oby.watel
22.12.10, 16:12
Jak wiadomo w wieczór wigilijny zwierzęta mówią ludzkim głosem. Czy w związku z tym humanitarne jest uśmiercanie karpia zanim zdąży cokolwiek powiedzieć?
Wydawało by się, że kto jak kto, ale Franciszek Karpiński wykaże odrobinę więcej empatii.
Bóg się rodzi, karp truchleje
Wielkim młotkiem w łeb walony
Z przerażenia wzrok mętnieje
Gdy jest z wprawą patroszony
Potem przez godzinę całą
jest smażony wraz z ościami
A gdy jeden to za mało
To się dopcha kiełbasami