kjopa3
12.06.15, 19:32
Witam. Zacznę od tego, że w maju poroniłam w 10 tygodniu. Następnie zrobiono mi USG tarczycy w którym pokazał się guzek w PP 4mm hipoechogeniczny z przepływami typ Vty do weryfikacji bac. Tarczyca normoechogeniczna. PP ok. 4, PL ok. 4 ml. Wtedy zrobiłam 16.05.15r było to 4 dni po krwawieniu poronnym
TSH- 2 (0,27-4,2),44,02%
FT4-14,04 (12-22), 20,40%
Teraz 09,06,15r byłam u endokrynologa. Lekarka powiedziała, że ze względu, że chcę się dalej starać o dziecko trzeba zbić TSH najlepiej do 1 a maksymalnie może być 1,5.
Dziś 12,06,15r zrobiłam pakiet badań tarczycowych i wyszło mi tak w innym labolatorium:
TSH - 1,480 (0,270-4,200) 30,79%
FT4 - 14,13 (12-22) 21,30%
FT3 -5,32 (3,10-6,80) 60%
anty-TPO -8,8 (0,0-34,0)
anty-TG - <10,00 (0,0-115,0)
Czyli nie mam zapalenia tarczycy i Hashimoto? Lekarka we wtorek widząc TSH 2 kazała brać Euthyrox 25 - pół tabletki codziennie lub całą co drugi dzień. Dziś jak odebrałam wynik to się zdziwiłam ty TSH i nie wiem czy mam w końcu brać te tabletki czy skonsultować się znowu z lekarzem. W tamtym roku pod koniec marca TSH miałam 1.5. I od tamtego roku ciągle mam jakieś dolegliwości. Mówią, że alergia ale nie zawsze te leki pomagają. Ściskanie w gardle zwalają na refluks. Robiłam test wasz a tarczycę i wyszło mi 25. Może mi coś doradzicie bo jestem nowa i za bardzo jeszcze nie wiem co i jak. Może jednak jakiś psycholog bo już nie wiem o co chodzi z tym moim zdrowiem. Aha i mam już dziecko 6 lat było wtedy wszystko ok a teraz staraliśmy się 5 cykli.