym nasileniu objawów. Na razie przez miesiąc mam kontynuować tą dawkę, czyli 25. Czuję różnicę, więc na razie nie błagałam o podniesienie dawki, objawy zelżały i dopóki pamiętam, jak było, to wydaje mi się, że to co teraz, to pikuś wink Zresztą objawy podnoszenia /wprowadzania dawki miałam mocno nieprzyjemne, niech się organizm spokojnie przyzwyczaja...Jedyne, co mnie wkurza, to senność, zwłaszcza poranna, nie mogę się dobudzić, nawet, jak wyjdę z łóżka, to mam wrażenie, że mnie wszystko boli i zaraz upadnę, jak się nie położę - i tak do 10 rano...
      Za miesiąc badania, mamy zobaczyć, jak się zachowa TSH i FT4 - czyli jaka jest jego wrażliwość na euthyrox - wspomniane też zostało, że potem zapewne wejdę na 50 i może to na jakiś czas wystarczy.
      Reszta - dostałam nakaz suplementacji D3 dawkami uderzeniowymi (Vigantol, raz w tyg. 1ml, czyli 40kropli) i selen, tabletki 100mg x1 dziennie.
      Żelaza na razie nie - żeby zobaczyć, czy ferrytyna zareaguje na leczenie euthyroxem, czyli sprawdzam, czy tak upośledzone wchłanianie i/lub magazynowanie jest efektem tylko niedoczynności, czy wchodzi w grę coś innego (alergie, pasożyty, nieodwracalne upośledzenie wchłaniania itp.). Jeśli to efekt niedoczynności to ferrytyna powinna bez suplementacji i zmian w diecie "drgnąć", czyli zacząć się uzupełniać. Za tą opcją podobno może przemawiać moja przyzwoita morfologia (RBC 4,72 (3,7-5,1), HGB 13,3 (12-16), MCV 83,5 (80-97)). Jeśli upośledzone zostały mechanizmy wchłaniania już "na stałe", to ferrytyna będzie dalej tak biedować, wtedy będę wprowadzać suplementację - być może i tak będę suplementować, tylko w zależności od wyniku dobrana będzie dawka i sposób podania. Byłoby miło bez suplementacji (chociaż pewnie się nie da), albo z jakąś lekką, bo pamiętam branie żelaza po cesarce - brrrr... żołądek bolał, zapierało mnie na amen (w połogu, cholerciasad), a brałam Sorbifer Dulures, podobno dobrze tolerowany... Na razie bardziej zwracam uwagę na zawartość żelaza w diecie, dorwałam się do pokrzywy - nie wiem tylko, czy to mi nie zafałszuje tego testu wink
      Czyli na razie na miesiąc:
      Euthyrox 25
      Selen 100mg
      Vigantol 1xtydz. 1ml
      i kontynuacja Glucophage 850, 3xdziennie + dieta (w ramach stanu przedcukrzycowego).
      I do badania:
      TSH, FT4 (bez FT3, ale pewnie i tak zrobię), ferrytyna (i znowu, pewnie zrobię też morfologię).
      Ogólnie jestem zadowolona, na szczęście nie muszę być teraz jakoś szczególnie aktywna życiowo, najwyżej się rodzina obrazi za moją pasywność na Święta wink
    • a12argonaut Pogorszenie?... 04.01.15, 21:27
      Ostatnie wyniki (listopad):
      TSH 3,869 (0,550-4,780 norma)
      FT3 2,74 (2,30-4,20) 23,16%
      FT4 1,11 (0,89-1,76) 25,29%
      Diagnoza - niedoczynność tarczycy, Euthyrox 25. Wprowadzony prawie 6 tygodni temu.
      A od trzech dni znowu śpię... po południu wręcz głowa mi opada sad A od dwóch dni czuję się jak z grypą - ciężka głowa, bolące stawy, mięśnie, trochę biegunki/trochę zaparcia, pobolewa żołądek... Może się przytrułam sad ale przysypianie jednak zaczyna być podejrzane wink Nikomu innemu w domu nic nie jest - więc albo coś, co jadłam sama, albo odporność mi padła całkowicie, albo... tarczyca zaczyna dawać znać, że ma za mało tyroksyny...
      Od prawie 6-ciu tygodni biorę 25 Euthyroxu, po wizycie 15 grudnia miałam odczekać miesiąc i zrobić badania. W perspektywie miało być podniesienie dawki do 50.
      Przez ostatnie dwa tygodnie było nieźle, ale zdecydowanie zaczyna być gorzej - dzisiejszy wynik testu forumowego to 35pkt.
      W dodatku zaczęło mi się coś paskudzić z cyklem - poprzednia miesiączka była momentami niemal krwotoczna (ok, już wiem, że to od niedoczynności) i trwała +1dzień więcej. Ostatnia nie dość, że tak samo obfita, to przedłużyła się kolejny dzień (czyli już w sumie 7dni)+2 dni plamienia... O_O.
      Boję się, że jeśli to regres, to będzie coraz gorzej, jak tu przeżyć te pozostałe dwa tygodnie do badań?...
      No i kwestia tego, co w tych badaniach wyjdzie - regres (jeśli to to) mam stosunkowo późny (bo też i niedoczynność raczej średnia i chyba świeża), za to gwałtowny, niemal z dnia na dzień, czy to "zdąży" wyjść w badaniach?... Wiadomo, dla endo liczy się TSH, FT4 tylko pomocniczo. Czy to TSH zdąży zareagować (gdzieś tu na forum padło coś o miesiącu na reakcję TSH)? Czy powinnam z badaniami poczekać jeszcze?

      No i co z badań by się przydało? Z ostatnich mam typowe niedobory: D3, ferrytyna, przyzwoite tylko B12. Robiłam ATPO i ATG, oba ponad normę. USG tarczycy było, wyniki wyżej w wątku. Endo dała do zrobienia za te dwa tygodnie TSH, FT4, ferrytynę (żeby zobaczyć, czy przy Euthyroxie się podniesie sama). Biorę D3 (5000j), selen (100mg), magnez, olej z wiesiołka, tran i czosnek (odporność), glucophage 850 1tabl 3xdz., żurawinę (pęcherz).
      Na pewno będę robić, co kazali wink, do tego morfologię i hemoglobinę glikolowaną. Coś jeszcze warto/powinnam?...
      • muktprega1 Re: Pogorszenie?... 05.01.15, 09:47
        Przeczytaj ten wątek wyzej o wprowadzaniu tyroksyny, może umknął Twojej uwadze:

        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,155236930,155597951,Re_po_mini_konsultacji_i_przed_badaniem_cos_jes.html
        25 jest to najniższa dawka wprowadzająca jak dla dzieciaczka i w zasadzie po miesiącu trzeba powtórzyć badania trójki tarczycowej (w tym Ft3 dołóż ze swojej kasy, który tak pomijają endo) Zasada dla Ciebie na przyszłość - jakakolwiek zmiana w dawkowaniu - lepiej jest zbadać po ok 4 tyg - miesiacu. Oczywiście w dniu badania - nie połykasz tyroksyny, dopiero po wyjsciu z laboratorium.

        Poczułaś się na początku lepiej, bo Twoje spragnione tyroksyny ciało wreszcie ją dostało, ale zostało wbudowane w tkanki, mięśnie, narządy itp i znowu czujesz, że za mało, znowu niedoczynność i normalne jest ze trzeba dawkowanie lekko i z głową podnieść. Większość z nas radzi sobie z tym bez problemu. Nasza choroba wymaga ciutkę podstawowej wiedzy i samokontroli wink

        > Boję się, że jeśli to regres, to będzie coraz gorzej, jak tu przeżyć te pozosta
        > łe dwa tygodnie do badań?...
        teraz przed badaniami dawki już nie podnoś, o za mało czasu pozostało (co najmniej 4 tyg)

        a co do dobrej morfologii a poniżej normy ferrytyny (większość tarczycówek tak ma):

        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,95439285,95439285,Preparaty_zelaza.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html
        docs.google.com/document/d/14O3YlOmDSoPT7oj3d6Y9ycJpx4_Qwoz17nB1Rjg5JGg/edit?pli=1
        • a12argonaut Re: Pogorszenie?... 06.01.15, 16:50
          Dziękuję za odpowiedź kiss

          O wprowadzaniu czytałam, biorę to pod uwagę - po prostu mam wrażenie, że moja niedoczynność nie jest jakaś głęboka, ładnie zareagowałam na tyroksynę, mocną poprawą samopoczucia na dość długo - w sumie trzy-cztery tygodnie czułam się bardzo przyzwoicie, jak na mnie, miałam nadzieję, że te 25 wystarczy, no, może półtorej tabletki - a tu dość nagłe pogorszenie, wpadam w niedoczynność jak w studnię - dziś jest gorzej o kolejne objawy...

          Wiem, że nie mogę podnieść dawki przed badaniami i pamiętam, że pobranie bez tabletki smile
          Martwią mnie tak na prawdę dwie rzeczy - raz, że muszę jeszcze czekać do badań, a co za tym idzie, do podniesienia dawki, i dwa, że przy tak późnym regresie TSH w badaniach wyjdzie "za dobre" (nie zdąży zareagować) i nici wyjdą z "legalnego" (czyli z zalecenia lekarza) podwyższania dawki wink Stąd wątpliwości, czy nie lepiej byłoby poczekać z badaniem ze trzy tyg. od regresu, a z drugiej strony lekkie przerażenie nagłością powrotu objawów i perspektywą odkładania badań wink
          Głupie, wiem, ale źle mi się myśli logicznie :\
          Sprawdziłam w notatkach z wizyty, wg zalecenia badania powinnam wykonać po 15 stycznia, więc myślę, że wykonam - i zobaczymy. Tydzień to może jeszcze przeżyję... A potem najwyżej podniosę tak czy inaczej, leki mam, jeszcze na tydzień (7 tabl.) i receptę na op.100 tabl 25 Euthyroxu, wystarczy do ewentualnej wizyty.
      • a12argonaut Jakie jeszcze badania?... 14.01.15, 12:03
        W piątek planuję pobranie krwi.
        Pamiętam, bez tabletki, leki potem wink
        Zamierzam zbadać:
        tarczycową trójkę,
        ferrytynę (na zlecenie endo),
        morfologię,
        lipidogram,
        hemoglobinę glikolowaną (kontrola cukrzycy).
        B12, D3, aTPO i aTG nie, miałam robione w listopadzie.

        Coś jeszcze warto?...

        Przypuszczam, że tarczycowe wykażą nadal niedoczynność, dzisiejszy test: 40pkt.
        • muktprega1 Re: Jakie jeszcze badania?... 15.01.15, 17:38
          > Przypuszczam, że tarczycowe wykażą nadal niedoczynność, dzisiejszy test: 40pkt.

          uuu, dużo, a jak Ty się czujesz z tym?
          • a12argonaut Re: Jakie jeszcze badania?... 15.01.15, 18:25
            muktprega1 napisała:
            >
            > uuu, dużo, a jak Ty się czujesz z tym?

            Nędznie... chociaż funkcjonować (powolutku i spokojnie) jakoś muszę wink Zestaw jest standardowy: spanie 12-14h, zmęczenie, zakwasy w mięśniach, bóle stawów i głowy, zamulenie i dziurawa pamięć, skóra jak pustynia, szczypiące oczy, stany depresyjne, zziiimno, szczególnie we wszelkie końcówki (nogi w nocy lodowate, nawet jak reszta jako tako), drapie mnie gardło i mam kłopoty z przełykaniem, wraca stan zapalny owego, źle słyszę i chyba niewyraźnie mówię, bo wciąż ktoś chce, żebym coś powtórzyła (a mnie boli gardłosad), moje jelita chyba się na mnie obraziły, włosy też - bo znowu lecą sad I waga - najpierw stanęła, a teraz zaczyna pełznąć w górę... i co dziennie jest ze mną ciut gorzej - ewidentnie mój organizm wymaga konkretnego działania, gdyby to nie było takie gwałtowne, po tych trzech tygodniach względnej normalności, to pewnie zrzuciłabym na zmęczenie/pogodę/stresy itp...
            Ale funkcjonować muszę, dwoje dzieci w domu mocno mobilizuje. Chociaż dom wygląda coraz gorzej, "na szczęście" zaczyna mi to być obojętne - na stres też trzeba siły tongue_out No nic, zobaczymy jutro...
      • a12argonaut Badania kontrolne po 7-miu tyg. Euthyrox 25... 16.01.15, 16:19
        ... i już wiadomo, czemu czuję się tak nędznie... uncertain
        od 7-miu tyg. przyjmuję 25 Euthyrox-u. Po wyrównaniu samopoczucia po wprowadzeniu dawki (na dwie raty, najpierw 12,5, po 5-ciu dniach całą tabletkę 25 Euthyrox-u) przez trzy tyg. czułam się dużo lepiej, od prawie dwóch tygodni mam "zjazd" i szybki powrót objawów niedoczynności, obecnie test forumowy na niedoczynność = 44pkt. sad Endo zleciła badania na 4 tyg. po wizycie (Euthyrox już wtedy miałam wprowadzony), wypadło w tym tygodniu. Dodatkowo biorę Glucophage 850 3x1tabl.; diosminę, Vigantol 40.000ml w dawce 1ml/raz w tyg (poziom D3 był 19 dla normy od 30, dawkowanie wg zalecenia endo), Selen 100mg, magnez (około 450mg czystego/dziennie), olej z wiesiołka, tran, czosnek, Flonidan (p/alergiczne), wit.C, kwas foliowy, żurawinę, doraźnie ziołowe uspokajacze, dieta bogata w żelazo. Badania dziś pobrane - a teraz clou, czyli wyniki:
        Tarczyca:
        TSH 2,411 (0,550 — 4,780), przed leczeniem 3,869
        FT4 1,11 (0,89 — 1,76) 25,29%, przed leczeniem 1,11; 25,29%
        FT3 2,65 (2,30 — 4,20) 18,42%, przed leczeniem 2,74; 23,16% normy te same.
        Biochemia:
        sód w surowicy 140 (138-147) 22.22%
        potas w surowicy 3,8 (3,5-5,1) 18.75%
        wapń całkowity w surowicy 9,3 (8,1-10,4) 52.17%
        żelazo w surowicy 24 (37-145) -12.04%
        hemoglobina glikolowana (HbA1c) 5,44% (4,0-6,0%) wskaźnik wyrównania cukrzycy
        ferrytyna <0,5 (13-150)!!! nieoznaczalna

        Morfologia (tylko podstawowe i nieprawidłowe, za długie na całość):
        WBC 5,52 (4-10) 25.33%
        - MONO% 12 (2-8) 166.67%
        RBC 4,38 (3,7-5,1) 48.57%
        HGB 11,9 (12-16) -2.50%
        HCT 35,8 (37-47) -12.00%
        MCV 81,8 (80-97) 10.59%
        MCH 27,1 (27-34) 1.43%
        MCHC 33,2 (33-36) 6.67%
        PLT 276 (150-450) 42%
        MPV 7,6 (6,1-11) 30.61%
        PDW 64,6 (47,7-59,3) 145.69%
        Microcytosis + (czyli stwierdzona mikrocytoza)
        %MICRO 2,9
        %HYPO 2,2
        %MICRO / %HYPO 1,4

        I wszystko (prawie) jasne... wink
        Niestety, eksperyment endo polegający na braku suplementacji żelaza, na podstawie twierdzenia, że przy leczeniu niedoczynności ferrytyna ma szansę sama się podnieść, spektakularnie spalił na panewce - nie ma już czego podnosić (w listopadzie było 7). Fakt, że z niedoczynności nie wyszłam... Od dziś zaczynam poważną suplementację żelaza, nie ma na co czekać, jest wręcz za późno, bo anemia ukryta przeszła mi już w faktyczną - poprzednia morfologia (październik) była pod tym względem nisko, ale całkowicie w normie - zaczynają się sypać podstawowe funkcje organizmu i z chwili na chwilę będzie gorzej, muszę dostarczyć choć tego, co potrzeba na bieżąco... No i siadła konwersja do FT3. I wejście na głupie pięć schodków wywołuje zadyszkę.

        W sumie ciekawa rzecz, że FT4 jest identyczne, jak przed wprowadzeniem tyroksyny , ale nie rokuje to dobrze, zwłaszcza razem ze spadającym FT3 - ale tu akurat wiadomo dlaczego, siadła konwersja, bo wynik ferrytyny jest taki, że gorzej się nie da tongue_out

        Podsumowując: nie jest dobrze sad
        Wnioski: podnoszę dawkę, na razie spróbuję dojść do 50 Euthyroxu, ale trochę to potrwa, bo podnosić będę chyba co 6, jak wprowadzałam po 12,5 na początek, czułam się obrzydliwie i nie mogłam zostawać sama, miałam kłopoty z sercem i oddychaniem, zasłabnięcia. Od dziś biorę żelazo - mam w domu ChelaFerr MED (30mg) i Cytrynian Żelaza Swansona (25mg), chyba zacznę od ChelaFerr, z kwaśnym sokiem (pamiętam smile), więcej natki z pietruszki (fuj, no trudno...), buraków i sok z pokrzywy. Myślałam o wprowadzeniu wit.K2, ale wapń wygląda przyzwoicie, chyba nie ma takiej potrzeby?... Resztę suplementacji utrzymam.
        W poniedziałek spróbuję zająć endo minutkę między pacjentami (może mnie nie zlinczują...), ciekawe, co powie?.. wink

        Co myślicie o moich pomysłach? Jakieś sugestie, coś przeoczyłam (no, nie myśli mi się najsprawniej uncertain)?
        • a12argonaut errata... 16.01.15, 16:33
          ... Vigantol mam w dawce 20.000/ml i tyle biorę 1x w tyg. Pomyliłam się, oczywiście sad
          • muktprega1 Re: errata... 16.01.15, 19:06
            To wychodzi na dzień 2860 IU dla Ciebie zbyt mała dawka przy wynikach poniżej normy, powinnaś brać 5000 IU osobiście dobrałabym resztę. Czekaj, a w jakich jednostkach D3 - czy ?g czy IU? Sprawdź dobrze smile
            • a12argonaut Re: errata... 16.01.15, 19:20
              Na buteleczce pisze 500 mikrogramów/ml; 20.000 j.m./ml.

              Hmmm...czyli ile to będzie IU? wink

              A jakieś rady/uwagi dotyczące moich pomysłów na najbliższe dni?

              I dziękuję za zainteresowanie kiss
              • muktprega1 Re: errata... 16.01.15, 19:34
                A czyli to co napisałam o D3 aktualne, osobiście brałabym dodatkowo codziennie 2000 w kropelkach czy kapsułkach, najlepiej z tym olejem z wiesiołka, bo dobrze wchłania się w obecności tłuszczów
                j.m to jednostki międzynarodowe czyli IU właśnie, znalazłam przelicznik:

                Wit.D3 - 1 jm = 0,025 µg ; 1mg = 40 000jm

                • a12argonaut dawki wit.D 17.01.15, 13:42
                  Dziękuję, myślę, że spróbuję tak zrobić. Zastanawiam się tylko, jak będzie wygodniej - nie ukrywam, że dawkowanie 1 raz w tyg. ułatwia mi życie w sensie ustawiania kolejności supli, ale wtedy musiałabym brać 1ml + ok. 30 kropli (1 kropla=500j.m.) raz w tygodniu. Druga możliwość to dołożyć do tego, co jest, czyli raz w tyg. 1ml i raz dziennie 4-5 kropli dodatkowo (nie wiem, czy warto tak sobie komplikować dawkowanie...). A trzecia - to dawkować równo codziennie, czyli 10 kropli raz dziennie.
                  Dobrze myślę? Czy wiesz może o jakichś naukowych podstawach przemawiających za którąś z opcji (codzienna vs raz w tyg.)

                  Ku pocieszeniu wszystkich czytających - odkąd suplementuję d3, znacznie zmniejszyły się moje kłopoty ze stanami depresyjnymi - zmniejszyła się zarówno ich wyrazistość, jak czas trwania, łatwiej mi się ogarnąć psychicznie i jestem odporniejsza na "ciosy" zewnętrzne. Niestety, nie bardzo działa na lęki - ale może muszę trochę poczekać...
        • muktprega1 Re: Badania kontrolne po 7-miu tyg. Euthyrox 25.. 16.01.15, 19:26
          Anemia na całego.
          Zobacz dawki żelaza Harmioniaka:

          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html
          Selen 200 do 4h po tyroksynie, żeby miała wpływ na przemianę. Dużo tego bierzesz smile może napisz rozpiskę - dokładnie co ile i o której bierzesz, żeby się suple nie kłóciły miedzy sobą.
          Żelazo mnie nie dziwi, mając tak niskie i niedoczynność to nie ma takiej opcji, żeby samo się podniosło. Brak hormonów tarczycy to równocześnie brak katalizatora do przyjmowania potrzebnych związków z pokarmów i nie mam mowy żeby je uzupełnić dietą w naszym przypadku.
          B12 też na Twoim miejscu podniosłabym do 50% u siebie też taki poziom utrzymuję, sprawdzam co 1/2 roku i najwyżej pobiorę trochę kropelek, dobre Puritans Pride B-Complex z B12 1200 mcg.
          > FT4 1,11 (0,89 — 1,76) 25,29%
          > FT3 2,65 (2,30 — 4,20) 18,42%
          tak się dzieje przy wprowadzaniu najniższej z możliwych dawki tyroksyny, wytłumaczenie masz wyżej w linkach o wprowadzaniu, dlatego zaczynając przygodę z tyroksyną badamy hormony po 4-5 tygodniach, żeby nie dopuścić do takich gwałtownych spadków a powoli piąć się w górę z samopoczuciem i określeniem swojej optymalnej dawki, no ale teraz już wiesz, doświadczyłaś. Gdybym była na Twoim miejscu podniosłabym o następną 25 czyli razem 50, ale wprowadzaną albo po 6 (przy niskim żelazie organizm ciężko znosi podnoszenie o więcej) albo o 12 i za kilka dni następna dawkę. Jak minie pełne 4-5 tygodni na 50, proponuję badania trójki tarczycowej.
          Parametry krwi odpowiadają niedokrwistości, podniesiesz żelazo to i one się unormują. Nad żelazem dziewczyny pracują ok roku, półtora, no to do roboty!
          • a12argonaut Suplementacja 17.01.15, 14:23
            Przede wszystkim - dziękuję, że chce Ci się pisać w moim wątku, kolejny raz to samo do kolejnej świeżynki kiss
            No, to do roboty smile
            W tej chwili wygląda to następująco:
            - na czczo Euthyrox (od dziś 25+6);
            - po min. pół godzinie (wychodzi min.40 min, max 3h, zależy od dnia) przed śniadaniem Glucophage i diosminę (tuż przed, wtedy najlepiej na mnie działa, a niestety problemy z zaparciami sprawiły, że moje hemoroidy, spadek pociążowy, mocno dały o sobie znać i bez diosminy jest niefajnie sad);
            - do śniadania (ok. 10 min. po Glucophage, takie mam zalecenia brania) biorę selen, magnez i zamierzam dołożyć wit.B;
            - przed obiadem (5-7h po śniadaniu) Glucophage, do obiadu olej z wiesiołka, magnez i ew. wit.D;
            - przed kolacją (ok. 5-6h po obiedzie) Glucophage, do kolacji żelazo, wit.C, kwas foliowy, do picia albo słabsza herbata, albo herbata ziołowa, wczoraj zjadłam do tego pół pomarańczy (trochę to problematyczne, ze względu na cukry);
            - tuż przed snem (ok. 2h po kolacji) magnez, tran z czosnkiem (kapsułki), Flonidan, żurawina w kapsułkach (to na pęcherz, osłonowo, na razie udało mi się pozbyć furaginu, ale żurawina jest niezbędna - obecnie mam taką z pokrzywą, bonus wink), ew. melisa i pochodne.
            Może być? wink
            Ze względu na metforminę mam dość uregulowane posiłki, ostatnio śniadanie wychodzi mi późno, bo dosypiam uncertain
            Pytanie o selen - wspomniałaś o dawce 200mg - ja obecnie mam zalecone 100, zwiększyć?... Mogę dołożyć orzechy brazylijskie, lubię wink
            Kwestia żelaza - na razie biorę, co mam (ChelaFerr MED, 30mg), wczoraj wieczorem bolał mnie żołądek sad ogólnie nie najlepiej znoszę suplementację żelaza, brałam kiedyś Sorbifer Dulures, było fatalnie, Ferrum Lek lepiej mi służył. Myślę, o co poprosić na receptę, może uda mi się wydębić w poniedziałek od endo, jak nie, złapię rodzinnego, wyniki mam raczej kwalifikujące. Na dziś mam jeszcze Swansona Iron Citrate 25mg, ale nie mam pomysłu, jak to włączyć do suplementacji, żeby sobie nie zaszkodzić... Boję się wziąć jeden i drugi razem do kolacji, żeby nie obciążać jednorazowo żołądka. Jeśli się nie pokłóci z wit.D, to mogę dołożyć do obiadu, a przełożyć magnez w całości na wieczór. I ogólnie nie jestem w stanie żyć i funkcjonować bez mocnej herbaty, kawę ograniczyłam do jednej małej do śniadania, ale herbata być musi... to chyba też kwestia pobudzania się przy niedoczynności, po prostu organizm się domaga "dopalaczy", np. teraz mam ciągoty do słodyczy, chociaż już od dawna mi nie smakują, bo się odzwyczaiłam. Jakieś sugestie?...
            • muktprega1 Re: Suplementacja 18.01.15, 20:55
              Między magnezem a D3 musi być zachowana 2 godzinna przerwa.

              > - na czczo Euthyrox (od dziś 25+6);
              > - po min. pół godzinie (wychodzi min.40 min, max 3h, zależy od dnia) przed śnia
              > daniem Glucophage i diosminę (tuż przed, wtedy najlepiej na mnie działa, a nies
              > tety problemy z zaparciami sprawiły, że moje hemoroidy, spadek pociążowy, mocno
              > dały o sobie znać i bez diosminy jest niefajnie sad);
              > - do śniadania (ok. 10 min. po Glucophage, takie mam zalecenia brania) biorę se
              > len, magnez i zamierzam dołożyć wit.B;

              qrcze trochę za blisko i za dużo. Nie wiem jak z Glucophage i diosminą - tu Piesek będzei pomocny, a moze spróbujesz jak ja na 5.00 mam nastawioną komórkę na tyroksynę, łykam i śpię dalej i do jakichkolwiek innych supli mija spokojnie 4 h zalecane. Mozliwe?
              • a12argonaut Re: Suplementacja 19.01.15, 09:58
                > > - na czczo Euthyrox (od dziś 25+6);
                > > - po min. pół godzinie (wychodzi min.40 min, max 3h, zależy od dnia) prze
                > d śnia
                > > daniem Glucophage i diosminę (tuż przed, wtedy najlepiej na mnie działa,
                > a nies
                > > tety problemy z zaparciami sprawiły, że moje hemoroidy, spadek pociążowy,
                > mocno
                > > dały o sobie znać i bez diosminy jest niefajnie sad);
                > > - do śniadania (ok. 10 min. po Glucophage, takie mam zalecenia brania) bi
                > orę se
                > > len, magnez i zamierzam dołożyć wit.B;
                >
                > qrcze trochę za blisko i za dużo. Nie wiem jak z Glucophage i diosminą - tu Pie
                > sek będzei pomocny, a moze spróbujesz jak ja na 5.00 mam nastawioną komórkę na
                > tyroksynę, łykam i śpię dalej i do jakichkolwiek innych supli mija spokojnie 4
                > h zalecane. Mozliwe?

                Nie bardzo... Euthyrox biorę o 5:30, a w dni, kiedy odwożę małą do przedszkola wychodzimy z domu o 6:45, czyli śniadanie chwilę po 6:00, razem z małą. Hmm... Glucophage MUSZĘ wziąć do pierwszego posiłku, trudno, ale resztę (selen, diosminę i wit. B) w sumie dałoby się przesunąć na drugie śniadanko, jem je czasami, jak śniadanie było małe ok. 9:30-10:00, zawsze mogę spróbować tak ułożyć posiłki, żeby ten drugi posiłek był na stałe w takie dni.
                A w dni, kiedy mam "wolne" big_grin to raczej nie będzie problem, tyroksyna o 5:30, śniadanie o 9:30. Wit.B chyba nie zaburza wchłaniania tyroksyny?
                Gdybym spróbowała przesunąć tyroksynę na wcześniej, to już będzie noctongue_out Dopóki nie ustalę dawki, wolałabym tego nie robić...
                >
                > Między magnezem a D3 musi być zachowana 2 godzinna przerwa.
                >
                Wydawało mi się, że to między żelazem i magnezem trzeba zachować 2h, między wit D a magnezem też? Poczytam jeszcze...
                A co sądzisz o dołożeniu drugiego żelaza do obiadu? Nie pokłóci się z wit.D?
                No i dawka selenu - biorę 100mg (ważę 70kg), warto więcej?
                No i zwyczajowo - dziękuję kiss
        • a12argonaut ...i zalecenia endo 20.01.15, 14:53
          Mini konsultacja, pomiędzy pacjentami - i mam następujące zalecenia:
          - wziąć żelazo (receptę odbiorę na dniach, to będzie albo Tardyferon, albo Ferrum lek), 2x1tabl do obiadu i kolacji;
          - podnieść dawkę Euthyroxu o 12,5, razem będzie 37,5, zrobić badanie za 6-8 tygodni.
          Ponadto - po wynikach widać, że nadal toczy się proces zapalny, bo FT4 mimo Euthyroxu nie podniosło się ani odrobinę, jest "zjadane" przez stan zapalny. I dowiedziałam się, że TSH (2,411) już ładne i może takie zostać sad I że moooże docelowa dawka to będzie 50, ale na razie zobaczymy, jak będzie po 37,5 Euthyroxu, bo może stan zapalny się wyciszy i nie będzie potrzebna większa dawka...
          Dawkę już podnoszę - od 4 dni biorę o 6 więcej (czyli ok. 31), pierwsze trzy dni lepiej, a dziś już średnio, depresyjnie, lodowate nogi... Na szczęście podnoszenie o 1/4 tabl znoszę zdecydowanie lepiej, jedyny niesympatyczny objaw to problemy ze snem (nie mogę zasnąć, nawet do 4 rano sad), żadnych sensacji sercowych i zasłabnięć (były, jak wprowadzałam po 1/2 tabl.). Rano potwornie boli mnie gardło sad Boję się, że te 37,5 to będzie jednak mało na te 6 tygodni uncertain
          • a12argonaut ciągle stan zapalny?... 26.01.15, 14:32
            Od tygodnia biorę Ferrum Lek, bez większych żołądkowych sensacji.
            Od czterech dni jestem na zaleconej dawce Euthyroxu, czyli ok. 37,5 (półtorej tabletki 25), pierwsze podwyższenie odczułam z ulgą na dwa dni, drugiego - wcale. Z jednej strony dobrze, obyło się bez kołatań i omdlewania, z drugiej - poprawa jest baaardzo niewielka, czuję się zdechła sad
            W dodatku zaczęłam mieć dolegliwości szyjne - do bolącego gardła już się przyzwyczaiłam, ale dziś bolą mnie ślinianki (jakbym dmuchała balony na kopy dnia poprzedniego, oczywiście nic takiego nie miało miejsca), promieniuje do uszu, pobolewa w kierunku karku. Spuchłam, w ciągu dwóch dni +2kg... na dłoniach mam pergaminową skórę, suchą, pomarszczoną, swędzi sad
            Oczywiście może to mieć związek z osłabieniem ogólnym, dziś drugi dzień @ sad oczywiście w wersji niedoczynnej, czyli praktycznie krwotocznej - nawet nie chcę myśleć, jak się ma do tego moja anemia sad
            Zastanawiam się, czy nie nasila mi się proces zapalny w tarczycy, stąd te atrakcje - endo stwierdził, że on się nadal toczy...
            Poważnie się zastanawiam nad podciągnięciem jednak dawki od razu (no, po 6) do 50, czy przy tak aktywnym stanie zapalnym lepiej nie? Selen biorę, zaczęłam też ponownie pić drożdże - to też niezłe źródło selenu.
            • muktprega1 Re: ciągle stan zapalny?... 27.01.15, 09:47
              Nie jesteś pierwszą osobą z anemią, ktora źle znosi podnoszenie dawki, może lepiej dla Ciebie na przyszłość dokonywać zmian co 6 a nie 12? i za np tydzień, jak już nie ma żadnych sensacji dołożyć następną?
              Przeczekaj to złe samopoczucie chwilkę
              • a12argonaut ale ja nie o tym... 27.01.15, 13:26
                Moment, chyba niejasno napisałam sad
                Na dawkę obecną, czyli 37,5, wchodziłam właśnie po 6, czyli do 25 dołożyłam 1/4 tabletki, po wprowadzeniu poczułam się lepiej na dwa-trzy dni, potem miałam dzień mocno depresyjny, z lekkim epizodem lękowym, potem średnio, szóstego dnia wprowadziłam kolejną 6, czyli dziś jestem piąty dzień na zaleconej dawce 37,5... ale po dodaniu kolejnej 6 nie poczułam ŻADNEJ poprawy, nawet na chwilę (w stosunku do dni z 25+6),czyli jest mocno średnio, za to doszły nowe problemy. Dzisiejszy wynik forumowego testu - 40pkt. sad
                Problem mam nie z podnoszeniem dawki, po 6 idzie bez sensacji, spodziewałam się jednak poprawy... owszem jest ciut lepiej, mianowicie przestałam spać po 14-16h, wystarcza 10-12h tongue_out ale reszta bez zmian. Zdaję sobie sprawę, że znakomita część tych objawów nasila się i pokrywa z anemią, a to nie pójdzie łatwo, podejrzewam też, że konwersja w FT3 nadal prawdopodobnie nie działa, bo nie ma na czym (żelazo), i to też pewnie daje objawy (np. w nastroju, bólach stawów i mięśni).
                Ale - pogorszyły i rozszerzyły mi się objawy od strony gardła - to właśnie to, co pisałam, czyli poza bólem samego gardła mam wrażliwą szyję wogóle (jak mnie córka "uścisnęła" to zwyczajnie zabolało), bolą mnie ślinianki (rano, potem powoli przechodzi), promieniuje na ból za uszami, na kark, dziś boli mnie cały tył głowy na dole. Mam wrażenie, że boli, jak ruszam szczęką. Twarz mi opuchła, oczy też... Na wizycie endo stwierdził, że najprawdopodobniej nadal trwa zapalenie - wniosek wysnuty z wyniku FT4, identycznego jak przed leczeniem (25,29%), mimo brania Euthyroxu (tzn. zapalenie "zjada" hormon). Wg zalecenia - biorę selen, zaczęłam też pić zaparzone drożdże. Moja teoria - nadal toczy się proces zapalny w tarczycy, wręcz się nasila...
                I pytanie - czy da się to jakoś szybciej uspokoić, wygasić? Czy jedyne, co mogę, to czekać?...

                Właśnie dlatego myślałam, czy nie podnieść dawki (po 6) do 50, ale po zastanowieniu - może lepiej przeczekać? Podniesienie Euthyroxu może wręcz nasilić objawy, bo uzupełnianie żelaza idzie wolno, konwersja raczej się nie poprawi w najbliższym czasie i przy dołożeniu FT4 rozjazd między hormonami będzie większy, więc i huśtawka samopoczucia najprawdopodobniej się nasili. Co myślicie?
                • muktprega1 Re: ale ja nie o tym... 28.01.15, 14:51
                  Moja teoria - nadal toczy się proces zapa
                  > lny w tarczycy, wręcz się nasila...
                  > I pytanie - czy da się to jakoś szybciej uspokoić, wygasić? Czy jedyne, co mogę
                  > , to czekać?...

                  myślę, że tak właśnie jest jak piszesz, czyli rzut, trzeba go przetrwać. Ja osobiście dawkę podnosiłabym co 6 do 50 i wtedy po 4 tygodniach na pełnej 50 - zrobiłabym badania.

                  Na wizycie endo stwierdził, że najprawdopodobniej nadal trwa zapaleni
                  > e - wniosek wysnuty z wyniku FT4, identycznego jak przed leczeniem (25,29%), mi
                  > mo brania Euthyroxu (tzn. zapalenie "zjada" hormon).

                  jesteś na maleńkiej daweczce wprowadzającej jakby nie było (ja biorę 125 smile)
                  a Twój pozbawiony T4 organizm ładuje syntetyczną T4 we wszystkie tkanki, mięśnie dlatego jest hormonu niewiele we krwi i te proces będzie trwał, dlatego ja dawkę podniosłabym.
                  • pies_z_laki_2 Re: ale ja nie o tym... 29.01.15, 00:48
                    Kilka uwag:
                    - mnóstwo tabletek, ja bym nieco zmniejszyła ich ilość przez zmianę preparatu
                    - badania po 8 tyg. już wiesz, że to nie jest dobry pomysł przy ustawianiu dawki. Zrób wcześniej, po 4 tyg. na jednej dawce, ale...
                    - dawka 37,5 to nadal za mało!!! Ja bym nie czekała az endo za kwartał się ocknie i jednak powie, że to za nisko... Ty już czujesz / wiesz, że 37,5 to za mało! A jakby 50 było za dużo, to zawsze możesz zejść niżej smile
                    - tran i wiesiołek? dlaczego / po co łykasz jedno i drugie?

                    Poproś o zmianę na Glucophage xr - raz dziennie na noc (łykam po kolacji)
                    Zaparcia - łykam cytrynian magnezu, 6mg na kg masy ciała, czyli 300-400 mg dziennie na noc.
                    Tyroksynę łykam na noc, czyli budzik w środku nocy, łyk wody i rano możesz pić co chcesz, brać co chcesz, jesteś wolna smile
                    Masz klasyczne objawy / wyniki dla celiakii... (nie czytałam teraz całego wątku, badałaś się w tym kierunku?) chociażby niskie żelazo i ferrytyna...
                    Stan zapalny w tarczycy można okreslić nie na podstawie fT4, a na podstawie obrazu usg i ew. na podstawie poziomu p.ciał i objawów (chrypka, ból w okolicy szyi, odczynowe węzły chłonne itd). U ciebie jest klasyczna niedoczynność tarczycy i wszystkie tego skutki (a może nawet więcej, tak coś mi to żelazo celiakią zalatuje...).
                    Coś jeszcze? Aaa, trzymaj się ciepło (na dawce 50 już od jutra! smile)
                    • a12argonaut Re: ale ja nie o tym... 30.01.15, 15:01
                      pies_z_laki_2 napisała:
                      > i. Zrób wcześniej, po 4 tyg. na jednej dawce, ale...
                      > - dawka 37,5 to nadal za mało!!! Ja bym nie czekała az endo za kwartał się ockn
                      > ie i jednak powie, że to za nisko... Ty już czujesz / wiesz, że 37,5 to za mało
                      > ! A jakby 50 było za dużo, to zawsze możesz zejść niżej smile

                      Dziś podniosłam o kolejne 6, z zamiarem dociągnięcia za tydzień do 50 i badania na początku marca. Zobaczymy... a na razie kończą się ferie, wracają dzieci - muszę być żywa.

                      > - tran i wiesiołek? dlaczego / po co łykasz jedno i drugie?

                      Jakiś czas temu eksperymentalnie odkryłam, że pomagają mi w zimę uporać się z przesuszeniem skóry - bez tego "zestawu" mam ochotę się zadrapać, uczulam się kontaktowo na byle co itd. Dodatkowo wiesiołek pomaga mi również na przesuszanie się wszelakich błon śluzowych, bez tego jest zdecydowanie gorzej. Liczę też na tran, w kwestii podniesienia odporności, zeszłej zimy nie brałam (tylko wiesiołek) i chorowałam mocniej, niż teraz, tej zimy wciąż mam podrażnione gardło - co można spokojnie przypisać tarczycy - ale przynajmniej jeszcze nie brałam antybiotyków smile W lato tran pewnie odstawię.

                      > Poproś o zmianę na Glucophage xr - raz dziennie na noc (łykam po kolacji)

                      Brałam długodziałające na początku (2 tabl. 750), po kilku miesiącach zmieniłam - z XR miałam kłopoty z ustawieniem posiłków i lekkimi niedocukrzeniami, co skutkowało nie tyle faktyczną hipoglikemią (minimum zmierzone to 60, ale trudno mierzyć w autobusie...), co potwornymi bólami głowy i słabnięciem bez jedzenia sad Nic nie dawało jedzenie z zegarkiem w ręku, bo za dużo tu było zmiennych (jaki posiłek, jaka aktywność, pogoda, mój stan itp. wciąż musiałam się ratować przekąskami), widocznie mój organizm jest mocno wrażliwy na wahania glikemii. Ze zwykłym jest mi wbrew pozorom łatwiej - zarówno regulować posiłki, jak i glikemię po nich. Nie miewam zjazdów - mimo nominalnie większej dawki, no i zareagował metabolizm - na zwykłym zaczęłam powolutku chudnąć, przestałam, jak "zdechła" tarczyca.

                      > Zaparcia - łykam cytrynian magnezu, 6mg na kg masy ciała, czyli 300-400 mg dzie
                      > nnie na noc.

                      Biorę MagnefarB6, to cytrynian w dawce 500 cytrynianu/60 Mg, dwie tabletki w dzień i 4 na noc, przed samym spaniem (w sumie 360 czystego magnezu), już mi się kończy i przejdę na inny preparat, to będę mogła wziąć trochę więcej.

                      > Masz klasyczne objawy / wyniki dla celiakii... (nie czytałam teraz całego wątku
                      > , badałaś się w tym kierunku?) chociażby niskie żelazo i ferrytyna...

                      Nie badałam się w kierunku celiaklii i teraz raczej trudno będzie - od około 5 lat jestem na diecie p/cukrzycowej, w moim wypadku oznacza to poza klasyką (czyli pilnowaniem niskiego IG) wykluczenie pszenicy (podnosi mi cukier jak mało co...), czyli glutenu jem w sumie mało - kromka-dwie żytniego pieczywa dziennie, czasem kasze i gluten "ukryty". Z tym, że moja dieta NIE jest w założeniu bg, po prostu jem to, co nie powoduje mocnych skoków cukru... więc badania w tym kierunku wyjdą niemiarodajne.

                      > Coś jeszcze? Aaa, trzymaj się ciepło (na dawce 50 już od jutra! smile)

                      A, dziękuję bardzo kiss - nogi mam lllllodowwwate, brrr. Ale mam nadzieję na poprawę wink
    • a12argonaut Tyroksyna a metformina 02.03.15, 12:55
      Ostatnio (półtora miesiąca, mniej więcej) zauważyłam objawy wskazujące na zmniejszenie/zniesienie działania metforminy na mój organizm. Glucophage 850 (metforminę) biorę od czerwca (obecną dawkę od października), a Euthyrox od listopada, najpierw 12,5, potem 25 itd., od lutego 50 (obecnie pełne trzy tygodnie). Do niedawna Glucophage nie tylko "trzymało" w ryzach moje cukry (insulinooporność), ale też pomagało regulować zaburzenia hormonalne (PCOS, najprawdopodobniej na tle androgennej nadczynności nadnerczy). Co oznaczało czytelniejszy cykl (prowadzę obserwacje metodą Reotzera), niemal nie istniejący PMS, lepszą kondycję psychiczną. W niedoczynności tarczycy "popsuły" mi się miesiączki (tzn. są jeszcze bardziej obfite, co jest w tym stanie normą), i objaw śluzu, ale reszta funkcjonowała w miarę normalnie - aż do poprzedniego cyklu. Wtedy zaczęłam się zastanawiać - bo wrócił PMS, dość mocny (opuchnięcia, mocne obniżenie nastroju, bolesność piersi itp.). A od wczoraj jestem już pewna, że coś jest nie tak z moją reakcją na metforminę. Wczorajszy cukier po obiedzie (nie bardzo dietetyczny, na co dzień jem skromniej, ale bez przesady - duszone mięso z kurczaka, trochę ziemniaków i papryki konserwowej, gorzka herbata) po 1h to 225! I, oczywiście, zaliczyłam potem zjazd na hipoglikemię - po dwóch godzinach od posiłku, cukier 62 razem z kompletem objawów niedocukrzenia sad
      To właśnie sytuacja, która przy obecnej dawce metforminy (3 razy dziennie 1 tabl. Glucophage 850) nie powinna mieć miejsca... zwłaszcza, że taki obiad to wyjątek w moim jadłospisie. Wg lekarza metformina powinna zabezpieczać mnie zarówno przed takim wyskokiem, jak i spadkiem cukru...
      Oczywiście, zapytam lekarza, co się może dziać. Ale może macie jakiś pomysł (domysł wink) o co chodzi? Moje przypuszczenia:
      1. Przez niedoczynność mam zaburzone cukry ogólnie i muszę restrykcyjnie pilnować diety (tylko co z cyklem?);
      2. Przestaje na mnie działać metformina?... A może to po prostu zaburzenie jej wchłaniania? Wydaje się dość prawdopodobne, ale mało optymistyczne sad
      3. W jakiś sposób trafiła mi się felerna partia leku (mało prawdopodobne).

      Piesku_z_laki, może masz jakieś sugestie?..
      • a12argonaut Cukry skaczą :( 07.03.15, 15:18
        Skacze mi poziom cukru od byle czego... Wczoraj miałam biegunkę niewiadomego pochodzenia i problem - czym może się żywić cukrzyk przy problemach żołądkowych?... Czymś musi sad Skończyło się na bananie i kawałku chleba z masłem, żeby jednak tłuszczem spowolnić cukry - nic to nie dało, wyskoczyłam do 246 sad, potem miałam dwie godziny na poziomach 220-185 i spadek, znowu do 59... Ryż działa tak samo, o gotowanych warzywach nie warto mówić, efekt podobny sad
        Cukry zachowują się jakbym wogóle nie brała metforminy... aż się boję, co by było, gdybym miała ją odstawić uncertain Biorę pod uwagę, że może to być kwestia niewyrównanej niedoczynności, ale chyba nie uniknę konsultacji n/t z lekarzem. Na razie wróciłam do prowadzenia "dzienniczka cukrzyka", żeby lepiej kontrolować, co i po czym się dzieje. Upierdliwe to, ale pomaga też w samokontroli - a w przyszłym tygodniu i tak muszę zrobić badania tarczycowe, to skonsultuję cukry, na razie z endo - a jak braknie koncepcji, to spróbuję znaleźć diabetologa...
    • a12argonaut Czy na docelowej dawce też jest chwilowy "zjazd"?. 03.03.15, 13:27
      Tzn., czy biorąc dawkę (chwilowo) docelową po dwóch-trzech tygodniach też jest zjazd w niedoczynne objawy i potem się wyrównuje?... Czy takie objawy raczej wskazują na potrzebę korekcji dawki? Od trzech tygodni biorę Euthyrox 50, do badań został mi tydzień, a ja znowu zaczynam czuć się nędznie... Śpiąca jestem już cały dzień, chociaż śpię "tylko" 10h (w niedoczynności spałam 14-16h), nie mam na nic siły ani ochoty. Test internetowy na dziś - znowu 39 pkt., a było już całkiem nieźle - 29... Trochę to powtórka z wejścia na dawkę 25, wtedy też zaliczyłam zjazd po dwóch tygodniach zdecydowanej poprawy. No i te szumy za uszami - jakie to wkurzające sad ale czytałam, że wiele z was ma taki objaw. A u mnie wiadomo, że żelazo kwiczy (nieoznaczalna ferrytyna, biorę Ferrum Lek 2x dziennie), więc i konwersja na razie ma prawo leżeć, no trochę to potrwa - ale i tak nie mogę się nie zastanawiać.
      Wiem, że rozstrzygną badania, ale nie mogę się doczekać momentu unormowania dawki - chociaż wiem, że takie pojęcie "dawka docelowa" jest i tak chwilowe sad No i próbuję się rozeznać w sygnałach wysyłanych przez mój organizm - przestałam go rozumieć, co dla wieloletniej NPR-owiczki jest frustrujące wink
      Ile może trwać ustawianie dawki? Niby wiem - w wersji pesymistycznej, resztę życia.... ale dajcie mi jakąś nadzieję, strasznie trudno żyje się tak czołgając się dzień za dniem, nie wiedząc, czy i kiedy będzie w końcu lepiej, będzie się chciało żyć... zresztą - sami wiecie...
      • muktprega1 Re: Czy na docelowej dawce też jest chwilowy "zja 03.03.15, 15:43
        Masz aż trzy powody do kiepskiego samopoczucia:
        - tarczyca
        - niskie żelazo
        - cukrzycowe


        Będziesz miała troszkę trudniej niż np z jedną sprawą do załatwienia, ale wszystko jest możliwe smile No cóz ta 50 to mało, doczekaj jeszcze ten tydzień i wróć z wynikami na pewno trzeba będzie je podnieść.
    • a12argonaut Świeże wyniki - prawie brak poprawy :( 10.03.15, 22:54
      Badania po 4 tygodniach na dawce 50 (Euthyrox), rano bez tabletki. Obok porównawczo poprzednie, na dawce 25. Normy te same.
      TSH 2,406 (0,550 — 4,780) było 2,411, przed leczeniem 3,869
      FT4 1,19 (0,89 — 1,76) 34.48% było 1,11; 25,29%, przed leczeniem 1,11; 25,29% (to nie pomyłka)
      FT3 2,52 (2,30 — 4,20) 11.58% było 2,65; 18,42%, przed leczeniem 2,74; 23,16%

      Morfologia "wskoczyła" w widełki, tylko po wskaźnikach wielkości krwinek (MCHC, RDW, HDW) i anizocytozie widać "przebytą" anemię, ale się poprawia (żelazo suplementuję).

      Hemoglobina glikolowana (HbA1c) 4,77% (4,0-6,0%) czyli wskaźnik wyrównania cukrzycy, było 5,44% - czyli "średnią cukrową" mam coraz niższą - ale cukry z pomiarów skaczą, a ja mam problem z utrzymaniem wagi, zamiast chudnąć - walczę z tyciem...
      Zbadałam jeszcze wapń (bo suplementuję D3), wynik: 9,8 (8,1 — 10,4); 73.91%, wyżej, niż ostatnio (było 9,3; 52.17%). Witamina K do suplementacji?... Czy D3 do zmniejszenia (było 19 przy normie od 30)?

      Obecnie cały czas biorę (oprócz Euthyroxu) glucophage 850, 1 tabl. 3xdziennie, suplementuję wit. D3 ok. 5000, żelazo Ferrum Lek 2xdziennie, wit. B12 podjęzykową Swansona, kwas foliowy, wit C 1000 PP, selen, magnez w różnych preparatach, ogólnie ok. 400 czystego magnezu dziennie.

      Wnioski - przemiana leży sad FT3 nadal spada, mam nadzieję, że jak podciągnę żelazo, to trochę wstanie... FT4 trochę się podniosło, ale coś mi mówi, że dawka będzie docelowo do podniesienia - pytanie, czy już teraz, czy poczekać, aż podniesie się FT3, żeby nie fundować sobie większego rozjazdu? Czy moje samopoczucie ma szansę się poprawić? Obecny wynik w teście - 41pkt...
      Wizytę u endo mam w poniedziałek - ale nie spodziewam się za wiele, już przy poprzednich wynikach było mówione, że mogłoby tak zostać, nawet do zajścia w ciążę, a przez ostatnie 6 tyg. miałam brać 37,5 euthyroxu, do 50 podniosłam samowolnie wink
      • a12argonaut I zalecenia... 21.03.15, 18:35
        Zalecone mam zmniejszenie dawki metforminy do 3x500 (ze względu na nieprzewidywalne skoki cukru) i lekkie podniesienie Euthyroxu - zapisane dawkowanie tygodniowe to 5 dni 50 Euthyrox i 2 dni 75. Mam z tym problem - boję się huśtawki i wskakiwania na wyższe dawki znienacka - ostatnio podnosiłam co 6 (1/4 25 Eutyroxu), bo jak próbowałam o 12,5 to mi serce wyskakiwało...
        Dla przypomnienia, obecne wyniki po 4 tyg. na dawce 50 Euthyroxu:
        TSH 2,406 (0,550 — 4,780);
        FT4 1,19 (0,89 — 1,76) 34.48%;
        FT3 2,52 (2,30 — 4,20) 11.58%.
        Do kontroli za 8 tygodni...

        Myślę, czy nie spróbować tego równiej rozłożyć, np. dodać sobie do tej 50-tki 1/4 tabl. 25 co drugi dzień - wyjdzie sumarycznie ta sama dawka, a ja nie poczuję huśtawki. Co myślicie?

        Reszta zostaje - czyli żelazo, wit.D, selen, magnez itd.
        • muktprega1 Re: I zalecenia... 22.03.15, 09:55
          > Myślę, czy nie spróbować tego równiej rozłożyć, np. dodać sobie do tej 50-tki 1
          > /4 tabl. 25 co drugi dzień - wyjdzie sumarycznie ta sama dawka, a ja nie poczuj
          > ę huśtawki. Co myślicie?

          Zdecydowanie tak, tym bardziej, że znasz swój organizm i sama wiesz jak reagujesz na jakiekolwiek skoki smile
          Ja akurat mam tak samo, jakiekolwiek roszady w małym 6-owym zakresie dokonuję.
          • a12argonaut Re: I zalecenia... 30.03.15, 11:42
            @muktprega1, dziękuję za odpowiedź kiss)

            Ale, pomyliłam się, oczywiście - żeby uzyskać dawkę, jaką zaproponował mi endo, czyli 5 dni 50 i 2 dni 75, to muszę albo codziennie brać 50+6, albo co drugi dzień 50/62... pokićkało mi się sad

            Swoją drogą, czuję się wstrętnie - dzieci przywlokły jakiegoś wirusa i padłam sad
            Zdrowia życzę na Święta smile
      • a12argonaut Metformina - działania różne... 30.03.15, 12:06
        Metforminę biorę zarówno na insulinooporność, hipoglikemię reaktywną, jak i problemy z androgenną nadczynnością nadnerczy, powodującą PCO, hirsutyzm, gigantyczne PMS-y,niewydolność ciałka żółtego i całą powiązaną hormonalnie resztę. Od ustalenia dawki zrobiło się lepiej, PMS-y zrobiły się do przeżycia, złagodniał trądzik, cykle zrobiły się czytelne w objawach (metody obserwacji cyklu wg Roetzera), progesteron w fazie lutealnej 12-20, pięknie.
        Po ostatniej wizycie u endo mam zmniejszoną dawkę metforminy z 3x750 do 3x500 dziennie, bo skakały cukry i pojawiały się hipoglikemie, najprawdopodobniej ze względu na nieustawioną jeszcze dawkę Euthyroxu (problemy z wchłanianiem) i podrażnieniem jelit przez suplementację żelaza (zaparcia/biegunki na zmianę).
        I zonk - zmniejszoną dawkę biorę od dwóch tygodni, dziś jest 12dc (średni cykl 26-29dni) i już widać, że zaczyna się huśtawka - wrócił trądzik, wykres temperatury skacze, jak przy podwyższonej prolaktynie, objaw śluzowy słabo czytelny sad
        Tyle dobrego, że cukry w miarę ok., ale dietę trzymam dość rygorystycznie, pilnuję godzin posiłków itp.
        Badania kontrolne mam zrobić za jakieś 6 tygodni, w lutealnej fazie następnego cyklu.
        A ja czuję się zdechła sad Mimo dawki magnezu ok. 420/dziennie mam tiki powieki, chce mi się spać i nie mogę się doleczyć z wirusa - cała rodzina już przechorowała, a ja padłam i nie wstaję uncertain
        To trochę zamknięte koło - jestem chora, powinnam odstawić żelazo, nie mam żelaza=nie mam FT3, siedzę w niedoczynności, nie przyswajam supli i leków prawidłowo, nie mogę wyzdrowieć, brak energii, coraz większe zamieszanie w hormonach sad
        Może mogę sobie jeszcze jakoś pomóc?... FT3 spada mimo suplementacji żelaza, bo wszystko, co się przyswoi idzie w morfologię (i dobrze, bo to podstawa), a i tak brakuje - a jak przy infekcji odstawię, to ile ja się będę z tego wygrzebywać?..
    • a12argonaut @pies_z_laki, HELP! 04.05.15, 18:27
      Piesku, potrzebuję przypomnienia... W piątek mam kolejne pobranie badań, w tym kontrolne insuliny na czczo i po posiłku (śniadaniu) - czy Ty może wiesz, czy przy takim badaniu kontrolnym (oznaczenie glukozy i insuliny, 0h i 2h po posiłku) bierze się normalnie do śniadania metforminę?... Ja mam zwykłą (do śniadania, obiadu i kolacji), nie XR, i lekarz nic nie mówił - a teraz zaczęłam się zastanawiać, kontaktu do lekarza nie mam....
      Masz z tym do czynienia, może wiesz?...
      • pies_z_laki_2 Re: @pies_z_laki, HELP! 05.05.15, 14:24
        Ja bym nie brała. Ale ja biorę xr, a zwykłej nie znam, tyle wiem, że ponoć jest gorzej tolerowana, ale lepiej wpływa na cała gospodarkę cukrowo-insulinową i łatwiej opanować tycie, a nawet schudnąć (wiem, wiem, chudniecie nie jest głównym celem brania mety, ale jakim wspaniałym dodatkiem smile).

        • a12argonaut Re: @pies_z_laki, DZIĘKUJĘ :* 05.05.15, 20:36
          Tak mi się też wydaje, że bez. W końcu to badanie ma pokazać, czy wrażliwość komórek na insulinę się zwiększyła/wydzielanie się zmniejszyło...

          Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź kiss

          PS. Ja nie schudłam na metforminie w ogóle, ale mnie się udało zejść z wagi 16kg przed rozpoczęciem leczenia - na diecie cukrzycowej wink Ale na zmniejszonej dawce przytyłam 3kg sad
    • a12argonaut Nowe badania - co dalej?... 08.05.15, 18:06
      Mam nowe wyniki, po 7 tygodniach na dawce 56 (50+6, bo endo dała 5dni 50 i 2dni 75).

      TSH 1,697 (0,55-4,78); ostatnio 2,406
      FT4 1,2 (0,89-1,76) 35.63% ostatnio 34,48%
      FT3 2,85 (2,3-4,2) 28.95% ostatnio 11,58%

      Niby dobrze - a ja czuję się zdechła sad Śpię, gdzie popadnie, nie mam siły ogarnąć domu, mam zakwasy w mięśniach po każdym intensywniejszym dniu, marznę... Test internetowy - 30pkt. Czyli jest lepiej, ale to jeszcze chyba nie to sad
      Niedobory uzupełniam, selen biorę. Konwersja trochę ruszyła. A ja wpadam w depresję z bezsilności, kiedy ja będę w miarę normalnie funkcjonować?! sad

      Co dalej?
      • a12argonaut Jakieś sugestie?... 11.05.15, 12:59
        Zobaczę jeszcze co powie endo, ale myślę o podniesieniu dawki, może do 62, 75 wydaje mi się za dużo - konwersja co prawda ruszyła, ale chyba zbytnie podwyższenie dawki może spowodować rozjazd hormonów... ale tak, jak teraz - to raczej za mało.
        Jakieś rady?
      • muktprega1 Re: Nowe badania - co dalej?... 12.05.15, 23:54
        > Niby dobrze - a ja czuję się zdechła sad Śpię, gdzie popadnie, nie mam siły ogar
        > nąć domu, mam zakwasy w mięśniach po każdym intensywniejszym dniu, marznę... Te
        > st internetowy - 30pkt.

        samopoczuciu się nie dziwię biorąc pod uwagę bardzo niziutkie wyniki:

        > TSH 1,697 (0,55-4,78); ostatnio 2,406
        > FT4 1,2 (0,89-1,76) 35.63% ostatnio 34,48%
        > FT3 2,85 (2,3-4,2) 28.95% ostatnio 11,58%

        Ft3 leży i kwiczy, coraz niższe, a to przez żelazo, Ft4 niziutkie, najlepiej sie czujemy w okolicach >60% i to obydwa, zobacz jak dużo Ci brakuje. Osobiści próbowałabym podnieść tyroksynę, tylko, że nie wiadomo jak będzie wyglądać sprawa z T3. A Ty jak myślisz?
        • a12argonaut Re: Nowe badania - co dalej?... 16.05.15, 20:46
          Odwrotnie, FT3 poszło trochę do góry - z 11% do 28%, zaczyna być widać, że żelazo się wchłania smile z tabletek, ale zawsze.
          Mimo to boję się podwyższać radykalnie, chyba faktycznie pobiorę 62,5 (połówkę 125 Euthyroxu) i zobaczę, co się będzie działo - wydaje mi się, że jak przemiana ruszyła, to przy takim lekkim podniesieniu hormony się nie rozjadą i pójdą ciut do góry. Mam wrażenie, że osłabł stan zapalny tarczycy - mam jakby ciut chudszą szyję wink, może dlatego w końcu hormony zaczęły "wstawać". Poza tym jest coraz cieplej, więcej słońca - ogólnie łatwiej, chociaż życie jakby intensywniejsze...

          Ostatnio odgrzebałam swoje wyniki sprzed półtora roku, kiedy zaczynaliśmy starania. Jakimś cudem miałam zbadaną całą trójkę i było:
          TSH 1,759
          FT4 1,12 (0,89-1,76) 26.44%
          FT3 3,00 (2,3-4,2) 36.84%
          badanie było w lutym, w kwietniu zaszłam w ciążę i poroniłam ją w 7-mym tygodniu, w październiku zaczęłam spać 16h/dobę...
          A przy tych badaniach czułam się w miarę normalnie, owszem zmęczona, ale tak jak już od lat sad Czyli jest spora szansa, że tarczyca mi szwankuje od dawna, a po poronieniu zaostrzył się stan zapalny - i mam, co mam.
          Tym bardziej wydaje mi się, że nie mam się gdzie śpieszyć z podwyższaniem dawki, owszem, trudno się funkcjonuje, ale lepiej chyba organizm przyzwyczajać powoli po latach niedoboru hormonalnego...

          Podsumowanie - na razie dodam sobie te 6, kontynuuję suplementację żelaza, selenu, wit D3. Metforminę mam zwiększyć, bo przestała mi w dawce 3x500 hamować androgenną nadczynność nadnerczy i cykle mi się zaczęły bujać... na razie jest nieźle - ale to wiadomo, pierwsze dni nowej dawki wink
    • a12argonaut Bieżące wyniki - co myślicie? 23.06.15, 16:56
      Wyniki z dziś, siedem tygodni na dawce 62,5 Euthyroxu. Z suplementacją żelazem, magnezem, selenem, D3, K2, do tego metformina 3x850.

      TSH 1,392 (0,55-4,78) poprzednio było 1,697;
      FT4 1,66 (0,89-1,76) czyli 88,51%, poprzednio było 1,2 (35.63%);
      FT3 2,98 (2,3-4,2) czyli 35.79%, poprzednio było 2,85 (28.95%).

      Czyli - chyba ku lepszemu... Czuję się średnio, raczej źle, zwłaszcza ostatnio - śpiąca, bez chęci do życia, bolą mnie stawy... Czy to kwestia rozjazdu hormonów?... FT3 powoli idzie do góry, czyli konwersja działa, ale niepokoi mnie tak szybki wzrost FT4 - bać się nadczynności? Zmniejszyć dawkę?
      • muktprega1 Re: Bieżące wyniki - co myślicie? 23.06.15, 19:06
        > FT4 1,66 (0,89-1,76) czyli 88,51%, poprzednio było 1,2 (35.63%);
        > FT3 2,98 (2,3-4,2) czyli 35.79%, poprzednio było 2,85 (28.95%).

        Podwyższenie dawki o 6 jednostek tyroksyny zaledwie na pewno nie spowodowało takiego skoku Ft4 z 35% do 88%, czyżby rzut?? Nie wygląda mi to na nadczynność, ale też i taka duża rozpiętość pomiędzy hormonami z niskim T3 nie służy.
        Najlepiej byłoby, jakby udało Ci się przetrwać na tej dawce ewentualnie o 6 obniżyć, jak już będzie mocno źle. Za miesiąc powtórzyłabym jeszcze raz wynik.
      • pies_z_laki_2 Re: Bieżące wyniki - co myślicie? 25.06.15, 19:14
        Argo, jakie p.ciała tarczycowe badałaś? Atpo, atg, trab?

        Czy robiłaś usg tarczycy? Może warto powtórzyć?
        • a12argonaut Re: Bieżące wyniki - co myślicie? 25.06.15, 20:37
          @pies_z_laki, przeciwciała badałam wszystkie smile
          ATG 241,1 (<60)
          ATPO 42,3 (<34)
          to na samym początku, jeszcze przed leczeniem.
          TRAB-y badałam ostatnio, na prośbę endo, wynik:
          < 0,30 IU/L, dla normy: nieobecne: < 1,22

          @muktprega1, właśnie bardzo mnie zaskoczył taki wzrost. Może to i rzut?... Od dwóch tygodni boli mnie gardło sad i tarczyca wydaje się powiększona, jakby o "rozmytym" zarysie.

          Myślałam właśnie o powtórzeniu USG, ostatnie było pół roku temu, wyszedł m.in. guzek 18x11x14mm - do obserwacji.
          Nie odczuwam żadnych objawów nadczynności, raczej chodzę śpiąca - spróbuję utrzymać dawkę i powtórzę badania - na razie nie jestem zapisana do endo, więc się nie przyznam wink
          • muktprega1 Re: Bieżące wyniki - co myślicie? 26.06.15, 07:39
            > właśnie bardzo mnie zaskoczył taki wzrost. Może to i rzut?... Od
            > dwóch tygodni boli mnie gardło sad i tarczyca wydaje się powiększona, jakby o "r
            > ozmytym" zarysie.

            > Nie odczuwam żadnych objawów nadczynności, raczej chodzę śpiąca

            ten opis może odpowiadać rzutowi, wtedy do góry windują przeciwciała, a samopoczucie stopniowo spada. Magnezy bierzesz?
            • a12argonaut Re: Bieżące wyniki - co myślicie? 26.06.15, 13:14
              Biorę magnez, w sumie 475mg czystego magnezu (225 z jabłczanu i 250 w postaci diglicynianu), i selen, w dawce 210.

              Poczytałam trochę o rzutach i owszem, jakby pasuje - śpiąca, słaba, szybko się męczę i czuję się jak przy grypie - gardło, głowa, stawy, odczucie jak przy gorączce...

              Hmmm.... czy przy pobraniu za miesiąc jest sens sprawdzać przeciwciała? Tamto badanie było w listopadzie.

              A i tak chyba muszę przeczekać... dobrze, że to wakacje już :\
      • a12argonaut Wyniki kontrolne po miesiącu... 26.07.15, 23:12
        Nieco zaniepokojona ostatnimi wynikami, powtórzyłam badania po miesiącu - akurat parę dni przed zaczęłam się lepiej czuć wink
        Obecnie biorę Euthyrox w dawce 62,5, metforminę 3x850 (początki cukrzycy, PCOS), selen, magnez, kwas foliowy, żelazo i wit. D3, wit K2, wit. C i żurawinę (pęcherz), diosminę (żylaki). Przed badaniami na dwa tygodnie odstawiłam żelazo i D3 (po pół roku suplementacji), żeby sprawdzić poziomy.
        Wyniki bieżące, obok, do porównania, poprzednie. Normy są te same.
        TSH 1,422 μIU/ml (0,550-4,780), poprzednio 1,392;
        FT4 1,27 ng/dl (0,89-1,76) 43.68%, poprzednio 1,66 czyli 88,51%;
        FT3 2,77 pg/ml (2,30-4,20) 24.74%, poprzednio 2,98 czyli 35,79%.

        Morfologia w normie, bez skrajnych wartości, hemoglobina glikowana (HbA1c) 5,27 % (4,0-6,0%) - badam w ramach kontroli wyrównania poziomu cukru, trochę mnie zaskoczyła, bo ostatnio było poniżej 5% - ale w sumie to logiczne, w końcu miałam zmniejszoną dawkę leków, dawkę metforminy 3x850 biorę ponownie dopiero od miesiąca, wcześniej było 3x500 i 2x500+1x850.
        Cóż, samopoczucie mam dopasowane do wyników - średnie, ciut śpiąca, ciut zdechła, wszystko wymaga dużego wysiłku uncertain Jedyna niepokojąca rzecz - szlag trafił regularne cykle, poprzedni budzi same wątpliwości, czy wogóle była owulacja, bo temperatura wzrosła minimalnie (chociaż PMS z depresją obecny), a w tym cyklu skróciło mi miesiączkę, a w 13dc dostałam krwawienia śródcyklicznego (5dni), pierwszy raz w życiu tak dziwnie mi się ułożyło O_O... Badałam też prolaktynę, ale to jest ok. Chyba poszukam jakiegoś zorientowanego gina, bo mój to tylko mówi, że "Proszę Pani, w tym wieku (37l), to już tak przedmenopauzalne zaburzenia..." grrrr.... a może?...

        Wyniki suplementacji są... hmmm.... średnie:
        ferrytyna 11,9 ng/ml (13-150) czyli -0.80%, była tak niska, że aż nieoznaczalna;
        wit D3 35 ng/ml (Niedobór < 10;Poziom niewystarczajacy 10-30;poziom wystarczajacy 30-100;Toksycznosc > 100;wg. PZE:dorosli: 30-80) czyli 7.14%, podnosiłam z poziomu 19 sad;
        B12 badałam w czerwcu, wyszło 604 pg/ml (211-911), ale tu w zasadzie nie miałam niedoborów.
        Zbadałam przeciwciała, ale ktoś się pomylił i mam zbadane
        ATG 76,0 U/ml (< 60) w grudniu miałam 241;
        TRAb < 0,30 IU/L (nieobecne: < 1,22);
        a miało być ATPO...

        Robiłam też USG kontrolne, wynik będę miała w poniedziałek, ale z pogawędki w gabinecie wychodzi, że jest praktycznie jak było - tarczyca o tych samych wymiarach, czyli ok. 19 ml, o nieco nierównomiernej echogeniczności, guzek w prawym płacie (mniejszy) bez zmian, guzek w lewym płacie nieznacznie urósł (ma ciut powyżej 2cm w najszerszym miejscu). Dr badająca bardzo się dziwiła, że choruję, wg niej obraz jest jak w zdrowej tarczycy, żadnych oznak zapalenia, nierówność echogeniczna w granicach błędu aparatu...

        To co się działo miesiąc temu?... Gdyby to był typowy rzut, powinno cokolwiek wyjść w USG, prawda?... Nie mówiąc o przeciwciałach... Gdyby nie moje parszywe samopoczucie, podejrzewałabym błąd labu, ale ja czułam się okropnie, dosłownie tydzień przed obecnym badaniem przestałam się budzić w nocy zlana potem, przestało mnie boleć gardło i stawy...

        Na razie grzecznie wracam do D3 i żelaza sad
        A co z euthyroxem?
        Na razie myślę zostawić dawkę euthyroxu, dać organizmowi szansę na stabilizację. Zwłaszcza, że mam kłopoty z dostosowaniem dawki metforminy, na obecnej miewam zjazdy cukru, a mniejsza z kolei nie daje dobrej odpowiedzi ze strony układu hormonalnego (PCOS). Chociaż, jeśli tendencja spadkowa się utrzyma, to we wrześniu czeka mnie podwyżka dawki (zimniej się zrobi, no i będę musiała zwiększyć aktywność).
        Co myślicie?
        • muktprega1 Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 27.07.15, 22:13
          > FT4 1,27 ng/dl (0,89-1,76) 43.68%, poprzednio 1,66 czyli 88,51%;
          > FT3 2,77 pg/ml (2,30-4,20) 24.74%, poprzednio 2,98 czyli 35,79%.

          Wolne hormony świadczą , że jednak przeszłaś rzut, stąd to koszmarne samopoczucie, bóle stawowe, taka trochę jakby grypa w objawach, ale bez grypy smile
          dobrze, że masz dość krótko ten rzut wink Znam osobę, która pół roku miała odlot z wysokimi przeciwciałami. Moje też trwają na szczęście ok m-ca. Jeśli prowadzisz swoją tabelkę z wynikami (bardzo przydatne narzędzie) opisz z lekka rzut i wpisz wyniki, będziesz już umiała rozpoznać następne (tfu, tfu, żeby się w ogóle nie pojawiły!).
          Oba wyniki hormonów są zbyt niskie, ja będąc na Twoim miejscu podniosłabym tyroksynę może o jakąś 12? Najlepiej stopniowo co 6 za kilka dni następne 6.
          Samo Ft3 niskie, ale masz winowajcę:
          >ferrytyna 11,9 ng/ml (13-150) czyli -0.80%, była tak niska, że aż nieoznaczalna

          trzeba zweryfikować moim zdaniem dawki żelaza, albo zmienić preparat, napisz proszę, co i ile bierzesz. Może trzeba zmienić godziny pomiędzy suplami?
          D3 -ta paskuda też u mnie spadła z powodu całkiem niedużej przerwy, już drugi raz tak sie dałam wpuścić w maliny.
          • a12argonaut Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 28.07.15, 15:23
            Jak na mnie, to wolne hormony nie są złe wink Przed rzutem było FT4 35.63% i FT3 28.95%( teraz odpowiednio 43,68% i 24,74%), czyli obecnie i tak jest nieźle, tylko konwersja szwankuje.
            Cały czas zastanawiam się, czy rzut może nie pozostawić żadnego śladu w USG? Powinno być chyba coś widoczne, zmniejszenie, uszkodzenie miąższu, naciek zapalny... a tu nic.

            Co do żelaza - po pierwsze zrobiłam przerwę w suplementacji na 10 dni, a po drugie... mam kłopoty z przyjmowaniem żelaza, mój układ pokarmowy się buntuje - widocznie metformina i żelazo to za dużo sad Staram się więc brać co najmniej jedną tabletkę dziennie, chociaż zalecone mam 2 (biorę Ferrum lek, więc trudno będzie o coś łagodniej przyswajalnego). Biorę po kolacji, razem z kwasem foliowym i witaminą C. Staram się popić sokiem owocowym (z wyciskarki, marchewka z jabłkiem, albo pomarańczowy, mieszany z sokiem z pokrzywy - nie zawsze mam czas i siłę na to niestety, zresztą nie powinnam - po sokach skacze mi cukier), unikam na kolację mlekopochodnych, jem w sumie sporo jajek, zielonego (natka, różne sałaty), uwielbiam buraki (i znowu - cukier...), jem pieczywo pełnoziarniste i z ziarnami.

            Dziękuję Ci za odpowiedź. Czyli w sumie:
            pilnować żelaza, ile organizm wytrzyma;
            dalsza suplementacja D3 - 5000 dziennie;
            podnieść Ethyrox? szczerze mówiąc, boję się, cały ostatni miesiąc trzęsłam się o nadczynność... ale spróbuję na razie dać 6 więcej, zaraz wyjeżdżam i będę funkcjonować intensywniej, nie zmarnuje się wink, a jak będzie ok, to podniosę do 75.
        • madami Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 28.07.15, 13:40
          Jeżeli mimo suplementacji masz takie słabe wyniki D3 i ferrytyny to ja przyjrzałabym się Twojej diecie, coś w niej powoduje, że składniki odżywcze nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego.
          • a12argonaut Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 28.07.15, 15:41
            Ferrytynę wyjaśniam wyżej - problem jest nie z wchłanianiem, ale z braniem...
            Co do D3 - czytałam, że uzupełnia się powoli - a tu niewątpliwie postęp jest, chociaż ślimaczy... W ciągu pół roku podniosło się z 11 do 35, czyli wskoczyłam w normę, a teraz będę uzupełniać dalej...
            Diecie spróbuję się przyjrzeć - ale tu nie mam dużego pola manewru, muszę trzymać dietę przeciwcukrzycową, a że nie mam za dużych możliwości manipulacji dawką leków, to pilnuję zawartości posiłków, inaczej narażam się na hipoglikemie (mam hipoglikemie reaktywne) - przy zbyt wysokim IG posiłku mam skokowe cukry i zjazd, a przy zbyt małym udziale węgli złożonych - zjazd powolny, długie niedocukrzenie i paskudny ból głowy. Generalnie nie wykluczam ani glutenu (chociaż jem go mało, bo pszenica baaardzo podnosi mi cukier, więc jej nie spożywam), ani produktów mlecznych (lubię, nie powodują u mnie żadnych problemów i są "łatwym" źródłem wapnia), za to jem mało strączkowych, bo chociaż lubię, to właśnie po nich mam dwudniowe kłopoty żołądkowe.
            Może ta niska przyswajalność to kwestia braku eutyreozy? W końcu moje wyniki wskazują na to, że jeszcze nie wyrównałam niedoczynności, prawda? A w stanie niedoczynnym wchłanialność jest zaburzona...
            A na co dokładnie powinnam zwrócić uwagę, jeśli chodzi o dietę? Bo leki i suple staram się oddzielać od siebie czasowo i brać w komplementarnych zestawach (żelazo z kw.foliowym i wit.C, witD3 z witK2 i olejem z wiesiołka, do obiadu itp.). Jedyne, co robię "źle", za to świadomie - to kawa... 1 filiżanka dziennie, po śniadaniu. I morze herbaty - nie umiem funkcjonować bez herbaty, to chyba też jest powiązane z niedoczynnością, potrzebuję tej dawki stymulacji, od razu lepiej się czuję sad
            • muktprega1 Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 28.07.15, 22:15
              >Może ta niska przyswajalność to kwestia braku eutyreozy?

              to na pewno też:
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104975959,120941715,Dla_watpiacych_najnowsze_wyniki_ferrytyny_i_B12.html
              Podrzucę Ci parę linków nt żelaza w innej formie, może akurat coś wypróbujesz:

              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142557216,155735167,Re_FT4_ponad_norme_Prosba_o_ocene_wynikow_.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,151899487,155479531,Re_Doradzcie_preparat.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html
              Mały cytacik z art angielskiego z translatora:

              "Czego należy unikać w przyjmując w tym samym czasie żelazo? Unikaj pokarmów bogatych w wapń, kawy, herbaty czy wina (garbniki zakłócać wchłaniania), włókna otrąb, czekoladę"

              No widzisz - Twoje morze herbaty... , znajdź sobie jakąś inną? Zielona? Yerba?
              • a12argonaut Re: Wyniki kontrolne po miesiącu... 30.07.15, 12:31
                Nie cierpię zielonych herbat, brrr.... ani czerwonej, a mate smakuje jak zaparzona słoma sad

                No, nic, spróbuję znaleźć smaczną owocową....

                Dziękuję kiss
        • a12argonaut Kolejna weryfikacja po rzucie 21.09.15, 20:10
          Minęło 6 tygodni, odkąd podniosłam dawkę (kosmetycznie, po rzucie jednak bałam się więcej) na 68 Euthyroxu. Metformina nadal 3x850. Samopoczucie - zrywami lepiej, ogólnie raczej do bani: bóle stawów, duże zmęczenie popołudniowe, psychiczna huśtawka. I brak owulacji - obecnie mam 35dc i... nic, nadal jestem przed owulacją (prowadzę obserwacje). Ostatnie dwa cykle też były zaburzone. I clou, czyli dzisiejsze wyniki:
          TSH 1,607 µIU/ml (0,550-4,780), poprzednio 1,422, w rzucie 1,392;
          FT4 1,49 ng/dl (0,89-1,76) 68.97%, poprzednio 43.68%, w rzucie 88,51%;
          FT3 2,80 pg/ml (2,30-4,20) 26.32%, poprzednio 24.74%, w rzucie 35,79%.
          Ze względu na rzut i błąd w poprzednich badaniach powtórzyłam przeciwciała, wyszły oba w normie. Z kolei w ramach przedłużającego się cyklu badałam hormony płciowe - wyszły ok, poza jedną rzeczą - androstendionem, miałam już wysoki przy innych badaniach, obecnie 5,17 (0,3-3,3) czyli 162.33% odzywa się moje PCOS sad
          Wracając do tarczycy - konwersja zdycha sad biorę selen, zmieniłam żelazo, biorę tardyferon 2x dziennie, staram się ograniczyć herbatę, ale ciężko idzie. Co dalej, kochane? Boję się podnosić tyroksynę, hormony się rozjadą bardziej... Przy tych 88% FT4 czułam się fatalnie. Czekać, zmniejszyć?
          • muktprega1 Re: Kolejna weryfikacja po rzucie 22.09.15, 09:34
            FT4 - 68.97%
            masz na bardzo dobrym poziomie zależny wynik bezpośrednio od dawki tyroksyny, więc tej nie ruszaj, po prostu uzbrój się w cierpliwe podnoszenie Ft3 przez suple, napisz plan i dawki przyjmowanych wszystkich preparatów, może coś tu zaburza konwersję?
    • a12argonaut Kolejne wyniki... i ciąża 02.11.15, 19:25
      Chyba się udało - po prawie dwóch latach, po roku od wdrożenia leczenia tarczycy, zaszłam w ciążę. Oczywiście, po poprzednim poronieniu, dmucham na zimne, więc natychmiast poleciałam na pobranie, HCG, progesteron, trójka tarczycowa. Ciąża potwierdzona, HCG 92,1, progesteron 32 - w normie, nawet nie skrajnej. I clou programu:

      TSH 1,987 (0,55-4,78), przy ostatnim pobraniu (21. września) było 1,607;
      FT4 1,40 (0,89-1,76) czyli 58.62%, przy ostatnim pobraniu było 68.97%;
      FT3 2,90 (2,30-4,20) czyli 31.58%, przy ostatnim pobraniu było 26.32%.

      Dla porządku - nadal biorę 68 Euthyrox-u, 3x850 Glucophage (Metformax gorzej znosiłam). Suplementacja z lekami wygląda następująco:
      6:00 Euthyrox
      8:00 śniadanie, Glucophage, selen (210mcg), magnez (225mg);
      13:00-14:00 obiad, Glucophage, wit. D3 (5000), wit. K2 (100);
      19:00 kolacja, Glucophage, wit.C (1000), kwas foliowy (800), żelazo (Tardyferon 1 tabl, Swanson Iron citrate, Swanson Chelated Iron, w sumie 80+18+25=123mg).
      Przed snem reszta, czyli magnez 250mg, żurawina, ziołowe uspokajacze, cynk.
      Tardyferon miałam brać 2 tabl dziennie (z obiadem i kolacją), ale mój żołądek mnie za to nie lubi sad z tymi Swansona chyba jest trochę lepiej. Pamiętam, żeby żelazo jeść z czymś kwaśnym i nie z nabiałem. Chyba trochę lepiej z przemianą, pilnuję tego żelaza, ale więcej nie dam rady brać - i tak mam lekką biegunkę i nieprzyjemne ruchy jelit, teraz doszły wzdęcia w ramach początków ciąży. Nie jestem pewna, czy mogę brać żelazo - problem w tym, że chyba muszę, inaczej przemiana mi siądzie dokumentnie, a za chwilę poleci i morfologia (ostatni wynik ferrytyny z lipca 11,9 ng/ml (13-150) czyli -0.80%).

      Zalecenie mojego endo - jak zajdę w ciążę, podwyższać Euthyrox od razu do 75.
      Chyba tak zrobię, widać tendencję spadkową (niższe FT4 i ciut wyższe TSH, niż we wrześniu), pytanie, czy to nie będzie za mało? Jeśli miałabym wnioskować po samopoczuciu (nie tragiczne, chociaż szybko się męczę, błyskawicznie wyziębiam, ale nie jestem jakoś szczególnie śpiąca, nawet mam kłopoty ze snem, chyba nerwowe, chociaż senność powoli narasta - normalne) - to na razie wystarczy, aczkolwiek to bardzo wczesny etap ciąży (5tydz.).
      I kiedy powtarzać badania tarczycy? Z lektury wątków wychodzi, że za 2 tygodnie...
      • a12argonaut Po dwóch tygodniach 15.11.15, 16:44
        Obecnie w siódmym tygodniu ciąży, od dwóch biorę 75 Euthyroxu (wcześniej brałam 68).
        Wyniki:
        TSH 1,69 (0,55-4,78), poprzednio było 1,987;
        FT4 1.51 (0.89 - 1.76), 71.26%, poprzednio było 58.62%;
        FT3 3.07 (2.3 - 4.2), 40.53%, poprzednio było 31.58%.

        Wygląda chyba nieźle... konwersja nawet zaczęła działać, choć chyba poziomy hormonów jeszcze za bardzo rozjechane - samopoczucie mocno średnie, stawy bolą, zmęczona jestem ciągle, w głowie kłąb waty - ale to można zrzucić też na ciążę...

        Jakieś sugestie?...
        Planuję powtórzyć badania za dwa tygodnie, bez podnoszenia dawki - czy za wcześniej, bo żył szkoda?
        • muktprega1 Re: Po dwóch tygodniach 16.11.15, 08:55
          > Jakieś sugestie?...
          > Planuję powtórzyć badania za dwa tygodnie, bez podnoszenia dawki - czy za wcześ
          > niej, bo żył szkoda?

          Tak, tak, zrob za 2 tyg, wiesz lawinowo spada Ft4 w ciąży. Powodzenia smile
          • a12argonaut Re: Po dwóch tygodniach 16.11.15, 10:44
            Dziękuję kiss
      • a12argonaut Ciąża - 9 tydzień 30.11.15, 11:57
        Sam początek 9-go tygodnia, badania trochę mnie zaskoczyły - są praktycznie identyczne, jak dwa tygodnie temu. Dawka od miesiąca Euthyrox 75.

        FT4 1.52 (0.89 - 1.76), 72.41% poprzednio było 1.51 (71.26%);
        FT3 3.07 (2.3 - 4.2), 40.53% poprzednio było 3.07 czyli identycznie, 40.53%;

        TSH gdzieś wcięło, laboratorium nie zrobiło...
        Aż się zastanawiałam, czy czegoś nie pomieszali, żeby poziomy hormonów wyszły do tego stopnia identycznie O_O
        Wyniki chyba przyzwoite, cały czas się boję, że nie wyłapię w porę zwiększonego zapotrzebowania. Dawki chyba na razie nie ma co zwiększać, chociaż samopoczucie siadło - choruję, kaszel, gardło, gorączka, do tego oczywiście dieta cukrzycowa (a cukry robią co chcą :\), więc łażę zmęczona i śpiąca, ale to już uroki stanu i pory roku chyba.
        A może dołożyć ćwiarteczkę? wink
        • muktprega1 Re: Ciąża - 9 tydzień 01.12.15, 09:20
          Hmm .. rozważyłabym inne laboratorium, poważnie.

          > A może dołożyć ćwiarteczkę? wink

          Hmm... jeśli ten wynik > FT4 72.41% jest prawdziwy, to zdecydowanie nie ryzykowałabym
      • a12argonaut Ciąża 11 tydzień 20.12.15, 15:47
        Poprzednie wyniki okazały się adekwatne, czyli na 75-tce Euthyroxu zostałam.
        Wyniki dzisiejsze (czyli minęło 3tyg):
        TSH 1,093 (0,55 - 4,78)
        FT4 1.32 (0.89 - 1.76) czyli 49.43%, poprzednio było 72.41%
        FT3 2.8 (2.3 - 4.2) czyli 26.32% poprzednio było 40.53%

        No i zaczyna mi lecieć w dół morfologia - to jeszcze nie tragedia, mieszczę się w normach, ale parametry spadają:
        RBC 4,14 (4,0-5,0);
        HGB 13,5 (12,0 - 16,0);
        HCT 37,8% (37,0 - 47,0);
        MCHC 35,9 (33,0 - 36,0);
        RDW 11,7% (11,0 — 15,0);
        HDW 2,3 (2,2 - 3,2).
        To są te podchodzące do granicy - było lepiej sad

        Żelazo biorę (Tardyferon), dietę trzymam (cukrzycową, mocno restrykcyjną), z żelazem biorę kwas foliowy, wit C.
        Pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie się lepiej przyswajało, jak podniosę dawkę Euthyroxu - pytanie tylko, o ile?... 12 na razie wystarczy, czy podnieść 25?
        • muktprega1 Re: Ciąża 11 tydzień 21.12.15, 11:41
          Wiesz, musisz sama podjąć decyzję, nie wiem, jeśli zrobiłabyś za dwa tyg Ft4 i Ft3, to może 12 wystarczy? Ale może lawinowo spadać Ft4 i może lepiej 25? Ale w dwu dawkach najpierw 12 a za kilka dni znowu?
          • a12argonaut Re: Ciąża 11 tydzień 21.12.15, 11:57
            Zobaczę, i tak nie mogę podnieść gwałtownie, bo źle reaguję :\
            Dziś dołożyłam 6, za trzy dni dołożę następne. Święta idą, będę pewnie aktywniejsza z konieczności. Problem w tym, że nie "czuję" objawów - ciąża miesza mi w odczuciach, a kondycja ogólna i tak jest nędzna. Może rzeczywiście spróbuję powtórzyć za dwa tygodnie.
            Dziękuję Ci i życzę Wesołych Świąt kiss
      • a12argonaut Ciąża 13 tydzień - wyniki 04.01.16, 15:21
        Badanie po dwóch tygodniach od ostatniego, od tych dwóch tygodni Euthyrox 88.
        Ostatnio jestem osowiała i bardziej śpiąca, poza tym wciąż marznę - owszem, jest zimno, ale to nie powód, żeby mieć lodowate stopy w ciepłych skarpetach, pod kocem w mieszkaniu, gdzie jest 22/23st. sad
        Wyniki:
        TSH 0,813 (0,550 — 4,780), poprzednio było 1,093;
        FT4 1.49 (0.89 - 1.76) czyli 68.97%, poprzednio było 49.43%;
        FT3 2.87 (2.3 - 4.2), czyli 30.00%, poprzednio było 26.32%.

        Czyli FT4 ładnie, nie ma na razie co podwyższać, za to siada konwersja - ostatnio przy podobnym poziomie FT4 miałam 40% FT3 sad
        Ki czort? Organizm sobie nie radzi? Czy za mało żelaza?... Biorę Tardyferon, raz dziennie 1tabl., ostatnia morfologia nie była powalająca, może brać dwie tabletki?... Ciężko będzie, i tak mam kłopoty z żołądkiem uncertain
        Jakieś sugestie?....
        • muktprega1 Re: Ciąża 13 tydzień - wyniki 04.01.16, 19:42
          A bierzesz magnez? Koleżance tuasiczek ładnie pomógł przy żelazie:

          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,144412080,144412080,tuasiczek_wyniki_objawy_i_prosba_o_wskazowki.html#p147451820
          zacytuję, bo nie wiem czy w gąszczu postów trafisz:

          "ale musze powiedziec, ze od czasu jak biore magnez, to nie mam problemu z przyjmowaniem zelaza, takie male cos, a wczesniej byla biegunka, teraz nawet problemy z zoladkiem sie uspokoily..."

          Może selen na poprawę konwersji?:
          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,56562676,56562676,selen_w_ciazy.html

          Czy żelazo bierzesz na noc? Polecane z dużymi dawkami np wit C - 1000




          • a12argonaut Re: Ciąża 13 tydzień - wyniki 05.01.16, 14:34
            No, to hurtem - w kolejności dobowej biorę:
            - Euthyrox 88,
            - selen w dawce 200, duphaston,
            - wit.D3 ok. 5000 (Vigantol), wit.K2 100, wapno, czosnek (kaps. olejowe),
            - Tardyferon, kwas foliowy 800, wit.C 1000 (Swanson),
            - magnez (Swanson cytrynian 225 i Olimp 250 z B6, w sumie 475 czystego magnezu), żurawinę, potas, cynk, jod (endo kazał), duphaston.
            Nabiał z daleka od żelaza, samo żelazo z posiłkiem, niestety, ze względu na cukrzycę ciężarnych nie mogę się ratować sokami warzywnymi i owocami (całkowity szlaban mam na buraki, podroby), nie wiedzieć czemu ograniczyli mi też spożycie jajek do 3 tygodniowo (WTF? chyba tak z marszu w ramach "standardowej" diety dla otyłych cukrzyków, a nie z faktycznej potrzeby, więc trochę to odpuszczam - uwielbiam jajka), stąd też mniejsza podaż żelaza z pokarmów, chociaż zdecydowanie więcej jem produktów pełnoziarnistych - ale też w ograniczonej ilości.
            Może to też trochę ten jod... ale tu nie mam wyboru - dziecku potrzebny.
            Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to brać więcej żelaza, niestety. Może pomieszać preparaty? Po Tardyferonie i Ferrum mam biegunki, a po Sorbiferze zaparcia tongue_out może się wyrówna wink
            Muktprega, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź kiss
            To o selenie - ważne, przeciwciała mi spadły, więc myślałam o odstawieniu - a okazuje się, że muszę tego pilnować i brać - moje kłopoty z tarczycą zaczęły się 6 miesięcy po poronieniu i mogły być właśnie poporodowym zapaleniem tarczycy, po poronieniu też się zdarza.
      • a12argonaut Ciąża - badania w 17tc i 24tc... 21.03.16, 13:13
        Badania w 17tc, przy dawce 88 Euthyroxu:
        TSH 1,562 (0,55 - 4,78), w 14tc było 0,813;
        FT4 1,27 (0,89 -1,76) czyli 43.68%, w 14tc było 1,49;
        FT3 2,99 (2,30 - 4,20)czyli 36.32%, w 14tc było 2,87.
        Czyli sytuacja była jasna, wyrównane, ale niskie hormony, więc dawka została podniesiona do 100 Euthyroxu, no i fajnie. Problem mam z badaniami z ostatniego tygodnia, czyli na dawce 100 od 6 tygodni:

        TSH 0,613 (0,55 - 4,78);
        FT4 1,27 (0,89 - 1,76) czyli 43,68%, wynik bez zmian O!;
        FT3 2,70 (2,30 - 4,20) czyli 21.05%, spadło...

        Cały czas biorę żelazo (Tardyferon), suplementuję D3, magnez, selen, jestem na diecie cukrzycowej. Morfologia spadła, aczkolwiek bez tragedii, tylko hematokryt mam poniżej normy (36,6 dla normy od 37), podobno w ciąży to fizjologiczne.

        Co zrobić z takim wynikiem?... Hormony nisko, niżej niż przed zwiększeniem dawki, ale i TSH niziutkie, a ja najprawdopodobniej będę kwalifikowana do cesarki sad
        Mam na razie dwie rozbieżne opinie - gina, który twierdzi, że jest to świetny wynik i nic nie zmieniać, oraz diabetologa, który przytomnie stwierdził, żebym olała TSH i jeśli czuję się zmęczona - podwyższyła dawkę, bo hormony powinnam mieć wyżej.
        Oczywiście, zapytam też endo, problem w tym, że nie wiem, kiedy będę miała szansę.
        Doświadczone, co myślicie?... Gdyby nie kłopot z ewentualną kwalifikacją do cc, pewnie bym się mniej przejmowała i podwyższyła... nadczynność raczej mi nie grozi wink
        • muktprega1 Re: Ciąża - badania w 17tc i 24tc... 22.03.16, 08:09
          Hm, trudno tak radykalnie się wypowiadać, ale sama widzisz, że zapotrezbowanie na Ft4 nadal jest, osobiście pomimo niskiego Ft3 podniosłabym dawkę Ft4, ale wolałabym , żeby ktoś to potwierdził lub zaprzeczył.
          Widzisz u niektórych podniesienie T4 powoduje również "popędzenie" Ft3, a u niektórych powoduje większy rozdźwięk pomiędzy hormonami. Zalecenie jest, zeby mieć ht w górnej połowie, więc masz miejsce.
          Jak się czujesz z tymi hormonami, odczuwasz niższe Ft3?
          • a12argonaut Re: Ciąża - badania w 17tc i 24tc... 22.03.16, 13:59
            Odczuwam zmęczenie, lekką depresję, suchość skóry (kostki dłoni, jak tarka), w zasadzie można to przypisać i ciąży i alergii - wiosenne pylenie olszy, do tego ból spojenia łonowego (co już jest ciążowe ewidentnie).
            Endo powiedział - nie zwiększać, za miesiąc badania i wejście na dawkę 125. Ostatecznie mogę sobie dołożyć 6, ale widać, że endo to traktuje jak placebo wink, żebym się lepiej poczuła.
            Teraz też pomyślałam - te badania to pewnie efekt również mojej zwiększonej aktywności (dwa tygodnie byłam praktycznie sama z dwójką dzieci) i olbrzymiego poziomu stresu (stan praktycznie terminalny w najbliższej rodzinie), to hormony spadły...
            Może na razie skupić się na podaży żelaza? Jestem tu zdana na suplementy, ze wzgl. na dietę cukrzycową mam mocno ograniczone owoce i zakaz podrobów oraz niektórych warzyw (np. buraków, gotowanej marchewki). Na razie biorę 1 Tardyferon - może wziąć przez jakiś czas dwa? Ciąża mocno "zjada" żelazo, a ja praktycznie mam tyle, ile wezmę w tabletce - ferrytyna na 3 miesiące przed zajściem w ciążę wyszła w badaniach 11,9 sad więc organizm mam bez zapasów i zdaje się, że to właśnie zaczyna wychodzić.
            A za cztery tygodnie badania.

            @muktprega, dziękuję za odpowiedź, łatwiej się myśli i porządkuje pewne rzeczy kiss
      • a12argonaut Ciąża 27/28 tydzień... i "głupie" wyniki 11.04.16, 16:23
        Badania z przełomu 27/28tc (poprzednie były 4 tygodnie temu), dawka została bez zmian, 100 Euthyrox-u.
        TSH 0,640 (0,55 - 4,78), poprzednio 0,613;
        FT4 1.06 (0.89 - 1.76), czyli 19.54%, było 43,68%;
        FT3 2.52 (2.3 - 4.2), czyli 11.58%, było 21.05%.

        Jednak trzeba było zwiększyć dawkę po poprzednich badaniach sad
        Czuję się... źle. Fizycznie i psychicznie. Albo śpię pół dnia, albo budzę się o 3 w nocy i nie mogę zasnąć do 6. Zmęczona. Psychicznie - coraz gorzej, do lekkich stanów depresyjnych doszły stany lękowe, do tego inne ciążowe "uroki": duszności, wysoki puls (przy ciśnieniu 105/65, a ja zwykle w ciąży wysokociśnieniowa jestem), waga rośnie niewspółmiernie do diety, puchnę - to może też ciążowe - drętwieje mi podbicie prawej stopy (jak od dużej opuchlizny, możliwe, że to kwestia ułożenia dziecka). Najuciążliwsza jest depresja i ogólne zmęczenie - zamiast cieszyć się wyczekaną ciążą, ja krzyczę na dzieci, albo płaczę z byle powodu.
        Ciekawe, co powie endo, ja zaczynam podwyższanie dawki, trudno. Nie przeciągnę jeszcze prawie 3 miesięcy na takim poziomie :\
        Tylko dlaczego TSH nie wzrosło?... Wszystko nisko. W zasadzie to już trzeci trymestr, HCG nie powinno obniżać TSH. Według różnych opracowań, albo mam aktywną depresję kliniczną, albo wolne hormony są wiązane przez białka... ale dawkę i tak podwyższę, TSH będę się martwić w 34 tygodniu (w ramach klasyfikacji do cc lub porodu sn z zzo) Na razie chyba o 25?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka