Dodaj do ulubionych

O rozpasaniu młodych

16.06.11, 21:41
Bezczelna ta dzisiejsza młodzież: po 8 h już by chcieli do domu, a zamiast na darmowe staże iść, to myślą o rodzinie i dzieciach. Jak tak można!

gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91736,9774590,Mlodzi_z_syndromem_Scarlett_O_Hary.html
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: O rozpasaniu młodych 16.06.11, 22:33
      grzespelc napisał:

      > Bezczelna ta dzisiejsza młodzież:

      do czego to doszło, moiściewy! Dzieci im się zachciewa! samodzielności i zarobków!!!

      Ta damulka, która się dziwuje, że dzisiejsze 24 latki biorą pod uwagę dzieci - powinna biologicznie się dokształcić. Wówczas by wiedziała, że 24 lata to czas, w którym kobieta powinna o drugim dziecku myśleć....biologicznie to najlepszy czas.
      • diabollo Re: O rozpasaniu młodych 16.06.11, 23:03
        a000000 napisała:

        > grzespelc napisał:
        >
        > > Bezczelna ta dzisiejsza młodzież:
        >
        > do czego to doszło, moiściewy! Dzieci im się zachciewa! samodzielności i zarobk
        > ów!!!
        >
        > Ta damulka, która się dziwuje, że dzisiejsze 24 latki biorą pod uwagę dzieci -
        > powinna biologicznie się dokształcić. Wówczas by wiedziała, że 24 lata to czas,
        > w którym kobieta powinna o drugim dziecku myśleć....biologicznie to najlepszy
        > czas.
        >


        Rzeczywiście, tutaj zgodzę się z czcigodną A000000 (choć niekoniecznie w kwestii "biologicznego najlepszego czasu").
        Chuj musiał strzelić wielu młodych ludzi czytających ten idiotyczny tekst.

        Pamiętacie czcigodnego Stephena i te wszystkie nasze "mądre rady", wszak chuja warte?

        Najwyraźniej obecnie jest jeszcze gorzej i zaprzeszły problem czcigodnego Stephana stał się naprawdę masowy i to w całej UE.

        Kłaniam się nisko.
        • a000000 Re: O rozpasaniu młodych 16.06.11, 23:36
          diabollo napisał:

          >Najwyraźniej obecnie jest jeszcze gorzej i zaprzeszły problem czcigodnego Steph
          > ana stał się naprawdę masowy i to w całej UE.

          tylko widzisz... opisujący zjawisko pracę ma, zarabia, jest samodzielny.... a wiesz przecież, że syty głodnemu nie wierzy.
          Kilka lat temu GW opisywała Włochy... jak to kawalerowie, lat 40, siedzieli masowo na garnuszku rodziców - bo nie byli w stanie się usamodzielnić... Teraz tak jest w Hiszpanii....
          A i u nas młodzi bez wsparcia rodziców wiele nie zdziałają..
    • gaika Re: O rozpasaniu młodych 16.06.11, 23:46
      W Polsce nie ma prognoz popytu i podaży pracy. Nie mamy planów długookresowych, które będą mówiły, jakie specjalizacje będą potrzebne za 5, 10 czy 15 lat.

      British Royal Society zapytane o rekomendacje dla przyszłych studentów co do wyboru kierunków z tzw. przyszłością powiedziało było, że nie da się przewidzieć i zagwarantować dobrego wyboru(zapotrzebowanie na pewne zawody może się zmieniać dość gwałtownie) dlatego młodzi powinni wybierać kierunki jak najmniej specjalistyczne, a jak najbardziej rozwijające myślenie-matematyka, fizyka teoretyczna i filozofia-a ma to służyć łatwości przekwalifikowywania się w odpowiedzi na zmiany na rynku pracy.
    • fnoll Re: O rozpasaniu młodych 17.06.11, 01:08
      w tle tego wywiadu straszy dość absurdalne założenie, że każdy mógłby mieć domek, dwa samochody i udzielać wywiadów - wystarczy tylko odpowiednio postępować

      a przecież to jest fizycznie niemożliwe, żeby każdy tak miał

      i to jest problem, przed którym się niestety ucieka, również w cytowanym tekście

      posłużę się parafrazą:

      "Żeby odbyć praktyki w prestiżowym sklepie sieciowym, na których bardzo mi zależało, odkładałam stypendium naukowe. Wiedziałam, że bardzo mi się to przyda w życiu i to czego nauczę się tam w trzy miesiące, nie dowiedziałabym się przez trzy lata studiów. Robiłam rzeczy mniej lub bardziej ambitne. Nie zapłacono mi za to nawet złotówki. Za to dostałam propozycję pracy na kasie."

      czy da się to sprzedać jako success story? procedura postępowania ta sama co u pani z wywiadu

      tylko bez domku i dwóch samochodów

      bo nie ma opcji, żeby wszyscy mieli domek i dwa samochody

      rozciągając to na skalę globalną - zwyczajnie zabrakłoby żelaza
      • grzespelc Re: O rozpasaniu młodych 17.06.11, 08:02
        > w tle tego wywiadu straszy dość absurdalne założenie, że każdy mógłby mieć dome
        > k, dwa samochody i udzielać wywiadów - wystarczy tylko odpowiednio postępować
        >
        > a przecież to jest fizycznie niemożliwe, żeby każdy tak miał

        Ano, o tym pisałem niedawno na starym forum.

        > bo nie ma opcji, żeby wszyscy mieli domek i dwa samochody
        >
        > rozciągając to na skalę globalną - zwyczajnie zabrakłoby żelaza

        Żelaza starczy, samochody wytrzymują po kilkadziesiąt lat. Tyle, że każdy by chciał nowy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka